Nobel z fizyki i geometrii dla MAK/Millera

30.04.11, 08:44
samolot o rozpiętosci skrzydeł 37 m( po urwania kawałka)\ na wysokosci 6 m nad ziemia
i lecąc wąwozem pod stok
przekręca się na plecy

sila ciezkości przez dłuższy odcinek nie działa na niego - choć wazy 75ton

to pierwszy zaobserwowany zanik siły ciażenia
tzw. zjawisko MacMillera
    • kaczkodyl Re: Nobel z fizyki i geometrii dla MAK/Millera 30.04.11, 09:02
      fizyka w/g pis to jak demokracja /ludowa/ hehe
      • niegracz Re: Nobel z fizyki i geometrii dla MAK/Millera 30.04.11, 09:04
        kaczkodyl napisał:

        > fizyka w/g pis to jak demokracja /ludowa/ hehe
        .
        wszędzie widzisz jakis pis

        to zdaje się choroba

        nie jestem zwolennikiem pis
        jestem zwolennikiem racjonalnego myslenia
        • qwakacz Re: Nobel z fizyki i geometrii dla MAK/Millera 30.04.11, 11:48
          niegracz napisał:
          > jestem zwolennikiem racjonalnego myslenia

          Lepiej dla ciebie i świata było byłoby gdybyś myślał rackonalnie a nie był jedynie zwolennikiem takiego myślenia . Ale cóż jak komuś brakuje szarych komórek ?
          Ale nie martw się z tym daje sie zyć i tak moje dziecko jest zwolennikiem dobrych wyników w nauce ale dobrych wyników także nie osiąga i co na to poradzić .
        • absurdello Z fizyką się wszystko zgadza, przed uszkodzeniem 01.07.11, 14:49
          skrzydła samolot już się wznosił (leciał równolegle do podnoszącego się zbocza) czyli miał dodatnią prędkość wznoszenia.

          Urwanie kawałka skrzydła nie spowodowało wyzerowania siły nośnej a tylko jej zmniejszenie ale nie do wartości wystarczającej do rozpoczęcia zniżania samolotu. Ta utrata spowolniła tylko zwiększanie prędkości pionowej.

          Gdy samolot zaczął się przechylać na skrzydło (na skutek niezrównoważenia sił nośnych obu półskrzydeł), to całkowita siła aerodynamiczna rozłożyła się na dwie składowe:

          - boczną - Fb=Fa*sin(β) - powodującą, że samolot zaczął schodzić w lewo z toru lotu
          - i nośną - Fn=Fa*cos(β) - składowa pionowa działająca przeciwnie do siły ciążenia

          Dopiero gdy kąt β przekroczył wartość krytyczną gdy składowa nośna stała się mniejsza od siły ciążenia, to dopiero wtedy samolot zaczął opadać.

          Dodatkowo jeszcze samolot zwiększał kąt natarcia skrzydła więc siła Fa rosła.
          Gdy β przekroczyła 90 stopni, to siła składowa pionowa siły Fa zaczęła działać zgodnie z siłą ciążenie przyspieszając spadek samolotu.
          • niegracz Re: Z fizyką się wszystko zgadza 01.07.11, 16:49
            absurdello napisał:

            > skrzydła samolot już się wznosił (leciał równolegle do podnoszącego się zbocza)
            > czyli miał dodatnią prędkość wznoszenia.
            .
            czyli względem podłoża nie wznosil sie lub wznosił sie nieznacznie
            >
            > Urwanie kawałka skrzydła nie spowodowało wyzerowania siły nośnej
            ..\
            genialne Watsonie !
            jak na to wpadłeś :)))




            >
            > Gdy samolot zaczął się przechylać na skrzydło (na skutek niezrównoważenia sił
            > nośnych obu półskrzydeł), to całkowita siła aerodynamiczna rozłożyła się na dwi
            > e składowe:
            >
            > - boczną - Fb=Fa*sin(β) - powodującą, że samolot zaczął schodzić w lewo z
            > toru lotu
            > - i nośną - Fn=Fa*cos(β) - składowa pionowa działająca przeciwnie do siły
            > ciążenia
            >
            > Dopiero gdy kąt β przekroczył wartość krytyczną gdy składowa nośna stała s
            > ię mniejsza od siły ciążenia, to dopiero wtedy samolot zaczął opadać.
            >

            .
            i po co to piszesz ?
            tak samo napisałbym ja- [b]na tym poziomie ogólnosci zgadzamy się całkowicie[/b]


            potem zaczałes juz cos bełkotac bez sensu:

            Dodatkowo jeszcze samolot zwiększał kąt natarcia skrzydła więc siła Fa rosła.
            > Gdy β przekroczyła 90 stopni, to siła składowa pionowa siły Fa zaczęła dzi
            > ałać zgodnie z siłą ciążenie
            przyspieszając spadek samolotu.
    • ka_p_pa Re: Nobel z fizyki i geometrii dla MAK/Millera 30.04.11, 09:06
      Zostałeś na drugi rok w tej samej klasie przez fizykę:)))
    • don.kichote Ja od dawna podejrzewałem, 30.04.11, 09:22
      że to PO-wsko - komusze lobby - przez światowe powiązania scjentologów - blokuje światłych i nowatorskich budowniczych i konstruktorów lotniczych, przed budową samolotów jedno-skrzydłowych.
      Dlaczego?
      Z "wredoty" wrodzonej, czy mają w tym jakiś interes?
    • hr.adam Re: Nobel z fizyki i geometrii dla MAK/Millera 30.04.11, 12:15
      Amasz możeniegracz napisał:

      > samolot o rozpiętosci skrzydeł 37 m( po urwania kawałka)\ na wysokosci 6 m n
      > ad ziemia
      > i lecąc wąwozem pod stok
      > przekręca się na plecy

      A może byś podzielił się swoją teorią tłumaczącą w inny, oczywiście mądrzejszy sposób, w jaki sposób samolot znalazł się w pozycji na plecach?
      Tylko nie opowiadaj, że wylądował cały na kołach w błocie. a potem bomba termo -cośtam przewróciła goi zdmuchnęła błoto z kół.
    • you-know-who zuzkat vel niegracz :-) 30.04.11, 16:44
      czy na pewno ktos o twojej zdolnosciach w zakresie mat-fiz powinien zasiadac w komisji noblowskiej? ty przeciez nie bylabys w stanie rozwiazac zadania o przenoszeniu czterometrowej drabiny przez zakret na dwumetrowej szerokosci korytarzu, a co dopiero tak niebotycznie trudne zadanie jak lot samolotu.
      • niegracz Re: you-know-who vel qwakacz 01.05.11, 08:47
        you-know-who napisał:

        czy naprawde nie umiesz skojarzyc dwóch sprzecznych faktów o ktorych sam trabisz od miesiecy ?
        dwoch sprzecznych czynników ,

        tu sie klania geometria z podstawówki - przecież coś tam wykladasz być może kafelki i ułozenie, linie, równoleglosc etc takie pojecia nie powinny ci byc obce

        1. twardo obstajesz za hipotezą szybkiej pól-beczki którą rzekomo Tu-154 miał wykręcic wskutek utraty kawałka skrzydla = zderzenie 6 m nad ziemia
        a pozostało mu ok. 13,5 m skrzydła z tej strony
        2/ wex linijke cos do pisania i papier A4
        narysuj odcinek o długosci 47cm( dlugosc Tu-154 w skali)
        w tej samej skali proporcjonalnie na długosci tam gdzie odpado skryzdlo - narusyj protopadle odcinek odpoiwadjący 6m
        spróbuj wrysować poziom ziemi tak aby samolot nie zaczepiał o ziemię

        - okaże się że samolot leci prawie równolegle- z czysto geometrycznych powodów
        - tam nie ma ani miejsca ma gwałtowne zadzieranie nosa

        3 . mozliwy fizycnie przebieg zdarzenia wg opisu MAK:

        po uderzeniu w brzozę samolot traci cześć siły wyporu
        nastepuje przechył w lewo

        nieznaczne wznoszenie wynikające z próby ratowania samolotu - jednak ograniczone pzez:
        - malą predkosc początkowa
        - nabieranie mocy przez silniki
        - wznoszacy sie teren
        - i oczywiście prawie poziome położenie samolotu ze względu na brak przestrzeni

        jest zniwelowane przez spadek siły wyporu
        a
        gwaltowana beczka qwakacza ve you-know-who
        powoduje że samolot zaczepia o ziemię skrzydlem

        Wniosek 1:
        opis MAK nie odpowiada rzeczywistym zdarzeniom

        bajarz you-know-who konfabuluje i naciąga fakty
        ignorując te niewygodne dla bzdurnej hipotezy Naciskowców
        • you-know-who Re: you-know-who vel qwakacz 01.05.11, 10:29
          zmyslasz...

          > - tam nie ma ani miejsca ma gwałtowne zadzieranie nosa

          bzdura. nie tylko jest ale i bez tego przygrzmocilby w te nieszczesna brzoze.

          > nieznaczne wznoszenie wynikające z próby ratowania samolotu - jednak ograni
          > czone pzez:
          > - malą predkosc początkowa

          bzdura do kwadratu. wznoszenie bylo wystarczajace. predkosc byla nieco za duza, nie za mala, w tym momencie. policz o ile spadnie w wyniku wzniesienia samolotu o kilkanascie m. bardzo malo.

          > - nabieranie mocy przez silniki

          do pull-up silniki, w pierwszych paru sekundach tego manewru, moglyby w ogole nie
          dzialac.

          > - i oczywiście prawie poziome położenie samolotu ze względu na brak przestrzen
          > i

          co, ty tez potrzebujesz lebensraum?

          jednym slowem - brednia za brednia. polec zuzcagraczu samolotem, to porozmawiamy.
          • niegracz Re: you-know-who vel qwakacz 23.06.11, 22:01
            you-know-who napisał:

            >
            > bzdura. nie tylko jest ale i bez tego przygrzmocilby w te nieszczesna brzoze.
            .
            bzdura
            ty chyba w ogóle nie myslisz

            chodzi o sytuacje po rzekomym zderzeniu z brzoza

            ( przy okazji :
            TY mieniący się profesjonalnym fizykiem
            jak wytłumaczysz fakt
            że budka ze sprochniałych desek
            stojąca kilka metrów od feralnej brzozy
            nie rozpieprzyła sie ani wskutek działania ciagu silników 3 x 103kN

            ani wskutek podmuchu powietrza od samolotu przelatującego z predkoscią ponad 70m/sek ?


            > bzdura do kwadratu. wznoszenie bylo wystarczajace. predkosc byla nieco za duza,
            > nie za mala, w tym momencie. policz o ile spadnie w wyniku wzniesienia samolot
            > u o kilkanascie m. bardzo malo.
            ..
            piszesz bzdury

            oszacujmy
            1. sek po utracie kawałka skrzydła

            wznoszenie 4m
            wzniesienie terenu 1m - razem wzbił się 3m

            2. sek
            wznoszenie już spada bo samolot sie obraca na bok
            załozmy 3 m
            minus wznios terenu 1m razem 2m

            po 2 sek wzbił sie o 5 m

            3 sek ze wzgledu na spore już przechylenie
            samolot zwala sie w dól
            ". Мoгли кoнечнo и yйти. Вoт дaльнейшее рaзвитие coбытий веcьмa тyмaннo. Сoглacнo oтчетa МАК, дaлее ВС выхoдилo нa зaкритичный yгoл aтaки и впoлне был реaлен режим "cвaливaния".
            • you-know-who zasada ttt = things take time 23.06.11, 23:24
              dopiero teraz dostrzeglem ten twoj post.

              w opisie, ktory przedstawiles, skala czasowa calego zdarzenia ulegla jakies dziwnej kontrakcji. np. w takim tempie jak opisales moze sie obracac tylko maly samolot.
              rowniez cos mi sie zdaje ze mylisz druga pochodna z pierwsza pochodna.
              jak samolot zaczyna sie obracac i tracic sile nosna (co dzieje sie w znaczacym stopniu zapewne dopiero po 4 sekundach), wtedy ulega zmniejszeniu tempo przyrostu predkosci pionowej ale nie ona sama. na to musisz zaczekac dluzej, do czasu, az calkowite przyspieszenie stanie sie ujemne. potem musisz zaczekac az
              predkosc pionowa spadnie ponizej zera, a potem jeszcze na to, az ta ujemna predkosc zblizy samolot do prawie plaskiego juz w tym miejscu terenu.
              w sumie zabiera to ~10 sekund zanim samolot wali w grunt. sprawdz z zapisem skrzynki parametrycznej, to dowiesz sie dokladniej ile. mi sie juz nie chce - wszystko kiedys dokladnie przejrzalem i najmniejszej niefizycznosci w mak-owym opisie nie ma.
              • niegracz Re: zasada ttt = things take time 24.06.11, 12:33
                you-know-who napisał:

                > dopiero teraz dostrzeglem ten twoj post.
                >
                > w opisie, ktory przedstawiles, skala czasowa calego zdarzenia ulegla jakies dzi
                > wnej kontrakcji. np. w takim tempie jak opisales moze sie obracac tylko maly sa
                > molot.
                .
                ?
                ja w ogóle nie podałem predkosci obrotu

                ale zgadzam się calkowicie
                duzy samolot obraca sie powoli- a np,. taki absurdello twierdził uparcie że robi szybka beczkę :)))


                >

                > jak samolot zaczyna sie obracac i tracic sile nosna (co dzieje sie w znaczacym
                > stopniu zapewne dopiero po 4 sekundach),
                .
                niby dlaczego
                oblicz sobie sam w minutke ( wystarczy)jak zmienia się sila nośna ( wektor pionowy) w zależnosci od kąta przychylenia- a siła ciażenia - się nie zmienia



                > w sumie zabiera to ~10 sekund zanim samolot wali w grunt.
                .
                teraz ja pobawię się w erystyke\

                to Ty you know how nawet liczyc nie potrafisz?
                ani czytac ze zrozumieniem

                Tu-154 uderzył o ziemie w niecałe 5 sek. po zderzeniu z brzozą

                w tym czasie wg absurdello i MAK wykręcił pół beczkę
                a wg ciebie dopiero po 4 sek zaczał sie obracac

                Jak Śmiesz kwestionować ustalenia rosyjskiego ( miedzynarodowego :)) ) zespołu wybitnych specjalistów ? :))))
                • niegracz you know who zdecyduj się 29.06.11, 20:55
                  mógł sie obrócić w niecałe 5 sek
                  czy nie ?
                  • you-know-who Re: you know who zdecyduj się 29.06.11, 22:44
                    no dobra, zajrzalem do zapisu. faktycznie bardziej to zajelo ok 5 sek niz 10 sek., co oznacza ze to nie byla polbeczka, tylko cwiercbeczka.
                    • you-know-who pamietaj tez o tym 30.06.11, 03:03
                      ze predkosc katowa samolotu ciagle rosla. to znaczy ze duzo dluzej (moze 3-4 sekundy) zajal przechyl do 60 stopni w lewo, ale juz nastepne 60 stopni (zanim samolot walnal skrzydlem lub ogonem w ziemie) zajelo duzo mniej.

                      moment sily od urwanej koncowki skrzydla byl prawie staly. pomijajac wychylenia sterow w roznych kierunkach w czasie obrotu (zapis skrzynki mowi ze raczej nie
                      machano sterami tylko je trzymano w jednej pozycji? zalozmy..), szybkosc przechylu rosla stopniowo, liniowo w czasie. to znaczy ze przechyl rosl kwadratowo.
                      a stad wniosek, ze jesli samolot przechylil sie w lewo o 60 stopni w czasie t60 (powiedzmy, t60=3.5 s), to o 120 stopni w takiej cwiercbeczce-z-wasem wychylil sie w czasie sqrt(2)*x, czyli okolo 1.41*3.5 s = 4.95 s. ten oszacowany czas piec sekund czegos co bylo bardziej cwiercbeczka niz polbeczka (120 stopni), jest calkowicie niesprzeczne z wydarzeniami w smolensku.

                      moje pi-razy-oko-10 sekund bylo wiec zawyzonym oszacowaniem pelnej polbeczki, ktora po dokladniejszym rzucie oka na timing zajelaby sqrt(3.)*t60 ~ 6.1 s.
                      nie wzialem pod uwage kwadratowego przyrostu kata w czasie.
                      nie zmienia to faktu ze przez 3.5 sekundy po urwaniu konca skrzydla, sila nosna nie byla znaczaco, to jest o czynnik 2, zmniejszona.

                      czy byla pelna polbeczka czy nie wynikac powinno ze sladow na drzewach i ziemi.
                      nikomu nie chcialo sie dokladnie tego przesledzic. szkoda, bo wszysko mozna by
                      dokladniej opisac, z dokladnoscia do ulamka sekundy.

                      jeszcze raz, nie ma zadnego zasadniczego problemu z raportem mak-u ani z zapisami skrzynki odczytanej w polsce. rozumiem, ze cie to martwi.
                      • niegracz konfabulujesz you know who 30.06.11, 17:05
                        you-know-who napisał:

                        > ze predkosc katowa samolotu ciagle rosla. to znaczy ze duzo dluzej (moze 3-4 se
                        > kundy) zajal przechyl do 60 stopni w lewo, ale juz nastepne 60 stopni (zanim sa
                        > molot walnal skrzydlem lub ogonem w ziemie) zajelo duzo mniej.
                        ..
                        ? tak ci sie roi w głowce
                        >
                        >
                        ze jesli samolot przechylil sie w lewo o 60 stopni w czasie t60
                        > (powiedzmy, t60=3.5 s), to o 120 stopni w takiej cwiercbeczce-z-wasem wychylil
                        > sie w czasie sqrt(2)*x, czyli okolo 1.41*3.5 s = 4.95 s. ten oszacowany czas p
                        > iec sekund czegos co bylo bardziej cwiercbeczka niz polbeczka (120 stopni), jes
                        > t calkowicie niesprzeczne z wydarzeniami w smolensku.
                        /
                        te 60 stopni w 3,5 sekundy poprostu skonfabulowałes

                        zdecyduje się:ostatnio pisałes ze przez pierwsze kilka sekund po zderzeniu z brzoza samolot praktycznie nei obracał się

                        wymyslasz wiesz różne wersje - sprzeczne
                        .

                        skoro dopiero teraz po około roku dotarło do ciebie
                        ze źle odczytałeś stenogram i pomyliłes się o 5 sekund ( 5 zamiast 10)\
                        \to i twoje komentarze w wątku o becze a la you know how & absurdello
                        są absurdalne
                        • you-know-who Re: konfabulujesz you know who 30.06.11, 18:45
                          widze zuzcatogracz ze nie chwytasz dlaczego obrot jest coraz szybszy, ale nie mam sily tego szerzej tlumaczyc,

                          > zdecyduje się:ostatnio pisałes ze przez pierwsze kilka sekund po zderzeniu
                          > z brzoza samolot praktycznie nei obracał się
                          >

                          ze nie stracil w znacznym stopniu sily nosnej, nie ze sie nie obracal. czytaj uwazniej.
                          mialem na mysli przechyl o 60 stopni, czyli dosc duzy.

                          > skoro dopiero teraz po około roku dotarło do ciebie

                          pieprzysz. w poscie w ktorym pisalem o ok 10 sek wyraznie napisalem zebys sam
                          sprawdzil bo nie chce mi sie zagladac do raportu mak-u.
                          czy ty myslisz ze ja znam na pamiec wszystkie liczby opisujace ten wypadek cfit?
                          • niegracz Re: konfabulujesz you know who 30.06.11, 19:37
                            you-know-who napisał:

                            > widze zuzcatogracz ze nie chwytasz dlaczego obrot jest coraz szybszy, ale nie m
                            > am sily tego szerzej tlumaczyc,
                            .
                            ośmieszasz się - nie masz arumentów wieć stosujesz zabieg erystyczny
                            youknowwhoqwakaczu

                            >
                            > > skoro dopiero teraz po około roku dotarło do ciebie
                            >
                            > pieprzysz. w poscie w ktorym pisalem o ok 10 sek wyraznie napisalem zebys sam
                            > sprawdzil bo nie chce mi sie zagladac do raportu mak-u.
                            > czy ty myslisz ze ja znam na pamiec wszystkie liczby opisujace ten wypadek cfit
                            > ?
                            .
                            pieprysz przyłapany na pisaniu głupot

                            otóż katastrofa w Smolensku o której rozmawiimy od ponad roku zaczyna sie od zderzenia z brzozą
                            - gdyby jej tam nie było samolot by odleciał( jeżeli wierzyc opisowi MAK)

                            a ty udajesz że nie wiesz że chodzi o krytyczne ostanie 5 sek,.
                            których przebieg jest nadal tajemnicą lub jak kto woli okryty mgła
                            -nic tu nie ejst pewne orocz własnie tych 5 sek ze stenogramu
                            • madameblanka Re: konfabulujesz you know who 30.06.11, 19:49

                              > otóż katastrofa w Smolensku o której rozmawiimy od ponad roku zaczyna sie
                              > od zderzenia z brzozą


                              nieprawda, zderzenie z brzozą to skutek a nie przyczyna katastrofy. Jaśniej mówiąc, gdyby nie łamali procedur to na żadną brzozę by nie wpadli....

                              • niegracz Re: konfabulujesz you know who 30.06.11, 20:08
                                madameblanka napisała:


                                >
                                > nieprawda, zderzenie z brzozą to skutek a nie przyczyna katastrofy. Jaśniej mów
                                > iąc, gdyby nie łamali procedur to na żadną brzozę by nie wpadli....
                                >
                                ,
                                widocznie nie rozumiesz pojęcia katastrofa lotnicza

                                przelot tuz nad ziemia nawet zaczepienie czubka drzewa
                                -bez ...
                                katastrofy nie jest katastrofą lotnicza

                                jak to powiedział rosyjski pilot - zabrakło paru metrów
                                i nie byłoby katastrofy

                                ( jeżeli wierzyc makowsko amielinowskiej wersji wydarzen)
                              • jamnik_belial Re: konfabulujesz you know who 01.07.11, 09:56
                                madameblanka napisała:

                                >
                                > > otóż katastrofa w Smolensku o której rozmawiimy od ponad roku zaczyna
                                > sie
                                > > od zderzenia z brzozą

                                >
                                > nieprawda, zderzenie z brzozą to skutek a nie przyczyna katastrofy. Jaśniej mów
                                > iąc, gdyby nie łamali procedur to na żadną brzozę by nie wpadli....

                                E, nie. Katastrofa to rozsmarowanie się w bagnie całym samolotem. Zderzenie z brzozą to bezpośrednia przyczyna katastrofy. Natomiast owszem, łamanie podstawowych procedur to przyczyna główna.
                                • madameblanka Re: konfabulujesz you know who 01.07.11, 10:49

                                  > E, nie. Katastrofa to rozsmarowanie się w bagnie całym samolotem. Zderzenie z b
                                  > rzozą to bezpośrednia przyczyna katastrofy.


                                  ee, nie:)
                                  bezpośrednią przyczyną katastrofy było złamanie procedur czego skutkiem było rozsmarowanie w błocie. A to, że po drodze zaczepili o krzaki, drzewa itd. to pierwsze skutki złych decyzji załogi zwieńczone ostatecznym skutkiem jakim było unicestwienie samolotu i pasażerów.





                                  • jamnik_belial Re: konfabulujesz you know who 01.07.11, 11:37
                                    madameblanka napisała:

                                    >
                                    > > E, nie. Katastrofa to rozsmarowanie się w bagnie całym samolotem. Zderzen
                                    > ie z b
                                    > > rzozą to bezpośrednia przyczyna katastrofy.
                                    >
                                    >
                                    > ee, nie:)
                                    > bezpośrednią przyczyną katastrofy było złamanie procedur czego skutki
                                    > em
                                    było rozsmarowanie w błocie. A to, że po drodze zaczepili o krzaki, drze
                                    > wa itd. to pierwsze skutki złych decyzji załogi zwieńczone ostateczny
                                    > m skutkiem
                                    jakim było unicestwienie samolotu i pasażerów.

                                    Nie. Bezpośrednią przyczyną było zderzenie z brzozą. Złamanie procedur to przyczyna główna. Sam fakt lotu niezgodnie z procedurami nie był bezpośrednią przyczyną rozbicia.
        • jot-es49 Biedny Niegracz!!! 01.05.11, 10:43
          Chłopczyk czegoś się uczył w tej szkole i nawet coś zapamiętał! Najlepiej mu szły rysunki w skali i na papierze za pomocą ołówka i linijki!!!
          Inne przedmioty przechodził raczej jako anginę (i to raczej z daleka) a teraz Noble rozdaje.
          Ale jest jeszcze nadzieja (choć niewielka), że z czasem i myśleć zacznie...
          Jak mu się szare komórki pojawią...
        • pszb Re: you-know-who vel qwakacz 01.05.11, 10:52
          Już ci to wklejano (40s):
          www.youtube.com/watch?v=jhYtC_6zpAA&feature=related
          tu tez maszyna się wzniosła, ładnie widać, no ale tego nie skomentujesz, ty wiesz lepiej.
    • qwakacz Może kiedyś doczekasz się Nobla 01.05.11, 11:44
      Kto wie ? Jak prawa Niegracza zaczną być podstawą programową w Polskich szkołach to może jako ich tfurca otrzymasz i ty Nobla . Tyle że jeżeli tak się stanie to będzie znaczyło że 50 lat po tobie samolot zostanie uznany za niebezpieczny środek transportu i zostanie wycofany z uzytku a za 1000 lat urodzi się wynalazca kwadratowego koła .
    • qwakacz Dowód na zjawisko Pac(ana)Niegracza ! 01.05.11, 16:54
      niegracz napisał:

      > samolot o rozpiętosci skrzydeł 37 m( po urwania kawałka)\ na wysokosci 6 m nad ziemia
      > i lecąc wąwozem pod stok
      > przekręca się na plecy
      > sila ciezkości przez dłuższy odcinek nie działa na niego - choć wazy 75ton
      > to pierwszy zaobserwowany zanik siły ciażenia
      > tzw. zjawisko MacMillera

      www.youtube.com/watch?v=jhYtC_6zpAA&feature=related
      29 sekunda .
      Samolot szorujący brzuchem po glebie , ze 100% skrzydłem , wbrew sile ciążenia wykonuje w czasie lądowania pólbeczkę w lewo a potem kilka beczek w prawo . I jak to możliwe przecież wysokość lotu wynosiła już 0 m a skrzydło miało chociaż te kilka metrów . Ta Fizyka jest chyba postawiona na głowie !
      • jot-es49 Niemożliwe!!! 01.05.11, 17:20
        I sugerujesz, że cały ten filmik powstał tylko dzięki rosyjskiej (MAKowskiej) fizyce???
        • qwakacz Fizyka Katastrof a'Niegracz leży w gruzach ! 01.05.11, 18:00
          Ot i co ? Tyle wyliczeń , zmarnowanych kartek , rysowanych prostych równoległych , trójkatów , zniszczonych książek z przedszkola a jakiś idiota wyciął taki numer i zrobił beczke samolotem na ziemi.
    • niegracz Re: Nobel z fizyki dla Klicha 02.05.11, 09:18
      za odkrycie

      " Hamujące działanie błota na niektóre obiekty w pozycji odwrotnej "

      Klich : "W tej sytuacji, jak to uderzenie w ziemię nastąpiło w pozycji plecowej, nie było żadnych szans, bo samolot natychmiast prawie się zatrzymał. Więc jeśli na kilku metrach zatrzymuje się samolot, który leci z prędkością zdecydowanie ponad 250 kilometrów na godzinę albo gdzieś blisko tej prędkości, to nie ma szans"miała żadnych szans"
      • ae911truthorg Nobel z fizyki dla Klicha 02.05.11, 09:38
        Należy mu się, to fakt.
        Polecam nowy 28 odcinek - wywiad z kwakaczem.
        Szczególnie dobre jest pytanie - ile metrów ma kilometr, 100 czy 1000 ?
        Noo.. 100 !

        maturatobzdura.tv/
      • qwakacz Swoje Noble przyznawaj swoim matołkom 02.05.11, 16:45
        a tu jakby coś masz dowód na hamujące działanie błota - myślę że ta sadzawke można uznać za większą kałużę wypełnioną błotem :
        www.youtube.com/watch?v=8CVwVDru8aA
        dokładnie 42 sekunda .
        Może wbrew prawom Niegraczowskiej fizyki katastrof lotniczych ten samochód nie potrzebował specjalnie długiej drogi hamowania pomimo że kąt uderzenia był zbliżony do kąta lądowania samolotu .
        • autorytet.moralny.z.po Re: Swoje Noble przyznawaj swoim matołkom 01.07.11, 11:57
          > Może wbrew prawom Niegraczowskiej fizyki katastrof lotniczych ten samochód nie
          > potrzebował specjalnie długiej drogi hamowania pomimo że kąt uderzenia był zbli
          > żony do kąta lądowania samolotu .

          Kaczko z dziobem, pomyśl przez krótką (albo długą, jak wolisz) chwilę i napisz czym różni się samochód od samolotu.
          Pomijając masę oczywiście.
          Napisz jeszcze jakim głąbem trzeba być, by ciągle w temacie o samolotach wstawiać te durne kawałki o samochodach.
          Wyobraźni kaczce z dziobem brak?
          • niegracz Re: Swoje Noble przyznawaj swoim matołkom 01.07.11, 16:51
            autorytet.moralny.z.po napisał:


            > Kaczko z dziobem, pomyśl przez krótką (albo długą, jak wolisz) chwilę i napisz
            > czym różni się samochód od samolotu.
            .
            on pisze wciaż te glupkowate posty i jest z siebie bardzo zadowolony ,sądząc po tonie w paru postach do których zajrzałem
            reszty nie czytam
            i nie reaguję na głupkowate zaczepki
Pełna wersja