Tak wygląda szacunek dla zwłok

09.10.11, 20:01
North West 255
W czasie startu stracił 5 metrów skrzydła na latarni.W katastrofie cudem ocalało jedno dziecko. Dlaczego ocalało? odpowiedx pada z ust ekspertów w filmie .
Jak przebiegała sekcja zwłok ?
www.airdisaster.com/reports/ntsb/AAR88-05.pdf str.26

External examination of the other airplane occupants showed that all had sustained
multiple injuries. According to the Wayne County Medical Examiner, autopsies of the victims were not performed in view of obvious injuries which caused instantaneous death. The medical examiner stated that 10 percent of the victims “sustained burns and all fire injuries were post mortem.” The survivor, a 4-year-old female child, sustained third degree burns, a skull fracture, fractures of the left femur and clavicle, and multiple lacerations, abrasions, and contusions.

Wygląda na to że tylko u nas znajdują się tacy ktorzy lubuja się w krojeniu ofiar katastrof - chyba tylko w celu stwierdzenia czy w żołądkach zostało cos z kolacji.
    • fan_xiecialuki Re: NW 255, pamiętam doskonale 09.10.11, 21:16
      Ponieważ dzień później z tego samego lotniska i tymi samymi liniami leciała do nas w odwiedziny moja siostra.

      Powodem katastrofy był trywialny błąd załogi: nie wysunieto klap i "slats" przed startem; samolot, gnając po runway-u, miał skrzydła skonfigurowane jak do normalnego lotu na przelotowej wysokości. Kapitanem był John Maus, pilot-weteran z 20-ma tysiacami godzin nalotu (w tym 2000 godzin w tym typie samolotu, który sie rozbił).

      Wypadek ten ilustruje smutna prawdę, że i najbardziej doświadczonym pilotom zdarza się popełnic bład tak prosty, że aż trudno byłoby uwierzyć, iż taki przypadek mógłby w ogóle zajść.
      • qwakacz Nie do końca z tobą się zgadzam! 09.10.11, 23:11
        fan_xiecialuki napisał:

        > Powodem katastrofy był trywialny błąd załogi: nie wysunieto klap i "slats" prze
        > d startem; samolot"
        Właśnie dziś oglądałem film dostępny także na Youtube o tej katastrofie. Fakt, klapy nie zostały wypuszczone ale moim zdaniem to wcale nie była przyczyna kilku zdarzeń które doprowadziły do katastrofy m.in.
        1. BŁAD KONSTRUKCYJNY SAMOLOTU - obwód systemów ostrzegawczych generował fałszywe komunikaty w czasie kołowania na jednym silniku i z tego powodu piloci wyłączali ten obwód na czas kołowania. (także w tym samolocie obwód wyłaczono)
        2. Zamieszanie wywołane przez kontrolera związane ze zmianą planu startu - załoga zaskoczona w trakcie kołowania i wykonywania czynności przedstartowych zmianą pasa.
        Efekt - załoga nie tylko nie wypusciła klap ale nie właczyła autopilota i nie włączyła obwodu ostrzegawczego.
        Efekt komunnikaty które powinny się pojawić - nie pojawiły się !

        Ta druga przyczyna rzuca światło na fakt spacerów osób obcych po kabinie TUpolewa
        • absurdello Jako inżynier elektronik, znając taniość elementów 10.10.11, 11:26
          elektronicznych, nie rozumiem, jak jakikolwiek samolot obecnie (stary czy nowy) nie ma przymusowo NIEWYŁĄCZALNYCH systemów kontroli procedur lotniczych (sprawdzanie czy w danej fazie lotu samolot ma właściwą konfigurację, czy pilot nie leci "po bandzie" i wszystko powinno się dodatkowo nagrywać na rejestratory a piloci powinni być rozliczani i zmuszani do przećwiczenia naruszonych procedur - DLA BEZPIECZEŃSTWA PASAŻERÓW I SWOJEGO.

          Brak takich urządzeń, to po prostu czysty brak wyobraźni, bo koszty skonstruowania takich komputerków kontrolno- sygnalizacyjnych to są GROSZE.
          • jamnik_belial Re: Jako inżynier elektronik, znając taniość elem 10.10.11, 11:37
            absurdello napisał:

            > elektronicznych, nie rozumiem, jak jakikolwiek samolot obecnie (stary czy nowy)
            > nie ma przymusowo NIEWYŁĄCZALNYCH systemów kontroli procedur lotniczych (spraw
            > dzanie czy w danej fazie lotu samolot ma właściwą konfigurację, czy pilot nie l
            > eci "po bandzie" i wszystko powinno się dodatkowo nagrywać na rejestratory a pi
            > loci powinni być rozliczani i zmuszani do przećwiczenia naruszonych procedur -
            > DLA BEZPIECZEŃSTWA PASAŻERÓW I SWOJEGO.

            No bo lot samolotem jest zbyt skomplikowanym procesem żeby pozbawiać pilota możliwości wyłączania urządzeń pokładowych.

            • absurdello Nie mówię o urządzeniach sterujących tylko 10.10.11, 12:16
              o sygnalizacjach stanów niebezpiecznych (błędna konfiguracja dla danej fazy lotu, przekroczenia parametrów). Przynajmniej było by wiadomo na co pilot nie reagował.

              Jak dla mnie, to w okolicach wysokości decyzyjnej, to komunikaty: "Decyzja" czy "Wysokość decyzyjna" powinien mówić automat a dowódca ma potwierdzić wciśnięciem, najlepiej dwóch przycisków przyjęcie komunikatu i wtedy było by jasne, że olał obowiązek wydania komendy "Lądujemy" lub "Odchodzimy" pomiędzy tymi wyżej wymienionymi komunikatami.

              W każdym razie powinny istnieć różne przypominacze z rejestracją momentu potwierdzenia przyjęcia komunikatu.

              Z drugiej strony jak spojrzeć na możliwości takiego TAWS-a i ile z nich było ustawione jako nieaktywne, to tak na prawdę były to wyrzucone pieniądze :(
              • jamnik_belial Re: Nie mówię o urządzeniach sterujących tylko 10.10.11, 13:05
                absurdello napisał:

                > o sygnalizacjach stanów niebezpiecznych (błędna konfiguracja dla danej fazy lot
                > u, przekroczenia parametrów). Przynajmniej było by wiadomo na co pilot nie reag
                > ował.

                Ale ten sygnalizator to też urządzenie. I może działać nieadekwatnie do sytuacji. Dlatego załoga powinna mieć możliwość wyłączenia go.

                Niepotrzebne wp*eprzanie się automatu z głupimi tekstami których nie można wyłączyć wcale by nie poprawiało bezpieczeństwa. Oczywiście jest kwestia kiedy pamiętać o włączeniu obwodu z powrotem.


                • absurdello Nieadekwatność działania wynika z błędów 10.10.11, 22:03
                  konstruktora, który nie miał wystarczającej wyobraźni do wymyślenia algorytmu pracy takiego urządzenia.

                  Nie wierzę, że urządzenie sygnalizujące, przy próbie startu, że klapy są w niewłaściwej pozycji, dawało by nieadekwatne komunikaty.

                  Dla mnie przejawem takiego braku wyobraźni są np. mało treściwe komunikaty TAWS-a.
                  Zamiast powiedzieć np.

                  TEREN ZA 60 SEKUND (dla danych parametrów lotu)
                  TEREN ZA 30 SEKUND
                  TEREN ZA 15 SEKUND

                  to mówi TEREN PRZED TOBĄ, co jest stwierdzeniem ogólnikowym, bo przecież pilot wie, że teren jest przed nim, tyle, że nie wie jak blisko, a zastanawianie się, który to komunikat z rzędu, czy był pojedyńczy czy podwójny, szczególnie jak w kabinie wiele się dzieje i trzeba śledzić zmiany iluś parametrów, jest wg mnie tylko dodatkowym rozpraszaczem.
                  Może nawet powinien pojawiać się im przed nosem wyświetlacz pokazujący ilość sekund do kolizji z ziemią, by pilot wiedział ile ma czasu na manewry uchyleniowe.

                  Podobnie, to PULL UP, na które pilot niby powinien zareagować ucieczką w górę, ale ktoś nie przewidział reakcji pilota, wątpiącego w sensowność tych komunikatów, z powodu wiedzy, że TAWS nie ma w pamięci informacji o lotnisku.

                  Podobnie ten sam system, opracowywany za ciężkie pieniądze, nie był w stanie wygenerować z siebie ostrzeżenia, że teren pod samolotem się podnosi gwałtownie, do czego wystarczyło mu porównać parametry SINK RATE (prędkość opadania wg zmian ciśnienia) i CLOSURE RATE (wyliczanego ze zmian odczytów RW - przyrostów). Przypuszczam, że pilot by szybciej zareagował na komunikat TEREN SIĘ PODNOSI niż na ogólnikowe PULL UP jeszcze w sytuacji gdy pilotowi się wydaje (na podstawie wskazań przyrządów), że panuje nad sytuacją choć w rzeczywistości posiada nie wszystkie informacje o otoczeniu.

                  Jak dla mnie, to oni tam mieli masę informacji typu szum informacyjny nie niosący konkretnej informacji ale za to skutecznie powodujący dodatkową nerwowość.
                  • qwakacz Re: Nieadekwatność działania wynika z błędów 11.10.11, 19:15
                    absurdello napisał:

                    > konstruktora, który nie miał wystarczającej wyobraźni do wymyślenia algorytmu p
                    > racy takiego urządzenia.

                    Z tym sie zgadzam - konstruktor nie przemyśłał wszystkiego, ale gdyby konstruktorzy przemyśleli wszystko to do dziś po katastrofie nie pojjawiałyby się zalecenia dla konstruktorów w raportach.

                    > Dla mnie przejawem takiego braku wyobraźni są np. mało treściwe komunikaty TAWS
                    > -a.
                    > TEREN ZA 60 SEKUND (dla danych parametrów lotu)
                    > TEREN ZA 30 SEKUND
                    > TEREN ZA 15 SEKUND

                    A tu nietety znowu będę w opozycji.
                    Komunikat ostrzegawczy musi być prosty , zwiezły i czytelny.
                    Przed kazdym komunikatem jest nieczytane słowo UWAGA .
                    Teren
                    Granat
                    Gaz
                    Zakręt
                    Schody.

                    Na każde z tych ostrzeżeń jest ustalona procedura i należy się do niej zastosować .
                    Jeżeli jest ostrzeżenie teren - wyrównać lot,
                    jeżeli granat - pryskać do rowu
                    gaz - zatkać nos i przygotować się na smród
                    zakręt - zwolnić.
                    Rozwijanie ostrzeżenia to juz początek przejścia do dyskusji.
                    Wyobrażasz sobie że ktoś będzie krzyczał granat przeciwpiechotny z prawej strony,
                    albo : zakręt w prawo o żle wyprofilowanym przekroju powodujacy że możesz wypaść z drogi juz przy 50 km/h ?
                    W przypadku granatu mogłoby paść pytanie: a jaki to granat ? i juz mamy dyskusję .

                    schody - zjechać po poreczy!
          • qwakacz Re: Jako inżynier elektronik, znając taniość elem 10.10.11, 20:43
            absurdello napisał:

            > nie rozumiem, jak jakikolwiek samolot obecnie (stary czy nowy)
            > nie ma przymusowo NIEWYŁĄCZALNYCH systemów kontroli procedur lotniczych > DLA BEZPIECZEŃSTWA PASAŻERÓW I SWOJEGO.
            Absi ,to chyba nie jest tak że ten samolot nie miał.. obejrzyj sobie film na Youtube. Niestety ja nie mogłem obejrzeć dokładnie całości ale z tego co zrozumiałem to wyglądało mi na cwaniactwo pilotów którzy aby uciszyć komunikaty wyłaczali bezpiecznik zabezpieczający obwód . Błedem konstrukcyjnym zaś było to że ten bezpiecznik był łatwo dostępny dla rąk pilotów. Natomiast jeżeli chodzi o twój pomysł zestawu komend potwierdzanych przyciskami to dobry pomysł tylko co wtedy gdy nagle trzeba zmienić procedury? Czy taki system nie zachowałby się jak popularny GPS i nie krzynąłby najpierw 3 razy "jesteś poza trasą - zawróć?"
        • fan_xiecialuki Re: Drogi Quakaczu, masz rację i zarazem nie masz 10.10.11, 22:54
          To wszysto, co wymieniłeś, to były koliczności sprzyjające, nawet bardzo silnie sprzyjające, ale żadna z nich nie była przyczyną. Samolot wcale nie musiał sie rozbić z powodu że one miały miejsce. Bo gdyby nawet wszystkie owe okoliczności zaszły, ale załoga jednak skonfigurowała prawidłowo maszynę, to nic by sie nie stało.

          Ja też nie miałem racji, uzywajac słowa "powód". Napisałem bowiem o przyczynie katastrofy, a "powód" to chyba nie to samo co przyczyna, tylko raczej własnie "okoliczości pl us bezpośrednia przyczyna". Ale od subtelności językowych to ja nie jestem specjalistą, wiec może nie mam racji.
          • qwakacz Re: Drogi Quakaczu, masz rację i zarazem nie masz 11.10.11, 19:26
            E tam , nie będę się kłócił o drobiazgi. Moim zdaniem okoliczności sprzyjające to fakt że akurat stała latarnia , że piloci nie kojarzyli faktów ( gdy właczyła się kontrolka alarmu aytopilota nie skojarzyli że pominęłi cos z listy startowej), to że samolot miał pełne zbiorniki.
            Ja zawsze szukam przyczyny możliwie głęboko jak się da tzn. staram sie dotrzeć do tego nietypowego zdarzenia w ciągu zdarzeń które gdyby się nie zdarzyło to mogło nie byc katastrofy. W tym przypadku gdyby pilotom nie przerwano procedury to prawdopodobnie wyknaliby ja prawidłowo i katastrofy by nie było.
            Według ciebie przyczyną katastrofy było nie ustawione klapy. Zgoda. Wszystko co było wcześniej to według ciebie okoliczności bo to ludzie ich nie ustawili .
            Ale gdyby przyczyną nie ustawienia klap była peknięta linka to wtedy gdzie była by przyczyna ?
            Nie ustawienie klap , czy czynnik który spowodował że nie zostały ustawione?

    • pszb Re: Tak wygląda szacunek dla zwłok 09.10.11, 21:52
      Bo u nas pojęcie, że coś jest oczywiste zostało sprofanowane przez pewnego umysłowego kurdupla, który oczywistością firmuje największe bzdury w galaktyce. Dlatego nie ma co liczyć na szacunek dla ofiar przez najbliższe lata, a hieny będą dalej domagały się sekcji.
      • state.of.independence Re: Tak wygląda szacunek dla zwłok 09.10.11, 22:15
        Niech mi ktoś (najlepiej z PIS) wytłumaczy jedną rzecz, bo pojąć tego nie mogę. Załóżmy, że wyciągamy z wraku samolotu denata, na którym widzimy wyraźne obrażenia zewnętrzne, np. całkowicie lub częściowo urwaną kończynę/głowę, wyprute jelita czy mózg na wierzchu. Dla mnie przyczyna śmierci jest całkowicie oczywista i z mojego punktu widzenia takich zwłok kroić nie potrzeba.

        No, ale niektórzy się uparli, że potrzeba. To ja teraz pytam po co? W poszukiwaniu nowotworu, tętniaka mózgu, niewydolności serca? W celu stwierdzenia zatrucia muchomorem sromotnikowym? Cokolwiek by tam znaleźć lub nie znaleźć - wiadomo, że z urwaną głową czy wyprutymi wnętrznościami żyć się nie da.

        A niektórzy tak się zachowują, jakby nie przyjmowali do wiadomości faktu, że zwłoki w kawałkach nie wstaną, nie pozbierają się do kupy i nie zaczną uciekać przed domniemanymi snajperami ubijającymi tuda i siuda.
        • fan_xiecialuki Pytanie na IQ: jaka jest różnica między Titanikiem 09.10.11, 23:01
          ... a "Forum KwS"?

          Odpowiedź: Na "Titanicu" orkiestra grała do końca.

          A na Forum KwS Niegracz będzie trąbił bez końca.

          (w oczywistej sprzeczności ze swoim nickiem, prosze zauważyć).
          • qwakacz Re: Pytanie na IQ: jaka jest różnica między Titan 09.10.11, 23:18
            A może to Nie_gracz tylko echo gra?
        • absurdello No nie bardzo !! 10.10.11, 11:32
          Mógł się przecież:

          - zachłysnąć Krwawą Mary,
          - zachłysnąć gorącą kawą,
          - zaksztusić "świeżym" pieczywem,
          - wbić sobie w mózg plastikowy widelec przy próbie dłubania w uchu,
          - mógł się zaciąć śmiertelnie w palec przy przeglądaniu gazety ... lub CZASOPISMA,
          - mógł zginąć od smrodu w toalecie,
          - mógł zostać śmiertelnie oślepiony lampką nad siedzeniem,

          itp.

          nie można się sugerować wgniecioną czaszką czy głową urwaną przy kolanach, bo to mogą
          być pozory mające na celu zamaskowanie rzeczywistej przyczyny śmierci !!!! ;)))

          Nie upraszczaj
          • state.of.independence Re: No nie bardzo !! 10.10.11, 15:35
            W szczególności ten smród w toalecie mnie przekonał. Nie wiem tylko z której toalety tak śmierdziało: z tej w samolocie, czy z tej na lotnisku, której niejaka Babcia Dusia nie wysprzątała porządnie (jeśli jeszcze ktoś tę szopkę pamięta). W każdym razie z pewnością załogę i pasażerów zabił smród z toalety, co wyjaśnia dlaczego samolot tak szybko zaczął tracić wysokość, schodząc po czymś, co wyglądało jak zbyt ostra ścieżka.

            Dla zatarcia śladów zestrzelenia samolotu skondensowanym smrodem - ruskie sołdaty roztrzaskiwały czaszki ofiar łomami (żeby upozorować wypadek), a dopiero potem zostały wezwane służby ratownicze. No i nareszcie wiemy, co się działo w ciągu tych zagubionych kilku sekund, czy minut, których niejaka Zuzka nie może się doliczyć.
            • jamnik_belial Re: No nie bardzo !! 10.10.11, 15:41
              state.of.independence napisała:

              > ia dlaczego samolot tak szybko zaczął tracić wysokość, schodząc po czymś, co wy
              > glądało jak zbyt ostra ścieżka.

              Bo oni nie zeszli po ostrej ścieżce tylko po ostrej sraczce. wiadomo, od tego się łatwo odwodnić.

              • echte.russische.spion Re: No nie bardzo !! 10.10.11, 16:24
                jamnik_belial napisała:

                > state.of.independence napisała:
                >
                > > ia dlaczego samolot tak szybko zaczął tracić wysokość, schodząc po czymś,
                > co wy
                > > glądało jak zbyt ostra ścieżka.
                >
                > Bo oni nie zeszli po ostrej ścieżce tylko po ostrej sraczce. wiadomo, od tego s
                > ię łatwo odwodnić.
                >

                Acha! Wyszło szydło z kempy. To jednak była bomba dyspepsyjna!
                • state.of.independence Re: No nie bardzo !! 10.10.11, 16:29
                  Nie, coś tu się nie zgadza. Po ostrej sraczce to się nie schodzi tak szybko jak oni zeszli. Tu musi być jeszcze jakaś przyczyna...
                  • echte.russische.spion Re: No nie bardzo !! 10.10.11, 18:01
                    Ale przecież samolot rozerwało!
                    • state.of.independence Re: No nie bardzo !! 10.10.11, 20:11
                      echte.russische.spion napisał:

                      > Ale przecież samolot rozerwało!

                      No rozerwało, rozerwało. Tylko tu by trzeba było znaleźć odpowiedzi na pytania:
                      1. Kto miał tę ostrą sraczkę? Samolot czy załoga?
                      2. Jak długo trwał już ten stan?
                      3. Czy w 36 pułku ktoś o tym wiedział, a jeśli tak - czemu nic nie zrobił?

                      A pytam nie przez upierdliwość, tylko dlatego, że raz mnie koleżanka z pracy zaraziła ostrą sraczką wirusową. I po około 36 godzinach ani nie pękłam, ani nie zeszłam, tylko wydobrzałam.
                      To co w takim razie rozerwało samolot?
                      • absurdello Niestety wszystkie ślady prowadzą do Rosji 10.10.11, 23:46
                        Rosjanie przysłali faksem nieczytelny papier toaletowy ze złą dewiacją magnetyczną przez co próba użycia spowodowała zwiększone tarcie i samozapłon ze znanymi skutkami :(
                        • state.of.independence Re: Niestety wszystkie ślady prowadzą do Rosji 11.10.11, 01:18
                          Moim zdaniem źle to policzyłeś. Jakby się za to nie zabierać to wychodzi mi za każdym razem, że samozapłon byłby możliwy, gdyby z tego felernego papieru toaletowego zaczęło korzystać na raz przynajmniej 30-35 osób. No, ale taki tłum do toalety na raz nie wejdzie!

                          Jedyna możliwość (ale to jest kompletnie nierealne) jest taka, że przysłali faksem papier ścierny, do tego baaardzo gruboziarnisty, a nie żaden toaletowy. I tylko przy takim założeniu tarcie okazuje się wystarczające.
    • jamnik_belial Re: Tak wygląda szacunek dla zwłok 10.10.11, 10:55
      qwakacz napisał:

      > North West 255
      > W czasie startu stracił 5 metrów skrzydła na latarni.W katastrofie cudem ocalał
      > o jedno dziecko. Dlaczego ocalało? odpowiedx pada z ust ekspertów w filmie .
      > Jak przebiegała sekcja zwłok ?
      > www.airdisaster.com/reports/ntsb/AAR88-05.pdf str.26

      To jakieś ruskie kłamstwo. Przecież oni twierdzą że tan duży pasażerski samolot zrobił beczkę tuż nad ziemią!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja