Wieczna cześć i chwała ci IES!

23.02.12, 16:06
Czytam tu i ówdzie jacy to z tych rusków beznadziejni fachowcy, jak zmanipulowali stenogram z rozmów w kokpicie i w ogóle...
Wiadomo, że ruskom nie wiara jeśli piszą, że Błasik był w stanie wskazującym i jednocześnie, że ci sami ruscy u Panarezydenta nie stwierdzili żadnego wpływu - wierzyć się nie chce...

Zatem jako FSBecznik i manipulator zestawiłem odczyty dokonane przez trzy różne, od siebie niezależne instutycje, aby nie powiedzieć instytuty...

Boldem zaznaczyłem to co odczytała Komisja Techniczna MAK w ciągu pierwszych dni (19 roboczych) z tym co w wyniku wielkiego nakładu sił i środków udało się odczytać naszym specjalistom wyposażonym w najnowocześniejsze urządzenia i posiadającym wielkie, w tym dziele doświadczenie...

Legenda: Pogrubione - MAK, u M - komisja Milllera, u IES - krakowski instytut. co to powalił wszystkich na łopatki...

(u IES - 8:16:53,1 - Grzywna - Za ile te uroczystości się zaczynają?
8:16:56,2 - Protasiuk - Nie wiem. Ale jak my nie usiądziemy, to oni...)
10:17:40,2 - Protasiuk - Nieciekawie, wyszła mgła, nie wiadomo czy wylądujemy.
10:18:09,2 - NN - A jeśli nie wylądujemy, to co?
(u M - wypowiedź Grzywny, u IES - tak samo)
10:18:13,0 - Protasiuk - Odejdziemy.
(u IES - 8:18:20,8 - Grzywna - Bo jak nie, to też po co...
8:18:23,6 - Protasiuk - Da się im poznać wtedy, co oni robią.)
10:19:24,0 - Protasiuk - A później podejdziemy i zobaczymy.
10:19,24,8 - Grzywna - Podejdziemy, zobaczymy.
10:23:01,8 - NN - Panie kapitanie, czy jak już wylądujecie (niezr.), czy ja mogę spytać?

(u M - jest - 6:23:00,5 - Kazana - Panie kapitanie! Dowódco! Dowódco! Panie kapitanie! Pyta (się chorąży lub podchorąży) rezerwy uprzejmie prosi o pozwolenie czy ja mogę tu (przysiąść?)?)
( u IES - już jako NN - ... czy ja mogę ... posłuchać)
10:23:08,4 - Protasiuk - Bardzo proszę.
10:24:22,3 - Dyspozytor - PLF 1-2-0-1, na Korsażu mgła widzialność 400 metrów.
10:24:40,0 - Dyspozytor - Na korsażu mgła, widzialność 400 metrów, 4-0-0 meters.
10:24:49,7 - Jak - 044 - No witamy Ciebie serdecznie. Wiesz co, ogólnie rzecz biorąc, to 3,14zda tutaj jest. Widać jakieś 400 metrów około i na nasz gust podstawy są poniżej 50 metrów, grubo.
10:24:51,2 - Dyspozytor - Temperatura plus 2, ciśnienie 7-45, 7-4-5, warunków do lądowania nie ma.
10:26:17,1 - Protasiuk - Panie dyrektorze, wyszła mgła... W tej chwili w tych warunkach, które są obecnie, nie damy rady usiąść.(...) Spróbójemy podejść, zrobimy jedno zajście, ale prawdopodobnie nic z tego nie będzie. (...) Jak się okaże (niezr.), to co będziemy robili? (...) Paliwa nam tak dużo nie wystarczy do tego (niezr.)

(u M - dodatkowo odczytane - 6:26:33 - Tak że proszę (już myśleć czy pomyśleć)nad decyzją co będziemy robili.)
(u IES - Protasiuk - Tak że proszę już myśleć nad decyzją, co będziemy robili)
10:26:43,6 - Kazana - No, to mamy problem...
10:26:44,8 - Protasiuk - Możemy pół godziny powisieć i odlecieć na zapasowe.
10:26:47,7 - Kazana - Jakie zapasowe?

10:26:48,8 - Protasiuk - Mińsk albo Witebsk.
10:30:32,7 - Kazana - Na razie nie ma decyzji prezydenta, co dalej robić.

(u M - dodatkowo - 6:36:48 - NN - powitania do 6:36:55)
(u IES - dodatkowo - 8:34:06,8 - NN - Staszek (?) a o 8:36:51,4 - NN - Generałowie (?) i 8:36:53,4 - Protasiuk - Witamy(?))
10:37:01,3 - Jak - 044 - Arek, teraz widać 200. (u M - w tym samym czasie - Protasiuk - (Witamy?)
10:38:00,4 - NN - Wkurzy się, jeśli jeszcze (niezr.)
(u IES - dodatkowo - 8:39:02,5 - NN - Tadek(?), proszę - a o 8:39:04,7 - NN - No, cześć (?))
10:39:07,7 - NN - Mechanizacja skrzydła przeznaczona jest do (niezr.) - fraza przypisana Błasikowi ( u M - pozostaje NN)
(u IES - 8:39:11,0 - NN - ...skrzydła... - a 8:40:44,5 - Grzywna - Sto metrów)
10:40:42,6 - Nawigator - 100.
10:40:42,6 - TAWS - PULL UP, PULL UP.


Resztę sobie i wam daruję, bowiem w tym momencie normalna załoga, normalnego samolotu z normalnymi pasażerami udała by się spokojnie na lotnisko zapasowe...

A w naszym przypadku od tego momentu we wszystkich transkrypcjach "błyskawicznie odchodzą na drugi krąg" - 90,80,70, 60, 50, 40, 30, 20... i tak przez ponad 20 sekund...
No dobrze! Żeby nie było, że manipuluję faktami! Przez całe 15 sekund...

Zatem chwała ci IES żeś tak skrupulatnie udowodnił presję wywieraną na załogę! Żeś udowodnił ponad wszelką wątpliwość, że osoba czasowo pełniąca obowiązki głowy państwa sama siebie pozbawiła nie tylko tego zaszczytu ale również i cierpień życia doczesnego ciągnąc za sobą do lepszego świata również 95 innych osób, zapewne ku ich chwale - z czego oni nawet sprawy sobie nie zdawali a ich najbliżsi do tej pory pojąć nie mogą...
    • no_game Ty masz zdrowie! 14.03.12, 20:03
      Że też ci się chciało to wszystko porównywać?
      To nie na to forum!
      Zauważyłem że jest to forum zamachu smoleńskiego. Jakieś dwa, trzy nicki pieprzą za przeproszeniem od rzeczy i dyskusja z nimi to gadanie do obrazu.

      No ale to co napisałeś na samym końcu to szczera prawda i pewnie ktoś kiedyś to właśnie w ten sposób oceni.

      Pozdro!
      • state.of.independence Re: Ty masz zdrowie! 14.03.12, 22:01
        no_game napisał:

        > Zauważyłem że jest to forum zamachu smoleńskiego. Jakieś dwa, trzy nicki pieprz
        > ą za przeproszeniem od rzeczy i dyskusja z nimi to gadanie do obrazu.

        A to folklor tutejszy. Nic takiego, żeby się nimi przejmować. Czasem jest z tego trochę rozrywki, chociaż nie wiem, czy z ludzi upośledzonych wypada się śmiać.
      • jot-es49 Re: Ty masz zdrowie! 15.03.12, 06:32
        Nie to forum? A może masz i rację!
        Ale ja i tak jakoś przetrzymam naszych rodzimych, forumowych trolików. To jest tak jak napisała State - taki folklor, a przy tym doskonała rozrywka. Zawsze z niecierpliwością czekam na ich nowe wątki.
        Co prawda psieją ostatnio - dokonują ekshumacji staroci - nihil novi! Nudaaaaa!
        Nawet w takich wątkach jak mój już nie doszukują się manipulacji a to jest podłe wręcz z ich strony...
    • absurdello 10:38:00,4 - NN - Wkurzy się, jeśli jeszcze 14.03.12, 20:16
      A dla mnie w nagraniu to brzmi jak:

      Wku... się jeśli ... jedna mila zos.. taa (wypowiadane śpiewnie)

      Mam wrażenie, że to są wypowiedzi dwóch osób, jedna mówi

      - Wku... się jeśli

      i tam na pewno jest wku... się a nie wkurzy, bo trudno pomylić brzmieniowi głoski "r" z głoską "ż" (zapisaną jako rz)

      a druga to nawigator czytający odległość z FMS-a
      • jot-es49 Re: 10:38:00,4 - NN - Wkurzy się, jeśli jeszcze 15.03.12, 09:18
        Paweł a może w IES ich komputer też ma takiego programowego cenzora i nie pozwala na brzydkie słowa?
        • absurdello To nie tylko IES ma takiego cenzora ;)) 15.03.12, 11:05
          Ich poprzednicy w dziedzinie transkrypcji też mieli dziwny słuch i słyszeli dźwięk "ż" w miejscu gdzie słychać "r" ;)
    • jot-es49 Pull up! Pull up! 29.01.13, 19:11
      Celowo robię owe pull up aby zwrócić uwagę wyznawcom Kościoła Smoleńskiego Zamachowego jak został zmanipulowany film NG!
      Ani słowa od pilotów Jaka! I wiele innych braków...

      No i co najważniejsze - nie było słychać tych dwóch wybuchów.
      Co prawda - jak zeznał naoczny świadek, kierowca autobusu z filmu "Anatomia upadku Gargas" - samolot przeleciał nad drogą w jednym kawałku ale on się chyba pomylił, co?
      No bo nie uwierzę, że taki świadek nie zapoznał się z wykładami naukowców z zespołem!
      • state.of.independence Re: Pull up! Pull up! 29.01.13, 20:08
        jot-es49 napisał:

        > Co prawda - jak zeznał naoczny świadek, kierowca autobusu z filmu "Anatomia upadku
        > Gargas" - samolot przeleciał nad drogą w jednym kawałku ale on się chyba pomylił, co?

        Ba, ten świadek widział samolot w jednym kawałku, kolejny widział jak od samolotu odpadały drobne części, a gdzieś po połowie filmu jeszcze inni świadkowie widzieli zupełnie coś innego, czyli płonący samolot (nie wiadomo czy też w jednym kawałku). I to wszystko widzieli wyraźnie przy widzialności około 200 metrów? No to chyba niezwykle dobry wzrok Rosjanie mają.
        • maccard.3 Re: Pull up! Pull up! 29.01.13, 21:26
          Rosjanie mają dobry wzrok, bo po szklance ich ulubionego napoju to się trzy metry dalej widzi.
        • absurdello To był słynny dualizm korpuskularno-odłamkowy 29.01.13, 21:29
          zwane też zjawiskiem Tupolewa, zależnie od miejsca obserwacji jedni widzieli korpus a drudzy odłamki ;))

          Zjawisko Tupolewa - tu polewa jeden świadek a tam inny ;)
          • state.of.independence dualizm dualizmem, ale... 29.01.13, 21:47
            samolot był pomalowany na biało (z akcentami czerwieni) i co niektórzy widzieli jak w białej mgle odpadają z białego samolotu białe części. A niektórzy widzieli biały samolot w białej mgle z detalami i stąd zapewne wiedzą, że był w jednym kawałku.

            No ale gdy nieświadomy niczego widz przejdzie nad tym do porządku i zdąży zapomnieć o tej niekonsekwencji - pojawia się następna. Otóż świadkowie w tejże mgle widzieli dokładnie ogień, jego kolor i kształt oraz miejsce z którego się wydobywał. A tymczasem załoga Jaka stojąc na lotnisku nie widziała pobliskich drzew w ciemnym kolorze, jak mniemam.
            • maccard.3 Re: dualizm dualizmem, ale... 29.01.13, 22:38
              Może na kierowców autobusów w Rosji są ostrzejsze wymagania niż w Polsce na pilota 36 pułku?
              • state.of.independence Re: dualizm dualizmem, ale... 29.01.13, 22:42
                A tak, to bardzo możliwe. Nie pomyślałam o tym. Tylko, że ten facet nie wyglądał mi na żadne "sokole oko".
                • snajper55 Re: dualizm dualizmem, ale... 31.01.13, 14:23
                  state.of.independence napisała:

                  > A tak, to bardzo możliwe. Nie pomyślałam o tym. Tylko, że ten facet nie wygląda
                  > ł mi na żadne "sokole oko".

                  Pozory mylą. Sokole Oko też nie wyglądał na sokole oko.

                  S.
    • banana_dog Brednie debila. 30.01.13, 00:09
      Jacyż to Rosjanie odczytywali w Moskwie zapisy CVR?
      Zdaje się ,że wszyscy byli albo polskimi urzędnikami,albo polskimi wojskowymi.
      Nie istnieje żadna transkrypcja MAK-u.
      Żadna z dotychczasowych transkrypcji nie ma charakteru ostatecznego.
      I mieć nie musi.
      W żadnej nie ma takich idiotyzmów jak "ląduj dziadu", "debeściaków", czy "jak nie wyląduję to mnie zabije".
      Wszystko to jest wyłączną twórczością debili, takich samych jak tych od sztucznej mgły czy helu.

      Dyrektor protokołu miał nie tylko prawo, ale i obowiązek dowiadywać się jak przebiega lot.
      Tak samo obowiązkiem załogi było informowanie jego, a za jego pośrednictwem dysponenta
      lotu o jego przebiegu i możliwych zmianach.
      Nie ma w tym nic niezwykłego, że dysponent lotu ma prawo decydować gdzie chce się udać.
      A obowiązkiem dowódcy jest go tam dostarczyć, pod warunkiem, że nie narusza to bezpieczeństwa statku powietrznego i jego pasażerów.
      Dzieje się tak wszędzie na świecie, niezależnie od rodzaju i statusu statku powietrznego.
      Tak więc wizyty Mariusza Kazany w kabinie to sensacja wyłącznie dla głąbów.

      Poza tym tylko debil pisze o urzędującym prezydencie, że jest "osobą czasowo pełniącą
      obowiązki".
      Niezależnie od tego, co o niej myśli.
      • snajper55 Re: Brednie debila. 31.01.13, 14:46
        banana_dog napisał:

        > Dyrektor protokołu miał nie tylko prawo, ale i obowiązek dowiadywać się jak prz
        > ebiega lot.

        Nieprawda, nikt z pasażerów nie ma prawa wejść do kabiny pilotów.

        > Nie ma w tym nic niezwykłego, że dysponent lotu ma prawo decydować gdzie chce s
        > ię udać.
        > A obowiązkiem dowódcy jest go tam dostarczyć, pod warunkiem, że nie narusza to
        > bezpieczeństwa statku powietrznego i jego pasażerów.

        Co za brednie. W czasie lotu to kapitan rządzi i wydaje polecenia a nie pasażer, choćby tym pasażerem był sam prezydent.

        " W przepisach, które regulują zasady lotów z VIP, sprawa jest zdefiniowana jednoznacznie: „Dowódca statku powietrznego jest upoważniony do wydawania poleceń wszystkim osobom znajdującym się na pokładzie, niezależnie od ich stopnia wojskowego i statusu”. (...)
        Instrukcja lotów HEAD mówi jasno – kapitan „ma prawo decydować o zastosowaniu niezbędnych środków, łącznie ze środkami przymusu, w stosunku do osób niewykonujących jego poleceń”.

        www.rp.pl/artykul/559911.html?print=tak&p=0
        S.
        • maccard.3 Re: Brednie debila. 31.01.13, 14:52
          Myślę, że bananowy pies pisząc swój post postanowił nadać mu tytuł odpowiedni do treści. Dlatego właśnie zaczął od "Brednie debila", a potem konsekwentnie je napisał.
          • snajper55 Re: Brednie debila. 31.01.13, 17:08
            maccard.3 napisał:

            > Myślę, że bananowy pies pisząc swój post postanowił nadać mu tytuł odpowiedni d
            > o treści. Dlatego właśnie zaczął od "Brednie debila", a potem konsekwentnie je
            > napisał.

            Chyba masz rację. Trudno było się spodziewać takiej samokrytyki.

            S.
      • don_eugenio Re: Brednie debila. 31.01.13, 15:47
        banana_dog napisał:

        dobrze że się od razu przedstawiłeś ,bo już chciałem to czytać.
      • jot-es49 Chciałem pogratulować samokrytycyzmu! 04.02.13, 10:52
        Ale inni już to uczynili za mnie!
        Już kiedyś radziłem ci abyś mimo wszystko czytał wątek i posty bo inaczej rzeczywiście na debila się kreujesz!
      • jot-es49 Re: Brednie debila. 06.02.13, 07:04
        banana_dog napisał:
        > Jacyż to Rosjanie odczytywali w Moskwie zapisy CVR?

        A.A. Martyniuk - główny specjalista oddziału KNTOR AP MAK (Komisja Naukowo-Techniczna Zabezpieczenia Śledztwa Wypadków Lotniczych MAK)
        I.A. Krasotkina - główny specjalista oddziału KNTOR AP MAK
        Ju.S. Zielenov - odpowiadający za autentyczność przekładu.

        > Zdaje się ,że wszyscy byli albo polskimi urzędnikami,albo polskimi
        > ] wojskowymi.

        Polacy też:
        - Sławomir Michalak
        - Waldemar Targalski
        - Bartosz Stroiński

        > Nie istnieje żadna transkrypcja MAK-u.

        A to to co jest? Radosna twórczość?

        > Żadna z dotychczasowych transkrypcji nie ma charakteru ostatecznego.
        > I mieć nie musi.

        Masz 100% racji. Poszczególne transkrypcje miały znaczenie dla ustalenia przebiegu wypadku (MAK i KM) i dla prowadzonego śledztwa w sprawie - IES.

        > W żadnej nie ma takich idiotyzmów jak "ląduj dziadu", "debeściaków", czy "jak n
        > ie wyląduję to mnie zabije".
        > Wszystko to jest wyłączną twórczością debili, takich samych jak tych od sztuczn
        > ej mgły czy helu.

        A czy gdziekolwiek i kiedykolwiek wyczytałeś w moich wątkach i postach podobne sformułowania??? Zawsze staram się opierać na materiałach źródłowych komisji czy prokuratur - nigdy raczej na doniesieniach medialnych (chyba, że znajduje to poparcie w komunikatach komisji lub prokuratur).

        > Dyrektor protokołu miał nie tylko prawo, ale i obowiązek dowiadywać się jak prz
        > ebiega lot.
        > Tak samo obowiązkiem załogi było informowanie jego, a za jego pośrednictwem dys
        > ponenta
        > lotu o jego przebiegu i możliwych zmianach.

        Tu również pełna zgoda! Tylko on stanowił łącznik pomiędzy pilotami i dysponentem! To jego obowiązek - czuwać nad wypełnieniem programu wizyty!

        > Nie ma w tym nic niezwykłego, że dysponent lotu ma prawo decydować gdzie chce s
        > ię udać.
        > A obowiązkiem dowódcy jest go tam dostarczyć, pod warunkiem, że nie narusza to
        > bezpieczeństwa statku powietrznego i jego pasażerów.

        > Dzieje się tak wszędzie na świecie, niezależnie od rodzaju i statusu statku pow
        > ietrznego.
        > Tak więc wizyty Mariusza Kazany w kabinie to sensacja wyłącznie dla głąbów.

        I tu również zgoda!

        > Poza tym tylko debil pisze o urzędującym prezydencie, że jest "osobą czasowo pe
        > łniącą
        > obowiązki".

        Ten sarkazm z mojej strony jest uzasadniony demokratycznie. Prezydent wybierany jest na określony konstytucją okres czasu a nie na stałe - tak więc można powiedzieć, że czasowo pełniący swoje obowiązki.

        > Niezależnie od tego, co o niej myśli.

        NIC o nim nie myślałem - nie on był bowiem osobą do której można byłoby o cokolwiek mieć pretensje...
        • no_game Jotes! 06.02.13, 18:53
          Komu ty chcesz to wyjaśnić?
          Nie szkoda ci klawiatury?
Pełna wersja