Zespoł naukowców rozpoczyna badanie katastrofy

21.04.12, 20:57
nareszcie i polscy naukowcy sie zdecydowali
by wykorzystać swa wiedze

nareszcie tez powstała grupa niezależna od żadnych partii

Szanowani naukowcy z najbardziej prestiżowych polskich uczelni na własną rękę podjęli badania tajemnicy Smoleńska.
Badamy ten materiał, który jest nam dostępny. Ale nie zależy nam na rozgłosie w mediach. Dlatego będziemy informować opinię publiczną dopiero po zakończeniu prac – zdradza Faktowi prof. Marek Czachor (52 l.) z Katedry Fizyki Teoretycznej i Informatyki Kwantowej Politechniki Gdańskiej.

[i]Czy brzoza mogła urwać skrzydło tupolewa i doprowadzić do zmiany toru lotu samolotu w taki sposób, że doszło do katastrofy? Na to pytanie, przeprowadzając badania, testy i symulacje, chce odpowiedzieć grupa polskich naukowców. Badacze chcą się pochylić nad wszelkimi budzącymi wątpliwości, znanymi do tej pory ustaleniami przyczyn katastrofy smoleńskiej. Dlatego przeprowadzą analizy tego, jak materiał, z którego zbudowane jest skrzydło tupolewa, zachowuje się w sytuacji zetknięcia z drzewem. Naukowcy chcą też na podstawie zdjęć szczątków maszyny zrekonstruować ostatnie chwile lotu tupolewa na smoleńskie lotnisko.
    • mike.recz Oni coś ukrywają, boją się czegoś! 21.04.12, 21:02
      Zgodnie z postanowieniem naszej grupy, nie chcemy kontaktów z mediami.

    • tullus_hostiliusz Re: Zespoł naukowców rozpoczyna badanie katastro 21.04.12, 21:04
      I od razu, w jakże tuskoidalnym stylu, wszystko zostało utajnione.
      • m.c.hrabia Re: Zespoł naukowców rozpoczyna badanie katastro 21.04.12, 21:10
        nie chcą rozgłosu, ale się pochwalili:)
        • fiu-bzdziu2010 Re: Zespoł naukowców rozpoczyna badanie katastro 21.04.12, 21:15
          o przecieki postara się Gazeta Wolska
        • jacekm22 Re: Zespoł naukowców rozpoczyna badanie katastro 21.04.12, 21:15
          A jaka tajemnice smolenska chca rozwiazac ..????!!!
          • m.c.hrabia Re: Zespoł naukowców rozpoczyna badanie katastro 21.04.12, 21:16
            jacekm22 napisał:

            > A jaka tajemnice smolenska chca rozwiazac ..????!!!

            tajemnice bytu.
          • wsk175 Re: Zespoł naukowców rozpoczyna badanie katastro 21.04.12, 21:19
            jacekm22 napisał:

            > A jaka tajemnice smolenska chca rozwiazac ..????!!!
            czy w czasie zderzenia prezio był jeszcze w kiblu, czy już wyszedł.Tylko to pozostało do wyjaśnienia.
    • gentile1 Re: Zespoł naukowców rozpoczyna badanie katastro 21.04.12, 21:21
      Już sam fakt, ze nie przyjmują na wiarę ustaleń przyjaciół Moskali(i ich przyjaciół)świadczy o tym, ze to PiSdzielce i paranoicy. Kto przy zdrowych zmysłach może wątpić w dobrą wole byłego pułkownika KGB- Władimira Putę i prokuratora Jurija Czajki(to ten od śledztwa w sprawie Litwinienki)-tylko wariat.
    • erte2 Re: Zespoł naukowców rozpoczyna badanie katastro 21.04.12, 21:34
      Projektowanie nadwozia samochodu osobowego odbywa się dziś przy pomocy skomplikowanych programów komputerowych i modeli matematycznych. Wiedza ta jest już dzisiaj bardzo wysoka; można wyliczyć strefy kontrolowanego zgniotu, odkształcenia, dobrać materiały, przekroje i profile, przeprowadzić symulacje przy różnych prędkościach, kątach zderzeń - cuda na kiju.
      Ale - przy wszystkich tych zdobyczach nauki i techniki ostateczną próbą przed skierowaniem prototypu do produkcji są crash-testy. I dopiero ich wyniki pozwalają na wprowadzenie ostatecznych poprawek . Okazuje się bowiem że jak dotąd żaden program i żadna symulacja nie jest w stanie przewidzieć wszystkiego. Każde zderzenie, każdy wypadek i każda katastrofa ma swoją niepowtarzalną dynamikę i jedyny w swoim rodzaju przebieg. To jest losowe i nigdy nie będzie wyjaśnione do końca.
      Więc tym bardziej dziwię się profesorom wyższych uczelni którzy podejmują się próby wyjaśnienia przebiegu katastrofy dysponując zaledwie ułamkiem informacji, nie znając zapisów czarnych skrzynek, szczegółów konstrukcji samolotu i całej masy innych danych które są niezbędne do tego aby ustalić choćby prawdopodobna wersję zdarzeń.

      Chyba że zakończą swoje "badania" sokratesowym: "Wiem że nic nie wiem".
    • wariant_b Re: Zespoł naukowców rozpoczyna badanie katastro 21.04.12, 21:34
      Człowiek jest już za stary, żeby się zdziwić:
      gdansk.naszemiasto.pl/artykul/419338,trojmiejski-spoleczny-komitet-poparcia-jaroslawa,id,t.html
    • pit_44a Re: Zespoł naukowców rozpoczyna badanie katastro 21.04.12, 22:22
      Żeby się naszym naukowcom czerepy z wysiłku nie zlasowały - mała podpowiedź, jak się zachowuje skrzydło samolotu w zderzeniu z 30 cm drzewem.
      www.youtube.com/watch?v=gehmLdYK_48&feature=results_main&playnext=1&list=PLEDD03FE12FF0FEDE
      od 1:20
      • niegracz Re: Zespoł naukowców rozpoczyna badanie katastro 21.04.12, 22:36
        pit_44a napisał:

