Uwaga pisze tutaj nadczlowiek !!!

21.10.11, 19:13
O sobie:
...czyli o nicku y-k-w. uznaje wolnosc za nadrzedna, nawet ponad prawda. jestem nadczlowiekiem, ustanawiam wlasne prawa ktore scisle przestrzegam, zarozumialym fizykiem (nie wierze w antropogenne, ani katastrofalne ocieplenie), elitarnym egalitarysta, lewicowym prawicowcem, konserwatywnym antyneokonem i wojujacym antymilitarysta. sympatyzuje mocno z libertarianami - dlatego do nich nie naleze. robie badania podstawowe, ktore ostatnio zastosowalem do fizyki smolenska. jestem slawny, chociaz nikt o tym nie wie. napisalem ksiazke. nikt nie uwierzyl w to co pisalem, bo to nie byla fikcja. malo ostatnio publikuje, lecz mam duzo cytowan (hirsch index h=23). ucze studentow dla pieniedzy, rzadziej dla przyjemnosci.

Ja mialam pare pyrtan do pana YKW ale kiedy przeczytalam ,ze jest nadczlowiekiem, to zrezygnowalam.
Nie dziwie sie teraz, ze niektorzy traktuja wszystko jak prawde obiawiona co napisze nadczlowiek.
Ciekawe czy Fan-xsiecialuki tez jest nadczlowiekiem.
A moze jeszcze paru nadludzi sie tu znajdzie?
Prosze w takim razie dopisywac sie do listy, nie bede ja biedna szara myszka zawracac nadludziom glowy.
    • gini Re: Uwaga pisze tutaj nadczlowiek !!! 21.10.11, 22:01
      Megalomania - skupienie na własnej doskonałości, samozadowoleniu oraz świadomości własnej wartości, znaczenia i możliwości[1].
      Pojęciem tym określa się potocznie zawyżoną nieprawidłową samoocenę, ale także system urojeń, tzw. urojenia wielkościowe w zaburzeniach o charakterze psychotycznym[potrzebne źródło].

      Przypisy
    • joanna_on-line Re: Uwaga pisze tutaj nadczlowiek !!! 22.10.11, 00:28
      gini napisała:

      >" O sobie:
      > ...czyli o nicku y-k-w. uznaje wolnosc za nadrzedna, nawet ponad prawda.jestem nadczlowiekiem, ustanawiam wlasne prawa ktore scisle przestrzegam..."

      > Ja mialam pare pyrtan do pana YKW ale kiedy przeczytalam ,ze jest nadczlowiekiem, to zrezygnowalam.

      jakoś mnie to wcale nie dziwi droga gini...

      "... trzeba mieć chaos w sobie, by porodzić gwiazdę tańczącą" *)



      *) z nauk Zaratustry oczywiście ;)
    • you-know-who Re: Uwaga pisze tutaj nadczlowiek !!! 22.10.11, 07:38
      czy gugiel ma translator z jezyka polskiego na jezyk polski dla ograniczonych
      umyslowo?
      • gini Re: Uwaga pisze tutaj nadczlowiek !!! 22.10.11, 09:25
        you-know-who napisał:

        > czy gugiel ma translator z jezyka polskiego na jezyk polski dla ograniczonych
        > umyslowo?
        >

        A po co gugiel co chcesz tlumaczyc, pisales przeciez po polsku.
        • gini Drogi nadczlowieku z masa cytowan 22.10.11, 10:50
          latam wzdluz i wszerz kontynentu amerykanskiego. jestem niezlym, szeroko cytowanym fizykiem [hirsch index h=23; 4.1 razy wiecej cytowan na prace niz srednia w mojej dziedzinie tj. fizyce. dla porownania,

          podkreslasz to wszedzie gdzie mozesz widac to jedne twoje osiagniecie, cieszyles sie jak dziecko z klikalnosci w twoich watkach.

          Chcialam ci powiedziec, ze malo mnie interesuje "kto" pisze, interesuje mnie "co" pisze.
          A ty niestety nadczlowieku piszesz bzdury.
          Chwalisz sie, ze znasz przyczyny katastrofy smolenskiej, 19.go kwietnia 2010 roku orzekles jak sad najwyzszy, ze winni byli piloci.
          Na jakiej podstawie?Badales cokolwiek, wrak, czarne skrzynki miejsce katastrofy panie uczony?
          Nic z tych rzeczy napisales bo tak ci sie umyslilo w gloweczce.Moge przyjac cos takiego gdy pisze to jakis anonimowy forumowicz, ale czlowiek, ktory przedstawia sie jako naukowiec tylko sie osmiesza.
          Dodam jeszcze, ze w cywilizowanych krajach o winie orzekaja sady, a nie jacys megalomani, ktorzy uwazaja sie za nadludzi, ktorzy zapominaja o takich drobiazgach by najpierw cos policzyc.
          Oskarzacie PIS o upolitycznianie katastrofy, tyle, ze wy to robicie juz od 10 go kwietnia.Skoro zginal prezydent z PIS to pewnie Jego wina, zapominacie o ludziach, ktorzy zgineli a z PIS em zwiazani nie byli.Bez pardonu osklarzacie bez zadnych dowodow zmarlych, nie patrzac na to, ze nie moga sie bronic, ze cierpia przy tym ich Rodziny.
          Co dziwi, bronicie jak niepodleglosci ustalen MAK, nie biorac pod uwage, ze polscy eksperci nie mieli dostepu praktycznie do niczego.
          Osiecki i ty broniliscie raportu Millera dopoki nie okazalo sie, ze raport przeczy ustaleniom Jasia & company.
          Podsumowujac niewiele roznicie sie od FYM a czy tez Cierpisza, ktorzy twierdza, ze zadnej katastrofy w Smolensku nie bylo, ze delegacje porwano i delegacja gdzies sobie zyje.
          No coz oni przyjeli taka teze od poczatku i teraz dopasuja do niej fakty, wy tez, przyjeliscie teze o winie pilotow, i nic nie jest w stanie tego podwazyc.
          U FYM a klamia wszyscy swiadkowie, ktorzy widzieli ciala, u was klamia specjalisci z CLK ,ktorzy uslyszeli kopmende "odchodzimy" , bo nie pasuje do narracji.

          Na zakonczenie panie nadczlowiek, zawsze mi sie zdawalo, ze najpierw przeprowadza sie badania a pozniej wyciaga wnioski stawia tezy itd...widac u nadludzi jest inaczej oni wiedza wszystko z gory.
          A teraz zegnam sie panie nadczlowiek bo obcowanie z nadludzmi, jakos mnie deprymuje, wiec udam sie na weekend pogadac ze zwyklymi smiertelnikami.

          pozdrowienia dla Ceeska, tez uczonej osoby, ktora najchetniej pisze o sobie i swojej doskonalosci.
          • jim_marrs Coś tak wściekle napadła na człowieka? 23.10.11, 08:24
            To jest kompetentny i sensownie piszący człowiek, a że jest (jak twierdzisz) egocentrykiem, to mnie nie dziwi, bo naukowcy często na to chorują (to im nie przeszkadza być nawet świetnymi naukowcami).

            > orzekles jak sad najwyzszy, ze winni byli piloci.

            Opinia taka zresztą ukształtowała się na forum lotnictwo.net.pl w pierwszych dniach po katastrofie.
            Fakt jest jednak taki, że bez względu na cokolwiek była to wina pilotów. Może tylko częściowa, ale wina.
            Sądy tu nie mają nic do rzeczy, bo nie mówimy o odpowiedzialności karnej.

            Taki wściekły atak osobisty oznacza, że masz tu jakieś porachunki.
            Wyznaj grzecznie, co cię trapi.
            • state.of.independence Re: Coś tak wściekle napadła na człowieka? 23.10.11, 19:05
              jim_marrs napisał:

              > Wyznaj grzecznie, co cię trapi.

              Czyżby y-k-w oblał ją swego czasu z fizyki? Albo dał 3,5 gdy ona myślała, że dostanie 5?
              • joanna_on-line Re: Coś tak wściekle napadła na człowieka? 23.10.11, 21:16
                state.of.independence napisała:

                > Czyżby y-k-w oblał ją swego czasu z fizyki? Albo dał 3,5 gdy ona myślała, że do
                > stanie 5?
                >
                eeee... nie - nie sądzę, żeby gini kiedykolwiek miala do czynienia z fizyką ...
                sprawa jest o wiele prostsza - gini dostała bana na blogu y-k-w za nagminne łamanie netykiety - ot cała tajemnica ;)))
                • state.of.independence Re: Coś tak wściekle napadła na człowieka? 23.10.11, 21:33
                  O rany! To teraz o zwykłego bana robi się takie afery? Ale ten świat idzie do przodu. Za mojej młodości to tyle krzyku się robiło jak facet wykorzystał, a potem nie chciał się żenić ;-)
                  • indeed4 Powodem tego nagłego ataku 24.10.11, 17:43
                    smoleńskich trolli z Salonu 24 jest to:

                    fizyka-smolenska.salon24.pl/354463,13-scjentologia-a-sprawa-smolenska#comment_5181587


                    Uniw. Toronto, na którym wykłada YKW zajmuje 23 miejsce w rankingu najlepszych uniwersytetów świata, szukałem Akron, ale .... dotarłem do 300 miejsca i zrezygnowałem :-)

                    www.topuniversities.com/university-rankings/world-university-rankings/2011/faculty-area-rankings/technology
                    • gini Re: Powodem tego nagłego ataku 24.10.11, 18:01
                      indeed4 napisał:

                      > smoleńskich trolli z Salonu 24 jest to:
                      >
                      > fizyka-smolenska.salon24.pl/354463,13-scjentologia-a-sprawa-smolenska#comment_5181587

                      tak, tak tak na tym wspanialym uniwersytecie, uczy pan YKW, za pieniadze,a gdzie lista jego osiagniec??
                      A ta fizyka smolenska, wszystko oki, tyle, ze nadczlowiek sie przyznal, ze jeszcze nie zrobil wyliczen dynamicznych.
                      Biedni studenci z Toronto.Zapomnial trollik dodac, ze pan YKW to astrofizyk.O wytrzymalosci materialow raczej nedzne pojecie ma czemu swiadcza bzdury, ktore wypisuje.

                      @wadams >Pan Binienda rowniez nie jest specjalista od badania katastrof lotniczych.

                      Na stronie internetowej Akron University:
                      www.ecgf.uakron.edu/~civil/people/binienda/
                      znajduje się obszerne CV profesora Biniendy oraz jego wszystkie publikacje i projekty badawcze fundowane (granty), którymi kierował lub w których realizacji uczestniczył.

                      Z lektury tej strony dowiadujemy się, że
                      - prof. Wiesław Binienda od 1983 roku zajmuje się problematyką odkształcania i destrukcji materiałów i struktur.
                      - W 1987 r. uzyskał stopień doktora na Drexel University w dziedzinie mechaniki technicznej, po przedstawieniu pracy na temat niszczenia materiałów kompozytowych. Promotorem jego pracy doktorskiej był profesor Albert Wang.
                      - Od 2000 r. prof. Binienda jest dziekanem Wydziału Inżynierii Cywilnej na Uniwersytecie Akron w Ohio, oraz pełni funkcję dyrektora laboratoriów do badań zachowania materiałów i struktur pod wpływem zderzeń wysokiej energii.
                      - Był promotorem wielu prac doktorskich których autorzy pracują obecnie w laboratoriach NASA Glenn i NASA Langley oraz w firmach silników odrzutowych, takich jak GE czy Williams.

                      Problematyka prac badawczy aktualnie prowadzonych pod kierunkiem prof. Biniendy:
                      - High Velocity Impact on Composite Structures (Laminates, Braided Fabrics and Composites)
                      - Characterization of Aging Influence on Braided Composites
                      - Fracture mechanics and damage growth in composite materials
                      - Stress and deformation analysis in FRP, MMC, BMC and rubber composite materials
                      - Filament winding process development and analysis
                      - Explicit FEA of Composite Structures - Impact Perforation Analysis
                      - Nano-coating processing and analysis
                      - Application of Advanced Composites for Retrofitting of Concrete Structures
                      - Functionally Graded Layers Analysis
                      Badania te są wykonywane dzięki wieloletnim grantom otrzymywanym głownie od NASA. Technologia materiałów kompozytowych, która jest rezultatem tych prac badawczych, została wykorzystana w najnowszych silnikach odrzutowych, takich firm jak GE, Honeywell czy Williams. Najnowszy model silnika GE z technologią, nad którą pracował prof. Binienda, został wybrany przez firmę Boeing do najnowszego modelu samolotu o nazwie Dreamliner. Pierwszy egzemplarz tego lekkiego samolotu zbudowanego z materiałów kompozytowych został właśnie oddany do użytku (26 września 2011 roku).

                      Od 10 lat prof. Binienda jest członkiem specjalistycznego konsorcjum lotniczego rozwijającego technologie wirtualnych eksperymentów w celu zwiększenia bezpieczeństwa w przemyśle lotniczym. Konsorcjum to zrzesza takie firmy, jak NASA, FAA, Boeing, oraz większość światowych firm silników odrzutowych.

                      Za swoją pracę naukową prof. Binienda otrzymał wiele nagród. M.in. w 2004 roku otrzymał nagrodę NASA ”Turning Goals into Reality”, za badania naukowe w dziedzinie zderzeń dużych energii. American Society of Civil Engineers (ASCE) wyróżniła prof. Biniendę tytułem „Fellow” za całokształt pracy zawodowej. Kilka miesięcy temu w uznaniu jego osiągnięć zawodowych prof. Binienda został wybrany na redaktora naczelnego kwartalnika naukowego “Journal of Aerospace Engineering”, zajmującego się tematyką lotniczą.

                      Lista osiągnięć zawodowych prof. Biniendy i lista jego publikacji są bardzo długie. Najbardziej jednak istotne jest, ze od roku 1990 do chwili obecnej prof. Binienda uczestniczył w realizacji 38 grantów finansowanych głónie przez NASA. Ogólna wartość tych grantów wynosi 6,558,791.

                      To jest najlepszy miernik wartości pracy naukowej. Nie Hirsch Indeks, nie liczba cytowań.
                      Gdyby prof. Binienda był kiepskim naukowcem, nikt nie powierzył by mu nawet jednego dolara na badania, w laboratoriach którymi kieruje. A z drugiej strony, prof. Binienda nie ryzykowałby swojej reputacji publikując niedostatecznie udokumentowane wyniki badań. Takie lekkomyślne postępowanie obniżyłoby jego prestiż i mogłoby spowodować utratę źródeł finansowania.
                      WIESŁAWA08535 | 21.10.2011 20:17
                      link nadużycie odpowiedz



                      >
                      >
                      > Uniw. Toronto, na którym wykłada YKW zajmuje 23 miejsce w rankingu najlepszych
                      > uniwersytetów świata, szukałem Akron, ale .... dotarłem do 300 miejsca i zrezyg
                      > nowałem :-)
                      >
                      > www.topuniversities.com/university-rankings/world-university-rankings/2011/faculty-area-rankings/technology
                    • indeed4 Binienda to tylko inżynier mechanik 24.10.11, 18:20
                      po takich studiach

                      pl.wikipedia.org/wiki/In%C5%BCynieria_mechaniczna

                      Nic więc dziwnego, że o fizyce ma raczej blade pojęcie i na skutek tej niewiedzy popełnił w symulacji mnóstwo błędów, które wychwycił i opisał na swoim blogu YKW.

                      Rzecz jasna mówimy tutaj tylko o błędach wychwyconych na podstawie kilku upublicznionych przez Biniendę danych, a ile byków tkwi w reszcie można się tylko domyślać, bo prof. Binienda z podejrzanym uporem ukrywa zawartość całego tzw. pliku wejściowego i odmawia jego ujawnienia.
                      • indeed4 Tu kolejny powód frustracji smoleńskich trolli: 24.10.11, 19:55
                        Kompromitacja Kazimierza Nowaczyka - przypomnijmy, że chodzi o drugiego z ekspertów Macierewicza, który prowadzi na Salonie24 blog jako "KaNo".

                        "Poinformowałem, że na Google Earth ciągle jest zdjęcie satelitarne pokazujące brzozę leżącą na północ i skoro na zdjęciu naziemnym, z widoczymi kawałkami blachy w przełomie, brzoza leży na prawo, to znaczy że zdjęcie zrobiono w kierunku zachodnim, czyli w kierunku lotu.
                        No i miarka kompromitacji się przelała. KaNo cicho zniknał z bloga , a "kaczej_upie" nie pozostało nic innego, jak sięgnąć po wypróbowaną ostatnią deskę ratunku teoretyka spiskowego. Moje komentarze zaczęły znikać jeden po drugim pod pozorem chamstwa;

                        John Kowalski
                        USA"

                        fizyka-smolenska.salon24.pl/354463,13-scjentologia-a-sprawa-smolenska#comment_5176598
                        • indeed4 Blog eksperta Nowaczyka tutaj: 24.10.11, 20:00
                          fotoszop.salon24.pl/

                          Zachęcam, dobra zabawa przez długie godziny gwarantowana - a już szczególnie zachęcam wszystkich do przeczytania tej notki ;-)

                          fotoszop.salon24.pl/271332,jedno-miejsce-dwa-samoloty
                        • gini A wiesz co indeed4 24.10.11, 20:13
                          Tak z nudow sobie poczytalam troche starych tekstow YKW z forum swiat, i musze przyznac, ze z wieloma sie zgadzam, nie wiem tylko co mu odbilo w temacie Smolenskim, ale mysle tak po kobiecemu, ze po prostu za bardzo zaufal koledze po fachu Proszynskiemu.
                          Mysle, ze gdyby nie to bylibysmy sojusznikami w wielu sprawach.
                          Dobranoc napij sie wneospasminki, i przestan juz przebierac nozkami, i tak przegrales te rundke.
                          £Dobranoc
                          • joanna_on-line Re: A wiesz co indeed4 28.10.11, 20:17
                            gini napisała:

                            > Tak z nudow sobie poczytalam troche starych tekstow YKW z forum swiat, i musze
                            > przyznac, ze z wieloma sie zgadzam, nie wiem tylko co mu odbilo w temacie Smole
                            > nskim, ale mysle tak po kobiecemu, ze po prostu za bardzo zaufal koledze po fachu Proszynskiemu.


                            oj nie kompromituj kobiet gini pls - trafilas jak kula w plot - moge ci w tajemnicy powiedziec, ze y-k-w mial ugruntowany poglad na kwestie katastrofy na dluuuuugo zanim dowiedzial sie o ksiazkach Proszynskiego - gdybys uwazniej czytala jego blog sama bys to wylapala :-)

                            przyczyna tkwi w tym czego nie mozesz pojac, chociaz y-k-w mowi o tym wszem i wobec: jest nie tylko fizykiem, ale i pilotem - reszta to wyciagniecie wnioskow z dostepnych danych.
                • gini Re: Coś tak wściekle napadła na człowieka? 24.10.11, 10:57
                  A co mnie tam ban przeszkadza, mam ich kilka a i sama banuje.
                  Ban nie oznacza, ze pan ykw zrobil mi kuku, jak widac moge komentowac jego mundrosci, w innych miejscach.
            • gini Re: Coś tak wściekle napadła na człowieka? 24.10.11, 10:55
              jim_marrs napisał:

              > To jest kompetentny i sensownie piszący człowiek, a że jest (jak twierdzisz) eg
              > ocentrykiem, to mnie nie dziwi, bo naukowcy często na to chorują (to im nie prz
              > eszkadza być nawet świetnymi naukowcami).


              Alez ja tylko zacytowalam co sam o sobie napisal, dla ciebie to sensowne byc moze dla mnie belkot megalomana.
              > > orzekles jak sad najwyzszy, ze winni byli piloci.
              >
              > Opinia taka zresztą ukształtowała się na forum lotnictwo.net.pl w pierwszych dn
              > iach po katastrofie.

              No wlasnie opinia uksztaltowala sie tak sobie bez dostepu do zadnych dowodow, nawet prawdziwej godziny katastrofy nie podali, a orly z lotnictwa niet i nadczlowiek, wiedzieli juz, ze winni sa piloci.
              Widac czytali w szklanej kuli, bo na calym swiecie (moze poza Rosja)katastrofy sie bada najpierw.W Rosji od razu orzeka sie, ze winni sa piloci i po sprawie.


              > Fakt jest jednak taki, że bez względu na cokolwiek była to wina pilotów. Może t
              > ylko częściowa, ale wina.

              Co to znaczy bez wzgledu na cokolwiek??

              > Sądy tu nie mają nic do rzeczy, bo nie mówimy o odpowiedzialności karnej.

              Ciesze sie, ze zauwazyles, ze to sady orzekaja o winie, przeciez sprawe prowadza dwie prokuratury.
              >
              > Taki wściekły atak osobisty oznacza, że masz tu jakieś porachunki.
              > Wyznaj grzecznie, co cię trapi.

              Jakie porachunki znowu, poznalam nadczlowieka jakies pare miesiecy temu, poniewaz nadczlowiek wypowiada sie publicznie ja to komentuje tak to dziala.
          • absurdello Gini zarzucasz, że piszemy o winie pilotów ale 24.10.11, 13:48
            co można pisać jeżeli:

            1) Paragraf pierwszy punkt 11 instrukcji HEAD, która obowiązywała pilotów BEZWZGLĘDNIE gdy na pokładzie był Prezydent, Premier, Marszałek Sejmu czy Senatu mówi:

            I. Przepisy ogólne.

            §1. Ogólne zasady organizacji lotów statków powietrznych o statusie HEAD

            11. Lot statku powietrznego o statusie HEAD nie może być realizowany
            poniżej warunków minimalnych do startu i lądowania ustalonych dla pilota,
            statku powietrznego i lotniska."


            Podejście do lądowania, to jest fragment lotu jakby nie było.

            Do tego piloci wiedzieli, że warunki w Smoleńsku są poniżej minimów już o 10:14 czyli 27 minut przed katastrofą i przez ten czas nie kiwnęli palcem by chociaż umówić któreś lotnisko zapasowe (np. Mińsk, z którym mieli w tym czasie łączność)

            10:14:06,5___Kontroler_Mińsk
            "Polish 1-0... Polish Air Force 1-0-1, for information at 06:11 Smolensk visibility 400 meters fog."

            Minimum pilota: 1200m widoczności
            Minimum lotniska: 1000m widoczności
            Minimum samolotu: 1200m widoczności

            O 10:24 dostali informację bezpośrednio z lotniska, powtórzoną kilkukrotnie:

            10:24:22,3___Kontroler_Gorset__PLF 1-2-0-1, na Korsażu mgła, widzialność 400 metrów
            10:24:40,0___Kontroler_Gorset__Na Korsażu mgła, widzialność 400 metrów, 4-0-0 meters.

            oraz informację WPROST o braku warunków do przyjęcia samolotu:

            10:24:51,2___Kontroler_Gorset__

            "Temperatura plus 2, ciśnienie 7-45, 7-4-5, warunków do lądowania nie ma"

            Dodatkowo równolegle drugi pilot dostał informację ZE ŹRÓDŁA NIEZALEŻNEGO, że:

            10:24:49,7__Jak40

            "No witamy Ciebie serdecznie. Wiesz co, ogólnie rzecz biorąc, to 3.14zda tutaj jest. Widać jakieś 400 metrów około i na nasz gust podstawy są poniżej 50 metrów grubo."


            Na informacje z lotniska dowódca odpowiedział:

            10:25:01,1___Dowódca____

            "Dziękuję, no jeśli można to spróbujemy podejścia, ale jeśli nie będzie pogody, to odejdziemy na drugi krąg."

            Jeżeli dla dowódcy, którego obowiązywał zakaz latania w warunkach poniżej minimów, z VIP-ami na pokładzie (instrukcja HEAD), informacja, że jest widoczność 400m przy minimach 1000-1200m, to jest podstawa do sprawdzania, że może jest pogoda, to chyba, ktoś się z czymś na głowę zamienił.

            Dodatkowo w uwagach polskich do projektu raportu MAK napisano, że piloci lecieli wg przepisów Regulaminu lotów z 2006 roku i nawet zacytowano przepisy (podkreślenia moje):

            Paragraf 19, punkt 24:

            W czasie lotu na prostej do lądowania dowódca lotu statku powietrznego OBOWIĄZANY jest przerwać zniżanie:

            1) na komendę lotniskowego organu Sterowania Ruchem Lotniczym LUB

            2) w przypadku niedokładnego obliczenia do lądowania i niemożliwości jego poprawienia LUB

            3) w przypadku pojawienia się w pobliżu statku powietrznego albo na Drodze Startowej (polu startowym) przeszkody zagrażającej bezpieczeństwu lądowania LUB

            4) w przypadku osiągnięcia Warunków Minimalnych (zgodnie z par. 23, ust 16) i nieustalenia pewnego wzrokowego kontaktu z terenem, niezbędnego do kontynuowania podejścia LUB

            5) gdy warunki lotu lub zjawiska pogody nie gwarantują bezpiecznego lądowania

            i zgodnie z decyzją dowódcy statku powietrznego wykonać powtórny manewr podejścia do lądowania lub odejść na lotnisko zapasowe.



            Łącznik LUB w powyższym paragrafie oznacza, że przerwać zniżanie należy GDY PRZYNAJMNIEJ JEDEN warunek jest spełniony, a piloci od 27 minut przed katastrofą wiedzieli, że "zjawiska pogody nie gwarantują bezpiecznego lądowania", a kolejne informacje, łącznie z końcową "Arek, teraz widać 200" na 4 minuty przed nieszczęściem, tylko uwypuklały PODPUNKT PIĄTY powyższego paragrafu.

            Z powyższego wynika, że nawet jeżeli rozpoczął zniżanie, to powinien go natychmiast przerwać, ze względu na brak warunków gwarantujących bezpieczne lądowanie.
            Ten zaś przepis:

            Paragraf 23, punkt 16

            "Podczas podejścia do lądowania pilota obowiązują te warunki minimalne, których ograniczające działanie wystąpi najwcześniej.

            oznacza, że pilot W OGÓLE nie powinien nawet myśleć o zniżaniu się z wysokości kręgu w tym czasie, bo wszystkie 3 minima wymagane do lądowania nie były spełnione i DOWÓDCA musiał O TYM WIEDZIEĆ, bo przecież sam rozmawiał z lotniskiem.

            Następna sprawa, to obowiązujące procedury pokładowe (tak na TU154m jak i na Jak40, na którym latali: dowódca, 2 pilot i nawigator) mówiące:

            1) Decyzję o "Odejściu: lub "Lądowaniu" podejmuje się i OGŁASZA ZANIM samolot osiągnie wysokość decyzyjną, a konkretnie (dla Smoleńska) pomiędzy 130m i 100m,

            2) Jeżeli z przedziału 130m do 100m dowódca nie był w stanie nawiązać kontaktu wzrokowego z ziemią TO WYKONUJE ODEJŚCIE, bez czekania na jakiekolwiek polecenia z ziemi (tu się uwzględnia np. możliwą awarię łączności),

            3) Dowódca nie czeka na potwierdzenie swojej decyzji przez drugiego pilota (to było curiosum w wypowiedziach Komisji)

            4) Jeżeli DO wysokości decyzyjnej dowódca NIE WYDAŁ jednej z komend "Lądujemy" lub "Odchodzimy", to DRUGI PILOT, NA WYSOKOŚCI DECYZYJNEJ, bezwarunowo mówi "Odchodzimy" i NATYCHMIAST rozpoczyna odejście,

            5) Nawigator przypomina dowódcy o konieczności podjęcia decyzji na wysokości Hdec+30m (Hdec - wysokość decyzyjna) i mówi "Wysokość decyzyjna" na Hdec,

            6) Mechanik pokładowy KONTROLUJE dźwignie ciągu i potwierdza "SIlniki na startowym. Automat ciągu wyłączony"

            7) Po słowie "Odchodzimy" następuje NATYCHMIASTOWE rozpoczęcie procedury odejścia.

            8) Jeżeli poniżej 200m wysokości silniki są poniżej 75% należy wykonać odejście na drugi krąg.

            Biorąc pod uwagę powyższe, w Smoleńsku miało być tak:

            130_N_"Decyzja"

            ; Tu dowódca powinien powiedzieć "Odchodzimy" oraz rozpocząć odejście oraz powinno paść
            ; "Silniki na startowym" mechanika

            100_N_"Wysokość decyzyjna"

            Jeżeli dowódca nie powiedział wcześniej "Odchodzimy" lub "Lądujemy", to na H=100m drugi pilot miał powiedzieć "Odchodzimy", rozpocząć odejście i powinny paść słowa mechanika "Silniki ... "

            A jak było to widać w rozmowach. Nawigator nie mówił swoich kwestii, dowódca BYĆ MOŻE coś powiedział ale co najmniej 7 sekund po czasie, drugi pilot powiedział swoje, które mówi tylko jak dowódca nic nie powiedział, ale 8 sekund po czasie, MECHANIK NIC NIE POWIEDZIAŁ

            W każdym razie kolejne napływające informacje potwierdzały tylko te pierwsze opinie o błędzie pilotów rozbiących podejście w warunkach NIE GWARANTUJĄCYCH BEZPIECZNEGO LĄDOWANIA i, którzy świadomie zeszli poniżej 100m (bo przecież nie słychać ODCHODZIMY przed odczytem "100 metrów" tylko 8 sekund PO NIM !!! i nie słychać specjalnego zaniepokojenia gdy nawigator rozpoczyna odliczanie od 100m w dół).

            "Odchodzimy" 2 pilota pada PO odczycie 80 metrów i pilot (ani nikt inny) nie mówi nic, że nie panuje nad samolotem, a do tego NATYCHMIAST z instrukcji trwa u nich ponad 6 sekund:

            10:40:50,5___2pilot___Odchodzimy
            10:40:56,6___ABSU Sygnał F=400 Hz, ABSU - automat ciągu

            chociaż nawet początkujący pilot Tu154m wie, że dźwignie ciągu rozpoczynają ruch NATYCHMIAST po wciśnięciu UCHOD i czekanie 5 sekund we mgle, przy dużej prędkości opadania (przekraczającą wartości standardowe prawie 2 krotnie) i DRĄCYM SIĘ PULL UP TAWS-ie, jest "LEKKĄ" EKSTRAWAGANCJĄ ...
            • indeed4 To nic nie da. 24.10.11, 13:59
              Wszystko to jest przecież znane od dawna

              www.komisja.smolensk.gov.pl/portal/kbw/633/8954/Protokol_z_zalacznikami_dostepny_na_stronach_internetowych.html

              www.mswia.gov.pl/download.php?s=1&id=13547



              • gini Re: To nic nie da. 24.10.11, 14:31
                indeed4 napisał:

                > Wszystko to jest przecież znane od dawna
                >
                > www.komisja.smolensk.gov.pl/portal/kbw/633/8954/Protokol_z_zalacznikami_dostepny_na_stronach_internetowych.html
                >
                > www.mswia.gov.pl/download.php?s=1&id=13547
                >
                >
                > slimak.onet.pl/_m/TVN/tvn24/comment_polsk.pdf

                A to co tutaj jest wyszczegolnione zdaje mi sie, ze jest jeszcze nieznane ,skarbie i ni!gdy nie bedzie.
                Przypomne, ze nawet zdjecia komisja Millera zapozyczyla z internetu.
                Wspomne tylko, ze Osiecki bronil raportu i Millera, dopoki, raport nie zaprzeczyl jego tezie (tezie Anodiny)
                No coz reaktywowano TPPR i wielu dawnych dzialaczy ze strony polskiej sie ujawnilo.))
              • indeed4 Innymi słowy - B. Klich 24.10.11, 14:43
                został zdymisjonowany za nic ;-)

                Biała Księga, która została opublikowana zanim polscy prokuratorzy zbadali wrak dla tych głupiątek jest OK - ale raport Millera już nie.

                www.pg.gov.pl/index.php?0,821,18,161.

                Te wyniki też są "nieważne" - niewiarygodne i z całą pewnością zostały sfałszowane przez ruskich agentów zainstalowanych w KBWL i polskiej prokuraturze, i taka to widzi Pan z tymi sierotkami rozmowa.
                • gini Re: Innymi słowy - B. Klich 24.10.11, 15:15
                  indeed4 napisał:

                  > został zdymisjonowany za nic ;-)


                  A on zostal zdymisjonowany?Zdaje sie, ze podal sie do dymisji by potwierdzic wine pilotow, bo ze stacku cywilnego co nam wmawiano przez jakis czas zrobil sie znow srtatek powietrzny wojskowy.
                  A uzgodniono badanie na podstawie 13 go zalacznika konwencji chikagowsiej (w slynnej rozmowie Klich E, Morozow)tyczacej statkow cywilnych.

                  > Biała Księga, która została opublikowana zanim polscy prokuratorzy zbadali wrak
                  > dla tych głupiątek jest OK - ale raport Millera już nie.



                  Biala Ksiega jest zbiorem dokumentow , co chcesz w niej zakwestionowac??
                  > www.pg.gov.pl/index.php?0,821,18,161.
                  >
                  > Te wyniki też są "nieważne" - niewiarygodne i z całą pewnością zostały sfałszo
                  > wane przez ruskich agentów zainstalowanych w KBWL i polskiej prokuraturze, i ta
                  > ka to widzi Pan z tymi sierotkami rozmowa.

                  Wyniki raz sa wazne a raz niewazne dla Odsieckiego czesc jest wazna czesc niewazna , jeszcze nie zglosil nic do prokuratury??

                  przedstawiciele

                  Polski mogli jedynie się przyglądać tym pracom, i to wyłącznie w tym zakresie, jaki akceptował Międzypaństwowy Komitet Lotniczy (MAK). Jak zauważa Marek Żylicz, na początku polscy przedstawiciele w badaniach MAK nie napotykali istotnych trudności. Z czasem jednak okazało się, że komitet nie zapewnia pełnego, zgodnego z załącznikiem 13., dostępu do czynności badawczych, dokumentów i informacji. Żądania Edmunda Klicha, akredytowanego przedstawiciela przy MAK, w tej mierze nie przynosiły często skutku. Niektóre dokumenty były doręczane stronie polskiej innymi kanałami "
            • gini Re: Gini zarzucasz, że piszemy o winie pilotów al 24.10.11, 14:15
              Jak mozna orzekac o winie pilotow nie majac dostepu, do wraku, oryginalow czarnych skrzynek, oraz wielu podstawowych dokumentow zdjec z miejsca katastrofy, (wykonanych bezposrednio)
              Normalne, ze w Rosji kazda katastrofa jest " z winy pilotow" , wiec nic dziwnego, ze od pierwszych godzin postawili taka diagnoze, ktora pozyteczni idioci podtrzymuja .
              Jezeli wina pilotow jest tak bezsporna, to dlaczego tyle mataczenia w sledztwie panie Absurdello?
              • jot-es49 Masz rację Gini! 24.10.11, 14:38
                W oryginalnej czarnej skrzynce zamknięta jest bowiem równie oryginalna instrukcja gdzie napisano, że pierwszy pilot powinien, w przypadku braku widzialności wysiąść z samolotu i za pomocą białej laseczki wymacać początek pasa!
                W Moskwie Putin i Miedwiediew skryli przed Polakami wszystkie skrzynki i białą laskę również, a na dodatek śmigło też gdzieś się zapodziało.
                Od początku biedne zakonnice i inne polskie pielgrzymki zwożą po kawałku szczątki rozbitego samolotu...
                A więc cierpliwości...
                • indeed4 Oczywiście, że ma. 24.10.11, 15:28
                  Biała Księga Macierewicza opublikowana bez dostępu do czarnych skrzynek i przed zakończeniem badania w Moskwie wraku to "zbiór dokumentów" - natomiast raport Millera to stek ruskich kłamstw.

                  Jasna sprawa ;-)
                  • gini Re: Oczywiście, że ma. 24.10.11, 15:40
                    indeed4 napisał:

                    > Biała Księga Macierewicza opublikowana bez dostępu do czarnych skrzynek i przed
                    > zakończeniem badania w Moskwie wraku to "zbiór dokumentów" - natomiast raport
                    > Millera to stek ruskich kłamstw.
                    >
                    > Jasna sprawa ;-)

                    ollala o klamstwach Millera to pisze Osiecki, uwazaj bo sobie sam strazelasz w stope .
                    Ja jedynie moge napisac, ze raport Millera jest niepelny,co przyznal sam Miller, w uwagach do raportu MAK , a Ty mozesz ewentualnie zakwestionowac to co ci nie pasuje w Bialej Ksiedze.


                    [b]Kłamstwa w raporcie Millera - Jan Osiecki: "Z perspektywy ...
                    osiecki.salon24.pl/12 Paź 2011 – Redaktor naczelny, dziennikarz, doktorant i cyklista ;) W Sejmie od 14 lat.
                  • indeed4 Aha! 24.10.11, 15:41
                    Byłbym zapomniał - no i ma też oczywiście rację, że B. Klich został zdymisjonowany nie dlatego, że domagał się tego Kaczyński i PiS ( nie, no skąd... ) ale dlatego, żeby "uwiarygodnić winę pilotów" ;-)



                    • gini Re: Aha! 24.10.11, 15:50
                      indeed4 napisał:

                      > Byłbym zapomniał - no i ma też oczywiście rację, że B. Klich został zdymisjonow
                      > any nie dlatego, że domagał się tego Kaczyński i PiS ( nie, no skąd... ) ale dl
                      > atego, żeby "uwiarygodnić winę pilotów" ;-)
                      >
                      >
                      >
                      Raz jeszcze jak przez przypadek BKlich podal sie do dymisji akurat po raporcie Millera, wczesniej jakos mu to do glowy nie przyszlo , chociaz domagal sie PIS domagal sie Kaczynski.

                      Reakcja Ministra Obrony Narodowej na tragiczną katastrofę, polegająca na chwaleniu się wzorowymi procedurami w Wojsku, którymi może on się podzielić z innymi resortami, wywołała zapytania ze strony moich wojskowych kolegów ze Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, którzy nie zrozumieli o co ministrowi chodzi.
                      Mijają się z prawdą zapewnienia, że w Wojsku jest wszystko w porządku bo zastępcy płynnie przejęli dowodzenie. Podobnie jest w Centrum Antykryzysowym Rządu. W nawale obowiązków mógł Pan nie zauważyć, że po odwołaniu doktora Przemysława Guły ze stanowiska Szefa Rządowego Centrum Antykryzysowego, na znak protestu odeszło dziesięciu najlepszych specjalistów od zarządzania Państwem w sytuacjach nadzwyczajnych.
                      • gini Re:indeed4 masz cos jeszczez sloneczko 24.10.11, 16:10

                  • indeed4 Macierewicz - zdymisjonować tych Rosjan! ;-) 24.10.11, 16:14
                    „Biała księga” za współodpowiedzialnych za katastrofę smoleńską uznaje premiera Donalda Tuska i ministrów: SZ Radosława Sikorskiego, SWiA Jerzego Millera, ON Bogdana Klicha, zdrowia Ewę Kopacz, szefa Kancelarii Premiera Tomasza Arabskiego i BOR Mariana Janickiego.

                    www.pis.org.pl/article.php?id=18950

                    Polacy niewinni.
                    • gini Re: Macierewicz - zdymisjonować tych Rosjan! ;-) 24.10.11, 16:31
                      indeed4 napisał:

                      > „Biała księga” za współodpowiedzialnych za katastrofę smoleńską uzn
                      > aje premiera Donalda Tuska i ministrów: SZ Radosława Sikorskiego, SWiA Jerzego
                      > Millera, ON Bogdana Klicha, zdrowia Ewę Kopacz, szefa Kancelarii Premiera Tomas
                      > za Arabskiego i BOR Mariana Janickiego.
                      >
                      > www.pis.org.pl/article.php?id=18950
                      >
                      > Polacy niewinni.

                      Za przygotowanie wizyty naturalnie odpowiada rzad, za brak borowek na plycie naturalnie Janicki,£Arabski, ktory przygotowywal wizyte w ruskiej knajpie,)))Klich sie podal do dymisji po jakims czasie, Kopaczka klamala na zamowienie ciekawe czyje?Bo klamstwa jej udowodniono n'est ce pas mon amour?
                      A za wszystkich odpowiedzialny jest wlasciciel Toli.
                      Czep sie dokumentow mily Panie.

                      www.rp.pl/artykul/2,686729-Michal-Szuldrzynski-o-bialej-ksiedze-PiS-.html
                      Choć Antoni Macierewicz zrobił wiele, by ułatwić zlekceważenie swego raportu dotyczącego katastrofy smoleńskiej, to przygotowanego przez niego dokumentu przemilczeć nie wolno – uważa publicysta „Rzeczpospolitej"

                      I właśnie choćby dlatego raportu Macierewicza nie powinno się zostawiać bez odpowiedzi. Udowadnia on bowiem na konkretnych przykładach to, co było wiedzą niemal powszechnie znaną od czasu katastrofy – pokazuje niewyobrażalny chaos, który panuje przy organizacji wizyt najważniejszych osób w państwie. Nawet jeśli biała księga nie odkrywa tu żadnych rewelacji, to samo zestawienie przez Macierewicza faktów poraża.


                  • indeed4 Macierewicz: złamano przepisy instrukcji HEAD. 24.10.11, 16:47
                    "To pan jest odpowiedzialny, że złamano wszystkie podstawowe przepisy instrukcji HEAD, którą pan sam podpisał"

                    www.rmf24.pl/fakty/polska/news-pis-zarzuca-klichowi-zaniedbania-w-przygotowaniu-lotu,nId,322064

                    Za naszych czasów, kiedy rządził PiS, takiego bałaganu nie było! Porządek w resortach, proszę państwa był i-de-al-ny! Za rządów PiS piloci byli wspaniale, profesjonalnie wyszkoleni, a podłe insynuacje, że min. Szczygło zaniedbał szkolenia pilotów 36 SPLT , to jakiś skandal!
                  • indeed4 Kaczyński miał pretensje, że prezydent dostał 24.10.11, 17:01
                    "gorszych pilotów"?

                    Jak sobie ( i to za moją kasę! ) ich wyszkoliliście kochani politycy PiS i PO, z takimi latacie.
                    • gini Re: Kaczyński miał pretensje, że prezydent dostał 24.10.11, 17:09
                      indeed4 napisał:

                      > "gorszych pilotów"?
                      >
                      > Jak sobie ( i to za moją kasę! ) ich wyszkoliliście kochani politycy PiS i PO,
                      > z takimi latacie.

                      Ja nie odpowiadam za to co mowi Kaczynski.Ty rozmawiaj ze mna i nie skacz z tematu na temat.
                      Przypomne tylko, ze A Protasiuk doszkalal sie za wlasne pieniadze, mozesz o tym przeczytac u Millera.
      • ae911truthorg Oj tam, dasz radę. 22.10.11, 11:15
        Ten gugiel, nie jest taki skomplikowany.
        Dasz radę, wpisz - "jak używać gugiel".
        Tutaj udawałeś, że nie słyszysz, ale na s24 obiecałeś wykład z belek i wsporników.
        Zaraz wykład. Latasz i latasz, piszesz bzdury, a co z tym zginaniem ?
        Proste pytanie,dlaczego w rozważaniach o wytrzymałości brzozy mówisz o zginaniu ?
        Czy to za trudne pytanie ?
        • absurdello Zajmujecie się sprawami drugorzędnymi !!! 24.10.11, 13:57
          Problem, to jest to:

          Dlaczego samolot w ogóle znalazł się w zasięgu jakichkolwiek drzew (tj. ZSZEDŁ DUŻO PONIŻEJ 100m) a załoga mimo wykonywania odczytów poniżej 100m nie zgłaszała ŻADNYCH uwag co do sterowalności samolotu ?

          Co innego było by gdyby załoga czytała wysokości powyżej 100m a jednocześnie już kosiła drzewa 80 metrów niżej, co by wskazywało na błąd wskazań i nieświadomość co do rzeczywistej wysokości samolotu ALE TAK NIE BYŁO.

          Zajmujecie się SKUTKAMI a nie PRZYCZYNAMI.
          • gini Re: Zajmujecie się sprawami drugorzędnymi !!! 24.10.11, 14:22
            absurdello napisał:

            > Problem, to jest to:
            >
            > Dlaczego samolot w ogóle znalazł się w zasięgu jakichkolwiek drzew (tj. ZSZEDŁ
            > DUŻO PONIŻEJ 100m) a załoga mimo wykonywania odczytów poniżej 100m nie zgłaszał
            > a ŻADNYCH uwag co do sterowalności samolotu ?
            >
            > Co innego było by gdyby załoga czytała wysokości powyżej 100m a jednocześnie ju
            > ż kosiła drzewa 80 metrów niżej, co by wskazywało na błąd wskazań i nieświadomo
            > ść co do rzeczywistej wysokości samolotu ALE TAK NIE BYŁO.
            >
            > Zajmujecie się SKUTKAMI a nie PRZYCZYNAMI.

            Tak przyczyne uczone osoby, znaja juz od poczatku, i mantruja sobie.Skad mozna wiedziec cokolwiek, jezeli wszystko jest w Moskwie?
            Skad mozna wiedziec, jezeli miejsce katastrofy bylo zle niezabezpieczone, wrak niszczony, wiele szczatkow znajduje sie jeszcze na miejscu, nie ma zdjec wykonanych bezposrednio po katastrofie, nie ma ekspertyz wraku, Polacy wlasciwie nie mieli dostepu do niczego, Klich sam stwierdzil, ze on nie byl od badania.
            Nawet problem mieli ze zmierzeniem skrzydla.
            Ale coz skoro juz w pierwszych godzinach po katastrofie sie pisze, ze winni piloci, to pozniej trzeba wszystko do tego dopasowac, identycznie postepuje mon ami FYM.
            Niczym sie panowie nie roznicie .
          • indeed4 No, nie... 24.10.11, 16:22
            Niczym się już nie zajmujemy, ponieważ wszystko jest jasne - sprawa została szczegółowo i dokładnie zbadana przez wybitnych niezależnych amerykańskich ekspertów, a Biała Księga PiS opublikowana.

            Powodem katastrofy są "dwa silne wstrząsy" i "obezwładnienie samolotu" na wysokości 15 metrów.

            Koniec, kropka ;-)
            • gini Re: No, nie... 24.10.11, 16:48
              indeed4 napisał:

              > Niczym się już nie zajmujemy, ponieważ wszystko jest jasne - sprawa została szc
              > zegółowo i dokładnie zbadana przez wybitnych niezależnych amerykańskich ekspert
              > ów, a Biała Księga PiS opublikowana.

              Co ty taki skromny?Najwazniejsze, ze opublikowano ksiazke Amielina, ksiazeczki Osieckiego & company, raport MAK , ze nie wspomne o wypowiedzi nadczlowieka, opublikowanej tutaj.
              Po co badac cokolwiek jeszcze?



              > Powodem katastrofy są "dwa silne wstrząsy" i "obezwładnienie samolotu" na wyso
              > kości 15 metrów.
              >
              > Koniec, kropka ;-)

              Alez skad!!!!

              "Katastrofę spowodowali piloci, którzy zeszli we mgle poniżej 100 metrów. Do ustalenia pozostaje, kto ich do tego skłonił".

              wiadomosci.wp.pl/kat,119674,title,Tusk-klamal-od-dnia-katastrofy,wid,13313904,komentarz.htm
          • indeed4 Problem to jest to: 24.10.11, 16:58
            Tak się zachowują nasi "wybrańcy narodu" - w innych krajach politycy też latają wojskowymi samolotami, ale tylko w Polsce trzeba przed tym bydłem zamykać drzwi do kabiny.

            www.tvn24.pl/12690,1658248,0,1,naciskaja-na-pilotow--groza,wiadomosc.html
            • gini Re: Problem to jest to: 24.10.11, 17:07
              indeed4 napisał:

              > Tak się zachowują nasi "wybrańcy narodu" - w innych krajach politycy też lataj
              > ą wojskowymi samolotami, ale tylko w Polsce trzeba przed tym bydłem zamykać drz
              > wi do kabiny.
              >
              > www.tvn24.pl/12690,1658248,0,1,naciskaja-na-pilotow--groza,wiadomosc.html

              Pisz na temat albo wcale robaczku.
              Nie masz zadnych dowodow na naciski.
              • indeed4 To samo: 24.10.11, 17:14
                forum.gazeta.pl/forum/w,1157,129982185,130056280,Bez_odbioru_.html
      • indeed4 YKW - szkoda 25.10.11, 09:14
        że nie napisałeś w opisie, że jesteś Elvisem - byłaby o niebo lepsza zabawa, gdyby niebywale bystre osobniki z Salonu24 kursowały po forach obwieszczając światu i tą wielką nowinę.

        Elvisem aborygenem rzecz jasna - a dlaczego? Dlatego, że takie wkleiłeś zdjęcie profilowe ;-)
    • echte.russische.spion Podziwiam gini 22.10.11, 20:11
      Jak się jej udało tak często urywać z kółka modlitewnego bijącego pokłony dyplomom prof. Biniendy i zaglądać tutaj? Czy tam za nią nie tęsknią?

      A może została celowo delegowana?
      • gini Re: Podziwiam gini 24.10.11, 10:48
        echte.russische.spion napisał:

        > Jak się jej udało tak często urywać z kółka modlitewnego bijącego pokłony dyplo
        > mom prof. Biniendy i zaglądać tutaj? Czy tam za nią nie tęsknią?
        >
        > A może została celowo delegowana?

        Nie musisz podziwiac, ja na forach GW pisze juz bardzo dlugo.Dlatego postanowilam troche podbic Michnikowi licznik po starej znajomosci, i zobaczyc co pisza wyznawcy Anodiny.
        • wujaszek_joe Re: Podziwiam gini 24.10.11, 13:09
          piszesz długo i bez sensu
          • gini Re: Podziwiam gini 24.10.11, 13:32
            wujaszek_joe napisał:

            > piszesz długo i bez sensu

            Baardzo meeerytorycznie ))))
          • indeed4 Re: Podziwiam gini 24.10.11, 18:01
            Tym oszołomom z mentalnością kiboli wydaje się ( i usiłują do tego przekonać innych ), że gdyby katastrofa wydarzyła się za rządów nieudaczników z PiS, to prowadziliby śledztwo lepiej niż Tusk i PO.

            Baaaaardzo (!) w to wątpię - wystarczy sobie przypomnieć jaki te ofermy wynegocjowały z Rosjanami kontrakt gazowy w 2006 roku, do tej pory sprawa jest badana przez NIK

            gazownictwo.wnp.pl/nik-bedzie-badac-negocjacje-gazowe-w-2006-i-2010-roku,139934_1_0_0.html


            • gini Re: Podziwiam gini 24.10.11, 18:14
              indeed4 napisał:

              > Tym oszołomom z mentalnością kiboli wydaje się ( i usiłują do tego przekonać in
              > nych ), że gdyby katastrofa wydarzyła się za rządów nieudaczników z PiS, to pro
              > wadziliby śledztwo lepiej niż Tusk i PO.
              Naucz sie czytac ze zrozumieniem, przynajmniej tego co mowi TUSK.

              [b]Dodał, że szef MSWiA zwróci się do Rosjan z pytaniem, w jaki sposób mogłoby wyglądać ewentualne uwzględnienie przez nich efektów prac polskiej komisji - poinformował. Przypomniał, że strona polska złożyła uwagi do raportu MAK-u, a strona rosyjska "nieliczne i drugorzędne uwagi przyjęła, resztę odrzuciła". - W tej procedurze, w jakiej pracował MAK, sprawa jest zamknięta, ale nie jest zamknięta z naszego punktu widzenia - zaznaczył szef rządu.


              > Baaaaardzo (!) w to wątpię - wystarczy sobie przypomnieć jaki te ofermy wynego
              > cjowały z Rosjanami kontrakt gazowy w 2006 roku, do tej pory sprawa jest badana
              > przez NIK
              >
              > gazownictwo.wnp.pl/nik-bedzie-badac-negocjacje-gazowe-w-2006-i-2010-roku,139934_1_0_0.html
              >
              >
              • jot-es49 Re: Podziwiam gini 24.10.11, 19:04
                gini napisała:
                > [b]Dodał, że szef MSWiA zwróci się do Rosjan z pytaniem, w jaki sposób mogłoby
                > wyglądać ewentualne uwzględnienie przez nich efektów prac polskiej komisji - po
                > informował. Przypomniał, że strona polska złożyła uwagi do raportu MAK-u, a str
                > ona rosyjska "nieliczne i drugorzędne uwagi przyjęła, resztę odrzuciła". - W te
                > j procedurze, w jakiej pracował MAK, sprawa jest zamknięta, ale nie jest zamkni
                > ęta z naszego punktu widzenia - zaznaczył szef rządu.

                I co to oznacza twoim zdaniem? To ma stanowić zarzut w stosunku do MAK?

                " Przypomniał, że strona polska złożyła uwagi do raportu MAK-u, a strona rosyjska "nieliczne i drugorzędne uwagi przyjęła, resztę odrzuciła"."

                Po pierwsze MAK niczego nie odrzucił - wszystkie polskie uwagi zamieszczone zostały w formie załącznika do raportu i razem z nim opublikowane.
                Po drugie - polska komisja olała cienkim sikiem konieczność sporządzenia uwag w urzędowych językach ICAO (w tym wypadku rosyjski lub angielski). Owszem dołączyła tłumaczenie na język rosyjski z zastrzeżeniem, że w wypadku wątpliwości wynikających z tłumaczenia istotna jest wersja polska. Ze względu na używane sformułowania techniczne i nieuwierzytelnione tłumaczenie rosyjski - Komisja Techniczna MAK uprzedziła stronę polską o konieczności dostarczenia uwierzytelnionego tłumaczenia gdyż w przeciwnym wypadku niemożliwe będzie zamieszczenie uwag w protokóle. Polska komisja nie zareagowała. Rosjanie zrobili więc tak jak zrobić powinni.
                Pan Premier, pan Miler i inne polskie pany mogą się cmoknąć co najwyżej wzajemnie.
                Żadna szanująca się organizacja międzynarodowa nie powie ani jednego krzywego słowa Rosji (a w zasadzie Komisji Technicznej MAK).
                Na tym skończyło się dochodzenie techniczne. Jest zamknięte czy się to podoba Tuskowi czy nie.
                Jest jedna jedyna możliwość reakcji ICAO - wyjawienie faktów całkowicie sprzecznych z dotychczas przyjętymi (np. ZAMACH). Wówczas ICAO może nakazać wznowienie postępowania a nawet wprowadzenia innych specjalistów - nawet spoza Rosji czy Polski.

                Postaraj się zatem światu, nie nam udowodnić swoje teorie a może...
                Dogadaj się z Niegraczem i Aecośtam a może nawet z Zuzką - wspólnymi siłami łatwiej pod wodzą człowieka z zespołem...
            • indeed4 Tak niezguły z PiS nam wynegocjowały ceny gazu: 24.10.11, 18:32
              "Podczas dyskusji na temat umów dotyczących dostaw gazu zawartych w latach 2006-2010 wiceminister skarbu Mikołaj Budzanowski oraz prezes PGNiG Michał Szubski przedstawili konsekwencje podpisania niekorzystnego dla Polski aneksu do kontraktu jamalskiego z 2006 roku. Ustalona wówczas formuła cenowa obowiązuje do dziś"

              To nieudaczne oszołomstwo jest silne tylko w gębie - a jak co do czego to ogon pod siebie i mokro w spodniach.
              • indeed4 Śledztwo w sprawie katastrofy Tu-154 24.10.11, 19:22
                wyglądałoby tak samo - a sądzę, że mogłoby być nawet gorzej.

                • indeed4 EOT./nt 24.10.11, 20:05
                • jot-es49 Re: Śledztwo w sprawie katastrofy Tu-154 24.10.11, 20:48
                  indeed4 napisał:
                  > wyglądałoby tak samo - a sądzę, że mogłoby być nawet gorzej.

                  Boję się, że wcale by nie wyglądało!
                  Otóż bardzo łatwo wyobrazić sobie, że to Polacy odbierają prowadzenie śledztwa - jest 10 kwietnia 2010 - godz. 10 czasu Polskiego(i technicznego i karnego jak mniemam - bo nigdy nie zrozumiałem do końca czego te pokuszeńcy (пoкyшегие) się domagali). Rosjanie z rozpaczą w oczach wyrażają na to zgodę - jest 10 kwietnia 2010 - godzina 15 czasu moskiewskiego.
                  Następnie powoływane są specjalnie komisje - techniczna i prokuratorska - jest 11 kwietnia godz. 10 czasu polskiego.
                  Powołane komisje - drogą dyplomatyczną - kierują wnioski do strony rosyjskiej o pomoc prawną w zakresie wpuszczenia na miejsce katastrofy polskich zespołów śledczych - jest 11 kwietnia 2010 godzina 15 czasu polskiego.
                  Próba nawiązania kontaktu dyplomatycznego - nieudana.
                  Mamy już poniedziałek 12 kwietnia - godzina 10 czasu polskiego - złożenie not dyplomatycznych.
                  W kraju trwa żałoba...
                  Pierwsza odpowiedź Rosji to prośba o wyszczególnienie osób, wyposażenia grup śledczych - jest 12 maja godziny poranne, w kraju trwa żałoba...
                  Komisje spotykają się osobno i wspólnie w celu ustalenia sposobu odpowiedzi na prośbę Rosjan. Stanowisko uzgodniono - 13 maja w porze obiadowej. Trwa poszukiwanie tłumacza oraz żałoba narodowa...

                  Dziś 10 kwietnia 2011 roku dokonano sekcji zwłok prezydenta - Rosja nadal nie wyraża zgody na wywiezienie ciała do Polski a w Polsce trwa żałoba narodowa.

                  Z okazji drugiej rocznicy katastrofy Rosja wyraziła zgodę na odsłuchanie zapisu czarnej skrzynki na swoim sprzęcie znajdującym się w Moskwie. Z powodu trwającej żałoby narodowej odwołano Euro 2012...

                  Mijają lata...

                  ITAR-TASS donosi: "W trakcie przesłuchania jedynego żywego świadka katastrofy smoleńskiej która miała miejsce 25 lat temu i w której zginął ktoś zdaje się ważny - polski przewodniczący wszechpolskiej międzynarodowej komisji Antosza M. zmarł nagle na sali balowej hotelu smoleńskiego gdzie odbywało się przesłuchanie. Lekarz rosyjski, który niezwłocznie po pięciu godzinach przybył na miejsce zdarzenia stwierdził zgon, nie podając niestety przyczyn. W związku z tym w Polsce odwołano żałobę narodową. Kraj powoli zaczyna podnosić się z klęczek. Obserwatorzy przewidują, że za około 50 lat Polska osiągnie poziom rozwoju z roku 1953".
                  • gini Re: Śledztwo w sprawie katastrofy Tu-154 24.10.11, 21:09
                    Widzisz rybeczko, jakos sprawe katastrofy w Kabatach Polacy wyjasnili, Rosjanie w koncu mogli by rzucic troche rubli na lepszych adwokatow, a tak piszecie takie bzdury, ze az sie slabo robi.
                    Przeciezz pierwsza grupa Polakow z Mundkiem klichem byla juz 10. go w smolensku.Nastepna grupa dojechala 11 go, .
                    10 go w nocy odbyla sie narada prokuratorow, wiec w czym problem?
                    A no problem w tym, ze Polacy nie mogli wlasciwie oddychac.
                    Dalej uparcie odmawiacie zerkniecia do uwag polskich do raportu MAK.

                    Są nim słowa nie byle kogo, bo Naczelnego Prokuratora Wojskowego, który z urzędu jest również zastępcą Prokuratora Generalnego. Gen. Krzysztof Parulski powiedział w Smoleńsku do forsującego przyjęcie Konwencji Chicagowskiej Edmunda Klicha: „Pan działa na szkodę Polski". Skąd to wiadomo? Przyznał to... sam Edmund Klich w czasie posiedzenia sejmowej komisji infrastruktury.
                  • indeed4 Re: Śledztwo w sprawie katastrofy Tu-154 24.10.11, 22:07
                    > Próba nawiązania kontaktu dyplomatycznego - nieudana

                    Za Kaczyńskich faktycznie mogło być tak, że byśmy do tej pory "próbowali"...
                    • gini Re: Śledztwo w sprawie katastrofy Tu-154 24.10.11, 22:26
                      indeed4 napisał:

                      > > Próba nawiązania kontaktu dyplomatycznego - nieudana
                      >
                      > Za Kaczyńskich faktycznie mogło być tak, że byśmy do tej pory "próbowali"...

                      No tak, teraz za to wszystko jest ok.Mam pytanie przy okazji, czy Rosjanie sa jeszcze w trakcie przeprowadzania sekcji zwlok?Bo jak do tej pory to nie ma jeszcze wszystkich protokolow z sekcji.
                      No i co z materialami z polskich uwag?Co ze zdjeciami wykonanymi bezposrednio po katastrofie, jeszcze wywoluja?
                      Co z ekspertyzami wraku, co z probkami gruntu itd...itd...
                      Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak zle Panowie z TPPR?
                      • jot-es49 Re: Śledztwo w sprawie katastrofy Tu-154 25.10.11, 06:29
                        gini napisała:
                        > No tak, teraz za to wszystko jest ok.

                        Bez przesady... Jest jako tako... Zawsze może być lepiej.
                        Najgorzej jednak jest ze zdrowiem psychicznym części społeczeństwa i nie najlepiej ze wzrokiem. Coś niby widzą albo im się wydaje, że widzą a czego widzieć nie chcą to im mózgownica inne obrazy tworzy, bliższe ich zdolności pojmowania...
                        I wielu żyje sobie w tej wirtualnej rzeczywistości uwierającej ich ze wszystkich stron, groźnej i pełnej czających się ruskich agentów, cieni z PRL owskiej i sowieckiej przeszłości - i nawet nie są w stanie zauważyć, że to epoka dawno i słusznie miniona...

                        Ale tak już jest w życiu - wszystkiego mieć nie można...

                        Każdy ma swoją prawdę na jaką zasługuje i jaką chce mieć...
                        I rozsądek nie ma na to żadnego wpływu...

                        Ot taka virtual reality epoki telefonu komórkowego i komputera...

                        A wystarczy wyłączyć zasilanie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja