To Rosjanie spowodowali katastrofę

14.03.12, 08:34
tak informuje Wiki leaks:

www.fakt.pl/WikiLeaks-Rosjanie-spowodowali-katastrofe-smolenska,artykuly,148066,1.html
W wiadomości z 22 kwietnia 2010 r., którą opublikował WikiLeaks, Fred Burton, wiceprezydent firmy Stratfor (nazywanej prywatnym CIA) cytuje opinie i emaile Siergieja Tretiakowa (byłego agenta KGB, który przeszedł na stronę Amerykanów). Tretiakow twierdził w nich, że "Rosjanie celowo nie pozwolili na lądowanie samolotu, wiedząc, że polski prezydent albo zmusiłby pilota do lądowania, albo samolot zawróciłby i nie wylądował na miejscu" i Kaczyński nie pojawiłby się uroczystościach w Katyniu - podaje "Rzeczpospolita".

A więc była gra na utrudnienie lądowania. Ciekawe, czy tak się umówił Tusk Z Putinem w Sopocie...
    • obraza.uczuc.religijnych Re: To Rosjanie spowodowali katastrofę 14.03.12, 09:28
      I stąd ta mgła...
      • fury11 Re: To Rosjanie spowodowali katastrofę 14.03.12, 10:00
        "Rosjanie celowo nie pozwolili na lądowanie samolotu wiedząc, że polski prezydent albo zmusiłby pilota do lądowania albo samolot zawróciłby i nie wylądował na miejscu"

        Rzeczywiście, straszna wina. Nie pozwolić samolotowi lądować w koszmarnych warunkach! Co za perfidia! Namawiać, żeby sobie odleciał gdzie indziej!
        Wiedzieli, że albo samolot odleci, albo prezydent zmusi pilotów do lądowania. Nie odleciał. Wniosek? Prezydent zmusił do lądowania.
        • obraza.uczuc.religijnych Re: To Rosjanie spowodowali katastrofę 14.03.12, 11:00
          Przez tych zwyrodnialców być może uratowano by życie 96 osób.
          • don_eugenio Re: To Rosjanie spowodowali katastrofę 15.03.12, 07:46
            obraza.uczuc.religijnych napisał:

            > Przez tych zwyrodnialców być może uratowano by życie 96 osób.

            Jesli spojrzeć na korzenie Kaczyńskich,przybłędów spod Odessy ,to rzeczywiście można przyjąć że to Rosjanie.
        • zuzkazuzka111 Re: To Rosjanie spowodowali katastrofę 15.03.12, 07:17
          > Rzeczywiście, straszna wina. Nie pozwolić samolotowi lądować w koszmarnych waru
          > nkach!

          Rosjanie umawiali się z kimś z Polski, by nie pozwolić lądować temu samolotowi bez związku z pogodą.
          Jeżeli są na to dowody, to są to dowody na zamach stanu.
          • obraza.uczuc.religijnych Re: To Rosjanie spowodowali katastrofę 16.03.12, 08:58
            ten ktoś z Polski to Jarosław Kaczyński. Jeżeli są na to dowody...
          • absurdello Zuzieńko zastanów się ... 16.03.12, 11:57
            czy jak ci ktoś mówi, że nie ma warunków do wchodzenia do studni, bo nic nie widać, to ty byś się uparła, że będziesz to sprawdzać osobiście czy też może poczekasz aż będzie coś widać ?

            Pilotów nikt nie zmuszał (oficjalnie) do pchania się na to lotnisko W TYM WŁAŚNIE CZASIE GDY WIDOCZNOŚĆ BYŁA BARDZO ZŁA. Mogli poczekać, mieli paliwo, mogli odlecieć na lotnisko zapasowe i tam przeczekać. Z Mińska do Smoleńska leci się góra 30 minut, więc to by nie dało aż tak dużego opóźnienia.
            Nie - oni wybrali najgorsze w tym momencie rozwiązanie, podchodzenie w gęstej mgle, na lotnisku bez jakiegokolwiek precyzyjnego systemu naprowadzania. Takie rzeczy, to może można robić lekkim myśliwcem i bardzo ostrożnie, a nie ciężką, o dużej bezwładności maszyną i to jeszcze na granicznych parametrach lotu. Komuś się Tu154m z myśliwcem chyba pomylił.
            • zuzkazuzka111 kiciusiu... 16.03.12, 12:12
              a wiesz, że pewien pan, który udowodnił fałszowanie zapisów z "katastrofy" Casy zmarł w tajemniczy sposób w marcu 2010 roku.
              Tradycyjnie nie zdążyli go zapewne przesłuchać.

              Bredzisz i bredzisz, jak dzieciak z przedszkola.
              Wydoroślej.
              • absurdello Co by nie sfałszowali w tych rozmowach 16.03.12, 16:20
                to samolot wleciał w mgłę chociaż instrukcja HEAD zabrania tego ze względu na podwyższone wymogi bezpieczeństwa.

                Załoga z Jaka potwierdziła, że przekazała do Tu154m informację o 200m widoczności na lotnisku, a załoga Tu154m potwierdziła jej odbiór MIMO tego, że widoczność była 6x poniżej minimów wymaganych przez Tu154m przy takim słabym wyposażeniu lotniska, pilot NIEZACHĘCANY do tego przez lotnisko, rozpoczął zniżanie - w warunkach 2x gorszych od tych przy których mówił, że nie da posadzić maszyny (400m widoczności, podstawy chmur poniżej 50m grubo)

                Możesz sobie więc wymyślać cuda na kiju ale tego nie zmienisz - piloci sami wlecieli w ten syf i to jeszcze w debeściackim stylu po bardzo stromej ścieżce zniżania większej niż 3.5 stopnia przy ścieżce z karty 2.67 stopnia.
                • zuzkazuzka111 kociaku... 16.03.12, 17:30
                  > to samolot wleciał w mgłę

                  samolot nie wleciał w mgłę, on wpadł w tę mgłę spadając.
                  Mylisz mgłę i podstawy chmur.
                  Ale przecież nie robisz tego nieświadomie.
                  • state.of.independence Zuziu malutka 16.03.12, 18:35
                    Jaką masz za oknem pogodę? Jak masz bezchmurne niebo to popatrz w kierunku zachodnim. Właśnie Wenus i Jowisz są niemal w koniunkcji (za kilka dni powinny się zbliżyć jeszcze bardziej), a takie zjawisko zdarza się raz na ileś tam lat. Więc zamiast pieprzyć w kółko to samo - popatrz sobie na coś, czego może nigdy więcej nie będziesz miała okazji zobaczyć.

                    • niegracz state plotkaro 16.03.12, 19:36
                      state.of.independence napisała:

                      > Co masz na kuchence ? Jak nastawionaa zupę to popatrz w kierunku zach
                      > odnim aluminowego garnka . Więc zamiast pieprzyć w kółko to samo - popatrz sobie na coś, co może si e zapalić -ów garnek( tak twierdza jak jedne mąż NAciskowcy Laduj Dziadu)
                      >bo nie będziesz miała więcej okazji cokolwiek zobaczyć.
                      >
                      • state.of.independence Dwa w jednym? 16.03.12, 19:56
                        Zaliżbyś Zuzką był i nie zdążyłeś się przelogować, żeś dziwnie dotknięty dobrą radą, którą jej dałam?
                  • absurdello Nikt tam nie spadał ... 16.03.12, 19:00
                    samolot w momencie szarpnięcia za stery (odłączenie kanału podłużnego autopilota) miał prędkość opadania 4.3 m/s, bo hamowanie z tych ponad 7m/s zaczęli przy "Odchodzimy" drugiego pilota kilka sekund wcześniej.

                    > samolot nie wleciał w mgłę, on wpadł w tę mgłę spadając.
                    > Mylisz mgłę i podstawy chmur.

                    Oba te zjawiska (chmury i mgła) wykluczają widoczność wymaganą dla bezpiecznego lodowania samolotu wielkości Tu154m -> 1200m czyli nie mieli prawa tam być.

                    Przy okazji tu można zobaczyć, że nawigator czytał z radiowysokościomierza. Zeskanowałem (a własciwe zdigitalizowałem) przebieg wysokości "radiowej" z raportu MAK i dopisałem do niego wypowiedzi z zapisu rozmów (czasy zaokrąglone do 0.5s, tak jak są zapisy wysokości robione).

                    Równoległe zapisy wysokości robione przez TAWS-a przy alarmach pasują z dużą dokładnością do zapisów MSRP64. Widać też, że wysokości ciśnieniowe w punktach alarmów
                    odbiegają od wskazań RW zakłócanego ruchomością wysokości terenu pod samolotem.

                    Zapisy TAWS-a potwierdzają na tym odcinku zapisy skrzynki parametrycznej a ta znów jest zbieżna z wypowiedziami nawigatora.

                    Widać też, że fragment lotu 100 - 100 nawigatora odbywa się wg zapisów TAWS-a z prędkością opadania ponad 7m/s CO WYKLUCZA LOT POZIOMY.

                    10:40:00,0__383,7
                    10:40:00,5 __383,7
                    10:40:01,0 __380,9
                    10:40:01,5 __377,4
                    10:40:02,0 __374,6
                    10:40:02,5 __371,0
                    10:40:03,0 __368,2
                    10:40:03,5 __365,4
                    10:40:04,0 __361,8
                    10:40:04,5 __361,8
                    10:40:05,0 __359,0
                    10:40:05,5 __359,0
                    10:40:06,0 __355,5___________Rw5____Hbaro___Odległość __Pr_opadania
                    10:40:06,5 __355,5__TAWS34__353,4__329,2______5244______-7.32m/s
                    10:40:07,0 __355,5
                    10:40:07,5 __355,5
                    10:40:08,0 __355,5
                    10:40:08,5 __355,5
                    10:40:09,0 __359,0
                    10:40:09,5 __361,8
                    10:40:10,0 __361,8
                    10:40:10,5 __361,8
                    10:40:11,0 __365,4
                    10:40:11,5 __365,4
                    10:40:12,0 __365,4
                    10:40:12,5 __365,4
                    10:40:13,0 __361,8__2pil__I jest siedem metrów ... (8:40:16.3 wg IES)
                    10:40:13,5 __361,8__4km na kursie i ścieżce
                    10:40:14,0 __359,0
                    10:40:14,5 __359,0
                    10:40:15,0 __355,5
                    10:40:15,5 __355,5
                    10:40:16,0 __352,7
                    10:40:16,5 __352,7
                    10:40:17,0 __349,8
                    10:40:17,5 __346,3
                    10:40:18,0 __343,5
                    10:40:18,5 __339,9
                    10:40:19,0 __333,6
                    10:40:19,5 __324,4__Naw_300
                    10:40:20,0 __315,2
                    10:40:20,5 __308,8
                    10:40:21,0 __299,6
                    10:40:21,5 __293,3
                    10:40:22,0__286,9
                    10:40:22,5 __280,6__2pil_250
                    10:40:23,0 __274,9
                    10:40:23,5 __271,4
                    10:40:24,0 __268,6
                    10:40:24,5 __265,0__Naw_250
                    10:40:25,0 __265,0
                    10:40:25,5 __258,7
                    10:40:26,0 __255,8
                    10:40:26,5 __253,0__ 3km na kursie i ścieżce
                    10:40:27,0 __249,5
                    10:40:27,5 __246,6
                    10:40:28,0 __246,6
                    10:40:28,5 __246,6
                    10:40:29,0 __246,6
                    10:40:29,5 __246,6
                    10:40:30,0 __243,1
                    10:40:30,5 __240,3
                    10:40:31,0 __231,1
                    10:40:31,5 __224,7
                    10:40:32,0 __218,4_____________Rw5___Hbaro____Odległość___Pr_opadania
                    10:40:32,5 __209,3___TAWS35___213,1___165,5____3036__-6.79m/s
                    10:40:33,0 __202,8___Naw______200
                    10:40:33,5 __199,3
                    10:40:34,0 __193,6
                    10:40:34,5 __187,3
                    10:40:35,0 __180,9
                    10:40:35,5 __174,6
                    10:40:36,0 __168,2
                    10:40:36,5 __160,4
                    10:40:37,0 __152,7__Naw__150
                    10:40:37,5 __146,3
                    10:40:38,0 __140,6
                    10:40:38,5 __137,1__2km na kursie i ścieżce
                    10:40:39,0 __130,7___________Rw5____Hbaro____Odległość_____Pr_opadania
                    10:40:39,5 __127,9__TAWS36__129,7___113,4_____2481,0__-7.69m/s
                    10:40:40,0 __124,4
                    10:40:40,5__121,6
                    10:40:41,0 __121,6
                    10:40:41,5 __115,2__2pil___100 metrów

                    ; Od tego miejsca są poniżej wysokości decyzyjnej ciśnieniowej 100m i OPADAJĄ

                    10:40:42,0 __112,4
                    10:40:42,5 __106,0__Naw__100
                    10:40:43,0 __103,2
                    10:40:43,5 ___99,6
                    10:40:44,0 ___99,6
                    10:40:44,5 ___99,6
                    10:40:45,0 ___96,8
                    10:40:45,5 ___96,8
                    10:40:46,0 ___99,6___________Rw5____Hbaro__Odległość___Pr_opadania
                    10:40:46,5 __103,2__TAWS37__99______58,2____1931__-7.64m/s
                    10:40:47,0 __106,0
                    10:40:47,5 __109,5
                    10:40:48,0 __112,4
                    10:40:48,5 __108,8
                    10:40:49,0 ___99,6__Naw___100
                    10:40:49,5 ___90,5__Naw____90
                    10:40:50,0 ___84,1__Naw____80
                    10:40:50,5 ___74,9
                    10:40:51,0 ___68,6
                    10:40:51,5 ___65,7__RW5_alarm wysokości
                    10:40:52,0 ___55,8__Naw__60
                    10:40:52,5___50,2__Naw__50
                    10:40:53,0 ___46,6__Naw_40
                    10:40:53,5 ___40,3
                    10:40:54,0 ___37,5
                    10:40:54,5 ___34,6__Naw__30
                    10:40:55,0 ___28,3
                    10:40:55,5 ___21,9__Naw__20aaaaa
                    10:40:56,0 ___15,5__ABSU__Odłączenie kanału podłużnego - sterowanie ręczne
                    10:40:56,5 ___12,7__Automat ciągu - odłączenie - silniki na ciąg startowy
                    10:40:57,0 ___12,7__BRL_środek czasu trwania sygnału

                    • zuzkazuzka111 TU-154 101 spadał. Z 96 osobami na pokładzie 16.03.12, 21:13
                      Wszyscy zostali zabici, a samolot eksplodował.

                      Nie dotknął żadnej brzozy, nie przekręcił się, nie lądował.
                      Spadł po tym jak stracił sterowność po zestrzeleniu lub/i eksplozji.
                      • absurdello Przyłóż sobie na głowę lodu :) 21.03.12, 18:38
                        :)))))

                        tam spadał tylko poziom rozsądku ... wraz ze zbliżaniem się do lotniska :((
                        • zuzkazuzka111 Tu154 101 eksplodował w powietrzu 14.01.13, 22:38
                          Stracił sterowność i spadł. Widać to przecież doskonale na wykresie ostatnich chwil lotu... Spada pionowo w dół.

                          Sprawa jest arcyboleśnie prosta, jak mawiał pewien myśliwy.
                          Pozostaje do wyjaśnienia, kto zamontował ładunki wybuchowe w tym samolocie.
                          • obraza.uczuc.religijnych Re: Tu154 101 eksplodował w powietrzu 15.01.13, 09:51
                            Ale jeden duży ładunek Szuladzińskiego czy też dwa male ładunki Wassermannowej? A może ładunki wielopunktowe?
                            • state.of.independence Re: Tu154 101 eksplodował w powietrzu 15.01.13, 17:15
                              Tak czy siak - zamontował Jarek i dlatego nie poleciał. To była stawka większa niż życie ;-)
                  • horpyna4 Re: kociaku... 21.03.12, 20:27
                    zuzkazuzka111 napisała:

                    > > to samolot wleciał w mgłę
                    >
                    > samolot nie wleciał w mgłę, on wpadł w tę mgłę spadając.
                    > Mylisz mgłę i podstawy chmur.
                    > Ale przecież nie robisz tego nieświadomie.
            • aw2139 Re: Zuzieńko zastanów się ... 16.03.12, 14:10
              absurdello napisał:

              > Pilotów nikt nie zmuszał (oficjalnie) do pchania się na to lotnisko W TYM WŁAŚN
              > IE CZASIE GDY WIDOCZNOŚĆ BYŁA BARDZO ZŁA. Mogli poczekać, mieli paliwo, mogli o
              > dlecieć na lotnisko zapasowe i tam przeczekać. Z Mińska do Smoleńska leci się g
              > óra 30 minut, więc to by nie dało aż tak dużego opóźnienia.
              > Nie - oni wybrali najgorsze w tym momencie rozwiązanie, podchodzenie w gęstej m
              > gle, na lotnisku bez jakiegokolwiek precyzyjnego systemu naprowadzania.

              Masz rację, ale pospekulujmy. Co jeśli kapitan miał w pamięci incydent gruziński (gdzie wniesiono do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Kapitana), albo sprawę z Brukselą. Z tego co słyszałem Prezydent chciał tam rozpocząć kampanię prezydencką. Może dla świętego spokoju chciał zbliżyć się do lotniska, aby zamknąć wszelkie spekulacje i docinki najbliższych współpracowników Prezydenta w stosunku do Kapitana. Tylko z dotąd nieznanych, bądź co bądź, przyczyn doszło do katastrofy.

              I nie mówmy tutaj o tym, że zginęli bo zniżyli się w dolocie do lotniska, czy że tylko niezrównoważony człowiek robi coś takiego przy widzialności 200m, albo że mieli gdzieś wszystkie zasady bezpieczeństwa, bo to nie wnosi już nic.
              • absurdello To jest bardzo możliwe, że chcieli się zabezpie- 16.03.12, 16:51
                czyć przed kąśliwymi uwagami o "lękliwych pilotach co to się mgły ulękli a przez to Pan Prezydent się spóźnił na bardzo ważne obchody". W końcu i kpt. Protasiuk i mjr Grzywna brali udział w tamtym locie (odpowiednio jako 2 pilot i nawigator) i widzieli co grozi za działanie nie po myśli polityków, nawet jeżeli to działanie jest odpowiedzialne, zgodne z przepisami i zdrowym rozsądkiem.

                Powyższe można zrozumieć, szczególnie jeżeli wziąć pod uwagę, że kpt. Protasiuk był podobno typem ugodowym, nieskorym do wchodzenia w takie spory.

                Ale nie daje się zrozumieć sposób wykonania tego podejścia w tych konkretnie warunkach pogodowych. Już nawet to zniżanie z wysokości kręgu do wysokości decyzyjnej było naciąganiem struny na tak dużym samolocie jak Tu154m, te 7m/s opadania to była mocna przesada.
                Jakby nie liczyć, to żeby się zniżyć z 420m przy DRL (6250m) do 100m w okolicy 2.4km od progu, to trzeba lecieć ok. 7m/s w dół:

                czas przelotu pomiędzy 6250 a 2400 przy prędkości lotu ok. 81m/s (78m prędkości IAS+3m/s wiatru - sądząc z zapisów prędkości przez TAWS-a)

                t=(6250m-2400m)/81m/s=47,53s

                aby wytracić 320m wysokości, potrzeba prędkości pionowej:

                Vy_śr=(420m-100m)/47.53s=6,73 m/s

                a dla ścieżki 2.67, dla tej samej prędkości poziomej 81m/s wystarczy opadanie tylko 3.77m/s

                Gdzie im się tak spieszyło ??? Nie byli przyciśnięci aż tak czasem, by się aż tak spieszyć.

                Przyczyny są znane, zeszli za nisko nad nieznanym do końca terenem. Jakby tam był płaski teren po tym opadającym zboczu zawieszającym RW, to by pewnie im się udało do lotniska dolecieć. Tyle, że tam się teren podnosił a na karcie podejścia tego nie oznaczono, bo przy podejściu na wysokościomierzu barometrycznym, to nie gra roli.

                Ciekawe czy dojdą, kto wymyślił w tym pułku podchodzenie na RW już od 250m (jak wynika z zeznań pilota Jaka) ?

                > I nie mówmy tutaj o tym, że zginęli bo zniżyli się w dolocie do lotniska, czy ż
                > e tylko niezrównoważony człowiek robi coś takiego przy widzialności 200m, albo
                > że mieli gdzieś wszystkie zasady bezpieczeństwa, bo to nie wnosi już nic.

                Tyle, że właśnie w tym tkwi źródło ich nieszcześcia.
                • aw2139 Re: To jest bardzo możliwe, że chcieli się zabezp 16.03.12, 18:29
                  Zgadzam się z Tobą. A co do schodzenia tak późnego, mam teorię, że początkowo wcale nie chciał Kapitan zniżać się, ale zdecydował się na ten manewr, pod wpływem tego co napisałem wcześniej, dlatego wyszło to tak niechlujnie.
                  A zasada podawania wysokości z RW (i nie tylko) na Tupolewnie była opisana, z tego co słyszałem, w Instrukcji Techniki Pilotowania z której korzystano w tamtej jednostce.
                  Z tego co wypowiadała się załoga Jaka-40 wynika, że wartość z RW była jedynie wartością informacyjną, a piloci kontrolowali wysokość według wysokości barometrycznej.
                  I tutaj rodzi się kolejna wątpliwość, ponieważ ludzie z Tupolewa wcześniej latali na Jakach i doskonale znali te zasady.
                  • aw2139 Re: To jest bardzo możliwe, że chcieli się zabezp 16.03.12, 18:30
                    Konia z rzędem temu, kto rozwieje wątpliwości.
                  • absurdello Tu mam rozterkę co do tego czy to zejście poniżej 16.03.12, 19:41
                    100 metrów, to była decyzja chwili czy zaprojektowany manewr.

                    Gdyby to była decyzja chwili, to cudem jest, że wcelowali tak idealnie w początek opadania zbocza. Druga sprawa, to ta prędkość opadania 7m/s, o której mówi drugi pilot tuż przed "4km na kursie i ścieżce" (zapis IES).

                    Jeżeli schodzili z 420m do 100m z tą prędkością, to zejście trwało:

                    t=(420m-100m)/7m/s=45.7s ~ 46s

                    czyli przy rozpoczęciu schodzenia od DRL planowany punkt gdzie mieli osiągnąći 100m musiał leżeć gdzieś:

                    X100=6250m-46s*78m/s=2662m ~ 2.7km pd progu (bez wiatru)
                    X100=6250m-46s*81m/s=2524m ~ 2.5km od progu (z wiatrem)

                    a to jest kilka sekund przed rozpoczęciem opadania zbocza, trudno to nazwać przypadkiem.

                    Wygląda, że oni wiedzieli gdzie się zaczyna to zbocze i tam gdzieś celowali (przy locie po ścieżce z karty, te 100m osiąga się ok. 1800m od progu.

                    Jeżeli by planowali tylko podejść do 100m (szczególnie, że nikt nie sprostował informacji, że podstawy chmur są poniżej 50m - a to oznaczało, że na decyzyjnej będą jeszcze w chmurach i z dużą ich warstwą pod sobą), to było by im obojętne gdzie wyjdą na te 100m ale jeżeli planowali zejście niżej to te ok. 2.5-2.7 km było optymalne by przy dalszym locie wpasować się w to OBNIŻENIE terenu.
                    Ja sobie tak myślę, że kpt Protasiuk sobie "wymierzył" granice tego zbocza jak leciał 7 kwietnia (jako 2 pilot widział odczyty RW i miał dostęp do odczytów odległości z FMS-a).

                    Wg wskazań FMS-a, ten obszar wypada pomiędzy 2 mile morskie a 1.6 mili od KTA.

                    Tyle, że 7 kwietnia oni wlecieli nad ten obszar 75m wyżej co już zmieniało przebieg wskazań RW a po drugie bez jakiegokolwiek odniesienia nie da się ze wskazań RW odróżnić czy na odcinku od 1700m (1.6 mili od KTA) teren jest płaski czy się podnosi, bo to tylko minimalnie zmienia czas opadania wskazówki na tym odcinku - nie ma z czym tego porównać.

                    Stąd moje twierdzenie, że oni w swoim mniemaniu lecieli nad takim układem terenu:


                    ___
                    .......\
                    .........\
                    ...........\
                    .............\_______________|______ Lotnisko
                    ______________________BRL
                    2.5km__1.7km__________1.1km___0km__odl__od progu
                    2mile___1.6mili_________1.3mili___0.7m_odl__od KTA w połowie pasa

                    dodatkową zmyłką była karta podejścia pokazująca BRL na poziomie pasa (a tam jest -15m)
                    i spłaszczony widok za oknami kokpitu oraz maskujące rzeczywisty kształt terenu
                    zalesienie w okolicach uskoku.

                    Co do podawania odczytów z RW, to i drugiego pilota, i nawigatora mogła zmylić zgodność wskazań obu przyrządów w okolicach DRL, bo tam jest odcinek płaskiego terenu do tego na poziomie lotniska, a ponieważ oni tam nigdy przedtem nie byli, to nie mieli możliwości ani obejrzeć terenu z powietrza ani zobaczyć zachowania przyrządów nad nim więc nie mieli materiału porównawczego. W okolicach 100 metrów, te wskazania się na chwilę zbiegły ale znów oni wiedzieli, że tam się RW zawiesi (musiał im to kapitan powiedzieć, bo tylko to wyjaśnia brak pytań do zjawiska i brak zdziwienia tym).

                    Tyle, że jak mówię, nie wiedzieli, że od 1700m teren nie jest płaski tylko daje ostro w górę o 56m na odcinku od ok. 1700 do 600m przed lotniskiem.

                    Do tego kapitan mógł myśleć, że nawigator czyta z ciśnieniowego i dopiero się połapał jak wysokość zaczęła zbyt gwałtownie spadać w miejscu gdzie przecież wariometr pokazywał już
                    bardziej ludzkie wartości (poniżej 5m/s - w momencie szarpnięcia za stery mieli 4.3m/s pionową)

                    Oni się nadziali na drzewa praktycznie na samej górze gdy teren się już wyrównywał ..
              • don_eugenio Re: Zuzieńko zastanów się ... 16.03.12, 17:51
                aw2139 napisał:
                > Z tego co słyszałem Prezydent chciał tam rozpocząć kampanię prezydencką.
                > Może dla świętego spokoju chciał zbliżyć się do lotniska....
                ...no i znalazł święty spokój.
                Tak więc proszę teraz dać święty spokój i odpier...ć się od Putina i Tuska.
                Jak nieudaczniki i niedojdy nie potrafią zorganizować zwykłej wycieczki to teraz nie ma co wplątywać w to ludzi których kompletnie nie interesował wiec wyborczy Prezydenta Kaczyńskiego.

                > Tylko z dotąd nieznanych, bądź co bądź, przyczyn doszło do katastrofy.
                Jak nieznanych? Zamach był .Na 100%
    • maccard.3 Re: To Rosjanie spowodowali katastrofę 14.03.12, 09:48
      To ciekawe... Czyli jednak Prezydent zmusił załogę do lądowania?
      • state.of.independence Re: To Rosjanie spowodowali katastrofę 14.03.12, 21:42
        Ciekawsze jest to, że Zuzia chyba poglądy zmieniła. To jakiś cud!
    • don_eugenio Re: To Rosjanie spowodowali katastrofę 14.03.12, 11:42
      > . Tretiakow twierdził w nich, że "Rosjanie celowo nie pozwolili na lądowanie sa
      > molotu, wiedząc, że polski prezydent albo zmusiłby pilota do lądowania, albo sa
      > molot zawróciłby i nie wylądował na miejscu" i Kaczyński nie pojawiłby się uroc
      > zystościach w Katyniu - podaje "Rzeczpospolita"

      bezmyślna gini wróciła i strzeliła sobie w stopę ,ale czy mozna spodziewać się rozumu od współpracowników głupawego Antka.
      < wiedząc, że polski prezydent albo zmusiłby pilota do lądowania, albo sa
      > molot zawróciłby....
      samolot nie zawrócił...czyli jaka decyzję podjął ten bezmyślny Prezydent?
      no zuziu ,dawaj dalej :)
      • marbor1 Re: To Rosjanie spowodowali katastrofę 14.03.12, 14:48
        Nie oczekuj od bezdennie gupiej Zuzki odpowiedzi. To Rosjanie zamachnęli się na LK, koniec i basta.
        • state.of.independence Re: To Rosjanie spowodowali katastrofę 14.03.12, 21:45
          Jak się zamachnęli, kiedy się wcale nie zamachnęli, tylko uparli się czekać za zasłoną z mgły aż polski prezydent zamachnie się na załogę i zmusi pilotów do lądowania. No przecież tak wynika z zuzkowych rewelacji.
    • no_game Re: To Rosjanie spowodowali katastrofę 14.03.12, 18:58
      zuzkazuzka111 napisała:

      > tak informuje Wiki leaks:
      >
      > rel="nofollow">www.fakt.pl/WikiLeaks-Rosjanie-spowodowali-katastrofe-smolenska,artykuly,148066,1.html
      > W wiadomości z 22 kwietnia 2010 r., którą opublikował WikiLeaks, Fred Burton
      > , wiceprezydent firmy Stratfor (nazywanej prywatnym CIA) cytuje opinie i emaile
      > Siergieja Tretiakowa (byłego agenta KGB, który przeszedł na stronę Amerykanów)
      > . Tretiakow twierdził w nich, że "Rosjanie celowo nie pozwolili na lądowanie sa
      > molotu, wiedząc, że polski prezydent albo zmusiłby pilota do lądowania, albo sa
      > molot zawróciłby i nie wylądował na miejscu" i Kaczyński nie pojawiłby się uroc
      > zystościach w Katyniu - podaje "Rzeczpospolita".

      >
      > A więc była gra na utrudnienie lądowania. Ciekawe, czy tak się umówił Tusk Z Pu
      > tinem w Sopocie...

      Czegoś nie kumam... Rosjanie nie pozwolili w celu zmuszenia Kaczyńskie do zmuszenia pilotów?
      Zaiste KGB-owskie rozumowanie byłego ruska - dezertera i zdrajcy.
      A mgła była helowa czy tak im z pijanych czerepów dymiło?
      • absurdello To było typowe perfidne zagranie psychologiczne 14.03.12, 20:32
        Opisane poniżej:

        Diabeł zwabił na skraj przepaści Anglika, Francuza, Niemca i Polaka. Podchodzi do Anglika i mówi:

        - Skacz!
        - Nie skoczę.
        - Gentleman skoczyłby.
        Anglik skoczył. Diabeł podchodzi do Francuza i mówi:
        - Skacz!
        - Nie skoczę.
        - Gentleman skoczyłby.
        - Nie skoczę.
        - Ale teraz jest taka moda.

        Francuz skoczył. Diabeł podchodzi do Niemca i mówi:
        - Skacz!
        - Nie skoczę.
        - Gentleman skoczyłby.
        - Nie skoczę.
        - Ale teraz jest taka moda.
        - Nie skoczę.
        - To rozkaz!

        Niemiec skoczył. Diabeł podchodzi do Polaka i mówi:

        - Skacz!
        - Nie skoczę.
        - Gentleman skoczyłby.
        - Nie skoczę.
        - Ale teraz jest taka moda.
        - Nie skoczę.
        - To rozkaz!
        - Nie skoczę.
        - A to nie skacz!

        Polak skoczył.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja