mao111
10.06.11, 17:15
Najpierw zdobywał informacje od Rosjan, później przekazywał je dalej. Prokurator Marek Pasionek, który zajmował się słedztwem ws. katastrofy smoleńskiej, miał się kontaktować z prominentnymi politykami PiS-u - dowiedziało się nieoficjalnie Radio TOK FM. To im ponoć przekazywał szczegóły ze śledztwa.
Oprócz polityków PiS-u o postępach prac polskich i rosyjskich śledczych Pasionek miał informować również szefostwo FBI i CIA, z którymi spotykał się osobiście - twierdzi informator, do którego dotarł reporter TOK FM. Według niego Pasionek miał podczas tych spotkań zachęć Amerykanów do zainteresowania się katastrofą smoleńską, która w jego opinii nie była zwykłym wypadkiem, ale zdecydowanie czymś więcej. Być może zamachem.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9763317,Informowal_PiS_i_sluzby_amerykanskie___za_co_zawieszono.html#opinions