niegracz
06.01.12, 12:57
zastępca ówczesnego ambasadora RP w Moskwie Jerzego Bahra, Piotr Marciniak, zeznał w prokuraturze wojskowej, że w pierwszych godzinach po katastrofie zorganizował w ambasadzie sztab kryzysowy. Jednym z pierwszych posunięć tego sztabu było – jak według naszych informatorów stwierdził Marciniak – „zwrócenie się notą dyplomatyczną do władz Rosji o zabezpieczenie miejsca katastrofy”.
O tej niezwykle istotnej nocie nikt z rządu ani prokuratury dotychczas nie wspominał, choć dziś widać ogromną wagę pisma wysłanego przez polskich dyplomatów.
.
to słuszne działanie
zostało zablokowane przez Tuska/Sikorskiego