indeed4
15.11.11, 21:08
Okazało się, że do katastrofy przyczyniła się również obsługa rosyjskiego lotniska!
Towarzystwo wzajemnej adoracji z sekty "winni tylko piloci" rozpaczliwcem rzuciło się do obrony swoich genialnych analiz i tez, które na zamarłym forum w pocie czoła wykuwają od wielu miesięcy, pomimo tego, że KBWL już dawno opublikowała szczegółowy raport. ( czego biedulki, zajęte młotkowaniem swoich fantastycznych teorii oczywiście nie zauważyły )
No to teraz proszę bardzo - przekonujcie płk. Murawiowa i rosyjskiego śledczego Guriewicza, że winni są tylko piloci, a rosyjscy kontrolerzy czyści jak łza, przy czipsach i coli z przyjemnością sobie popatrzę, jak się gimnastykujecie :-)
"To Siergiej Iwanow, wicepremier Rosji zatwierdził wojskowe rozporządzenie, według którego Paweł Plusnin miał obowiązek zakazać lądowania polskiemu Tu 154 M 101. Potwierdzają to zeznania pułkownika Anatolija Murawiowa, dyspozytora ruchu lotniczego w Smoleńsku, do których dotarł tvn24.pl. Nieoczekiwanie mówił o tym też na piątkowej konferencji Michaił Guriewicz, szef grupy śledczej Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej. - Kierownik lotów jest zobowiązany zakazać lądowania, jeśli są przeszkody, które zagrażają bezpieczeństwu lotu lub warunki są poniżej minimum pogodowego – stwierdził. W Smoleńsku panowały warunki pogodowe poniżej minimum."
www.tvn24.pl/1,1693245,druk.html