absurdello
18.11.11, 16:38
Uwaga tekst pochodzi z GP -wchodzisz na własne ryzyko, ZUS nie zwraca za leczenie !!!
– Gdyby fragment skrzydła faktycznie oderwał się przy uderzeniu w drzewo z prędkością 80 m/s, to nie mógłby dolecieć 111 m dalej, a samolot uderzyłby w ziemię z prędkością 100 km/h, zaledwie 12 m za brzozą – tłumaczy profesor.
Te 12m za brzozą jest szczególnie frapujące, szczególnie, że w momencie domniemanego uderzenia w skrzydło dziób samolotu musiał być co najmniej 25m za brzozą ... 8 -()
Dodatkowo przy zderzeniu samolot musiałby utracić:
dEk = Ek1 - Ek2 = 0.5 * m * (V1²-V2²)=0.5*78000 *(80²-27,8²)=219 507 407,4 J
energii kinetycznej dla utraty prędkości z 80m/s do 27.8m/s (czyli z 288km/h do 100km/h).
co jest równoważne energii wybuchu 56kg TNT ...
Także, upadek z wysokości 5.1m (przy braku sił przeciwdziałających sile ciężkości, np siły nośnej) trwa:
t = √(2*h/g) = √(2*5.1/9.81)=1,02 s
Przez ten czas samolot lecący 80m/s przesunie się o 80*1.02s = 81,57 m czyli o prawie dwie swoje długości kadłuba ...
Przy spadku z wysokości 6.5m
t = √(2*h/g) = √(2*6.5/9.81)=1,15 s => 80m * 1.15s = 92.1m
a to wszystko przy założeniu całkowitego braku siły nośnej przeciwdziałającej sile nośnej
Podobnie będzie się zachowywał oderwany fragment skrzydła, dodatkowo przerzucony na prawo np. NAD samolotem na skutek działania siły nośnej, które przecież nie znika w okamgnieniu (a na ten fragment w locie działało tak z 6-7 ton od dołu).
Ja się zastanawiam, czy to jakaś inna fizyka czy to GP przyprawia zacnemu naukowcowi brodę ...