Czas reakcji rosyjskiej strazy pożarnej

16.07.11, 16:37
Przykład
katastrofa Tu-134
na lotnisku wojskowym
- samolot rozbija sie po przerwaniu startu na koncu pasa


smotri.com/video/view/?id=v1429464605
straz rozpczyna gaszenie ok. 4 minuty po
alarmie - wrak w zasięgu wzroku

Pytanie: Ile mogł naprawde trwać dojazd strazy na miejsce katastrofy biorąc pod uwage
- poxniejszy o co najmniej 30 sekund/ minute alarm
- brak wiedzy gdzie dokładnie upadł samolot( trzeba to ustalić - powiedzmy ze zajmie to minute- dwie)\
- dojazd ( jdna z relacji mówi o tym ze straz zmieniła trase dojazdu bo wybrana pierwsza trasa okazała sie błedna
dodajmy jedną , dwie minuty straty
- brak drogi dojazdowej ( samolot upadł w grzaskim terenie) ostatnie powiedzmy 50 - 100 m samochody pokonuja to buksując to grzęznac\
- strata powiedzmy dodatkowa minuta

- rozwijanie węży w terenie grząskim na odcinku do 50 - 100 m
strata dodatkowa powiedzmy jedna minuta

minimalny czas rozpoczecia gaszenia można oszacowac na ok.6- 7 minut po katastrofie
\gdy dobiega Wiszniewski - straż kończy gaszenie -
Czyżby dobiegł ok. 10 minut po katastrofie ?
    • calun_torunski musieli czekac - to potwierdza przypuszczenia zuzk 16.07.11, 16:57
      zuzki i cata

      najpierw zestrzelili TU154 M - spadl w dokladnie zaplanowanym miejscu i przebrana za strazakow grupa z FSB od razu wziela sie do usuwania sladow wybuchu za pomoca plynow podawanych z wezy strazackich

      dzieki wycelowanniu rakiet za pomoca IL-76 - stad dwa przeloty, zeby nie bylo skuchy i trafili w TU154 M nawet we mgle

      co prawda nadal brakuje motywu i bilansu korzysci - ale teoria spiskowa ma 150% potwierdzenie we wszyskich pasujacych do niej faktach
    • ws21 Ruska organizacja. 16.07.11, 17:44
      Nasza pomoc drogowa jest na miejscu jeszcze przed wypadkiem.
      Można to naocznie stwierdzić na kilku głównych rondach w Poznaniu.
      A w 4 minuty to pogotowie na izbę przyjęć do szpitala dojeżdża i potrafi pacjenta wsadzić do karetki, wyjąć i spowrotem na tą izbę przyprowadzić.
      Ruskie nigdy nas w organizacji służb ratunkowych nie pobiją.
      • calun_torunski kazdy polski holownik ma nasluch na policje 16.07.11, 18:04
        i jak tylko uslyszy o wypadku - gna po swoja kase na swoje rondo (chyba ze juz przedtem czekal w popularnym miejscu)

        a ruska straz podsluchiwal "wieze kontrolna":

        mgla + samolot z prezydentem + rozpoczecie kampanii wyborczej + Blasik na pokladzie
        = katastrofa

        policzyli szybko, gdzie upadnie i spokojnie czekali na miejscu - jak polskie holowniki przy czarnych punktach na gierkowce
    • madameblanka Re: Czas reakcji rosyjskiej strazy pożarnej 16.07.11, 21:15

      niegracz po pierwsze miło znów cię widzieć po dłuższej przerwie, heh
      jak widze nic się nie zmieniło....

      ten przykład z tu-134 nie bardzo się ma do tu-154...chociazby dlatego że wypadek tu-134 miał miejsce na lotnisku "używanym" co oznacza że lotnisko ma własną służbę lotniskową (straż pożarną, służbę medyczną) stąd tak szybko na płycie.
      kolejna sprawa to to, że byli swiadkowie katastrofy którzy od razu zawiadomili słuzby ratownicze.

      W naszym przypadku lotnisko nie miało ani strazy, pogotowia i do tego nikt nie wiedział co się stało z samolotem - mogło dojść do tragedii ale też mógł odejść na II krąg; kontrolerzy nie mogli nic widzieć ani wiedzieć, wywoływali i tak szybko zareagowali bo normalnie powinni zareagować po 5 minutach po przewidywanym czasie lądowania.


      --
      Ludzie, otwórzcie szafy! Mówcie do rzeczy!!!
      • calun_torunski wpadlas z niegraczowa pulapke ... 17.07.11, 08:06
        sprytnie zastawiona

        wedlug jego opisu wlasnie stosunkowo SZYBKI czas reakcji strazy pozarnej na zamknietym lotnisku i bez widocznosci, w ciezkim terenie Smolenska do DOWOD na zamach

        • deoand Re: wpadlas z niegraczowa pulapke ... 17.07.11, 08:33
          Zawsze jest tak jak sie pcha gdzie ciebie nie proszą - nie prosili ruskie Kaczora i reszty p nie prosili p to ubite - nie [rosili Indianie Polaczków do Peru to dwa polaczki na kajaku ubite .
          Nie prosili ci od Radia Maryja jakueś tam ponoć dziennikarki z Polsatu / nie akredytowanej bo po co / to dostała po "buzi " jak przeszkadzała . A teraz skomlenie na cały kraj ..

          Tak zawsze jest gdy wtykasz nosa tam gdzie ciebie nie proszą

          PS, Już na chiński było tłumaczyć raport póki Chińczycy jeszcze byli bo na ruski to nijak przed Nowym Rokiem nie przetłumaczą ....
        • madameblanka Re: wpadlas z niegraczowa pulapke ... 17.07.11, 09:52

          rzeczywiście, zbyt szybka interwencja straży oznacza że czekali już w krzakach; teraz sobie przypomniałam że faktycznie pisał on albo jego kompania że Wiśniewski (operator) był za wcześnie na lotnisku i dlaczego był na godzinę!! przed przylotem pasażera w hotelu...hehe
    • qwakacz Niegracz - manipulant. 17.07.11, 13:19
      niegracz napisał:
      > katastrofa Tu-134
      > straz rozpczyna gaszenie ok. 4 minuty po
      > alarmie
      - wrak w zasięgu wzroku>
      Z tego wniosek że cztery minuty zajął dojazd na miejsce gaszenia .
      Skoro tak to :
      po rozbiciu TU 154 :

      + 30 sek > - poxniejszy o co najmniej 30 sekund/ minute alarm
      + 4 min > - gdyby odległość wynosiła :wrak w zasięgu wzroku>
      + 1 ... 2 min> - brak wiedzy gdzie dokładnie upadł samolot( trzeba to ustalić - powiedzmy ze zajmie to minute- dwie)\
      + 4 min > dojazd standartowy bo wrak był dalej niż w zasięgu wzroku czyli znacznie dalej
      + 1 ... 2 min > - dojazd ( jdna z relacji mówi o tym ze straz zmieniła trase dojazdu bo
      > wybrana pierwsza trasa okazała sie błedna
      > dodajmy jedną , dwie minuty straty
      + 1 min > - brak drogi dojazdowej ( samolot upadł w grzaskim terenie) ostatnie powi
      > edzmy 50 - 100 m samochody pokonuja to buksując to grzęznac\
      > - strata powiedzmy dodatkowa minuta
      +1 min > - rozwijanie węży w terenie grząskim na odcinku do 50 - 100 m
      > strata dodatkowa powiedzmy jedna minuta
      > minimalny czas rozpoczecia gaszenia można oszacowac na ok.6- 7 minut p
      > o katastrofie
      Z moich rachunków wychodzi to między 11minut 30 sekund a a 13 minut 30 sekund chyba że tak jak Niegracz wciskać kit że czas o który mogła się opóźnić akcja jest czasem rozpoczęcia akcji.
    • niegracz Re: Czas reakcji rosyjskiej strazy pożarnej 24.07.11, 08:05
      wg raportu MAK ok 13 minut
      + gaszenie kilka minut

      wynika z tego że Wiszniewski dobiegł na miejsce prawie 20 minut po katastrofie
      • qwakacz No to się niestety wszystko zgadza ! 24.07.11, 11:31
        forum.gazeta.pl/forum/s,1157,127078036,127094133.html?rep=2
        > Z moich rachunków wychodzi to między 11minut 30 sekund a a 13 minut 30 sekund c
        > hyba że tak jak Niegracz wciskać kit że czas o który mogła się opóźnić akcja je
        > st czasem rozpoczęcia akcji.
    • niegracz Re: Czas reakcji rosyjskiej strazy pożarnej 24.07.11, 11:39
      a maxikasek autorytatywnie stwierdzil na forum katastrofa:

      Straż lotniskowa ma dojechać w ciągu do 3 minut w dowolny punkt pasa startowego od momentu wezwania. Takie są standardy. KIedy samolot laduje- strażacy siedzą przeważnie w samochodach przy pasie startowym-
      i jeszcze twierdzi

      ze do miejsca katastrofy prowadziła droga utwardzona

      Dlaczego jechali 13 minut ?
      • deoand Re: Czas reakcji rosyjskiej strazy pożarnej 24.07.11, 12:15
        Niegracz ty przestań gadać bzdury o Rosjanach - jechali jak jechali a w końcu dojechali po 13 minutach co nie jest takie złe .
        W państwie Nato oraz państwie doskonałej niby demokracji czyli w Norwegii facet przez 1,5 godziny lata po wyspie oddalonej pare km od cenrum stolicy czyli Oslo i strzela do wszystkiego co sie rusza - strzela odcjaodzi za pół godziny przychodzi i nadal strzela i policja o tym wie i szuka .... łodki i zatrzymuje faceta jak mu sie naboje skończyły .. To dopiero jaja a nie tam czy straż była po 13 czy 15 minutach ..........

        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,9997214,Policja__Zabojca_na_wyspie_Utoya_strzelal_przez_poltorej.html
      • qwakacz To było tylko 13 minut ! 24.07.11, 12:42
        Uznaję że te trzynaście minut to czas potwierdzony i masz na to dowód z wpostaci zapisu :
        "Pierwsza jednostka straży dojechała na miejsce katastrofy po 13 minutach".
        A teraz inna sprawa co to jest 13 minut ? Obawiam się że gdybyś ty dowodził jednostka straży to do dziś byś się zastanawiał co się stało . Takie wrażenie można odnieść widząc jakdo ciebie ciężko docierają argumenty . Wyciągasz watki zakończone ok temu i dalej nie wiesz o co chodzi .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja