Dodaj do ulubionych

lot samolotu 102 obali wersję MAK

15.04.11, 20:56
- już te 2 loty powinny dać sporo informacji

ale potrzebny jest jeszcze jeden lot
w Smolensku

Niech nr 102 podchodzi do ladowania po ścieżce która winien leciec 101 10 kwietnia

a kontrolerzy tym razem niech udzielają infromacji zalodze takich jak powinni
zgodnie z tym co widza na ekranie monitora

załoga bedzie zobowiązana to sterowania samolotem zgodnie z nakierowującymi informacjami podawanymi przez kontolerów

samolot bez problemu bedzie leciał po scieżce do wysokosci decyzji

ekran bedzie sfilmowany o polecenia nagrane

nie trzeba wielkiej analizy
by dowieść ze 10 kwietnia
kontrolerzy celowo podawali błedne informacje załodze

Dlaczego ? W jakim celu ?
Obserwuj wątek
    • qwakacz Re: lot samolotu 102 obali wersję MAK 15.04.11, 21:29
      niegracz napisał:

      > a kontrolerzy tym razem niech udzielają infromacji zalodze takich jak p
      > owinni

      A jakich powinni ?
      www.samoloty.pl/index.php/artykuly-lotnicze/5061
      "Korzystanie z RSL jest nieco inne, niż z zachodniego PARa. Różnica polega na odmiennej procedurze stosowanej na Wschodzie, a odmiennej procedurze stosowanej w NATO i w ogóle na Zachodzie. Ale to tylko kwestia sposobu wykorzystania systemu, bowiem zachodni kontroler radaru precyzyjnego podejścia mógłby hipotetycznie usiąść przed wskaźnikiem RSL, a następnie „pojechać” po swojemu, i wice-wersa.

      Na Wschodzie pilot zgłasza przelot ustalonych punktów (1000 m, 600 m, dalsza, bliższa, itd.), a nawigator RSL potwierdza mu to podając odległość do progu pasa. Nawigator RSL w zasadzie włącza się tylko w ustalonych miejscach, ale także zawsze wtedy, gdy pilot odchyla się od osi pasa bądź w płaszczyźnie pionowej – od ścieżki podejścia. Wówczas podaje mu komendy, np. „5 stopni w lewo” bądź „zmniejsz zniżanie o połowę”. Za każdym razem pilot potwierdza otrzymanie takiej komendy podając swoją wysokość. Z kolei wg procedury NATO wykonuje się tzw. „talk down”. Kontroler radaru precyzyjnego podejścia (odpowiednik nawigatora RSL) wygłasza ciągły monolog podając poprawki bądź potwierdzając przemieszczanie się samolotu po ustalonej ścieżce podejścia. Przy okazji, kontroler radaru precyzyjnego podejścia nie powie „pięć stopni w prawo” tylko „kurs 265”, jeśli kurs pasa wynosi 260 stopni. Niemniej jednak w ten ciągły trajkot pilot nie jest w stanie się włączyć, więc tu się nie potwierdza. Kontroler radaru precyzyjnego podejścia wie, że pilot go słyszy, bo widzi, czy pilot wykonuje jego komendy.

      Oczywiście, piloci 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego znają obie procedury, a także wiele innych procedur cywilnych. Co innego jednak znać coś, a co innego „wyrastać” w kulturze USL z RSL. Dlatego pilot Tu-154M mógł przestać odpowiadać nawigatorowi RSL, bo w NATO to nic strasznego, tak właśnie się tu lata. A z kolei dla rosyjskiego nawigatora RSL była to sytuacja nienormalna, wręcz niepokojąca.

      Co innego to kwestia wykonywania komend nawigatora RSL (kontrolera PAR). Jeśli nakazuje on przejście do lotu poziomego, a następnie przejście na wznoszenie, to tego ignorować nie wolno, bo zejście pod ścieżkę, a zwłaszcza na małej odległości od pasa, czyli na małej już wysokości, to bardzo niebezpieczne"
      • ae911truthorg Re: lot samolotu 102 obali wersję MAK 16.04.11, 09:09
        qwakacz napisał:

        > Na Wschodzie pilot zgłasza przelot ustalonych punktów (1000 m, 600 m, dalsza, b
        > liższa, itd.), a nawigator RSL potwierdza mu to podając odległość do progu pasa
        > . Nawigator RSL w zasadzie włącza się tylko w ustalonych miejscach, ale także z
        > awsze wtedy, gdy pilot odchyla się od osi pasa bądź w płaszczyźnie pionowej 
        > 211; od ścieżki podejścia.


        Wówczas podaje mu komendy, np. „5 stopni w lewo” bądź „zmniejsz zniżanie o połowę”.



        Co innego to kwestia wykonywania komend nawigatora RSL (kontrolera PAR). Jeśli
        > nakazuje on przejście do lotu poziomego
        , a następnie przejście na wznoszenie, t
        > o tego ignorować nie wolno, bo zejście pod ścieżkę, a zwłaszcza na małej odległ
        > ości od pasa, czyli na małej już wysokości, to bardzo niebezpieczne"


        Podkreśliłeś nie to, co jest istotne.
        Z moich podkreśleń wynika jednoznacznie, że kontrolerzy nie wykonywali swoich obowiązków.
        • absurdello Po pierwsze, wg tego radaru co tam był, to 16.04.11, 10:08
          kontroler nie miał szans określić dokładnie ich prędkości pionowej, bo nie miał odczytu ich dokładnej wysokości (brak sygnału z transpondera w samolocie i brak sygnału z "transpondera" oralnego przez krótkofalówkę). Miał tylko nieprecyzyjny odczyt graficzny typu rozmazana plamka na tle linii ograniczających nie wyskalowanych w jednostkach wysokości.
          Do tego obraz na radarze jest odświeżany co 1s czyli zmienia się skokowo co też niespecjalnie ułatwia pomiar parametrów lotu samolotu.

          Po drugie, to jeżeli oni byli na 420m nad dalszą NDB, to zmniejszenie prędkości pionowej o połowę, powiedzmy z 7m/s do 3.5m/s, spowodowało by, że do przyziemienia samolot by leciał (zakładając lot cały czas po prostej):

          t=420m/3.5m/s=120s

          w tym czasie by przeleciał (zakładając nominalną prędkość 78m/s):

          X=120s*78m/s=9360m

          co przy początkowej odległości 6250m i długości pasa 2500m oznaczało by, że samolot by usiłował lądować:

          9360m-6250m-2500m=610m za drugim końcem pasa ;))))


          Jak dla mnie, to błędem kontrolera było nie zażądanie odczytu wysokości ale to mogło wynikać z:

          - fałszywej oceny wyposażenia samolotu powstałej na podstawie "udanego" lądowania Jak-a (to było w rozmowach z wieży) - jeżeli Jak "miał" takie wyposażenie, to tym bardziej samolot prezydencki, więc gdzie nam z naszym "ównianym" sprzętem i jego odczytami do nowoczesnej techniki.

          Poza tym pilot TU154M uparł się podchodzić w warunkach dużo poniżej minimów, MIMO OSTRZEŻEŃ, co też mogło dać mylne wrażenie, że samolot jest Bóg wie jak wyposażony w aparaturę wspomagającą lądowanie nawet w szczerym polu.

          - przeniesienia problemów językowych z rozmów z załogą Jaka na rozmowy z TU154M. W rozmowach z wieży można przeczytać, że obsługa "wieży" ma wątpliwości co do umiejętności rosyjskiego przylatujących pilotów, szczególnie po wyczynach Jaka, który nawet po wylądowaniu miał problem, w którą stronę kołuje.

          - ZAŁOŻENIA, ŻE NIKT O ZDROWYCH ZMYSŁACH NIE BĘDZIE LĄDOWAŁ W TAKICH WARUNKACH, A PILOT ROBI TYLKO PODEJŚCIE REKONESANSOWE zaś do wysokości 100m, gdzie miał zrobić odejście, to jakieś odchylenie od ścieżki w górę i na boki nie mają znaczenia. Przecież OBIE strony znały stan pogody, UNIEMOŻLIWIAJĄCY LĄDOWANIE, więc sprowadzanie było tylko do ok. 2km gdzie osiąga się wysokość 100m ciśnieniowe.

          Problem się zaczął na końcu, gdy z obrazu radarowego wynikło, że faza hamowania w pionie trwa zbyt długo (chociaż kontroler nie mógł jej znać, bo to zależy od czynności pilota, a ziemia nie ma podglądu tychże), a samolot dochodzi do granicy widzenia radaru, do tego wychodząc pod dolną granicę ścieżki, wtedy poszło "Horyzont 101" a chwilę potem "Kontrola wysokości, horyzont".

          • niegracz lot samolotu 102 obali wersję MAK 16.04.11, 11:26
            absurdello napisał:

            > kontrole.... nie miał
            > odczytu ich dokładnej wysokości (.... Miał tylko nieprecyzy
            > jny odczyt graficzny typu rozmazana plamka na tle linii ograniczających nie wys
            > kalowanych w jednostkach wysokości.
            /
            minał rok a ty nadal nie rozumiesz , nie wiesz, udajesz

            że to cecha tego typu radaru
            na tym własnie polega jego działanie
            to identyczny system jaki zastosowali Amerykanie w pierwszym radarze systemu PAR który ustanowił standard jego funkcjonowania
            w ten sam sposób nakierowywano samoloty na pas w 1948 roku na Tempelhoff (blokada Berlina)
            • don_eugenio Re: lot samolotu 102 obali wersję MAK 16.04.11, 14:28
              niegracz napisał:

              > minał rok a ty nadal nie rozumiesz , nie wiesz, udajesz

              to wy z trutniem i zuzią robicie tutaj za idiotów ,ciągle w koło macieju te same tematy i głupie argumenty .
              nic nie zmieni prawdy że wzdęty pieniacz kazał lądować.
              Niestety,zadanie to przerosło naszych pilotów.
            • pszb Re: lot samolotu 102 obali wersję MAK 23.04.11, 11:04
              > minał rok a ty nadal nie rozumiesz , nie wiesz, udajesz

              Ty też od roku nie rozumiesz, nie wiesz, udajesz, że przy takim typie podejścia pilot w końcówce musi widzieć lotnisko. Jak nie widzi, to ma spadać. Parametry kontaktu wzrokowego zależą od typu maszyny i dla tutki było ponad 1000 na 100.
          • ae911truthorg Po pierwsze - nie kłam. 16.04.11, 11:27
            Pisałem kiedyś o połówkowej (standardowej) metodzie kontroli podchodzenia i metodzie
            całkowitej (wygląda, jakby piloci ją stosowali).
            Ta metoda jest powszechnie znana w Rosji (1-50,2-100,3-150...6-300).
            Prędkość Tupolewa w/g raportu MAK było 100 % za duża.
            To nie jest błąd pomiaru wynikający z opóźnień,czy dyskretnego rozkładu pomiarów.
            Nie opowiadaj bajek.
            Uzyskiwanie odpowiednich rzędnych przy standardowej prędkości podchodzenia,
            to opis prędkości pionowej.
            Podać ci wzory, czy masz jakieś na podorędziu ;)
            • don_eugenio Re: Po pierwsze - nie kłam. 16.04.11, 14:32
              bajki to Ty opowiadasz ,a właściwie głupoty.
              Przyczyny katastrofy w/g amerykańskich specjalistów od badania katastrof lotniczych:
              1.Była mgła w której absolutnie nie można było lądować.
              2. Cała reszta - już nieistotna - patrz pkt.1
          • niegracz Re: dobry radar wojskowy RSP-6 22.04.11, 19:52
            absurdello napisał:

            > kontroler nie miał szans określić dokładnie ich prędkości pionowej,
            .
            a po co ?
            ty absurdello nie potrafisz pojąc najprostszych rzeczy i uciekaszw absurd

            po co ma okreslac prędkosc pionowa
            uzywajac radaru typu PAR ?

            jeżeli samolot leci po scieżce schodzenia która jest okręslona w dokumentacji lotniska
            to jego predkosc pionowa schodzenia wynosi ok. 3,5 m/sek

            nawet przyuczona małpa
            może zauważyc czy plamka jest miedzy dwiema liniami czy nie

            ale przymuszony do kłamania człowiek może powiedziec
            na ścieżce na kursie
            chociaz plamka jest poza liniami


            .
            • pszb Re: dobry radar wojskowy RSP-6 23.04.11, 11:16
              Właśnie udowodniłeś, że piloci nie kontrolowali prędkości opadania i nie słuchali kontrolera.
              Gdyby robili jedno i drugie, to by widzieli, że coś się nie zgadza.
              A może lecieli tak celowo?
              • niegracz Re: dobry radar wojskowy RSP-6 23.04.11, 11:53
                pszb napisał:

                > Właśnie udowodniłeś, że piloci nie kontrolowali prędkości opadania i nie słucha
                > li kontrolera.
                > Gdyby robili jedno i drugie, to by widzieli, że coś się nie zgadza.
                > A może lecieli tak celowo?
                ..
                własnie udowodniłes - że nie mylisz
                ale wyglaszasz z góry narzucona tezę

                1. jak lecieli wiadomo od poczatku- np. to ze opadali wzgledem ziemi nawet 10 m/sek czego byli świadomi gdyz nawigator czytał wysokosci na głos

                nie wiadomo dlaczego

                2. kontolera nie mieli jak sluchac bo prawie nic konkretengo nie mówił
                a jak mówił to kłamał

                3. nie mogli tak leciec celowo
                bo nie byli samobójcami
                • qwakacz Re: dobry radar wojskowy RSP-6 23.04.11, 12:17
                  niegracz napisał:

                  > 1. jak lecieli wiadomo od poczatku- np. to ze opadali wzgledem ziemi nawet 1
                  > 0 m/sek czego byli świadomi gdyz nawigator czytał wysokosci na głos

                  To chyba w fizyce katastrof obowiązuje inna zasada obliczania prędkości bo w tej zwyczajnej fizyce to aby ocenić prędkość potrzebna jest droga i czas a nie słyszałem aby nawigator podawał upływ czasu ani tez nie wynika z zapisów aby nawigator podawał czas w równychsekundowych odstepacz czasu . A moze czas oceniali na oko ? Tyle że 10 m / 1 sek a i podzielone na 1,5 sekundy robi róznicę .A założe sie że nawet taki geniusz jak Niegracz nie potrafi skupić sie jednocześnie na parkowaniu samochodu i ocenie upływaającego czasu w czasie wykonywania tego manewru .W momencie wymagającym skupienia uwagi takie pierdoły jak czas są mało istotne .


                  > 3. nie mogli tak leciec celowo
                  > bo nie byli samobójcami
                  >
                  >
                  >
                • pszb Re: dobry radar wojskowy RSP-6 23.04.11, 22:08
                  > 1. jak lecieli wiadomo od poczatku- np. to ze opadali wzgledem ziemi nawet 1
                  > 0 m/sek czego byli świadomi gdyz nawigator czytał wysokosci na głos
                  >
                  > nie wiadomo dlaczego
                  Dlatego, że im to nie przeszkadzało i nic z tym nie robili, nic z tym nie robili.

                  > 2. kontolera nie mieli jak sluchac bo prawie nic konkretengo nie mówił
                  > a jak mówił to kłamał
                  Zgadzam się, nie słuchali go wcale, mieli go w d...e.

                  > 3. nie mogli tak leciec celowo
                  > bo nie byli samobójcami
                  Oczywiście, że nie byli samobójcami. Chcieli tylko wykonać zadanie.
                  W zasadzie, to całkowicie się z tobą zgadzam, ale ty szukasz winy Rosjan, a ja uważam, że przyczyna była na pokładzie.
                  • ae911truthorg Chcieli wykonać odejście. 24.04.11, 08:29
                    pszb napisał:

                    > Oczywiście, że nie byli samobójcami. Chcieli tylko wykonać zadanie.

                    Oczywiście, zadanie było odejść w automacie, obaj piloci potwierdzili , że wykonują to zadanie,a samolot spadał.
                    Spadał tak szybko, że kontrolerzy z komendą odejście na 2 krąg wyrobili się na poziomie 0 m , to chyba za późno na "podpowiedź" ?
                    Do tego przeleciał odległość 1 100 m poniżej minimum ścieżki schodzenia.
                    12 sekund upłynęło zanim kontroler wydał komendę.
                    W tej fazie lotu to niedopuszczalne.



                    > W zasadzie, to całkowicie się z tobą zgadzam, ale ty szukasz winy Rosjan, a ja
                    > uważam, że przyczyna była na pokładzie.
                    • ws21 W tej fazie lotu..... 24.04.11, 09:43
                      żaden kontroler na świecie nie wydaje załodze komend. Jego rola kończy się na wysokości decyzji, czyli na 100 metrach. Dalej rządzi ILS lub kapitan. Więc komenta "Gorizont" czy padła na wysokości 0 m czy -5 jest nieistotna.
                      • ae911truthorg Re: W tej fazie lotu..... 24.04.11, 09:50
                        ws21 napisał:

                        > żaden kontroler na świecie nie wydaje załodze komend. Jego rola kończy się na w
                        > ysokości decyzji, czyli na 100 metrach. Dalej rządzi ILS lub kapitan. Więc kome
                        > nta "Gorizont" czy padła na wysokości 0 m czy -5 jest nieistotna.

                        Czyli padła po co ?
                        A te inne komendy - np. reflektory włączcie , to był gwałt na niezależności pilotów, czy to nie była komenda ?
                        To po co kontrolerzy ?
                        Komend nie wydają, lotniska nie zamykają ?
                        Faktycznie, jak małpy.
                        • ws21 Może od końca.... 24.04.11, 11:17
                          Może od końca, choc temat wałkowany od miesięcy, tylko materia coś oporna.
                          Nie ma możliwości zamknięcia lotniska dla smolotu który wystartował. Amen, sprawa poza dyskusją. Tak jest, cokolwiek by DP lub RM twierdziło.
                          Po co padła komenda, nie wiem. Pewne jest że wpływu na przebieg wypadków nie miala.
                          Z mojej skromnej znajomosci techniki lotniczej wynika, że mało jest dziś radarów lotnikowych które "widzą" przestrzeń poniżej 100 m. I to dotyczy poziomu lotniska. W Smoleńsku to jeszcze trzeba 50 metrów odjąć. Kontroler nie widzi żadnego samolotu lecącego poniżej wysokości decyzji na ekranie radaru. Stąd wymóg aby w momencie wydawania zgody na lądowanie widział go wzrokiem.
                          A po co kontroler? Odpowiedź jest banalnie prosta. Dba aby w przestrzeni którą kontroluje nie doszło do kolizji w powierzu. Dodatkowo dba o to samo na pasach lotniska. I z calą pewnością nie pełni roli ILS-a.
                          • tanebo Re: Może od końca.... 24.04.11, 11:37
                            Tego nie potrafią nawet radary wojskowe. Popatrzcie na techniki bombardowań - są zasadniczo dwie: albo z tak dużej wysokości by nie udało się go dosięgnąć albo tak nisko by radar go nie wykrył. Radary lotnictwa cywilnego w tym zakresie lepsze nie są.
                        • don_eugenio Re: W tej fazie lotu..... 24.04.11, 12:10
                          ae911truthorg napisał:

                          > Czyli padła po co ?
                          > A te inne komendy - np. reflektory włączcie , to był gwałt na niezależności pil
                          > otów, czy to nie była komenda ?
                          komenda była:100 m i odejść na drugi krąg - ale piloci mieli to w d.....

                          > To po co kontrolerzy ?
                          > Komend nie wydają, lotniska nie zamykają ?
                          > Faktycznie, jak małpy.
                          To po co w ogóle Prezydent? Jak małpa? - popijająca małpki ;)
                          bo teraz okazuje się że:
                          -Tusk kazał mu lecieć 10.04 a Prezydent chciał razem z Tuskiem 7.04
                          -minister Klich kazał mu zabrać 10 generałów ,jak wiemy L.K.sam chciał tylko
                          zapalić znicz i pomodlić się
                          -pułkownik (rosyjski!!!) na wieży kazał mu lądować w lesie,jak wiemy L.K. miał dużo
                          czasu i rozsądku i chciał odlecieć na zapasowe.

                          No rzeczywiście ,polskim samolotem Prezydenckim rządziły małpy(nie mówię o pilotach)-a mówili że ten Prezydent to trzęsie całym Imperium Rosyjskim...ba ,wręcz całym Światem ,a nawet całą Galaktyką.
                          Szkoda tylko że był sterowany przez małpę - telefonem z Nowogrodzkiej
                    • pszb Re: Chcieli wykonać odejście. 24.04.11, 13:08
                      > pszb napisał:
                      >
                      > Oczywiście, zadanie było odejść w automacie, obaj piloci potwierdzili , że wyko
                      > nują to zadanie,a samolot spadał.
                      No i czyja, to wina, że nie zareagowali, siedzieli i słuchali jak spadają.

                      > Spadał tak szybko, że kontrolerzy z komendą odejście na 2 krąg wyrobili się na
                      > poziomie 0 m , to chyba za późno na "podpowiedź" ?
                      Zostaw kontrolera, to piloci widzieli/słyszeli prędkość opadania i nie reagowali.

                      > Do tego przeleciał odległość 1 100 m poniżej minimum ścieżki schodzenia.
                      > 12 sekund upłynęło zanim kontroler wydał komendę.
                      > W tej fazie lotu to niedopuszczalne.
                      No tak, bo bez tej komendy pilot nie mógł poderwać maszyny i dlatego czekał :)
                      • ws21 Obrażasz wszytskich inteligentnych Polaków. 24.04.11, 13:22
                        Odejscie to mogli zrobić będac na wysokosci decyzji, czyli na 120 metrach.
                        Czy uważasz że kapitan Tupolewa był takim kretynem, ze liczył na to że przy widocznosci pionowej 50 metrów zobaczy ziemią ze 120?
                        On po prostu podchodził do lądowania mimo braku zgody wieży. Podobnie jak kolega z Jak-a miał "ruskich" głeboko w d......
                        No i los im spłatał figla. Podobie jak w bliźniaczym wypadku Cassy.
                        Nie najlepiej to świadczy o intelekcie lotnków, bo elementarna inteligencja to sztuka wyciągania wniosów z błędów innych. I przed szkodą i po szkodzie głupi.
                              • qwakacz Re: A jaką rolę odegrały pistolety przy lądowaniu 24.04.11, 23:47
                                Pistolety ? Nie jestem tego pewny ale z tego co pamiętam każde nieplanowane użycie amunicji konczyło się śledztwem . W czasie katastrofy podobno pistolety wystrzeliły same lub ktoś z nich wystrzelił . Jak udowodnić przezd sądem że pistolet wystrzelił sam a nie został uzyty przez kogoś nie mająć dowodu ? Jak udowodnić że pistolet wystrzelił mimo że był zapezpieczony , że wystrzał nastąpił wskutek rogrzania nabjów w magazynku ? Sam byś sie czepiał wyniku śledztwa wykluczającego uzycie broni bez przeprowadzonego dowodu .
                                • ae911truthorg Wymyśl jakąś bzdurę o kamizelkach. 25.04.11, 08:51
                                  Badają wpływ grubości nici na turbulencje w kabinie ?
                                  Rozumiem, że masz nową teorię, BOR-owcy napadli na pilotów.
                                  Prokuratura polska odrzuciła wariant zamachu, a rosyjska nie ?
                                  Co te biedne kamizelki zrobiły ruskim i takim jak ty, że trzymanie ich w niewoli
                                  jest niezbędne.
                                  Pieprzysz jak potłuczony o konieczności aresztowania pistoletów. To nie jest sprawa
                                  o morderstwo - to zwykła katastrofa, zrozum to w końcu ;)
                          • ws21 Choroba umysłowa. 24.04.11, 14:14
                            Jakie pistolety "trzmane w niewoli"? Zaraz napiszesz o trzymanym w niewoli kokpicie, stercie pogiętych blach itd.
                            Toż to są dowody w śledztwie. Jak prokuratr zakończy śledztwo, odda to co z nich zostało.
                            • ae911truthorg Lecz się chory umysłowo, a nie chwal. 24.04.11, 16:36
                              ws21 napisał:

                              > Jakie pistolety "trzmane w niewoli"? Zaraz napiszesz o trzymanym w niewoli kokp
                              > icie, stercie pogiętych blach itd.
                              > Toż to są dowody w śledztwie. Jak prokuratr zakończy śledztwo, odda to co z ni
                              > ch zostało.

                              Pistolety do dowody czego ?
                              Zastrzeliły pilotów ?
                              Walnij się w pusty łeb.
                              • ws21 Wyjaśnię, choć przybadek beznadziejny .... 24.04.11, 17:11
                                Gdybym ja prowadził śledztwo. to sprawdził bym w ilu z nich w czasie wypadku eksplodowala amunicja. Dodatkowo, służby specjalne mojego kraju sprawdziły by broń jaką posługuje się wróg. To rzadka okazja. A żeby nie było jakie te ruskie obrzydliwe, to poczytaj co robiły nasze służby w Smoleńsku kilka godzin po katastrofie. A dla publiki głoszono pełną współpracę i dobrą wolę. Ale i tak dowody do końca śledztwa pozostają do dyspozycji prokuratury, podobnie jak w Posce. Nie słyszałem o odstępstwach od tej zasady. Ale sądzę że śledztwo rosyjskie dobiega już końca, więc trochę cierpliwości.
                                • ae911truthorg Nie ściemniaj, a kamizelki też wybuchły ? 24.04.11, 17:39
                                  ws21 napisał:

                                  > Gdybym ja prowadził śledztwo. to sprawdził bym w ilu z nich w czasie wypadku ek
                                  > splodowala amunicja. Dodatkowo, służby specjalne mojego kraju sprawdziły by br
                                  > oń jaką posługuje się wróg. To rzadka okazja. A żeby nie było jakie te ruskie o
                                  > brzydliwe, to poczytaj co robiły nasze służby w Smoleńsku kilka godzin po katas
                                  > trofie. A dla publiki głoszono pełną współpracę i dobrą wolę. Ale i tak dowody
                                  > do końca śledztwa pozostają do dyspozycji prokuratury, podobnie jak w Posce. N
                                  > ie słyszałem o odstępstwach od tej zasady. Ale sądzę że śledztwo rosyjskie dobi
                                  > ega już końca, więc trochę cierpliwości.

                                  Na szczęście nie prowadzisz. Ile czasu chcesz badać wybuch amunicji , 10 lat ?
                                  Ruskie powiedzieli, że będą robili badania balistyczne - poczytaj kiedy się je robi, albo obejrzyj " Porucznik Sowa na tropie ".
                                  Glocki chcesz badać ? Może jeszcze AK-47, albo Mauser M1871 ?
                                  Co z kamizelkami, też chcesz badać ?

                                  Lepiej siebie zbadaj.
                                  • ws21 To też dowody. 24.04.11, 18:12
                                    Zresztą mnie nie śledztwo rosyjskie zupełnie nie interesuje. Nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia. Istotne są bez wątpienia ustalenie komisji MAK oraz polskie śledztwa.
                                    Jeśli prokuratura rosyjska uznała że te kamizelki to dowody, jej decyzja, nic nam do tego. Brak środków prawnych aby to kwestionować. Skończą to oddadzą. Zresztą nie posiadają one żadnej wartości materialnej ani innej. Jestem daleki od uznania świętości i wyjątkowości ofiar pospolitego wypadku komunikacyjnego wynikłego z ludzkiej ułomności.
                                  • qwakacz Re: Nie ściemniaj, a kamizelki też wybuchły ? 25.04.11, 00:01
                                    Pistolety będą dowodem w sprawie tak długo jak długo tacy jak ty będą się upierać że tych pistoletów uzyto do zamachu . Z chwilą wydania pistoletów nikt nie zdoła żaden prokurator nie udowodni (nie posiadając w reku dowodu rzeczowego) że nie zostały one uzyte do zabicia kogokolwiek . Jak prokuratura odrzuci zarzut mec. Rogalskiego że z pistoletów zamachowcy zastzrelili pilota ?
                      • 4cat1 Re: Chcieli wykonać odejście. 24.04.11, 16:28
                        1.samolot rozbił się w trakcie wznoszenia !
                        2. Odchodzili w trybie "uhod"
                        3. Zawsze od momentu wykonania czynności pozwalających na wznoszenie się przez pewien czas samolot jeszcze opada.

                        Biorąc pod uwagę pkt. 1 ,że samolot się wznosił musiało to nastąpic na wysokości ca 20 m.
                        Pamiętając,o tym ,ze samolot aby mógł się zacząc wznosic z wysokości ca 20 m , trzeba założyc , iż piloci rozpoczeli procedurę recznego odejscia na wysokości ca 60 m. Dlaczego procedurę ręcznego odejścia piloci rozpoczęli na wysokości 60 m ? Otóz pierwsze odejście piloci realizowali w automacie na wysokości ca 100 m !!!! ale ono również w pierwszym stadium daje jeszcze opadanie samolotu ca 20-30 m. Zatem rozpoczęcie przez pilotów ręcznnego odejścia na wysokosci ca 60 m nad ziemią , było spóźnione o 1 czy 2 sekundy.


                        Zawinił niesprawny rosyjski sprzęt i nikt z Rosjan nie zdejmie tej odpowiedzialności.
                        • pszb Re: Chcieli wykonać odejście. 24.04.11, 16:47
                          Taaaaaaaaaaaaa.
                          Na 60m, to tylko zmniejszyli opadanie, szarpnęli za stery na 20m. Zlecieli jeszcze do 5m nad ziemię i ścinali krzaki. Potem zaczęli się wznosić do spotkania z brzozą. Jak na niesprawny sprzęt, to samolot nieźle się spisał.
                    • qwakacz Re: Chcieli wykonać odejście. 24.04.11, 23:33
                      ae911truthorg napisał:

                      > Spadał tak szybko, że kontrolerzy z komendą odejście na 2 krąg wyrobili się na
                      > poziomie 0 m , to chyba za późno na "podpowiedź" ?
                      > Do tego przeleciał odległość 1 100 m poniżej minimum ścieżki schodzenia.
                      > 12 sekund upłynęło zanim kontroler wydał komendę.
                      > W tej fazie lotu to niedopuszczalne.

                      Chwileczka AE , zaczynam sie gubić w waszych teoriach .
                      Najpierw twierdzicie że piloci mieli prawo zejść do 100 metrów aby sprawdzić czy nie widać pasa a potem macie pretensje że kontroler spóźnił się z wydaniem komendy odejścia na drugi krąg . Przejrzałem specjalnie stenogram rozmów pilotów próbując się doszukać miejsca w którym piloci mówią :
                      Jesteśmy na 100 metrach - widzimy ziemie ladujemy ! Nie ma ! Pada zaś słowo : odchodzimy !
                      Jak rzumię kontroler wydaje polecenie odejścia na drugi krag gdy pilot zamelduje że jest na wysokości decyzyjnej i że nie widzi ziemi . Taki meldunek nie poszedł . Poszła komenda odchodzimy - nie wiem czy słyszana przez kontrolera . Jeżeli była słyszana to po co jeszcze komenda ? jeżeli nie był słyszany to jak można wydać komendę nie wiedząć czy wysokość decyzyjna została osiągnięta i czy widać z niej ziemię ?
            • qwakacz Re: dobry radar wojskowy RSP-6 23.04.11, 12:05
              niegracz napisał:

              > nawet przyuczona małpa
              > może zauważyc czy plamka jest miedzy dwiema liniami czy nie.

              Owszem , przyuczona małpa potrafi .Ja bym jeszcze dorzucił Niegracza który to także potrafi bo przecież gdyby nie potrafił to nie pisałby że taka możliwość istnieje i jest pewna na 100% .
          • 4cat1 Re: Po pierwsze, wg tego radaru co tam był, to 22.04.11, 20:51
            Łzesz bajarzu absurdello : "Poza tym pilot TU154M uparł się podchodzić w warunkach dużo poniżej minimów, MI MO OSTRZEŻEŃ " . Otóz bardzo dobrze wiesz,ze on się nie upierał , tylko wykonywał rozkaz zgodnie z obowiązującymi go przepisami ! W sytuacji, gdy pilot nie posiadał aktualnej mapy pogody nad lotniskiem , a otrzymywał informacje o tej pogodzie na tzw oko od wiezy i kolegów , to zgodnie z obowiązująco go procedurą miał obowiązek zejścia na wysokośc decyzji i sprawdzenia czy nie ma warunków do lądowania.Do tego obligowaly go obowiązujące przepisy , dlatego nie łzyj , bo piloci już nie zyją i nie mogą się bronic. Nie móglby schodzic na wysokośc decyzji , gdyby posiadał aktualną mapę pogody , wówczas przepisy rzeczywiście zabraniałby mu tego podejścia.


            Twoje łagarstwa oddają całego ciebie bajarzu absurdello.
            • qwakacz Re: Po pierwsze, wg tego radaru co tam był, to 23.04.11, 12:25
              4cat1 napisał:

              > Łzesz bajarzu absurdello : "Poza tym pilot TU154M uparł się podchodzić w warunk
              > ach dużo poniżej minimów, MI MO OSTRZEŻEŃ " . Otóz bardzo dobrze wiesz,ze on si
              > ę nie upierał , tylko wykonywał rozkaz zgodnie z obowiązującymi go przepisami !

              Mamy cię ! - Podaj nazwisko osoby która wydała ten rozkaz !
              Rozkaz to nic innego jak nacisk - polecenie wykonania okreśonego działania . A wpieracie że nacisku nie było ?


              Podaj przepisy w oparciu o które ten rozkaz wydano

              I mamy winnych katastrofy oraz wiemy które przepisy trzeba zmienić .


              > W sytuacji, gdy pilot nie posiadał aktualnej mapy pogody nad lotniskiem , a ot
              > rzymywał informacje o tej pogodzie na tzw oko od wiezy i kolegów , to zgodnie z
              > obowiązująco go procedurą miał obowiązek zejścia na wysokośc decyzji i sprawdz
              > enia czy nie ma warunków do lądowania.Do tego obligowaly go obowiązujące przepi
              > sy , dlatego nie łzyj , bo piloci już nie zyją i nie mogą się bronic. Nie móglb
              > y schodzic na wysokośc decyzji , gdyby posiadał aktualną mapę pogody , wówczas
              > przepisy rzeczywiście zabraniałby mu tego podejścia.
              Sądziłem że pilot miał do tego prawo ale skoro takie działanie wynikało z rozkazu to na tym temat katastrofy można zakończyć .


              > Twoje łagarstwa oddają całego ciebie bajarzu absurdello.
              • 4cat1 Re: Po pierwsze, wg tego radaru co tam był, to 23.04.11, 16:36
                tłumaczę funkcjonalnemu :ktoś mu wydał pisemny rozkaz lotu do Smoleńska i zaopatrzył go w prognozę pogody nad lotniskiem w Smoleńsku , jak znam życie ten rozkaz podpisał dowódca 36 specpułku.Realizacja rozkazu odbywa się zgodnie z procedurami i przepisami obowiązującymi przy wykonywaniu rozkazu.

                Oczywiście idiota napisze, że rozkaz wydał mu nienawistnik .
                • qwakacz Re: Po pierwsze, wg tego radaru co tam był, to 24.04.11, 23:11
                  4cat1 napisał:

                  > widzisz kretynku , samolot znalazł się poniżej wysokości decyzji z powodu......
                  > .........rozkazu lotu do Smoleńska. Muszę powiedziec ,że na wumlu pilinie słuch
                  > ałeś wykładowcy.

                  No tak , ja bardzo dobrze wiem o tym że zwierzchnik sił zbrojnych zaprawgnął lecieć do Katynia i wydał rozkaz podstawienia samolotu . Nie ulega to żadnej dyskusji !
            • qwakacz Re: Po pierwsze, wg tego radaru co tam był, to 24.04.11, 23:08
              "gdy pilot nie posiadał aktualnej mapy pogody nad lotniskiem , a otrzymywał informacje o tej pogodzie na tzw oko od wiezy i kolegów , to zgodnie z obowiązująco go procedurą miał obowiązek zejścia na wysokośc decyzji i sprawdzenia czy nie ma warunków do lądowania.Do tego obligowaly go obowiązujące przepisy"

              Bardzo proszę proszę o wskazanie zacytowanie przepisu z którego wynika obowiązek o którym mowa . Podkreslam wynika obowiązek !
        • qwakacz Re: lot samolotu 102 obali wersję MAK 16.04.11, 15:05
          ae911truthorg napisał:

          > Podkreśliłeś nie to, co jest istotne.
          > Z moich podkreśleń wynika jednoznacznie, że kontrolerzy nie wykonywali swoich o
          > bowiązków.


          Dla mnie najważniejsze jest ustalenie przyczyn z powodu których wspólpraca kontrolerów z pilotami była jaka była . Dla ciebie najważniejsze jest przerzucenie całej winy na kontrolerów co sam przyznałeś . Gdybyś chciał być obiektywny twój post wyglądałby tak :

          Podkreśliłeś nie to, co jest istotne.
          Wówczas podaje mu komendy, np. „5 stopni w lewo” bądź „zmniejsz zniżanie o połowę”.
          Za każdym razem pilot potwierdza otrzymanie takiej komendy podając swoją wysokość.
          Z moich podkreśleń wynika jednoznacznie, że : ...


          Tyle że tobie nie chodzi o obiektywizm .

          Róznicę w moim podejściu i twoim wyjaśnię ci na przykładzie wypadku drogowego.
          Kierowca rozjechał pieszego na przejściu i pieszy zmarł . Ty skupisz sie na tym że kierowca nie hamował i dlatego jest winny , na tej podstawie zarządasz dla nieo kary smierci . To że pieszy wtargnął nagle i nie dał szans kierowcy na hamowanie jest już nie istotne .
          • ae911truthorg Re: lot samolotu 102 obali wersję MAK 16.04.11, 16:20
            Różnica między mną a tobą jest też taka, że ty mówisz o obiektywizmie, kiedy od pierwszych godzin nie ma go. Właśnie dzięki kontrolerom, między innymi.
            "Nie kwitowali, zapytajcie ich czemu."
            Twój przykład dobry, ale patrzysz jak ci wygodnie, to i jak tak zrobię.
            Czy fakt, że pieszy wtargnął na jezdnię zwalnia mnie z obowiązku hamowania ?
            W/g ciebie zwalnia. W/g mnie - nie. Kontrolerzy powinni powiedzieć:
            - lotnisko zamknięte.
            - zniżasz się za szybko
            - nie jesteś na kursie
            - na wysokości 100 m,a nie 50 m (nad pasem) i braku kontaktu wzrokowego dać komendę - na drugi krąg.

            Moim zdaniem przyczyną katastrofy nie jest partactwo kontrolerów (a raczej Krasnokuckiego).
            Przyczyny tkwią w samolocie i tym co z nim zrobiono.
            • qwakacz Re: lot samolotu 102 obali wersję MAK 16.04.11, 17:19
              ae911truthorg napisał:

              > Czy fakt, że pieszy wtargnął na jezdnię zwalnia mnie z obowiązku hamowania ?
              > W/g ciebie zwalnia. W/g mnie - nie.

              I tu masz rację : - nie zwalnia z obowiązku hamowania ale zwalnia z odpowiedzialności gdy zostanie udowodnione że pieszy nie dał ci nawet szans na uniknięcie wypadku.

              Gdyby pilot kwitował wysokość nie byłoby wątpliwości że chociaż złamał zakaz myślenia o możliwości lądowania we mgle to pozostałe procedury wykonywał wzorcowo. Niestety pilot zachowywał się wbrew logice już w Warszawie gdy wystartował chociaż mając wiedzę o pogodzie na lotnisku docelowym nie powinien się podrywać.
                • qwakacz Re: kilku funkcyjnych "głupków" od złodzieja ... 16.04.11, 17:46
                  W tym dniu prezydent może i nie naciskał ale mógł zadziałać precedens Gruziński .
                  Tak to juz jest że jak się raz z kimś miało nieprzyjemność to potem się go omija albo unika tworzenia sytuacji konfliktowych. I dlatego piloci aby się nie narazić na zarzuty starali się zrobić co w ich mocy aby nie zmuszać posła Karskiego do pisania doniesienia do prokuratury!
                  • don_eugenio Re: kilku funkcyjnych "głupków" od złodzieja ... 16.04.11, 19:37
                    no własnie.Ale inna sprawa że jednak po coś ten generał do kabiny poszedł???
                    Bo chyba nie o zdrowie zapytać?
                    Albo o pogodzie pogadać ;) - jak to tradycyjnie rozmowę się zaczyna.
                    Inna sprawa ,skoro posłowie w Europarlamencie mogli napisać że L.Kaczyński wielkim bohaterem był i że większość uważa go za najlepszego polityka po II wojnie światowej ,to i ja mogę napisać że to on przyczynił się do tej rozwałki.
                    Zresztą to on jako Prezydent się nie sprawdził skoro się rozwalił.
                    Jeśli ktoś nie potrafi zadbać o swoje bezpieczeństwo to tym bardziej nie powinien odpowiadać za bezpieczeństwo całego państwa.
                    A teraz nagle bohater - bo powstanie,bo do Katynia leciał...
                    za chwilę powiedzą że to dzięki niemu Wojtyła został Papieżem.
                    • qwakacz Re: kilku funkcyjnych "głupków" od złodzieja ... 16.04.11, 20:28
                      Wielki w sensie wzrostu to był de Gol - Kaczyński zaś był kurduplem .
                      Wielkim w sensie dokonań to był Jan Paweł II który bez wywoływania awantur doprowadził do zakończenia zimnej wojny i upadku komunizmu . Kaczyńscy są wielcy ale razem we dwóch - potrafili rozpętać wojnę domową a awanturę moga wywołać nawet o krzesełko !
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka