indeed4
24.10.11, 19:15
A dlaczego? Ano dlatego:
"Znikąd pojawiły się szwadrony ZOMO, milicji, helikoptery. Szybko i sprawnie odgrodzili nas od szczątków samolotu – opowiada Jerzy Ciesielski i zapala papierosa."
n744pm.wordpress.com/2011/05/03/lot-5055-katastrofa-%E2%80%9Ekosciuszki%E2%80%9D-w-lesie-kabackim-9-maja-1987/
Pojawienie się zaraz po katastrofie służb porządkowych zdaniem Niegracza jest niezbytym, 100% dowodem na to, że doszło do zamachu - wczoraj forsował to stanowisko na blogu YKW na Salonie24.