Dodaj do ulubionych

Prof. Binienda i brzoza.

09.09.11, 10:08
Tu jest analiza teoretyczna możliwości złamania brzozy:

pluszak.nowyekran.pl/post/26144,katastrofa-tu-154m-prezentacja-ekspertow-przed-zespolem-parlamentarnym
Ruskie pieski już wyją na forum - a że to, a że tamto....ojojoj i ....że Polak - to jest nie do wybaczenia.
Absi już leży w ekstazie, bo nie zamroziło go 17 tylko 6 m nad ziemią.
Abstrahując od brzozy złamanej, fajny ten rysunek :

pluszaczek.com/grafika/prof.%20Kazimierz%20Nowaczyk%2008.jpg
Dziwne, ale wartości RW są w %.
I co mamy o 10:40:55 ? 71 % to jest akurat 50 m i słowa kontrolera - "Horyzont 101 !".
To te 50 m co to Wosztyl "skłamał", że podano jako wysokość decyzji jemu i Tupolewowi.
Nic to - kontrolerzy jak wiadomo są ruscy, a więc zawsze trzeźwi i super.
Co mamy przy brzozie ? 16 %, czyli - 11 m ( z proporcji).
Dlaczego tak ? To wyjaśnia podpis pod rysunkiem :

"Każdą z prezentowanych na wykresie funkcji należy poddać odrębnej analizie z powodu braku ich wiarygodności"
Obserwuj wątek
    • absurdello Czy ten wniosek, to napewno profesor sformułował ? 09.09.11, 10:42
      Wniosek: skrzydło Tu-154M przecina brzozę. Uszkodzenie skrzydła nie zmniejsza jego powierzchni nośnej ani stabilności samolotu.

      Bo ekstrapolując to na większe powierzchnie, to może niepotrzebnie wyrzuca się pieniądze na opracowanie skrzydeł w samolotach ??? Po cholerę robić tak wielkie skrzydła skoro obcięcie 6.2m nie powoduje zmniejszenia powierzchni, a asymetria skrzydeł nie powoduje utraty stabilności ??

      A już zbędnym wydaje się instalowanie 2 lotek, skoro przy jednej samolot dalej leci stabilnie ?
      że nie wspomnę już o klapach slotowych i w ogóle klapach.

      Z dwojga złego wolę być już ruskim pieskiem niż IDIOTĄ. Psa czasami ktoś pogłaszcze, a idiotów się unika :|
      • ae911truthorg Czytać ze zrozumieniem... 09.09.11, 10:53
        absurdello napisał:

        > Wniosek: skrzydło Tu-154M przecina brzozę. Uszkodzenie skrzydła nie zmniejsz
        > a jego powierzchni nośnej
        ani stabilności samolotu.

        > Z dwojga złego wolę być już ruskim pieskiem niż IDIOTĄ. Psa czasami ktoś
        > pogłaszcze, a idiotów się unika :|

        Najgorzej być ruskim idiotą.
        Utrata 0,0034 % powierzchni nośnej ma olbrzymie znaczenie .......polityczne.
        • absurdello Nie chcę ci psuć dobrego mniemania o sobie ALE ... 09.09.11, 12:56
          ten odcinek 6.1 m urwanego skrzydła miał powierzchnię ok. 18m² (w każdym razie tak wynika z rysunków technicznych) co przy całkowitej powierzchni skrzydła wynoszącej 201.45m²
          stanowi:

          (18m²/201.45m²)*100%=8,94 % całej powierzchni

          Nie wiem jaką szkołę kończyłeś, ani ci co podawali te 0,0034 % ale rozważył bym wystąpienie o odszkodowanie za "niewyumienie" procentów i geometrii ;))

          0.0034% to jest 0.000034 całości czyli przy 201.45m², to jest 0,0068493 m² czyli kwadrat o boku jakieś 8.27 cm

          Przy założeniu (dla uproszczenia) równomiernego rozkładu ciężaru samolotu na skrzydło, to każdy metr kwadratowy musi unieść

          78000kg/201.45m² =387,2 kg/m²

          co przy braku 18m² daje różnicę nośności na skrzydłach:

          18m²*387.2 kg/m² =6969,5 kg prawie 7 ton.

          i ta siła działa na dość długim ramieniu dając spory moment obrotowy. Już nie uwzględniam tego, że utrata dwóch sekcj klap slotów zmienia opływ powietrza i jeszcze zmniejsza nośność skrzydła (sloty są odchylane przy lądowaniu dla uzyskania większej nośności przy mniejszych prędkościach)

          Na drugim skrzydle lotka ma 1.73m² a lotka interceptor 1.45m²

          Nawet przy maksymalnym wychyleniu obu nie da się zrównoważyć tych 7 ton+ wynikających z powstałej asymetrii skrzydła.
          • ae911truthorg Kto ci pisze i czyta ? 09.09.11, 13:01
            Odniosłem to do symulacji, gdzie skrzydło nie zostało urwane, a tylko wgniecione.
            Pomijając, że pleciesz jak potłuczony - urwało się 4,7 m. Reszta to wynik późniejszych zniszczeń.
            To pomiar polskiej komisji na miejscu, zanim politycy,służby i ociemniali propagandyści nie nanieśli korekt.
            • absurdello Mylisz się 09.09.11, 13:35
              4.7m podali Rosjanie w projekcie raportu, a nasi skorygowali to na 6.1m w uwagach do raportu z 19 grudnia 2010

              Strona 55, punkt 1.12

              Informacje o stanie elementów statku powietrznego i ich położeniu na miejscu zdarzenia.

              "W opisie zawartym w Raporcie podano informację o oderaniu fragmentu lewego skrzydła o długości 4.7m. Wg pomiarów dokonanych na miejscu zdarzenia przez przedstawicieli strony polskiej, oderwany fragment lewego skrzydła miał długość ok. 6.1m (długość części, która się zachowała). Można przyjąć, że po uwzględnieniu zmiażdżonych fragmentów skrzydła w wyniku zderzenia z drzewem, od konstrukcji oderwany został fragment o długości 6.4 do 6.7m"
              • ae911truthorg Mylisz się, nie szkodzi ... 09.09.11, 13:39
                absurdello napisał:

                > 4.7m podali Rosjanie w projekcie raportu, a nasi skorygowali to na 6.1m w uwaga
                > ch do raportu z 19 grudnia 2010
                >
                > Strona 55, punkt 1.12
                >
                > Informacje o stanie elementów statku powietrznego i ich położeniu na miejscu
                > zdarzenia.

                >
                > "W opisie zawartym w Raporcie podano informację o oderaniu fragmentu lewego
                > skrzydła o długości 4.7m. Wg pomiarów dokonanych na miejscu zdarzenia przez prz
                > edstawicieli strony polskiej, oderwany fragment lewego skrzydła miał długość ok
                > . 6.1m (długość części, która się zachowała). Można przyjąć, że po uwzględnieni
                > u zmiażdżonych fragmentów skrzydła w wyniku zderzenia z drzewem, od konstrukcji
                > oderwany został fragment o długości 6.4 do 6.7m"



                No można , można. Głupie to jest , ale można. To tak jak z wchodzeniem w zakręt z dowolną prędkością.
                Kupiłem specjalnie GP, tam jest piękne zdjęcie z końcówką o długości 4,7 m.
                Reszta to "starty" fragment skrzydła, bo przecież samolot "orał skrzydłem" - Wiśniewski widział na własne oczy !! ;))
                • jamnik_belial Re: Mylisz się, nie szkodzi ... 09.09.11, 13:56
                  ae911truthorg napisał:

                  > Kupiłem specjalnie GP, tam jest piękne zdjęcie z końcówką o długości 4,7 m.
                  > Reszta to "starty" fragment skrzydła, bo przecież samolot "orał skrzydłem" - Wi
                  > śniewski widział na własne oczy !! ;))

                  Odcinek skrzydła długości 6,7 metra daje przy skosie 35 stopni (Tu ma chyba nawet trochę większy, ale niech stracę) niecałe 5m rozpiętości. Takie proste, a takie trudne do pojęcia dla spiskofanów.
                  • ae911truthorg Re: Mylisz się, nie szkodzi ... 09.09.11, 14:06
                    jamnik_belial napisała:

                    > ae911truthorg napisał:
                    >
                    > > Kupiłem specjalnie GP, tam jest piękne zdjęcie z końcówką o długości 4,7
                    > m.
                    > > Reszta to "starty" fragment skrzydła, bo przecież samolot "orał skrzydłem
                    > " - Wi
                    > > śniewski widział na własne oczy !! ;))
                    >
                    > Odcinek skrzydła długości 6,7 metra daje przy skosie 35 stopni (Tu ma chyba naw
                    > et trochę większy, ale niech stracę) niecałe 5m rozpiętości. Takie proste, a ta
                    > kie trudne do pojęcia dla spiskofanów.

                    Chyba coś ci się "rozpięło".
                    4,7 m to pomiar z pierwszych dni, wykonany przez członków polskiej komisji.
                    Po skosie ;))).....ech ty - dżigit !
                      • ae911truthorg Re: Kawałek skrzydła od długości 4.7m 09.09.11, 15:40
                        absurdello napisał:

                        > ma powierzchnię 13m² co stanowi:
                        >
                        > (13m²/201.45m²)*100% =6,45 %
                        >
                        > co dalej jest dość daleko od 0.0035% powierzchni nośnej i dalej daje 5000 kG ró
                        > żnicy sił na skrzydłach.

                        Masz symulację, że skrzydło nie oderwało się na brzozie, a ty dalej swoje, jak osiołek uparty.
                        Są świadkowie, że skrzydło nie oderwało się na brzozie, a ty dalej jak makówka uparta.
                        • jamnik_belial Re: Kawałek skrzydła od długości 4.7m 09.09.11, 15:49
                          ae911truthorg napisał:

                          > absurdello napisał:
                          >
                          > > ma powierzchnię 13m² co stanowi:
                          > >
                          > > (13m²/201.45m²)*100% =6,45 %
                          > >
                          > > co dalej jest dość daleko od 0.0035% powierzchni nośnej i dalej daje 5000
                          > kG ró
                          > > żnicy sił na skrzydłach.
                          >
                          > Masz symulację, że skrzydło nie oderwało się na brzozie, a ty dalej swoje, jak
                          > osiołek uparty.

                          Symulację to można zrobić nawet tego że Kaczor rozwinął skrzydła i dołożył brakującą siłę nośną. A to co ten z och...o wysmażył do niczego się nie nadaje, jak niedawno wykazałem. Zachowanie tego zielonego stosu plasterków zupełnie nie przystaje do zachowania drzewa. Rozumiesz, czy czółeczko za niskie?

                          > Są świadkowie, że skrzydło nie oderwało się na brzozie, a ty dalej jak makówka
                          > uparta.

                          Yhy, świadkowie - supermeni we mgle tak dokładnie widzieli przez sekundę przeladujący samolot że wszystko mogą dokładnie opisać :->
                    • jamnik_belial Re: Mylisz się, nie szkodzi ... 09.09.11, 14:58
                      ae911truthorg napisał:

                      > > Odcinek skrzydła długości 6,7 metra daje przy skosie 35 stopni (Tu ma chy
                      > ba naw
                      > > et trochę większy, ale niech stracę) niecałe 5m rozpiętości. Takie
                      > proste, a ta
                      > > kie trudne do pojęcia dla spiskofanów.
                      >
                      > Chyba coś ci się "rozpięło".
                      > 4,7 m to pomiar z pierwszych dni, wykonany przez członków polskiej komisji.

                      W jaki sposób wykonany, od jakiego punktu do jakiego było to mierzone?
                      Ach, nie wiesz tego? No jakże mi szkoda.

                      > Po skosie ;))).....ech ty - dżigit !

                      Cóż, tak to jest z odrzutowcami pasażerskimi że ich skrzydła są skośne.
                      • ae911truthorg Re: Mylisz się, nie szkodzi ... 09.09.11, 15:49
                        jamnik_belial napisała:

                        > W jaki sposób wykonany, od jakiego punktu do jakiego było to mierzone?
                        > Ach, nie wiesz tego? No jakże mi szkoda.
                        >
                        > > Po skosie ;))).....ech ty - dżigit !
                        >
                        > Cóż, tak to jest z odrzutowcami pasażerskimi że ich skrzydła są skośne.

                        Nawet jak końcówka skrzydła leży na ziemi nadal jest skośna ? Fiu,fiu.
                        Z geometrii wykreślnej masz -1.
                        • jamnik_belial Re: Mylisz się, nie szkodzi ... 09.09.11, 15:51
                          ae911truthorg napisał:

                          > jamnik_belial napisała:
                          >
                          > > W jaki sposób wykonany, od jakiego punktu do jakiego było to mierzone?
                          > > Ach, nie wiesz tego? No jakże mi szkoda.
                          > >
                          > > > Po skosie ;))).....ech ty - dżigit !
                          > >
                          > > Cóż, tak to jest z odrzutowcami pasażerskimi że ich skrzydła są skośne.
                          >
                          > Nawet jak końcówka skrzydła leży na ziemi nadal jest skośna ? Fiu,fiu.
                          > Z geometrii wykreślnej masz -1.

                          Tak, nadal można zmierzyć jej udział w rozpiętości skrzydła przed odpadnięciem. Czyli te 4,5 do 5 metrów. Nie rozumiesz takich prostych spraw? Cóż, PW nie jest z ciebie zbyt dumna.

    • absurdello Absi już leży w ekstazie, bo nie zamroziło go ... 09.09.11, 10:44
      a leżę, leżę i się turlam ze śmiechu, że informacje o tym, że co raz mniej ludzi w Polsce czyta, a jeszcze mniej ze zrozumieniem dotyka także rzesz fachowców ;)

      Najgorsze, że zapisy pamięci FMS-a potwierdzają moją wersję wydarzeń a nie ten kit co się nam sprzedaje o cudownym "obezwładnieniu w powietrzu" ;)
    • jamnik_belial Re: Prof. Binienda i brzoza. 09.09.11, 11:12
      ae911truthorg napisał:

      > Tu jest analiza teoretyczna możliwości złamania brzozy:

      Buahaha. Brzoza niczym kolumna grecka poskładana z luźno połaczonych plasterków :-) A to sobie facet zamodelował :-) Skrzydło zrobił może i prawidłowo, ale ten zielony słupek wykonał kompletnie "na odp*erdol się". I to ma być dowód... Żenada.

      • ae911truthorg Re: Prof. Binienda i brzoza. 09.09.11, 12:19
        jamnik_belial napisała:

        > ae911truthorg napisał:
        >
        > > Tu jest analiza teoretyczna możliwości złamania brzozy:
        >
        > Buahaha. Brzoza niczym kolumna grecka poskładana z luźno połaczonych plasterków
        > :-) A to sobie facet zamodelował :-) Skrzydło zrobił może i prawidłowo, ale te
        > n zielony słupek wykonał kompletnie "na odp*erdol się". I to ma być dowód... Że
        > nada.

        Dostosował model do ruskiego Maku.
        Moim prywatnym , popartym jedynie intuicją a nie obliczeniami zdaniem - brzoza była zginana,
        a nie ścinana. Przyjął schemat bardziej niekorzystny dla skrzydła.
        Żenada to wyśmiewać ludzi, którzy mają podstawy naukowe i umiejętności do wykonania
        analizy, która powinna być zrobiona przez Młynarza i jego kamandę.
        • jamnik_belial Re: Prof. Binienda i brzoza. 09.09.11, 13:08
          ae911truthorg napisał:

          > Moim prywatnym , popartym jedynie intuicją a nie obliczeniami zdaniem - brzoza
          > była zginana,
          > a nie ścinana. Przyjął schemat bardziej niekorzystny dla skrzydła.
          > Żenada to wyśmiewać ludzi, którzy mają podstawy naukowe i umiejętności do wykon
          > ania

          Widać słabo u niego z tymi umiejętnościami jak takie żenujące błędy robi. Przecież miejsce złamania tego słupka w najmniejszym stopniu nie przypomina realnie połamanych drzew. To jaką ma wartość taka symulacja? Facet znikł po prostu kilka elementów i się cieszy. Albo mu się zgniotły do 10% początkowej objętości. Toż nawet korka się nie da tak pozgniatać, a ten w ten sposób modeluje drewno brzozy.


          • ae911truthorg Re: Prof. Binienda i brzoza. 09.09.11, 13:54
            Masz analogię do tej sytuacji ze skrzydłem.
            Zginasz gałąź drzewa i ona pęka - na ręce nie ma śladu (tylko zaczerwienienie).
            W miejscu pęknięcia uderzasz kantem dłoni, gałąź pęka, ale na dłoni jest siniak.
            W żadnym z tych przypadków nie pęka dłoń !!
            Na zasadzie analogii, przy określonej grubości gałęzi - jeżeli nie pęknie dłoń przy uderzeniu, to nie pęknie i przy zginaniu.
            • jamnik_belial Re: Prof. Binienda i brzoza. 09.09.11, 13:57
              ae911truthorg napisał:

              > Masz analogię do tej sytuacji ze skrzydłem.
              > Na zasadzie analogii, przy określonej grubości gałęzi - jeżeli nie pęknie dłoń
              > przy uderzeniu, to nie pęknie i przy zginaniu.

              Mój drogi absolwencie PW, "analogia" nie pochodzi od słowa "anus", jak najwyraźniej Ci się wydaje - skoro próbujesz takich porównań.
              • ae911truthorg Re: Prof. Binienda i brzoza. 09.09.11, 14:09
                jamnik_belial napisała:

                > Mój drogi absolwencie PW, "analogia" nie pochodzi od słowa "anus", jak najwyraź
                > niej Ci się wydaje - skoro próbujesz takich porównań.

                Moja droga, swoje fantazje seksualne zachowaj na inne forum.
                  • ae911truthorg Re: Prof. Binienda i brzoza. 09.09.11, 16:57
                    you-know-who napisał:

                    > odczep sie od amerykanow, moj drogi - to POLSKI INZYNIER tak sie kompromituje..
                    > .. sadzac po umiejetnosciach, twoj kolega z roku.


                    On coś zrobił, a ty pleciesz androny o tym co to nie opracujesz.
                    Widać marnych tam macie w USA inżynierów i naukowców skoro tylu "głupich" Polaków tam pracuje, no i ty jeszcze ;) jeden mądry.
                    A co konkretnie takiego głupiego napisał ?
                    Grubość blachy jest różna o 0,02 mm ? Czy jakieś inne "naukowe" przyczyny ?
        • pszb Re: Prof. Binienda i brzoza. 09.09.11, 14:09
          > Moim prywatnym , popartym jedynie intuicją a nie obliczeniami zdaniem - brzoza
          > była zginana, a nie ścinana.

          Czy też tak będziesz sądził gdy uwzględnisz dynamikę uderzenia??????????
          • ae911truthorg Re: Prof. Binienda i brzoza. 09.09.11, 14:21
            pszb napisał:

            > > Moim prywatnym , popartym jedynie intuicją a nie obliczeniami zdaniem - b
            > rzoza
            > > była zginana, a nie ścinana.
            >
            > Czy też tak będziesz sądził gdy uwzględnisz dynamikę uderzenia??????????

            A masz pewność na jakiej wysokości została uderzona brzoza ?
            Póki co mówi się z dokładnością do 1 m, o średnicy nie wspomnę.
            Mogła być uderzona wyżej i potem "przygnieciona" - zgięta.
            Dynamiczne uderzenie w linę niewiele zmieni (przykład przesadzony) .
            Gdyby to był pal podparty na obu końcach, to miejsce złamania jest tożsame z miejscem uderzenia (na środku), tutaj mamy wspornik. Czołowa płaszczyzna skrzydła była "miękka i nieregularna".
            Prędzej podobna do złapania "szczypcami" niż do cięcia mieczem.
            Nie upieram się, że moje odczucie jest prawidłowe - najprościej zrobić doświadczenie,a nie męczyć się z modelami, co jak widać przynosi mizerne skutki propagandowe.
            • pszb Re: Prof. Binienda i brzoza. 09.09.11, 14:35
              > A masz pewność na jakiej wysokości została uderzona brzoza ?

              A widzisz na fotografiach brzozy inne miejsce uderzenia?
              A może uderzenia dynamiczne nie zostawiają śladów na brzozach?
              • ae911truthorg Re: Prof. Binienda i brzoza. 09.09.11, 15:45
                pszb napisał:

                > > A masz pewność na jakiej wysokości została uderzona brzoza ?
                >
                > A widzisz na fotografiach brzozy inne miejsce uderzenia?
                > A może uderzenia dynamiczne nie zostawiają śladów na brzozach?

                A gdzie masz zdjęcia pokazujące ułamany fragment ?
                Słyszałeś o pociskach antyterrorystycznych - opracowanych przez polskiego podoficera o ile pamiętam ? Poczytaj jak absi opisuje uderzenie w brzozę - elementy metalowe oplotły wręcz brzozę ;)) Akurat w tym coś jest, to mniej więcej jak strefa zgniotu w samochodzie - a nadal uderzenie jest "dynamiczne".
    • absurdello Re: Prof. Binienda i brzoza. 09.09.11, 11:20
      > Dziwne, ale wartości RW są w %.

      Po prostu je przeskalowano na wartości względne choć to bez sensu.

      Poza tym po 1.5 roku, to już można było się zorientować, że RW podaje odległość samolotu od ziemi a BW od poziomu lotniska danego ciśnieniem, a z tego względu RW pokazuje różnicę dwóch funkcji zmieniających się z odległością od progu więc analizowanie go wprost nie ma sensu.

      RW=Hbaro(x)-Hterenu(x)

      BW=Hbaro(x)

      Hbaro - wysokość samolotu nad poziomem pasa mierzona ciśnieniowo
      Hterenu - wysokość terenu w odleglości X od progu, odniesiona do wysokości progu.

      Do tego wskazanie RW zależy od przechyłu:

      RW=(Hbaro(x)-Hteren(x))/cos(β) oprócz kątów gdzie cos(β)=0

      Do tego wskazanie RW ogranicza się do 750m (powyżej pokazywane jest stałe 750m).

      Przy przechyle np. 65 stopni RW zawyża już 2,37 raza.

      Dla różnych wartości kąta przechylenia na skrzydło RW pokazuje

      00_______ 100
      05_______ 100%
      10_______ 102%
      15_______ 104%
      20_______ 106% - graniczny błąd wskazań RW
      25_______ 110%
      30_______ 115% - graniczny kąt przechyleń dopuszczony przez producenta
      35_______ 122%
      40_______ 131%
      45_______ 141%
      50_______ 156%
      55_______ 174%
      60_______ 200%
      65_______ 237%
      70_______ 292%
      75_______ 386%
      80_______ 576%
      85_______ 1147%


      > I co mamy o 10:40:55 ? 71 % to jest akurat 50 m i słowa kontrolera - "Horyzont
      > 101 !".

      71% czego ????

      > To te 50 m co to Wosztyl "skłamał", że podano jako wysokość decyzji jemu i Tupo
      > lewowi.

      NIE BREDŹ, przeczytaj sobie zacytowane zeznania Wosztyla, w uwagach polskich do raportu MAK, na stronie 72. Ziemię zobaczył z 80-90m a pas z 50-70 czyli poniżej decyzyjnej.

      Poza tym mylisz 50m od ziemi z 50m od wysokości progu pasa. Nad wąwozem, to nie są tożsame wartości.

      > Nic to - kontrolerzy jak wiadomo są ruscy, a więc zawsze trzeźwi i super.

      A co to ma do tego, że piloci zeszli poniżej podanych im 100 metrów, bez zgody lotniska ??

      > Co mamy przy brzozie ? 16 %, czyli - 11 m ( z proporcji).

      A co to jest 100% ????

      > Dlaczego tak ? To wyjaśnia podpis pod rysunkiem :
      >
      > "Każdą z prezentowanych na wykresie funkcji należy poddać odrębnej analizie z
      > powodu braku ich wiarygodności"
      >

      Proponuję by panowie "profesorowie" zaczęli od uważnego przestudiowania dokumentacji samolotu i urządzeń rejestrujących ....
      • ae911truthorg Sam bredzisz, jak zwykle. 09.09.11, 12:11
        Wskazania RW zależą od przechyłu - no i co z tego ????
        Przy brzozie przechył był 0 stopni !
        Sam sobie przeczytaj, Wosztyl mówił że wieża dała zgodę na zejście do 50 m obu samolotom.
        To, że kontroler mówi - "Horyzont" idealnie przy wysokości 50 m RW, to oczywiście zbieg okoliczności.
        Co to jest 100 % ? Wielkość odniesienia ( wybrana ze względów graficznych, jak mniemam) - odpowiada 70 m.
        To jest właśnie bezsens obu raportów - kompletne herezje !
        W punkcie brzoza mamy rzekome 3 punkty odniesienia : drzewo, FDR i FMS.
        Różnica pokazana w moim poście wynosi ok. 100 % i 6 m !!!
        To nie pasuje nawet do "rozdzielczości RW".
        I tak to dalej błądzimy we mgle, a wszystko "jest jasne".
        • absurdello Chłopie a może i miastowy !!! 09.09.11, 13:27
          RW przy brzozie zapisał wysokość nad gruntem zaokrągląną do wielokrotności 3.1m (bo tak ktoś idiotycznie zmasakrował zapisem odczyty RW) a i tam mu wyszło 6.2m (choć było 5.1)

          Wosztyl to każdemu mówił co innego. Przed publikacją zapisu rozmów mówił dziennikarce do kamery jak to ostrzegał i w ogóle był do rany przyłóż:

          Rozmowa z Wosztylem - 20 maja 2010

          W zapisie rozmów wyszło co innego, że jeszcze podpuszczał załogę do prób podejścia, choć w poprzednim zdaniu podał parametry dużo poniżej minimów nawet własnego samolotu, który był przecież dużo lżejszy i mniejszy od Tu154m

          10:25:05,8____Jak40
          "No, nam się udało tak w ostatniej chwili wylądować. No, natomiast powiem szczerze, że możecie spróbować, jak najbardziej. Dwa APM-y są, bramkę zrobili, tak że możecie spróbować, ale.... Jeżeli wam się nie uda za drugim razem, to proponuję wam lecieć na przykład do Moskwy albo gdzieś."

          czyli on nawet wiedział, że za pierwszym razem się nie uda ale ich podpuszczał.

          W zeznaniach przed komisją powiedział jeszcze coś innego co wskazuje, że już gdy on lądował, to warunki były bardzo 3.14zdowate, a to było o 9:15, on zaś podawał info do Tu154 o 10:25 i nic się nie zmieniło.

          10:24:49,7 ___Jak40
          "No witamy Ciebie serdecznie. Wiesz co, ogólnie rzecz biorąc, to pi... tutaj jest. Widać jakieś 400 metrów około i na nasz gust podstawy są poniżej 50 metrów grubo."

          czyli ogólnie on jest równie wiarygodny jak wróżka podająca w TV numery totolotka.

          Dla mnie te 50m to jest wymysł dla chronienia własnej d... podobnie jak informacja o niepewnie działającej radiolatarni szczególnie, że ŻADNEJ z tych informacji nie podał ani do Warszawy ani na pokład TU154m choć jak sam twierdził w wywiadzie, ci co lecą przodem podają informacje o anomaliach tym co lecą za nimi. A ON PODAŁ TYLKO INFORMACJE O ZŁEJ WIDOCZNOŚCI A NIC O NIESPRAWNOŚCI RADIOLATARNI CZY DZIWNYCH WYSOKOŚCIACH PODAWANYCH PRZEZ OBSŁUGĘ LOTNISKA.



          > To, że kontroler mówi - "Horyzont" idealnie przy wysokości 50 m RW, to oczywiśc
          > ie zbieg okoliczności

          Oczywiście, bo on przecież nie miał podglądu na mierniki wysokości w TU154M, a poza tym ta jego "skala" na radarze odnosiła się do poziomu lotniska a nie do wąwozu gdzie normalnie nikt nie wlatuje (z różnych względów ;) )

          > Co to jest 100 % ? Wielkość odniesienia ( wybrana ze względów graficznych, jak
          > mniemam) - odpowiada 70 m.

          Jakaś sufitologiczna wartość. Pomijam już, że na 70m (czyli 85 metrów wg RW), to oni powinni przelatywać nad bliższą radiolatarnią (w każdym razie tak stanowi karta podejścia) a oni przy tej stacji strzygli drzewo na wysokości 10m od gruntu czyli byli 75m za nisko (mierząc od ziemi w tym miejscu).

          > To jest właśnie bezsens obu raportów - kompletne herezje !
          > W punkcie brzoza mamy rzekome 3 punkty odniesienia : drzewo, FDR i FMS.

          FMS nie jest dla nas odniesieniem, bo on nie zapisuje kolejnych odczytów w kolejnych miejscach (a mógłby swoją drogą), tylko masz dwie wysokości z ostatnich 2 sekund.
          Podobnie TAWS, bo on znów notuje tylko dane w momencie alarmowania (aby było wiadomo na jakiej podstawie się pieklił).

          Tak więc mamy tylko FDR zapisujący mało dokładnie i co 0.5s i brzozę :|

          • ae911truthorg Krzykaczu. 09.09.11, 14:03
            Daj sobie spokój z tym Wosztylem. Oplułeś już wielokrotnie martwych, może wystarczy ?
            Skoro kontroler mówi "Horyzont" na 50 m, to może byli na 50 m, a on widział wysokość dokładnie ? Przećwicz takie założenie.
            Nie wiem czy FMS zapisuje, czy nie.
            Odniosłem się do rysunku z raportu Millera (a raczej z postu) - nie istnieje taki rysunek ??
            Odczep się od 70 m, bo to g..o znaczy. Masz 11 m przy brzozie z wykresu - opada kopara ??
            Szkoda mi faceta i jego komputera, po co to udowadnianie fikcyjnego uderzenia.
            Osioły i tak powiedzą, że on jest gupi, Polak, a brzoza ucięła bo ruska była i Amen.
            • absurdello Wosztyl sam sobie winny skoro mówił różne 09.09.11, 15:23
              rzeczy na ten sam temat (jeszcze mógłbym mieć wątpliwości gdyby to była relacja, ale przecież są nagrania jego głosu mówiącego sprzeczne informacje)

              > Skoro kontroler mówi "Horyzont" na 50 m, to może byli na 50 m, a on widział wys
              > okość dokładnie ? Przećwicz takie założenie.

              Ćwiczyłem, ale gdyby tam byli na 50m liczonych od wysokości progu pasa, to by nie znaleźli się tam gdzie się znależli i pewnie by nawet nietknęli kołami drzew.

              Horyzont 101 poszło w okolicach 1460m od progu pasa

              "O godz. 6:40:55 KSL przekazał komendę: „Гoризoнт 101” („Horyzont 101”) (50 m
              wg RW, 14 m nad poziomem lotniska, w odległości 1459 m od progu DS 26, przy pozycji
              70 m poniżej ścieżki schodzenia i 70 m z lewej strony od osi pasa)."


              w odległości 1099m od progu na wysokości -5m od progu przycięli brzozę (tę na terenie bliższej radiolatarni).

              Na tym odcinku lecieli 270km/h czyli 75m/s czyli pokonali go w czasie:

              t=(1459m-1099m)/75m/s=4.8s.

              Gdyby w pierwszym miejscu byli rzeczywiście na 50m licząc od progu pasa, to aby osiągnąć -5m w te 4.8s, musili by opadać:

              Vy=(50m-(-5m))/4.8s=11,46 m/s

              a przecież tam aż takiej prędkości nie mieli, bo tu już hamowali opadanie więc mieli poniżej na pewno 6m/s, bo w przeciwnym razie rozsmarowali by się w okolicach BRL a nie 600m-700m dalej.

              > Nie wiem czy FMS zapisuje, czy nie.

              To przeczytaj opublikowany ostatnio załącznik techniczny nr 4, tam są protokóły badań FMS-a i TAWS-a zrobione przez Amerykanów pod nadzore NTSB i jest podane szczegółowo co jest zapisywane w obu urządzeniach (mam nadzieję, że angielski "posiadasz" w stopniu chociaż podstawowym)

              > Odniosłem się do rysunku z raportu Millera (a raczej z postu) - nie istnieje ta
              > ki rysunek ??

              Do którego konkretnie rysunku ?

              > Odczep się od 70 m, bo to g..o znaczy.

              To po co je podajesz skoro nie ma ta wysokość znaczenia w tej sprawie ?

              > Masz 11 m przy brzozie z wykresu - opada kopara ??

              Ale to jest czyjeś domniemanie nie wiadomo na podstawie czego wyciągnięte, do tego odczytane z wykresu, który też nie jest zbyt precyzyjny.


              • ae911truthorg Krasnokucki sam sobie winien, po co dzwonił. 09.09.11, 16:16
                absurdello napisał:

                > rzeczy na ten sam temat (jeszcze mógłbym mieć wątpliwości gdyby to była relacja
                > , ale przecież są nagrania jego głosu mówiącego sprzeczne informacje)
                >
                > > Skoro kontroler mówi "Horyzont" na 50 m, to może byli na 50 m, a on widzi
                > ał wys
                > > okość dokładnie ? Przećwicz takie założenie.
                >
                > Ćwiczyłem, ale gdyby tam byli na 50m liczonych od wysokości progu pasa, to by n
                > ie znaleźli się tam gdzie się znależli i pewnie by nawet nietknęli kołami drzew

                A ty tam byłeś i widziałeś jak dotyka kołami ?? Fiu,fiu - congrats.




                > Horyzont 101 poszło w okolicach 1460m od progu pasa
                >
                > "O godz. 6:40:55 KSL przekazał komendę: „Гoризo&#
                > 1085;т 101” („Horyzont 101”) (50 m
                > wg RW, 14 m nad poziomem lotniska, w odległości 1459 m od progu DS 26, przy poz
                > ycji
                > 70 m poniżej ścieżki schodzenia i 70 m z lewej strony od osi pasa)."

                >
                > w odległości 1099m od progu na wysokości -5m od progu przycięli brzozę (tę na t
                > erenie bliższej radiolatarni).

                To też widziałeś ? Respecta !

                > > Odniosłem się do rysunku z raportu Millera (a raczej z postu) - nie istni
                > eje ta
                > > ki rysunek ??
                >
                > Do którego konkretnie rysunku ?
                >
                > > Odczep się od 70 m, bo to g..o znaczy.
                >
                > To po co je podajesz skoro nie ma ta wysokość znaczenia w tej sprawie ?

                Bilobil łykaj, pytasz się co to jest 100 % a jak ci tłomaczę to pytasz po co ??
                Puk,puk. Kto tam ? A co kto tam ? A co puk,puk !

                >
                > > Masz 11 m przy brzozie z wykresu - opada kopara ??
                >
                > Ale to jest czyjeś domniemanie nie wiadomo na podstawie czego wyciągnięte, do t
                > ego odczytane z wykresu, który też nie jest zbyt precyzyjny.

                Aaaa wykres niedokładny, a jak bardzo niedokładny ? Nie było gdzie przeczytać ?
                A do szkoły pod górkę było ?
            • don_eugenio Re: Krzykaczu. 09.09.11, 16:31
              ae911truthorg napisał:

              > Daj sobie spokój z tym Wosztylem. Oplułeś już wielokrotnie martwych, może wysta
              > rczy ?
              pewnie ,zostawmy Wosztyla ,to co on mówi ni choooooja nie pasuje do teorii zamachu.....



              > Skoro kontroler mówi "Horyzont" na 50 m, to może byli na 50 m, a on widział wys
              > okość dokładnie ? Przećwicz takie założenie.
              ale uczepmy się do kontrolera ,to ruski.
              No jeszcze mówił "na kursie na ścieżce" więc tutaj musimy się uczepić, jak pijany płota.
              Wprawdzie mówił także "widzialność 400 ,warunków do lądowania nie ma" ,no ale tutaj można się doczepić że nie zna języka jaśnie oświeconych Panów z Wolski ,dla których jedyną zrozumiałą komendą jest "SPIEPRZAJ DZIADU!!! "
          • fan_xiecialuki Re: Absi: W Salonie 24 pełny orgazm... 09.09.11, 13:13
            ae911truthorg napisał:

            > W każdym wypadku rację ma tylko absi na tym forum.

            To pozostawię bez komentarza.

            > Chwali ci się, że samodzielnie myślisz ;))

            Panu też bym bardzo polecał. OK, może się to Panu nie udać, ale przynajmniej niech Pan rozpocznie próby w tym kierunku. Przynajmniej dobre chęc warto wykazać.

            >- brzoza opadła w prawo, to jest moż
            > liwe jeżeli została złamana kadłubem. W takim przypadku samolot musiał osiowo t
            > rafić w brzozę.
            > Podawałem tu na forum artykuł udowadniający(w oparciu o dane z raportu Millera)
            > , że Tupolew nie uderzył skrzydłem w brzozę.

            Skrzydłem, kadłubem
            • ae911truthorg Re: Absi: W Salonie 24 pełny orgazm... 09.09.11, 13:35
              Fajnie, że mówisz do mnie Pan - to takie sexi ;))
              Rzeczywiście zakończenie wypowiedzi słowem Amen to przejaw szerokich horyzontów.
              Nie wiem co tam sobie modelujesz, ale zanim spalisz procesor to spróbuj zbadać przypadek o wiele prostszy, ale bardziej niekorzystny.
              Niewielka różnica czy w samochodzie 2 czy 3 koła są dobre.
              Co do myślenie samodzielnego...pozostawię to bez komentarza ;)
            • absurdello No właśnie wszyscy dociekają czy trafił czy nie tr 09.09.11, 14:10
              afił w drzewo, a nikt się nie zastanawia dlaczego samolot w ogóle znalazł się na tej wysokości przy tej brzozie, kiedy tam powinien być jakieś 55m od wysokości progu pasa czyli gdzieś 60m od gruntu.

              Co do uderzenia skrzydłem w brzozę, to tam się zapomina, że tam zderzenie było dwustopniowe.

              Najpierw z drzewem zderza się odchylona klapa slotowa i niejako opancerza fragment pnia a dopiero 2-3ms później wgniatana przez drzewo blacha klapy slotowej zaczyna miażdżyć przednią krawędź pustego w środku skrzydła czyli tu nawet nie ma cięcia tylko miażdżenie i potem darcie cienkiej (2.5-3mm) blachy poszycia skrzydła z następczym oderwaniem fragmentu końcowego.

              Tak sobie szacowałem siłę działającą na styku skrzydło-brzoza. Skrzydło waży ok. 11000 kg co daje ok. 11000kg/37.55m=292,9 kg/m ciężaru materiału skrzydła (zakładam dla uproszczenia równomierny rozkład ciężaru choć tak nie jest).
              Brzoza ma powiedzmy 35cm średnicy, co powoduje, że na brzozie wyhamowuje się ciężar

              0.35*292.9kg=102.5 kg

              Skrzydło w miejscu "cięcia" ma ok. 4m szerokości i porusza się z prędkością, powiedzmu 76m/s, z tego mozna policzyć średnią siłę potrzebną do wyhamowania tych 102.5kg na odcinku 4m.

              0.5*m*V² = Fh * s

              Fh = 0.5 * m *V²/s = 0.5 *102.5kg * (76m/s)² / 4m = 74005 N -> 7543,8 kG

              7.5 tony chyba spokojnie może wgnieść i nadedrzeć blachę (a nawet mniejsza siła jeżeli uwzględnić, że część energii poszła na rozprawienie się z brzozą).
        • absurdello Fakt, Gini to jest osobliwa postać 09.09.11, 15:50
          sama się przyznaje, że na technice się nie zna ale jednocześnie jak lew (a raczej lwica) walczy ze wszelkimi wypowiedziami nie po myśli ;)

          Co do fagmentu skrzydła, to sądząc z tego, że leżało na prawo od toru lotu i w kierunku lotu samolotu, to musiało się niejako obrócić używając pnia brzozy jako osi obrotu by zmienić kierunek o spory kąt na prawo.

          W FMS jest zapisana wysokość sprzed sekundy, to jest w tabeli SYSTEM STATUS na stronie 489
          • ae911truthorg Absi kłamie czy pisze głupoty ? 09.09.11, 16:03
            absurdello napisał:

            >Co do fagmentu skrzydła, to sądząc z tego, że leżało na prawo od toru lotu i w kierunku lotu >samolotu, to musiało się niejako obrócić używając pnia brzozy jako osi obrotu by zmienić >kierunek o spory kąt na prawo.
            > W FMS jest zapisana wysokość sprzed sekundy, to jest w tabeli SYSTEM STATUS na
            > stronie 489

            i gdzie indziej...

            >FMS nie jest dla nas odniesieniem, bo on nie zapisuje kolejnych odczytów w >kolejnych miejscach (a mógłby swoją drogą), tylko masz dwie wysokości z ostatnich 2 >sekund.
            >Podobnie TAWS, bo on znów notuje tylko dane w momencie alarmowania (aby było wiadomo >na jakiej podstawie się pieklił).


            To zdecyduj się - zapisuje, nie zapisuje ;)))
            Masz mam nadzieję podstawową znajomość angielskiego, to doczytaj.
            • jamnik_belial Re: Absi kłamie czy pisze głupoty ? 09.09.11, 16:14
              ae911truthorg napisał:

              > absurdello napisał:
              > >FMS nie jest dla nas odniesieniem, bo on nie zapisuje kolejnych
              > odczytów w >kolejnych miejscach
              (a mógłby swoją drogą), tylko
              > masz dwie wysokości z ostatnich 2 >sekund.

              > >Podobnie TAWS, bo on znów notuje tylko dane w momencie alarmowania (aby by
              > ło wiadomo >na jakiej podstawie się pieklił).
              >
              >
              > To zdecyduj się - zapisuje, nie zapisuje ;)))

              Przecież tu nie ma sprzeczności. Napisane jest że nie zapisuje kolejnych odczytów po kolei (w pamięci). Ponieważ i owszem zapisuje je, ale inaczej. Dotarło, czy czółeczko za niskie?
              • ae911truthorg Re: Absi kłamie czy pisze głupoty ? 09.09.11, 16:22
                jamnik_belial napisała:

                > ae911truthorg napisał:
                >
                > > absurdello napisał:
                > > >FMS nie jest dla nas odniesieniem, bo on nie zapisuje kole
                > jnych
                > > odczytów w >kolejnych miejscach
                (a mógłby swoją drogą), tyl
                > ko

                > > masz dwie wysokości z ostatnich 2 >sekund.

                > > >Podobnie TAWS, bo on znów notuje tylko dane w momencie alarmowania (
                > aby by
                > > ło wiadomo >na jakiej podstawie się pieklił).
                > >
                > >
                > > To zdecyduj się - zapisuje, nie zapisuje ;)))
                >
                > Przecież tu nie ma sprzeczności. Napisane jest że nie zapisuje kolejnych odczyt
                > ów po kolei (w pamięci). Ponieważ i owszem zapisuje je, ale inaczej. Dotarło, c
                > zy czółeczko za niskie?

                Kochana poproś pana niech cię wyprowadzi na spacer, tylko uszy zatkaj by resztek rozumu ci nie wywiało.

                Tylko masz dwie wysokości z ostatnich sekund tzn. że i 5 sekund wcześniej wysokość też masz ?
                Jamniki tak mają, nie twoja wina.
                • jamnik_belial Re: Absi kłamie czy pisze głupoty ? 09.09.11, 16:29
                  ae911truthorg napisał:

                  > jamnik_belial napisała:
                  > > Przecież tu nie ma sprzeczności. Napisane jest że nie zapisuje kolejnych
                  > odczyt
                  > > ów po kolei (w pamięci). Ponieważ i owszem zapisuje je, ale inaczej. Dota
                  > rło, c
                  > > zy czółeczko za niskie?
                  >
                  > Kochana poproś pana niech cię wyprowadzi na spacer, tylko uszy zatkaj by reszte
                  > k rozumu ci nie wywiało.
                  >
                  > Tylko masz dwie wysokości z ostatnich sekund tzn. że i 5 sekund wcześnie
                  > j wysokość też masz ?

                  Sformułuj to pytanie pełnym zdaniem, tak jak cię pani w szkole uczyła. Z tych ogryzków nie daje się zrozumieć co miałeś na myśli. Dasz radę to przeformułować, czy czółeczko za niskie?
    • niegracz brzozę to i podmuch powietrza może złamać 09.09.11, 16:53
      np. te 17. letnią

      galeria.swiatkwiatow.pl/zdjecie/zlamana-brzoza,89069,3540.html
      nie potrzeba wielkiej energii

      do złamania takiej brzozy jak w Smoleńsku potrzeba tak ze 40kJ

      A czy ktos w ogóle zainteresowal się ta brzoza

      Czy nasi badacze wpadli na pomysł by zbadac własnosci drewna brzozy

      albo sprawdzic czy nie była spróchniała albo nadłamana ?\

      Koronnny dowód o którym niewiele wiadomo Typowe dla tego psedudochodzenia.
      • you-know-who Re: brzozę to i podmuch powietrza może złamać 09.09.11, 18:45
        nie wprowadzaj ludzi w blad, zuzcat - zadne kilojule tu nie maja absolutnie nic do rzeczy.
        przelot samolotu wywoluje wiatr o cisnieniu dynamicznym niezdolnym do przewrocenia drewnianej budy zbitej prez czlowieka. zajrzyj do mojego bloga.

        a poniewaz wlasnie cielismy drzewo ogrodzie (wisnia, nie brzoza) to moge zaswiadczyc ze pien drzewa jest o rzad wielkosci bardziej trwaly niz budowle reka ludzka budowane. tej cholery nie braly pily demolition saw, ktore tna metalowe szyny.

        takie zlamanie jak widac na zdjeciu wymaga mocnego uderzenia, niszczacego dla przedniotu ktory tego dokonuje.
        • niegracz Re: brzozę to i podmuch powietrza może złamać 09.09.11, 18:52
          you-know-who napisał:

          > nie wprowadzaj ludzi w blad, zuzcat - zadne kilojule tu nie maja absolutnie nic
          > do rzeczy.
          ,
          nie wprowadzaj w blad ludzi youknowdon eugenio
          widac obcve ci sa pojęcia takie
          jak praca lamania
          energia lamania
          >
          > takie zlamanie jak widac na zdjeciu wymaga mocnego uderzenia, niszczacego dla p
          > rzedniotu ktory tego dokonuje.

          i link do takiego zdjęcia podałem

          co wiesz na temat brzoy w Smolensku
          wiesz cios na temat badania drewna , przelomu >

          czy przyjmujesz slep[o na wiare opowieści Amielina
          • you-know-who Re: brzozę to i podmuch powietrza może złamać 09.09.11, 18:57
            przeciez ci tlumaczylem, zuzcat, ze wiem o drewnie wiecej niz chcialbym wiedziec, bo caly dzien wycinalem te cholerna wisnie (40 cm srednicy, dwa splatane pnie). za to ty nie znasz fizyki, wiec o energii i pracy ktora moze wykonac powietrze na brzozie nie moge z toba porozmawiac. na szczescie nie ma najmniejszej potrzeby. brzoza nie zostala zlamana przez podmuch powietrza.
            • ae911truthorg Fizol ? 09.09.11, 19:50
              you-know-who napisał:

              > przeciez ci tlumaczylem, zuzcat, ze wiem o drewnie wiecej niz chcialbym wiedzie
              > c, bo caly dzien wycinalem te cholerna wisnie (40 cm srednicy, dwa splatane pni
              > e). za to ty nie znasz fizyki, wiec o energii i pracy ktora moze wykonac powiet
              > rze na brzozie nie moge z toba porozmawiac. na szczescie nie ma najmniejszej po
              > trzeby. brzoza nie zostala zlamana przez podmuch powietrza.

              Dzieciaku, kompromituj się na blogu, bo jako wzięty fizyk masz masę czasu.
              Cały dzień wycinać drzewko ;))
              Piła łańcuchowa kosztuje 150 zł, mało ci płacą jak cię nie stać.
              Wiry powietrza odrzuciły brzozę w prawo ? Aha ....
              • you-know-who Re: Fizol ? 09.09.11, 20:12
                malo placa? bo ja wiem.. nie umiem ocenic obiektywnie. 133k USD, no i daja sabbatical (platne urlopy badawcze.) dobra, musze isc, bo dzisiaj obiecalem polatac ze znajomymi synalka. ladna dzis pogoda, beda fajne widoki nad jeziorami. zobaczymy jakie przeciazenie wytrzymaja. brzoza wg biniendy 100000 g (to nie zart, to wynika z jego teorii), to oni moze pare jednostek tez wytrzymaja?
            • niegracz Re: brzozę to i podmuch powietrza może złamać 09.09.11, 21:22
              you-know-who napisał:

              > przeciez ci tlumaczylem, zuzcat, ze wiem o drewnie wiecej niz chcialbym wiedzie
              > c, bo caly dzien wycinalem te cholerna wisnie (40 cm srednicy, dwa splatane pni
              > e). za to ty nie znasz fizyki, wiec o energii i pracy ktora moze wykonac powiet
              > rze na brzozie nie moge z toba porozmawiac. na szczescie nie ma najmniejszej po
              > trzeby. brzoza nie zostala zlamana przez podmuch powietrza.
              .
              nie dośc że jestes cienki z fizyki
              to i logicznym mysleniem u ciebie cieniutko

              ale do wykładania płytek na uczelni wystarczy

              Czy ja napisałem że to podmuch złamał brzoze ? Czytaj ze zroumieniem o ile to potrafisz.

              W literaturze są dane jaka jest praca łamania quasi- udarowego pnia drzewa,
              - a pomiarów dokonano w warunkach rzeczywistych

              pisze quasi udarowego - bo predkośc obiektu łamiaćego pien drzewa była znacznie mniejsza

              tu mamy do czynienia ze zdecydowaną przewaga pekania udarowego z niewielkim udziałem odkształcen plastycznych -
              mocne skrzydło ciezkiego samolotu lecacego z predkoscią 280 km/h momentalnie dostarczyłoby energii wystarczjaćej do złamania pnia brzozy

              ale jak było faktycznie - nadal nie wiadomo

              nie wiadomo nic na temat drewna tej brzozy nikt tego nie badał

              bo Amielin od razu podał jak było

              to takim jaki ty quasi fizykom -wystarczy
              • you-know-who Re: brzozę to i podmuch powietrza może złamać 10.09.11, 07:53
                czy ty bronisz hipotezy niezlamanego skrzydla panow z zespolem, czy tylko tak chcesz zamacic tym, ze "nie przebadano" szczegolowo materialu brzozy. bo wiesz, to nie ma zadnego znaczenia. wszystko, co chcesz wiedziec, zapisane jest jak w otwartej ksiedze w obecnym stanie brzozy, nie odartej ze wszystkich galezi, nie rozczlonkowanej i nie rozniesionej na cztery wiatry. tylko zechciej nauczyc sie czytac. wtedy zrozumiesz co sie z nia stalo: zostala przelamana, nie przez wiatr ani przez kadlub, tylko przez plat samolotu (to jedyna mozliwosc, fizycznie rzecz biorac, zob. moj blog).

                bardzo chetnie sie z toba posprzeczam, ale chcialbym wiedziec na jaki temat. tu nie ma nic spornego! twoja wiedza o energii przelomu drewna jest tu bezuzyteczna bo nie umiesz wyliczyc energii przekazanej drzewu.
                • llukiz Re: brzozę to i podmuch powietrza może złamać 10.09.11, 11:03
                  > to nie ma zadnego znaczenia. wszystko, co chcesz wiedziec, zapisane jest jak w
                  > otwartej ksiedze w obecnym stanie brzozy

                  Jeśli chodzi o brzozę, to przecież mogli przyjść i ją piłą ściąć tak normalnie i nic byś o tym nie wiedział. Pytanie jest czy ścięcie brzozy skrzydłem, powoduje takie uszkodzenie skrzydła, że potem już po ścięciu, to skrzydło pęka pod wpływem siły z jaką naciera na nie powietrze podczas wznoszenia.
                    • llukiz Re: brzozę to i podmuch powietrza może złamać 11.09.11, 10:23
                      > czy ty dobry czlowieku w zyciu widziales zdjecie tej brzozy i tego jej zlamaneg
                      > o lecz nie oderwanego kawalka

                      Zdjęć widziałem wiele, ale na żadnym nie widać czy kawałek jest oderwany czy nie. Mam nadzieję że teraz zaprezentujesz tu takie zdjęcie na którym widać, że kawałek jest nieoderwany i zakończysz tym samym dyskusję.
                    • niegracz Re: brzozę to i podmuch powietrza może złamać 15.01.12, 13:51
                      you-know-who napisał:

                      > czy ty dobry czlowieku w zyciu widziales zdjecie tej brzozy i tego jej zlamaneg
                      > o lecz nie oderwanego kawalka?
                      ..
                      czy ty daobry mam nadzieje czowieku podajacy się za doktora fizyki i za wszechwiedzącego mógłbyś napisac cos sensownego ?
                      a nie zadawac pytania

                      na blogu dra Pawła Artymowicza jest zamieszczone całkowicie bledne obliczenie wytrzymałości skrzydła Tu-154

                      = wynik jaki otrzymał pan doktor - brzoza w Smoleńsku miała wytrzymalośc 4 razy weksża niz skrzydło

                      czyli pan dochtór dowiódł że brzoza pozostał całl
                      - przy takiej różnicy wytrzymalosci skrzydło zostałoby urwaen a broza miałaby tylko niewielki uszkodzenia powierzchniowe

                      a co sądzisż o tym :
                      An-24 skosił szereg brzóz o srednicy pnia od 20 do 30 cm
                      An-24 to maly samolocik w porównaniu do Tu-154

                      I jak się do tego mają Twoje smieszne obliczenia wytrzymałości skrzydła ?

    • niegracz Re: Prof.you-know-who i brzoza. 09.09.11, 17:20
      ty YKW masz poważne kompleksy

      dlatego tak agresywnie i brzydko atakujesz naukowców którzy maja osiagniecia

      a tobie zostało wodzic prym wśród matołów z fizyki
      - dla ciebie towarzystwo i audytorium to qwakacz don eugenio czy jote es
      • don_eugenio Re: Prof.you-know-who i brzoza. 15.01.12, 15:42
        niegracz napisał:

        > ty YKW masz poważne kompleksy
        > dlatego tak agresywnie i brzydko atakujesz naukowców
        > którzy maja osiagniecia
        nikt nie prześcignie Ciebie w brzydkim atakowaniu i pluciu.Metody Twojego idola Jarosława Kaczyńskiego.Także jesteś takim zakompleksionym niedojdą jak on? W to jednak nie wierzę ,bo na komputerze umiesz pisać i korzystać z internetu także.Zakładam że prawo jazdy także masz.Więc dlaczego idziesz w ślady tego nieudacznika?

        > a tobie zostało wodzic prym wśród matołów z fizyki
        > - dla ciebie towarzystwo i audytorium to qwakacz don eugenio czy jote es

        to dawaj matole(niegracz) swoje wyliczenia.Dawaj jak to jest z tą brzozą i skrzydłem.Tylko swoje,nie skundlonego politycznie architekta Marka Dąbrowskiego czy głupawego posła Antka.
        Dawaj swoje obliczenia.Bo póki co jako "matoł z fizyki" nie wierzę w brednie Biniendy w postaci kreskówki.W fizyce obowiązują wzory i cyferki ,nie animacje,symulacje czy inne stymulacje(to a propos zuzi - bo ją pisanie tych bredni rzeczywiście kręci)
        Profesor Artymowicz przedstawił wszystko na papierze.Można z tym dyskutować,można podważać ,można się nie zgadzać.Nie zabieram głosu bo to "nie moja dziedzina" i rzeczywiście jestem tutaj matołem.Ale wobec Ciebie nie mam żadnych kompleksów.Twój poziom osiągnąłbym w ciagu miesiąca,trochę tylko bym książek przeczytał.

        Teraz czekam na Twoje obliczenia i Twoje sugestie odnośnie tej katastrofy .
        I mam nadzieję że w wyliczeniach "brzozy i skrzydła" znowu nie wyjdzie Ci że aluminium się nie pali i nacisk 100 g.
        No dawaj naukowcu.Bo jak nie to znaczy że jesteś takim samym matołem jak ja i Antoni Macierewicz.
    • you-know-who nadlamana brzoza i kolejny gosc nie znajacy fizyki 09.09.11, 18:12
      w moim blogu musialem dodac wyjasnienie tej przykrej historii - pana B, (za krotko) uczonego.
      nie podnosze jeszcze larum, bo na razie mamy tylko kilka przypadkow ostrej nieumialkowatosci w zakresie fizyki wsrod polonusow na uniwersytetach amerykanskich. porzadne badanie tej choroby wymaga wiekszej statystyki.

      nadlamana, pancerna brzoza
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka