Film z 11 kwietnia - Robertson CNN

09.12.11, 23:56
Zdjęcia reportera CNN z 11 kwietnia 2010

Materiał dla tych co żyją w przeświadczeniu o pancerności konstrukcji Tu154m.

Polecam przyjrzeć się grubości blach na elementach leżących za szosą. Widać jaki, to jest w gruncie rzeczy "łatwodrący metalo-papier".

Zniszczenia drzew też wyglądają niczego sobie.
    • gini Re: Film z 11 kwietnia - Robertson CNN 10.12.11, 00:24
      absurdello napisał:

      > Zdję
      > cia reportera CNN z 11 kwietnia 2010

      >
      > Materiał dla tych co żyją w przeświadczeniu o pancerności konstrukcji Tu154m.
      >
      > Polecam przyjrzeć się grubości blach na elementach leżących za szosą. Widać jak
      > i, to jest w gruncie rzeczy "łatwodrący metalo-papier".
      >
      > Zniszczenia drzew też wyglądają niczego sobie.

      Pracujesz na dwa etaty?
      Film zasunales od Tomey Lee naturalnie )))
      • absurdello Raz, że ten film nie jest własnością Tommy Lee'a 10.12.11, 00:34
        i on tu już kiedyś dawno temu był prezentowany.

        A dwa, że po prostu jestem w Internecie (odbijając piłeczkę, dyżur za koleżanki ? ;))

        A film pokazuje z bliska, jaka to "pancerna" machina
    • ae911truthorg Re: Film z 11 kwietnia - Robertson CNN 10.12.11, 00:53
      absurdello napisał:

      > Zdję
      > cia reportera CNN z 11 kwietnia 2010

      >
      > Materiał dla tych co żyją w przeświadczeniu o pancerności konstrukcji Tu154m.
      >
      > Polecam przyjrzeć się grubości blach na elementach leżących za szosą. Widać jak
      > i, to jest w gruncie rzeczy "łatwodrący metalo-papier".
      >
      > Zniszczenia drzew też wyglądają niczego sobie.

      Jak zwykle manipulujesz , to jest "przed szosą".
      To był samolot pasażerski - nie "pancerny".
      Na szczęście lekarze nie budują mostów, bo są tak głupi w dziedzinie wytrzymałości i mechaniki, jak elektronicy i astrofizycy.
      • absurdello Przed i za szosą 10.12.11, 01:05
        To nie ja wymyśliłem "pancerny" samolot do koszenia drzew ;)

        Tu dobrze widać jaka ta blacha poszycia jest cieniutka, rozdarta jak papier.
        • ae911truthorg Re: Przed i za szosą 10.12.11, 01:15
          absurdello napisał:

          > To nie ja wymyśliłem "pancerny" samolot do koszenia drzew ;)
          >
          > Tu dobrze widać jaka ta blacha poszycia jest cieniutka, rozdarta jak papier.


          W/g ciebie ta blacha utrzymuje 1oo ton ?....a kondensatory wykonują obliczenia;)
          • maccard.3 Re: Przed i za szosą 10.12.11, 09:01
            ae911truthorg napisał:

            > W/g ciebie ta blacha utrzymuje 1oo ton ?....a kondensatory wykonują obliczenia;

            Te blachy na pewno zostały podrzucone przez ruskich. Prawdziwy Tu-154, jak podało niezakłamane źródło polonijne, ma zewnętrzne poszycie grubości 5 cm. I to źródło na pewno jest wiarygodne, bo znający się na wszystkim inżynier środowiska nigdy go nie zakwestionował. Mimo, że zwykle czepia się każdego detalu.
      • maccard.3 Re: Film z 11 kwietnia - Robertson CNN 10.12.11, 08:58
        ae911truthorg napisał:

        > Na szczęście lekarze nie budują mostów, bo są tak głupi w dziedzinie wytrzymało
        > ści i mechaniki, jak elektronicy i astrofizycy.

        Za to po inżynierii środowiska można się zajmować wszystkim, nawet kryminalistyką. A już zwłaszcza wtedy jak się ma w indeksie podpisy wielu profesorów. Tylko o tych podpisach trzeba mówić dużo i głośno bo inaczej chyba tracą moc.
        • state.of.independence Re: Film z 11 kwietnia - Robertson CNN 10.12.11, 12:26
          maccard.3 napisał:


          > Za to po inżynierii środowiska można się zajmować wszystkim, nawet kryminalisty
          > ką. A już zwłaszcza wtedy jak się ma w indeksie podpisy wielu profesorów.

          Nie "wielu", tylko "kilku", jak zeznawał sam zainteresowany :-)))
          A zeskanowałby w końcu ten indeks i wkleił nam tutaj, żebyśmy podziwiali zarówno nazwiska owych sław naukowych, jak i oceny :-P
    • don_eugenio Re: Film z 11 kwietnia - Robertson CNN 10.12.11, 08:18
      no rzeczywiście ,prawie tak jak w mojej kosiarce....
      Przecież od dawna wiadomo że samoloty nie "przystosowane"do latania między drzewami,NAWET PASAŻERSKIE panie 911truth.Ale jeśli ktoś fizyki uczył się na kreskówkach,a wiedzę o samolotach zdobywał na sadze "Gwiezdne wojny" to potem wychodzi.

      I jeszcze jedno 911truteń ,czego się czepiasz elektroników?Skoro ekspertem zespołu parlamentarnego moze być architekt??? To tak samo jak rolnik i leśnik...wiesz jak dalej leci...
    • niegracz absurdalna fizyka absurdello 10.12.11, 09:18
      absurdello napisał:

      > Materiał dla tych co żyją w przeświadczeniu o pancerności konstrukcji Tu154m.
      >
      > Polecam przyjrzeć się grubości blach na elementach leżących za szosą. Widać jak
      > i, to jest w gruncie rzeczy "łatwodrący metalo-papier".
      .

      jak nie masz pojęcia o czyms to się powstrzymaj i nie pisz

      ignorant taki jak Ty zwraca uwagę na nieistotne w kwestii wytrzymałości kadłuba szczególy

      Kadłub Tu-154 wytrzymuję przecaiżenie 5g ( obliczeniowo)
      nie znacyz to że rozpada się gdy przciązenia przekrocza 5g - to znaczy że zaczynaja się odkształcac trwale fragmenty , może odpadać jakies fragmenty skrzydła ) końcvówki elementów ruchonych etc

      Boeing 747 wyladował po straszaliwym spadku z 10 km na ok 2 czy 3 km i przeciaeniach ponad 5g

      gdyby samoloty były zbudowane z
      łatwodrący metalo-papieru
      to by nawet nie wystartowały
      • don_eugenio Re: absurdalna fizyka absurdello 10.12.11, 09:31
        niegracz napisał:

        > gdyby samoloty były zbudowane z
        > łatwodrący metalo-papieru
        > to by nawet nie wystartowały

        gdyby profesor Binienda wymyślił samoloty potrafiące latać między drzewami to rzeczywiście zostałby pracownikiem NASA.
        A tak pozostaje mu ,tak samo jak i Wam ,produkowanie bredni ,na potrzeby głupawego posła.
        • state.of.independence Re: absurdalna fizyka absurdello 10.12.11, 11:40
          Jeśli Niegracz (nie daj Boże!) jest z zawodu architektem, to się nieźle rąbnął i wstydu sobie narobił. Dla przykładu: wczesne modele Antonowa An-2 miały płócienne poszycie skrzydeł i jakoś latały. Nie przeszkadzało im, że płótno jest łatwodrące - ani przy starcie, ani przy lądowaniu. No, ale najpierw trzeba wiedzieć, jak działa skrzydło, żeby się wypowiadać w temacie.
          • don_eugenio Re: absurdalna fizyka absurdello 10.12.11, 11:59
            odpowie Ci że Antonowy to nie były odrzutowce ;)
            a na skrzydłach się zna.Zapewne powie że wychowywał się wśród kur,kaczek(bez aluzji),gęsi
            osłów...i pilnie obserwował.
            • state.of.independence Re: absurdalna fizyka absurdello 10.12.11, 12:05
              A niech odpowiada, co zechce. Pisał ogólnie o samolotach. Nie mam takiego samozaparcia, żeby przegrzebywać wszystkie fora lotnicze w poszukiwaniu informacji (i najlepiej zdjęć) na temat pierwszych prototypów odrzutowców. Coś mi się zdaje, że to też z łatek-szmatek w dużej mierze było zszywane. Ale mówię o prototypach, nie o modelach produkowanych seryjnie.
              • absurdello ae też się podłożył ;)) 13.12.11, 13:59
                trochę wyżej pomylił rozkład 100 ton obciążenia na dużej powierzchni całego skrzydła od przyłożenia wielu ton na małej powierzchni (w stosunku do całej powierzchni studia) w miejscu kolizji części skrzydła z drzewami. ;)

                Jak on te belki tak liczył jak rozumuje, to chciałbym wiedzieć gdzie stoją jego projekty, by tam nie chodzić, a i znajomych ostrzec. ;))


                • state.of.independence Re: ae też się podłożył ;)) 13.12.11, 14:19
                  No jak to gdzie stoją jego projekty - w gablotce stoją, ot i tyle :-)

                  Ja już nie chcę nawet przypominać słynnej sygnaturki Niegracza, bo się biedny do dzisiaj bulwersuje przeciwko temu stawowi kolanowemu, który przenosi bodajże dwukrotny ciężar ciała (nie pamiętam dokładnie) w fazie wchodzenia. Wystarczy sobie powłazić na jakąś stromą górkę, tak żeby przynajmniej kilka-kilkanaście minut iść po pochyłości do góry. Poczuć to w kolanach znaczy zrozumieć istotę problemu.

                  No, ale jak ktoś ciężaru od masy nie odróżnia, to tylko wysłać takiego na Księżyc z wagą i kilogramem cukru, niech zobaczy ile tam cukier "waży". Aha, jak zważy to niech już nie wraca. Nie potrzebuję tej informacji bo i tak potrafię sobie policzyć, ile wyjdzie :-)
                  • absurdello ... ha, jak zważy to niech już nie wraca. 13.12.11, 15:19
                    Co Ci Pan Twardowski zrobił, no co ????!!!!!
                    • state.of.independence Re: ... ha, jak zważy to niech już nie wraca. 13.12.11, 15:33
                      Ale ja nie Panu Twardowskiemu kazałam tam zostać. Swoją drogą, skoro Niegracz wybiera się na Księżyc kilko cukru ważyć to mógłby Pana Twardowskiego podmienić... Ale czekaj, to przecież nie tak. Twardowskiego już załoga Apollo XI zabrała na Ziemię. Chyba nawet transmisja telewizyjna na żywo z tego była, tylko w Polsce nie puszczali, bo to wtedy niepoprawne politycznie było, żeby się z Amerykanami bratać.
                      • don_eugenio Re: ... ha, jak zważy to niech już nie wraca. 13.12.11, 16:39
                        jeśli mogę się wtrącić to chciałbym przypomnieć, że niegracz tak samo jak Twardowski zaprzedał duszę diabłu. ;)
                        • state.of.independence Re: ... ha, jak zważy to niech już nie wraca. 13.12.11, 17:15
                          Zastanawiam się, czy równie często jak Twardowski Niegracz do karczmy chodzi... Ale on mi nie wygląda na takiego, co to się lubi z innymi integrować. Przecież tam były tańce, hulanki, swawola :-)))
                  • niegracz state rozkłada się fizycznie 13.12.11, 18:05
                    state.of.independence napisała:

                    > Ja już nie chcę nawet przypominać słynnej sygnaturki Niegracza, bo się biedny d
                    > o dzisiaj bulwersuje przeciwko temu stawowi kolanowemu, który przenosi bodajże
                    > dwukrotny ciężar ciała (nie pamiętam dokładnie) w fazie wchodzenia. ...
                    >
                    > No, ale jak ktoś ciężaru od masy nie odróżni
                    .
                    czy ty state rozróżniasz wielkości skalarne i wektorowe ?

                    a rozumiesz co oznacza "cytat" ? ( w mojej sygnaturce jest cytat z bełkotu pseudofizycznego , ktory dla Naciskowców jest wykładnią wiedzy)

                    naprawdę nie rozumiesz tak prostego zagadnienia z fizyki szkolnej ? :)))

                    a składaniu wektorów słyszała ?

                    - Pokazuje jeszcze raz i objasniam:
                    - Cieżar to wielkosc wektorowa
                    dośc specyficzna
                    bo ma od razu okreslony kierunek i zwrot.
                    Cięzar człowieka to jego masa razy przyspieszenie ziemskie ( + /- siła bezwładnosci wynikajaca z ruchu)

                    I tak:\
                    konczyna w czasie chodzenia przenosi wektor cięzaru który mozna rozlożyc na te dwie skłądowe

                    moża tez zmierzyć jaki wektor cieżaru jest przenoszony
                    mierząc -" siłe reakcji podłoża"

                    Przy spokojnym chodzeniu wektor ten nie przekracza wartości odpowiadajacej ok. 1,2

                    czyli 1,2 razy ciężar ciała.
                    • absurdello Nie manipulujcie Niegracz !!! 13.12.11, 20:27
                      Mówiliśmy o wartościach maksymalnych (bo inaczej dyskusja nie miała by sensu) a te nie występują przy spokojnym chodzeniu.

                      Myśleliście, że nie zauważymy wprowadzenia nowego pojęcia "spokojne chodzenie" ?
                      To się przeliczyliście Niegracz. ZAUWAZYLIŚMY

                      A ciężar ciała, to po prostu siła, gdybyście nie wiedzieli tego Niegracz, no chyba, że usiłujecie nam, Niegracz, mącić spojrzenie !

                      Skończcie te gierki Niegracz, za długo was znamy, by się nie połapać !!!

                      ;)))
                      • state.of.independence Re: Nie manipulujcie Niegracz !!! 13.12.11, 21:11
                        absurdello napisał:

                        > Skończcie te gierki Niegracz, za długo was znamy, by się nie połapać !!!
                        >
                        > ;)))

                        :-DDDDDDDDDDD

                        Błagam o zmiłowanie. Ja się dzisiaj śmiać nie mogę aż tak intensywnie. Ja poproszę o odłożenie tej pasjonującej dyskusji o jakieś 2-3 dni, abym mogła ją swobodnie śledzić :-)
                        • absurdello Ja się dzisiaj śmiać nie mogę aż tak intensywnie. 14.12.11, 14:34
                          Śmiech to zdrowie, pomyśl ile oszczędzisz na masażyście. :)))
                          • state.of.independence Nie wiem jak to wytłumaczyć dyplomatycznie 14.12.11, 17:14
                            ale mi tak co miesiąc wypada, że się nie mogę śmiać z wykorzystaniem brzucha i przepony. To tylko kobieta może zrozumieć :-)
                            • absurdello Aaaaa ... wizyta nielubianej ciotki :)) 14.12.11, 22:19
                              Mam coś na to, stary "środek" sprzed trzech lat :))
                              (uwaga "środek" zawiera ukryte treści reklamowe, nieplanowane )

                              "Wizyta nielubianej ciotki"

                              A kiedy nagle wpadnie ciotka,
                              By czas Ci zatruć niesłychanie,
                              Ty zażyj sobie zaraz „No-spę”
                              I poczuj „No-spy” tej działanie,

                              „Saridon” także Ci pomoże,
                              Męczącą przeżyć wizytację,
                              Gdybyż ją tylko móc przewidzieć
                              I łyknąć proszek na kolację.

                              Jak mówią też znachorzy różni,
                              Z piołunu dobra jest nalewka
                              Po jej zażyciu ciotka wredna,
                              W czasie wizyty nie jest krewka.

                              Na szczęście ciotka jest na krótko,
                              Nie dręczy wciąż swą obecnością,
                              Posiedzi krótko i wyjedzie,
                              Byś mogła cieszyć się wolnością.

                              Radować także się należy,
                              Tą świadomością już na końcu,
                              Że ciotka wpada w odwiedziny,
                              Szczęśliwie tylko raz w miesiącu. :)))

                              ;)))) Absurdello, 2008
                              • state.of.independence Mówię, nie rozśmieszaj... 14.12.11, 22:44
                                a Ty tu jakieś poezyje albo wręcz przyśpiewki odstawiasz. Jeszcze zaraz gitarę z kąta wyciągniesz i zaczniesz śpiewać, częstując przy okazji forumowiczów piwem :-)))
                      • niegracz głupkowata fizyka naciskowców 14.12.11, 17:00
                        absurdello napisał:

                        > Mówiliśmy o wartościach maksymalnych (bo inaczej dyskusja nie miała by sensu) a
                        > te nie występują przy spokojnym chodzeniu.
                        .....
                        absurdelo Wzorcu Fizycznej Głupoty

                        wspołczuję (nadal) nauczycielom fizyki co sie z toba musieli męczyć

                        cytuję absurdello( nick odpowiedni):
                        Przyjmijmy, że osoba schodzi ze stopnia symulując upadek swobodny czyli nie hamuje drugą nogą ...
                        Czyli widać, że takie przeciążenie 7.5 g wystąpi ale będzie działało bardzo krótko bo tylko 23,2 milisekundy (ok. 1/43 sekundy) co spowoduje, że jeżeli nie mamy zaawansowanej osteoporozy, to może nawet przeżyjemy ten udar bez złamań ;)
                        :
                        I rozróżnij impuls przeciążenia rzędu 8g od ciągłego przeciążenia 8g, bo to są 2 różne sprawy

                        ciekawe bo fizyka zna tylko przeciązenie długotrwałe i chwilowe

                        i tak np. przy pomiarach siły reakcji podłoża przy chodzeniu najwyższe zmierzone przeciażenie chwilowe wynosi ok. 1,25g


                        możecie wspólnie z fizykiem state
                        otworzyć przewód doktorski na temat

                        "Wykrycie i metody pomiary impulsów przeciążenia w chodzie
                        w przedziale powyżej 7g.
                        " :))))

                        ale prędzej was skierują do czubków
                        • absurdello Nie skierują, mamy w papierach wpisane, by 15.12.11, 23:53
                          wysłano nas wszędzie, tylko nie tam gdzie jest Niegracz ;)))
                    • qwakacz Re: state rozkłada się fizycznie 18.12.11, 21:52
                      niegracz napisał:
                      > I tak:\
                      > konczyna w czasie chodzenia przenosi wektor cięzaru który mozna rozloży
                      > c na te dwie skłądowe
                      > moża tez zmierzyć jaki wektor cieżaru jest przenoszony
                      > mierząc -" siłe reakcji podłoża"

                      I tak oto Niegracz zrobił z homo sapapiens erectus kulkę bilardową mającą w czasie przemieszczania jeden wektor o jednym kierunku . Jakimże trzeba być tłumokiem żeby patrząć na idącego człowieka nie potrafić zauważyć że każda część ciała ma w trakcie chodu unny wektor , inny zwrot a wypadkową fazy dla całości jest GRF.
                      Nie wmówisz nikomu Niegracz żegdy idziesz wektor twoich rąk jest taki sam jak całego ciała .
                      Zapewne jak u każdego normalnego ludzia twoja jedna ręka ma zwrot przeciwny niż kierunek ruchu ciała i raczej w kierynku do góry niż w dół . Podobnie jedno biodro musi mieć zwrot do góry bo inaczej byś nogi nie przestawił.

                      > Przy spokojnym chodzeniu wektor ten nie przekracza wartości odpowiadajacej
                      > ok. 1,2
                      >
                      > czyli 1,2 razy ciężar ciała.
                      >
                      >
                      • state.of.independence Re: state rozkłada się fizycznie 18.12.11, 22:03
                        A dajmy już spokój z taką dyskusją. Mnie rozbawiło, że "kończyna przenosi wektor ciężaru". Po takim zdefiniowaniu sprawy nie mam więcej pytań i wolę zająć się czymś innym. Pomijam już fakt, że wektor ciężaru to i na trzy składowe można rozłożyć, jeśli ktoś naprawdę musi to mieć w trzech wymiarach. Na cztery to już nie da rady, a przynajmniej ja nie potrafię. Ale kto wie, są tu forumowi geniusze, może rozłożą i mnie czymś zaskoczą.
                        • maccard.3 Re: state rozkłada się fizycznie 18.12.11, 23:04
                          Mnie się zdarzało rozkładać niektóre obiekty w czterech wymiarach. Z ostatnim się ożeniłem. Czy to objaw geniuszu? Bo ostatni obiekt w to wątpi.
                          • state.of.independence Re: state rozkłada się fizycznie 19.12.11, 18:20
                            Ja też w to powątpiewam, no ale to jest już tematyka zbyt odległa od fizyki niegraczowskiej :-)
                        • niegracz Re: state rozkłada się fizycznie 21.12.11, 17:43
                          state.of.independence napisała:

                          > A dajmy już spokój z taką dyskusją. Mnie rozbawiło, że "kończyna przenosi we
                          > ktor ciężaru
                          ".
                          .
                          nie rozumiesz?
                          - konczyna przenosi cięzar

                          cieżar to wielkosc wektorowa

                          Podziwiam Ciebie i Absurdello ze to wszystko wytrzymujecie

                          to schodzenie ze schodów przy działajaćym na Was ( rzekomo) przeciązeniu rzędu 7,5 g

                          załóżmy że ważysz 60 kg
                          w takim twoja kończyna przenosi siłę 450 kg x 9,81 m/sek kw.

                          co ciekawe używacie u was rzekomo funkcjonujacego wektora który zanika w trakcie działania
                          i tak
                          sila jaka działaśz na podłoże jest jak wyżej\
                          a podłoże oddaje tylko ok. 590N

                          Jest to pierwszy przypadek w historii Wszechświata gdy
                          zawieszone jest prawo akcji i reakcji ( sił)

                • ae911truthorg Elektroniczny młynek. 13.12.11, 16:41
                  absurdello napisał:

                  > trochę wyżej pomylił rozkład 100 ton obciążenia na dużej powierzchni całego skr
                  > zydła od przyłożenia wielu ton na małej powierzchni (w stosunku do całej powier
                  > zchni studia) w miejscu kolizji części skrzydła z drzewami. ;)


                  A konkretnie o co ci chłopino chodzi ?
                  Podaje się cytat, jak się krytykuje.
                  Dalej nie umiesz policzyć ile wody było w brzozie ?
                  Czy tak jak głupek ykw twierdzisz, że była napompowana w połowie wodą, ale ta połowa to masa ;)) To jakaś spiskowa technika - pompowanie masą ;)
                  Szkoda, że producenci pomp tego nie wiedzą.

                  PS.
                  Pisze się pomylił "z" , a nie "od".
                  Booosssh...
                  • absurdello Proooooosze ! 13.12.11, 20:36
                    > W/g ciebie ta blacha utrzymuje 1oo ton ?....


                    > a kondensatory wykonują obliczenia;)

                    Dla twojej wiadomości, kondensatory wykonują działania obliczeniowe, np. całkowanie czy różniczkowanie, w maszynach analogowych (poprzednik współczesnych komputerów). Obecnie rzadziej spotykanych ale np. autopilot Ty154m jest taką maszyną analogową, specjalizowaną do konkretnego zadania.

                    Ty masz jakąś obsesję z tą wodą w brzozie czy też się opiłeś wody brzozowej ? ;))

                    Ty się lepiej martw, że zapisy TAWS-a potwierdzają w całej rozciągłości błędy pilotów: lot wg radiowysokościomierza i świadome niezatrzymanie się na 100m ciśnieniowych gdy nie mieli zezwolenia na lądowanie.
                    • state.of.independence Re: Proooooosze ! 13.12.11, 21:19
                      absurdello napisał:

                      > Dla twojej wiadomości, kondensatory wykonują działania obliczeniowe, np. całkow
                      > anie czy różniczkowanie, w maszynach analogowych

                      Ja to miałam na wykładzie z elektroniki, ale kochać tego nie kochałam. Potem, w starych dobrych czasach, pracowałam z licznikami promieniowania, gdzie ładunek był zbierany na metalowej elektrodzie, która następnie rozładowywała się przez kondensator. Impuls potem szedł na przedwzmacniacz (nawet po tylu latach pamiętam, że to był Ortec), potem na wzmacniacz, ale tam to się już całkiem gubiłam, bo się kręciło jakimiś pokrętłami, żeby bodajże czas całkowania, czy inne cudo ustawić i go ładnie ukształtować. Ot, tak mi się tylko przypomniały lata młodości :-)
                    • don_eugenio Re: Proooooosze ! 13.12.11, 21:49
                      absurdello napisał:
                      > Ty się lepiej martw, że zapisy TAWS-a potwierdzają w całej rozciągłości błędy p
                      > ilotów: lot wg radiowysokościomierza i świadome niezatrzymanie się na 100m ciśn
                      > ieniowych gdy nie mieli zezwolenia na lądowanie.

                      O, przepraszam! Zezwolenie na lądowanie mieli.Był Naczelny Dowódca Sił Zbrojnych i zezwolił tym żołnierzom na lądowanie .
                      Wiadomość zaniósł Kazana- "będziemy próbować aż do skutku" a generał pilnował skrupulatnego wydania rozkazu.
                    • ae911truthorg Re: Proooooosze ! 13.12.11, 22:10
                      absurdello napisał:

                      > > W/g ciebie ta blacha utrzymuje 1oo ton ?....

                      No i czego nie rozumiesz ? Zapytam jeszcze raz:

                      W/g ciebie ta blacha utrzymuje 1oo ton ? Nie bój się , powiedz tak lub nie.

                      > > a kondensatory wykonują obliczenia;)


                      Wsadź sobie do kompa kondensator zamiast procesora, w końcu znasz się na tym
                      to się nie spieram.

                      A w czym jest problem z tą wodą ? Przekracza to twoje możliwości ?
                      Tyle obliczeń wypisywałeś, tasiemce, przepisywałeś od kogoś ?
                      Mi to zajęło 10 sekund, nie masz tyle czasu ?;))
                      Nie chcesz potwierdzić, że ykw to głupek. OK rozumiem cię, jesteś lojalny w opluwaniu pilotów.
                      Taki debeściak jak i on .
                      Ostatnio udowodnił, że bumerang nie wraca, tylko spada..hen,hen.
                      Gdyby Aborygeni dowiedzieli się o tym !
                      • absurdello Jako, że obaj dbamy o polszczyznę, to 14.12.11, 15:21
                        też pozwolę sobie zauważyć błąd językowy (oczywiście tam zrobiłem błąd, nie wypieram się)

                        > Mi to zajęło 10 sekund, nie masz tyle czasu ?;))

                        "mi" używamy w środku zdania, a na początku "mnie":

                        "Mnie to zajęło" ... lub "zajęło mi to ..." :)

                        Co do obliczeń, to ich nie będę robił, bo się tym nie zajmowałem, problem nawodnienia brzozy mnie nie interesuje, więc nie będę go zgłębiał, a nawet jeżeli ykw zrobił błąd (nie wiem czy zrobił czy nie), to nie oznacza, że jest głupkiem, podobnie jak ja nie będę twierdził, że ty jesteś głupkiem, bo napisałeś "mi" na początku zdania, choć to "mi/mnie" używa się dużo częściej niż wykonuje obliczenia związane z "wodą brzozową".

                        > Tyle obliczeń wypisywałeś, tasiemce, przepisywałeś od kogoś ?

                        Akurat te robiłem osobiście :)

                        > OK rozumiem cię, jesteś lojalny w opluwaniu pilotów.

                        Jakbyś zaczął myśleć logicznie przy czytaniu np. zapisów TAWS-a, zamiast tracić czas na rozważania nad cudzymi "defektami intelektualnymi", to byś sam zobaczył, że piloci się sami "opluli" i to ze skutkiem śmiertelnym.

                        Niestety zapisy TAWS-a potwierdzają w całej rozciągłości, że piloci:

                        - przestawili ciśnienie odniesienia po pierwszym alarmie TAWS, przez co dodatkowo
                        wysokościomierz dowódcy stał się bezużyteczny z powodu pokazywania zawyżonej
                        o 165-170m wysokości,

                        - używali radiowysokościomierza powyżej i poniżej 100m,

                        - zeszli świadomie poniżej 100m (no chyba, że byli totalnie rozkojarzeni)

                        - nie wyrównali lotu na 100m, na kilka sekund (mimo, że z odczytów słownych tak by wynikało)

                        - nie reagowali na 15 komunikatów TAWS, przy locie z brakiem widoczności, co już nie było
                        błędem a ZBRODNICZĄ GŁUPOTĄ zakończoną śmiercią 92 pasażerów, nieświadomych,
                        że wieźli ich ludzie NIEODPOWIEDZIALNI.

                        Na ich nieszczęście (w sensie kwestii ich niewinności) TAWS zapisuje więcej parametrów (choć tylko w niektórych punktach lotu) niż FDR-y i te parametry w konkretnych punktach lotu obnażają ich całkowicie. Zapisom FDR można było jeszcze zarzucać, że zostały "podrasowane" ale niedawno pan Nowaczyk (podpora zespołu pana Macierewicza) stwierdził, że dane w TAWS są prawdziwe.

                        Dodatkowy policzek, to to, że dane TAWS-a potwierdzają, to co się zapisało w czarnych skrzynkach, więc nawet zarzucanie Rosjanom manipulacji danymi nie da się przepchnąć (no chyba, że uznamy, że NTSB jest na żołdzie MAK-u).

                        Jedynie czego się nie dowiemy, to to, czym kierowali się piloci, robiąc, to co robili, bo niestety, żaden rejestrator nie zapisywał ich myśli. Nie dowiemy się czy to był nacisk (jakkolwiek wywarty), chęć ostentacyjnego pokazania komuś, że warunki JEDNAK nie pozwalają na lądowanie, (by uniknąć krytyki, być może nawet z mównicy sejmowej) czy też próba lądowania na siłę metodą niskiego podejścia pod chmurami, które na nieszczęście były dużo niżej niż podał drugi pilot, przekłamując informację podaną z Jaka40.

                        Weź sobie Excela i zrób tabelkę z parametrami TAWS-a zapisanymi przy poszczególnych alarmach (nr 34, 35, 36 i 37), tylko do tabelki wpisz wartości przeliczone na system metryczny, bo wtedy wyraźnie widać co i gdzie spieprzono. Po wpisaniu parametrów zlokalizuj miejsca alarmów w zapisie rozmów (czas w rozmowach z MSRP64 wyprzedza czas TAWS-a o ok. 3.5 sekundy i przy wszystkich alarmach jest to zachowanie z dokłądnością do ok. 0.2-0.3 sekundy)
                        Po tym rozpisaniu porównaj sobie, to co czyta nawigator z tym co TAWS zapisał jako odczyty radiowysokościomierza. Zobaczysz także cud fizyczny: kilku sekundowy lot "poziomy" na wysokości 100m przy praktycznie niezmiennej prędkości pionowej ponad 7 m/s (praktycznie identycznej na początku i końcu odcinka) przy jednoczesnym braku jakichkolwiek komentarzy ze strony załogi, która na tym odcinku powinna kontrolować "życiowe" parametry lotu.

                        Tak więc nie trać czasu na bezsensowne analizy osobowości osób na forum, tylko weź się do analizy danych (po Politechnice nie powinieneś mieć z tym problemów).
                        • ae911truthorg Re: Jako, że obaj dbamy o polszczyznę, to 14.12.11, 16:40
                          Znowu tasiemiec i brak odpowiedzi.
                          Dyskutowaliśmy na ten temat 100 razy, jak dla mnie enhowgh.
                          Co do mi i mnie , to było celowe działanie i moja deklaracja ortograficzna.
                          Mam w rodzinie polonistkę i znam zasady.
                          Stosowanie mnie uważam za paskudny rusycyzm i nie będę tak pisał ;))
                          Po polsku mówi się "mi".
                          Daj mi, napisz mi, ale wiele osób mówi np.daj mnie.
                          Totalny brak logiki, czy konsekwencji .
                          A twój przykład tylko potwierdza kołomyję :

                          "Mnie to zajęło" - zainteresowało mnie


                          ... lub "zajęło mi to ..." - zużyłem ileś czasu na coś


                          Kompletnie co innego.
                          Tak więc, jak zwykle mam rację ;))
                          A z tą wodą nie dasz rady ? ;)
                          Nie analizuję osobowości. Stwierdzam fakt pisania bzdur uzasadniany wiedzą, która jest
                          teoretycznie o niebo za duża do tak prostych wyliczeń.
                          • absurdello Re: Jako, że obaj dbamy o polszczyznę, to 14.12.11, 21:06
                            > Co do mi i mnie , to było celowe działanie i moja deklaracja ortograficzna.

                            To pisz wyraźnie przed tekstem "A teraz deklaracja", bo tu czytają różni ludzie i mogą, twoją nieoznakowaną deklarację, wziąć za wzór językowy i będą ten błąd powielać.

                            > Mam w rodzinie polonistkę i znam zasady.

                            No to tym bardziej, nie umieszczaj w Internecie błędów, bo on jest wydajniejszy w powielaniu, niż kobiety w maglu.

                            > Stosowanie mnie uważam za paskudny rusycyzm i nie będę tak pisał ;))
                            > Po polsku mówi się "mi".

                            Napisz do profesora Bańko, może ustalicie jakiś kompromis ;)

                            Mnie czy mi ?

                            Mirosław Bańko - PWN

                            W tym wypadku podzielę jednak jego zdanie :)

                            > "Mnie to zajęło" - zainteresowało mnie

                            Mnie to zajęło rok czasu ;) <--> "Zajęło mi to rok czasu"

                            Nie mówimy o wieloznaczności kontekstowej słowa zajęło.

                            > A z tą wodą nie dasz rady ? ;)

                            Nie chce mi się wzorów szukać, nie zajmowałem się problemami wilgotności drewna. Zamiast powtarzać w kółko to samo pytanie, podaj po prostu prawidłowe rozwiązanie, z małym omówieniem, dlaczego jest tak a nie inaczej, przynajmniej podniesiesz lokalnie poziom forum. :).
                            • state.of.independence Re: Jako, że obaj dbamy o polszczyznę, to 14.12.11, 22:05
                              Ja tak myślę, że oprócz polonistki to on ma w rodzinie jeszcze jakiegoś muzyka: do - re - mi. Stąd ta deklaracja :-)
                            • don_eugenio Re: Jako, że obaj dbamy o polszczyznę, to 14.12.11, 22:14
                              absurdello napisał:
                              > Nie chce mi się wzorów szukać, nie zajmowałem się problemami wilgotności drewna
                              > . Zamiast powtarzać w kółko to samo pytanie, podaj po prostu prawidłowe rozwiąz
                              > anie, z małym omówieniem, dlaczego jest tak a nie inaczej, przynajmniej podnies
                              > iesz lokalnie poziom forum. :).

                              i jeszcze podaj dlaczego prof.Binienda tego nie policzył tylko do symulacji wykorzystał parametry jakie ma suchy patyk.
                              Czy to była pomyłka cze jest tak samo załgany jak Macierewicz?
                            • ae911truthorg Re: Jako, że obaj dbamy o polszczyznę, to 14.12.11, 22:59
                              Po to piszę "mi", że może uda się przekabacić ludzi.
                              Wtedy nawet Bańko będzie musiał to uznać jako zasadę.
                              Powtarzam jest idiotyczne, żeby pisać:
                              Daj mi ołówek...ale
                              Mnie daj ołówek..... Mnie to mozna ołówkiem w głowę stuknąć ;)
                              I nie mówisz ...nie ma "mi" w domu.
                              To jest różnica jak z rosyjskim zdies i siuda.
                              EOT..plizzz.

                              Po co ci wzory ???????????????????

                              Masz 1 g wody i 1 g drewna (równowaga mas)
                              Gęstość drewna suchego 0,5 g/cm^3
                              Czyli drewna musi być 2x więcej niż wody.
                              Wody jest 1/3 czyli 33,333%.
                              Szkoła podstawowa.
                              • ellipsis Re: Jako, że obaj dbamy o polszczyznę, to 15.12.11, 02:28
                                1.Różnica między ,mnie' i ,mi' jest podobna jak między ,Ci' i ,Tobie'. Niepoprawne jest zdanie ,Ci dam prezent' (i podobnie ,Mi daj prezent'), powinno być ,Tobie dam prezent' (i podobnie ,Mnie daj prezent'). Mamy tu do czynienia z dwiema formami zaimka osobowego ,ja' i z dwiema formami zaimka osobowego ,Ty' w _celowniku_, natomiast w zdaniu ,Nie ma mnie w domu' słowo ,mnie' jest formą zaimka osobowego ,ja' w _dopełniaczu_, więc oczywiście nie można tam użyć ,mi'...

                                2.Zacytuję ze strony tartaku Tyble w Sokolnikach - tam chyba wiedzą co nieco o drewnie...
                                www.tyble.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=76&Itemid=54
                                >> Wilgotność bezwzględna drewna - jest to stosunek masy wody zawartej w drewnie do masy
                                >> drewna całkowicie suchego (w drzewnictwie stosuje się na ogół wilgotność bezwzględną
                                >> określając ją krótko terminem „wilgotność”

                                Wobec powyższego przy Twoich założeniach:
                                > Masz 1 g wody i 1 g drewna (równowaga mas)
                                otrzymujemy wilgotność równą 100%.

                                Dalsza część Twoich rozważań:
                                > Gęstość drewna suchego 0,5 g/cm^3
                                > Czyli drewna musi być 2x więcej niż wody.
                                i Twój końcowy wniosek
                                > Wody jest 1/3 czyli 33,333%.
                                dotyczy kwestii, jaką część _objętości_ wilgotnego drewna zajmuje woda (przy absurdalnym założeniu, że woda nie wsiąka w suche drewno) - ale to nie ma nic wspólnego z wilgotnością...

                                Uważam, że powinieneś przeprosić ykw...
                                • ae911truthorg Możesz przeprosić. 15.12.11, 13:44
                                  ellipsis napisał:

                                  > 1.Różnica między ,mnie' i ,mi' jest podobna jak między ,Ci' i ,Tobie'. Niepopra
                                  > wne jest zdanie ,Ci dam prezent' (i podobnie ,Mi daj prezent'), powinno być ,To
                                  > bie dam prezent' (i podobnie ,Mnie daj prezent'). Mamy tu do czynienia z dwiema
                                  > formami zaimka osobowego ,ja' i z dwiema formami zaimka osobowego ,Ty' w _celo
                                  > wniku_, natomiast w zdaniu ,Nie ma mnie w domu' słowo ,mnie' jest formą zaimka
                                  > osobowego ,ja' w _dopełniaczu_, więc oczywiście nie można tam użyć ,mi'...

                                  Sorry napisałem EOT i tego będę się trzymał. Masz rację.


                                  > 2.Zacytuję ze strony tartaku Tyble w Sokolnikach - tam chyba wiedzą co nieco o
                                  > drewnie...
                                  > www.tyble.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=76&Itemid=54
                                  > >> Wilgotność bezwzględna drewna - jest to stosunek masy wody zawartej
                                  > w drewnie do masy
                                  > >> drewna całkowicie suchego (w drzewnictwie stosuje się na ogół wilgot
                                  > ność bezwzględną
                                  > >> określając ją krótko terminem „wilgotność”
                                  >
                                  > Wobec powyższego przy Twoich założeniach:
                                  > > Masz 1 g wody i 1 g drewna (równowaga mas)
                                  > otrzymujemy wilgotność równą 100%.
                                  >
                                  > Dalsza część Twoich rozważań:
                                  > > Gęstość drewna suchego 0,5 g/cm^3
                                  > > Czyli drewna musi być 2x więcej niż wody.
                                  > i Twój końcowy wniosek
                                  > > Wody jest 1/3 czyli 33,333%.
                                  > dotyczy kwestii, jaką część _objętości_ wilgotnego drewna zajmuje woda (przy ab
                                  > surdalnym założeniu, że woda nie wsiąka w suche drewno) - ale to nie ma nic wsp
                                  > ólnego z wilgotnością...
                                  >
                                  > Uważam, że powinieneś przeprosić ykw...

                                  Trzeba było czytać od początku, napisałem o zakresie uproszczeń w celu obliczenia
                                  w 10 sekund. Jak piszesz że woda wsiąka, to może dodaj , że drewno pęcznieje (zwiększa objętość) o 25 % w zakresie wilgotności 0-30 %, chyba że wymogi propagandowe nie pozwalają ci.
                                  YKW napisał - "brzoza była w połowie napompowana wodą".
                                  O ile wiem pompuje się jednostkami objętości, a nie masy.
                                  YKW celowo (bo zakładam, że nie jest aż tak głupi) "zobrazował" stan brzozy - "trzy koła dobre". Dodał jeszcze magiczną inercję wody ;))) i zrobiło się strasznie.
                                  Zagalopował się w propagandowej robocie w kierunku zwiększenia ciężaru właściwego drewna , co nie ma znaczenia. Wyjechał ze swoim 1 g/cm^3 zadowolony jaki to on mundry.
                                  Zapomniał biedak, że wytrzymałość spada drastycznie w mokrym drewnie, a to ona jest ważna. Binienda policzył przypadek krytyczny, wszystkie inne są mniej destrukcyjne.
                                  Ja to wiem, Binienda wie, a że ty razem z ykw nie wiecie, to mnie nie interesuje.
                                  Powtarzam - ykw to głupek z mechaniki i wytrzymałości, tak jak ja jestem głupkiem z astrofizyki.
                                  • absurdello Tylko co z tego, że p. Binienda uwzględnił 15.12.11, 17:46
                                    wpływ zawartości wody w pniu brzozy, skoro w prezentacji jego badań widać, że on eksperymentuje na jakimś uogólnionym skrzydle nie uwzględniającym dokładnie konstrukcji skrzydła Tu154m ?

                                    Raz, że nie miał dokładnie zwymiarowanych elementów skrzydła i dokładnej jego konstrukcji, bo tego nie ma w ogólnie dostępnej dokumentacji z jakiej korzystał (tu by trzeba mieć fabryczne rysunki konstrukcyjne i złożeniowe), a dwa, że na filmikach zupełnie nie widać wysuniętych przy lądowaniu klap slotowych, a to są elementy coś po 30 kg każdy.
                                    Do tego uderzenie przyszło na granicy dwóch klap czyli w miejscu gdzie w skrzydło wchodzą wsporniki wysuwające te klapy. Te wsporniki muszą wytrzymać kilka ton nacisku oporu powietrza i nie schować się pod tym naciskiem. Przy uderzeniu w coś twardszego niż powietrze, te wsporniki musiały zostać wbite do środka skrzydła i albo się urwały od mechanizmu wysuwajacego sloty albo, co bardziej prawdopodobne, rozerwały miejsce mocowania mechanizmu wysuwającego czyli konstrukcję wewnętrzną skrzydła OSŁABIAJĄC GO.
                                    Mechanizmu wysuwania się nie przykręca do blach poszycia tylko do konstrukcji wewnętrznej, która odpowiada za sztywność skrzydła i jego wytrzymałość.

                                    Z tego co widać, to p. Binienda symulował zderzenie brzozy bezpośrednio z obłą krawędzią skrzydła, tyle, że tego w rzeczywistości tam nie ma. Obłość jest na krawędzi przedniej klap slotowych odsuniętych od rzeczywistej krawędzi skrzydła, a sama krawędź skrzydła jest płaska i w tych miejscach tworzy rodzaj kieszeni, w którą wchodzą te klapy gdy są schowane.

                                    Tak podejrzewam, że p. Binienda sobie już zdał z tego sprawę i stąd to nagłe popieranie wersji, że samolot leciał wyżej i się nie zderzył w ogóle z brzozą.

                                    Z logicznego punktu widzenia, bez sensu jest wielotygodniowe czy wielomiesięczne symulowanie braku możliwości obcięcia skrzydła przez brzozę (co musiało przecież kosztować wiele pracy, bo samo wprowadzenie konstrukcji skrzydła do symulatora, musiało być czasochłonne, nie mówiąc o tych symulacjach z krokiem 1ns) PO TO BY NA KOŃCU STWIERDZIĆ, ZE ZDERZENIA W OGÓLE NIE BYŁO.

                                    Nie wiem, może źle myślę, ale chyba najpierw sprawdza się czy dane zdarzenie mogło czy nie mogło mieć miejsca (co wymaga minimalnych nakładów obliczeniowych w stosunku do tych przy symulacji kolizji) A DOPIERO POTEM BADA SIĘ SAMO ZDARZENIE I JEGO EWENTUALNE SKUTKI ?

                                    A tak to, raz, że wyglada, że naukowiec nie pomyślał przed pracą, a dwa sugeruje, że wersja braku zderzenia ma zamaskować niepewne wyniki symulacji przebiegu zderzenia skrzydła z brzozą.
                                  • ellipsis Re: Możesz przeprosić. 18.12.11, 02:44
                                    > Jak piszesz że woda wsiąka, to może dodaj , że drewno pęcznieje (z
                                    > większa objętość) o 25 % w zakresie wilgotności 0-30 %,
                                    Piszesz nie na temat. ,,Wyliczyłeś" w poprzednim poście, że po połączeniu 1cm^3 wody i 2cm^3 wysuszonego drewna otrzymuje się 3cm^3 mokrego drewna. Czy podtrzymujesz ten swój absurdalny wywód? (Nawiązując do ostatniego zdania Twego posta - powyższe rachunki to nie astrofizyka...)

                                    > O ile wiem pompuje się jednostkami objętości, a nie masy.
                                    Napisz, proszę, skąd masz takie informacje... Najlepiej podeprzyj się sjp...

                                    > Zagalopował się w propagandowej robocie w kierunku zwiększenia ciężaru właściwe
                                    > go drewna ,
                                    Zagalopował? Cytuj, proszę, ykw, a nie swoje imaginacje...
                                    • ae911truthorg Re: Możesz przeprosić. 18.12.11, 13:19
                                      ellipsis napisał:

                                      > > Jak piszesz że woda wsiąka, to może dodaj , że drewno pęcznieje (z
                                      > > większa objętość) o 25 % w zakresie wilgotności 0-30 %,
                                      > Piszesz nie na temat. ,,Wyliczyłeś" w poprzednim poście, że po połączeniu 1cm^3
                                      > wody i 2cm^3 wysuszonego drewna otrzymuje się 3cm^3 mokrego drewna. Czy podtrz
                                      > ymujesz ten swój absurdalny wywód? (Nawiązując do ostatniego zdania Twego posta
                                      > - powyższe rachunki to nie astrofizyka...)

                                      Ja tak napisałem ?
                                      A gdzie ;))
                                      Jak uważasz , że połowa objętości brzozy to woda, to na zdrowie.
                                      1 kg styropianu i 1 kg ołowiu ma taką samą objętość ?
                                      Jeżeli tak to OK, masz rację, połowa brzozy to woda.


                                      > > O ile wiem pompuje się jednostkami objętości, a nie masy.
                                      > Napisz, proszę, skąd masz takie informacje... Najlepiej podeprzyj się sjp...

                                      Pompy charakteryzują następujące parametry:
                                      wydajność (Q) – mierzona w objętości przepompowywanej cieczy na jednostkę czasu, w układzie SI wyrażona w litrach na sekundę;
                                      wysokość podnoszenia lub maksymalne ciśnienie (H) – mierzone w metrach słupa wody lub w układzie SI w paskalach;
                                      moc (N) – obliczana jako iloczyn wysokości podnoszenia i wydajności[1].


                                      > > Zagalopował się w propagandowej robocie w kierunku zwiększenia ciężaru wł
                                      > aściwe
                                      > > go drewna ,
                                      > Zagalopował? Cytuj, proszę, ykw, a nie swoje imaginacje...

                                      Przeproś, bo cię do sądu podam za oszczerstwo.
                                      Masz w rodzinie prokuratora, albo cóś.
                                      Czytać nie umiesz ?

                                      Prof. Binienda zalozyl, podajac widzom jako zrodlo jedna strone katalogu danych o materialach znajdujacego sie na sieci, ze brzoza smolenska miala gestosc 0.55 g cm-3.

                                      Kłamstwo i manipulacja, 0,55 g/cm^3 to gęstość obliczeniowa, nie rzeczywista.

                                      Dlatego zmieniam poczatkowe oszacowanie (ktore nie bralo pod uwage pory roku) dla dolnej czesci pnia, z ρ = 0.93 g/cm3 na ρ = 096 g/cm3, co odpowiada gestosci drewna w stanie kompletnie suchym rownej 0.56 g/cm3.....Przypomne, ze prof. Binienda przyjal gestosc drewna brzozy rowna 0.55 g/cm3 (wlasciwa dla nieco innej, amerykanskiej brzozy papierowej, drewna podlogowego o niewielkiej wilgotnosci okolo M=12%), czyli wartosc 1.8 razy mniejsza, niz wlasciwa ρ = 0.96 g/cm3. To moze miec wielkie znaczenie dla dynamiki zderzenia. Brzoza spod Smolenka wywierala na skrzydlo 1.8 razy wieksza sile bezwladnosciowa, niz brzoza z komputera prof. B.

                                      Kompletne bzdury, rzygać się chce. Jeszcze do tego opis, że brzoza to belka, a nie wspornik
                                      i nie wiadomo czy śmiać się czy płakać. I jeszcze informacja:

                                      WPŁYW WILGOTNOŚCI

                                      Wytrzymałość drewna maleje ze wzrostem wilgotności.
                                      Przy całkowitym nasyceniu wodą (w = 30 %) wytrzymałość spada w stosunku do
                                      wilgotności w = 15 % o 50 % przy ściskaniu i 40 % przy zginaniu.
                                      • ellipsis Re: Możesz przeprosić. 19.12.11, 21:41
                                        >> ,,Wyliczyłeś" w poprzednim poście, że po połączeniu 1cm^3
                                        >> wody i 2cm^3 wysuszonego drewna otrzymuje się 3cm^3 mokrego drewna. Czy
                                        >> podtrzymujesz ten swój absurdalny wywód?
                                        > Ja tak napisałem ?
                                        > A gdzie ;))
                                        A tutaj:
                                        forum.gazeta.pl/forum/w,1157,131425892,131568051,Re_Jako_ze_obaj_dbamy_o_polszczyzne_to.html
                                        > Masz 1 g wody i 1 g drewna (równowaga mas)
                                        > Gęstość drewna suchego 0,5 g/cm^3
                                        > Czyli drewna musi być 2x więcej niż wody.
                                        > Wody jest 1/3 czyli 33,333%.
                                        Skoro się (teraz) z tym nie zgadzasz, to wskaż, co miałeś na myśli pisząc o tych 33,333%...

                                        > Jak uważasz , że połowa objętości brzozy to woda, to na zdrowie.
                                        > 1 kg styropianu i 1 kg ołowiu ma taką samą objętość ?
                                        > Jeżeli tak to OK, masz rację, połowa brzozy to woda.
                                        Dyskutujesz z własnymi wyobrażeniami. Ja nigdzie nie twierdziłem, że połowa objętości brzozy to woda. IMHO to bardzo niezręczne i nieprecyzyjne sformułowanie - mokre drewno to nie woda + wysuszone drewno, a już na pewno nie można liczyć objętości sumy jako sumy objętości wody i objętości wysuszonego drewna... Czy Twoim zdaniem woda stanowi 50% roztworu powstałego wskutek rozpuszczenia szklanki cukru w szklance wody? (Prosta odpowiedź: TAK/NIE) A jeżeli w gąbkę o objętości 100ml wsiąknie 50ml wody, to jaką część objętości mokrej gąbki stanowi woda? (Wskazówka: 33,333% to błędna odpowiedź...)

                                        > Pompy (...)
                                        Primo, prosiłem o _cytat_. Secundo, prosiłem o wskazanie, że słowo _napompowana_ dotyczy _proporcji_ objętościowych (a nie, że w _objaśnieniu_ słowa _pompa_ występuje słowo objętość). Tertio, czy Twoim zdaniem jeśli napompujesz do (nieprzedziurawionej) opony 5litrów powietrza, to w dętce będzie o 5litrów powietrza więcej, niż przed pompowaniem? (Prosta odpowiedź: TAK/NIE)

                                        > Przeproś, bo cię do sądu podam za oszczerstwo.
                                        Proszę bardzo - ale najpierw wskaż, co masz na myśli - bo chyba użyłeś niewłaściwego słowa...

                                        > Kłamstwo i manipulacja, 0,55 g/cm^3 to gęstość obliczeniowa, nie rzeczywista.
                                        Wyjaśnij, proszę, co to jest ,,gęstość obliczeniowa" i dlaczego zabrakło uzasadnienia, że przyjęcie wartości obliczeniowej tak drastycznie różnej od rzeczywistej nie wpływa na wynik obliczeń...

                                        > Wytrzymałość drewna maleje ze wzrostem wilgotności.
                                        Nie dyskutujemy o związku wytrzymałości z wilgotnością, a o wilgotności jako takiej.

                                        > Przy całkowitym nasyceniu wodą (w = 30 %)
                                        Czy sugerujesz, że większa wilgotność jest niemożliwa? (Prosta odpowiedź: TAK/NIE)
                                        • ae911truthorg Re: Możesz przeprosić. 19.12.11, 23:43
                                          ellipsis napisał:

                                          Pytałem, z policji jesteś czy masz coś w genach ?
                                          Ja mam odpowiadać na pytania, bo ???

                                          > >> ,,Wyliczyłeś" w poprzednim poście, że po połączeniu 1cm^3
                                          > >> wody i 2cm^3 wysuszonego drewna otrzymuje się 3cm^3 mokrego drewna.
                                          > Czy
                                          > >> podtrzymujesz ten swój absurdalny wywód?
                                          > > Ja tak napisałem ?
                                          > > A gdzie ;))
                                          > A tutaj:
                                          > forum.gazeta.pl/forum/w,1157,131425892,131568051,Re_Jako_ze_obaj_dbamy_o_polszczyzne_to.html
                                          > > Masz 1 g wody i 1 g drewna (równowaga mas)
                                          > > Gęstość drewna suchego 0,5 g/cm^3
                                          > > Czyli drewna musi być 2x więcej niż wody.
                                          > > Wody jest 1/3 czyli 33,333%.
                                          > Skoro się (teraz) z tym nie zgadzasz, to wskaż, co miałeś na myśli pisząc o tyc
                                          > h 33,333%...

                                          Miałem na myśli, że pisanie bez zastanowienia, pod tezę jest błędne.
                                          Oczywiście, że poszedłem za daleko w uproszczeniach mieszając gęstość
                                          pozorną z właściwą.


                                          > > Jak uważasz , że połowa objętości brzozy to woda, to na zdrowie.
                                          > > 1 kg styropianu i 1 kg ołowiu ma taką samą objętość ?
                                          > > Jeżeli tak to OK, masz rację, połowa brzozy to woda.
                                          > Dyskutujesz z własnymi wyobrażeniami. Ja nigdzie nie twierdziłem, że połowa obj
                                          > ętości brzozy to woda. IMHO to bardzo niezręczne i nieprecyzyjne sformułowanie
                                          > - mokre drewno to nie woda + wysuszone drewno, a już na pewno nie można liczyć
                                          > objętości sumy jako sumy objętości wody i objętości wysuszonego drewna... Czy T
                                          > woim zdaniem woda stanowi 50% roztworu powstałego wskutek rozpuszczenia szklank
                                          > i cukru w szklance wody? (Prosta odpowiedź: TAK/NIE) A jeżeli w gąbkę o objętoś
                                          > ci 100ml wsiąknie 50ml wody, to jaką część objętości mokrej gąbki stanowi woda?
                                          > (Wskazówka: 33,333% to błędna odpowiedź...)

                                          Takie pytania to dzieciom zadawaj. Podaj zawartość % (obj.) wody w rzeczonej brzozie.
                                          Bez podawania obliczeń i wtedy pogadamy (skurcz obj. 16 %).
                                          Potrzebujesz jakieś wzory, jak absurdello ?

                                          > > Pompy (...)
                                          > Primo, prosiłem o _cytat_. Secundo, prosiłem o wskazanie, że słowo _napompowana
                                          > _ dotyczy _proporcji_ objętościowych (a nie, że w _objaśnieniu_ słowa _pompa_ w
                                          > ystępuje słowo objętość). Tertio, czy Twoim zdaniem jeśli napompujesz do (niepr
                                          > zedziurawionej) opony 5litrów powietrza, to w dętce będzie o 5litrów powietrza
                                          > więcej, niż przed pompowaniem? (Prosta odpowiedź: TAK/NIE)

                                          Wydajność w jednostkach objętości to nie "opis", a dane techniczne.
                                          Woda jest ściśliwa, tak jak powietrze ?
                                          (Prosta odpowiedź: TAK/NIE)

                                          > > Przeproś, bo cię do sądu podam za oszczerstwo.
                                          > Proszę bardzo - ale najpierw wskaż, co masz na myśli - bo chyba użyłeś niewłaśc
                                          > iwego słowa...

                                          Dowcip to masz ołowiany.

                                          > > Kłamstwo i manipulacja, 0,55 g/cm^3 to gęstość obliczeniowa, nie rzeczywi
                                          > sta.
                                          > Wyjaśnij, proszę, co to jest ,,gęstość obliczeniowa" i dlaczego zabrakło uzasad
                                          > nienia, że przyjęcie wartości obliczeniowej tak drastycznie różnej od rzeczywis
                                          > tej nie wpływa na wynik obliczeń...

                                          Gęstość materiału przyjętego do obliczeń. Jako taka nie występuje w obliczeniach.
                                          W obliczeniach wykorzystuje się wytrzymałość materiału, dla obliczenia nośności przekroju.




                                          > > Wytrzymałość drewna maleje ze wzrostem wilgotności.
                                          > Nie dyskutujemy o związku wytrzymałości z wilgotnością, a o wilgotności jako ta
                                          > kiej.

                                          Ty nie dyskutujesz, bo jest to niewygodne dla twojego pupilka.
                                          Pupilek wynalazł inercję wody w drzewie, niestety nie oszacował jej nawet ;))
                                          Wykazywanie większej wilgotności jest głupie, bo wykazuje że obliczenia Biniendy
                                          są z za dużym zapasem bezpieczeństwa (a nie o to artyście chodziło jak mniemam).

                                          > > Przy całkowitym nasyceniu wodą (w = 30 %)
                                          > Czy sugerujesz, że większa wilgotność jest niemożliwa? (Prosta odpowiedź: TAK/N
                                          > IE)

                                          Ostatni raz odpowiadam na posra.e pytanie.
                                          NIE.
                                          Całkowite nasycenie to granica możliwości "wiązania wody" i koniec pęcznienia.
                                          Powyżej tej wilgotności objętość drewna jest stała.
                                          Zjawisko sorpcji kapilarnej obejmuje wilgotność drewna od 12% do około 30% [do tzw. punku nasycenia włókien (ścian komórkowych)]
                                          • ellipsis Re: Możesz przeprosić. 20.12.11, 21:07
                                            > Ja mam odpowiadać na pytania, bo ???
                                            Nie musisz odpowiadać, to wolny kraj. Zwłaszcza, że to były pytania retoryczne...

                                            > Miałem na myśli, że pisanie bez zastanowienia, pod tezę jest błędne.
                                            Popieram... Ale powtarzałeś to tyle razy, że miałeś chyba czas się zastanowić, prawda?

                                            > Oczywiście, że poszedłem za daleko w uproszczeniach mieszając gęstość pozorną z właściwą.
                                            Nie tylko w tym miejscu się pomyliłeś...

                                            > Podaj zawartość % (obj.) wody w rzeczonej brzozie.
                                            > Bez podawania obliczeń i wtedy pogadamy (skurcz obj. 16 %).
                                            > Potrzebujesz jakieś wzory, jak absurdello ?
                                            Nie, wzory potrafię sobie wyprowadzić. Pisałem już jednak: najpierw należy sprecyzować, co oznacza sformułowanie ,,objętość wody w brzozie", bo przecież część wody wsiąka w drewno... Podtrzymam przykład z wodą z cukrem...

                                            > Woda jest ściśliwa, tak jak powietrze ?
                                            Nie, nie tak jak powietrze, ale oczywiście jest ściśliwa. Ale uciekasz od mojej prośby:
                                            >> prosiłem o wskazanie, że słowo _napompowana_ dotyczy _proporcji_ objętościowych
                                            Wnioskuję, że takiego cytatu nie potrafisz podać...

                                            >>> Przeproś, bo cię do sądu podam za oszczerstwo.
                                            >> Proszę bardzo - ale najpierw wskaż, co masz na myśli - bo chyba użyłeś niewłaściwego słowa...
                                            > Dowcip to masz ołowiany.
                                            To nie był dowcip, tylko prośba o sprecyzowanie, które z moich stwierdzeń nazwałeś oszczerstwem. (Jeśli nie potrafisz wskazać, to trudno...)

                                            > Gęstość materiału przyjętego do obliczeń. Jako taka nie występuje w obliczeniach.
                                            > W obliczeniach wykorzystuje się wytrzymałość materiału, dla obliczenia nośności przekroju.
                                            Chciałbym dobrze Ciebie zrozumieć... Czy twierdzisz, że wytrzymałość drewna nie zależy od jego gęstości? Po co wobec tego w prezentacji w ogóle wspominano o gęstości?

                                            > Ty nie dyskutujesz
                                            Hm... Istotnie, trudno nazwać to dyskusją, skoro Ty nie odpowiadasz na argumenty...

                                            > Pupilek wynalazł inercję wody w drzewie,
                                            Czy mogę prosić o _cytat_, w którym osoba, którą masz na myśli, używa takiego zwrotu?

                                            > > Czy sugerujesz, że większa wilgotność jest niemożliwa? (Prosta odpowiedź: TAK/NIE)
                                            > Ostatni raz odpowiadam na (...) pytanie.
                                            > NIE.
                                            No popatrz... A np. na stronie
                                            www.lech-bud.org/technologia/drewno/normy%20i%20klasy.html
                                            twierdzą, że ,,Bezpośrednio po ścięciu wilgotność drewna wynosi ponad 35%, ale może być znacznie większa". Ale oni z pewnością się nie znają...
                                            A na stronie tartaku Tyble napisali:
                                            ,,Podczas suszenia do wilgotności około 30% usuwana jest „woda wolna”, która wypełnia pory drewna. W tym czasie nie zmienia ono swoich wymiarów. Ten poziom wilgotności nazywany jest „stanem nasycenia włókien” Podczas dalszego suszenia usuwana jest „woda związana” znajdująca się w ścianach komórkowych"...
                                            Hm... Ale przecież _Ty_ stwierdziłeś, że wilgotność większa niż 30% jest niemożliwa, więc jak można _suszyć_ do wilgotności 30%? Pewnie się pomylili... A może jednak to nie oni?...
                                            • ae911truthorg Re: Możesz przeprosić. 20.12.11, 22:29
                                              ellipsis napisał:

                                              > > Oczywiście, że poszedłem za daleko w uproszczeniach mieszając gęstość poz
                                              > orną z właściwą.
                                              > Nie tylko w tym miejscu się pomyliłeś...

                                              No zajefajnie, mam nadzieję że sapiesz z zadowolenia, jak to ja się mylę bez ustanku.
                                              A ty wiesz, ale nie powiesz gdzie, jak prezes.
                                              Ja dowiedziałem się z twoich postów jednego, że brzoza "nie była napompowana w połowie wodą", a przynajmniej "ty tak nie twierdzisz ;)). Co twierdzisz to jeszcze nie wiem, ale poczekam aż coś konstruktywnego napiszesz.


                                              > > Podaj zawartość % (obj.) wody w rzeczonej brzozie.
                                              > > Bez podawania obliczeń i wtedy pogadamy (skurcz obj. 16 %).
                                              > > Potrzebujesz jakieś wzory, jak absurdello ?
                                              > Nie, wzory potrafię sobie wyprowadzić. Pisałem już jednak: najpierw należy spre
                                              > cyzować, co oznacza sformułowanie ,,objętość wody w brzozie", bo przecież część
                                              > wody wsiąka w drewno... Podtrzymam przykład z wodą z cukrem...

                                              Madraśny jesteś, ale z logiką tak sobie. Skoro drewno suche, to woda wolna + woda związana. Jak już wiesz to możesz podać wynik ? Pliiiiz.
                                              I daj spokój z tym cukrem, bo wyjdzie ci mniej niż 33,3 % ;))
                                              Pogrzebiesz junołka na amen.

                                              > > Woda jest ściśliwa, tak jak powietrze ?
                                              > Nie, nie tak jak powietrze, ale oczywiście jest ściśliwa.

                                              Sugerujesz, że woda w brzozie była pod ciśnieniem ? OK, o ile zmniejszyła się jej objętość ?
                                              Oj chłopie, o wodzie to ja się sporo uczyłem i nie obezwładniaj mnie swoją wiedzą.
                                              Napisz wniosek do MEN, żeby program fizyki zmienili w liceach.

                                              Ale uciekasz od mojej
                                              > prośby:
                                              > >> prosiłem o wskazanie, że słowo _napompowana_ dotyczy _proporcji_ obj
                                              > ętościowych
                                              > Wnioskuję, że takiego cytatu nie potrafisz podać...

                                              napompowany pot. «odczuwający przesyt po wypiciu dużej ilości czegoś (SJP PWN)
                                              ilość - miara czegoś (sjp.pl)
                                              Pije się płyny, a miarą dla płynów jest objętość cbdu.


                                              > > Dowcip to masz ołowiany.
                                              > To nie był dowcip, tylko prośba o sprecyzowanie, które z moich stwierdzeń nazwa
                                              > łeś oszczerstwem. (Jeśli nie potrafisz wskazać, to trudno...)

                                              Poprawiam, złoty.


                                              > > Gęstość materiału przyjętego do obliczeń. Jako taka nie występu
                                              > je w obliczeniach
                                              .
                                              > > W obliczeniach wykorzystuje się wytrzymałość materiału, dla obliczenia no
                                              > śności przekroju.
                                              > Chciałbym dobrze Ciebie zrozumieć... Czy twierdzisz, że wytrzymałość drewna nie
                                              > zależy od jego gęstości? Po co wobec tego w prezentacji w ogóle wspominano o g
                                              > ęstości?

                                              Ty być z obca kraj ?
                                              Zależność, a występowanie to nie to samo.
                                              Jeżeli twierdzisz inaczej to podaj cytat, może być z sjp ;))

                                              > > Ty nie dyskutujesz
                                              > Hm... Istotnie, trudno nazwać to dyskusją, skoro Ty nie odpowiadasz na argument
                                              > y...
                                              Na jakie np ?

                                              > > Pupilek wynalazł inercję wody w drzewie,
                                              > Czy mogę prosić o _cytat_, w którym osoba, którą masz na myśli, używa takiego z
                                              > wrotu?

                                              Możesz, ale lepiej poszukaj sobie sam. Kopalnia dowcipów, polecam.

                                              > > > Czy sugerujesz, że większa wilgotność jest niemożliwa? (Prosta odpo
                                              > wiedź: TAK/NIE)
                                              > > Ostatni raz odpowiadam na (...) pytanie.
                                              > > NIE.

                                              Jest gorzej niż myślałem. Odpowiem pełnym zdaniem:
                                              NIE, nie sugeruję.
                                              Jak zadajesz pytanie i stawiasz warunki odpowiedzi,
                                              to wysil się jak przy udowadnianiu, że zbiór pusty....


                                              > No popatrz... A np. na stronie
                                              > www.lech-bud.org/technologia/drewno/normy%20i%20klasy.html
                                              > twierdzą, że ,,Bezpośrednio po ścięciu wilgotność drewna wynosi ponad 35%, ale
                                              > może być znacznie większa". Ale oni z pewnością się nie znają...
                                              > A na stronie tartaku Tyble napisali:
                                              > ,,Podczas suszenia do wilgotności około 30% usuwana jest „woda wolna̶
                                              > 1;, która wypełnia pory drewna. W tym czasie nie zmienia ono swoich wymiarów. T
                                              > en poziom wilgotności nazywany jest „stanem nasycenia włókien” Podc
                                              > zas dalszego suszenia usuwana jest „woda związana” znajdująca się w
                                              > ścianach komórkowych"...
                                              > Hm... Ale przecież _Ty_ stwierdziłeś, że wilgotność większa niż 30% jest niemoż
                                              > liwa, więc jak można _suszyć_ do wilgotności 30%? Pewnie się pomylili... A może
                                              > jednak to nie oni?...

                                              Gdzie tak stwierdziłem ? Zacytuj.
                                              Ogarnij się. Skoro rozważam wilgotność 100 %(brzoza w kwietniu), to chyba zakładam, że jest możliwa ?
                                              Czy masz jakiś inny pomysł ;)))
                                              Zacytowałeś to, o czym ja napisałem. Mówiąc, że napisałem co innego.
                                              Nie filozofuj, bo coś gubisz się.
                                              Podaj liczbę, śmiało, bądź mężczyzną. ;))
                                              • ellipsis Re: Możesz przeprosić. 21.12.11, 15:14
                                                > Madraśny jesteś, ale z logiką tak sobie. Skoro drewno suche, to woda wolna + woda związana.
                                                > Jak już wiesz to możesz podać wynik ? Pliiiiz.
                                                Ale jaką przyjąć objętość wody związanej? Rozważmy dla uproszczenia, że wody wolnej nie ma. Czy wtedy w - powiedzmy - 1m^3 mokrego drewna mamy 1m^3 drewna i 1 m^3 wody? Właśnie z tego powodu nie rozważa się stężenia ,,objętościowego" dla drewna...

                                                > I daj spokój z tym cukrem, bo wyjdzie ci mniej niż 33,3 % ;))
                                                Mniej? Przecież ten roztwór to ,,sama" woda...

                                                > Sugerujesz, że woda w brzozie była pod ciśnieniem ? OK, o ile zmniejszyła się jej objętość ?
                                                Zapytałeś, czy woda jest ściśliwa, to Ci odpowiedziałem. _Nigdzie_ nie pisałem, że woda w brzozie jest ściśnięta. Chciałem Ci tylko uświadomić (niestety bezskutecznie), że nie można brać objętości elementów składowych przed ich połączeniem do wyznaczania ich objętości po połączeniu...

                                                > Oj chłopie, o wodzie to ja się sporo uczyłem
                                                Hm... Muszę wierzyć na słowo...
                                                > i nie obezwładniaj mnie swoją wiedzą.
                                                Wow! Nie przedstawiłem dotąd ani fragmentu swojej wiedzy (którą może posiadam, a może nie), i już ta ilość Ciebie obezwładnia...

                                                >> prosiłem o wskazanie, że słowo _napompowana_ dotyczy _proporcji_ objętościowych
                                                > napompowany pot. «odczuwający przesyt po wypiciu dużej ilości czegoś (SJP PWN)
                                                > ilość - miara czegoś (sjp.pl)
                                                > Pije się płyny, a miarą dla płynów jest objętość cbdu.
                                                A gdzie tu mowa o _proporcjach_objętościowych_? Jak stąd wywnioskowałeś, że ,,napompowany w połowie" oznacza ,,połowę objętości stanowi wypity płyn"?

                                                >> To nie był dowcip, tylko prośba o sprecyzowanie, które z moich stwierdzeń nazwałeś
                                                >> oszczerstwem. (Jeśli nie potrafisz wskazać, to trudno...)
                                                > Poprawiam, złoty.
                                                ?? Znaczy się, nie potrafisz wskazać?

                                                >> Chciałbym dobrze Ciebie zrozumieć... Czy twierdzisz, że wytrzymałość drewna nie
                                                >> zależy od jego gęstości? Po co wobec tego w prezentacji w ogóle wspominano o gęstości?
                                                > Ty być z obca kraj ?
                                                > Zależność, a występowanie to nie to samo.
                                                Ok, wnioskuję, że przyznajesz, iż wytrzymałość drewna zależy od jego gęstości. Wobec tego wrócę do poprzedniego pytania:
                                                >>> Dlaczego [w prezentacji] zabrakło uzasadnienia, że przyjęcie wartości obliczeniowej tak
                                                >>> drastycznie różnej od rzeczywistej nie wpływa na wynik obliczeń?

                                                >> Hm... Istotnie, trudno nazwać to dyskusją, skoro Ty nie odpowiadasz na argumenty...
                                                > Na jakie np ?
                                                Np. na ten, że bez sprecyzowania, co się rozumie pod pojęciem ,,objętości wody w drewnie" nie można wyznaczać proporcji objętościowych...

                                                >> Czy mogę prosić o _cytat_, w którym osoba, którą masz na myśli, używa takiego zwrotu?
                                                > Możesz, ale lepiej poszukaj sobie sam. Kopalnia dowcipów, polecam.
                                                Wnioskuję stąd, że to Twój wymysł...

                                                > NIE, nie sugeruję.
                                                Ok, nie zauważyłem, że są dwie możliwe interpretacje Twojego ,,nie"...

                                                > Skoro rozważam wilgotność 100 %(brzoza w kwietniu), to chyba zakładam, że jest możliwa ?
                                                Ok, teraz już wiem, że Twoje wątpliwości nie dotyczą proporcji wagowych wody i suchego drewna, a jedynie proporcji objętościowych...

                                                > Podaj liczbę, śmiało, bądź mężczyzną. ;))
                                                12. Czy to dobra odpowiedź? ;-)
                                              • ellipsis Re: Możesz przeprosić. 21.12.11, 15:18
                                                A teraz poważniej... Przyjmijmy, że mamy 1kg suchego drewna o objętości 2l i 1kg wody o objętości 1l. Najpierw wlewamy 0,3kg wody, co powoduje spęcznienie drewna. (W istocie pęcznienie skończy się wcześniej, w zależności od wilgotności powietrza). Skurcz objętościowy drewna brzozowego wynosi 13,7-14,2%, przyjmijmy 14%. (Ty proponowałeś 16%, to niewiele zmienia...) Mamy zatem 1,3kg mokrego drewna o objętości 2/(1-14%) =ok. 2,33l i 0,7kg wody o objętości 0,7l. Następnie dodajemy pozostałe 0,7kg wody do mokrego drewna, co nie powoduje już zwiększenia jego objętości. Będziemy mieli zatem 2kg przemoczonego drewna o objętości 2,33l. Do tego momentu chyba nie ma wątpliwości...

                                                Teraz pytanie: Jaka jest objętość wody w przemoczonym drewnie? Mamy oczywiście 0,7l wody wolnej, ale jaka jest objętość wody związanej? Oto kilka możliwych interpretacji:
                                                1) woda związana zajmuje 0,3l (tyle, ile przed namoczeniem drewna); wtedy woda stanowi 1/2,33 =ok. 43% objętości przemoczonego drewna,
                                                2) woda związana wsiąknęła w drewno, więc jej objętości nie należy brać pod uwagę; wtedy woda stanowi 0,7/2,33 =ok. 30% objętości przemoczonego drewna,
                                                3) woda związana zajmuje 2,33l (bo całość drewna jest przemoczona); wtedy woda stanowi 100% objętości przemoczonego drewna.
                                                Wszystkie powyższe wyniki są w jakimś stopniu uzasadnione... Myślę, że pierwsza interpretacja jest tą, którą _Ty_ masz na myśli...

                                                Czy to zamyka kwestię? Nie! W powyższych rachunkach przyjąłem, że 1kg suchego drewna ma objętość 2l. Tymczasem na stronie
                                                www.itd.poznan.pl/pl/index.php?id=37
                                                podają, że gęstość całkowicie wysuszonego drewna brzozowego wynosi 460-610-800kg/m^3, czyli 1kg ma objętość ok. 2,17-1,64-1,25l. Obliczając jak powyżej otrzymamy odpowiednio:
                                                1) 40-52-69%
                                                (Dla proponowanej przez Ciebie wartości skurczu objętościowego 16% będzie to odpowiednio 39-51-67%.)

                                                Reasumując: przyjmując interpretację 1), zasugerowaną przez Ciebie wartość skurczu objętościowego i drugą gęstość drewna brzozowego spośród trzech sugerowanych przez Instytut Technologii Drewna w Poznaniu otrzymujemy, że woda stanowi 51% objętości drewna brzozowego o wilgotności 100%... Teraz już możesz przeprosić ykw...
                                                • ae911truthorg Re: Możesz przeprosić. 21.12.11, 16:59
                                                  Nie skomentuję szerzej poprzedniego postu, bo jest żałosny.
                                                  Masz styl jak junołek, uderzające podobieństwo.
                                                  Policz może jeden wariant, a nie piernaście.
                                                  Proszę tutaj cytacik z junołka:

                                                  takie drewno brzozowe ma gestosc 0.48 razy gestosc wody (w tabelach amerykanskich; ale amerykanskie brzozy sa, jak za chwile zobaczymy, troszeczke mniej geste niz polskie)

                                                  co nie przeszkadza zastosowaniu w obliczeniach wartości 0,48 g/cm^3

                                                  Jesli nieco sztucznie wprowadzimy rozgraniczenie miedzy tzw. falszywa twardziela (M=0.89) i biela (M=0.72), przyjmujac ze ta ostatnia stanowi 1/5 objetosci pnia, to dostaniemy wilgotnosc srednia M=(0.89*4+0.72*1)/5 = 86% i gestosc srednia [(1+M)*0.48 g/cm3]/1.162 = 0.77 g cm-3. Uzylem tutaj tabelowego wspolczynnika rozszerzalnosci objetosciowej drewna brzozy rownego 16.2% od stanu suchego do mokrego ('zielonego'), wzietego z podrecznia z Madison.


                                                  Podstawiając dane junołka otrzymujemy ok. 41 %.
                                                  Jeżeli przyjmiesz ulubione "słodzenie" , będzie 29 %.
                                                  Nie będę złośliwy i zgadzam się na 41 % ;))

                                                  Możesz już mnie przeprosić.

                                                  PS
                                                  Zdanie o inercji wody w brzozie istnieje, poszukaj sobie jak cię tak urzekło.
                                                  • ellipsis Re: Możesz przeprosić. 22.12.11, 01:53
                                                    > Nie skomentuję szerzej poprzedniego postu, bo jest żałosny.
                                                    Innymi słowy, nie masz argumentów. Uznaję zatem tamten wątek za zamknięty.

                                                    > Policz może jeden wariant, a nie piernaście.
                                                    Ale który? Przecież Ty dotychczas nie podałeś, jak - Twoim zdaniem - wyliczać objętość wody związanej w drewnie...

                                                    > Podstawiając dane junołka
                                                    W jakim celu przekręcasz czyjś nick? Ile Ty masz lat? (Uprzedzając Twoje ewentualne zastrzeżenie: to jest pytanie retoryczne, odpowiedź na nie mnie nie interesuje...)
                                                    > otrzymujemy ok. 41 %.
                                                    Otrzymałeś, że przy podanych przez Ciebie wartościach parametrów woda stanowi prawie połowę objętości mokrego drewna. I co dalej? Jaki stosunek procentowy uznałbyś za właściwy, by napisać ,,stanowi połowę"? BTW - ciekaw jestem dokładnego sformułowania zdania o ,,napompowaniu w połowie wodą"... Ale z Twoich dotychczasowych uników w zakresie cytatów wnoszę, że i tym razem żadnego cytatu się nie doczekam...

                                                    > Jeżeli przyjmiesz ulubione "słodzenie" , będzie 29 %.
                                                    IMHO pojęcie stężenia objętościowego wody w roztworze nie ma sensu i starałem się to Tobie po wielekroć uświadomić - jak widzę, bezskutecznie...

                                                    > Możesz już mnie przeprosić.
                                                    Wow! A za za cóż to ja miałbym Ciebie przepraszać?? Czy możesz wskazać, co w moich wypowiedziach uznałeś za obraźliwe?

                                                    > Zdanie o inercji wody w brzozie istnieje
                                                    Skoro mimo moich próśb nie wskazałeś tego zdania, to uznaję, że (kolejny raz) mijasz się z prawdą... BTW - wujek Gugiel także takiego zdania nie pamięta.

                                                    PS. Znalazłem taki cytat:
                                                    >> to troche tak, jak feralnej brzozie byc moze pomoglo to ze byla "zatankowana" woda po
                                                    >> brzegi (wilgotnosc 100% czyli pol na pol suchego drewna i wody). duza inercja.
                                                    Czyżby to właśnie to? Raczej nie, bo nie ma tam zwrotu ,,napompowana w połowie", a z kontekstu wynika, że słowo ,,inercja" dotyczy mokrego pnia brzozy, a nie wody w brzozie...
                                                  • ae911truthorg Masz czas do godz. 12, 22-12-2011. 22.12.11, 02:24
                                                    Chciałem dyplomatycznie pominąć bzdury, które popełniłeś.
                                                    Jednak poszczekujesz z animuszem.
                                                    Jak w tytule - przeproś za to, za co ja miałem przeprosić junołka i pisanie kłamstw pod moim adresem.
                                                    Jeżeli nie, udowodnię publicznie , żeś trąba.
                                                    A przecież chcesz uchodzić za inteligentnego ?
                                                  • ellipsis Re: Masz czas do godz. 12, 22-12-2011. 22.12.11, 16:12
                                                    > Chciałem dyplomatycznie
                                                    Jaki dyplomata taka dyplomacja...

                                                    > pominąć bzdury, które popełniłeś.
                                                    Nie wskazałeś dotąd żadnej...

                                                    > Jednak poszczekujesz z animuszem.
                                                    Dlaczego znowu używasz takiego słownictwa? Puszczają Ci nerwy, czy co?

                                                    > Jak w tytule - przeproś za to, za co ja miałem przeprosić junołka
                                                    Ja mam przeprosić Ciebie za to, że Ty obrażałeś (i nadal to czynisz) osobę trzecią? To żart, prawda?

                                                    > i pisanie kłamstw pod moim adresem.
                                                    Wskaż _kłamstwa_, które napisałem... A wcześniej zapoznaj się z definicją kłamstwa...

                                                    > Jeżeli nie, udowodnię publicznie , żeś trąba.
                                                    Wow! Już się boję! :-) Czyżbyś zamierzał napisać ,,Koniec i bomba"? :-D

                                                    > A przecież chcesz uchodzić za inteligentnego ?
                                                    Ponownie argumentujesz ad personam... Czy wiesz, co na ten temat pisał gdańszczanin Artur Schopenhauer w Erystyce? Domyślam się, że nie, bo byś tak nie postępował...
                                                  • ae911truthorg Przerwa. 22.12.11, 16:17
                                                    Niestety ;) w wątku o zbiorze pustym nie pomyliłeś się .
                                                    Jak się nudzisz, to pomyśl nad pkt 3 - 100 % objętości to woda.
                                                    Nie mam ochoty aktualnie dłużej się spierać, wrócę do tematu po Świętach.
                                                    Wesołych Świąt.
                          • maccard.3 Re: Jako, że obaj dbamy o polszczyznę, to 15.12.11, 06:26
                            ae911truthorg napisał:

                            > Mam w rodzinie polonistkę i znam zasady.

                            No to mamy kolejnego eksperta!
                            Niedawno jeden się ujawnił, który przez sąsiadowanie ze stewardessą LOT nabrał kwalifikacji do eksperckich wypowiedzi o lotniczych katastrofach.

                            A ten ma w rodzinie polonistkę i uznał, że znajomość języka polskiego zasad wszelakich spływa na niego przez pokrewieństwo.

                            Jakby któryś miał w rodzinie (lub w sąsiedztwie) woźnego szkolnego, to by się mianował ekspertem od systemu edukacji.
                            • state.of.independence Re: Jako, że obaj dbamy o polszczyznę, to 15.12.11, 16:28
                              maccard.3 napisał:

                              > Jakby któryś miał w rodzinie (lub w sąsiedztwie) woźnego szkolnego, to by się m
                              > ianował ekspertem od systemu edukacji.

                              A wiesz, że akurat ja mam w rodzinie jednego woźnego szkolnego i troje nauczycieli. To już co najmniej ministrem edukacji powinnam zostać ;-)
                              • maccard.3 Re: Jako, że obaj dbamy o polszczyznę, to 15.12.11, 16:49
                                state.of.independence napisała:

                                > A wiesz, że akurat ja mam w rodzinie jednego woźnego szkolnego i troje nauczyci
                                > eli. To już co najmniej ministrem edukacji powinnam zostać ;-)

                                Ale dopiero jak obliczysz zawartość wody w brzozie.
                                • state.of.independence Re: Jako, że obaj dbamy o polszczyznę, to 15.12.11, 17:02
                                  To sobie trzeba dziabnąć setkę wody brzozowej i wszystko będzie jasne ;-)

                                  A tak serio - jaką oni konkretnie zawartość wody chcą liczyć: względną czy bezwzględną? Bo to jest spora różnica i mnie się wydaje, że najpierw to powinni ustalić. Ja tam zwykły fizyk z doktoratem, nie biolog i na brzozach się nie znam. Ale na szczęście cosik się znam na wilgotności powietrza. I jeśli mówią w prognozie pogody "wilgotność powietrza wynosi 80%" to nie znaczy, że nagle nam wodór i tlen wyparował, bo go Ruskie na sztuczną mgłę zapierniczyły i 80% składu atmosfery to woda. To znaczy tylko tyle, że w powietrzu jest 80% z maksymalnej możliwej ilości przy danej temperaturze. I tak się zastanawiam, czy nie ma podobnego jaja kwadratowego z tą wilgotnością brzozy.
                                  • ae911truthorg Re: Jako, że obaj dbamy o polszczyznę, to 15.12.11, 17:52
                                    state.of.independence napisała:

                                    > To sobie trzeba dziabnąć setkę wody brzozowej i wszystko będzie jasne ;-)
                                    >
                                    > A tak serio - jaką oni konkretnie zawartość wody chcą liczyć: względną czy bezw
                                    > zględną?
                                    Bo to jest spora różnica i mnie się wydaje, że najpierw to powinni ust
                                    > alić. Ja tam zwykły fizyk z doktoratem, nie biolog i na brzozach się nie znam.
                                    > Ale na szczęście cosik się znam na wilgotności powietrza. I jeśli mówią w progn
                                    > ozie pogody "wilgotność powietrza wynosi 80%" to nie znaczy, że nagle nam wodó
                                    > r i tlen wyparował, bo go Ruskie na sztuczną mgłę zapierniczyły i 80% składu at
                                    > mosfery to woda. To znaczy tylko tyle, że w powietrzu jest 80% z maksymalnej
                                    > możliwej ilości
                                    przy danej temperaturze. I tak się zastanawiam, czy nie ma
                                    > podobnego jaja kwadratowego z tą wilgotnością brzozy.


                                    No,no.
                                    To przybliż pojęcie względna zawartość wody.
                                    • state.of.independence Re: Jako, że obaj dbamy o polszczyznę, to 15.12.11, 18:13
                                      Jak nie rozumiesz pojęcia "względny" to szkoda czasu na przemawianie do tłuka. Poszukaj sobie gdzieś w necie, doucz się i dopiero wróć.
                                      • ae911truthorg Re: Jako, że obaj dbamy o polszczyznę, to 15.12.11, 19:07
                                        state.of.independence napisała:

                                        > Jak nie rozumiesz pojęcia "względny" to szkoda czasu na przemawianie do tłuka.
                                        > Poszukaj sobie gdzieś w necie, doucz się i dopiero wróć.

                                        Brawo,głupotę pokrywać obelgami.
                                        Pomyliłaś wilgotność z zawartością i wodę z parą, tłuku.
                                        Zawartość wody jest względna w tym sensie, że wyrażona procentowo.
                                        Nawet ykw nie policzył objętości wszystkich gałązek, aby policzyć masę wody w brzozie.
                                        Idź się napompuj wiedzą - masowo jak ykw lub objętościowo, jak reszta edukowanego świata.

                                        www.uzytkowanielasu.zafriko.pl/kat/wilgotnosc
                                        • don_eugenio a wracając do tematu... 15.12.11, 22:05
                                          911truth.
                                          Skoro twierdzisz jakie to wielki rzeczy UDOWODNIŁ prof.Binienda i jak bardzo przybliżył nas do prawdy,wiec udokumentuj nam jego tezy.
                                          Poszukaj gdzieś sobie muru i 12 metrów od niego narysuj sobie kreskę.
                                          Następnie rozpędź się samochodem ,tak 150 km/h (nie musisz 270) i zacznij hamować na wysokości tej kreski.
                                          A potem przyjdziesz i powiesz nam czy ten kawałek skrzydła mógł zatrzymać się po 12 metrach.
                                          • state.of.independence Re: a wracając do tematu... 15.12.11, 22:34
                                            Od tego gościa to się nic nie dowiesz. Następny "yntelygentny" numer odwalił. Kilka postów wyżej pytam się jaką konkretnie wilgotność liczą: względną czy bezwzględną.

                                            Najwyraźniej nie załapał o co pytam, więc mu napisałam bez ogródek, żeby sobie znalazł coś i żeby się poduczył. Podobno z niego jakiś inżynier czy coś w tym stylu i do tego kilku profesorów potwierdziło jego szumne kwalifikacje, więc chyba nie wymagam zbyt wiele. No to materiały znalazł, ale czytać ze zrozumieniem nie potrafi. W tym, co wygrzebał (i podał linka do jakichś rzeczy dla leśników) jest zdefiniowana zarówno względna jak i bezwzględna wilgotność drewna, w rozumieniu tychże leśników i nie wiem czy to w ogóle zauważył. No i weź rozmawiaj z takim :-p
                                            • ae911truthorg Re: a wracając do tematu... 15.12.11, 23:06
                                              tate.of.independence napisała:

                                              > Od tego gościa to się nic nie dowiesz. Następny "yntelygentny" numer odwalił. K
                                              > ilka postów wyżej pytam się jaką konkretnie wilgotność liczą: względną czy bezw
                                              > zględną.
                                              >A tak serio - jaką oni konkretnie zawartość wody chcą liczyć: względną czy bezwzględną?

                                              WILGOTNOŚĆ BEZWZGLĘDNA jest to stosunek masy wody zawartej w drewnie do masy drewna absolutnie suchego.
                                              Wo = Gh / Go (g/g) gdzie Go – masa drewna absolutnie suchego,Gh – masa wody zawartej w drewnie)

                                              Brzoza w Smoleńsku miała wilgotność bezwzględną 100 %.

                                              GATUNEK MIESIĄC Wo max (bezwzględna) MIESIĄC Wo min
                                              Sosna twardziel luty 45 wrzesień 25
                                              Sosna biel luty 130 lipiec 85
                                              Modrzew twardziel luty 40 sierpień 30
                                              Modrzew biel luty 130 sierpień 60
                                              Świerk twardziel maj 75 październik 35
                                              Świerk biel luty 140 sierpień 85
                                              Dąb twardziel lipiec 90 kwiecień 75
                                              Dąb biel luty 110 październik 85
                                              Buk styczeń 85 lipiec 65
                                              Olcha luty 110 sierpień 60
                                              Brzoza kwiecień 100 sierpień 55
                                              Osika styczeń 110 sierpień 70

                                              Wilgotność mówi o masie, a fizol smoleński napisał o objętości, tworząc gąbczastą brzozę,
                                              "napompowaną w połowie wodą".
                                              Wątpię, że zrozumiesz , bo jesteś wyjątkowo tępa, ale to jakaś przypadłość fizyków jak widać.
                                              • state.of.independence Re: a wracając do tematu... 15.12.11, 23:19
                                                ae911truthorg napisał:

                                                > Wątpię, że zrozumiesz , bo jesteś wyjątkowo tępa, ale to jakaś przypadłość fizy
                                                > ków jak widać.

                                                Się znalazł geniusz forumowy i do tego gentelmen, że aż słoma z butów wyłazi. A teraz idź, popłacz w rękaw Macierewiczowi, czy innemu swojemu guru o to, że jakoś nikt tutaj owej "mundrości" docenić nie potrafi, a już w szczególności ja.

                                                A tak przy okazji - jaki związek miała wilgotność brzozy ze zniżeniem się przez pilotów grubo poniżej wysokości decyzyjnej? Jakby ta wilgotność była inna to by nie złamali procedur, nie olaliby komunikatów TAWS-a, odeszliby na zapasowe? No pokaż mądralo, jaki ma to związek z zachowaniem pilotów na wysokości 100 czy 80 metrów. I jeszcze zrób wykres zależności racjonalności decyzji podejmowanych przez pilotów od zawartości wody w brzozie, a potem zaprezentuj to publicznie. Drugim Biniedą zostaniesz ;-ppp
                                                • absurdello Możesz łaskawie nie obrażać słomy z butów 15.12.11, 23:57
                                                  takimi porównaniami ?

                                                  Bardzo Cię proszę byś się zastanowiła jak używasz porównań, bo mi się tu Słoma Z. Butów, przez telefon wypłakiwała, że ją ktoś strasznie spostponował porównując ją do ...
                                                • absurdello Boże, drugim Biniendą .... 15.12.11, 23:59
                                                  oj gorze, nam gorze i uciekać nie ma gdzie, bo za granicą jeden Binienda, a tu drugi się szykuje ... ach biada nam !!!!
                                                • ae911truthorg Re: a wracając do tematu... 16.12.11, 00:31
                                                  A tak przy okazji, jaki związek z kulturą ma stara baba co się chwali na forum, że właśnie ma okres i zamiast odpowiedzieć na pytanie wyzywa od tłuków .
                                                  A teraz idź popłacz w rękaw do swojego Pppppaaaaaannnnna.
                                                  • state.of.independence Re: a wracając do tematu... 16.12.11, 00:47
                                                    Nooo, że ja mam okres to już taka babska fizjologia (widać nie taka stara jeszcze jestem). Ale, że ty masz dzisiaj okres? Tyyyyy? Facet?

                                                    A znowu wracając do tematu: no to wiesz już jaki wpływ miała ta wilgotność brzozy na łamanie procedur przez pilotów, ignorowanie TAWS-a, ba, nawet olanie informacji od rosyjskiego kontrolera, że warunków do lądowania nie ma? Czyżby ta brzoza miała jakiś związek z pielgrzymkami pojawiającymi się w kokpicie (najpierw Kazana, potem Błasik), albo z telefonem El Presidente do brata? No i jak? Doczekam się wreszcie odpowiedzi, czy tak dalej będziesz próbował wobec mnie ciosów poniżej pasa? Bo owszem, ja może okres mam, ale jaj to ty chłopie nie masz wcale ;-p
                                                  • ae911truthorg Re: a wracając do tematu... 16.12.11, 01:16
                                                    state.of.independence napisała:

                                                    > A znowu wracając do tematu: no to wiesz już jaki wpływ miała ta wilgotność brzo
                                                    > zy na łamanie procedur przez pilotów, ignorowanie TAWS-a, ba, nawet olanie info
                                                    > rmacji od rosyjskiego kontrolera, że warunków do lądowania nie ma? Czyżby ta br
                                                    > zoza miała jakiś związek z pielgrzymkami pojawiającymi się w kokpicie (najpierw
                                                    > Kazana, potem Błasik), albo z telefonem El Presidente do brata? No i jak?
                                                    >Doczekam się wreszcie odpowiedzi, czy tak dalej będziesz próbował wobec mnie ciosów
                                                    > poniżej pasa?
                                                    > Bo owszem, ja może okres mam, ale jaj to ty chłopie nie masz wca
                                                    > le ;-p

                                                    Totalne żenua jesteś. Weź pigułkę..
                                                  • maccard.3 Re: a wracając do tematu... 16.12.11, 08:05
                                                    ae911truthorg napisał:

                                                    > A tak przy okazji, jaki związek z kulturą ma stara baba co się chwali na forum,
                                                    > że właśnie ma okres i zamiast odpowiedzieć na pytanie wyzywa od tłuków .
                                                    > A teraz idź popłacz w rękaw do swojego Pppppaaaaaannnnna.


                                                    Gdybyś wiedział co to jest kultura nie zadawałbyś takich pytań.
                                                  • ae911truthorg Re: a wracając do tematu... 16.12.11, 12:01
                                                    maccard.3 napisał:

                                                    > Gdybyś wiedział co to jest kultura nie zadawałbyś takich pytań.

                                                    Kultura stosowana wobec chamstwa traci swoje znaczenie.
                                                  • maccard.3 Re: a wracając do tematu... 16.12.11, 14:45
                                                    ae911truthorg napisał:

                                                    > maccard.3 napisał:
                                                    >
                                                    > > Gdybyś wiedział co to jest kultura nie zadawałbyś takich pytań.
                                                    >
                                                    > Kultura stosowana wobec chamstwa traci swoje znaczenie.

                                                    Czyli jest jak napisałem. O kulturze nie masz kompletnie żadnego pojęcia.
                                                  • don_eugenio Re: a wracając do tematu... 16.12.11, 12:33
                                                    maccard.3 napisał:

                                                    do ae911truthorg:
                                                    > Gdybyś wiedział co to jest kultura nie zadawałbyś takich pytań.

                                                    albo gdyby wiedział co to jest kobieta... ;)
                                            • maccard.3 Re: a wracając do tematu... 16.12.11, 08:02
                                              state.of.independence napisała:

                                              > Podobno z niego jakiś inżynier czy coś w tym s
                                              > tylu

                                              Inżynieria środowiska, więc na drzewach się zna.

                                              Niestety, on uważa że zna się tak dobrze, iż wie jak wygląda drzewo, którego nigdy nie widział, po zdarzeniu o którym nie ma pojęcia.
                                              • state.of.independence Re: a wracając do tematu... 16.12.11, 11:50
                                                Tylko ja bym jednak na jego miejscu odłożyła choć na chwilę kwestię drzew i tej wody brzozowej. Nie mogę się faceta dopytać, jaki związek miała wilgotność brzozy z zejściem pilotów grubo poniżej wysokości decyzyjnej. Może był jakiś związek, jakieś nieopisane jeszcze zjawisko i mam prawo się o to zapytać.

                                                A poza tym, gdyby nie te drzewa to samolot zapewne wpierniczyłby się w zbocze jaru/wąwozu/niecki (jak zwał tak zwał - wiadomo o co chodzi). Po mojemu to piloci rozpaczliwie usiłowali poderwać maszynę, bo albo zobaczyli te drzewa, albo ich w ogóle nie widzieli, tylko w gęstej mgle zorientowali się, że przytarli podwoziem o gałęzie (słychać tam było jakieś szorowanie na nagraniu z rejestratora dźwięków).

                                                No to znowu pytam, jaki związek miała wilgotność brzozy z lataniem po omacku samolotem pasażerskim kilka - kilkanaście metrów nad ziemią? Jakieś feromony z niej parowały, czy jak, że piloci musieli zejść jak najniżej? Albo jakaś jasność pomroczysta od niej biła, że ją we mgle za APM-y wzięli? Niechże wreszcie Binieda ze swoimi klakierami zrobi jakąś symulacje, znajdzie korelacje między wilgotnością brzozy a psychologicznymi aspektami tego, co się działo w kokpicie. Bardzo jestem ciekawa takiej pracy, bo to zaprawdę byłoby nowatorskie podejście.
                                                • ae911truthorg Re: a wracając do tematu... 16.12.11, 12:16
                                                  state.of.independence napisała:

                                                  > Tylko ja bym jednak na jego miejscu odłożyła choć na chwilę kwestię drzew i tej
                                                  > wody brzozowej. Nie mogę się faceta dopytać, jaki związek miała wilgotność brz
                                                  > ozy z zejściem pilotów grubo poniżej wysokości decyzyjnej. Może był jakiś związ
                                                  > ek, jakieś nieopisane jeszcze zjawisko i mam prawo się o to zapytać.

                                                  Masz prawo tłuku (jak rozumiem jest to oficjalny zwrot wprowadzony przez ciebie)
                                                  i odpowiedziałem ci . Wykazujesz się kompletnym niezrozumieniem tekstu pisanego.
                                                  Wilgotność brzozy nie jest kwestionowana, kwestionowałem prostacki i fałszywy
                                                  opis "brzoza była napompowana w połowie wodą". Dziecko z podstawówki
                                                  jest w stanie pojąć te proste wyliczenia, ale rzekoma doktor fizyki i rzekomy profesor mają poważny kłopot.
                                                  Ten opis służy propagandzie uprawianej w służalczych mediach i tutaj na forum.
                                                  W tym przypadku z zamiarem dyskredytowania badań zespołu specjalistów (nie tylko
                                                  samego prof. Biniendy).
                                                  Ja rozumiem, że tobie wszystko kojarzy się z jajami, ale taka zależność nie przekłada się na związek wszystkiego ze wszystkim.
                                                  Brzoza nie miała związku z zejściem pilotów poniżej wysokości decyzyjnej. Nie miała też związku z oderwaniem skrzydła, niezależnie od pompowania jej głupawymi sądami ignorantów.
                                                  • don_eugenio Re: a wracając do tematu... 16.12.11, 12:46
                                                    ae911truthorg napisał:
                                                    >jak rozumiem jest to oficjalny zwrot wprowadzony przez ciebie

                                                    skoro można już Cię nazywać oficjalnie:
                                                    to słuchaj tuku!
                                                    co w końcu z tymi pilotami?Dlaczego zeszli grubo poniżej 100 m?


                                                    > W tym przypadku z zamiarem dyskredytowania badań zespołu specjalistów (nie tylko >samego prof. Biniendy).
                                                    prof.Binienda sam się zdyskredytował i pokazał że jest idiotą!
                                                    Próbowałeś już tym samochodem ,150 kh/h ,zahamować 12 metrów przed murem?
                                                    Spróbuj skoro tak wierzysz w symulację Biniendy!! A potem powiesz czy Bininda jest idiotą czy nie.
                                                  • state.of.independence No nareszcie jakaś perełka! 16.12.11, 13:55
                                                    Już go nie musisz namawiać do tego walnięcia samochodem w mur.

                                                    Przeczytaj uważnie, co tam powyżej napisał:
                                                    "Brzoza nie miała związku z zejściem pilotów poniżej wysokości decyzyjnej. Nie miała też związku z oderwaniem skrzydła, niezależnie od pompowania jej głupawymi sądami ignorantów."

                                                    No, bingo, nie taki chyba ze mnie tłuk, jak używając dokładnie tych samych metod co Zuzka, Niegracz i Aetruteń wyciągnęłam z tego ostatniego coś mądrego (oooo, zirytował się chłopak). Też tak myślę, że brzoza nie miała związku z oderwaniem skrzydła i miło mi, że wreszcie podzielił moje poglądy. No i teraz pozwolę sobie zapytać: skoro brzoza nie miała związku z oderwaniem skrzydła, to co za znaczenie miało dla przebiegu katastrofy , jaka była jej wilgotność? I co za znaczenie ma, co na ten temat napisał Ykw (nieważne czy mądrze, czy głupio)?
                                                  • ae911truthorg Re: No nareszcie jakaś perełka! 16.12.11, 14:30
                                                    Przez pomyłkę odpisałem guniowi zamiast tobie.
                                                    W sumie niewielka różnica, jego posty są równie głupie jak twoje.
                                                    Jak na to wpadłaś tłuku, że raport MAK kłamie na temat brzozy ?
                                                    Tak sama z siebie ? Na zasadzie podwyższonej wilgotności ?
                                                    Fizyk pełną gębą, gratulacje.

                                                    PS
                                                    Nie sugeruj, że ykw może coś pisać głupio. Fuj.
                                                    On taki fizyk jak ty, samyj łuczszyj.
                                                  • state.of.independence Re: No nareszcie jakaś perełka! 16.12.11, 14:58
                                                    To ja może odwrócę pytane: jak to się dzieje, że Binieda klamie na temat brzozy? Skoro brzoza nie miała wpływu na urwanie skrzydła to po co cała ta symulacja na koszt podatnika? Po co ta manipulacja i budowanie własnego nazwiska na kłamstwie? To po prostu zwykły hochsztapler i dziękuję, że pomogłeś go zdemaskować i odsłonić światu jego niecne praktyki, buhaha :-))))))))
                                                  • ae911truthorg Rżenie fizoli. 16.12.11, 15:56
                                                    state.of.independence napisała:

                                                    > To ja może odwrócę pytane: jak to się dzieje, że Binieda klamie na temat brzozy
                                                    > ?

                                                    To się dzieje w twojej pustej głowie tłuku,imaginacja. Za dużo nospazmów się nałykałaś.

                                                    Skoro brzoza nie miała wpływu na urwanie skrzydła to po co cała ta symulacja
                                                    > na koszt podatnika?

                                                    A po co pomiary lotniska 1,5 roku po katastrofie i po jedynie słusznych raportach, które idiotom wszystko wyjaśniły ?

                                                    > Po co ta manipulacja i budowanie własnego nazwiska na kłamstwie?
                                                    > To po prostu zwykły hochsztapler i dziękuję, że pomogłeś go zdemaskować i
                                                    > odsłonić światu jego niecne praktyki, buhaha :-))))))))

                                                    Podaj nazwisko. Pomogę ci budować je w oparciu o twoje manipulacje.
                                                    Nie masz za co dziękować, sama rżąc jak koń demaskujesz się.
                                                    Poczytaj jak ykw zrobił z siebie głupka po raz kolejny. Nawet wyszukiwarki nie umie obsługiwać.

                                                    picasaweb.google.com/lh/photo/vRoL26ThqqmwDCKVVQz5gdMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=embedwebsite
                                                  • don_eugenio Re: Rżenie fizoli. 16.12.11, 20:24
                                                    głupka to robi z siebie niedorobiony architekt Marek Dąbrowski.....
                                                    że o kłamcy Biniendzie już nie wspomnę.
                                                    Ale jak się idzie na współpracę z takim czymś jak Macierewicz to trudno aby Ci ludzie byli coś warci.
                                                  • ae911truthorg Re: a wracając do tematu... 16.12.11, 14:19
                                                    don_eugenio napisał:

                                                    > > W tym przypadku z zamiarem dyskredytowania badań zespołu specjalistów (ni
                                                    > e tylko >samego prof. Biniendy).
                                                    > prof.Binienda sam się zdyskredytował i pokazał że jest idiotą!

                                                    Tylko w oczach idiotów .
                                                    Weź tłuku jeszcze jedną pigułkę, albo połknij całą zawartość opakowania.
                                                    Tak, to lepsze rozwiązanie.
                                                  • absurdello Swoją drogą to ciekawe, że jak wykazałem 16.12.11, 20:16
                                                    błędy pilotów na podstawie danych z TAWS-a, które KaNo, uwiarygodnił swoim wpisem na Salonie, to natychmiast skasował mój komentarz i co więcej, starą komuszą metodą z wolnego hamerykańskiego kraju, zastosował cenzurę prewencyjną i zablokował mi możliwość uczestniczenia w dyskusji ... CIEKAWE CO CHCIAŁ UKRYĆ ???

                                                    W ogóle zauważyłem, że na Salonie jak kto nie ma argumentów merytorycznych, to knebluje niewygodnych rozmówców choć są chlubne wyjątki, np. p. Białas, który owszem pozostaje przy swoim zdaniu ale nie stosuje KOMUSZYCH metod dławienia opozycji. Możemy się różnić w poglądach na sprawę ale kulturalnie.
                                                  • niegracz Re: Swoją drogą to ciekawe, że jak zapytałem 16.12.11, 20:27
                                                    absurdello napisał:

                                                    W ogóle zauważyłem, że na Salonie jak kto nie ma argumentów merytorycznych, to
                                                    > knebluje niewygodnych rozmówców choć są chlubne wyjątki, np. p. Białas, który o
                                                    > wszem pozostaje przy swoim zdaniu ale nie stosuje KOMUSZYCH metod dławienia opo
                                                    > zycji. Możemy się różnić w poglądach na sprawę ale kulturalnie.
                                                    ..
                                                    a taki np andrzejmat
                                                    totumfacki YKW
                                                    zapytany co - jako inżynier konstruktor lotniczy-
                                                    sądzi o stanie ogona Tu-154 w katastrofie w Smoleńsku
                                                    zabanował mnie

                                                    W ogóle zauważyłem, że na Salonie autorzy blogów zwolennicy raportu MAK jak nie mają argumentów merytorycznych, to kneblują niewygodnych rozmówców
                                                    stosując KOMUSZe metod dławienia opozycji. Możemy się różnić w poglądach na sprawę ale kulturalnie.
                                                  • don_eugenio Re: Swoją drogą to ciekawe, że jak zapytałem 16.12.11, 20:39
                                                    niegracz napisał:
                                                    > W ogóle zauważyłem, że na Salonie autorzy blogów zwolennicy raportu MAK jak
                                                    > nie mają argumentów merytorycznych, to kneblują niewygodnych rozmówców
                                                    > stosując KOMUSZe metod dławienia opozycji. Możemy się różnić w poglądach na sp
                                                    > rawę ale kulturalnie.

                                                    u ykw nikt Cie nie blokuje na blogu ,chociaż prawie wszyscy mówią że nie "kumasz" tego tematu ,mówię o tematyce "ile mogło lecieć skrzydło".A za te ciągłe wpisy a palnym aluminium to powinien Cię wyp...ć na zbity...
                                                    A Twój drug od prezentacji ,Marek Dąbrowski ,powywalał pod byle pretekstem wszystkich co mają inne zdanie ,a toleruje na swoim blogu tylko takie pustaki jak gini ,mahonia itp. ,co to tylko - hi hi ha ha - a ciemne jak but..
                                                  • don_eugenio Re: a wracając do tematu... 16.12.11, 21:34
                                                    ae911truthorg napisał:

                                                    >Pracowałem w UK wśród Anglików tylko 1,5 roku, ale mam wrażenie
                                                    >że nieco lepiej czytam co mają na myśli(w tym przypadku jest podobnie).
                                                    >AE911TRUTHORG 16.12.2011 18:52

                                                    Zapomniałeś jeszcze dodać że pozostała część Twojej pracy zawodowej to praca w PGR przy dokarmianiu świń.
                                                    I tutaj zapewne wiesz jeszcze lepiej co mają na myśli.
                                                  • ae911truthorg Re: a wracając do tematu... 16.12.11, 22:54
                                                    don_eugenio napisał:
                                                    > Zapomniałeś jeszcze dodać że pozostała część Twojej pracy zawodowej to praca w
                                                    > PGR przy dokarmianiu świń.
                                                    > I tutaj zapewne wiesz jeszcze lepiej co mają na myśli.

                                                    Głodny jesteś ?
                                  • maccard.3 Re: Jako, że obaj dbamy o polszczyznę, to 15.12.11, 18:14
                                    Wcale się tym nie przejmuję, bo to jest klasyczne rozpraszanie uwagi na problemy dziesiątego rzędu ważności. Chodzi tylko i wyłącznie o zepchnięcie dyskusji na wilgotność brzozy byle nie rozpatrywać rzeczywistej wytrzymałości płata albo tego co w ogóle samolot robił na tym pułapie.
                                    Tę samą rolę spełniają kamizelki kuloodporne i pistolety BOR, dowód osobisty którejś z ofiar, garnitur Gosiewskiego itp. detale. Wszystko to tylko zasłona helowa przed zdrowym rozsądkiem.
                                    • state.of.independence Re: Jako, że obaj dbamy o polszczyznę, to 15.12.11, 20:29
                                      Właśnie gdzieś powyżej Aetruteń rozprasza ową uwagę, próbując mnie wciągnąć w niekończące się dywagacje o zawartości wody w brzozie, jakby się łudził, że ja z nim będę o tym rozmawiać. Nie będę, bo mam to w du...żym poważaniu. Gdyby piloci nie zeszli tak nisko mogłaby tam stać drewniana pagoda, minaret z wypalanych cegieł, posąg Buddy z litego granitu albo obiekt falliczny ze stali i niezależnie od zawartości wody w danym materiale nic by się nie stało. A tu się znalazło paru takich, od maglowania wody brzozowej przez 24 godziny na dobę.
                                      • absurdello Bo to ważne problemy, brzoza oddając wodę 16.12.11, 00:01
                                        wywołała mgłę a ta wyglądała jak ponętna Hela przez co załoga nie mogła się oprzeć ...
                                        • state.of.independence Re: Bo to ważne problemy, brzoza oddając wodę 16.12.11, 00:53
                                          No to chyba ta brzoza olała sobie polską pielgrzymkę i od razu cały samolot. A ponieważ miała niezłego sika to akurat zalała silniki samolotu przelatującego 26 metrów nad nią (wg ostatniej wersji człowieka z zespołem). Silniki zgasły, samolot stał się niesterowny i stąd cała katastrofa. Morał taki - idąc/ jadąc/ lecąc we mgle rozglądajmy się uważnie, czy jakaś brzoza nie oddaje właśnie nadmiaru wody.
                          • jamnik_belial Re: Jako, że obaj dbamy o polszczyznę, to 15.12.11, 13:09
                            ae911truthorg napisał:

                            > Stosowanie mnie uważam za paskudny rusycyzm i nie będę tak pisał ;))

                            Boś nieuk.

                            > Po polsku mówi się "mi".

                            Jeżeli chce się użyć zaimka nieakcentowanego.

                            > Daj mi, napisz mi, ale wiele osób mówi np.daj mnie.

                            Owszem, ostatnio jest moda na nadużywanie form akcentowanych. Co nie zmienia faktu że zarówno "Daj mi" jak i "Daj mnie" są prawidłowymi polskimi zdaniami. Tylko znaczą co innego. Ciekawe czy wiesz na czym polega różnica?

                            > Totalny brak logiki, czy konsekwencji .
                            > A twój przykład tylko potwierdza kołomyję :
                            >
                            > "Mnie to zajęło" - zainteresowało mnie
                            > ... lub "zajęło mi to ..." - zużyłem ileś czasu na coś

                            Twój przykład jest tak głupi jak Twoje wywody pseudofizyczne, ale o bezsensie włączania w dywagacje wieloznaczności słowa "zająć" już było mówione.


                            • ae911truthorg Re: Jako, że obaj dbamy o polszczyznę, to 15.12.11, 14:13
                              jamnik_belial napisała:

                              > ae911truthorg napisał:
                              >
                              > > Stosowanie mnie uważam za paskudny rusycyzm i nie będę tak pisał ;))
                              >
                              > Boś nieuk.

                              A ty cham :))
                              Widziałeś te znaczki na końcu zdania ":))" - to oznacza - żart.


                              > > Po polsku mówi się "mi".
                              >
                              > Jeżeli chce się użyć zaimka nieakcentowanego.
                              >
                              > > Daj mi, napisz mi, ale wiele osób mówi np.daj mnie.
                              >
                              > Owszem, ostatnio jest moda na nadużywanie form akcentowanych. Co nie zmienia fa
                              > ktu że zarówno "Daj mi" jak i "Daj mnie" są prawidłowymi polskimi zdaniami. Tyl
                              > ko znaczą co innego. Ciekawe czy wiesz na czym polega różnica?

                              Nie wiem, oświeć mnie.
                              Mam nadzieję, że nie powiesz - Daj mnie :dziecku, żonie...

                              > Owszem, ostatnio jest moda na nadużywanie form akcentowanych.

                              I właśnie to mnie denerwuje, więc staję w opozycje do tego tryndu.
                              Tak jak do tryndu "pseudofizyczny", bez podania cytatu i uwag.
    • jim_marrs Nie rozumiem, po co wdajesz się w polemiki 10.12.11, 10:17
      z jakimiś maniakami. Przecież dowody są jasne jak słońce, a kto ich nie akceptuje ten matoł. Kropka.
      Zwróć zresztą uwagę, że na ogół osobnicy, którzy Cię tu zaatakowali, nie podejmują się polemik w innych wątkach na forum (chyba że sami te wątki rozpoczynają).
      Tym razem jest inaczej. A dlaczego? Bo dowody są brutalne. Pokazują, że samolot rzeczywiście rozbił się na drzewach.
      Ten materiał po prostu kompromituje to, nad czym spiskole tyle się napracowali.
      • ae911truthorg Nie rozumie 10.12.11, 12:31
        jim_marrs napisał:

        > z jakimiś maniakami. Przecież dowody są jasne jak słońce, a kto ich nie akceptu
        > je ten matoł. Kropka.

        No i udowodniłeś.....

        > Zwróć zresztą uwagę, że na ogół osobnicy, którzy Cię tu zaatakowali, nie podej
        > mują się polemik w innych wątkach na forum (chyba że sami te wątki rozpoczynają
        > ).

        Zaatakowali ? No, to pewnie faszyści kolorowi.

        > Tym razem jest inaczej. A dlaczego? Bo dowody są brutalne. Pokazują, że samolot
        > rzeczywiście rozbił się na drzewach.

        Jak wróbli, oni też się rozbijają. Widzisz to, widzisz ?? Pokazują w tvn.
        Oj Szczepcio...blin.
    • maccard.3 Ależ ci Rosjanie to mistrzowie 10.12.11, 10:26
      Taką maskirowkę przygotować, ho ho!

      A nasz Prezydent cierpi tam gdzieś na Kołymie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja