Tak czy siak -winien gen.Błasik !

03.08.11, 15:21
Tak czy siak winien generał Błasik - bo jesli jak chcą Rosjanie wywierał presje na załoge to wina jest oczywista a jesli jak chcą Polacy generał wszedł na chwilę i prawidłowo odczytał wysokość samolotu 100 m to powiniem głosno wykrzyczeć do pilotów w jedynie Polakom znanym języku : Wyp.... w górę "

Czyli tak czy siak winien Błasik co było do okazania !
    • madameblanka Re: Tak czy siak -winien gen.Błasik ! 03.08.11, 15:54

      jak to na konferencji MAK powiedziano na temat podjęcia decyzji pasażera, "że Błasik zeby wejść do kokpitu musiał przejść przez salonkę...wnioski wyciągnijcie sami." Czyli odpowiedzią Pasażera było wysłanie błasika z konkretnym przesłaniem, które piloci bez słów zrozumieli.

      ALE, tak czy siak to Dowódca SP łamał procedury i to dużo wazniejsze niż pozwolenie na obecność postronnych osób. Choć na pewno jedno z drugim ma związek bo gdyby nie to drugie to pewnie tego pierwszego by nie było...;
      • absurdello Tym bardziej, że jako głównodowodzący lotnikami 03.08.11, 16:40
        i pilot musiał mieć styk i z regulaminem lotów, i z instrukcją HEAD (konsultant, aprobant ? )

        Ja mogę mu odpuścić, że był w kabinie czy czytał odczyty wysokościomierza ale nie to, że nie zatrzymał tego szaleństwa już przed rozpoczęciem zniżania jak przyszła informacja o tych 200m widoczności (a to było po jego wejściu do kabiny).
        • pszb Re: Tym bardziej, że jako głównodowodzący lotnika 03.08.11, 18:34
          I tak oto obrona honoru generała zamieniła się w jego pogrążenie.
          Siłę oddziaływania generała na załogi komisja mogła zbadać. Wystarczyło popytać pilotów byłych i obecnych i zapewne to zrobiono, ale chyba nie pasowało do raportu, bo nie ma słowa.
          Za to wdowy po pilotach zdążyły przekazać prasie uwagi mężów, a w necie są opisy żyjących.
          Mecenas Kownacki będzie bronił honoru generała, czyli moim zdaniem leci na łatwą kasę generałowej.
          A generała pewnie dobiją stenogramy, bo mit, że go nie słyszano już chyba upadł.
        • don_eugenio Re: Tym bardziej, że jako głównodowodzący lotnika 03.08.11, 21:17
          absurdello napisał:


          > Ja mogę mu odpuścić, że był w kabinie czy czytał odczyty wysokościomierza ale n
          > ie to, że nie zatrzymał tego szaleństwa już przed rozpoczęciem zniżania jak prz
          > yszła informacja o tych 200m widoczności (a to było po jego wejściu do kabiny).

          mnie tutaj jednak coś nie pasuje.
          Jeśli myślisz o wejściu około 8.37 i około 40 sekund:
          słynne:witam,witamy,dzień dobry,witam z naszej styczniowej prezentacji,to uważam że to nie był Błasik. Witał się także 1-szy pilot .o ile dobrze kojarzę fakty to oni już rozmawiali na Okęciu,więc dlaczego znowu mieliby się witać?Z Kazaną także już rozmawiali wcześniej ,więc kto? Przecież Błasik sam do siebie nie gadał o tej mechanizacji skrzydeł,aż tyle promili nie miał.Dlaczego nie ma w żadnych raportach,nawet MAK-u ,gdzie znaleziono ciała innych,ważnych pasażerów tego lotu.Czy można było zidentyfikować w tej rozwałce,czy wszyscy ,WAŻNI pasażerowie byli na fotelach przypięci pasami?
          • madameblanka Re: Tym bardziej, że jako głównodowodzący lotnika 03.08.11, 21:36

            w drzwiach kokpitu mógl pojawić się każdy, a jak wiemy Pasażer lubił się tam pojawiać. I to nie tylko kaczyński ale Kwaśniewski też zaglądał się przywitać, zerknąć itd. Mogli do Niego powiedzieć witamy, równie dobrze załoga mogła powitać generała, ot zwykłe kulturalne "witamy".


            >Błasik sam do siebie nie gadał o tej mechanizacji skrzydeł,aż tyle promili nie miał.

            to też zależy jaką głowę miał błasik... bo np. u mnie to zalezy od dnia:) Choć gościu wysokości potrafił odczytać tzn, że ciepły jeszcze nie był, heheh
          • pszb Re: Tym bardziej, że jako głównodowodzący lotnika 03.08.11, 22:56
            Sprawa generała jakoś dziwnie do tej tablicy jest podobna.
            Z jakiś przyczyn nie opublikowano stenogramów.
            Zaczęto tak nachalnie wybielać gościa, że wczoraj poirytowany MAK powiedział dosadniej co o tym myśli.
            Obrońcy honoru musieli podnieść wrzask. Wstrętni ruscy. Temperatura wzrosła.
            W którymś momencie mogą wypłynąć stenogramy.
            Poparcie się właściwie ukierunkuje.
            Może o to chodzi?
    • calun_torunski Blasik jest to postacia kluczowa - dzieki niemu 03.08.11, 19:52
      znikaja wszelkie sprzecznosci pomiedzy zolta ksiega, raportem MAK i raportem Millera

      1. Jaroslaw Kaczynski dzis powiedzial - w ostatniej chwili podmienili zaloge - kto zadecydowal o zamianie - Blasik !!!
      2. kto zadbal o niski poziom szkolen - Blasik !!!
      3. kto doprowadzil do spoznienia LK - Blasik !!
      4. kto dopilnowal by spozniona maszyna wyruszyla w lot we mgle - Blasik !!!
      5. kto pilnowal znizania - Blasik !!!
      6. kto pilnowal, by piloci nie odkryli meaconingu - Blasik !!!
      7. kto pilnowal by piloci uwierzyli w "na kursie i na sciezce" - Blasik !!!
      8. kto zdetonowal bombe zuzcatowa - Blasik !!!

      "ja to chcialbym umrzec tak jak moj dziadek - w harmonii ze swiatem, pogodzony z Bogiem i ludzmi - a nie w panice i przerazeniu jak jego pasazerowie"
      • madameblanka Re: Blasik jest to postacia kluczowa - dzieki nie 03.08.11, 20:08

        9. kto składał meldunek prezydentowi - błasik
        10. kto opróżniał barek - błasik
        11. kto nie nacisnął uchod - błasik
        12. kto wybuchł samolot - błasik
        13. kto nie dał aktualnego metaru pilotom - błasik
        14. kto nie rozumiał mechanizacji skrzydła - błasik.
        15. kto.... - błasik
    • ws21 Niestety nie masz racji. 03.08.11, 19:54
      Tak czy siak winen dowódca SP. Kapitan jest na pokładzie Bogiem.
      Nawet nie musiał Błasika wyrzucać z kokpitu. Od takich zadań jest BOR.
      Niestety, śnił o awansach, zaszczytach i jak to w polskich bajkach - Myślał kogut o niedzieli a w sobotę łeb mu ścieli.
      To straszne, że takiego pokolenia oficerów się dochowaliśmy. Tu ukraść, tam przemycić, tu oszukać.... A gdzie oficerski honor? Pozostał w II RP? Mam wrażenie że w PRL było z tym lepiej. Pewnie przed rodzicami się wstydzili.
      • deoand Re: Z tym honorem w II RP to jednak bajka 03.08.11, 21:19
        Nie przesadzaj z tym honorem oficerskim w II RP - honor był głownie na polowaniach z marszałkiem Goeringiem w Puszczy Białowieskiej gdy ordynans czyścił buty i podawał wódeczkę ale jak przyszło co do czego to czym prędzej do oflagu albo do Stalina , co sie dla niektórych skończyło nienajciekawiej a inni chodu do Rumunii i do Anglii a tam dopiero zaczęła sie wojna tych od Sikorskiego z tymi od Piłsudskiego .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja