Dodaj do ulubionych

Inicjatywa: fizycy, naukowcy o katastrofie

21.11.11, 20:23
wiadomosci.wp.pl/title,Konferencji-o-Smolensku-nie-bedzie-Nie-ma-pieniedzy,wid,14006988,wiadomosc.html?ticaid=1d6c5
oby udało sie przezwycieżyc te trudnosci
i przełamac
blokade opinii informacji
niezgodnych z wytycznymi Anodiny
Obserwuj wątek
    • jim_marrs Jak to nie ma pieniędzy? 21.11.11, 21:16
      Co za sztuka znaleźć w tej sprawie prywatnych sponsorów?
      Podpowiadam możliwości:
      1) Gdyby te 3-4 "wdowy smoleńskie" dały po 1% z odszkodowania, czyli po 2,5 tys., to by starczyło na tydzień żarcia dla stu profesorów smoleńskich.
      2) Gdyby Dubieniecki wziął tańsze Porsche, to by ci profesorzy mogli debatować przez cały rok.
    • you-know-who niewielka strata.. 21.11.11, 22:09
      ..jesli to Sloderbach mial organizowac. wyniki powinny byc publikowane na sieci i w miare mozliwosci w zurnalach i w miare mozliwosci przed konferencja. przy tak kontrowersyjnym temacie, jaki zysk mialby byc z konferencji, gdzie pan A i pan B maja rozne wyniki ale nie zapoznali sie bo nawet nie mogli, ze danymi wejsciowymi i metodami obliczeniowymi wszystkich modeli?
      ykw
      • gini Re: niewielka strata.. 22.11.11, 10:26
        Pewnie, ze nie przeciez ma my w sieci, wszystkie Panskie obliczenia i fotki suwakow.
        A zapomnialam i mamy trylogie "Ostatni gniot" Pana Osieckiego Bialoszewskiego, Latkowskiego i Proszynskiego , w tym monumentalnym dziele zdaje sie wykorzystali rowniez jakies zlote mysli Pana YKW, dlatego Pan YKW reklamuje "Ostatni gnot" gdzie moze , czyzby jakies procenty od sprzedazy, czy tylko promocja kolegow?
        • don_eugenio Re: niewielka strata.. 22.11.11, 18:25
          > A zapomnialam i mamy trylogie "Ostatni gniot" Pana Osieckiego Bialoszewskiego,
          > Latkowskiego i Proszynskiego ....

          a oczywiście ,macie jeszcze prawdę objawioną którą ostatnio wyreżyserował "kaczazupa"
          wasz zdolny "miszcz" od obliczeń....któremu nagle po roku od ukazania się raportu MAKu ,akurat wtedy gdy zaczęto robić agitację w pewnych kręgach że samolot przeleciał nad brzozą(tą brzozą!!),wtedy jemu wyszło to samo....
          jaki zdolny kaczazupa....se wyliczył...se nakręcił...
          a nierozgarnięta gini już pieje z zachwytu.....
          mamy prawdę!mamy prawdę! zamach!zamach! -" nocna zmiana" mamy prawdę, ,"solidarni2010",mamy prawdę...Jarosław!!!

          winni piloci którzy byli pod presją - z raportu MAK.koniec kropka.
          • state.of.independence Re: niewielka strata.. 23.11.11, 18:30
            A ja nawet tej ich prawdzie objawionej próbuję robić od pewnego czasu reklamę... i jakoś nie zmotywowałam jeszcze niektórych forumowiczów, żeby siedli razem, spisali swoje wizje, wydali drukiem. Wszak okładka już jest, więc na co jeszcze czekać?
            • you-know-who Re: niewielka strata.. 23.11.11, 18:46
              swietnie, ale ja bym na ich miejscu dodal jakis numer rzymski (oczywiscie), w ogole tylul moglby byc jakis taki
              Prawda Smolenska, wersja LXVIII.
              naturalnie odc. I to teoria sztucznej mgly.

              widzialem symulacje komputerowa samolotu pasazerskiego, ktory uderza o ziemie i lamie sie na kawalki. (nota bene, to znacznie wiecej niz polskojezyczni "specjalisci" potrafia policzyc). zrobili ja jacys rosjanie. pod spodem komentarz po polsku:

              "W 0:25 slychac strzaly!!"

              blog w salonie24, +felietony ,
              • state.of.independence Re: niewielka strata.. 23.11.11, 19:50
                you-know-who napisał:

                > widzialem symulacje komputerowa samolotu pasazerskiego, ktory uderza o ziemie i
                > lamie sie na kawalki. (nota bene, to znacznie wiecej niz polskojezyczni "specj
                > alisci" potrafia policzyc). zrobili ja jacys rosjanie.

                To jest jeszcze nic. Ja widziałam kilka symulacji uderzenia samolotu w WTC (kiedyś się w tym różne zespoły prześcigały). Nie wiem czy najlepsza, ale z pewnością ta, która mnie się najbardziej podobała, uwzględniała nie tylko zachowanie samolotu, ale i elementów konstrukcyjnych wieży, w sensie odkształcenia czy topienia się materiałów pod wpływem wysokiej temperatury.
                • state.of.independence Mogę się wtrącić? 23.11.11, 23:17
                  gini napisała:

                  > Wytlumacz mi co bylo w Smolensku, beczka, polbeczka, czy cwierc beczka?

                  Po mojemu w Smoleńsku sprawa nie rozchodzi się o beczkę , tylko o małpeczkę - w powietrzu wydychanym przez Błasika. Tak sobie właśnie pozwoliłam przesunąć środek ciężkości problemu z jednego układu odniesienia do drugiego :-)

                  A o układach odniesienia lepiej ze mną dzisiaj nie dyskutować, chociażby z racji zawodu wykonywanego.
                    • state.of.independence Re: Mogę się wtrącić? 23.11.11, 23:55
                      O tej porze to najlepiej zająć się doświadczalnym testowaniem małpeczek. Bo z dyskusji niewiele wynika, no chyba, że uwzględnimy tu jeszcze ruch po okręgu: od ponad 1,5 roku kręcimy się w kółko z tymi dyskusjami i ciągle wracamy w to samo miejsce.
                  • gini Re: Mogę się wtrącić? 23.11.11, 23:44
                    state.of.independence napisała:

                    > gini napisała:
                    >
                    > > Wytlumacz mi co bylo w Smolensku, beczka, polbeczka, czy cwierc beczka?
                    >
                    > Po mojemu w Smoleńsku sprawa nie rozchodzi się o beczkę , tylko o małpeczkę - w
                    > powietrzu wydychanym przez Błasika. Tak sobie właśnie pozwoliłam przesunąć śro
                    > dek ciężkości problemu z jednego układu odniesienia do drugiego :-)
                    >
                    > A o układach odniesienia lepiej ze mną dzisiaj nie dyskutować, chociażby z racj
                    > i zawodu wykonywanego.
                    >

                    A mozesz napisac to po polsku???
                    • state.of.independence Re: Mogę się wtrącić? 24.11.11, 00:03
                      Tak mogę: niektóre rzeczy w przyrodzie są względne i dlatego zależą od układu odniesienia, w jakim się je rozpatruje. I dlatego to, co w układzie odniesienia związanym z moją głową jest tylko nieszczęśliwym wypadkiem komunikacyjnym - w układzie odniesienia związanym z cudzą głową może być na przykład zamachem przy użyciu tej słynnej bomby mglisto-helowej.

                      P.S. Pomijam już fakt, że niektóre układy odniesienia na tym forum mają inercję dążącą niemal do nieskończoności, bo to kolejny rozdział tego podręcznika ;-)
                      • maccard.3 Re: Mogę się wtrącić? 24.11.11, 07:54
                        state.of.independence napisała:

                        > P.S. Pomijam już fakt, że niektóre układy odniesienia na tym forum mają inercję
                        > dążącą niemal do nieskończoności, bo to kolejny rozdział tego podręcznika ;-)

                        Mowa oczywiście o tej nieskończoności, której istnienia, jako jedynej, pewny był Einstein?
                        • state.of.independence Re: Mogę się wtrącić? 24.11.11, 19:28
                          Muszę się głębiej zastanowić, o którą nieskończoność chodzi w tym przypadku. W pierwszym przybliżeniu na potrzeby tej dyskusji wystarczyłaby zupełnie najzwyklejsza nieskończoność, o której (tak mi się zdaje) chyba w szkole na matematyce uczą. No nie wiem, czy potrzeba mieszać Einsteina w to, co się na ty forum dzieje.
                  • niegracz Re: Możesz się zglosić 01.04.12, 10:31
                    state.of.independence napisała:
                    > A o układach odniesienia lepiej ze mną dzisiaj nie dyskutować, chociażby z racji zawodu wykonywanego.
                    .
                    swietnie
                    zgłoś się do zespołu
                    potrzebuja własnie fachowców

                    z Twoimi umiejętnosciami na pewno przydasz się do odniesienia czegoś albo i przyniesienia

                    Tylko uważaj na przeciażenie kolan!
                • you-know-who Re: YKW uczona osobo 24.11.11, 11:44
                  > Wytlumacz mi co bylo w Smolensku, beczka, polbeczka, czy cwierc beczka?

                  umyj i przygotuj w jednej misce skrzydelko kurczaka. policz ile sily nosnej i gdzie efektywnie przylozonej wytwarza. oczysc skrzydlo i utnij kawalek. powtorz obliczenie. policz moment sily na nowym skrzydelku. w osobnym naczyniu przygotuj moment bezwladnosci samolotu. ostrym nozem podziel moment sily przez moment bezwladnosci, a tak uzyskane przyspieszenie katowe wrzuc do piekarnika. uwaga: nie polewaj sosem na ruch jednostajnie przyspieszony przez dluzej niz sekunde. zatrzymaj przyrost predkosci katowej na takiej predkosci, aby skrzydelko mialo tak nierowne katy natarcia z lewej i prawej strony, ze przyspiesznie katowe zniknie. po 4.7 sek wyjmij wynik z piekarnika i podaj na stol ostrzegajac gosci, ze jest niedogotowany. prawdziwy wynik to o ile pamietam 63 stopnie na sek^2 poczatkowego przyspieszenia obrotu, a potem asymptotycznie max. 42 (stopni na sekunde) **.

                  ** - wynik "42" przypadkowo pierwszy otrzymal D. Adams (1979) w szeroko cytowanej pracy "Hitchhikers Guide to the Galaxy".
                      • joanna_on-line Re: YKW uczona osobo 24.11.11, 13:01
                        gini napisała:

                        > Nie lubie kurczakow niestety.

                        ale kaczki lubisz, prawda? :)

                        zastosuj zamiennik - mysle, ze taka zamiana nie spowoduje niewaznosci doswiadczenia ;)
                        y-k-w mam nadzieje potwierdzi :)
                        • gini Re: YKW uczona osobo 24.11.11, 13:17
                          Co do kaczek, uwielbiam kaczki pieczone, z jablkami lub ananasami, nie cierpie kaczora Donalda.
                          A co z ta beczka?
                          pelna beczka, polbeczka czy cwiercbeczka?
                            • gini Re: YKW uczona osobo 24.11.11, 13:36
                              joanna_on-line napisała:

                              > juz cos tu Ci y-k-w napisal, nest-ce pas?
                              >
                              > beczki to raczej nie moja działka - ja poprzestaje na antałkach ;)))

                              Brak odpowiedzi to tezz odpowiedz, chociaz sie troche zawiodlam, myslalam, ze pan YKV wie wszystko na temat katastrofy.)))
                              • joanna_on-line Re: YKW uczona osobo 24.11.11, 13:57
                                gini napisała:

                                > Brak odpowiedzi to tezz odpowiedz, chociaz sie troche zawiodlam, myslalam, ze pan YKV wie wszystko na temat katastrofy.)))


                                kardynalny błąd! nikt nie wie wszystkiego... chyba jestes na tyle duza dziewczynka, ze powinnas juz to wiedziec? ;)
                                • gini Re: YKW uczona osobo 24.11.11, 14:14
                                  Skoro juz 19 go kwietnia, 2010 go roku Pan YKW sytwierdzil, ze to byla wina pilotow, wiec myslalam (o naiwna),ze wie wszystko tym bardziej w sprawie tej beczki)))
                                  • joanna_on-line Re: YKW uczona osobo 24.11.11, 14:29
                                    gini napisała:

                                    > Skoro juz 19 go kwietnia, 2010 go roku Pan YKW sytwierdzil, ze to byla wina pilotow, wiec myslalam (o naiwna), ze wie wszystko tym bardziej w sprawie tej beczki)))


                                    o naiwna!!! ;)))
                                  • don_eugenio Re: YKW uczona osobo 24.11.11, 15:36
                                    gini napisała:

                                    > Skoro juz 19 go kwietnia, 2010 go roku Pan YKW sytwierdzil, ze to byla wina pil
                                    > otow, wiec myslalam (o naiwna),ze wie wszystko tym bardziej w sprawie tej beczk

                                    przecież Twoim guru jest mareczek"jak się ze mną nie zgadzasz -czerwona kartka",
                                    więc idź sobie tam swoje achy i ochy wydalać ,razem z resztą pustaków -mahonia,pif-paf,kaczazupa ,KANO itp.
                                  • maccard.3 Re: YKW uczona osobo 24.11.11, 18:15
                                    gini napisała:

                                    > Skoro juz 19 go kwietnia, 2010 go roku Pan YKW sytwierdzil, ze to byla wina pil
                                    > otow, wiec myslalam (o naiwna),ze wie wszystko tym bardziej w sprawie tej beczk
                                    > i)))

                                    W dniu 10 kwietnia pan Antoni Macierewicz wiedział już, że to był zamach. Czemu nie zwracasz się do niego?
                                    • gini Re: YKW uczona osobo 24.11.11, 18:24
                                      maccard.3 napisał:

                                      > gini napisała:
                                      >
                                      > > Skoro juz 19 go kwietnia, 2010 go roku Pan YKW sytwierdzil, ze to byla wi
                                      > na pil
                                      > > otow, wiec myslalam (o naiwna),ze wie wszystko tym bardziej w sprawie tej
                                      > beczk
                                      > > i)))
                                      >
                                      > W dniu 10 kwietnia pan Antoni Macierewicz wiedział już, że to był zamach. Czemu
                                      > nie zwracasz się do niego?

                                      link poprsze do wypowiedzi Pana Macierewicza, w ogole jakis link gdzie mowi o zamachu.
                                      • don_eugenio Re: YKW uczona osobo 24.11.11, 18:30
                                        > link poprsze do wypowiedzi Pana Macierewicza, w ogole jakis link gdzie mowi o z
                                        > amachu.

                                        a odpowiem Ci w stylu niegracza,911trutnia czy zuzii ;)
                                        a wygoogluj sobie,ktoś ma za Ciebie szukać leniu jeden
                                      • maccard.3 Re: YKW uczona osobo 25.11.11, 09:45
                                        Mam Ci podawać link? Przecież sama każesz zawsze "sobie wyszukać". Więc sobie wyszukaj.
                                        Ja mogę dodać, że Antoni Macierewicz stwierdził, iż wszyscy obecni 10 kwietnia w Katyniu od razu wiedzieli, że to jest nowa zbrodnia katyńska. I że nie było tam żadnej mgły.


                                        A inny mędrzec oświadczył w RM, w dniu 12 kwietnia 2010 roku, że mgła przy dziennym świetle nie stanowi istotnej przeszkody do wzrokowej oceny warunków lądowania.

                                        Tego samego dnia kolejny, z tytułem profesorskim, powiedział że to był zamach. Przedstawił też iście profesorski dowód zamachu: - Bo takie katastrofy się po prostu nie zdarzają.
                                  • absurdello Gini, skoro pełna beczka, to obrót o 360 stopni,to 24.11.11, 18:21
                                    - ćwierćbeczka, to obrót o 90 stopni,
                                    - półbeczka, to obrót o 180 stopni,

                                    wg naszych badaczy samolot, w drodze od brzozy do miejsca rozbicia obrócił się o ok. 150 stopni czyli o:

                                    150/360 beczki czyli była to w przybliżeniu

                                    CZTERYDZIESIĄTEBECZKA (dokładnie 5/12 beczki =0.416666666666 beczki).

                                    • gini Re: Gini, skoro pełna beczka, to obrót o 360 stop 24.11.11, 18:29
                                      absurdello napisał:

                                      > - ćwierćbeczka, to obrót o 90 stopni,
                                      > - półbeczka, to obrót o 180 stopni,



                                      > wg naszych badaczy samolot, w drodze od brzozy do miejsca rozbicia obrócił się
                                      kto to sa ci "nasi badacze"??


                                      > o ok. 150 stopni czyli o:
                                      >
                                      > 150/360 beczki czyli była to w przybliżeniu
                                      >
                                      > CZTERYDZIESIĄTEBECZKA (dokładnie 5/12 beczki =0.416666666666 beczki).
                                      >

                                      Lomatko i lojcze , dokladnosc jak u miszcza lupy i linijkiManka!!!!!
                                      albo jeszcze wieksza.
                                      Ale ja sie pytalam profesora YKW.
                                      Nic to jaos przezyje .
                                    • joanna_on-line Re: Gini, skoro pełna beczka, to obrót o 360 stop 24.11.11, 18:34
                                      absurdello napisał:

                                      > wg naszych badaczy samolot, w drodze od brzozy do miejsca rozbicia obrócił się
                                      > o ok. 150 stopni czyli o:
                                      >
                                      > 150/360 beczki czyli była to w przybliżeniu
                                      >
                                      > CZTERYDZIESIĄTEBECZKA (dokładnie 5/12 beczki =0.416666666666 beczki).



                                      jednym słowem: 5 antałków* :-)


                                      * antałek = 1/3 antała; antał = 1/4 beczki ;)
                        • don_eugenio Re: YKW uczona osobo 24.11.11, 15:32
                          joanna_on-line napisała:

                          > gini napisała:
                          >
                          > > Nie lubie kurczakow niestety.
                          >
                          > ale kaczki lubisz, prawda? :)


                          oj nasza zuzia już nie lubi kaczek ....teraz przerzuciła się na zioberka ;)
                            • don_eugenio Re: YKW uczona osobo 24.11.11, 16:12
                              >> oj nasza zuzia już nie lubi kaczek ....teraz przerzuciła się na zioberka

                              > wieprzowe? aaa... znaczy się świńskie... ;)

                              ...się rozumiemy :)
                              no i jeszcze "kurskie" ;)
                              P.S. oczywiście z c(z)ymanomskiem czy jakoś tak - dziadkowie mówili na to skórzyca
                  • konskiepioro Re: YKW uczona osobo 24.11.11, 17:00
                    Panie Profesorze, czy momenty bezwładności należy przyrządzać według przepisu:"moment bezwladnosci samolotu wokol tej osi rowny jest Iz ~120 kN m^2" ( nie chodzi o oś tylko całą resztę - cytat z Pana słowa dla MD)? Bo jeżeli tak, to na pierwszy stół w porządnej kuchni się Pan nie dostanie.
                    • don_eugenio Re: YKW uczona osobo 24.11.11, 17:13
                      a geniusz mareczek"przerośnięte ego"tego panu nie odpowiedział panie kaczazupa?
                      spytaj się jego,tylko uważaj bo mareczek wrażliwy jest i na trudne pytania się rozpłakać może i wyrzucić z piaskownicy....
                      pampersika mareczkowi zmień
                    • absurdello Moment bezwładności samolotu był zmienny 24.11.11, 18:32
                      z powodu tego, że nie był on jednolitą bryłą i część mas składowych zmieniała położenie w trakcie narastania przechyłu:

                      - pasażerowie (ok. 7-8 ton)
                      - paliwo w zbiornikach (przelewało się bliżej lub dalej od osi samolotu, więc i składowe
                      momentu bezwładności zmieniały się z kwadratem odległości danej masy od osi)
                      - mogły też się przesuwać jakieś rzeczy w lukach bagażowych (nie wiem czy wszystkie uchwyty
                      są zaprojektowane do trzymania umocowanych rzeczy w dowolnym kącie przechylenia
                      samolotu czy też tylko w zakresie roboczym z jakimś tam zapasem)

                      Tak więc obrót (przechylanie) mógł być nierównomierny w czasie co może powodować problemy z dopasowaniem ~ liniowego modelu obrotu do "obrażeń" drzew po drodze.
                        • absurdello Właśnie ja nie jestem pewny czy to tylko 10% 25.11.11, 00:00
                          - z lewej końcówki skrzydła wyleciało kilkaset kg paliwa
                          - odpadła końcówka skrzydła
                          - na prawej stronie paliwo przy dużym przechyle nie było rozłożone na całej powierzchni zbiorników, tylko zbliżyło się do osi samolotu
                          - na lewej w zbiorniku nr 2 (tym nieuszkodzonym) paliwo odsunęło się od osi samolotu, powiedzmy, że to zrównoważyło przesunięcie na prawym skrzydle (w zbiorniku nr 2), ale spowodowało też chyba przesunięcie osi mas (desymetryzacja samolotu)
                          - lewa strona pasażerów poleciała na ścianę lewą
                          - prawa strona pasażerów odchyliła się w stronę osi samolotu (tak na prawdę nie wiemy też ile osób było rzeczywiście przyjęte i jak trzymały ich pasy.
                          - pasażerowie, to jest masa 7-8 ton
                          - nie wiadomo co się działo w lukach bagażowych przy dużych przechyłach,

                          a na sam ruch samolotu jeszcze wpływały działania pilotów: wychylenie steru kierunku w prawo, wychylenie lotki na prawym skrzydle (i lotki interceptora).

                          Tak przypuszczam, że te różne problemy z dopasowanieniem toru samolotu do uszkodzeń drzew może wynikać z nadmiernych uproszczeń modelowania zachowania się samolotu, który mógł lecieć ciut bardziej złożonym torem i jeszcze zmieniać prędkość obrotu wokół osi zależnie od kąta przechylenia (być może to nie były duże zmiany w sensie ogólnym, ale wystarczające do dania jakichś efektów zaburzonego koszenia).

                          Co do wykresów komisji, to je, jak dla mnie, dyskwalifikuje brak możliwości skalowania I NIECZYTELNOŚĆ, to jest PARTACTWO a nie profesjonalne wykonanie.

                          Pozdrawiam,
                          Paweł

                          PS Swoją drogą mogli by dołączyć do opublikowanych materiałów np. plik Excela z zapisami liczbowymi lotu ale podejrzewam, że dokładna analiza tych danych mogła by być sprzeczna z wnioskami komisji, więc pewnie ich nie zobaczymy ;)
                    • you-know-who hehe 24.11.11, 19:36
                      mowie wam, kaczazupa zalozy zaraz kolejnego bloga. on zawsze t robi jak czegos nie rozmumie, np. ze mowa byla o "momencie bezwl. razy 9.81 m/s^2" bo to widac z jednostek, i nie objasnilem mu tego lopatologicznie (sam by na to nie wpadl bo jak?). jego goscmi beda zapewe wszystkie najtezsze glowy z pewnej slabnacej partii opozycyjnej.

                      aerodynamika arystotelesowska guru tych osob coraz bardziej mi sie podoba.
                      12 metrow... :-)))))
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka