Kto jest głupi ? ja czy Binienda ?

11.09.11, 16:02
Coś mi nie gra w tych wyliczeniach tego pseudoprofesora i wietrzę w tych wyliczeniach manipulację .
Na jednej ze stron pseudoekspertyzy jest porównanie energii samochodu uderzającego w drzewo i samolotu i z grubsza wszystko się zgadza tyle że w przypadku TU-154 samolot nie uderzył w drzewo centralnie kadłubem a o nie zawadził końcówką skrzydła . Z punktu widzenia skutków to zupełnie coś innego .
Można tego dowieść prostym eksperymentem .
Jeżeli samochodem uderzyć w słupek o grubości 5 cm to oczywiście słupek trzaśnie na pół . Ale jeżeli o ten sam słupek zawadzimy lusterkiem to pomimo energii całego samochodu , jego masy i czego by jeszcze nie wymuyslił to lusterko obróci się w pył .
I co tu ma masa samolotu ? Owszem miała by gdyby wytrzymałość skrzydła była taka że podnosząc koniec skrzydła zdołalibyśmy unieść cały samolot ale gdyby tak było to można pomyśleć nad zmianą materiałów na konstrukcje żurawi dźwigowych .
    • llukiz Re: Kto jest głupi ? ja czy Binienda ? 11.09.11, 16:31
      > ka że podnosząc koniec skrzydła zdołalibyśmy unieść cały samolot ale gdyby tak
      > było to można pomyśleć nad zmianą materiałów na konstrukcje żurawi dźwigowych .

      Znaczy z jakiego materiału na jaki chciałbyś zmieniać?
    • zuzkazuzka111 Fajowe pytanko :-))))) 11.09.11, 17:40
      Odpowiedź jest prosta - Ty jesteś głupi.

      "pseudoprofesor", "pseudoaliza" i "prosty eksperyment" made in kuakacz:

      "> Jeżeli samochodem uderzyć w słupek o grubości 5 cm to oczywiście słupek trzaśni
      > e na pół . Ale jeżeli o ten sam słupek zawadzimy lusterkiem to pomimo energii c
      > ałego samochodu , jego masy czego by jeszcze nie wymuyslił to lusterko obróci się w pył ."

      Nie słupek, a drzewko, nie 5 cm, a co najwyżej 1 cm i nie w pył a w nic.

      i jeszcze kuakacz pyta:

      > I co tu ma masa samolotu"

      Dla ciebie nic. Idź napij się piwka przy grillu i nie męcz pustej główki :-)

      To dla mnie spora nowość, że lusterko w samochodzie ma podobne zadania jak skrzydło w samolocie, ale dzięki... człowiek całe życie się uczy.
      • llukiz Re: Fajowe pytanko :-))))) 11.09.11, 18:35
        > To dla mnie spora nowość, że lusterko w samochodzie ma podobne zadania jak skrz
        > ydło w samolocie, ale dzięki... człowiek całe życie się uczy

        no analogię se wziął z dupy konia, bo zahaczenie skrzydłem o ziemię wpływa na trajektorię CAŁEGO samolotu, podczas gdy zahaczenie lusterkiem o cokolwiek, powoduje urwanie lusterka, a toru jazdy samochodu nie zmienia.
        • qwakacz Re: Fajowe pytanko :-))))) 11.09.11, 18:47
          Tu nie idzie teraz o trajektorię- trajektoria to inna parafia.
        • zuzkazuzka111 Re: Fajowe pytanko :-))))) 11.09.11, 20:14
          > no analogię se wziął z dupy konia, bo zahaczenie skrzydłem o ziemię wpływa na t
          > rajektorię CAŁEGO samolotu, podczas gdy zahaczenie lusterkiem o cokolwiek, powo
          > duje urwanie lusterka, a toru jazdy samochodu nie zmienia.

          :), qwakacz podobnie zresztą jak mister Miller, nie rozumie różnic między samolotem i samochodem zderzającym się z drzewem, ale cóż poradzić na ślepą wiarę w pierwszym wypadku, a bezczelne kłamstwo w drugim.

          Ten przykład z samochodem, użyty przez Millera na konferencji, według mnie dyskwalifikuje go jako eksperta. No, a idioci od razu tym się posługują. Samochód i drzewo. Samochód i latarnia, a teraz siła nośna lusterka samochodowego.
          Bo każdy samochód jest jak Dumbo, a lusterka to takie wielkie uszy dzięki którym można latać.

          Gdyby Miller i jego światła komisja potrafili dowieść, że ta konkretna brzoza urwała to skrzydło... Ale nie dowiedli. Czy w materiałach komisji znajduje się choćby badanie fragmentów wyjętych z brzozy? Ich zgodność z Tupolewem? Pomijam, że ktoś je mógł tam po prostu wetknąć. Ale jakieś porównanie, zestawienie...
          Pokazanie jak po kolei następowała destrukcja po zetknięciu z brzozą...

          W jakiej odległości od tej niebieskiej budki rosnącej nieopodal brzozy pancernej, znajdowało się podwozie tego samolotu, wysunięte podwozie, gdy brzoza została ścięta na wysokości 5,1 metra.
          Ile metrów nad ziemią znajdowało się podwozie? (1,5m? 1 metr?) I co się powinno stać z deseczkami na drodze tego podwozia?
          Niech to sobie ktoś wyobrazi.

          • qwakacz Re: Fajowe pytanko :-))))) 11.09.11, 20:54
            Otóż droga zuziu qwakacz dostrzega róznicę między samochodem oraz skrzydłem i lusterkiem . Ale nie wmówisz mi że zawadzenie końcem skrzydła o cokolwiek to to samo co centralne dziobem.
            • llukiz Re: Fajowe pytanko :-))))) 11.09.11, 21:40
              > Ale nie wmówisz mi że zawadzenie końcem skrzydła o cokolwiek to to
              > samo co centralne dziobem.

              A ty mi nie wmówisz że zawadzenie czegoś końcem skrzydła to to samo co zawadzenie inną częścią skrzydła. Jak na razie to ty tu wychodzisz na idiotę próbującego wmawiać że zahaczenie skrzydłem to odpowiednik zahaczenia lusterkiem. Po tak głupiej wypowiedzi zmieniłbym nicka pod poprzednim wstydziłbym się coś pisać.
              • qwakacz Re: Fajowe pytanko :-))))) 12.09.11, 23:47
                llukiz napisał:

                > Jak na razie to ty tu wychodzisz na idiotę próbującego wmawiać że zahaczenie skrzydłem to > odpowiednik zahaczenia lusterkiem. Po tak
                > głupiej wypowiedzi zmieniłbym nicka pod poprzednim wstydziłbym się coś pisać.

                Jak dokładnie wczytasz się w ten wątek to znajdziesz to dojdziesz jednak do wniosku że to ty robisz z siebie idiotę.
                Polecam fragment o szybkości składania sie drzewa- taka szybkość jest nierealna . Skoro drzewo nie mogło się złożyć z taką szybkością więc musiało przejść przez skrzydło.
                W przeciwnym przypadku jeżeli drzewo nie mogło się tak szybko złożyć a skrzydło okazaloby się tak wytrzymałe że pnia nie przepuściło to oznaczałoby że drzewo przyjęło 100% energii samolotu . Ale jak on w takim razie bez energii leciał jeszcze dalej ?
                Dziś juz jestem pewny że Binienda delikatnie mówiąc odstawił fuszerkę .
          • jamnik_belial Re: Fajowe pytanko :-))))) 12.09.11, 09:37
            zuzkazuzka111 napisała:

            > W jakiej odległości od tej niebieskiej budki rosnącej nieopodal brzozy pancerne
            > j, znajdowało się podwozie tego samolotu, wysunięte podwozie, gdy brzoza został
            > a ścięta na wysokości 5,1 metra.
            > Ile metrów nad ziemią znajdowało się podwozie? (1,5m? 1 metr?) I co się powinno

            Około 2,5 metra. Czyli spokojnie przeszło nad wszelkimi budkami.

      • qwakacz Re: Fajowe pytanko :-))))) 11.09.11, 18:43
        No dobrze skoro to skrzydło jest takie wytrzymałe i uderzenie skrzydłem można traktować jak uderzenie samolotem to ja się pytam prof. Biniendy dlaczego ten samolot po uderzeniu skrzydłem w budynek : www.fakt.pl/Wielki-samolot-zawadzil-o-budynek-,artykuly,106932,1.html nie zatrzymał się w miejscu ? Mało tego to nawet zbytnio nie odczuł uderzenia ( tak jak samochód utraty lusterka). Założę się ża gdyby uderzył w budynek dziobem to zatrzymałby się momentalnie podobnie jak samochód po takim samym uderzeniu . To jest właśnie manipulacja pseudoprofesorka . Chcę wierzyć że manipulacja a nie brak wiedzy .

        • llukiz Re: Fajowe pytanko :-))))) 11.09.11, 21:31
          "Mało tego to nawet zbytnio nie odczuł uderzenia"

          Skąd wiesz że nie odczuł. W tym linku nie ma żadnych informacji. Nie wiadomo czy to był sam koniec skrzydła tak że tylko zdarło z niego farbę, czy też zahaczył główną konstrukcją skrzydła. Dokładnie z tego linka nic nie wiadomo. Najsmutniejsze jest to, że tobie qwakacz wydaje się że coś z niego wynika i spodziewasz się że ktoś te bzdury które linkujesz potraktuje na serio i da ci w związku z nimi sensowną odpowiedź.
    • don_eugenio Re: Kto jest głupi ? ja czy Binienda ? 11.09.11, 20:50
      zastanawiam się nad odpowiedzią dla Ciebie.
      Dziwi mnie że zadałeś sobie trud analizy wypocin tego pseudonaukowca.
      On swoje obliczenia wykonał siedząc na tyłku w kantorku ciecia,żadnych danych odnośnie katastrofy tutki nie zdobył z wiarygodnych źródeł.Na całym świecie można znaleźć zwykłych dupków którzy dorobią obliczenia do odpowiednich wniosków.A przecież po to Macierewicz go wciągnął do współpracy aby udowadniał jego głupawe teorie.
      To jest tak samo jakbyś z zuzią dyskutował-dziwię Ci się zresztą że podejmujesz polemikę z nią.Jedyne na czym się zna to plucie,no i może jeszcze pasanie świń.
      Zasada jest taka u nich: Jeśli to nie był zamach to udowodnij.I koniec ,tutaj ich argumenty się kończą.Nawet promila nie ma przesłanek że to był zamach,ale udowodnij że nie.
      I tak w kółko Macieju.Tysiąc postów o bombie,tysiąc o sztucznej mgle,tysiąc o helu,tysiąc o brzozie,tysiąc o nawigatorach,tysiąc "na kursie na ścieżce" itp. A to że nawigator powiedział że "warunków do lądowania nie ma" - to nie ma.Bo to nie pasuje do zamachu.
      Nie ma już co się ekscytować tą katastrofą.Dane wszystkie podał MAK ,Rosyjscy i Amerykańscy specjaliści odczytali rejestratory,jeden odczytali Polacy ...i wystarczy.
      Absurdello dokonał odpowiednich obliczeń,wszystko przeanalizował....i wszystko wiadomo.
      A zamachowcy...niech tworzą swoje brednie w dalszym ciągu.Bo co im zostało.Biedni ,zakompleksieni nieudacznicy którzy nic nie potrafią zrobić,wszystko spier....lą.Nic dziwnego że na ich czele są Kaczyński i Macierewicz.
      Nie ma już sensu prowadzić normalnej polemiki.Została tylko propaganda i plucie.Zasada jest prosta: ALBO PLUJESZ ,ALBO GINIESZ - jak w Legii Cudzoziemskiej.
      • qwakacz Jak polemnika ? Zuzka już przyznała rację 11.09.11, 21:06
        Zuzka , ale nie tylko dyskutuje do tego momentu gdy ma argumenty. Gdy argumenty się kończą pozostaje ten ostateczny - nazwanie matołkiem , wpisanie na czarną listę . Juz po pierwszej odpowiedzi zuzki wiem że poza ślepą wiarą w wypociny zwane ekspertyzą nie ma nic na jej obronę . Ona nawet nie widzi różnicy między uderzeniem na ulicy w latarnię a otarciem się o latarnię ręką. W jej przypadku skutki będą takie same bo energia idącego człowieka to .....
        • don_eugenio Re: Jak polemnika ? Zuzka już przyznała rację 11.09.11, 22:01
          qwakacz napisał:
          >Juz po pierwszej odpowiedzi zuzki wiem że poza ślepą wiarą w wypociny z
          > wane ekspertyzą nie ma nic na jej obronę .
          źle oceniasz zuzię :)
          To nie jest głupia dziewczyna ,ona doskonale wie że zarówno Macierewicz jak i ten cały profesorek to brednie tworzą.Ale ona jest zatrudniona w machinie propagandowej na rzecz "braci mniejszych" ,a właściwie na żołdzie złodzieja z Torunia.W końcu po coś skończyła ten kurs w tzw.wyższej Szkole Medialnej im.Josefa Gebbelsa w Toruniu.
    • humbak Re: Kto jest głupi ? ja czy Binienda ? 13.09.11, 07:45
      Ani głupi facet nie jest, ani nie jest żadnym pseudoprofesorem. Kariera gościa wskazuje że miał środki by wykonać rzetelną analizę. Obawiam się jednak że nie jest obiektywny. Energia układu ma tu faktycznie umiarkowane znaczenie. Istotny jest stan naprężeń w skrzydle.
      • don_eugenio Re: Kto jest głupi ? ja czy Binienda ? 13.09.11, 08:37
        > Ani głupi facet nie jest, ani nie jest żadnym pseudoprofesorem...

        no tak.Jest człowiekiem który dokonał epokowego odkrycia ,na miarę wynalazku koła czy też prochu. Teraz samoloty będą mogły lądować w lesie a nie jakiś tam pasach,co pan Profesor naukowo udowodnił.
        • humbak Re: Kto jest głupi ? ja czy Binienda ? 13.09.11, 08:48
          Nie chce mi się dyskutować ad absurdum. Poważniej sformułuj swój zarzut.
          • don_eugenio Re: Kto jest głupi ? ja czy Binienda ? 13.09.11, 11:31
            > Nie chce mi się dyskutować ad absurdum. Poważniej sformułuj swój zarzut.

            a co dla Ciebie jest absurdum?
            To że nie udało im się wylądować w lesie ?
            Przecież ten Profesor nie robi sobie obliczeń dla satysfakcji czy z ciekawości ,tylko po to aby poprzeć głupawe teorie o zamachu.
            Tego że komisja Millera napisała pierdoły w imię racji wyższych to nie musi mi profesor powiedzieć.
            • humbak Re: Kto jest głupi ? ja czy Binienda ? 13.09.11, 11:39
              > Przecież ten Profesor nie robi sobie obliczeń dla satysfakcji czy z ciekawości
              > ,tylko po to aby poprzeć głupawe teorie o zamachu.

              Nie wiem czy tego konkretnie chce dowieść, ale też mi się zdaje że chodzi mu nie tyle o prawdziwą analizę, co podważenie jak największej ilości informacji, możliwe by pokazać iż miał miejsce zamach.
              Nie oznacza to że nie zna się na swoim fachu. Wiara robi z naukowcami złe rzeczy.
    • totapis500 Re: Kto jest głupi ? ja czy Binienda ? 14.09.11, 09:15


      Kto to jest ten Binienda i czy fizykę kończył na seminarium wtedy go zrozumię.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja