Do rozbicia samolotu doszło w trakcie odchodzenia

30.06.11, 13:29
Warto pozwolić im mówić, oto w reakcji na Białą Księgę Zespołu Macierewicza głos zabrał Edmund Klich , który był z polskiej strony akredytowany przy MAKu. Poinformował on ,że :
do rozbicia samolotu doszło w trakcie odchodzenia!!!!!! a nie lądowania.
Informacja bardzo cenna, bo przeczy wersji o tym ,ze piloci lądowali!!!!.
Kolejną informacją podaną przez Edmunda Klicha było stwierdzenie ,ze nawigator polskiego samolotu odczytywał wysokośc na jakiej znajdował się samolot z radiowysokościomierza a nie z wyskościomierza barycznego!!!. Zdaniem Klicha samolot w chwili odczytywania przez nawigatora wysokości 100 m leciał w wąwozie a zatem był poniżej płyty lotniska i to zdaniem Klicha było przyczyną , która spowodowała ,że pilotom w trakcie manewru doxchodzenia nie udało się wznieść na bezpieczną wysokość.

Powyższe informacje Edmudna Klicha są jego wyłącznymi informacjami nie popartymi żadnymi dowodami , dowodem ma być fakt , iż samolot się rozbił.

Otóż, w tej sytuacji trzeba postawić pytanie !??? CO WIDZIELI NA SWYM RADARZE PRACOWNICY WIEŻY W CHWILI GDY SAMOLOT ZNAJDOWAŁ SIE W ODLRGŁOŚCI CA 1,5 km od lotniska PONIŻEJ PŁTY LOTNISKA ,skoro zakomunikowali wówczas POLSKIM PILOTOM "NA KURSIE i ŚCIEŻCE " !!!!!!!( vide transkrypcja)?????

Drugie pytanie brzmi, w jaki sposób polski samolot będąc poniżej płyty lotniska w wąwozie zdołal uniknąc uderzenia w zbocze wznosząc się prawie dwadzieścia m nad poziom płyty ??


Warto jednak pozwolić im mówić, a autorm Białej Księgi nalezy podziękować za to ,ze pwodują przekazywanie informacji polskiej opinii publicznej.
    • ae911truthorg Re: Do rozbicia samolotu doszło w trakcie odchodz 30.06.11, 13:53
      Totalne zdziwieni dziennikarzy, którzy "pierwsze słyszą", że zanikło zasilanie.

      Aaaa coś tam czytałem w GP.

      Można utwierdzić się w poglądzie, że niektórzy przed kamerami nie mają wstydu, a inni
      przez nieuwagę mówią prawdę ;)
      • madameblanka Re: Do rozbicia samolotu doszło w trakcie odchodz 30.06.11, 14:00

        Dziennikarzowi chodzilo tylko o słowa macierewicza, że: "na 15m wszystkie urządzenia przestały działać..." - słyszałeś o tym wcześniej? hę? Bo ja nie.

        A macierewicz - jak słusznie zauważył Edmund Klich - kłamie i manipuluje faktami.

        • ae911truthorg Re: Do rozbicia samolotu doszło w trakcie odchodz 30.06.11, 14:06
          madameblanka napisała:

          >
          > Dziennikarzowi chodzilo tylko o słowa macierewicza, że: "na 15m wszystkie ur
          > ządzenia przestały działać..."
          - słyszałeś o tym wcześniej? hę? Bo ja nie.
          >
          >
          > A macierewicz - jak słusznie zauważył Edmund Klich - kłamie i manipuluje faktam
          > i.

          Nie słyszałem, ale domyślałem się. Trudno żeby tylko zasilanie FMS wysiadło.
          Macierewicz jest nieprecyzyjny momentami, ale akurat to stwierdzenie jest logiczne, a może poparte informacjami, nie wiem.
          Znalazłaś już komendy dla Jak-a o wykonywaniu 3 i 4 zakrętu ? Hę ?
        • catmat Re: Do rozbicia samolotu doszło w trakcie odchodz 30.06.11, 14:17
          a co zauwazył na radarze Edmund Klich jak nasz samolot był poniżej płyty lotniska jak był on na "kursie i ścieżce ".
          A może radar kłamał ?
          • madameblanka Re: Do rozbicia samolotu doszło w trakcie odchodz 30.06.11, 14:31

            > a co zauwazył na radarze Edmund Klich jak nasz samolot był poniżej płyty lotnis
            > ka jak był on na "kursie i ścieżce ".

            eeeh, kontroler podaje odległość załoga wysokość - te dwie wartości pozwalają prawie precyzyjnie okreslić położenie samolotu. Ale do tanga trzeba dwojga...gdyby załoga kwitowała wiedzieliby gdzie są, może by ich to trochę otrzeźwiło.

            • catmat Re: Do rozbicia samolotu doszło w trakcie odchodz 30.06.11, 14:32
              czyli był na radarze a Edmund Klich łże.
            • catmat Re: Do rozbicia samolotu doszło w trakcie odchodz 30.06.11, 14:34
              nie chcesz chyba uchodzić za funkcjonalnego , który ma kłopoty ze zrzoumieniem tego co czyta ?
              Pytanie brzmiało co było na radarze ? co mówi wieża i co mówi o tym Edmund Klich.
              Przeczytaj , przemyśl i potem jesli ci coś przyjdzie do głowy to pisz.
    • absurdello Jeżeli p. Klich stwierdza, że samolot był poniżej 30.06.11, 15:15
      lotniska w momencie odczytu 100m, to mi ręce opadają KU..WA co on robił przez ten rok i ci wszyscy spece ????

      Poziom progu pasa: 258 m nad poziomem morza

      Najgłębsze miejsce jaru (ok. 1700 m od progu): 202 m nad poziomem morza

      Różnica poziomów: 258m-202m=56m

      Radiowysokościomierz mierzy odległość samolotu od gruntu czyli przy odczycie 100m
      samolot może być najniżej na wysokości:

      202m+100m=302m nad poziomem morza czyli 302m-258m=44m NAD POZIOMEM PROGU PASA !!!

      Samolot zaczepił o drzewa w czasie MOCNO SPÓŹNIONEGO (o jakieś 14 sekund) odchodzenia.

      Jak oni zaczęli się wznosić gdzieś od wysokości 6m nad ziemią, TO NIE MIELI SZANS WYJŚĆ NAD DRZEWA ROSNĄCE NA PODNOSZĄCYM SIĘ ZBOCZU JARU !!!

      > Otóż, w tej sytuacji trzeba postawić pytanie !??? CO WIDZIELI NA SWYM RADARZE P
      > RACOWNICY WIEŻY W CHWILI GDY SAMOLOT ZNAJDOWAŁ SIE W ODLRGŁOŚCI CA 1,5 km
      > od l otniska PONIŻEJ PŁTY LOTNISKA ,skoro zakomunikowali wówczas POLSKIM
      > PILOTOM "NA KURSIE i ŚCIEŻCE " !!!!!!!( vide transkrypcja)?????

      Chłopie po ponad roku, to mógłbyś już przeczytać uważnie tę transkrypcję. Ostatnie na kursie i ścieżce brzmiało "2km na kursie i ścieżce" i padło gdzieś 2600m przed progiem pasa (ok. 2 mil morskich do KTA nieskonwertowanego z SK42 do WGS84)

      10:40:37,1___Nawigator____150
      ;
      ; 1.6 sekundy -> dH=10.88 m w pionie przy założonej Vy=6.8m/s
      ; dx=131m (przy prędkości poziomej 82m/s -> 295 km/h (prędkość władna + wiatr)
      ;
      10:40:38,7 ___Kontroler_____2 na kursie i ścieżce
      ;
      ; 2.6s sekundy -> dH= 17.7m
      ; dx=214m
      ;
      10:40:41,3 ___Nawigator____100 metrów
      ;
      ; 1.3 sekundy -> dH=8.8m
      ; dx=107m
      ;
      10:40:42,6 ___Nawigator____100
      ;
      ; 6.1s -> dH=41,5m
      ;
      10:40:48,7___Nawigator_____100
      ;
      ; 0.5s -> dH=3.4m
      ;
      10:40:49,2___2pilot_________W normie
      ;
      ; 1.3s -> dH=8.8m
      ;
      10:40:50,5___2pilot_________Odchodzimy
      ;
      ; 4.2s -> dH=28.6m
      ; dx=344.4m
      ;
      10:40:54,7___Kontroler______Kontrola wysokości, horyzont

      W sumie od
      10:40:38,7 ___Kontroler_____2 na kursie i ścieżce
      do
      10:40:52,4___Kontroler_____Horyzont 101

      samolot opadł

      dH=13.7s*6.8m/s=93.2m

      przeleciał w poziomie

      dx=13.7s*82m/s=1123m

      zaś do:

      10:40:54,7___Kontroler______Kontrola wysokości, horyzont

      samolot opadł:

      6.8m/s*16s=108,8m

      i przeleciał w poziomie

      82m/s*16s=1312m

      przyjmując że w momencie "2km na kursie i ścieżce" samolot był (wg uwag polskich do raportu):

      X=2580m od progu pasa
      H=120m (wg mnie na 110, ktoś się rąbnął o jedną pozycję w tabeli)

      Horyzont 101 -> X=2580m-1123m=1457m, Y=120m-93m=27m (lub 17m)

      Kontrola wysokości, horyzont -> X=2580m-1312m=1268m, Y=120m-109m=11m (lub 1m)

      W okolicach "Horyzont 101" oni znikali z ekranu radaru w zakłóceniach od odbić od terenu.

      > Drugie pytanie brzmi, w jaki sposób polski samolot będąc poniżej płyty lotniska
      > w wąwozie zdołal uniknąc uderzenia w zbocze wznosząc się prawie dwadzieścia m
      > nad poziom płyty ??

      Normalnie, przeszedł na wznoszenie tuż za bliższą radiolatarnią (tuż przed nią ciął koronę drzewa ok. 10.8m od gruntu), stacja stoi -15m od poziomu pasa.

      Przy uzyskanym przeciążeniu pionowym 1.35 (odczyt z FDR) samolot opadający 6.8m/s (średnia z odcinka 400m do 100m) przysiada o

      dH=(Vy*Vy)/(2*g*(Ny-1))=6.8*6.8/(2*9.81*(1.35-1))=6.73m powiedzmy dla bezpieczeństwa 7-8m

      czyli miał szanse przejść nad ziemią bez jej dotykania.

      TYLE, ŻE JAK SIĘ LECI NAD TERENEM KTÓRY SIĘ PODNOSI, TO RZECZYWISTA PRĘDKOŚĆ ODDALANIA SIĘ OD ZIEMI JEST ZMNIEJSZONA O PRĘDKOŚĆ PODNOSZENIA SIĘ GRUNTU.

      i z TEGO WŁAŚNIE POWODU NIE ZDĄŻYLI SIĘ WZNIEŚĆ NAD DRZEWA I ZACZĘLI JE "CZESAĆ"
      z opłakanymi skutkami.

      • maccard Re: Jeżeli p. Klich stwierdza, że samolot był pon 30.06.11, 15:59
        absurdello napisał:

        > Chłopie po ponad roku, to mógłbyś już przeczytać uważnie tę transkrypcję.

        Niezmiennie podziwiam Twoja anielską cierpliwość do debili, ale tu już chyba przesadziłeś. Przecież, jak wskazuje sam nick, masz chyba do czynienia z kolejnym wcieleniem kota - poczwórnego. Czy zdarzyło się kiedyś, żeby kocisko zapoznało się z czymś więcej niż tylko sms-y z Nowogrodzkiej?
        • abebe_tp Re: Jeżeli p. Klich stwierdza, że samolot był pon 30.06.11, 16:26

          Nauczycielka mówi do Jasia;
          Jasiu, powiedz, gdzie pracuje twój tato.
          Jasiu czerwony na twarzy, mówi;
          Mój tato tańczy nago na rurze w klubie dla gejów.
          Pani jest w szoku, ale chwali Jasia za szczerość i odwagę i pozwala mu usiąść.
          Jasiu siada i mówi do kolegi z ławki.

          No i co miałem k.... zrobić?
          Przyznać się, że jest posłem PIS?
      • 4cat1 Re: Jeżeli p. Klich stwierdza, że samolot był pon 01.07.11, 12:49
        Kretynek absurdello i jemu podobni nawet nie są w satnie zrozumieć tego co sami napisali.

        A napisali , ze samolot w ciągu niespełna 14 sekund uzyskał przewyższenie sięgające 60 m pewno szedł w górę jak rakieta.
        Przeszedł z opadania do wznoszenia się z prędkością 5m/sek. Pogratulować tej rakiety.

        No cóż , kretynków nie sieją sami się rodzą.
        • jamnik_belial Re: Jeżeli p. Klich stwierdza, że samolot był pon 01.07.11, 13:23
          4cat1 napisał:

          > Kretynek absurdello i jemu podobni nawet nie są w satnie zrozumieć tego co sami
          > napisali.
          >
          > A napisali , ze samolot w ciągu niespełna 14 sekund uzyskał przewyższenie si
          > ęgające 60 m pewno szedł w górę jak rakieta.

          > Przeszedł z opadania do wznoszenia się z prędkością 5m/sek. Pogratulować tej ra
          > kiety.

          Ale w czym problem? Widzisz w tym coś niemożliwego?

          > No cóż , kretynków nie sieją sami się rodzą.

          Któż może o tym widzieć lepiej niż twoja stara, niegracz.

        • absurdello Właśnie się przyznałeś, że należysz do tych 90% 01.07.11, 21:05
          pań z Gdańska co to nie widzą różnicy ... i chyba maturę z polskiego uwaliłeś (z zadania czytanie ze zrozumieniem)

          W ciągu tych 14,7 sekund (a nawet trochę więcej) to oni opadali ze "100 metrów" nawigatora w okolice bliższej radiolatarni gdzie rozpoczęli odejście i dopiero gdzieś za stacją (w stronę lotniska rozpoczęli wznoszenie się) i na żadne 60m, bo wtedy by przeżyli.

          Odczyty "100 metrów" i "100" pierwsze były jeszcze przed jarem a drugie "100" prawie na dnie jaru, "W normie" i "Odchodzimy" padły już na wznoszącym się zboczu.
          • 4cat1 Re: Właśnie się przyznałeś, że należysz do tych 9 02.07.11, 20:37
            widzę ,ze coś jednak przemyślałeś i już nie bajasz, ale dalej kadzisz.Jeśli zaś jeszcze udowodnisz jakąś dłuższą bajką jak z opadania ca 5 m/sek przejśc w ciągu 14, 7 sek do wznoszenia z szybkością 5m/sek to już nie bajkę napiszesz a legendę.
    • you-know-who Re: Do rozbicia samolotu doszło w trakcie odchodz 30.06.11, 18:51
      nowe wcielenie zuzcatogracza. jak zwykle stek bzdur.

      oczywiscie, ze do rozbicia doszlo w czasie awaryjnego odchodzenia zaczetego za pozno. o tym ci wszysy rozsadni dyskutanci mowia od dluzszego czasu, a ty od
      roku zasmiecasz uparcie to forum jakimis wyczytanymi w salonie albo gazetce koscielnej hipotezami.
    • fan_xiecialuki No i do odchodzenia doszło w trakcie rozbicia... 30.06.11, 20:19
      ...niestety. Miejmy tylko nadzieje, że nie cierpieli za bardzo.
      • you-know-who Re: No i do odchodzenia doszło w trakcie rozbicia 02.07.11, 03:54
        amen.


        ps. czy ty fanie-x cos rozumiesz z tych bredni zamacholi, to znaczy na poziomie tzw. face value, bo oczywiscie jest to zbyt grubymi nicmi szyte zeby ktokolwiek nie rozumial ze nie wazne co gadaja, ze to akcja polityczna.

        w ktorym punkcie wg nich dokonano tego zamachu: przed czy po urawniu cwierci dlugosci skrzydla? tertium non datur. wiec kiedy:

        przed brzoza? toz wtedy przepierniczyliby niesterowalnym samolotem w glebe i nawet do lasku nie dolecieli.

        po brzozie? stala na podnoszacym sie zboczu
        • you-know-who gdzie/kiedy nastapil zamach? tylko dwie mozliwosci 02.07.11, 04:05
          mimo, ze w poprzednim poscie zadalem to pytanie fan-x-owi, zapraszam do odpowiedzi kazdego zamachola (lub zamacholi) z forum, bo trudno przeciez wymagac szczegolow od nie-zamacholi.

          przed, czy tez po slawetnej 60-centymetrowej brzozie?

          zazcatorgacz nie raczyla mi wyjawic odpowiedzi na to pytanie.

          zamieniam sie w sluch, moze sa inni co zechca odpowiedziec..
          • ws21 Re: gdzie/kiedy nastapil zamach? tylko dwie mozli 02.07.11, 07:58
            Sprawę zamachu uważam od miesięcy za wyjaśnioną. Do zamachu doszło na 120 metrach.
            Było to zamach na ludzki rozum.
            A reszta to nieistotne konsekwencja.
            A dlaczego do niego doszło? Jak prześledzić historię naszego lotnictwa w ostatnich 5 latach, nasze nieloty tak mają. W pewnych warunkach dostają głupawki.
            • 4cat1 Re: gdzie/kiedy nastapil zamach? tylko dwie mozli 02.07.11, 20:42
              widzę ,że kolega dobrze oddaje polskie przysłowia "głodnemu chleb na myśli " co wynika z :
              " był to zamach na ludzki rozum".

              Zamachnołeś się właśnie na "własny rozum" co jest jednak zadaniem bradzo trudnym ponieważ rozumu ci brak , zatem Twój wysiłek jest daremny.
          • ae911truthorg Tylko dwie mozliwości. Really ? 02.07.11, 13:32
            you-know-who napisał:
            > przed, czy tez po slawetnej 60-centymetrowej brzozie?

            Może masz pojęcie o pilotażu, ale o logice - mierność nad miernościami.
            (Pomijając, że brzoza nie miała 60 cm.)
            Możliwości jest więcej. Brakujące to np. :
            - i przed i po
            - i przed i po i w czasie
            - przed i w czasie uderzenia

            Moim zdaniem i przed i po i w czasie, jeżeli założymy że samolot uderzył w brzozę.
            • you-know-who Re: Tylko dwie mozliwości. Really ? 02.07.11, 19:44
              > Moim zdaniem i przed i po i w czasie, jeżeli założymy że samolot uderzył w brzo
              > zę.

              murowane, ze zmienisz zdanie, jeżeli założymy że pojdziesz do parku i walniesz mocno glowa w brzozę. wybieraj taka, ktora nie zostala zlamana wczesniej przes fsb.
              • ae911truthorg Re: Tylko dwie mozliwości. Really ? 02.07.11, 20:51
                you-know-who napisał:

                > > Moim zdaniem i przed i po i w czasie, jeżeli założymy że samolot uderzył
                > w brzo
                > > zę.
                >
                > murowane, ze zmienisz zdanie, jeżeli założymy że pojdziesz do parku i walniesz
                > mocno glowa w brzozę. wybieraj taka, ktora nie zostala zlamana wczesniej przes
                > fsb.

                Inteligentna propozycja, może spróbuj sam i zamieść film na YT.
                Oczywiście nikt nie będzie badał DNA na podstawie śladów krwi, taka rusko - ykw szkoła.
                Już odkryłeś czemu trajektoria jest linią prostą od wysokości 200 m (baro) do poziomu 0 m ?
                • 4cat1 Re: Tylko dwie mozliwości. Really ? 02.07.11, 21:53
                  Pełne realia :
                  No to powiedzcie, co by się stało, gdyby od razu przyznać, żę może rządowy TU154M jednak miał tę awarię? W marcu tego roku za psujace się ostatnio na potęgę Tupolewy - z ofiarami lub bez - wzięła sie Rosawiacja zakazujac eksploatacji wszystkich samolotów tego typu. Termin dopuszczenia egzemplarzy, które spełnią wymogi ustalono na 1 lipca 2001. Wczoraj dwadzieścia z nich skierowano do kasacji, ale reszcie pozwolono ponownie latać i nie trzeba było długo czekać, bo już dziś jeden z Tu154M miał awarię silnika.
                  • ae911truthorg Re: Tylko dwie mozliwości. Really ? 03.07.11, 13:03
                    2011 nie 2001.
                    Awarie awariami, może i była "awaria", tylko czemu ani śladu w zapisach CVR ?
                    • catmat Re: Tylko dwie mozliwości. Really ? 03.07.11, 13:51
                      a co wyłączyło się ca 5-6 sekund przed rozbiciem samolotu ???? czyżby CVR nadal działał bez zasilania i kiedy nie było już czego zapisywac !

        • state.of.independence Re: No i do odchodzenia doszło w trakcie rozbicia 02.07.11, 12:48
          you-know-who napisał:

          > czyli (w tym przypadku) PiS-cielce twierdza zupelnie serio, ze pilot, pilnowa
          > ny oczywiscie odpowiednio z gory, lamiac elementarne reguly lotnictwa, uszkodzi
          > l i skazal na smierc 96 ludzi, zas zamachowcy widzac to zamachneli sie na sa
          > molot i tak skazany na rozwalke
          .


          Zamachnęli się na samolot skazany na rozwałkę, żeby się pasażerowie (i załoga) za długo w agonii nie męczyli. To dlatego potem dobijali rannych strzałami w tył głowy, bo wiadomo było, że i tak długo nie pociągną. Podobno Zuzcat to widział(a) na własne oczy ;-)
          • you-know-who Re: No i do odchodzenia doszło w trakcie rozbicia 02.07.11, 19:33
            aaa.. no tak. bo ja myslalem, ze protasiuk (nazwisko podejrzane) byl ich agentem i chcieli chociazby posmiertnie zdjac z niego wine, a zasugerowac ze to tusk i abw.
            • 4cat1 Re: No i do odchodzenia doszło w trakcie rozbicia 02.07.11, 20:55
              proszę się nie podszywac pod pilotów :"odchodzimy " w języku polskim na wysokości 100 m nie oznacza lądujemy w Twoim osobistym wykonaniu.
              Jesteś zapewne ulbionym tematem wybiórczej , ktora to z lubością rozpisywala się o Polakach funkcjonalnych analfabetach co to nic nie rozumieją z tego co czytają. I w przypadku Twojej skromnej osoby muszę się z wybiórczą zgodzic, oni doskonale znają możliwości swoich czytelników.
              • fan_xiecialuki "Odchodzimy" to nie była komenda, ino zapowiedź 02.07.11, 23:01
                tego, co sie po chwili stanie. Już w tym momencie uswiadomili sobie, co bedzie dalej, więc powiedzieli "odchodzimy" w sensie "odchodzimy z tego świata".

                Był taki "warsiawski bard" kiedyś, Grzesiuk sie chyba nazywał
                • don_eugenio Re: "Odchodzimy" to nie była komenda, ino zapowie 03.07.11, 11:22
                  > No więc tak to było z ta rzekomą "komendą".

                  Wszyscy wiedzą jak było - przecież pilot powiedział "odchodzimy" ,podobno drugi nawet takze .I co? Samolot dostał komendę i NIC!!! Nic ten samolot nie zrobił.Ale wiadomo ruski sprzęt ,w dodatku po remoncie,NIE POSŁUCHAŁ sie naszych ,wspaniale wyszkolonych pilotów.Nawet generała ,pijanego w dodatku ,w kabinie się nie uląkł.
                  Samolot także był w zmowie z zamachowcami.
                  --
                  A.Tupolew -konstruktor samolotu
                  Lech Kaczyński-destruktor samolotu
                  • 4cat1 Re: "Odchodzimy" to nie była komenda, ino zapowie 05.07.11, 08:48
                    niesprawne działanie bliższej radiolatarni unieruchomiło działanie uchodu ( bo tenże działa tylko przy dwóch sprawnie działających radiolatarniach ) . Ale żeby to zaraz był spisek zamachowców , to już tylko kolegi domysły.
                    • you-know-who guzik z tego 05.07.11, 09:19
                      zuzcatorg-u, przeciez juz ci tlumaczono, ze 'uchod' nie ma nic wspolnego z dwoma ndb... badz laskawa odnotowac roznice miedzy (nieistniejacym na siewiernym) ils, a dwoma ndb, i nie siac zametu.

                      ps. guzik, jak juz dawno tlumaczylem, nie ma nic do katastrofy. hipotezy o jego panicznym wciskaniu to pomysl rodem z jakiegos bolly-lodzkiego filmu. zaden pilot nie zglosil sie po moja nagrode zeby role guzika potwierdzic, jak pamietasz.
                      • 4cat1 Re: guzik z tego 05.07.11, 12:51
                        dalej funkcjonalny : "odchodzimy " rozumie : "lądujemy " no cóż ,funkcjonalni już tak mają.
                        • jamnik_belial Re: guzik z tego 05.07.11, 13:03
                          4cat1 napisał:

                          > dalej funkcjonalny : "odchodzimy " rozumie : "lądujemy " no cóż ,funkcjonalni
                          > już tak mają.

                          Ponieważ to było "odchodzimy kiedy generał powie że można nie próbować lądowania". A samowolnie przerwać podejśćie do lądowania się bali.
                        • you-know-who przypowiesc 05.07.11, 22:12
                          dawno, dawno temu, za siedmioma gorami, za siedmioma lasami, siedzialem przy symulatorze lotu z bratem. mama upominala nas, ze trzeba natychmiast wstac i odejsc od symulatora (isc spac). wiedzielismy doskonale, ze powinnismy odejsc, walczylismy jednak ze soba, bo gra byla o wysoka stawke. musialem wyladowac. wtedy brat krzyknal "odchodzimy" a ja to glosno potwierdzilem. jednak ani on, ani ja, nie zdjelismy sluchawek i nie odeszlismy. kontynuowalem znizanie... niestety, zabraklo mi tym razem troche szczescia.
                          • 4cat1 Re: przypowiesc 27.07.11, 08:36
                            posłowie , dlatego nigdy pilotem nie zostałeś a tamci zostali pilotami.
                            • you-know-who Re: przypowiesc 27.07.11, 18:25
                              tamtych, zazcatku juz nie ma. a ja jestem (moe dlatego, ze jestem pilotem amer., nie pol.).
    • ws21 Bliższa prawdzie wersja. 27.07.11, 18:48
      Do odejścia doszło w trakcie rozbijania samolotu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja