pan_ryj_zapijaczony_banow_26
24.07.11, 09:56
oczywistość jak to, ze bezpośrednią przyczyna katastrofy było zignorowanie przez załogę samolotu polecenia wydanego przez rosyjskich kontrolerów, ze mogą zejść tylko do wysokości 100m?
Przecież ścieli tę cho_lerną brzozę na wys 15m, to jest 85m nizej niż to na co mieli zgodę. Poza tym podobno instrukcja pilotowania tego samolotu, też mówi, że przy braku widoczności ziemi można zejść tylko do 100m,znaczy złamali wszystkie procedury!
I nie ważnym jest kto wydał polecenie, żeby lądować, bo decyzja zawsze nalezy do kapitana, bo on odpowiada za bezpieczeństwo załogi i pasażerów i nawet jeśli dostał taki rozkaz to powinien kierować się przede wszystkim bezpieczeństwem i odmówić jego wykonania,tak jak to zrobił kapitan samolotu prezydenckiego w Tbilisi.
Jako kapitan miał takie prawo! To nie był lot bojowy z bombami na pokładzie, tam z grożnych ładunków były co najwyzej małpki ( kto wie, moze i one mają w tym ladowanie swoje 0,5 promila, ale tego juz się nie dowiemy).
A wszystko inne, to tylko ciąg zdarzeń, który mógł wpłynać na decyzję kapitana, ze nie chciał zostać nazwany tchórzem ( Incydent z Tbilisi,czy zapytanie poselskie nr 2496 Gosiewskiego).
NIe ma żadnego znaczenia organizacja lotu, szkolenia i inne takie duperele. Nawet jak by wylatali na symulatorach i setki godzin, a potem zignorowali polecenia kontrolerów i instrukcję....
Proste jak konstrukcja cepa, jak by wykonali polecenia wieży to do katastrofy by nie doszło!