indeed4
15.10.11, 21:03
Przyjrzałem się bliżej treści notek czołowych salonowych spiskoli ( tu oddaję należny szacunek nieustannie demonstrującemu swą świetną kondycję blogerowi KaNo, czyli Nowaczykowi fotoszop.salon24.pl/271332,jedno-miejsce-dwa-samoloty )
Mamy oto taką notkę Marka Dąbrowskiego z dn. 8 września, fragment:
"Wnioski z wyników badań prof.Biniendy rozszerzone o uderzenie skrzydła w brzozę pod kątem 20 stopni- w tym przypadku wynik jest analogiczny jak dla uderzeń pod kątem do 10 stopni"
mdabrowski.salon24.pl/340718,prezentacja-ekspertow-przed-zespolem-parlamentarnym-08-09-2011
W czym rzecz: otóż powyższy fragment tekstu został dopisany dnia 20 września, czyli prawie dwa tygodnie po sejmowej prezentacji w dniu 8 września, podczas której zaprezentowano natarcie kąta skrzydła w dwóch pozycjach - dla kąta 0, i 5 - 9 stopni.
Można to sprawdzić tutaj, na slajdzie autora notki
picasaweb.google.com/115545907835495457471/PREZENTACJAPROFWBINIENDY08092011#5649877516026254514
Jak w tej sytuacji rozumieć zwrot "wnioski zostały rozszerzone (?) na kąt uderzenia 20 stopni...? Pierwsza symulacja dotyczyła kąta 5 - 9 %, potem Binienda ponoć "poprawił" swoje dzieło dla bardziej realnego kąta natarcia, gdzie jest więc ta druga, skorygowana symulacja Biniendy, gdzie ją można zobaczyć..?
Nie wiem, mogę się mylić, ale moim zdaniem rzekoma "poprawka" polegała na tym, że w opisie w wersji angielskiej zwyczajnie dodano parę linijek tekstu, którego tam wcześniej nie było, wszem i wobec ogłaszając, że obliczenia uwzględniają również kąt 20 stopni.