Dodaj do ulubionych

Kto kazał lądować pilotom we mgle ?

14.11.11, 10:57
Jakoś nikt się nie kwapi aby dotrzeć do prawdy.
--
Złota, polska jesień.
Obserwuj wątek
      • oficjalny_ateista Re: Kto kazał lądować pilotom we mgle ? 14.11.11, 11:11
        Haaaa, ale samą decyzję lądowania we mgle jakoś przemilczano.
        Nie było nacisków na pilotów, a w domyśle nie ustaliliśmy albo nie chcieliśmy ustalić czy były takie naciski. Wcześniej Kaczyński zniszczył pilota który nie chciał wylądować na polu walki w Gruzji.
        Już samo to zdarzenie rzuca potworny cień na tego PiSowca.

        --
        Portal który nie klęka.
              • indeed4 Aaaa - kolega speca Szymowskiego. 14.11.11, 13:03
                www.rp.pl/artykul/459542,626152-Wysyp-ksiazek-o-katastrofie-smolenskiej.html

                A to się nam nakociło dziennikarskich ekspertów :-D Z drugiej strony trudno się dziwić pismakom, że chcą się polansować i załapać trochę kaski na fali popularnego tematu
                • dystans4 Re: Aaaa - kolega speca Szymowskiego. 14.11.11, 13:49
                  Jakby policzyć tych, którzy rozpowszechniali - i rozpowszechniają! - kłamstwa i oszczerstwa na temat zamachu, okazałoby się, że innych całkiem niewiele.
                  A na pytanie nie odpowiedział NIKT. Zresztą, odpowiedź narzuca się sama:
                  Lech i Jarosław Kaczyńscy.
                  buldog.
                  • indeed4 Re: Aaaa - kolega speca Szymowskiego. 14.11.11, 14:01
                    Aha - widzisz, no to dziękujemy ci bardzo, bo dzięki tobie już wiemy, kto wdarł się do kabiny pilotów i "kazał im lądować". Może byś o tym też napisał książkę? Przy dobrej reklamie może mieć większe wzięcie niż pewne wiekopomne dzieło, o preparowaniu przez polskich specjalistów zapisów z czarnej skrzynki.
                    • dystans4 Re: Aaaa - kolega speca Szymowskiego. 14.11.11, 17:04
                      A to trzeba było się tam wdzierać - kolejne kłamstwo. Starczyło zgnoić pilotów z wyprawy do Gruzji, żeby obecny powiedział "Wykończą mnie, jeśli nie wyląduję" (może inne słowa, ten sens).
                      Książkę będziemy pisać po opublikowaniu ostatniej rozmowy braci.
                      Pozdrowienia
                      buldog.
                        • dystans4 Re: Aaaa - kolega speca Szymowskiego. 14.11.11, 18:56
                          Nie do końca. Oni to wiedzieli od czasu wyprawy do Gruzji, kiedy Lech Kaczyński powiedział, że zrobi porządek z tchórzliwymi pilotami (ten sens). Sam widziałem nagranie - usunięte z netu! Skandal!!!
                          Następnej załodze niewiele trzeba było mówić - po powyższym, usunięciu poprzedniego pilota z pracy, donosach Karskiego (dobrze pamiętam?) i Gosiewskiego wszystko było jasne. A jednak generał na rauszu u nich w kabinie - podczas manewru lądowania - stał nad głowami.
                          Nie ma co upierać się przy skłamanej wizji rzeczywistości. To nic nie da.
                          Pozdrowienia
                          buldog.
                          • indeed4 Re: Aaaa - kolega speca Szymowskiego. 14.11.11, 19:05
                            Słonko, nie nudź i nie tłumacz mi tu spraw, które od miesięcy z raportu MAK znamy na pamięć :-/

                            Pytam ponownie: w jaki sposób Jarosław i Lech Kaczyńscy "kazał pilotom lądować", jak to mianowicie zrobili, skoro jak utrzymujesz, nie wdarli się do kabiny.

                            Krótko, na temat i bez lania wody - słucham.
                            • absurdello A potrafisz wyjaśnić jak to jest, że 14.11.11, 23:35
                              piloci, którzy do wejścia generała (tuż przed komunikatem o 200m widoczności), zastanawiali się czy Mińsk czy Witebsk, po jego wejściu nie podnosili żadnych tego typu problemów, tylko rozpoczęli podejście do lądowania MIMO informacji, że warunki na lotnisku się jeszcze pogorszyły (a nawet pomijając to, NIE POLEPSZYŁY SIĘ od momentu, gdy pilot po informacjach, że jest 400m widoczności powiedział:

                              10:26:17,1___Dowódca___Panie dyrektorze, wyszła mgła...
                              10:26:19,1___Dowódca___W tej chwili, w tych warunkach, które są obecnie, nie damy rady usiąść

                              Powiedz, po co pilot twierdzący, że nie da rady usiąść przy 400m widoczności, rozpoczyna podejście po otrzymaniu informacji, że widoczność spadła do 200m i nawet nie podnosi problemów ewentualnych zagrożeń (chociażby w formie rozdzielenia zajęć dla załogi czy zwrócenia im uwagi na co mają uważać - jeżeli idzie o lot na TU154m ON BYŁ NAJBARDZIEJ DOŚWIADCZONYM CZŁONKIEM ZAŁOGI, MOŻNA UZNAĆ, ŻE RESZTA BYŁA NA POZIOMIE PRAKTYKANÓW W STOSUNKU DO JEGO DOŚWIADCZENIA ?

                              I druga sprawa, dlaczego generał, o którym wiemy, że był czynnym pilotem, a także robił inspekcje lotnicze: NIE ZAREAGOWAŁ, ŻE PILOCI NIE ROZPOCZYNAJĄ ODEJŚCIA NA WYSOKOŚCI DECYZYJNEJ, MIMO TRWAJĄCYCH ALARMÓW TAWS (jako wybierający się do NATO, chyba znał na tyle angielski by zrozumieć znaczenie słów "PULL UP", a on zupełnie nie reaguje, nawet pytaniem, na te alarmy.

                              Być może w tej sprawie nie jest ważne CO POWIEDZIANO ALE CZEGO NIE POWIEDZIANO w odpowiednich momentach.
      • zoil44elwer Re: Kto kazał lądować pilotom we mgle ? 14.11.11, 11:50
        kontestatorbg napisał:

        > Przecież prawda jest odkryta przez komisję Millera.

        W/g komisji Millera pilot nie chciał lądować.Bo na czym miał lądować gdy nic nie widział we mgle?
        --
        Ach gdyby tak od razu każdy zrozumieć mógł,że lepsza droga bez drogowskazów niż drogowskazy bez dróg(SJ Lec)
      • zoil44elwer Re: Kto kazał lądować pilotom we mgle ? 14.11.11, 12:29
        Ben Błasik nie interweniował bo wiedział że na pokładzie samolotu pierwszym po Bogu jest kapitan.W czasie lotu generał MUSI wykonywać polecenia kapitana a nie odwrotnie!!
        --
        Ach gdyby tak od razu każdy zrozumieć mógł,że lepsza droga bez drogowskazów niż drogowskazy bez dróg(SJ Lec)
        • lump-1 Re: Kto kazał lądować pilotom we mgle ? 14.11.11, 12:39
          zoil44elwer napisał:

          > Ben Błasik nie interweniował bo wiedział że na pokładzie samolotu pierwszym po
          > Bogu jest kapitan.W czasie lotu generał MUSI wykonywać polecenia kapitana a nie
          > odwrotnie!!

          Taa- problem w tym, ze był w kabinie, wiedział jaka jest pogoda i "spokojnie" obserwował łamanie procedur, brak reakcji na PULL UP - spokojnie sobie trenował odczytywanie wysokości aż do 0m.
          Faktycznie zdyscyplinowany generał.
          Skutek- 96 trumien.

          • indeed4 A jak bardzo zdesperowany był płk. Krasnokutski 14.11.11, 12:47
            który zamiast nakazać zamknąć lotnisko, naciskał na rosyjskich kontrolerów, żeby wbrew obowiązującym przepisom sprowadzali samolot?

            Mimo kilkakrotnych sugestii kontrolera lotów, aby przerwać podejście do lądowania, jednoznacznym rozkazem: "Doprowadzamy do 100 m, 100 m i koniec rozmowy".

            Komisja przy MSWiA jednoznacznie stwierdza też, że decyzja Krasnokutskiego zakończyła "jakiekolwiek dalsze próby kontrolera lotów odesłania samolotu na lotnisko zapasowe"

            Więcej... wyborcza.pl/1,75478,8951499,Kontroler_chcial_wstrzymac_ladowanie.html#ixzz1dgBXUzb3
            • lump-1 Re: A jak bardzo zdesperowany był płk. Krasnokuts 14.11.11, 12:58
              Nie wiem.
              Różnica między nim a załogą samolotu była podstawowa- on był na ziemi czyli bezpieczny.
              Załoga samolotu odpowiadała za bezpieczeństwo własne i pasażerów i to nie byle jakich pasażerów.
              Ja widzę to tak.
              Za oknem mgła, "warunków do lądowania nie ma", Wojsztyl też mówi o bardzo złej pogodzie i lekko podpuszcza, czasu coraz mniej / impreza zaczyna się za chwilę/, decyzji prezydenta brak, generał przychodzi do kabiny...
              Zamiast spierdzielać na inne lotnisko to oni - postanawiają zrobić sobie wycieczkę w dół aby podziwiać widoki no bo przecież nie po to aby lądować.
              Powiedz - widzisz sens w działaniach załogi ?
              Mówię o działaniach załogi bo jak wiadomo Ruskim nie można wierzyć.




              • indeed4 Re: A jak bardzo zdesperowany był płk. Krasnokuts 14.11.11, 13:12
                > Różnica między nim a załogą samolotu była podstawowa- on był na ziemi czyli bez
                > pieczny.

                Owszem

                > Załoga samolotu odpowiadała za bezpieczeństwo własne i pasażerów i to nie byle
                > jakich pasażerów.

                Nie tylko załoga - za bezpieczeństwo załogi i pasażerów odpowiadała również obsługa rosyjskiego lotniska.

                Również płk. Krasnokutski, który zgodnie z obowiązującymi przepisami miał obowiązek nie narażać załogi i pasażerów na niebezpieczeństwo, tylko nakazać zamknięcie lotniska i odesłać samolot na zapasowe.

                Nie zrobił tego, zamiast tego naciskał na kontrolerów i zachęcał ich do łamania prawa.
                • lump-1 Re: A jak bardzo zdesperowany był płk. Krasnokuts 14.11.11, 13:16
                  > Nie zrobił tego, zamiast tego naciskał na kontrolerów i zachęcał ich do łamania
                  > prawa.

                  Niech i tak będzie.
                  Ale przecież załoga miała świadomość warunków atmosferycznych i ponoć nie zamierzała lądować.
                  Dlaczego obniżyli lot i nie reagowali na ostrzeżenia PULL UP itd. ?

                  • indeed4 Re: A jak bardzo zdesperowany był płk. Krasnokuts 14.11.11, 13:33
                    Dlatego, że chcieli się rozejrzeć na niskiej wysokości jakie są warunki, a procedurę odejścia ( spóźnioną ) zaczęli, kiedy się zorientowali, że coś jest nie w porządku - na pewno nie było tak, jak bredzi MAK, że "chcieli lądować za wszelką cenę", a "decyzję o odejściu podjęli dopiero po uderzeniu w pierwszą przeszkodę".

                    www.rp.pl/artykul/694710-Nie-chcieli-ladowac--nie-umieli-odleciec.html

                    Owszem - złamali mnóstwo procedur, działali zbyt ryzykownie ( w przeciwieństwie do cywilnego, pilot wojskowy ma ryzyko we krwi, o czym trzeba pamiętać ), ale lądować za wszelką cenę nie chcieli.
                    • lump-1 Re: A jak bardzo zdesperowany był płk. Krasnokuts 14.11.11, 13:40
                      indeed4 napisał:

                      > Dlatego, że chcieli się rozejrzeć na niskiej wysokości jakie są warunki, a proc
                      > edurę odejścia ( spóźnioną ) zaczęli, kiedy się zorientowali, że coś jest nie w
                      > porządku
                      - na pewno nie było tak, jak bredzi MAK, że "chcieli lądować za wsze
                      > lką cenę", a "decyzję o odejściu podjęli dopiero po uderzeniu w pierwszą przesz
                      > kodę".

                      Powinni rozpocząć na wysokości 100 a zdaniem innych na wysokości 120m./ minimum kapitana/.
                      Dlaczego tego nie zrobili ?
                      Na dziś to pytanie bez odpowiedzi.
                      A obsługa wieży nie przeszkadzała im w podjęciu tego manewru.


                      > Owszem - złamali mnóstwo procedur, działali zbyt ryzykownie ( w przeciwieństwi
                      > e do cywilnego, pilot wojskowy ma ryzyko we krwi, o czym trzeba pamiętać ),

                      Przecież to bohaterowie- zdaniem niektórych bohatersko walczyli z "obezwładnieniem".

                      > ale lądować za wszelką cenę nie chcieli.
                      Nie twierdzę, że chcieli lądować za wszelka cenę ale nadal szukam odpowiedzi o sens i cel tej śmiertelnej w skutkach "zabawy" nad Smoleńskiem.
                              • indeed4 Re: A jak bardzo zdesperowany był płk. Krasnokuts 14.11.11, 14:10
                                > Załoga dostała pozwolenie do zejścia do wysokości decyzji

                                I nie powinna.

                                "Także zastępca Plusnina stwierdził, że zgodnie z obowiązującymi przepisami wojskowi mieli 10 kwietnia mieli obowiązek zamknąć lotnisko.

                                Wiktor Ryżenko sprowadzał polski samolot w ostatniej fazie lotu. Po katastrofie odpowiadał na pytania płk. Edmunda Klicha, wtedy polskiego akredytowanego przy rosyjskim (MAK) badającym przyczyny katastrofy. - Jakie działania są przewidziane dla grupy kierującej lotami jeśli pogoda jest poniżej minimów lotniska? - brzmiało jedno z pytań. Ryżenko odpowiedział: "Decyzję o zamknięciu lotniska podejmuje dowódca jednostki po zameldowaniu mu przez kierownika lotu i stację meteorologiczną"."

                                www.tvn24.pl/1,1693245,druk.html
                                        • lump-1 Re: A jak bardzo zdesperowany był płk. Krasnokuts 14.11.11, 14:41
                                          indeed4 napisał:

                                          > W Polsce obowiązywało prawo rosyjskie?! Polskie, polskie... - zadzwoń na jakie
                                          > kolwiek polskie lotnisko, to raz - dwa ci wytłumaczą, czy po zamknięciu lotnisk
                                          > a można wykonywać podejście do lądowania :-D

                                          Smoleńsk z tego co wiem leży w Rosji ale mogę się mylić.


                                              • lump-1 Re: A jak bardzo zdesperowany był płk. Krasnokuts 14.11.11, 15:42
                                                indeed4 napisał:

                                                > > może to inny kraj :>
                                                >
                                                > ... taki, w którym po zamknięciu lotniska można wykonywać podejście do lądowania ;-)

                                                O czym mówisz ?
                                                Przecież zdaniem zespołu Antka i Millera załoga TUTKI nie miała zamiaru lądować a zejść do wysokości decyzji mieli prawo.
                                                Oni nie lądowali dlatego stan lotniska, jego zamknięcie itd. nie miało żadnego znaczenia.
                                                Tam w ogóle mogło nie być lotniska, tam nikt nie był potrzebny na wieży itd. - no bo po co skoro nie lądowali i nie mieli zamiaru lądować.

                                                • indeed4 Re: A jak bardzo zdesperowany był płk. Krasnokuts 14.11.11, 15:59
                                                  O Boziu :-/

                                                  Piloci wykonywali podejście do lądowania na lotnisku, które nie zostało zamknięte, a powinno, ponieważ gdyby zostało zamknięte nie wykonywaliby tego podejścia i katastrofy by nie było.

                                                  Na lotnisku kontroler również wydaje zgodę na podejście do lądowania.

                                                  Bez odbioru.
                                                  • lump-1 Ulżyło ? 14.11.11, 17:10
                                                    indeed4 napisał:

                                                    > absurdella i napisz jeszcze, że nawet gdyby lotnisko było zamknięte, to polscy
                                                    > piloci by go sforsowali - nie krępuj się, avanti ;-)

                                                    Po co ta agresja ?
                                                    Tym się różnię od wszelkiej maści znawców lotnictwa jakich ostatnio wszędzie sporo, że mam świadomość tego, że jestem w tej dziedzinie laikiem.
                                                    Dlatego zadaję proste pytania.
                                                    Póki co nikt nie potrafił odpowiedzieć na te proste pytania.
                                                    1. Dlaczego wiedząc, jaka jest pogoda - od wieży "warunków do lądowania nie ma" oraz od Wojsztyla postanowili schodzić do wysokości decyzji ?
                                                    2. Dlaczego po zejściu na wysokość 100 m zwlekali z decyzją "odchodzimy" tylko spokojnie czytali sobie coraz mniejszą wysokość i czekali na cholera wie co ?
                                                    3. Dlaczego nie reagowali na PULL UP i TERRAIN AHEAD ?
                                                    4. Dlaczego załoga i Błasik nie podjęli żadnej rozsądnej/skutecznej decyzji w celu zapobieżenia temu co się stało ?
                                                    5. Dlaczego zginęło 96 osób ?

                                                    Potrafisz bez obrażania sensownie odpowiedzieć ?
                                                    Nie bronię Ruskich - ani mi to w głowie.






                                                  • indeed4 Człowieku. 14.11.11, 17:18
                                                    Poczytaj sobie materiały KBWL, tam wszystko zostało szczegółowo wyjaśnione przez specjalistów i nie nudź - nie specjalizuję się w udzielaniu na forum korepetycji z podstawowych zagadnień.
                                                  • absurdello Wiesz, może lepiej nie dawaj tego linku 14.11.11, 23:51
                                                    bo wg informacji w tym pliku, ta załoga nie powinna być dopuszczona do samolotu w innej formie, niż jako pasażerowie:

                                                    Dowódca - brak aktualnych uprawnień
                                                    Drugi pilot - brak aktualnych uprawnień
                                                    Nawigator - brak jakichkolwiek uprawnień do lotu w tej funkcji na tym typie samolotu


                                                    (Już pominę rzeczywisty stopień wyszkolenia skoro ujawniono tyle "lewizn" egzaminacyjnych),

                                                    to już samo w sobie przynosi wstyd naszemu lotnictwu.
                                                  • indeed4 Och, troll radośnie przeżywa 15.11.11, 00:04
                                                    świeżo przyswojone informacje ze znanego wszystkim od miesięcy raportu KBWL! Drąż dzidzia dalej, drąż, dowiesz się jeszcze dużo mądrych rzeczy i może wreszcie przestaniesz pieprzyć jak poparzony.
                                                  • lump-1 Re: A jak bardzo zdesperowany był płk. Krasnokuts 14.11.11, 16:57
                                                    indeed4 napisał:

                                                    > O Boziu :-/
                                                    >
                                                    > Piloci wykonywali podejście do lądowania na lotnisku, które nie zostało
                                                    > zamknięte, a powinno, ponieważ gdyby zostało zamknięte nie wykonywaliby
                                                    > tego podejścia i katastrofy by nie było.
                                                    >
                                                    > Na lotnisku kontroler również wydaje zgodę na podejście do lądowania.
                                                    >
                                                    > Bez odbioru.

                                                    Zdecyduj się .
                                                    Albo podejście do lądowania albo jak wcześniej "Dlatego, że chcieli się rozejrzeć na niskiej wysokości jakie są warunki".
                                                    Dla mnie to różnica.
                                                  • lump-1 Re: A jak bardzo zdesperowany był płk. Krasnokuts 14.11.11, 17:19
                                                    indeed4 napisał:

                                                    > Dla mnie żadna - po to podeszli do lądowania, żeby się rozeznać w sytuacji ( j
                                                    > est to w stenogramach )
                                                    >
                                                    > Jak by tego nie nazwać, jedno i drugie nie powinno mieć miejsca, ponieważ lotni
                                                    > sko powinno być zamknięte.

                                                    Kapitan mógł samodzielnie podjąć taką decyzję biorąc pod uwagę warunki atmosferyczne, stan i wyposażenie lotniska itd. i odlecieć na inne lotnisko.
                                                    Po cholerę kombinował ?

                                                  • indeed4 Re: A jak bardzo zdesperowany był płk. Krasnokuts 14.11.11, 17:39
                                                    Jeśli jeszcze nie zauważyłeś to zajmuję się łamaniem przepisów przez Rosję i rosyjską obsługę lotniska - naruszaniem przepisów przez polskich pilotów zajął się i MAK i Komisja Millera, a na forach taka armia aktywistów ( w tym pokaźny procent postkomunistycznego prorosyjskiego szlamu ), że nie widzę takiej potrzeby.


                                                    I tyle na temat.
                                                  • lump-1 Re: A jak bardzo zdesperowany był płk. Krasnokuts 14.11.11, 17:49
                                                    indeed4 napisał:

                                                    > Jeśli jeszcze nie zauważyłeś to zajmuję się łamaniem przepisów przez Rosję i ro
                                                    > syjską obsługę lotniska
                                                    - naruszaniem przepisów przez polskich pilotów zajął si
                                                    > ę i MAK i Komisja Millera, a na forach taka armia aktywistów ( w tym pokaźny pr
                                                    > ocent postkomunistycznego prorosyjskiego szlamu ), że nie widzę takiej potrzeby
                                                    > .
                                                    >
                                                    >
                                                    > I tyle na temat.

                                                    Dziękuję za informacje- też mnie to interesuje.
                                                    Tak na marginesie.
                                                    Znasz i/lub masz dostęp do rosyjskich przepisów w tym zakresie ?
                                                  • absurdello Przepisy nakazywały 15.11.11, 20:27
                                                    zaprzestanie zniżania, gdy na lotnisku nie było warunków GWARANTUJĄCYCH BEZPIECZNE LĄDOWANIE, a na wysokości 100m (ciśnieniowych) przepisy nakazywały natychmiastowe rozpoczęcie odejścia jeżeli z przedziału 130m do 100m nie zobaczyli ziemi, więc niezamknięcie lotniska nie tłumaczy zachowania pilotów.

                                                    Poza tym, komisja pana M. mimo wypunktowania 14 przepisów rosyjskich (wraz z podpunktami) nie znalazła takiego, który by mówił o zamykaniu lotniska.

                                                    A poza tym ONI NIE MIELI ZGODY NA LĄDOWANIE, a więc odczyty od 90 w dół nie miały prawa paść (jakkolwiek to było mierzone).
                                • lump-1 Re: A jak bardzo zdesperowany był płk. Krasnokuts 14.11.11, 14:30
                                  Z tego co wiem to po osiągnięciu wysokości decyzji załoga podejmuje decyzję - odchodzimy albo lądujemy.
                                  W tym konkretnym przypadku nie było prośby o pozwolenie na lądowanie a "odchodzimy" padło kilkadziesiąt metrów poniżej wysokości decyzji.
                                  Dziwne rzeczy działy się na wieży i w kabinie pilotów.
                                  Tak jakby załoga czekała na polecenie wieży aby nie lądować i odlecieć na inne lotnisko a wieża na decyzję załogi o tym, że nie będą lądować i poleca na inne lotnisko.
                                  Być może jedni i drudzy czekali na alibi.
                                    • lump-1 Re: A jak bardzo zdesperowany był płk. Krasnokuts 14.11.11, 14:46
                                      indeed4 napisał:

                                      > Powtarzam po raz kolejny - załoga w tych warunkach pogodowych nie miała prawa o
                                      > siągać wysokości decyzji, ponieważ lotnisko powinno zostać zamknięte.

                                      Skoro tak mówisz.
                                      To powiedz czym groziło osiągnięcie wysokości decyzji ?
                                      Gdyby na 100 metrach padła komenda "odchodzimy" i gdyby ta komenda została od razu wykonana to kwestia zamknięcia lotniska nie miałaby znaczenia.
                                      Wysokość decyzji osiąga się w sporej odległości od lotniska, kilka kilometrów przed lotniskiem samolot zwiększyłby wysokość lotu i odleciałby.
                                        • absurdello Człowieku, czy ty jak widzisz w nocy otwarty 14.11.11, 23:58
                                          nieoświetlony sklep, to do niego wchodzisz a jak cię na tym najdą, to się tłumaczysz, że nie było zamknięte ?

                                          Piloci mają własne przepisy, które mają respektować na wypadek:

                                          - awarii łączności z lotniskiem,
                                          - awarii sprzętu na lotnisku,
                                          - napadu Czeczeńców na obsługę lotniska,
                                          - wielokrotnego zawału serca u wieloosobowej załogi lotniska,
                                          - szaleństwa w stanowisku dowodzenia na lotnisku

                                          W powyższych przypadkach nikt nie zamknie lotniska ale to nie uzasadnia ryzykownych zachowań pilota, który ma zachować OSTROŻNOŚĆ (a już szczególnie na terenie gdzie nas nie lubią i vice versa)
                                          • indeed4 Widzę. 15.11.11, 00:10
                                            Widzę przepisy, że w razie warunków zagrażających bezpieczeństwo lotu należy zamknąć lotnisko.

                                            "To Siergiej Iwanow, wicepremier Rosji zatwierdził wojskowe rozporządzenie, według którego Paweł Plusnin miał obowiązek zakazać lądowania polskiemu Tu 154 M 101. Potwierdzają to zeznania pułkownika Anatolija Murawiowa, dyspozytora ruchu lotniczego w Smoleńsku, do których dotarł tvn24.pl. Nieoczekiwanie mówił o tym też na piątkowej konferencji Michaił Guriewicz, szef grupy śledczej Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej. - Kierownik lotów jest zobowiązany zakazać lądowania, jeśli są przeszkody, które zagrażają bezpieczeństwu lotu lub warunki są poniżej minimum pogodowego – stwierdził. W Smoleńsku panowały warunki pogodowe poniżej minimum."

                                            www.tvn24.pl/1,1693245,druk.html

                                            No - udowadniaj dalej ścierwojadzie, swoje poświęcenie w dowalaniu polskim pilotom i obronie serdecznych przyjaciół Rosjan.
      • snajper55 Re: Kto kazał lądować pilotom we mgle ? 14.11.11, 14:06
        zoil44elwer napisał:

        > Kto w/g przepisów był w samolocie pierwszym po Bogu?

        Pewnie ten, który pytał pewnego pilota "Czy pan wie kto jest pana najwyższym przełożonym?" a pilot odpowiedział "Pan, panie prezydencie".

        S.
        --
        Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
        Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
            • indeed4 Pomijam fakt 15.11.11, 00:21
              że piloci w ogóle nie powinni się znaleźć na 100 metrach, ponieważ lotnisko powinno zostać przez Krasnokutskiego zamknięte.

              "To Siergiej Iwanow, wicepremier Rosji zatwierdził wojskowe rozporządzenie, według którego Paweł Plusnin miał obowiązek zakazać lądowania polskiemu Tu 154 M 101. Potwierdzają to zeznania pułkownika Anatolija Murawiowa, dyspozytora ruchu lotniczego w Smoleńsku, do których dotarł tvn24.pl. Nieoczekiwanie mówił o tym też na piątkowej konferencji Michaił Guriewicz, szef grupy śledczej Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej. - Kierownik lotów jest zobowiązany zakazać lądowania, jeśli są przeszkody, które zagrażają bezpieczeństwu lotu lub warunki są poniżej minimum pogodowego – stwierdził. W Smoleńsku panowały warunki pogodowe poniżej minimum."

              www.tvn24.pl/1,1693245,druk.html
      • zoil44elwer Re: Kto kazał kontrolerom sprowadzać samolot? 14.11.11, 12:35
        Polecenia(naciski) wieży lotniska polowego(nieczynnego od kilku miesięcy) kapitan mógł olewać i olewał./Nie będzie wraża moskalska wieża(barak) dyktować gdzie i kiedy polski oficer ma LĄDOWAĆ!!
        --
        Ach gdyby tak od razu każdy zrozumieć mógł,że lepsza droga bez drogowskazów niż drogowskazy bez dróg(SJ Lec)
            • indeed4 Re: Dlaczego Rosjanie nie zamknęli lotniska? 14.11.11, 12:55
              Tak jak to się robi w Polsce i w każdym innym kraju, kiedy się odsyła samolot na tzw. zapas i zamyka lotnisko w czasie mgły.

              To mówisz, że rosyjscy kontrolerzy nie mieli Nagana, Katiuszy, Pepeszy, Patriotów, ani Tomahawków i dlatego się nie obronili przed naciskami swojego płk. Krasnokutskiego?
                • indeed4 Re: Dlaczego Rosjanie nie zamknęli lotniska? 14.11.11, 13:19
                  Zgadzam się - bali się, że w razie oporu płk. Krasnokutski wyegzekwuje swoje polecenie przy pomocy Suchoja T-50

                  wiadomosci.dziennik.pl/swiat/galeria/351747,1,rosja-miedzynarodowy-salon-lotniczy-i-kosmiczny-maks-na-lotnisku-zukowski-40-km-od-moskwy-galeria-zdjec.html
              • lump-1 Re: Dlaczego Rosjanie nie zamknęli lotniska? 14.11.11, 13:06
                ndeed4 napisał:

                > Tak jak to się robi w Polsce i w każdym innym kraju, kiedy się odsyła samolot n
                > a tzw. zapas i zamyka lotnisko w czasie mgły.
                >
                > To mówisz, że rosyjscy kontrolerzy nie mieli Nagana, Katiuszy, Pepeszy, Patriot
                > ów, ani Tomahawków i dlatego się nie obronili przed naciskami swojego płk. Kras
                > nokutskiego?

                Mogę się z ta argumentacja zgodzić.
                Przyjmijmy, że wieża spieprzyła sprawę ale dlaczego załoga nie podjęła decyzji o locie na inne lotnisko tylko traciła czas i paliwo na tragiczną w skutkach "zabawę" nad Smoleńskiem ?
                • zoil44elwer Re: Dlaczego Rosjanie nie zamknęli lotniska? 14.11.11, 13:22
                  Kapitan spojrzał na pole(lotnisko) i nic się nie widziało,tylko Radio Mosk(w)al grzmiało by Air Force Polish One odleciało a że siem pa ruski ni w ząb nie paniało to się ich olało.Bo my polscy lotnicy do gwiazd(nieba) lecimy na pełny gaz(choćby na wrotach od stodoły)choćby był to nasz ostatni lot podniebnych tras.Bo my lotniki z Tej Ziemi między bugiem,Odrom a Nysom na świecie NAJLEPSZE PILOTY MY SOM!
                  --
                  Ach gdyby tak od razu każdy zrozumieć mógł,że lepsza droga bez drogowskazów niż drogowskazy bez dróg(SJ Lec)
                        • lump-1 Re: Wsio eto Paliaki! 14.11.11, 13:47
                          Normalka- oni na nas a my na nich a 96 osób nie żyje.
                          Najgorsze jest to, że z tej tragedii nie zostaną wyciągnięte wnioski na przyszłość.
                          Będą następne.:(
                          • zoil44elwer Re: Wsio eto Paliaki! 14.11.11, 13:59
                            Paljaklump-1 napisał:

                            > Normalka- oni na nas a my na nich a 96 osób nie żyje.
                            > Najgorsze jest to, że z tej tragedii nie zostaną wyciągnięte wnioski na przyszł
                            > ość.
                            > Będą następne.:(

                            Paljak potrafi,lecąc na cmentarz wyląduje czy nie i tak znajdzie się na cmentarzu jako BOHATYR.
                            --
                            Ach gdyby tak od razu każdy zrozumieć mógł,że lepsza droga bez drogowskazów niż drogowskazy bez dróg(SJ Lec)
                              • indeed4 Wsiegda winne piłoty, nie my! 14.11.11, 14:32
                                Stąd zdaniem MAK w większości przypadków winę ponosi pilot. Nie zgadzam się z tym ani ja, ani moi koledzy. Najłatwiej jest zrzucić ją na zmarłych pilotów, ich nie ukarzesz. Reszta ucieka od odpowiedzialności: kontrolerzy, lotniska, konstruktorzy samolotów – mówi Oleg Smirnow, posiadacz tytułu zasłużonego pilota ZSRR.

                                „Połączenie przez MAK funkcji licencjonowania statków powietrznych i prowadzenia śledztw w sprawie zdarzeń powietrznych z udziałem rosyjskich statków powietrznych doprowadziło do tego, że główną przyczyną większości zdarzeń powietrznych stała się, według tego komitetu, czynnik ludzki, a nie wysłużenie czy zły stan techniki lotniczej.

                                Połączenie funkcji pozwala MAK unikać odpowiedzialności za zdarzenia lotnicze i zrzucać winę na członków załogi statków powietrznych” – pisali posłowie w liście Sielezniowa.


                                wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/318713,lojalnosc-oraz-znajomosci-kariera-szefowej-mak.html,3
                      • lump-1 Re: A najlepsze kontrolery ile dostaną paki? 14.11.11, 13:43
                        indeed4 napisał:

                        > www.tvn24.pl/1,1691509,druk.html
                        >
                        > Ciekawość, na ile zapuszkują rosyjskich gierojów, wspaniale wyszkolonych, znających języki i nigdy nie popełniających błędów.

                        Przecież wiesz, że nie ma na to żadnej szansy.
                        Rosja nie wyda swoich obywateli a trudno oczekiwać aby stanęli przed sądem w Rosji.
                        MAK stwierdził, że działali prawidłowo.


                      • zoil44elwer Re: A najlepsze kontrolery ile dostaną paki? 14.11.11, 13:56
                        indeed4 napisał:


                        >
                        > Ciekawość, na ile zapuszkują rosyjskich gierojów, wspaniale wyszkolonych, znają
                        > cych języki i nigdy nie popełniających błędów.

                        Dostaną(dostali) gross paki słodyczy,awanse i medale.
                        --
                        Ach gdyby tak od razu każdy zrozumieć mógł,że lepsza droga bez drogowskazów niż drogowskazy bez dróg(SJ Lec)
      • zoil44elwer Re: Tusk i Putin. 14.11.11, 14:18
        Gdyby Klich-minister wiedział jaka jest prawda o polskim wojsku,zrezygnował by wcześniej,przed a nie po katastrofie.Ale podobno nie zameldowali mu o burdelu jego podwładni generałowie.
        --
        Ach gdyby tak od razu każdy zrozumieć mógł,że lepsza droga bez drogowskazów niż drogowskazy bez dróg(SJ Lec)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka