jot-es49
30.01.12, 14:17
Prokuratura nosi się z zamiarem postawienia zarzutów borowcom za zaniedbania związane z zabezpieczeniem lotów z 7 i 10 kwietnia 2010 r. na nieczynne, byłe lotnisko wojskowe w Smoleńsku.
Chłopcy do bicia już raz dostali po doopie za pozwolenie na niezapowiedziany i nieuzgodniony z nikim wypad w rejon działań bojowych w Gruzji. PanRezydent miał bowiem w doopie zasady bezpieczeństwa. Bohater Narodowy Gruzji już wówczas udowodnił, że się kulom nie kłania.
Ale Kaczyński Kaczyńskiemu oka nie wykole. A więc ekspertyza jest taka jaka jest.
Czy prokuratura postawi również zarzuty Rosjanom, którzy nie chcieli wpuścić nikogo na to nieczynne lotnisko?
Czy i kiedy usłyszą zarzuty ci, dzięki którym 36 pułk funkcjonował tak jak funkcjonował, bez doświadczonych pilotów, bez szkoleń na symulatorach, bez polskich tłumaczeń dokumentacji samolotów. Kto i kiedy postawi zarzuty za totalny burdel w wojsku. Kiedy Macierewicz odpowie za rozwalenie służb wywiadu i spalenia polskich rezydentów tegoż we wszystkich, niekoniecznie nam przyjaznych krajach? Kiedy przed sądem zobaczymy gen. Czabana, który odpowiadał za szkolenie pilotów?