Eksplozja.

04.09.11, 09:12
aurelius.salon24.pl/339291,wykresy-mak-wybuch-tu154
Ciekawy wpis z salonu24.

na samolot, od gory, zadzialala sila pionowa rownowazna naciskowi o wielkosci 31.44 tony w
czasie 0.2336 sekundy na przestrzeni 17.5 metrow lotu


    • ae911truthorg Re: Eksplozja. 04.09.11, 10:48
      No nie wiem ;) , to jakiś mocno zakompleksiony emigrant.
      Sprawa jest "oczywista"....i co z tego ?
      Macierewicz obiecał jakieś rekonstrukcje pod koniec sierpnia i co ?
      Polityka, jak mniemam.
      • artjomka Re: Eksplozja. 05.09.11, 05:14
        ae911truthorg napisał:

        > Macierewicz obiecał jakieś rekonstrukcje pod koniec sierpnia i co ?

        Co sie dziwujesz?
        Chlopina czasu nie ma.
        Bo to wrzesnia poczatek - poplakac trzeba, jak to w dupe dostano, do wiekszego larum od 17 trza mu sie przygotowac - a do tego jeszcze wybory za pasem, trza argumety ze spizarni historii Chrystusa narodow wyciagac - bo kto wie, czy nieprzydatne bedo.
        • echte.russische.spion Re: Eksplozja. 05.09.11, 07:35
          Macierewicz nie ma czasu, ale z innych przyczyn. Oto Pan Prezes ogłosił listę ludzi posiadających charyzmę (Fotyga, Ziobro Macierewicz) i oni wszyscy udali się do centrali, gdzie sobie tą charyzmę muszą downloadować.
      • zuzkazuzka111 Re: Eksplozja. 09.09.11, 07:53
        > Macierewicz obiecał jakieś rekonstrukcje pod koniec sierpnia i co ?

        Miał mały poślizg, a tu zestawienie informacji opracowane dla jego zespołu:

        pluszak.nowyekran.pl/post/26144,katastrofa-tu-154m-prezentacja-ekspertow-przed-zespolem-parlamentarnym
        > Polityka, jak mniemam.

        Chyba nie.
    • echte.russische.spion Re: Eksplozja. 04.09.11, 11:17
      zuzkazuzka111 napisała:

      > aurelius.salon24.pl/339291,wykresy-mak-wybuch-tu154
      > Ciekawy wpis z salonu24.
      >
      > na samolot, od gory, zadzialala sila pionowa rownowazna naciskowi o wielkosc
      > i 31.44 tony w
      > czasie 0.2336 sekundy na przestrzeni 17.5 metrow lotu

      >

      Spadł na nich worek z helem.
    • qwakacz Re: Eksplozja. 04.09.11, 11:55
      zuzkazuzka111 napisała:

      > na samolot, od gory, zadzialala sila pionowa rownowazna naciskowi o wielkosc
      > i 31.44 tony w
      > czasie 0.2336 sekundy na przestrzeni 17.5 metrow lotu


      Rzeczywiście - w tym czasie na samolot musiał zadziałać wybuch który spowodował gwałtowny skok przyspieszenia w dół . No ale niech się jeszcze autor wysili i uzasadni dlaczego zaraz potem nastąpił tak samo gwałtowny skok przyspieszenia w górę ?

      Jeżeli jedziesz samochodem i w pewnym momencie wybuchnie opona to także gwałtownie zmienisz tor jazdy w stronę wystrzelonej opony. Wprawny kierowca potrafi czasem wyprowadzić samochód na poprzedni tor jazdy ale w czasie znacznie dłuższym niż zmiana w efekcie wybuchu . W przypadku TU zdaje się mamy "odbicie" bardzo szybkie - rekord "Drogi Mlecznej" gdy chodzi o czas reakcji na zmianę toru lotu spowodowaną wybuchem.
      • echte.russische.spion Re: Eksplozja. 04.09.11, 12:08
        qwakacz napisał:

        > Rzeczywiście - w tym czasie na samolot musiał zadziałać wybuch który spowodował
        > gwałtowny skok przyspieszenia w dół . No ale niech się jeszcze autor wysili i
        > uzasadni dlaczego zaraz potem nastąpił tak samo gwałtowny skok przyspieszenia
        > w górę ?


        To był drugi wybuch. Oczywista oczywistość.


        > Jeżeli jedziesz samochodem i w pewnym momencie wybuchnie opona to także gwałtow
        > nie zmienisz tor jazdy w stronę wystrzelonej opony. Wprawny kierowca potrafi cz
        > asem wyprowadzić samochód na poprzedni tor jazdy ale w czasie znacznie dłuższym
        > niż zmiana w efekcie wybuchu . W przypadku TU zdaje się mamy "odbicie" bardzo
        > szybkie - rekord "Drogi Mlecznej" gdy chodzi o czas reakcji na zmianę toru lotu
        > spowodowaną wybuchem.
        >
        >
        • qwakacz A potem znowu w dół to trzeci...silniejszy ? 04.09.11, 12:15
          A może samolot wleciał nad pole minowe ?
          • echte.russische.spion Re: A potem znowu w dół to trzeci...silniejszy ? 05.09.11, 07:00
            Nie. Te impulsy popychające w dół, to były worki z helem wyrzucane z lecącego wyżej Ił.76.
    • you-know-who Re: Eksplozja. 04.09.11, 12:45
      zuzka, znowu wygrzebalas kogos, kto niema bladego pojecia o fizyce. jak zwykle. nie czytaj tych bzdur.

      facet nie rozumie co to czas probkowania, nie a pojecia jak wyglada miernik przeciaznia, a widzac zapis sejsmografu mysli, ze to zapis przyspieszenia calej kuli ziemskiej!!!!!!! zapewniam cie ze caly samolot nie byl poddany zadnym chwilowym przyspieszeniom = 0.4g. to chyba ten specjalista od naprawy starego pc-ta to napisal.
      • ae911truthorg Re: Eksplozja. 04.09.11, 13:06
        Przyganiał U garnkowi.
        To wyjaśnij związek próbkowania z aproksymacją.
        Domyślam się, że miałeś na myśli "okres" próbkowania , a nie "czas".
        Napisz która część samolotu była poddana takiemu przyspieszeniu, jak masz czas.
        Tak przy okazji - jakieś wytłumaczenie ? ;)
        • llukiz Re: Eksplozja. 04.09.11, 13:56
          > Napisz która część samolotu była poddana takiemu przyspieszeniu, jak masz czas.

          Z tego wykresu wynika że żadna :) . Jedyne co się tam wydarzyło, to chwilowa zmiana stałego odczuwalnego w środku przyspieszenia które wynosiło 1,3g na przyspieszenie odczuwalne 0,9g. Przecież wystarczy podskoczyć by odczuć najpierw 1,3g potem zero g a potem -1,3g. Wnioskowanie na tej podstawie o jakiś tonach działających na samolot jest głupie. Ta zmiana g to mi wygląda na podmuch wiatru.

          pisałem też o tym tutaj:
          forum.gazeta.pl/forum/w,17007,109851894,128545182,Re_wykres_MAK_i_wnioski_dot_przyspieszenia_pion.html?wv.x=2
        • you-know-who Re: Eksplozja. 04.09.11, 22:34
          > To wyjaśnij (..)

          tu nie ma sie co ekscytowac.
          moja analogia z sejsmografem i kula ziemska chyba oddaje dobrze istote sprawy.
          moze to byl "aftershock", rozladowanie naprezen w kadlubie wywolane ciosem pancernej brzozy. przeciez to ze obciela jak nozem to obrazowy zwrot, ale naprawde pieprznelo w samolot tak ze sie zatrzasl i detektor mogl dostac malego kopa ulamek sekundy po fakcie, bufor komputera przetrzymac to nastepny ulamek sekundy, czestosc probkowania spowodowala ze krotki impuls wydaje sie na wykresie polsekundowym przeciazeniem, i tak dalej - ja jestem po uw a ty po pw, to chyba niekonieczne, zebym mial ci tlumaczyc te sprawy :-)
      • zuzkazuzka111 Re: Eksplozja. 04.09.11, 17:13
        Kicia, jakbym miała bzdur nie czytać, to nie przeczytałabym żadnego twojego posta.
        Wszak jesteś specjalistą od bzdur i urojeń. Jak na przykład, że jesteś pilotem...
        • qwakacz Re: Eksplozja. 04.09.11, 19:02
          zuzkazuzka111 napisała:

          > Kicia, jakbym miała bzdur nie czytać, to

          to czytaj! Ale jak znajdziesz lub usłyszysz kolejną bzdure to najpierw idź do kibelka , usiądź , przemyśl a nie sikając po nogach pędzisz do komputera i podniecona donosisz o niej na forum jakbyś spotkała istoty pozaziemskie


          www.sdp.pl/www.sdp.pl
          "Tabloid po polsku

          „Naginają prawdę, łamią zasady etyczne, przekraczają granice dobrego smaku” – tak o polskich tabloidach pisze w nowym wydaniu „Wprost” Urszula Hollanek. Publicystka w rozmowie z byłymi dziennikarzami rodzimych bulwarówek odsłania kulisy pracy w ich redakcjach.

          „>>Fakt<<, który wszedł na rynek w 2003 r., wyznaczył w Polsce nowe standardy bulwarowego dziennikarstwa. I szybko narzucił je istniejącemu od 1991 r. >>Super Expressowi<<, który miał wprawdzie sensacyjno-rozrywkowy charakter, ale stronił od poważniejszych kontrowersji” – czytamy we „Wprost”. Hollanek przekonuje, że odkąd gazeta koncernu Axel Springer trafiła na polski rynek, dwa czołowe tabloidy zaczęły ze sobą wojnę „na coraz bardziej niesłychane newsy, drastyczne zdjęcia i kreowane przez dziennikarzy afery. Liczyło się to, kto bardziej zaszokuje czytelnika” – wyjaśnia publicystka. I podaje przykłady na poruszenie publiczności: twarz zabitego Waldemara Milewicza na okładce „SE” w 2004 r., fotografia zgwałconej dziewczynki, na której można było rozpoznać ofiarę, opublikowana w 2006 r. w „Fakcie” czy zdjęcia Krzysztofa Piesiewicza sprzed dwóch lat, które wydrukowane w „Super Expressie” prezentowały senatora w sukience i wciągającego biały proszek.

          W swoim tekście Hollanek przywołuje wspomnienia byłych dziennikarzy redakcji „Faktu” i „Super Expressu”. Jeden z nich opowiada: „Najgorszy był poniedziałek, bo wtedy odbywało się kolegium, na którym planowany był kolejny tydzień. Każdy dziennikarz miał obowiązek przygotować sześć >>zajawek<<. Jedna, dwie mogły być zmyślone. Jak już nie było pomysłów na kolejne afery, morderstwa czy gwałty, na łamach zawsze mogły pojawić się wyssane z palca opowieści o kosmitach czy wilkołakach. Tym do dziś zajmuje się tzw. dział tematów z dupy wziętych. Oficjalnie – dział wydarzeń”.

          Były dziennikarz „Faktu” tłumaczy z kolei na łamach „Wprost”, że redakcja dysponowała bazą danych ludzi, których wykorzystywano do potwierdzania wymyślanych przez gazetę historii. „Płaciło się takiemu delikwentowi 100 zł za newsa, a on dawał nazwisko i twarz do dowolnego tematu. Trzeba było tylko ostrożnie i z wyczuciem” – wspomina.

          Rozmówcy Hollanek wyjaśniają też we „Wprost”, że pracowali zawsze pod presją wygórowanych oczekiwań szefów, dla których najważniejsze było polowanie na „ryje”, czyli celebrytów. Redakcje miały dawać ponadto złudzenie, że zawsze bronią interesów swoich czytelników.

          Publicystka „Wprost” ocenia, że polskie tabloidy są w porównaniu z brytyjskimi bulwarówkami „w miarę grzeczne”. Choć zdarza im się też procesować. Na walkę w sądach pozwalają im ogromne budżety, dzięki czemu czują się bezkarne. Wiedzą poza tym, że poszkodowani często nie mają siły, żeby latami dochodzić sprawiedliwości. Jednak zdarzają się przypadki, w których to poszkodowani są górą nad bulwarówkami, jak np. Doda, Edyta Górniak czy Justyna Steczkowska. Dlatego coraz częściej – pisze Hollanek – to finanse stają się granicą, jaką stawiają sobie polskie media brukowe.


          Więcej w tekście Urszuli Hollanek „Krew, sperma i łzy” na str. 35-37 najnowszego wydania tygodnika „Wprost”."


        • you-know-who Re: Eksplozja. 04.09.11, 22:37
          zuziu, zmieniasz temat na to czy ja jestem pilotem, w tej sprawie nie wazny, z wazniejszego, czy ty potrafisz myslec. nie zauwazylas, prawda?
    • don_eugenio Re: Eksplozja. 04.09.11, 16:54
      pisałem już w innym temacie ,ale teraz po raz drugi....
      po raz drugi eksplozja zuzcynej głupoty powaliła mnie z krzesła przed monitorem...
      jak nie wierzycie to na priv. Bo z oczywistych powodów nie mogę się ujawnić.
    • zuzkazuzka111 Re: Eksplozja. 06.09.11, 07:48
      W tym samolocie, w 3 salonce zostały zdetonowane ładunki.
      Dlatego nie wracają kamizelki BORowców.
      • qwakacz W trzeciej od ogona czy kokpitu? 06.09.11, 22:46
Inne wątki na temat:
Pełna wersja