        > Żeby się naszym naukowcom czerepy z wysiłku nie zlasowały - mała podpowiedź, ja
        > k się zachowuje skrzydło samolotu w zderzeniu z 30 cm drzewem.
        > www.youtube.com/watch?v=gehmLdYK_48&feature=results_main&playnext=1&list=PLEDD03FE12FF0FEDE
        > od 1:20
        .
        dobry przykład
        jak skrzydło samolotu przecina slup telegraficzny o srednicy ponad 30cm

        uszkodzone skrzydło lamie sie juz po przecięciu slupa

        a destrukcja skrzydła zaczyna sie wiele metrow przed słupem
        najpierw samolot uderza w przeszkode\
        łamie sie podwozie
        3-20 skrzydło zderza sie ze slupem i przecina je

        komentarz lektora\[b]The main wing structure remains intact[/b](
        główna konstukcja skrzydła pozostaje nienaruszona

        zlamanie skryzdła nastepuje wraz z rozpadem całego samolotu przy uderzeniu kadłuba o ziemie
        • pit_44a Re: Zespoł naukowców rozpoczyna badanie katastro 21.04.12, 22:52
          Zdecydowanie polecam wizytę u okulisty.
          Skup się na końcówce skrzydła, a nie na jego części przy silniku.
          1:38
          Słup przecina końcówkę skrzydła i się łamie. Dokładnie tak jak w Smoleńsku.
          I całą teorię o zamachu można o kant rzyci rozbić
          • niegracz Re: Zespoł naukowców rozpoczyna badanie katastro 21.04.12, 23:04
            pit_44a napisał:

            > Zdecydowanie polecam wizytę u okulisty.
            > Skup się na końcówce skrzydła, a nie na jego części przy silniku.
            > 1:38
            > Słup przecina końcówkę skrzydła i się łamie. Dokładnie tak jak w Smoleńsku.
            .
            a może słup powietrza :)))

            po pierwsze
            Lockhhed Constellation \
            konstrukcja za lat 40.
            masa własna 36 ton
            a wieć wytrzymalość skrzydła odpowiednio mniejsza niz Tu154

            po drugie
            -tak jak pisałem
            destrukcja samolotu zaczyna sie wiele metrów przed slupem
            m.in śmigła uderzaja o ziemie i naruszone jest mocowanie silników w skrzydłach - powstaja pękniecia

            wskutek uderzenia podwoziem o przeszkode powstaje siła hamujaca i przeciażenia w tym przeciążenie pionowe

            w necie jest film jak łamie się koncówka skrzydła Herculesa C-130 przy twardym przyziemieniu
            tam nie ma slupa ( drewnianego ) w końcówka sie łamie\\

            Czy slup powietrza moze zlamać skrzydło ?
            - okazuje sie , ze tak :))
        • man_sapiens Re: Zespoł naukowców rozpoczyna badanie katastro 21.04.12, 23:09
          Kiedy spokojnie wkładasz rękę do wody w basenie, nie czujesz żadnego oporu. Nie skacz do wody z wysokości 20m, to będzie nie tylko bolesne ale i śmiertelne.
          Na filmie wyraźnie widać, że pierwszy słup odcina całkowicie końcowe 1/3 skrzydła. Drugi, który jest blisko kadłuba wchodzi do połowy szerokości skrzydła. Jeżeli to nie jest poważne naruszenie struktury skrzydła, to ja jestem szczupłą Chinką. Do tego samolot na filmie porusza się znacznie wolniej niż TU i gdy uderza w drugi słup wytracił już część energii.
      • tojajurek Re: Zespoł naukowców rozpoczyna badanie katastro 21.04.12, 22:39
        Podejrzewam, że owi anonimowi "naukowcy" (cokolwiek ten wyraz ma w tym przypadku oznaczać) mogą łacno udowodnic, że żadnej katastrofy nie było. Ponieważ nie ma też żadnych śladów zamachu ani działania UFO - wnosek sam się nasuwa: samolot nadal leci.
        • niegracz Re: Zespoł naukowców rozpoczyna badanie katastro 21.04.12, 22:40
          tojajurek napisał:

          > Podejrzewam, że owi anonimowi "naukowcy" (cokolwiek ten wyraz ma w tym przypadk
          > u oznaczać) mogą łacno udowodnic, że żadnej katastrofy nie było. Ponieważ nie m
          > a też żadnych śladów zamachu ani działania UFO - wnosek sam się nasuwa: samolot
          > nadal leci.
          .
          nie przypisuj innym swoich glupkowatych opinii
          • tojajurek Re: Zespoł naukowców rozpoczyna badanie katastro 21.04.12, 22:57
            niegracz napisał:

            > tojajurek napisał:
            >
            > > Podejrzewam, że owi anonimowi "naukowcy" (cokolwiek ten wyraz ma w tym pr
            > zypadk
            > > u oznaczać) mogą łacno udowodnic, że żadnej katastrofy nie było. Ponieważ
            > nie m
            > > a też żadnych śladów zamachu ani działania UFO - wnosek sam się nasuwa: s
            > amolot
            > > nadal leci.
            > .
            > nie przypisuj innym swoich glupkowatych opinii
            >

            Wybacz. Twoje głupkowate opinie zdecydowanie maja pierwszeństwo.
            Już się nie mogę doczekać rewelacji na temat zatopienia Titanica.
        • m.c.hrabia Re: Zespoł naukowców rozpoczyna badanie katastro 21.04.12, 22:45
          i pewnie wleciał już z układu słonecznego,
          ale jaki zaszczyt dla kraju będzie jak prezio pierwszy nawiąże kontakt z obcą cywilizacją,
    • silesiusmonachijski6 Pytanie: jacy "naukowcy" stoja za ustaleniami komi 21.04.12, 22:31
      sji Millera? chce poznac konkretne nazwiska, i co - po nazwisku - ustalili (zeby potem mozna bylo ich opinie nalezycie ocenic); takze chcialbym sie w koncu dowiedziec, ktory to tuszczo-millerowski "naukowiec-specjalista" ustalil, ze ggen. Blasik byl w kabinie samolotu; po nazwisku

      • dr.krisk Daj sobie spokój Drewnioku... 21.04.12, 22:50
        ... to nie są sprawy dla ciebie. Lepiej objaśnij nas co ci wystaje z rozporka na Słynnym Zdjęciu.
        Och ty mała brudna świnko....
        • silesiusmonachijski6 krisk=marouder wie ein Luder 22.04.12, 01:22
          dr.krisk napisał:

          > ... to nie są sprawy dla ciebie. Lepiej objaśnij nas co ci wystaje z rozporka n
          > a Słynnym Zdjęciu.
          > Och ty mała brudna świnko....
    • dr.krisk Jestem pod wrażeniem... 21.04.12, 22:53
      Fizycy kwantowi, chemicy nieorganiczni itp. będa zajmować się "wyjaśnianiem"procesu wyrżnięcia samolotem o ziemię....
      Ciekawe dokąd nas zaprowadzi ten ogólnopolski obłęd.
      • tojajurek Re: Jestem pod wrażeniem... 21.04.12, 23:19
        dr.krisk napisał:

        > Fizycy kwantowi, chemicy nieorganiczni itp. będa zajmować się "wyjaśnianiem"pro
        > cesu wyrżnięcia samolotem o ziemię....
        > Ciekawe dokąd nas zaprowadzi ten ogólnopolski obłęd.

        Do kasy, kolego, do kasy. Przynajmniej tych najprzytomniejszych.
        • dr.krisk Też tak myślę... 21.04.12, 23:22
          tojajurek napisał:

          > Do kasy, kolego, do kasy. Przynajmniej tych najprzytomniejszych.
          Pewnie - zamiast ganiać za zleceniami z kapryśnego, skąpego i wymagającego przemysłu (wiem co piszę.....) , lepiej za pieniądze podatnika pofilozofować, w zasadzie nie ponosząc za swe słowa żadnej odpowiedzialności zawodowej.
      • losiu4 Re: Jestem pod wrażeniem... 21.04.12, 23:25
        nie żeby co, ale niemal kazdy krytykant "macierewiczów" zarzucał w końcu ze nie ma tam zadnego fizyka...

        Pozdrawiam

        Losiu
        • dr.krisk Ale nie ja. 21.04.12, 23:31
          Mechanika konstrukcji, owszem, wiele ma wspólnego z fizyką, ale stosowaną. Fizyk kwantowy nie ma o niej zielonego pojęcia.
          • losiu4 Re: Ale nie ja. 22.04.12, 00:33
            i dlatego najchętniej widziałbym porządnego i doświadczonego inżyniera czy doktora i to bynajmniej nie fizyki (badanie zderzenia), a już na pewno nie teoretyka od kwantówki - o ile tylko i wyłącznie tym sie zajmuje. Z tym zgoda. Natomiast chemik teoretycznie może sie przydać. Nie wiem jaki zakres badań sobie wyznaczyli i kto dokładnie w tym zespole sie znajduje. Taki fizyk kwantowy, utytułowany i kierujacy w przeszłosci jakimś zespołem może sie jak najbardziej przydać jako np. koordynator prac zespołu czy twarz do pokazania na zewnątrz. Tacy ludzi też są potrzebni, jak np. Groves przy bombie atomowej o ile można by sie takim porównaniem posłużyć. No ale co ja tam moge.

            Pozdrawiam

            Losiu
        • erte2 Re: Jestem pod wrażeniem... 22.04.12, 00:11
          losiu4
          Rozumiesz głupku co to znaczy "fizyk kwantowy ?
          • losiu4 Re: Jestem pod wrażeniem... 22.04.12, 00:23
            erte2 napisał:

            > losiu4
            > Rozumiesz głupku co to znaczy "fizyk kwantowy ?

            to taki gość którego nie można dokładnie zlokalizować :)

            Pozdrawiam

            Losiu
      • losiu4 Re: Jestem pod wrażeniem... 22.04.12, 01:21
        dr.krisk napisał:

        > Fizycy kwantowi, chemicy nieorganiczni itp.

        a ja bym poprosił o rozwiniecie tego "itp." Żeby nie było ze takich fizyków jest sztuk 1-2, chemików (ci sie mogą przydać, zlaeży jaki zakres badań sobie wyznaczą) tez podobna ilosc a reszta to jak najbardziej spece mogący to i owo powiedzieć nt jak sie zachowuje wzmacniane stalowymi elementami pudełko z duralowej blachy uderzające w drewno z szybkością ok. 300 km/h

        Pozdrawiam

        Losiu
      • losiu4 Re: Jestem pod wrażeniem...a, jeszcze coś 22.04.12, 01:34
        gdzieś zauważyłem że pisałeś o zaproszeniach na jekieś sympozjum które p. Binienda organizuje. Ponoć odrzuciłes. A wiesz moze kto nie odrzucił?

        Pozdrawiam

        Losiu
    • losiu4 Re: Zespoł naukowców rozpoczyna badanie katastro 21.04.12, 23:30
      oby coś z tego wyszło konkretnego. Z wynikiem dowolnym. Natomiast zadziwia mnie zaciekłosć przeciwników jakichkolwiek badań. Nie bo nie. Bo on nie fizyk, bo tytułu profesorskiego nie ma, bo Błasik, bo Kaczor, bo wszystko wiadomo, bo wojna, bo warchoły, bo drewno twarde, bo każdy chłop wie... co ich tak boli? Niech se chłopy sprawdzają po swojemu.

      Pozdrawiam

      Losiu
      • wariant_b Re: Zespoł naukowców rozpoczyna badanie katastro 21.04.12, 23:35
        losiu4 napisał:
        > Natomiast zadziwia mnie zaciekłosć ...

        Dlatego prof. Kleiber proponował międzynarodowy zespół złożony z osób,
        których kompetencje tylko skończony dyletant mógłby kwestionować.
        Niech wreszcie coś wyjaśnią i niech się durnie odczepią ze swoimi teoriami.
        • hal9000 Re: Zespoł naukowców rozpoczyna badanie katastro 21.04.12, 23:39
          > Niech wreszcie coś wyjaśnią i niech się durnie odczepią ze swoimi teoriami.

          Założę się, że Antek nie uzna żadnych wniosków choćby najbardziej niezależnej komisji jeżeli nie będzie zgodna z jego oczekiwaniami. Paranoików nie przekonasz.
        • erte2 Re: Zespoł naukowców rozpoczyna badanie katastro 22.04.12, 00:20
          wariant_b
          Ktokolwiek by nie jeszcze nie badał - zespól międzynarodowy, międzypaństwowy czy miedzygalaktyczny - wyznawców "smoleńskiej religii" satysfakcjonowałby tylko jeden wynik i jedno orzeczenie: To był zamach dokonany przez Putina, Tuska i Komorowskiego. Tylko i wyłącznie taka konkluzja by ich satysfakcjonowała, każda inna z założenia będzie nieprawdziwa, napisana pod naciskiem wiadomych sił i na zamówienie. Gdyby nagle sam Einsten i Newton wstali z grobów i nie potwierdzili teorii zamachu to też by się tak skończyło. To jest choroba. To jest jakieś zbiorowe szaleństwo które dotknęło niestety sporą część naszych obywateli.
          • wariant_b Re: Zespoł naukowców rozpoczyna badanie katastro 22.04.12, 10:26
            erte2 napisał:
            > Ktokolwiek by nie jeszcze nie badał - zespól międzynarodowy...

            Oczywiście - i dlatego uważam wypowiedź prof. Kleibera za objaw naiwności,
            której najwyraźniej nie są pozbawieni nawet profesorowie i prezesi PAN.

            Wiedza nie jest w stanie powstrzymać nienawiści i głupoty.
            Gorzej - może stanowić dla niej dodatkowy pokarm i poszerzyć grono współwinnych,
            znaczy tych, których również należy nienawidzić, bo poświadczają nieprawdę.
            A PRAWDA jest taka, że to MUSIAŁ być zamach, bo Lech Kaczyński jest NASZ,
            więc nie mógł zginąć przez własne awanturnictwo i głupotę. W wypadku mogli
            zginąć ci mniej istotni, zwłaszcza ONI, a nie NASI, ale nie brat JaroZbawcy.
            I dlatego, TV Trwam MUSI dostać miejsce w multipleksie, by głosić PRAWDĘ.
            • niegracz nie wciskaj tu polityki 22.04.12, 10:32
              wariant_b napisał:

              > bo Lech Kaczyński jest NASZ,
              > więc nie mógł zginąć przez własne awanturnictwo i głupotę. W wypadku mogli
              > zginąć ci mniej istotni, zwłaszcza ONI, a nie NASI, ale nie brat JaroZbawcy.
              > I dlatego, TV Trwam MUSI dostać miejsce w multipleksie, by głosić PRAWDĘ.
              .
              masz mózg zlasowany pilitykierstwem\

              w wątku chodzi o badanie katastrofy przez naukowców
              merytoryczne, rzeczowe
              • wariant_b Re: nie wciskaj tu polityki 22.04.12, 10:45
                niegracz napisał:
                > w wątku chodzi o badanie katastrofy przez naukowców...

                Przez NASZYCH naukowców?
                • hal9000 Re: nie wciskaj tu polityki 22.04.12, 14:09
                  > Przez NASZYCH naukowców?

                  Aby daleko mnie szukać - nieco poniżej znany beton, niejaki silesius własnie dał próbke tego podejścia :))))
        • losiu4 Re: Zespoł naukowców rozpoczyna badanie katastro 22.04.12, 00:36
          o! to by było coś. Tylko czy aby ktoś już sie takiemu rozwiązaniu nie sprzeciwiał? A moze pamięć mnie myli?

          Pozdrawiam

          Losiu
      • dr.krisk Już ci wyjaśniam... 21.04.12, 23:43
        Badania teoretyczne są fajne (czysto, ciepło, bezpiecznie) , ale ich wyniki trudno uznać za miarodajne. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji gdy musimy znaczną część parametrów modelu oszacować w przybliżeniu.
        Z trudem udaje się nam w symulacjach numerycznych oddać procesy technologiczne w przemyśle (a tam przeciez wszystko jest mierzalne , zaprogramowane i ustalone). Co dopiero mówić o katastrofie?
        Czy pan Binienda pobrał próbki drewna brzozowego, zbadał jego właściwości i opracował odpowiedni model materiałowy? Czy wymodelował cały samolot, na podstawie rysunków konstrukcyjnych, uwzględniających miejsca łączenia elementów, wytrzymałośc połączeń? Czy dysponował ścisłymi danymi dotyczącymi prędkości samolotu, miejsca kontaktu skrzydłą z drzewem, aktualnego przyspieszeni, itp?
        Oczywiście, że nie. Dlatego też lepiej naprawdę polegać na opiniach ekspertów badających rzeczywistość po wypadku, niż udawać że można odtworzyć szczegółowo przebieg katastrofy.
        • niegracz Re: Już ci wyjaśniam... 21.04.12, 23:50
          dr.krisk napisał:

          >
          > Czy pan Binienda pobrał próbki drewna brzozowego, zbadał jego właściwości i opr
          > acował odpowiedni model materiałowy?\.


          - czy MAK Miller badał probki drewna brzozowego ?nie
          MAK nawet nie zmierzyl srednicy brzozy i podał ok 30-40cm

          przecież Binienda wyjasnił ze załozył namniej korzystne parametry aby uniknąc bledu niedoszacowania

          Czy wymodelował cały samolot, na podstawie
          > rysunków konstrukcyjnych, uwzględniających miejsca łączenia elementów, wytrzym
          > ałośc połączeń? Czy dysponował ścisłymi danymi dotyczącymi prędkości samolotu,
          > miejsca kontaktu skrzydłą z drzewem, aktualnego przyspieszeni, itp?
          .
          smieszne
          - tak dysponowal danymi odnosnie prędkosci samolotu
          ( dodam że nawet pomyłka +- 5$ nie ma żadnego znaczenia dla wyniku ekpsperymentu czy symulacji)

          > Oczywiście, że nie. Dlatego też lepiej naprawdę polegać na opiniach ekspertów b
          > adających rzeczywistość po wypadku,
          .
          taki naiwny czy politycznei uświadomiony
          - ci eksperci jak MAK nawet nie zmierzyki brzozy
          a p;olscy udwali że coś sprawdzaja
          np. polscy patolodzy udawali że brakli udzial w sekcjach

          polscy specjalisci od nechaniki, konstrukcji lotniczych niby ogladali skrzydło
          - niby ogladali wrak a nie zwrocili uwagi ,ze stan fragmentu kadłuba - ten duzy fragment z oknami
          - swiadczy ze na ten duzuy fragment działalo przciażenie rzedu 5g
          ( tuż obok siedzieli pasażerowie)

          raporty MAK Millera sa niewiele warte
          • dr.krisk :))) 22.04.12, 00:01
            niegracz napisał:

            > przecież Binienda wyjasnił ze załozył namniej korzystne parametry aby unikn
            > ąc bledu niedoszacowania
            Tak? Zakładając, że drewno ma taki sam mechanizm zniszczenia zarówno wzdłuż jak i w poprzek włókien?????? Jezus, Maria - toż pierwszy lepszy właściciel kominka rąbiący drewno na opał wie, że to nieprawda!



            > - tak dysponowal danymi odnosnie prędkosci samolotu
            W modelu oddał dokładnie budowę skrzydła? Połączenia, materiał, grubość blach, itp? Dysponował dokumentacją wytwórcy? Czy raczej poglądowym rysuneczkiem?

            Binienda obraża inteligencję Polaków swoimi symulacjami komputerowymi - ale najwyraźniej nie wszystkich. Wkurza mnie jednak, gdy ewidentny hochsztapler zyskuje opinię "eksperta".
            • dr.krisk No i jeszcze jedno... 22.04.12, 00:05
              Dlaczego Binienda nie chce za Boga opublikować zbioru wsadowego do LS-Dyny, którym wykonał te symulacje? Zamiast tego woli o nim opowiadać, albo zapraszać na sympozja do USA.
              Jeżeli ma rację, to czego się tak boi?
              • hal9000 To jest kluczowe pytanie. 22.04.12, 00:21
                > Jeżeli ma rację, to czego się tak boi?

                Badania naukowe cechuje otwartość. Wszyscy zainteresowani wynikiem muszą mieć możliwość sprawdzenia całego rozumowania, metodyki itd. Inaczej nie można aspirować do miana naukowego opracowania.
              • losiu4 Re: No i jeszcze jedno... 22.04.12, 01:36
                dr.krisk napisał:

                albo zapraszać na
                > sympozja do USA.

                no właśnie. Ty ponoć odrzuciłeś. A wiesz może kto nie odrzucił? Bo zdaje sie siedzisz w srodowisku...

                Pozdrawiam

                Losiu
            • erte2 Re: :))) 22.04.12, 00:30
              dr.krisk
              Daj spokój, nie dyskutuj z ignorantem, na dokładkę zaprogramowanymi i impregnowanym na argumenty.
              Niegdyś mówiło się że wszyscy znają się na medycynie. Dziś okazuje się że każdy młot jest ekspertem od mechaniki (ze szczególnym uwzględnieniem dynamiki), wytrzymałości materiałów, aerodynamiki itd.
              Pozdrawiam
              Emerytowany inżynier mechanik z wieloletnim stażem w różnych dziedzinach branży.
              • erte2 Re: :))) 22.04.12, 00:40
                dr. krisk.
                Na koniec przytoczę jeszcze cytat z "dysertacji" Twojego "interlokutora":
                ....( dodam że nawet pomyłka +- 5$ nie ma żadnego znaczenia dla wyniku ekpsperymentu czy symulacji)
                Pomijając nawet freudowska pomyłkę (+-5$, zakładam że chodziło o procenty) to każdy kto kiedykolwiek przeprowadzał badania czy symulacje komputerowe albo tworzył modele matematyczne doskonale wie że 5. procentowa różnica w danych wejściowych może doprowadzić do diametralnie różnych wyników.
                Ale dla głąba pięć w te, pięć we wte....
                • losiu4 Re: :))) 22.04.12, 01:26
                  erte2 napisał:


                  > to każdy kto kiedykolwiek przeprowadzał badania czy symulacje komputerowe albo tworzył > modele matematyczne doskonale wie że 5. procentowa różnica w danych wejściowych
                  > może doprowadzić do diametralnie różnych wyników.

                  moze. Ale wcale nie musi. Zależy co sie robi. Takie jak Twoje podejscie do sprawy świadczy o ignorancji, tak mi przynajmniej znajomy magister mówi :) Dałeś sie nabrać na te wybiórcza bajeczkę o "efekcie motyla"?

                  Pozdrawiam

                  Losiu
              • dr.krisk Chyba masz rację... 22.04.12, 10:43
                erte2 napisał:

                > dr.krisk
                > Daj spokój,

                To pewnie moje dydaktyczne zapędy popychają mnie do tych dyskusji. Ale co tui tłumaczyć, gdy ktoś uparcie twierdzi, że 2+2=5? I ma na to szereg nieodpartych dowodów, wynikających wzajem z siebie.
                Myślę, że tylko skrajna ignorancja może być tak pewna siebie.


                nie dyskutuj z ignorantem, na dokładkę zaprogramowanymi i impregnow
                > anym na argumenty.
                > Niegdyś mówiło się że wszyscy znają się na medycynie. Dziś okazuje się że każdy
                > młot jest ekspertem od mechaniki (ze szczególnym uwzględnieniem dynamiki), wyt
                > rzymałości materiałów, aerodynamiki itd.
                > Pozdrawiam
                > Emerytowany inżynier mechanik z wieloletnim stażem w różnych dziedzinach branży
                > .
            • losiu4 Re: :))) 22.04.12, 01:04
              dr.krisk napisał:

              > Tak? Zakładając, że drewno ma taki sam mechanizm zniszczenia zarówno wzdłuż jak
              > i w poprzek włókien??????

              znaczy chodzi Ci ze założył tę samą wytrzymałość drewna wzdłuż i w poprzek? Hmmm... chyba mogłoby być dopusczalne gdyby przyjął te samą "gorszą" dla skrzydła wartość dla "wzdłuż" i "w poprzek". Nie wiem co zrobił, bo - jak twierdzisz - nie chce danych ujawnić.

              > W modelu oddał dokładnie budowę skrzydła? Połączenia, materiał, grubość blach,
              > itp? Dysponował dokumentacją wytwórcy?

              hmmm, mógł posłuzyc sie np. "pustym" skrzydłem, to chyba gorzej niż takim wzmocnionym dźwigarami i wręgami. Lub coś podobnego wielkościowo z zachodu wziąć i nawet to osłabić, a tam samoloty delikatniejsze, bo tutka projektowana była na radzieckie warunki eksploatacji. Ale jak juz pisałem - nie wiem.
              Tak sobie gdybam.

              > Wkurza mnie jednak, gdy ewidentny hochsztapler zyskuje opinię "eksperta".

              w najgorszym dla siebie przypadku niczym ale to niczym nie różni sie od p. Artymowicza czy p. Łozińskiego. Nawet lekko wybija sie na plus tym ze jednak coś zrobił, a nie szukał ile dolców kosztuje program LS-Dyna i kiedy powstał, czy ze jakaś firma jest warta 2$ bo i takie "argumenty" gdzies widziałem

              Pozdrawiam

              Losiu
          • dr.krisk 5% pomyłki :))) 22.04.12, 08:15
            niegracz napisał:


            > ( dodam że nawet pomyłka +- 5$ nie ma żadnego znaczenia dla wyniku ekpsperym
            > entu czy symulacji)

            Zrób eksperyment - odchyl o 5% tor jazdy samochodem i walnij w drzewo.
            Ponosi cię wyobraźnia, co przy braku wiedzy fachowej daje takie oto skutki.
            • niegracz Re: 5% pomyłki :))) 22.04.12, 10:06
              dr.krisk napisał:


              > Zrób eksperyment - odchyl o 5% tor jazdy samochodem i walnij w drzewo.
              > Ponosi cię wyobraźnia, co przy braku wiedzy fachowej daje takie oto skutki.
              ..
              widać pseudodoktorku ze nie masz ani wiedzy technicznej ani z fizyki ani umiejętnosci logicznego myslenia

              - prędkość a kierunek ( tor)
              tow przypadlu zderzenia z przeszkoda
              to parametry mające zupelnie inne znaczenie dla przebiegu zdarzenia

              ja pisałem o prędkosci

              doktorze Krisk - jak u Ciebie z kolanami ?
              wytrzymują te 400kg( x 9,81 m/sek kwadrat ?)
            • losiu4 Re: 5% pomyłki :))) 22.04.12, 10:46
              dr.krisk napisał:

              > Zrób eksperyment - odchyl o 5% tor jazdy samochodem i walnij w drzewo.
              > Ponosi cię wyobraźnia, co przy braku wiedzy fachowej daje takie oto skutki.

              zrób eksperyment. Weź 2 takie same auta. Jednym walnij w drzewo z predkoscią 200 km/h a drugim z predkoscią o 5% mniejsza. Porównaj wyniki. Ej, Krisku, to co Ty robisz to sie manipulacja nazywa i do tego cienka jak d... węża. Raz ze porównujesz 2 jabłka do dwóch lokomotyw (a co, i tu i tu jest 2, no nie?) dwa, ze nie piszesz co co Ci chodzi z tymi 5%. O zmiane kierunku jazdy wyrazoną w stopniach od umownie przyjetej "jazdy na wprost" znaczy powiedzmy 5% od 180 stopni (o kąt chodzi, żebyś nie próbował "osmieszyć" interlokutora i nie wyjechał z np. Celsjuszami, czego po Twoim zestawieniu predkości z torem jazdy spokojnie można się spodziewać)? A prosze Cie bardzo, zmieńmy kierunek jazdy (skrećmy kołami) na 1 cm od przeszkody o powiedzmy 10 stopni. I zobaczmy co nam z tego wyjdzie. A potem zróbmy eksperyment i skręcmy kołami na pół kilometra od drzewa... Co Ty Artymowicz jesteś czy inny Łoziński? Czy na pół etatu na Czerskiej dorabiasz?

              Pozdrawiam

              Losiu
              • hal9000 Re: 5% pomyłki :))) 22.04.12, 14:05
                zrób eksperyment. Weź 2 takie same auta. Jednym walnij w drzewo z predkoscią 200 km/h a drugim z predkoscią o 5% mniejsza. Porównaj wyniki.

                Pewien eksperyment jest powtarzany regularnie i każdy go zna. Chodzi o losowanie lotka. Za każdym razem jest ta sama maszyna, kule są tak samo wkładane. Dlaczego zawsze wychodzą inne wyniki? Może symulacja komputerowa pomogłaby raz na zawsze rozwiązac ten problem? :)))))
                • losiu4 Re: 5% pomyłki :))) 23.04.12, 01:05
                  hal9000 napisał:

                  > zrób eksperyment. Weź 2 takie same auta. Jednym walnij w drzewo z predkoscią
                  > 200 km/h a drugim z predkoscią o 5% mniejsza. Porównaj wyniki.

                  >
                  > Pewien eksperyment jest powtarzany regularnie i każdy go zna. Chodzi o losowani
                  > e lotka. Za każdym razem jest ta sama maszyna, kule są tak samo wkładane. Dlacz
                  > ego zawsze wychodzą inne wyniki? Może symulacja komputerowa pomogłaby raz na za
                  > wsze rozwiązac ten problem? :)))))

                  też sie zaraziłeś wybiórczym "efektem motyla"?

                  Pozdrawiam

                  Losiu
                  • hal9000 Re: 5% pomyłki :))) 23.04.12, 08:54
                    > też sie zaraziłeś wybiórczym "efektem motyla"?

                    Przekonaj mnie, że się zaraziłem i zrób tę symulację ;)
                    • losiu4 Re: 5% pomyłki :))) 23.04.12, 13:19
                      hal9000 napisał:

                      > > też sie zaraziłeś wybiórczym "efektem motyla"?
                      >
                      > Przekonaj mnie, że się zaraziłem i zrób tę symulację ;)

                      pytam, bo jeszcze nikt prócz Ciebie nie wpadł na to ze samochody mogą sie zachowywac jak w przypadku losowania liczb w totku czy modelowania pogody. Przepraszam, wycofuje sie z modelowania pogody. Na to to już ktos wpadł ;) Otóz nie wyobrazam sobie że ktokolwiek (prócz szaleńca) wsiadł do samochodu wiedząc ze jego zachowanie (takze w przypadku w przypdku kolizji z drzewem) jest równie przewidywalne jak to w przypadku "efektu motyla" czy mozliwosci przewidzenia ze w tym a tym losowaniu wypadnie ciąg liczb przykładowo: 1,2,3,4,5,6... Wniosłeś wiec cenny wkład do generowania oryginalnych porównań :) Efekty uderzenia samochodów w różne przeszkody mozna obejrzec na licznych zdjeciach publikowanych w prasie czy policyjnych serwisach i przy odrobinie dociekliwosci można sobie je posegregować ze wzgledu na np. rodzaj samochodu i predkosc juz jaką sie poruszał oraz przeszkodę która stanęła na drodze.

                      Pozdrawiam

                      Losiu
                      • hal9000 Re: 5% pomyłki :))) 23.04.12, 13:38
                        > pytam, bo jeszcze nikt prócz Ciebie nie wpadł na to ze samochody mogą sie zacho
                        > wywac jak w przypadku losowania liczb w totku czy modelowania pogody. Przeprasz
                        > am, wycofuje sie z modelowania pogody. Na to to już ktos wpadł ;) Otóz nie wyob
                        > razam sobie że ktokolwiek (prócz szaleńca) wsiadł do samochodu wiedząc ze jego
                        > zachowanie (takze w przypadku w przypdku kolizji z drzewem) jest równie przewid
                        > ywalne jak to w przypadku "efektu motyla" czy mozliwosci przewidzenia ze w tym
                        > a tym losowaniu wypadnie ciąg liczb przykładowo: 1,2,3,4,5,6... Wniosłeś wiec c
                        > enny wkład do generowania oryginalnych porównań :) Efekty uderzenia samochodów
                        > w różne przeszkody mozna obejrzec na licznych zdjeciach publikowanych w prasie
                        > czy policyjnych serwisach i przy odrobinie dociekliwosci można sobie je posegre
                        > gować ze wzgledu na np. rodzaj samochodu i predkosc juz jaką sie poruszał oraz
                        > przeszkodę która stanęła na drodze.


                        Jeżeli będziesz rozbijał butelki rzucające je z pewnej wysokości to odpryski nigdy nie ułożą się tak samo. Jeżeli puścisz napompowany balon bez zawiązanej końcówki to raczej nie przewidzisz jego trajektorii. To co chcę powiedzieć, to to, że nie wszystko da się wymodelować. Jeżeli będziesz chciał ustalić gdzie spadnie odłamany kawałek skrzydła to możesz natrafić na sytuację podobną to puszczenia balona - rozwiązania będą bardzo wrażliwe na małe zmiany parametrów. Czy znane ci jest pojęcie np. bifurkacji? Czyli zjawiska, gdy rozwiązanie równania zmienia się diametralnie przy małej zmianie parametrów?

                        Przy symulacjach zawsze zakładasz pewien model i dostarczasz dane wejściowe. Jeżeli założysz zbyt uproszczony model lub dostarczysz niewłaściwe dane do dostaniesz zachowanie różne od rzeczywistego. No i rozwiązania mogą być NIESTABILNE przy zmianach parametrów.

                        Złudne może być np. oczekiwanie, że można otrzymać dokładny rozkład rozrzutu szczątków po katastrofie. A fakt niemożliwości jego otrzymania może niektórych nieuków skłonić do wiary że skoro nie można tego orzymac to musiały istniec jakieś inne czynniki jak np. wybuch.

                        Jedyne co chcę powiedzieć, że sprzedaje się pomysł opracowania symulacji jako niezawodną metodę odtworzenia każdego aspektu karastrofy, podczas gdy trzeba sobie zdawać sprawe z jej fundamentalnych ograniczeń.

                        Jednym słowem, tłumacząc angielskie przysłowie, głupiec z narzędziem to po prostu jeszcze większy głupiec.
        • losiu4 Re: Już ci wyjaśniam... 22.04.12, 00:50
          nie wiem co dokładnie p. Binnienda zrobił, wiem natomiast ze jego i innych próby powodowały np. wściekłość różniastych autorytetów i tony artykułów po niektórych gazetach z ogólnym nastawieniem jednym: nie dopuścić do jakichkolwiek badań i tłumaczeniem ak wyzej podałem: a to nie fizyk, a to drewno a to costam.... To co nam dali Rosjanie to wystarczy i szlus. Tylko że poniewczasie okazało sie ze to co dam dali Rosjanie nie zawsze było wiarygodne. A winni byli nasi bo zamiast pilnować i starać sie patrzeć na ręce (a jakby ich odganiano to larum podnosić) zgadzali sie potulnie na wszystkie propozycje Rosjan i łykali wszystko jak leci (z mało istotnymi "poprawkami").

          Dlatego też lepiej naprawdę polegać na opiniach ekspertów b
          > adających rzeczywistość po wypadku, niż udawać że można odtworzyć szczegółowo p
          > rzebieg katastrofy.

          no własnie są watpliwosci czy aby dobrze zrobili to co zrobili. Z przyczyn różnych, niekoniecznie ze złej woli. A przynajmniej pare osób takie watpliwości ma. I skoro ci ludzie chca to sprawdzic, to imho niech sprawdzają. Czy ci z tego wątku, czy ci których p. Kleiber proponuje. Wyjdzie co wyjdzie. I jesli wyjdzie cos znacząco innego niz Macierewiczowi - juz mu mało kto będzie wierzył. W interesie wszystkich antymacierewiczowców winno więc byc jak najszybsze zwołanie takiego zespołu (zespołów) i dopingowanie do pracy. A tu widze działania wrecz odwrotne. Rozumiem jeszcze ludzi nawiedzonych i nastawionych "antyantoniowo". Ale ze ci od premiera zamiast pomagać jeszcze podjudzają i sieja wiesci o wojnach domowych - nie rozumiem. Dziwne to wielce.

          Pozdrawiam

          Losiu
        • silesiusmonachijski6 Selbsternannter "Gutachter"! Buhahahaha!!! 22.04.12, 00:58
          dr.krisk napisał:

          > Badania teoretyczne są fajne (czysto, ciepło, bezpiecznie) , ale ich wyniki tru
          > dno uznać za miarodajne. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji gdy musimy znaczną część
          > parametrów modelu oszacować w przybliżeniu.
          > Z trudem udaje się nam w symulacjach numerycznych oddać procesy technologiczne
          > w przemyśle (a tam przeciez wszystko jest mierzalne , zaprogramowane i ustalone
          > ). Co dopiero mówić o katastrofie?
          > Czy pan Binienda pobrał próbki drewna brzozowego, zbadał jego właściwości i opr
          > acował odpowiedni model materiałowy? Czy wymodelował cały samolot, na podstawie
          > rysunków konstrukcyjnych, uwzględniających miejsca łączenia elementów, wytrzym
          > ałośc połączeń? Czy dysponował ścisłymi danymi dotyczącymi prędkości samolotu,
          > miejsca kontaktu skrzydłą z drzewem, aktualnego przyspieszeni, itp?
          > Oczywiście, że nie. Dlatego też lepiej naprawdę polegać na opiniach ekspertów b
          > adających rzeczywistość po wypadku, niż udawać że można odtworzyć szczegółowo p
          > rzebieg katastrofy.
    • silesiusmonachijski6 Nazwiska "naukowcow" i ekspertow kom. Millera 22.04.12, 00:33
      Oczekuje, ze rzad przedstawi nam pelna liste "naukowcow" i ekspertow tzw. "komisji Millera", z jednoczesnym dokladnym opisem, ktory z nich jest odpowiedzialny za konkretne ustalenia: np. Iksinski za brzoze, Kowalski za obecnosc gen. Blasika w kokpicie, Malinowski za naciski Prezydenta Kaczynskiego na zaloge samolotu, etc. Pokazcie w koncu te swoje mordki lajdacy, ktorzyscie produkowwali i publikowali te swoje klamstwa w "raporcie Millera" na zamowienie duetu: Tusk-Putin!
    • silesiusmonachijski6 Kretyni z tzw. "komisji Millera" a twardosc brzozy 22.04.12, 00:44
      www.domalux.pl/porady/rodzaje-drewna-i-jego-wlasciwosci
      Widac wyraznie, ze brzoza jest drzewem miekkim (wbrew teemu co nalgal kretyn Lozinski w GW), wiec tym bardziej nie mogla zlamac wrecz "pancernego" skrzydla Tupolewa; chcialbym poznac naazwisko tego debila, ktory w raporcie Millera twierdzi inaczej. Oczywiscie, ze 100 % racji ma prof. Binienda
      • losiu4 Re: Kretyni z tzw. "komisji Millera" a twardosc b 22.04.12, 01:41
        właściwie ten "ekspert" popełnił 2 błędy: jeden z owa twardoscią i drugi że nie do końca to może być odpowiedni parametr do badania jak sie drzewo zachowa w zderzeniu z duralową puszką wzmacniana stalą i rozpędzoną do 300 km/h. Reszta jego wypowiedzi to wycieczki osobiste tudzież gdybania na temat rąbliwości chłopów polskich i można je potraktować wiadomą ciepłą cieczą.

        Pozdrawiam

        Losiu
    • niegracz Np. zagadka stanu czesci ogonowej 22.04.12, 10:16
      to tylko niewielki i stosunkowo mało skpomplikowany fragment samolotu
      którego zamodelowanie i symulowanie destrukcji przy uderzeniu nie wymagaloby wielkiego wysiłku

      przypominam
      - cześc ogonowa jest najmniej zniszczona
      - prawie idealany przekrój kołowy na ponad 80% powierzchni naet nie wgięte blachy
      czyli przeciażenia działające na większa czesc objętosci tej parotonowej czesci nie przekraczały na pewno 10g ( dziesieć)
      - integralną cześcią ogona jest wlot silnika środkowego - killkumetrowej dlugosci i wysokości ok. 2m - po wypadku brak rozpoznawalnego fragmentu
      czyli na teś czesc działaly przeciażenia powiedzmy min 50 g
      -
      Komisje Millera i MAK przeslizgneły się nad tematem dertrukcji samolotu
      - walneło to sie rozwaliło
      • wariant_b Re: Np. zagadka stanu czesci ogonowej 22.04.12, 10:31
        niegracz napisał:
        > Komisje Millera i MAK przeslizgneły się nad tematem dertrukcji samolotu ...

        Czemu uparcie ślizgasz się nad tematem, skąd samolot wziął się w tym miejscu?
        Wysokość decyzyjna to taka, na której samolotowi nic jeszcze nie grozi.
        • niegracz Re: Np. zagadka stanu czesci ogonowej 22.04.12, 10:35
          wariant_b napisał:

          >
          > Czemu uparcie ślizgasz się nad tematem, skąd samolot wziął się w tym miejscu?
          > Wysokość decyzyjna to taka, na której samolotowi nic jeszcze nie grozi.
          .
          no własnie , sam odpowiedziałeś

          lot na wysokosci decyzyjnej nie jest katastrofa
          ani katastrofą nie grozi

          przy rozpoczeciu odchodzenia np. na 90 m
          samolot który jest nascieżce na kursie
          ma predkosc opadania 3,5 m sek
          czyli ma na manewr grubo ponad 20 sekund
          • zapijaczony_ryj A nie proscie przekazać sprawę psychiatrom? 22.04.12, 10:37

            • karbat Re: A nie proscie przekazać sprawę psychiatrom? 22.04.12, 10:48
              ;)
              polscy naukowcy zajma sie analiza , symulacjami katastrofy ..... ja bym wolal by zajmowali
              sie tym za co maja placone , ... np . badania ( ktorych wyniki mozna komus sprzedac ) ,
              publikacje wnoszace cos nowego w dziedzinach , ktorymi sie zajmuja itd itp .

              jak sie im nudzi , zajma sie brzoza ... jak sie orietuje sa liczne katastrofy lotnicze , samoloty
              sie rozbijaja ... nawet bez brzozy .
              debata-sraczka smolenska zatacza coraz wieksze kregi ... nie ma rzeczy ,
              ktorej idiota nie jest w staninie doprowadzic do absurdu .
          • wariant_b Re: Np. zagadka stanu czesci ogonowej 22.04.12, 10:40
            niegracz napisał:
            > przy rozpoczeciu odchodzenia np. na 90 m

            ... pilotowi powinno się odebrać licencję, bo na wysokości 90 metrów
            nie miał prawa się znaleźć. Po to są procedury, by zapewnić bezpieczeństwo.
            • losiu4 Re: Np. zagadka stanu czesci ogonowej 22.04.12, 10:49
              wariant_b napisał:

              > ... pilotowi powinno się odebrać licencję, bo na wysokości 90 metrów
              > nie miał prawa się znaleźć.

              to jak ma w ogóle wylądowac (wysokosc "nad ziemią" 0 metrów)?

              Pozdrawiam

              Losiu
              • wariant_b Re: Np. zagadka stanu czesci ogonowej 22.04.12, 11:10
                losiu4 napisał:
                > to jak ma w ogóle wylądowac...

                Najbezpieczniej, jak można.
                W przypadku lotniska, po otrzymaniu zgody wieży na lądowanie.
                • losiu4 Re: Np. zagadka stanu czesci ogonowej 23.04.12, 13:20
                  no ale jak może skoro nie może znaleźć sie na wysokosci 90 m?

                  Pozdrawiam

                  Losiu
                  • wariant_b Re: Np. zagadka stanu czesci ogonowej 23.04.12, 14:52
                    losiu4 napisał:
                    > no ale jak może skoro nie może znaleźć sie na wysokosci 90 m?

                    No, sam widzisz, że bez zgody na lądowanie nie wolno zejść poniżej
                    wysokości decyzyjnej i dopiero widząc ziemię z tej wysokości można
                    taką zgodę uzyskać. A dopiero mając zgodę na lądowanie pilot może
                    na własną odpowiedzialność próbować lądować lub nie próbować lądować,
                    jeśli nie jest przekonany, że jest to najbardziej bezpieczne rozwiązanie.

                    Nawet mając zgodę wieży na lądowanie pilot mógł odejść na lotnisko
                    zapasowe, ale nie mając zgody nie miał prawa zejść poniżej decyzyjnej.
    • niegracz program symulacji/badania katastrof - dr krish 22.04.12, 13:27
      a dokładniej \
      dri-krash

      www.dri-krash.com/Home.html
    • hal9000 Re: 5% pomyłki :))) 22.04.12, 21:30
      > Ponieważ w Totolotka zawsze wygrywają podstawieni Żydzi i masoni.
      > Ale za każdym razem inny, żeby się ludzie nie domyślili.


      Że też wcześniej na to nie wpadłem ;)
    • wkkr Naukowców powinen prześwietlić IPN 23.04.12, 08:58
      do trzeciego pokolenia.
      Wiadomo że zdrajcy będą bruździć by prawda o zamachu nie ujrzała światła dziennego.
    • aaneta rozpoczyna? niezależna? 23.04.12, 10:07
      niegracz napisał:
      > nareszcie tez powstała grupa niezależna od żadnych partii

      O niezależności dr hab. Marka Czachora świadczy zwłaszcza jego udział w Trójmiejskim Społecznym Komitecie Poparcia Jarosława Kaczyńskiego w czasie wyborów prezydenckich w 2010.

      > nareszcie i polscy naukowcy sie zdecydowali
      > by wykorzystać swa wiedze

      Mówisz, że dopiero teraz? Nie zapomniałeś przypadkiem o seminarium na temat katastrofy smoleńskiej "Numeryczna symulacja zderzenia skrzydła TU 154 z brzozą" w październiku 2011? Które zresztą zupełnie przypadkowo zbiegło się w czasie z występami niejakiego Biniendy.
      • obraza.uczuc.religijnych Re: rozpoczyna? niezależna? 23.04.12, 10:12
        aaneta napisała:


        > O niezależności dr hab. Marka Czachora świadczy zwłaszcza jego udział w Trójmie
        > jskim Społecznym Komitecie Poparcia Jarosława Kaczyńskiego w czasie wyborów pre
        > zydenckich w 2010.

        A co to niby za problem? Dr Nowaczyk np. jest szalenie niezależny i to pomimo tego że był przyjacielem Lecha Kaczyńskiego, a żona dr Biniendy, Maria Szonert-Binienda organizuje spotkania A. Macierewicza z apatrydami polskiego pochodzenia w USA co wcale nie rzutuje na niezależność dr Biniendy.
    • niegracz Zespoł naukowców rozpoczyna badanie katastrofy 22.10.12, 18:39
      i o to chodzi

      fachowa analiza

      rozkład kłamstwa MAK Millera
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Zespoł naukowców rozpoczyna badanie katastr 22.10.12, 20:46
        To jeszcze nie zaczęli?
    • maccard.3 Re: Zespoł naukowców rozpoczyna badanie katastro 23.10.12, 10:05
      Oni nie rozpoczęli żadnego badania katastrofy, bo musieliby w tym celu rozpocząć od oględzin miejsca zdarzenia. Jedyne co zaczęli to upowszechniać własne wizje o tej katastrofie. A wizje można mieć różne...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja