sajmon1973
31.07.11, 15:45
Analizując szybkość i kąt pod którym lecieli uważam,że pilot podjął decyzje o lądowaniu,niestety tragiczną.Jak inaczej wytłumaczyć tak dużą prędkość podchodzenia i ostry kąt-tak się nie robi próbnych nalotów,choć chciałbym się mylić.Eksperci zgadzają się (raport MAK-u to podkreśla,a Millera tego nie kwestionuje)w tej materii,ale czemu raport to bagatelizuje i wyciąga inny wniosek,tylko dlatego ,że pilot w ostatniej chwili wydaje komendę "odchodzimy"na 91 m(w rzeczywistości 39m).