dirloff
14.06.11, 13:40
No lemingi, zapnijcie pasy, bo będzie twarde lądowanie:
wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Szokujace-zeznania-rakieta-stracila-samolot-Air-France,wid,13506366,wiadomosc.html
No proszę, mamy XXI w., powszechną miłość, liberalizm i demokrację, sojuesze militarne czy polityczno-gospodarcze w ramach NATO czy UE, od nie dawna ścisłą wsółpracę między Brazylią i Francją (kontrakty na elektrownie atomowe, na myśliwiec, na OP napędzany nuklearnie), a tu taki kiks... Przypuszczalnie ktoś przyfasolił rakietą plot w samolot Air France... Co ciekawe, od samego początku osoby zaint. sprawą i bliżej jej się przyglądające, pisały, że sprawa "śmierdzi", że wiele szczegółów tam nie pasuje i że komuś bardzo zależy na bylejakości śledztwa... Pytanie, czy stronie francuskiej, czy brazylijskiej, czy komuś trzeciemu, kto przysłowiowo wlazł między brazylijską wódkę i francuską zakąskę...
Podejrzewam, że żaden z was tego nie wie, ale w polskim internecie tylko dwie osoby napisało o pewnym szczególe tegoż lotu. Byli to Michalkiewicz i JKM. Otóż... samolotem tym leciał spadkobierca brazylijskiego tronu, tytułu cesarskiego. Facet mieszkał we Francji czy Szwajcarii i chyba próbował sądownie powalczyć o jakieś odszkodowania czy zwrot mienia. Leciała też tam jakaś grupa biznesmenów na ważne negocjacje. Niestety, nie mam teraz pod ręką tych felietonów.
W każdym bądz razie, pisowsko-macierewiczowska choroba spiskowo-zamachowa rozszerza się na cały świat. No patrz pan, tfu! No patrz leming, patrz...