fizyczna analiza trajektorii w poziomie

03.08.11, 22:28
kiedys opublikowalem na lamach naszego zacnego forum prosta teorie przepadania
w czasie go around, jadnak nie tak prosta (formulka paraboli) jak to wszyscy
robia. (przepadaniem nazywamy minimalna roznice wysokosci, na jaka samolot
opadnie nieuchronnie po momencie rozpoczecia awaryjnego odejscia).
nos samolotu nie idzie do gory w czasie mikrosekundy i przyspieszenie nie pojawia sie nagle. dostalem lepsza zgodnosc z faktycznym przepadaniem #101 niz to co twierdza dwie komisje (mak i miller): pisza one ze opadanie bylo 7-8m/s, w zwiazku z czym przepadanie duzo wieksze niz 20m (nieprawda). w rzeczywistosci bylo 15-20 m.

to umotywowalo mnie do zastosowania rownie prostego, ale jednak bardzo ciekawego
zastosowania prostych praw dynamiki samolotu do kierunku poziomego.
rozwazmy wiec tutaj nie pionowa sciezke, ale pozioma trajektorie samolotu na mapie.
jesli sie nie myle (co mi sie zdarza, chociaz nieczesto w sprawach fizyki)
to nikt, wlacznie z wysokimi i niskimi komisjami nie zadal sobie trudu
sprawdzic, czy polbeczka tlumaczy wlasciwie stosunki pomiedzy geometria
zdarzenia: na przyklad ile stopni kursu i niezaleznie ile metrow w bok
zszedl z automatycznej trajektorii #101 do momentu odwroconego upadku.
to dwie podstawowe i niezalezne dane, ktore nie sa kontrowersyjne, ale nikt ich
nie wykorzystuje, tak jakby nie istniala mozliwosc ich przewidzenia.
a co mowi fizyka?

opisze to tutaj. z gory zastrzegam, ze do bardzo dokladnego modelowania
katastrofy z dokladnoscia do metra i jednego stopnia kierunku lotu, a
zwlaszcza do dokladnego opisu polozenia katowego samolotu jako bryly
sztywnej w 3 osiach w momencia kontaktu z ziemia trzeba wiecej, jest
to mozliwe ale zabraloby mi za duzo czasu, czasu ktory mialy komisje ale...
nawet nie zrobily, z tego co wiem, rachunku pierwszego rzedu. w fizyce czesto
oddzielamy efekty dominujace od mniej waznych (nazywamy je perturbacjami) i
wlasnie rozsadne zaniedbanie subdominantow stanowi o jej sile.
dlatego ja pokaze, ze trajektoria samolotu na mapie daje sie objasnic urwaniem
skrzydla na brzozie. jedyna nowa sila w ruchu samolotu po brzozie bedzie
wiec nierownowaga sily nosnej lewego ukroconego i prawego calego skrzydla.

samo uderzenie brzozy w skrzydlo, ktore trwalo kilka milisekund, nie zdolalo
obrocic zauwazalnie samolotu, po prostu obcielo koncowke skrzydla, nie bede
tego udowanial bo to nietrudne ale zupelnie inne zadanie, ktore by nas tu
sciagnelo na boczny tor. mimo to, wielu ludzi zaklada inaczej, protestujac
ze byl zamach bo kurs #101 nie zmienil sie zaraz po brzozie :-) zdaje sie ze
episcentrum tych nieporozumien znajduje sie w obozie pana z zespolem.

jesli chcemy pokazac ze trajektorie rysowane na podstawie ogledzin drzew itp.
maja sens fizyczny, pewne wielkosci musimy przyjac i wyprowadzic z dynamiki
lou inne. ktore przyjmiemy, a ktore wyprowadzimy, nie jest wazne. istotnie,
mozna by postawic zadanie tak: wiemy gdzie i pod jakim katem zmierzal tor
ruchu #101 zaraz przed kontaktem z ziemia, wydedukujmy stad jak daleko jest
stamtad do punktu utraty konca skrzydla (i oczywiscie ile sekund wczesniej
to sie stalo?). wtedy tez dostalibysmy dobre wyniki.
ja zalozylem odleglosc i czas pomiedzy tymi dwoma punktami, a zechce
wydedukowac trajektorie. no to dosc wstepow...
    • you-know-who fizyczna analiza trajektorii cz 1 03.08.11, 22:32

      zalozmy, ze #101 po brzozie wykonal czesciowa beczke lotkowa i pominmy wklad
      stery wysokosci i kierunku (byly one wazniejsze dla profilu pionowego, a malo
      istotne dla poziomego), oraz pominmy niewielkie zmiany predkosci postepowej
      samolotu: v = 260 kmh = 72 m/s = const.

      niech P(t) oznacza zalezny od czasu t kat przechylu bocznego, a K(t) kat
      odchylenia trajektorii od orginalnego kursu 260 stopni.
      wlasciwie oba katy sa ujemne, ale dla uproszczenia zapisu niech tu beda dodatnie.
      przyjmijmy za komisja millera ze czas lotu od brzozy byl rowny 4.7s, a w tym
      czasie samolot obrocil sie od P=0 do koncowego P_z=150 stopni.
      to niepewna, bo wyliczona przez nich wielkosc, ale wiadomo dobrze, ze samolot
      zrobil mniej wiecej pol beczki, czyli koncowe P_z bylo miedzy 120 a 180 stopni.
      dla nas nie ma to zasadniczego znaczenia, probowalem 180 i 150 stopni i nie ma
      jakosciowych roznic, nieco dokladniej wszystko pasuje przy zalozenieu 150 stopni.

      Dynamika polbeczki lotkowej polega na zastosowaniu do samolotu stalego momentu
      sily, daje on rosnaca liniowo w czasie szybkosc przyrostu pochylenia P:
      dP/dt = M * t, gdzie M=const. jest stala proporcjonalna do przylozonego momentu
      sily. ow moment sily i stala M daloby sie wyliczyc ab initio, ale tu nie mam
      na to miejsca, a i tak w koncu trzeba by go uzgodnic z czasem lotu (obrotu)
      t_z = 4.7 s. Lepiej wiec zauwazyc, ze P przyrasta kwadratowo w czasie, P ~ t^2
      co gornolotnie mowiac, wynika z calkowania po czasie szybkosci obrotu:
      P(t) = calka (dP/dt) dt, gdzie dolna granica calkowania jest 0 a gorna t. Mamy
      wiec zaleznosc kata od czasu:

      P(t) = P_z (t/t_z)^2

      Dynamika odchylenia trajektorii sprowadza sie do tego, ze w wyniku pochylenia P
      pojawia sie rosnaca skladowa boczna przyspieszenia samolotu jako calosci.
      rowna jest ona
      a = sin P * N,
      gdzie N jest przyspieszeniem od sily nosnej, zawsze skierowanej prostopadle do
      skrzydel. ta sila nosna jest zmiejszona o rzedu 5% przez utrate koncowki
      skrzydlam ale zwiekszona przez procedure odejscia powodujaca zwiekszenie
      kata natarcia. w sumie, powoduje to ze N nie rowna sie dokladnie wadze samolotu,
      rejestrowaly to zreszta akcelerometry w samolocie jako przyspieszenie
      dochodzace chwilami do N = 1.23 g, pod koniec beczki spadajace ponizej 1 g.
      (mozna zajrzec do tabeli w zalaczniku millera).
      ja bede zakladal
      N = 1.1 g

      majac przyspieszenie boczne a, mozemy wyrazic chwilowe tempo przyrostu K
      jako
      dK/dt = a/v,
      poniewaz przyspieszenie a to nic innego tylko tempo przyrostu predkosci
      (poprzecznej do chwilowego kierunku wektora v). Calkujac po czasie

      K(t) = calka (dK/dt) dt = (N/v) * calka sin(P) dt,
      gdzie calka jest od 0 do t.

      Przepiszmy P(t) w formie

      P(t) = (pi/2) * (t/t_90)^2

      gdzie pi=3.1415.. radianow, a t_90 jest czasem po ktorym P=90 stopni (polozenie
      pionowe skrzydel). to jest dokladnie to samo wyrazenie co poprzednio; poniewaz
      zakladamy P_z = 150 stopni to
      t_z = t_90 *sqrt(150/90) = t_90 *sqrt(5/3)
      wniosek stad, ze t_90 = 4.7 s /sqrt(5/3) = 3.64s, co zgadza sie
      optycznie z mapkami ostatniej czesci trajektorii z zaznaczonym przechylem
      samolotu.

      wracajac do K(t), calka jest rodzaju

      K(t) = (N/v) = calka sin( (pi/2) (t/t_90)^2 ) dt,

      w matematyce znana jako calka Fresnela. spotyka sie ja w toerii dyfrakcji bo
      tam tez trzeba posumowac wklady od sinusa i cosinusa fazy fali, ktora zmienia
      sie kwadratowo wraz ze zmienna niezalezna. dlatego itsnieje popularna
      funkcja fresnela S(t), taka ze
      calka sin( (pi/2) x^2) dx = S(t), gdzie t jest gorna granica calkowania.
      mozna ja latwo znalezc w softwarze matematycznym typu mathematica, albo
      jeszcze latwiej na stronie sieciowej 'wolfram alpha' (google zna te dwa slowa
      kluczowe).

      w naszym przypadku kat odchylenia trajektorii rosnie z czasem jak
      K(t) = (N t_90/v) * S(t/t_90)

      na wykresie K(t), poczatkowo dla t << t_90, K ~ t^3 (proporcjonalne do
      szescianu czasu), a wiec odchylenie jest nie tylko blisko zerowe ale jego
      szybkosc zmiany tez jest prawie zerowa (~t^2). jest to naturalne: dla malych
      pochylen P, sin(P) rowne jest bardzo dokladnie P, a wiec K jest calka po czasie
      z ~t^2, czyli K ~ t^3. (innymi slowy, jesli samolot rozkreca sie stopniowo i
      rownomiernie w czasie wokol osi poziomej, to przechyl P rosnie doklanie
      kwadratowo, a odchylenie toru poczatkowo z szescianem czasu t; to przyblizenie
      zalamuje sie gdy skrzydla staja prawie na sztorc, stad wzor ogolny zawiera
      funkcje fresnela a nie 3cia potege czasu.)
      • andrzejmat Re: fizyczna analiza trajektorii cz 1 04.08.11, 08:07
        you-know-who napisał:

        >
        > Dynamika polbeczki lotkowej polega na zastosowaniu do samolotu stalego momentu
        > sily, daje on rosnaca liniowo w czasie szybkosc przyrostu pochylenia P:
        > dP/dt = M * t, gdzie M=const. jest stala proporcjonalna do przylozonego momentu
        >
        >
        >Witam,
        Pana analiza jest OK fizycznie oczywiście,z jednym wyjątkiem:
        P(t) nie rosnie z kwadratem czasu, w zgrubnym uproszczeniu narasta tylko w ciągu pierwszych .8 - .9 sec. potem prawie stałe; tako rzecze aerodynamika: moment wymuszający jest tu (założenie zgrubne) stały, moment tłumiący rośnie proporcjonalnie do prękości kątowej, i dla predkości kilkadziesiąt stopni./ sek sie ustala równowaga. Dokładnie tak samo jest z odpowiedząą na wychylenie lotek; samolot w tym kanale to człon inercyjny pierwszego rzędu, z przybliżeniem wystarczającym dla oszacowań a nawet do projektowania wstępnego autopilota w tym kanale.
        Pozdrawiam
        A.
        • andrzejmat Re:errata 04.08.11, 08:14
          Oczywiście pomyłka - P(t) rośnie proporcjonalne do czasu w (pierwzszej potędze), ustala sie - jak pisałem - tylko dP(t)/dt.
          • fan_xiecialuki Andzejmat 04.08.11, 08:25
            Pozrowienia!

            Jest dla mnie pewnym powodem do dumy, iż trochę "maczałem palce" w ściągnięciu Pana tutaj.

            Mozemy byc na "ty"?
            • andrzejmat Re: Andzejmat 04.08.11, 08:58
              fan_xiecialuki napisał:

              > Pozrowienia!
              > Mozemy byc na "ty"?

              No pewnie!
              Na 'You Know..." dzięki Tobie ja zwróciłem uwagę...
              Pozdrowienia!
        • you-know-who Re: fizyczna analiza trajektorii cz 1 04.08.11, 09:17
          > Pana analiza jest OK fizycznie oczywiście,z jednym wyjątkiem:
          > P(t) nie rosnie z kwadratem czasu, w zgrubnym uproszczeniu narasta tylko w ciąg
          > u pierwszych .8 - .9 sec. potem prawie stałe; tako rzecze aerodynamika: moment
          > wymuszający jest tu (założenie zgrubne) stały, moment tłumiący rośnie proporcjo
          > nalnie do prękości kątowej,

          oczywiscie, to prawda ze dP/dt sie stabilizuje, ale nie na tak malej wartosci, to znaczy nie tak szybko. mysle, ze nie ma wielkich roznic z malymi samolotami, a z doswiadczenia wiem ze moj samolocik rozkreca sie coraz szybciej w ciagu calej polbeczki, dlatego zalozylem ze to o czym pan mowi stanie stanie sie dopiero w drugiej polowie beczki (do korej nie doszlo).

          skad ta liczba 0.8- 0.9??
          • andrzejmat Re: fizyczna analiza trajektorii cz 1 04.08.11, 09:25
            you-know-who napisał:

            >
            > skad ta liczba 0.8- 0.9??

            Witam,
            policzyłem z grubsza i prawie na palcach - dla czegoś takieoo, jak TU bez tego kawałka... . W wolnej chwili może Pan zajrzeć do mojego "salonu', tam gdzieś jest taka 'notka' albo i dwie. Czasem tak sobie z nudów coś tam skrobnę....
            Ale ostatnio rzadko się nudzę...
            Pozdrawiam
            A.
          • you-know-who andrzeju 04.08.11, 09:34
            no to ja tez bede na ty...

            jesli nie ma przeciwnego momentu, predkosc katowa w moim prostym modelu to
            dP/dt = pi t/t_90^2, czyli nawet po calkowitym czasie t_150 = 4.7 s w tym prostym modelu
            dP/dt = pi * 4.7/3.64^2 (s^-1) = 1.1 rad/s
            wydaje mi sie ze tak niezrownowazna tutka moze sie tak szybko obracac...
            ale wtedy juz odchylenia trajektorii sa male, w polozeniu odwroconym.
            najwazniejsze zeby model dawal sobie rade przy przechyle okolo 90 stopni,
            a wtedy
            dP/dt (t_90) = pi/t_90 = 0.86 rad/s = 50 stopni/s

            wiec chyba nie jest zle, to akceptowalna predkosc katowa mam nadzieje.


            aby taka predkosc osiagnela 1 rad/s co jest chyba calkiem mozliwa
            predkoscia katowa tutki z urwanym kawalkiem skrzydla,
            • you-know-who stabilizowana rotacja czy autorotacja 04.08.11, 20:15
              jesli chodzi o twoj pomysl przeciagniecia lewego skrzydla, to zmusza mnie niestety do zastanowienia sie na poziomie glebszym niz to co zrobilem :-| ... i occham tez lekko zaniepokojony. no ale masz racje
              • absurdello Tutka z nieuszkodzonymi skrzydłami 05.08.11, 00:25
                może się obracać z prędkością 13 stopni na sekundę, od samego wychylenia lotek (1.73m każda + plus lotka-interceptor wychylana w górę gdy lotka na tym samym skrzydle wychyla się w górę) na 3/4, to podają książki od Tu154, więc przy większej różnicy sił, pokręci się i szybciej.
              • niegracz YKW i hohsztaplerka równankami :)) 21.11.11, 19:45
                you-know-who napisał:

                >
                > to co napisales w blogu o mozliwosci bardzo szybkiej autorotacji jest b. ciekaw
                > e i mozliwe, ale niekoniecznie sluszne.
                .
                hohsztaplerka polega m.in. na dobraniu takich dancyh aby uzyskac taki wynik jak podała
                Anodina


                co do zdarzeń rzeczywistych

                to z powodu urwania koncówki skrzydła nieprawdopodobna jest pólbeczka
                w wykonaniu Tu-154 przy rozpoczęciu jej parę metrów nad ziemia w locie prawie płaskim
                i z predkoscią jak miał

                Tu-154 to nie Su27 który nagle wystrzeli do góry

                ale Tu-154 to masa trzech czołgów T-34

                samolot o tych rozmiarach nie jest wstanie obracac sie ruchem przyspieszonym i po 1,7 sekundy obrotu osiągnac predkosc katową ponad 100 stopni na sekundę :)))

                - podawałem na forum przykład z realu-
                urwanie całego skrzydła
                na podstawie filmu mozna z dobrym przybliżeniem oszacować

                jaka jest maksymalna predkosc obrotowa
                w tym przypadku krańcowej nierównowagi

                nie trzeba hohsztaplerki obliczeniowej

                by oszacowac że urwanie ok. 20% skrzydła spowoduje prędkosc obrotową
                zdecydowanie mniejsza niz urwanie całego skrzydła

                w porywach może to byłoby tak ze 30 stopni po 1,7 sekundach
                wszak na początku obrotu predkosc obrotowa wynosiła zero

                a obrocic 3 czołgi t-34 nie jest latwo
                • absurdello Jeżeli standardowo lotki wychylone na 3/4 mogą 21.11.11, 20:24
                  obrócić Tu154 o 60 stopni w ciągu 4.5s, to z jaką prędkością będzie obracał się samolot przy kilkutonowej różnicy sił działających przeciwbieżnie na skrzydła ?

                  Lotka ma powierzchnię 1.73 m2 (przy wychyleniu lotki w górę, wychyla się jeszcze nadanym skrzydle lotka interceptor 1.45 m2) a urwany fragment skrzydła miał ok. 18m2 powierzchni.

                  Przy prędkości 270km/h, mogła powstać różnica sił nośnych rzędu 10-12 ton pomiędzy oboma "połowami" skrzydła (szczególnie, że oni ta mieli bardzo duży kąt natarcia, dający współczynnik siły nośnej rzędu 1.9 (przy teoretycznym maksimum dla klap 36 stopni Cy_max=2.02).
    • you-know-who fizyczna analiza trajektorii cz 2 03.08.11, 22:37

      juz tu mozemy wyznaczyc teoretyczne koncowe odchylenie od kursu K_z, ktore wiemy
      ze zdjec satelitarnych ze wynosi okolo K_z ~ 20 stopni, ale analiza fizyczna
      oparta o zalozenie czesciowej beczki lotkowej moze dac przeciez cos innego,
      10 stopni albo 45 stopni, kto wie! Zastepujac t_90 przez t_z/sqrt(5/3), mamy

      K_z = K(t_z) = (N t_z)/(sqrt(5/3) v) * S(sqrt(5/3)) = 0.5283 (N t_z/v)

      wstawiajac N = 1.1g, t_z = 4.7 s, v = 72 m/s, dostajemy

      K_z = 0.372 radianow = 21 stopni,

      w doskonalej zgodnosci z faktycznym kierunkiem pola fragmentow #101.
      ale to nie koniec. moze fizyka beczki przewiduje dobry kierunek, ale zla koncowa
      odleglosc od trajektorii poczatkowej? starajac sie odczytac te wielkosc z map,
      trzeba bardzo uwazac zeby miec realistyczna trajektorie lotu automatycznego.
      na przyklad, amielin z poczatku mial niedokladna trajektorie celujaca w
      poczatek(?) pasa, zamiast w punkt xusb w fms #101 ktory byl duzo dalej.
      ja odczytuje te odleglosc punktu pierwszego uderzenia w ziemie od
      poczatkowej trajektorii z prac komisji millera jako Y = 35 m, moze 40;
      trudno mi to powiedziec. chodzi nam jednak o to, czy my dostaniemy
      Y ~ 10 m czy Y ~ 100 m?
      poniewaz predkosc oddalania sie od trajektorii poczatkowej rowna jest
      v sin K(t),

      Y(t) = v * calka sin K(t) dt, gdzie gdzie calka jest od 0 do t.

      tutaj mozna albo brnac w dokladne calkowanie sinusa funkcji fresnela, co
      analitycznie jest trudne, albo przyblizyc sin K przez K, co daje niezla
      dokladnosc az do katow K rzedu 20; przez wiekszosc czasu te katy sa mniejsze.
      w przyblizeniu,

      Y(t) = (N t_90) * calka S(t/t_90) dt,
      gdzie gdzie calka jest od 0 do t.
      (ciekawa sprawa, odchylenie boczne nie zalezy od predkosci v.)
      calka z funkcji fresnela istnieje w postaci analitycznej
      (zob. wolfram alpha) i daje w przypadku beczki 150-stopniowej wartosc numeryczna

      Y(t_z) = 0.1719 N t_z^2 = 41 m.

      znowu dostalismy z dokladnoscia do kilku metrow realna wielkosc, #101 uderzyl
      w ziemie okolo 40 m od toru lotu ktory wykonywal przed brzoza (oczywisnie bylo
      to dalej niz 40m od linii pasa 26!)

      wniosek koncowy: zdjecia satelitarne, analizy trajektorii w raportach polskim i
      ros. sa niesprzeczne z fizyka. zaskakujaco dobra zgodnosc z danymi o katastrofie
      swiadczy jednoczesnie, ze prawidlowo zdiagnozowalismy nierownowage sil na
      lewym i prawym skrzydle jako jedyny dominujacy efekt fizyczny, ktory obrocil
      samolot prawie o P_z=180 stopni, spowodowal zejscie katowe z kursu o ok
      K_z = 20 stopni i zejscie z poczatkowej trajektorii o ok Y = 40m (niecala
      jedna dlugosc samolotu).
      w zwiazku z wlasciwosciami funkcji fresnela (lub fizyka, jak kto woli)
      te wnioski nie sa czule na dokladny koncowy kat obrotu, ktory tu zalozylem
      jako P_z = 150 stopni, doslownie pare metrow i pare stopni inne wyniki mozna
      dostac zakladajac 180 stopni obrotu. jesli komus byloby to potrzebne, dokladne
      dane o P(t) trzeba by jednak uzgodnic ze wzorcem przycietych koron drzew.
      bardziej dokladna analiza fizyczna jest mozliwa, jednak nie jest wg. mnie
      potrzebna, bo juz to co opisalem pozwala zrozumiec dosc dokladnie trajektorie
      w poziomie, nie tylko kat K i odleglosc Y, ale przede wszystkim to, dlaczego tak dlugo (wydawaloby sie) za brzoza samolot
      nie schodzil jeszcze z kursu, innymi slowy dokladna trajektorie na mapie.
    • niegracz beczke w poziomie to możesz sobie toczyć 03.08.11, 22:55
      you-know-who napisał:

      >
      >
      > to umotywowalo mnie do zastosowania rownie prostego, ale jednak bardzo ciekaweg
      > o
      > zastosowania prostych praw dynamiki samolotu do kierunku poziomego.
      > rozwazmy wiec tutaj nie pionowa sciezke, ale pozioma trajektorie samolotu na ma
      > pie.
      >.
      nie ma czegos takiego jak półbeczka w poziomie
      samolotu o masie 75 ton
      i jeszcze przy prędkosci 28o km/h:)))

      fizycznie - niemożliwe
      • joanna_on-line Re: beczke w poziomie to możesz sobie toczyć 04.08.11, 00:02
        niegracz napisał:

        > you-know-who napisał:

        > > to umotywowalo mnie do zastosowania rownie prostego, ale jednak bardzo ciekawego
        > > zastosowania prostych praw dynamiki samolotu do kierunku poziomego.
        > > rozwazmy wiec tutaj nie pionowa sciezke, ale pozioma trajektorie samolotu na mapie.

        > >.
        nie ma czegos takiego jak półbeczka w poziomie samolotu o masie 75 ton i jeszcze przy prędkosci 28o km/h:)))
        >
        fizycznie - niemożliwe


        ło matko! niegraczyk - przecież y-k-w wyłozył ci załozenia tak prosto, że juz prościej chyba nie mozna... gdzie do jasnej anielki powstał ci problem z "półbeczką w poziomie"???

        przeczytaj może jeszcze raz cały wstęp, może zalapiesz...
        ehhh... skąd u mnie ten wieczny optymizm?
        • you-know-who moge 04.08.11, 00:42
          tak, dzieki joanno,

          technicznie rzecz biorac, w dobrym przyblizeniu ruch w pionie i ruch w poziomie
          sa od siebie niezalezna, oba natomiast zaleza mocno od tego, jak w funkcji czasu samolot sie przechyla.

          to nie problem dla mnie opisac tez ruch w pionie. to, czego wolalbym uniknac, to
          (1) nakladanie wykresu trajektorii teoretycznej na mape
          (2) nakladanie wykresu trajektorii teoretycznej na relief pionowy terenu,
          po prostu ykw jest na wakacjach i takie szczegolowe prace rzeczy w moim oddaje w inne rece.
          nie wiem jak tam ze zdolnosciami fizycznymi niegracza... wiem na pewno, ze absi'emu i innym sprawiloby to moze ucieche, moze nawet org-owi. ok, wiec za chwile postaram sie napisac eksplicite rownania trajektorii poziomej i pionowej od brzozy, musze tylko sprawdzic w zapisie skrzynek jaka predkosc pionowa mial #101 na brzozie, bo to jedna z koniecznych danych.
          • niegracz pi... kotka za pomoca młotka 04.08.11, 17:30
            you-know-who napisał:

            >
            > to nie problem dla mnie opisac tez ruch w pionie. to, czego wolalbym uniknac, t
            > o

            > nie wiem jak tam ze zdolnosciami fizycznymi niegracza... wiem na pewno, ze absi
            > 'emu i innym sprawiloby to moze ucieche, moze nawet org-owi. ok, wiec za chwile
            > postaram sie napisac eksplicite rownania trajektorii poziomej i pionowej od br
            > zozy, musze tylko sprawdzic w zapisie skrzynek jaka predkosc pionowa mial #101
            > na brzozie, bo to jedna z koniecznych danych.
            .
            tak jak przez 2 punkty zawsze mozna poprowadzic prostą tak i
            do w miarę wygladające na jakis wykres punktów da się dobrac równanie krzywej

            wydaje ci się że robisz coś sensownego

            - do celów symulacji lotu uzywa się bardzo skomplikowanego oprogramowani

            wątpie czy jest w symulatorach samolotów pasażerskich opcja zachowania samolotu bez dużego kawałka skrzydła

            swoja droga
            na pewno potrafisz znaleźć takie równanie za pomoca którego udowodnisz ,
            że F-15 bez 80% skrzydla nieuchronnie wpadnie w szybka beczkę

            • qwakacz Nie zdzierżę takiego debilizmu - muszę zapytać ? 04.08.11, 18:11
              niegracz napisał:

              > - do celów symulacji lotu uzywa się bardzo skomplikowanego oprogramowania.

              Niegracz - mędrcu otępiały to napisz nam tu wszystkim jakiegoż to specjalistycznego oprogramowania i jakiego komputera użyto do zasymulowania toru lotu Rakiet V2 , lotu Gagarina czy programu Apollo ? i jescze może wiesz - te komputery chodziły na Windowsie , Linuksie , Symbianie czy innym systemie ?
              Kurcze - co za głąby teraz chodzą po tej ziemi - bez kalkulatora to juz w sklepie reszty nie policzą .
            • you-know-who Re: pi... kotka za pomoca młotka 04.08.11, 20:20
              niegracz, mylisz sie w obu sprawach: wcale moje rozwazania nie sa dopasowywaniem do pubnktow. tlumaczylem ci bardzo dokladnie ktora czesc danych przyjmuje, a ktora wyprowadzam. to ma wiecej konceptualnie wspolnego z ekstrapolacja i znalezieniem ze trafila w dziesiatke
              • ae911truthorg Messer professer. 04.08.11, 21:01
                Uświadom mnie inżyniera niższego rzędu, gdzie popełniam błąd.
                Minimum RW to 6,2 m, krawędź skrzydła 8,2 m (2 m goleń).
                Brzoza ułamana na 5,1 m (załóżmy że to nie goleń złamała brzozę).
                Jaki schemat obciążenia należy przyjąć i ossssschozzzi ?
                10 cm brzozy przecięło blachę (tak na oko średnica z foty) ?
                • you-know-who Re: Messer professer. 04.08.11, 21:18
                  szczerze? nie wiem o co chodzi. zdaje sie ze masz watpliwosci czy brzoza srednicy kilkudziesieciu cm moze przeciac skrzydlo.
                  1) to nie ten watek.
                  2) publicznosc latajaca samolotami, jak mi sie wydaje, moze lepiej niech pozostaje w blogiej nieswiadomosci co do tego jak maly obiekt (czasem liny podtrzymujace maszt radiowy lub przewody wysokiego napiecia) wystarcza do sciecia skrzydla - brzoza jest owszem nieco grubsza i nie tnie tak rowno tylko bardziej rozrywa i zgniata, ale zapewniam ze przy 270 kmh da sobie rade z kazdym chyba skrzydlem, a najlatwiej z mocno zestresowanym w czasie go around)
                  • ae911truthorg Re: Messer professer. 04.08.11, 21:49
                    Panie professer.
                    Ja nie baran, chociaż tylko inżynier.
                    Średnica brzozy w miejscu uderzenie skrzydła była 10 cm, i jak dla mnie
                    osiołka to nie jest "kilkadziesiąt".
                    To trzeba całkować po Frenelu ?
                    To proste pytanie jest. Za trudne ?
                    Jak miejsce przyłożenia siły jest 8,2 m , moment max 5,1 m to ja się pytam jeszcze raz.
                    Jaki to schemat obciążenia ?
                    Mam podrzucić parę pojęć ?
                    Nie , no nie śmiem ;)
                    • qwakacz Re: Messer professer. 04.08.11, 22:56
                      ae911truthorg napisał:

                      Zdajesz bardzo głupie pytanie.
                      Duzo zdjęć po zderzeniu samolotu z drzewem nie znajdziesz ale z ptakiem tak i sam link do takich zdjęć zamieszcałem .
                      Proponuję google > grafika i szukaj " zderzenie samolotu z ptakiem"
                      Znajdziesz zdjęcie skrzydła dużego samolotu w które uderzył ptak a potem zastanowisz się przy jakiej predkości to mogło nastąpić i czy był twardszy od brzozy.
                      • ae911truthorg Re: Messer professer zwiał. 04.08.11, 23:24
                        Bez całek i różniczek ;)))
                        Właśnie w Twałenie pokazali, skrzydło tnie na wysokości 5,1 m.
                        "Trzeba pamiętać o fizyce" powiedział śliczny młodzieniec.
                        No qrwa dzięki, może jednak zapiszę , bo z pamięcią to tak średnio.
                        Qwakacz , dbaj o ptaka, siur U can did.
                        Jaka szkoda , że dziennikarze nie mieszkają w domach, które zaprojektowali.
                        Qwakacz, pewnie wiesz od czego zależy procent zbrojenia ?
                        Jak wiesz, to nie zadam ci więcej głupich pytań ;))))
                        • qwakacz Re: Messer professer zwiał. 05.08.11, 00:04
                          ae911truthorg napisał:

                          > Qwakacz, pewnie wiesz od czego zależy procent zbrojenia ?
                          > Jak wiesz, to nie zadam ci więcej głupich pytań ;))))
                          Nie wiem ! Bez głupich pytań zycie tego forum traci sens .
                          Wiesz jakie to budujące gdzy człowiek się przekonuje że nie byłeś najgorszym głabem w szkole skoro tu spotykasz tylu idiotów ?
                        • nie-nowy Re: Messer professer zwiał. 06.08.11, 14:27
                          ae911truthorg napisał:

                          > Jaka szkoda , że dziennikarze nie mieszkają w domach, które zaprojektowali.

                          Jaka szkoda, że Ty nie leczysz się u takiego lekarza jak z Ciebie inżynier. Byłoby już dawno po dyskusji.
                • absurdello Mam prośbę, albo zrezygnuj z tytułu inzyniera 04.08.11, 23:55
                  albo nie używaj miarki "na oko" przy próbie analizy technicznej.

                  Weź sobie otwórz Załączniki do Raportu końcowego na stronie 75, tam jest zdjęcie rzeczonej brzozy. Weź linijkę i zmierz sobie na ekranie wysokość i średnicę tej brzozy.

                  Mnie wyszło, po powiększeniu obrazu, że ma ona 150mm wysokości na ekranie i ok. 10mm średnicy w miejscu przełomu, co przy użyciu informacji, że cięcie było na wysokości 5.1m,
                  daje przybliżoną średnicę rzeczywistą:

                  d = 5.1m *(10mm/150m)=0.34m

                  co zmienia trochę postać ... na poleżeć.

                  Poza tym tam nie było cięcia, tylko raczej początkowo wgniecenie a potem rozdarcie tych blach, które tam mają ok. 2.5mm grubości (grubość powłoki skrzydła-zbiornika).

                  Żebra wzmacniające skrzydło od wewnątrz są na tym odcinku (uszkodzenia) co ok. 39cm więc przy grubości drzewa 34cm jest duże prawdopodobieństwo trafienia w skrzydło między tymi żebrami co ułatwia wstępne wgniatanie powłoki (do tego jeszcze drewno brzozy było tu jeszcze ...wzmocnione blachą klapy slotowej, odsuniętej przy lądowaniu od skrzydła (one się otwierają na 22 stopnie).

                  Czyli najpierw brzoza uderzyła w otwartą klapę slotową, a milisekundy później "okuta" blachą tej klapy zaatakowała powierzchnię powłoki skrzydła.

                  Drzewo -> O
                  -------------------------
                  • ae911truthorg Absi poziom bzdur, które wypisujesz 05.08.11, 08:40
                    zaczyna być przerażający.
                    Ciemna istoto, nie rozumiesz co się do ciebie mówi.

                    MINIMALNA WYSOKOŚĆ NA JAKIEJ ZNALAZŁ SIĘ SAMOLOT WYNOSI 6,2 M NAD ZIEMIA

                    Ruskie w oszustwie byli lepsi, bo podali to jako wysokość kikuta.
                    Wysokość RW jest podawana do spodu opony (gdyż jak się domyślasz samolot ląduje na kołach, a nie na skrzydłach), czyli skrzydło było na wysokości 8,2 m.

                    Brzoza na wysokości 8 m ma około 10 cm średnicy, a takie brzozy nawet Miller rozjeżdża samochodem.

                    I tak to moje oko wsparte rozumem pozwala mi oszacować z błędem max 40 %,
                    a twoje wyliczenia dają błąd 200 %.

                    PS
                    Pisałem już na temat podstaw podawania wyników obliczeń, nie kompromituj się oporniku.
                    Miller podaje z dokładnością do 0,1 m, a ty "wyliczasz" ( z ekranu monitora, miarką ;))))))))
                    do 0,01 m. Ach, te elektroniki.
                    • jamnik_belial Re: Absi poziom bzdur, które wypisujesz 05.08.11, 10:02
                      ae911truthorg napisał:

                      > Brzoza na wysokości 8 m ma około 10 cm średnicy, a takie brzozy nawet Miller
                      > rozjeżdża samochodem.


                      Tylko że to nic nie ma do rzeczy bo miejsce uderzenia było niżej i tam brzoza miała 40 cm. Przecież to widać na zdjęciach. Nie wiem kim trzeba być, chyba absolwentem PW żeby nie rozumieć takich prostych rzeczy.


                      • ae911truthorg Re: Absi poziom bzdur, które wypisujesz 05.08.11, 10:22
                        jamnik_belial napisała:

                        > ae911truthorg napisał:
                        >
                        > > Brzoza na wysokości 8 m ma około 10 cm średnicy, a takie brzozy nawet
                        > Miller
                        > > rozjeżdża samochodem.

                        >
                        > Tylko że to nic nie ma do rzeczy bo miejsce uderzenia było niżej i tam brzoza m
                        > iała 40 cm. Przecież to widać na zdjęciach. Nie wiem kim trzeba być, chyba abso
                        > lwentem PW żeby nie rozumieć takich prostych rzeczy.

                        Czym tam uderzył, jak koła były o 1 m wyżej ? Kotwicą ?
                        A ty absolwentem czego jesteś ? Z pisaniny wynika, że szkoły gastronomicznej.
                        • jamnik_belial Re: Absi poziom bzdur, które wypisujesz 05.08.11, 10:48
                          ae911truthorg napisał:

                          > jamnik_belial napisała:
                          >
                          > > ae911truthorg napisał:
                          > >
                          > > > Brzoza na wysokości 8 m ma około 10 cm średnicy, a takie brzozy
                          > nawet
                          > > Miller
                          > > > rozjeżdża samochodem.

                          > >
                          > > Tylko że to nic nie ma do rzeczy bo miejsce uderzenia było niżej i tam br
                          > zoza m
                          > > iała 40 cm. Przecież to widać na zdjęciach. Nie wiem kim trzeba być, chyb
                          > a abso
                          > > lwentem PW żeby nie rozumieć takich prostych rzeczy.
                          >
                          > Czym tam uderzył, jak koła były o 1 m wyżej ? Kotwicą ?

                          Uderzył krawędzią natarcia lewego skrzydła w odległości około 5m od jego końca. Ślady wskazują na to bez najmniejszych wątpliwości. W tej sytuacji zapisy odczytów przyrządów pokładowych mają znaczenie drugorzędne. To co w swoim dyletanckim uporze nazywasz "najmniejszą wysokością na jakiej był samolot" jest jedynie najmniejszym zapisanym wskazaniem radiowysokościomierza. Ten zapis nie jest pomiarem ciągłym, ten zapis jest narażony na przypadkowe zaburzenia (bo to nie jest pomiar do równego betonu tylko do lasu), ten zapis wreszcie nie uwzględnia bardzo podstawowego faktu, panie absolwencie wydziału gastronomii PW. Ten samolot rozpoczął wznoszenie. Otóż skośne skrzydło Tu-154 przy podniesieniu dzioba o 15 stopni ma końcówkę o około 2m niżej niż nasadę. To jest podstawowa geometria z niewielkim udziałem podstawowej trygonometrii, absolwencie PW.

                          > A ty absolwentem czego jesteś ? Z pisaniny wynika, że szkoły gastronomicznej.

                          • ae911truthorg Re: Absi poziom bzdur, które wypisujesz 05.08.11, 11:29
                            jamnik_belial napisała:


                            > Uderzył krawędzią natarcia lewego skrzydła w odległości około 5m od jego końca.
                            > Ślady wskazują na to bez najmniejszych wątpliwości. W tej sytuacji zapisy odcz
                            > ytów przyrządów pokładowych mają znaczenie drugorzędne. To co w swoim dyletanck
                            > im uporze nazywasz "najmniejszą wysokością na jakiej był samolot" jest jedynie
                            > najmniejszym zapisanym wskazaniem radiowysokościomierza. Ten zapis nie j
                            > est pomiarem ciągłym, ten zapis jest narażony na przypadkowe zaburzenia (bo to
                            > nie jest pomiar do równego betonu tylko do lasu)

                            Czyli był jeszcze wyżej 6,2 dodać 3 m (takie niższe drzewa), czyli był na 9 m ;)))


                            , ten zapis wreszcie nie uwzglę
                            > dnia bardzo podstawowego faktu, panie absolwencie wydziału gastronomii PW. Ten
                            > samolot rozpoczął wznoszenie. Otóż skośne skrzydło Tu-154 przy podniesieniu dzi
                            > oba o 15 stopni ma końcówkę o około 2m niżej niż nasadę. To jest podstawowa geo
                            > metria z niewielkim udziałem podstawowej trygonometrii, absolwencie PW.

                            Czyli jak startuje to rysuje skrzydłami po betonie ? ;))
                            Trzeba było napisać, że 3 m jest skrzydło niżej. Wtedy by styknęło ;))
                            Weź ty się umyj.
                            • jamnik_belial Re: Absi poziom bzdur, które wypisujesz 05.08.11, 11:45
                              ae911truthorg napisał:

                              > jamnik_belial napisała:
                              > > Uderzył krawędzią natarcia lewego skrzydła w odległości około 5m od jego
                              > końca.
                              > > Ślady wskazują na to bez najmniejszych wątpliwości. W tej sytuacji zapis
                              > y odcz
                              > > ytów przyrządów pokładowych mają znaczenie drugorzędne. To co w swoim dyl
                              > etanck
                              > > im uporze nazywasz "najmniejszą wysokością na jakiej był samolot" jest je
                              > dynie
                              > > najmniejszym zapisanym wskazaniem radiowysokościomierza. Ten zapis
                              > nie j
                              > > est pomiarem ciągłym, ten zapis jest narażony na przypadkowe zaburzenia (
                              > bo to
                              > > nie jest pomiar do równego betonu tylko do lasu)
                              >
                              > Czyli był jeszcze wyżej 6,2 dodać 3 m (takie niższe drzewa), czyli był na 9 m ;
                              > )))

                              A skąd, absolewncie gastronomii na PW, śmieszne założenie że radiowysokościomierz mierzy odległość do pierwszych napotkanych listków i gałązek? Do gruntu mierzy. Jakby gigahercowy sygnał tak skutecznie się odbijał od zieleniny to byś w parku przez komórkę nie był w stanie gadać.

                              > , ten zapis wreszcie nie uwzglę
                              > > dnia bardzo podstawowego faktu, panie absolwencie wydziału gastronomii PW
                              > . Ten
                              > > samolot rozpoczął wznoszenie. Otóż skośne skrzydło Tu-154 przy podniesien
                              > iu dzi
                              > > oba o 15 stopni ma końcówkę o około 2m niżej niż nasadę. To jest podstawo
                              > wa geo
                              > > metria z niewielkim udziałem podstawowej trygonometrii, absolwencie PW.
                              >
                              > Czyli jak startuje to rysuje skrzydłami po betonie ? ;))

                              Jak startuje, inzynierze gastronomii z PW, to opiera się na kołach które są blisko krawędzi spływu, a nie natarcia, toteż skrzydło jako całośc unosi się już w górę. A rotacja to nie jest 15 stopni tylko połowa tego. Przecież to proste zależności, byle dzieciak z technikum by to sobie wyobraził nawet bez rysunków.
                              I oni takim jak Ty zaliczenia na PW dają?

                              > Trzeba było napisać, że 3 m jest skrzydło niżej. Wtedy by styknęło ;))
                              > Weź ty się umyj.

                              • ae911truthorg Re: Absi poziom bzdur, które wypisujesz 05.08.11, 12:17
                                Jamniczka, idź na spacer. Z gupkami nie gadam...długo.
                                Jak zdasz maturę odezwij się.
                                Może wtedy koła nie będą ci skrzydeł wypychały ;))), nawet śmieszne to było.
                                A to kto napisał kucharko ?

                                jamnik_belial napisała:
                                Ten zapis nie jest pomiarem ciągłym, ten zapis jest narażony na przypadkowe zaburzenia (bo to nie jest pomiar do równego betonu tylko do lasu),

                                Raz piszesz ty, a raz twoja pani ?
                                • jamnik_belial Re: Absi poziom bzdur, które wypisujesz 05.08.11, 12:34
                                  ae911truthorg napisał:

                                  > Może wtedy koła nie będą ci skrzydeł wypychały ;))), nawet śmieszne to było.

                                  Cóż, w Twojej sytuacji umiejętność śmiania się z własnej nieumiejętności czytania ze zrozumieniem oraz wizualizowania sobie prostych zależności geometrycznych jest niewątpliwie bardzo przydatna. (Nie za długie zdanie? Jak chcesz mogę napisać prościej, żebyś zrozumiał.)

                                  > A to kto napisał kucharko ?
                                  >
                                  > jamnik_belial napisała:
                                  > Ten zapis nie jest pomiarem ciągłym, ten zapis jest narażony na przypadkowe zab
                                  > urzenia (bo to nie jest pomiar do równego betonu tylko do lasu),

                                  No, i co w tym dziwnego? Myślisz że grunt w lesie jest tak samo równy jak nawierzchnia pasa startowego?
                    • absurdello Zapominasz o paru sprawach ... 05.08.11, 13:02
                      Po pierwsze ze względu na rozdzielczość zapisu, kanał RW ma rozdzielczość 3.11m (kalibracja 700m -> kod 225, zapis liniowy czyli zmiana o jeden daje (700m/225)=3.11m)

                      czyli
                      z odczytu może wyjść:

                      0
                      3.11
                      6.22
                      9.33
                      itd

                      Zakładając, że przetwornik przy zapisie przełączał w połowie przedziału kwantyzacji, to samolot przy odczycie kodu 2 mógł być na wysokości

                      6.22m +/- 1.56m

                      Anteny RW są na dolnej części kadłuba, czyli pomiar odległości liczy się od tego miejsca.

                      Teoretycznie wysokość samolotu powinna się liczyć od najniższego punktu czyli opony, ale jakoś dziwnie nigdzie nie trafiłem w dokumentacjach na "zerowanie" RW np. po wymianie, więc nie byłbym do końca pewny odkąd tak na prawdę mierzy RW i czy uwzględnia wysokość podwozia (wziąwszy pod uwagę dokładność zobrazowania, po wskaźniku dokładność z ±0.6m robi się już ±0.8, a sama podziałka wskaźnika w kabinie jest co 2m (poniżej 20m).

                      Podwozie ma ok. 1.5m wysokości (gdy samolot stoi na pasie czyli jest obciążone) a bez obciążenia nawet więcej, bo wózki z kołami są przechylone.

                      Sam RW poniżej 10m mierzy z dokładnością +/-0.6m, więc tak na prawdę, to nie da się dokładnie powiedzieć jaka była rzeczywista wysokość minimalna samolotu.

                      > Brzoza na wysokości 8 m ma około 10 cm średnicy, a takie brzozy nawet Miller
                      > rozjeżdża samochodem.


                      Co z tego, że na 8m miała 10, skoro przełom był na 5.1m a tam ze zdjęcia wychodzi grubość ponad 30cm ???

                      > Pisałem już na temat podstaw podawania wyników obliczeń, nie kompromituj się oporniku.

                      Obecnie mówi się rezystorze ;)) jesteś zacofany

                      > Miller podaje z dokładnością do 0,1 m, a ty "wyliczasz" ( z ekranu monitora, mi
                      > arką ;)))))))) > do 0,01 m. Ach, te elektroniki.

                      Proporcje ze zdjęcia można zdjąć dość precyzyjnie a nawet zaokrąglając do 1 miejsca po przecinku, to wychodzi 0.3 czyli 3x więcej niż te twoje 0.1
                      • ae911truthorg Sprawdź czy to twój dyplom. 05.08.11, 14:35
                        Nic do ciebie nie dociera.
                        W języku technicznym i matematyce używa się tylko miejsc istotnych .
                        W raporcie masz napisane 30-40 cm co jest jeszcze jednym dowodem dokładności jaki podawali . Na wykresach masz podane 6,2 . Nie podaje się tka liczb jeżeli dokładność była by rzędu 1 m !! Zapisz to sobie.
                        Rzygać się chce na ten twój bełkot.
                        Popatrz sobie na wykres - tam masz wyraźnie zaznaczone , że wysokość jest do spodu koła.
                        Już umiesz powiększać obraz, to dasz radę.
                        Przy okazji zobacz sobie słup wysokiego napięcia wysokości 11 m (profil do 3 500 m)
                        Polataj samolotem , który pokazuje odległość kadłuba od pasa - powodzenia.

                        absurdello napisał:
                        "Co z tego, że na 8m miała 10, skoro przełom był na 5.1m a tam ze zdjęcia wychodzi grubość ponad 30cm ???

                        Zawiśnij na gałęzi brzozy i zobacz gdzie się ułamie.
                        Ruskie były sprytne - nie narysowali tam wykresu ;))
                        • absurdello Aleś ty nerwowy, zupełnie jakbyś nie miał innych 05.08.11, 21:37
                          argumentów ;))

                          Te 30-40cm, to jest żywcem przepisane z raportu MAK (pierwsze wystąpienie w wersji rosyjskiej jest na 18 stronie) czyli pewnie nasi nie mierzyli tego osobiście.

                          Co do liczb, to oni podają:

                          Parametr = F(kod)

                          F - funkcja przeskalowująca
                          kod - liczba całkowita od 0 do 255
                          być może jeszcze używają wartości z kanałów 20 i 60 MSRP64, które podają napięcie minimalne (poziom masy) i maksymalne w momencie pomiaru.

                          Dokumentacja dopuszcza, by kod odpowiadający poziomowi masy zmieniał się od 0..3, a kod odpowiadający wartości maksymalnej od 253 do 255.

                          W uproszczeniu wysokość radiowa dana jest wzorem:

                          RW5=kod*3.11m, z zaokrągleniem w opisach lub bez.

                          > Rzygać się chce na ten twój bełkot.

                          Zażywaj Torecan (w czopkach) przed czytaniem forum ;))

                          > Popatrz sobie na wykres - tam masz wyraźnie zaznaczone , że wysokość jest do sp
                          > odu koła.

                          Zdecyduj się czy ty w końcu wierzysz w te wykresy czy kontestujesz je ? ;))

                          > Polataj samolotem , który pokazuje odległość kadłuba od pasa - powodzenia.

                          Jakoś kiedyś latali ludzie gdy nie było RW, a wysokościomierze baryczne miały jeszcze większy rozrzut wskazań w okolicach zera niż współczesne ... i niektórzy nawet lądowali bez rozbijania się :))

                          > Ruskie były sprytne - nie narysowali tam wykresu ;))

                          Owszem, sprytne, bo przy tej "dokładności" zapisu jaką dają te rejestratory pokładowe, to równie dobrze mogli by wróżyć z fusów. Przecież tam nawet się z tych zapisów nie da określić dokładnie położenia tej brzozy czytając same zapisy, skoro każdy punkt czasowy może oznaczać punkt w terenie +/- 10m (dla 3 parametrów) i +/-40m dla pozostałych.

                          Pomijam już, że w naszym raporcie nie potrafili wkleić do PDF-a skalowalnych (wektorowych) wykresów, by można było sobie obejrzeć szczegóły (na niektórych liczby są zupełnie nieczytelne)

                          Myślałem początkowo, że ten QAR, to sam przetwarza, z większą rozdzielczością parametry analogowe ale on jednak po prostu przechwytuje dane z wyjścia przetwornika tego rosyjskiego MSRP i jeszcze idzie nie w nogę, bo kompresja danych zabiera pewien czas :((
                          Równie dobrze mógłby nie zapisywać tych danych co MSRP zapisuje, bo nic nie wnosi nowego do nich.
                          • don_eugenio Re: Aleś ty nerwowy, zupełnie jakbyś nie miał inn 05.08.11, 21:55
                            absurdello napisał:

                            >> Popatrz sobie na wykres - tam masz wyraźnie zaznaczone ,
                            >> że wysokość jest do spodu koła.

                            >Zdecyduj się czy ty w końcu wierzysz w te wykresy czy kontestujesz je ? ;))

                            te co mu pasują do teorii zamachu to wierzy
                            te co nie pasują do teorii zamachu to kontestuje :)
                          • ae911truthorg Otwórz oczy. 05.08.11, 22:25
                            Raport jest jaki jest, to kolejny chaos - sprzeczny całkowicie w ostatniej fazie lotu z raportem MAK.
                            Co do pdf to potrafią wklejać, profile są skalowalne, a wykresy parametrów - materiał "źródłowy" jest nieczytelny.
                            A teraz usiądź wygodnie. Napiszę to co widzę na profilu, w co jest mi niesłychanie trudno uwierzyć.
                            Potwierdzają się proroctwa blanki i ykw, kręcenie kółkiem i "wypłaszczanie" trajektorii.
                            To jest widoczne jak na talerzu.
                            Patrzę tylko na wykres, nie sprawdzam tabel.
                            Nie ma żadnego odchodzenia, to jest "szczur" na różnych wysokościach, przy pełnej kontroli przez pilota, ten ostatni na wysokości 6,2 m od ziemi równolegle do zbocza.
                            Przeskoczenie nad BRL dalej znowu "szczur" . Dopiero za brzozą zaczyna się wznoszenie,
                            a obrót dopiero za linią energetyczną.
                            Faktycznie piloci odchodzili , ale nie na 100 czy 80 RW tylko na 6,2 m.
                            Wynika z tego, że brzoza nie uszkodziła samolotu, a za linią en. "coś się wydarzyło".
                            Pasuje to do przecięcia wcześniej przewodów i podłączeniu czegoś w celach spiskowych.
                            Być może tak było..a może to bajka.

                            PS
                            Trajektoria - czerwona linia na czerwonym tle. Trudno to nazwać przypadkiem, jedynie celowym działaniem dla utrudnienia odczytu..podobnie jak niektóre pdf-y





















              • niegracz Re: pi... kotka za pomoca młotka 04.08.11, 22:20
                you-know-who napisał:

                to znaczy ze teoria uchwycila najwaznejsze
                > zjawisko fizyczne. po drugie, myslisz sie - skomplikowany symulator lotu ktory
                > znam pozwala urwac nagle koncowke skrzydla - i to powoduje polbeczke.
                .
                mylisz sie

                a przynajmniej fakty temu przeczą
                F-15 wylądowal bez 80% skrzydła

                jakoś to mozna zrównowazyć

                a utrata 25 procent powierzchni nośnej
                na pewno nie spowoduje szybkiej beczki
                szczegolnie obiektu o masie 80 ton


                • qwakacz ten też wylądował... 04.08.11, 23:03
                  www.youtube.com/watch?v=AhgXPDuSPGQ
                  i nie zrobił beczki ...wcale


                  niegracz napisał:

                  > you-know-who napisał:
                  >
                  > to znaczy ze teoria uchwycila najwaznejsze
                  > > zjawisko fizyczne. po drugie, myslisz sie - skomplikowany symulator lotu
                  > ktory
                  > > znam pozwala urwac nagle koncowke skrzydla - i to powoduje polbeczke.
                  > .
                  > mylisz sie
                  >
                  > a przynajmniej fakty temu przeczą
                  > F-15 wylądowal bez 80% skrzydła
                  >
                  > jakoś to mozna zrównowazyć
                  >
                  > a utrata 25 procent powierzchni nośnej
                  > na pewno nie spowoduje szybkiej beczki
                  > szczegolnie obiektu o masie 80 ton
                  >
                  >
                  >
                  >
                  >
                • absurdello Dziwne, bo w dokumentacji TU154B, samolotu 05.08.11, 00:18
                  o tej samej konstrukcji kadłuba (wymiary materiały) co TU154m (M jest zmodyfikowaną wersją B) jest podane, że przechył od

                  -30° do +30°

                  TU154B jest w stanie wykonać w 4.5 sekundy, przy odchyleniu lotek na 3/4 ich maksymalnego wychylenia.

                  Lotki mają 1.73 m² powierzchni, a różnica powierzchni na skutek urwania części skrzydła była zdaje się "ciut" większa, do tego jeszcze samolot utracił 2 klapy slotowe zmieniające opływ powietrza na skrzydle co też zmniejsza skokowo rozkład sił pomiędzy lewym i prawym półskrzydlem.
                  • you-know-who dlaczego Dziwne 05.08.11, 18:03
                    absi, czy lewy slat odpadl na brzozie? znaleziono go dzies niedaleko? nie mam pod reka raportu ros. to byloby istotne dla dokladnijszego modelowania fizycznego, bo wtedy latwiej przeciagnac lewe skrzydlo..

                    co do to tempa obrotu lotkowego nieuszkodzonego samolotu, tu te liczby nie sa chyba dziwne, dosc normalne, ale znowu, moga sie przydac do testowania dokladnego symulatora fizycznego.

                    nota bene, jak wczoraj rzucilem okiem na raport mak-u, to jest on faktycznie sensowniejszy niz raport millera, no i duzo bardziej profesjonalny - jak zauwazala
                    tu chyba state (chociaz mozna oczywiscie i tu sporo ponarzekac, jak sie ma slowianska chandre).

                    otoz zarowno odchylenie kursu powinno byc nieco wieksze, 24 stopnie, jak i
                    odchylenie od torunie 35-40 a ok 60 m, wg maku.
                    jesli przyjac moj prosciutki model ze stala druga pochodna przechylu (stalym momentem sily), to zmiana N=1.1g na N=1.2g, ktora wprowadzilem w analizie
                    profilu pionowego wlasnie, co ciekawe, zwieksza odchylenia do mniej wiecej tych makowych!

                    nie wiem, dlaczego moj model jest taki dokladny w odtwarzaniu sladow na ziemi. obawiam sie wrecz, a zrobilem juz pewne wyliczanki, ze kazdy zasadniczo inny model, na przyklad taki w ktorym przez dlugi czas tempo obrotu sie nie zwieksza tylko jest mniej wiecej stale jak sugeruje andrzejmat, bedzie mial zasadnicze klopoty z wyjasnieniem trajektorii 3-wymiarowej. #101 musial dosc dlugo trzymac skrzydla blisko poziomu i potem w miare szybko sie obrocic, tak jak to sie dzieje w orzypadku przechyl p~t^2. inaczej (w przypadku p~t^2 na samym poczatku a p~t pozniej) lewe kancowka skrzydla zarylaby wczesniej. i tak w mojej analizie leci zaskakujaco nisko, nigdy nie wyzej niz 5-10 m nad terenem.

                    z drugiej strony, zaczynam coraz bardziej wierzyc w to co proponuje a-mat, ze w pewnym momencie, tylko ja bym powiedzial po 1.5-2 sekundy nie 0.8-0.9s, przy przyspieszenie obrotu spadlo, obrot przyspieszal jeszcze ale coraz mniej. andrzej wie co mowi, bo jest inzynierem projektantem lotniczym. (spekuluje ze jako projektant polski mial wieksza szanse robic obliczenia dla wolno rotujacych szybowcow niz szybciej rotujacych skrzydel z duzym skosem, stad od razu wstawil moment hamujacy obrot, proporcjonalny do omegi)
                    chcialbym znalezc chwile na zrobienie obliczenia obrotu ab initio.
                    • absurdello Odnosiłem się do niewiary Niegracza 05.08.11, 22:43
                      w możliwość szybkiego obrotu samolotu na skutek nierównowagi sił na skrzydłach.

                      Tych slotów, to tam jest 5 sekcji, dwie sekcje odleciały z tym kawałkiem skrzydła, a trzecia mogła zostać uszkodzona, bo to trafienie wypada na granicy 3 i 4 sekcji.
                      Stracili lotkę, zewnętrzną lotkę-interceptor i klapę zewnętrzną albo przynajmniej jej sporą część, bo miejsce "cięcia" wypada dość blisko środka klapy.

                      W makowskim raporcie, wykresy są dużo lepszej jakości, bo sa skalowalne i mają osie liczbowe, że można zakres zmian obejrzeć o czym w naszym można tylko pomarzyć :(( (dziadostwo).

                      W tych analizach, to podstawowym problemem jest rozdzielczość czasowa i gruba kwantyzacja parametrów a także w niektórych przypadkach ograniczony zakres pomiarowy czujników (np. kąt przechylenia czy prędkość przechylania), tak, że do końca nie będziemy wiedzieli jak było na prawdę (na pewno obrót był nierównomierny, bo tam się masy w samolocie przesuwały: paliwo, pasażerowi i piloci jeszcze usiłowali resztkami usterzenia ratować sytuację)
                      • ae911truthorg Obrót o 90 stopni w 1 sekundę. 05.08.11, 23:10
                        Tak wynika z wykresu.
                        Na jakimś mądrym forum wyczytałem, że listki BRL są bzdurą (ich układ w oparciu o rosyjskie materiały jest podobny, ale w osi prostopadłej. W podłużnej praktycznie zero).
                        Abstrahując od tego, sygnał markera nie pokrywa się z tymi listkami, a gdyby odnieść je do
                        stożka to samolot był dużo wyżej i pasowało by to do "odchodzenia".
                        Jednym słowem te dane budzą OLBRZYMIE wątpliwości.
                        Taki przelot to mistrzostwo pilotażu, ale praktycznie nieprawdopodobne w tych warunkach.
                        • you-know-who org-u, zrelaksuj sie 06.08.11, 01:20
                          czyli jak mawiaja rosjanie (tu zacytuje sliczne slowo wyczytane z magazynu w kieszeni fotela samolotu linii lotniczej rossija): "рoccлaбитеcь!"

                          oczywiscie, ze wykresy millera sa do dupy. oczywiscie, ze liczni sposrod autorow tych raportow NIE PRZESTRZEGAJA zasady ze cytujemy tyko cyfry znaczace. i tak dalej..
                          zgadza sie, dokladna trajektoria wyrysowana niedokladnie przez millerowcow jest niemozliwa do przelecenia tupolewem, obrot tez zostal 'zmataczony' albo tylko bylejacko namalowany przez ilustratora. jak chcesz lepszej trajektorii pionowej, idz do raportu maku.

                          mysle ze zrozumienia trajektorii nie nalezy szukac w takich namalowanych reka wykresach,
                          ani w tzw. animacjach. mak-owy zapis parametrow jest duzo lepszy.
                          • ae911truthorg Mijasz się z faktami. 06.08.11, 12:39
                            Raport MAK i Millera różnią się zasadniczo w kwestii trajektorii samolotu.
                            Obie te trajektorie przeczą sobie nawzajem, ale trajektoria Millera wygląda bardziej realistycznie, aż do linii energetycznej.
                            Co ciekawe potwierdza ona moje i twoje zarzuty do MAK.
                            Samolot nie ciął jak przecinak w rejon przed BRL, pilot kręcił kółeczkiem i wypłaszczył lot robiąc wielokrotnie szczura, na różnych rzędnych.
                            Ostatni 3-ci szczur zaczyna się w odległości 1200 m(sygnał markera) i trwa do 850 m od pasa.

                            Co ciekawe samolot leciał ten odcinek 350 m z wahaniami +- 2,5 m WB, praktycznie na wysokości pasa.

                            To nie jest kwestia niedokładnego rysowania, bo załamania linii są intencjonalne.
                            Następny kwiatek to nagła zmiana kierunku, za linią energetyczną i oznaczona dokładnie w czasie i odległości - 6:41:05,0 i 700 m. Podawanie czasu zaprzecza twoim ocenom braku
                            wiedzy na temat dokładności podawanych parametrów - np 6:41:02,8 . Nikt tak nie napisze nie znając czasu z dokładnością do 0,1 s.....chyba, że absi.
                            MAK wymigał się i nie narysował trajektorii za brzozą.
                            Co ciekawe na odpowiedzi Millera na raport MAK, animacja została zatrzymana bez pokazania, czy samolot uderza w brzozę i co dalej. Jedna i druga strona mają kłopot z brzozą.
                            Różnią się w wysokości miejsca uderzenia o 1 m. Przy czym Miller robi to matacząc.
                            Mówi o miejscu przełomu i średnicy 30-40 cm, ale skrzydło nie mogło uderzyć na tej wysokości.
                            Podsumowując raport Millera jest jak dla mnie realny, o ile samolotem leciał samobójca (bo z tej wysokości widział ziemię), albo był to samolot sterowany (ew. mamy skrzynki z takiego przelotu. Może chłopaki z tej fabryki obok (współużytkownik lotniska) robili badania produkowanego wyposażenia).
                      • you-know-who dzialanie pilotow zapisane w skrzynce jest dziwne 06.08.11, 01:08
                        sa troche dziwne. spodziewalbym sie oczywiscie pociagniecia wolantu do dechy wtyl, i to bylo.
                        po polowie beczki spodziewalbym sie odpuszczenia. i cos takiego bylo ale trudno powiedziec dokladnie kiedy, wiec - moze.
                        spodziewalbym sie takze prawego steru kierunku, i to bylo.

                        w koncu, spodziewalbym sie prawego przechylenia kierownicy/wolantu
                        • you-know-who Re: dzialanie pilotow zapisane w skrzynce jest dz 21.11.11, 20:53
                          wychylenie bylo w prawo - to po prostu ros. konwencja znaku wychylenia ktora jest
                          sprzeczna z zachodnia (tam wolant w prawo to +, powoduje zakret w prawo i dodatni kat przechylu.) przepraszam za falszywy alarm.
                • jamnik_belial Re: pi... kotka za pomoca młotka 05.08.11, 10:15
                  niegracz napisał:

                  > you-know-who napisał:
                  >
                  > to znaczy ze teoria uchwycila najwaznejsze
                  > > zjawisko fizyczne. po drugie, myslisz sie - skomplikowany symulator lotu
                  > ktory
                  > > znam pozwala urwac nagle koncowke skrzydla - i to powoduje polbeczke.
                  > .
                  > mylisz sie
                  >
                  > a przynajmniej fakty temu przeczą
                  > F-15 wylądowal bez 80% skrzydła

                  Bezpośrednio po utracie tego skrzydła wpadł w korkociąg. Udało mu się wyjść z niego dopiero na dopalaczach. Lądował z prędkością 250 WĘZŁÓW czyli dwukrotnie szybciej od normalnej prędkości lądowania, bo inaczej nie dawało się utrzymać w powietrzu.

                  A i tak przykład z tym myśliwcem jest kompletnie nieadekwatny. Dlaczego nie korzystasxz z podanego przeze mnie adekwatnego przykładu 707 który stracił część skrzydła i spadł?

                  > jakoś to mozna zrównowazyć
                  >
                  > a utrata 25 procent powierzchni nośnej
                  > na pewno nie spowoduje szybkiej beczki

                  Ciekawe :-) Asymetria siły nośnej wywołana przez wychylenie lotek będących 1% powierzchni nośnej może spowodować beczkę, a asymetria w wyniku całkowitej utraty 25% powierzchni niu-niu :-)

                  > szczegolnie obiektu o masie 80 ton

                  Przecież masa nie ma w tym przypadku znaczenia. 25% powierzchni nośnej podnosi po prostu 25% masy samolotu. I jest zupełnie nieważne ile ta masa wynosi.


      • andrzejmat Re: beczke w poziomie to możesz sobie toczyć 04.08.11, 08:10
        niegracz napisał:

        >
        >
        > fizycznie - niemożliwe

        Daj Pan spokój fizyce i nie pleć Pan....
        >
    • you-know-who fizyczna analiza trajektorii w pionie, cz 1 04.08.11, 04:53

      przejdzmy do analizy lotu w pionie. trzeba zaznaczyc, ze ewolucja
      zarowno polozenia poziomego jak i pionowego samolotu w funkcji czasu
      zaleza silnie od chwilowego kata pochylenia skrzydel P(t), natomiast nie maja
      ze soba, w bardzo dobrym przyblizeniu, powiazania, tj. to jak sie zmieniala
      wysokosc nie zalezy od tego jak daleko i o jaki (maly) kat odszedl od pierwotnej
      sciezki srodek masy samolotu i vice versa.

      niech Z(t) bedzie wysokoscia srodka masy nad poziomem lotniska. przez przypadek,
      to jest takze, z duza dokladnoscia, wysokosc srodka masy samolotu nad pasem
      w chwili przyciecia brzozy, na jej wysokosci nieco ponad 5 m (por. raporty).
      predkosc pionowa dZ/dt miala u brzozy wartosc dodatnia Vz0 = 3.6 m/s, chyba
      wszyscy przyjmuja podobna wartosc, odpowiadajaca nachyleniu trajektorii wzgledem
      poziomu, rownemu 5% - chociaz nie jest ona bezposrednio rejestrowana w
      skrzynkach, to wiemy ze istotnie w tym momencie samolot wyszedl juz na
      wznoszenie po tym jak przycial male drzewka pare sekund wczesniej. zreszta
      gdyby nie mial dodatniej predkosci przy brzozie, #101 zarylby w glebe tuz za nia
      bo grunt sie podnosil z nachyleniem okolo 4%.

      predkosc pionowa zmieniala sie w naszym modelu tylko pod wplywem pionowej
      skladowej sily nosnej, dajacej przyspieszenie +N * cos P(t), oraz grawitacji -g.
      O ile w analizie odchylen w poziomie zalozylem N = 1.1 g i zasadnicze wyniki
      K(t) i Y(t) byly wprost proporcjonalne do N, wiec nie bardzo na dokladna wartosc
      czule, tutaj potrzebujemy byc troszke bardziej ostrozni bo lecimy tuz na ziemia
      i chcemy odstep od niej znac jak najdokladniej nasz model pozwala.
      z zapisu skrzynki parametrycznej w mak-owym raporcie widac, ze N zmienialo sie
      byc moze w czasie. nie wiadomo tego za dobrze, bo to co raport nazywa
      przeciazeniem pionowym, jest zdefiniowane w stosunku do podlogi samolotu, a nie
      poziomu ziemi. wektor grawitacji obracal sie w stosunku do podlogi, i to bylo
      glownym powodem zapisanego zmniejszania sie przeciazenia "pionowego".
      kolo brzozy N>1.1g, mamy nawet chwilowo N=1.27g, ale pozniej
      nie wierze zeby piloci ciagneli kurczowo stery na siebie po tym jak przechyl
      P byl wiekszy niz 90 stopni. mimo to do tej pory, do kiedy skrzynka rejestrowala,
      nigdy (nawet w duzym przechyle) nie pokazywala ujemnych wartosci przeciazenia,
      wiec mozliwe ze w koncowce spadku samolotu bylo przyspieszenie od sily nosnej
      N~1g, powiedzmy N=0.07g. omawiany model jest dosc gruby - nie chcialo mi sie
      wprowadzac zmiennego w czasie N, wezme tu wiec wartosc posrednia miedzy N=1.27
      a N=1.07g, czyli N=1.17g.

      calkujac przyspieszenia po czasie dostajemy chwilow predkosc pionowa

      dZ/dt = calka (N cos P - g) dt, (gdzie jak zwykle calka jest od 0 do t),

      dZ/dt = Vz0 -g t + N * calka cos ((pi/2)*(t/t_90)^2) dt,

      dZ/dt = Vz0 -g t + N * t_90 * C(t/t_90),

      gdzie C(x) jest druga funkcja fresnela (dla x<<1 rosnie jak ~x).
      calkujac jeszcze raz po czasie dostajemy profil pionowy Z(t):

      Z(t) = Vz0*t -g t^2/2 + (N*t_90) calka C(t/t_90) dt =

      = Vz0*t -g t^2/2 + (N*t_90^2) [x C(x) - (1/pi) sin((pi/2)*x^2)],

      gdzie x = t/t_90. nota bene, najwygodniej jest robic wszystkie wykresy
      w funkcji bezwymiarowego czasu x, podanego w jednostkach t_90 = 3.64 s
      (czasu obrotu o 90 stopni). dwa pierwsze czlony tego wzoru to zwykly rzut
      pionowy, reszta to efekt sily nosnej.

      inna interesujaca wielkoscia do policzenia jest wysokosc nad poziomem
      lotniska koncowki urwanego skrzydla, Z_L(t), bowiem mozliwe jest ze moglo ono znajdowac
      sie w ciagu koncowki lotu pod powierzchnia ziemi, co zaprzeczyloby naszemu
      modelowi beczki lotkowej. poziom ziemi, jak mowilem, podnosil sie do
      jakichs -5 m do 0 metrow na poziomie lotniska, nawet pomiedzy brzoza a pasem
      byl na malym odcinku ze 2(?) metry nad poziomem pasa.

      mozna ocenic, ze polowa rozpietosci skrzydel tu-154 to (37.55/2) m = 19 m,
      a z tego urwalo sie 70%, pozostawiajac 13 m skrzydla, liczonych od osi podluznej
      samolotu. oznaczmy te dlugosc lewego skrzydla jako L = 13 m. koncowka skrzydla
      byla wiec na wysokosci

      Z_L(t) = Z(t) - L sin P(t) = Z(t) - L * sin((pi/2)*x^2),
      gdzie x i Z(t) byly opisane wyzej.
      • you-know-who uwagi, cz 1 04.08.11, 07:08
        > to jest takze, z duza dokladnoscia, wysokosc srodka masy samolotu nad pasem
        > w chwili przyciecia brzozy, na jej wysokosci nieco ponad 5 m (por. raporty).

        to bylo moze niejasne. chcialem po prostu zazaczyc ze srodek samolotu byl na wysokosci okolo 5 m nad terenem ale blisko 0 m nad poziomem pasa, w momencie spotkania feralnej brzozy. innymi slowy, teren zaczal sie w moim ukladzie odniesienia na -5m a skonczyl w momencie pierwszego kontaktu z ziemia na wys. +(1...3)m.

        > mozliwe ze w koncowce spadku samolotu bylo przyspieszenie od sily nosnej
        > N~1g, powiedzmy N=0.07g.

        mialo byc, powiedzmy N=1,07g.

        ----
        jesli cos jest niejasne, wydaje sie bledne, albo jakies dane sa podejrzane, prosze smialo pisac.
        • you-know-who Re: uwagi, cz 1 06.08.11, 01:30
          chmm.. w raporcie mak-u jednak katastrofa byla nieco wyzej niz polozenie samolotu przy brzozie... to juz bylo dyskutowane, prawdopodobnie polacy wzieli teren z google earth, a rosjanie
          jednak sie przespacerowali z gps-em i usrednili pozycje z dokladnoscia metra(?).
          przez takie rzeczy, rozwazanie trajektorii z dokladnoscia do paru metrow jest trudne..
    • you-know-who fizyczna analiza trajektorii w pionie, cz 2 04.08.11, 05:05

      * * *

      przy okazji, skoro juz mamy tu podane eksplicite wzoru na profil pionowy,
      warto moze przytoczyc odpowiedniki dla ruchu w plaszczyznie mapy, co moze sie
      przydac jesli ktos zechce trajektorie nanosic na mape lub profil pionowy terenu.
      dokladne polozenie to
      X(t) = calka v cos K(t) dt
      Y(t) = calka v sin K(t) dt,
      co jednak dzieki malej wartosci K << 1 rad, przyblizamy jako
      X(t) = v t
      Y(t) = v calka K(t) dt,
      albo
      Y(t) = (N t_90) * calka S(t/t_90) dt =
      = (N*t_90^2) {x S(x) - (1/pi) [ cos((pi/2)*x^2) -1 ] }.

      teraz mamy juz pelne analityczne przyblizenie trajektorii w 3 wymiarach:
      X, Y i Z w zaleznosci od czasu t lub jego bezwymiarowego odpowiednika x=t/t_90.

      * * *

      jak mozna sie przekonac przy uzyciu np. tego linku
      www.wolframalpha.com/input/?i=integral
      calkowanie i rysowanie wynikow jest dzisiaj latwe..., ten site ma tez oczywiscie
      osobne stroniczki tylko do rysowania funkcji.

      wyniki ogladu trajektorii pionowej przy omowionych wyzej wartosciach
      parametrow wejsciowych Vz0=3.6 m/s i N=1.17g, sa nastepujace:

      jest ona podobna jakosciowo i nawet ilosciowo do wszystkich wyrysowywanych
      przez komisje,
      co nie jest moze az takim zaskoczeniem. skoro juz pokazalem ze
      fizyka tlumaczy polozenie w poziomie, dlaczego mialoby nie tlumaczyc w pionie.

      samolot (srodek masy) unosil sie do momentu x=1 (po t = t_90 = 3.64 s),
      gdzie osiagnal maksimum wysokosci Z_max = 20 m, po czym spadal szybciej niz sie
      wznosil do poziomu ok. Z(t_z) = 10 m w momencie uderzenia (prawdopodobnie
      odwroconego ogona) w ziemie znajdujaca sie tam na poziomie zaledwie +paru metrow.

      koncowka lewego skrzydla leciala nisko nad ziemia.
      poczatkowo uniosla sie na wysokosc ok 5 m (na pewno nie wiecej niz 10 m!) i podazala na
      tym dziwnie niemal stalym, moze leciutko rosnacym poziomie od czasu x~0.4 czyli t~0.4*3.64 s
      do ulamka sekundy przed katastrofa (x = sqrt(5/3) = 1.29, t_z = 4.7 s).

      o ile na wiekszosci wykresow robionych przez komisje srodek ciezkosci
      samolotu leci rzeczywiscie nie wyzej niz 20 m nad plyta lotniska, to jednak
      zauwazylem ze urwane skrzydlo jest rysowane jako nieco za krotkie, ewentualnie
      nie jest dobrze wybrany kat pochylenia P(t) w danym momencie. np. raport millera
      ma rysunek, gdzie symbol samolotu leci na plecach tak dlugo tuz przed zderzeniem,
      ze jest to niefizyczne (bo tam tempo obrotu bylo najwieksze).

      moj prosty model twierdzi, ze lewa koncowka skrzydla leciala dosc nisko
      nad terenem. nie da sie latwo tego wniosku zmienic. zeby zobaczyc czy ten
      wniosek da sie zmienic, probowalem popchnac parametry w te
      strone, na przyklad ziwekszyc N i/lub Vz0, ale wtedy dostaje sie nieprawdziwie
      za wysokie polozenie srodka masy na koncu toru).
      to jest ciekawe, pamietam ze zawsze sie dziwilem jak samolot
      mogl leciec tak plasko zeby przyciac tyle drzew i drutow. jednak jego srodek
      ciezkosci lecial nieraz wysoko (do 20m) tylko w zlozeniu z obrotem, koniec
      skrzydla lecial dosc dlugo na mniej wiecej stalej, malej, wysokosci. na przyklad,
      20 m -13 m = 7 m; tyle nad poziomem lotniska jak i nad poziomem terenu (wg rys. w zalaczniku millera) leciala koncowka lewego skrzydla w czasie kiedy bylo ono ustawione pionowo. chyba to wszystko zgadza sie ze sladami na ziemi?

      cala analiza, mimo pewnych przyblizen daje jednak chyba bardzo dobra 3-wymiarowa reprezentacje trajektorii srodka masy (i koncowki skrzydla) w ostatnich 5 sekundach lotu.

      bylbym wdzieczny, gdyby ktos wyprobowal plotowanie moich wzorow i doniosl o
      wynikach.
    • fan_xiecialuki Re: obok tematu. Jest u mnie Władek M. 04.08.11, 08:21
      Wpadł dziś do nas na dwa dni. Pamiętya Cie doskonale z Hożej i pozdrawia.

      Poi przyjeździe do Stanów on zmienił swoją dziedzinę, no i dziś jest autentycznie dużą gwiazdą w tej "nowej". Może zostać "rekordzista polski", jeśli chodzi o liczbe cytowań jednej pracy (o ile juz nie został).

      Więc chyba ja dopiero za dwa dni dokładniej przeczytam, co napisałeś w niniejszym wątku, bo nie wypada wszak gościa zaniedbywać, no a tę Twoją analize to trzeba z uwaga i bez pośpiechu przeczytać.

      Władkowi juz powiedziałem, ze w spawach "technicznych" dotyczacych KwS Ty jesteś dla mnie "jak wyrocznia".
      • you-know-who Re: obok tematu. Jest u mnie Władek M. 04.08.11, 09:18
        o, koniecznie pozdrow wladka!
      • don_eugenio Re: obok tematu. Jest u mnie Władek M. 04.08.11, 10:03
        fan_xiecialuki napisał:

        > Władkowi juz powiedziałem, ze w spawach "technicznych" dotyczacych KwS Ty jeste
        > ś dla mnie "jak wyrocznia".

        no dla mnie także,chociaż niewiele z tego rozumiem .
        ale nigdy nie lubiłem fizyki i gdyby nie KwS to nigdy bym już sobie o niej nie przypomniał :)
    • banana_dog Kogo to obchodzi?Bzdety. 05.08.11, 05:43
Inne wątki na temat:
Pełna wersja