raport Szuladzińskiego

17.05.12, 07:28
212.7.212.21/2012/05/raport-szuladzinski.pdf
    • ae911truthorg Nie mogę powiedzieć 17.05.12, 10:55
      że jestem zachwycony.
      Co prawda przeczytałem pobieżnie.
    • wujcio44 Re: raport Szuladzińskiego 17.05.12, 13:24
      Widzę wielki postęp w stosunku do poprzedniej prezentacji. Zainstalował sobie polskie fonty.
    • niegracz Re: raport Szuladzińskiego 17.05.12, 17:29
      jest to w odróznieniu do raportów MAK i Millera
      raport techniczny dotyczący samej katastrody

      raporty MAK Millera skupily sie na okolicznosciach długo dlugo przed katastrofa
      i tuz przed nią


      generealnie nie sposób nie uznac zasadnosci ogolnej tezy raportu:

      - obraz szczatków Tu-154 jest taki jak by tam był wybuch
      - nie ma fizycznej mozliwości aby takie rozdrobnienie wraku nastapiło wskutek uderzenia samolotu z prędkoscią ok 270 km/godzine


      - Szuladziński zawodowo zajmuje się badaniem detrukcji konstrukcji , obiektów wskutek wybuchów i jego hipoteza jest uprawniona i umocowana w wiedzy o takich zdarzeniach

      - osobiscie uważam że dla jednoznczanego okreslenia przyczyn i przbiegu katastrofy jest niezbędne co najmniej zbadanie i rekonstrukcja istotnych fragmentów wraku

      np. styku ogona z kadlubem ( ów przekrój prostopadłu do osi)
      skrzydło\
      oraz wlot silnika środkowego

      na pewno brakuje tez wyników sekcji
    • you-know-who komus bumerang.... 17.05.12, 18:43
      zuzaka,

      czy slyszalas moze o wielkosci fizycznej zwanej pedem? no dobrze, niewazne. wygugluj.
      otoz dr inz. Szuladzinski myli sie tutaj potwornie co do najbardziej elementarnych zasad fizyki. Zaklada, ze wybuch tuz przed skrzydlem zdolal odwrocic bieg koncowki skrzydla, lecacej poczakowo z predkoscia v0=77 m/s. Koncowka miala mase M = 600kg, a roznica pedu przed i po wyniosla:
      dp ~ 1.25 v0 M ~ 60000 kg m/s,
      przyjmujac ze koncowka po cudownym nawrocie ma predkosc 25% orginalnej.

      Teraz uwazaj! Skad wiasz sie ten ped? No oczywiscie, z materialu bomby, odparowanego i rozrzuconego potworna sila wybuchu z predkoscia mniej wiecej rowna predkosci dzwieku w rozgrzanym gazie (fala uderzeniowa). Ta predkosc to rzedu 1000 m/s.

      Koncowka skrzydla spadla na ziemie BEZ SLADOW wybuchu zadnej bomby, nie byla nawet osmalona ani nie rozpadla sie na drobne kawaleczki
      (o czym zapomnial sam Szuladzinski, ktory te koncepcje probuje stosowac do samolotu). Ladunek wybuchowy byl wiec niewielki.

      Ja specjalnie przesadze i wezme tu hipotetyczny granatnik, taki jakiego uzywa wiekszosc armii swiata: RPG-7
      en.wikipedia.org/wiki/File:RPG7.jpg
      o masie granata m=2.5-4.5 kg. Zakladajac ze sklada sie z mocnego srodka wybuchowego trojnitrotoluenu (TNT), energia wybuchu to jak latwo sprawdzisz E=4 kg * 4MJ/kg = 16 MJ, dosc spora bomba slyszalna bardzo latwo na lotnisku.

      Jaka czesc materialu rozszerzajacego sie na szesc stron swiata (wlacznie z gora i dolem) popychac bedzie skrzydlo, w najlepszym przypadku? 1/6. Ile z tego trafi w skrzydlo? zalozmy ze nawet 100%! Wtedy mamy ped przekazany skrzydlu

      dp_bomby ~ (1/6)*m*1000 m/s = 666 kg m/s
      (prosze zwrocic uwage na wymowe tej liczby: 666..)

      Tak wiec, nawet przy najlepszych checiach, jeden granatnik nie wystarcza. Potrzeba
      60000/666 = 90 granatnikow (RPGs).

      Sprobuj zreszta wycelowac w waskie i poruszajace sie blyskawicznie skrzydlo granatnik! co dziesiaty trafi, albo mniej. Stad wnioskuje, ze do magicznego tricku wyslania koncowki skrzydla z powrotem do punktu gdzie byla znaleziona, potrzeba bylo oddzialu tysiaca ludzi z RPGs, no i potem tez trzeba bylo na koniec umyc i wyklepac bardzo szybko te koncowke (jesli by z niej cokolwiek zostalo). no ale to mogli zrobic w tym autokomisie, bo na pewno przed sprzedaza rutunowo wyklepuja stluczki.

      kochani zamachisci! mam juz tego troche dosyc. Albo wszyscy, lacznie z dr Szuladzinskim wezmiecie sie do nauki fizyki, albo z wami nie rozmawiam.

      YKW
      • ae911truthorg Nie rozmawiaj, naucz się podstaw mechaniki. 17.05.12, 18:53

        • calun_torunski jedna z podstaw mechaniki jest spadanie 78,5 tonow 17.05.12, 20:55
          tonowych obiektow na ziemie i brak mozliwosci unikniecia katastrofy przez 78.5 tonowy obiekt znajdujacy sie szesc metrow nad ziemia - jesli nie jest to precyzyjne ladowania na pasie lotniska z pelna widocznoscia lub z uzyciem ILS-a
          • you-know-who Re: jedna z podstaw mechaniki 17.05.12, 22:56
            dodatkowo, delikatnie mowiac _dobrze_ jest miec w takich wypadkach >75% rpm turbiny nizszego stopnia. Zreszta lot bez tego jest wyraznie zabroniony: na wys ponizej 100m, "zaprieszczajetsia.." tylko ze trzeba takie ksiazki czytac zanim sie cos stanie.

            teorie zbednego zamachu.. przy konkretnym ulozeniu obiektow na ziemi, PLF101 byl skazany na zaglade kilkaset metrow przed slynna brzoza. czego zamachisci szukaja za nia, trudno pojac na logike. chyba, ze na logike dialektyczna. wtedy wszystko pasuje.

            fizyka moze pomoc w odpowiedzi na pytanie, czy dane zebrane w terenie sa spojne, a gdy sa miejscami rozbiezne, to ktora wersja (ktore przyrzady lub ktore analizy danych) sa bardziej prawdziwe. no i wlasnie wydaje mi sie ze to uczynila. 150-155, nie 200-210 stopni przechylu na koncu polbeczki, przyspieszenia takie a nie inne.. po to wlasnie robi sie obliczenia lub symulacje fizyczne.

            jesli komus z gory wydaje sie, ze byl zamach, to moje obliczenia tez beda bardzo przydatne. wowczas taki ktos moze powiedziec: po sprawdzeniu wyglada na to, ze batalion krasnoludkow skosil zawczasu drzewa pod katami bardzo dobrze wyliczonymi przez jakichs krasnali-einsteinow z zaawansowanej aerodynamiki, po czym rozrzucil galezie wdluz i w poprzek drogi Kutuzowa i ul Gubienko, a takze wszedzie pomiedzy, na terenie 30m x 350m. Galezie..... to nie byly galazki, to bylo kilkanascie 15-cm srednicy drzew! (ludzie z zespolem mowia pokazujac na rowno jak zywoplot przyciety rzad drzew i mowia: o! a tutaj widac, ze z duza sila padaly odlamki. JAKIE KURNA ODLAMKI skoro samolot lecial tam wg nich wysoko nad terenem i byl nieuszkodzony przy ul Gubienko? I jak odlamki zrobia pochylony zywoplot?)

            go figure..
            • state.of.independence Re: jedna z podstaw mechaniki 17.05.12, 23:43
              you-know-who napisał:

              > 150-155, nie 200-210 stopni przechylu na koncu polbeczki, przyspieszenia takie a nie inne..


              O mamusiu, a czy dla kogokolwiek oprócz zamachistów te 60 stopni w prawo lub lewo robi jakąś różnicę? No weź na przykład popatrz na dowolny trójkąt sferyczny, a potem zsumuj kąty przy wierzchołkach. Co to jest marne 60 stopni przy tym, co się dzieje z tymi trójkątami.

              Innymi słowy: bawisz się już tylko w rozważania akademickie, a to ani niektórym oleju do głowy nie naleje (będą się spierać dalej tylko dlatego, że się spierać zaczęli i nie chcą przeczyć sobie samym), ani nie zapobiegnie kolejnym takim wypadkom.
            • niegracz Re: jedna z podstaw badania katastrof 20.05.12, 07:55
              you-know-who napisał:
              , PLF101 by
              > l skazany na zaglade kilkaset metrow przed slynna brzoza. czego..... szuk
              > aja za nia, trudno pojac na logike.
              /
              Dlaczego zwolennicy najpier Ląduj Dziadu a później Piloci Idioci
              sa przeciwni badaniu przebiegu katastrofy trudno pojąc, to nielogiczne:
              - aby konkludować trzeba najpier zbadać.

              > fizyka moze pomoc w odpowiedzi na pytanie, czy dane zebrane w terenie sa spojne
              > , a gdy sa miejscami rozbiezne,
              .
              najpierw trzeba zebrać dane w terenie
              czego nie zrobiono

              i tak np. kilklutonowy element - centropłat- połowka z podwoziem
              sunie z predkoscia poczatkowo ok 200 k, na godzine po miekkim gruncie
              i ... nie koziołkuje
              nie mawyrtej potęznej bruzdy

              to tak jak by spychacz rzekomo przepchał mase ziemi - jak zaklina sie operator spychacza
              a ziemia przed i za spychaczem jest na tym samym poziomie

              >
              > jesli komus z gory wydaje sie, ze byl zamach, to moje obliczenia tez beda bardz
              > o przydatne. .
              najpierw badac potem wyrokować\
              jezeli komuś sie wydaje że to był tylko i wyłacznie bład pilotów
              to i tak obowiazkiem komisji było
              udomumentować miejsce katastrofy
              zbadac wrak
              dokonać sekcji ( wspoluczestniczyć)

              zebrać wszystkie mozliwe dane i dopiero potem wyrokowac
              • calun_torunski jedna z podstaw badania katastrof 20.05.12, 08:19
                > Dlaczego zwolennicy najpier Ląduj Dziadu a później Piloci Idioci
                > sa przeciwni badaniu przebiegu katastrofy trudno pojąc, to nielogiczne:
                > - aby konkludować trzeba najpier zbadać.

                ty nie mowisz o przebiegu katastrofy - tylko o jej ostatnim etapie - procesie rozpadzie samolotu po uderzenie w ziemie, a to jest SKUTEK, nie przyczyna

                > > fizyka moze pomoc w odpowiedzi na pytanie, czy dane zebrane w terenie sa
                > spojne
                > > , a gdy sa miejscami rozbiezne,
                > .
                > najpierw trzeba zebrać dane w terenie
                > czego nie zrobiono

                w zakresie w jakim umozliwia to znalezienie przyczyn jak najbardziej zrobiono

                > i tak np. kilklutonowy element - centropłat- połowka z podwoziem
                > sunie z predkoscia poczatkowo ok 200 k, na godzine po miekkim gruncie
                > i ... nie koziołkuje
                > nie mawyrtej potęznej bruzdy

                widocznie wystapil taki charakter rozpadu kadluba, ktory to umozliwil, nie ma najmniejszego znaczenia dla badania PRZYCZYN katastrofy

                > to tak jak by spychacz rzekomo przepchał mase ziemi - jak zaklina sie operator
                > spychacza
                > a ziemia przed i za spychaczem jest na tym samym poziomie
                >
                > >
                > > jesli komus z gory wydaje sie, ze byl zamach, to moje obliczenia tez beda
                > bardz
                > > o przydatne. .
                > najpierw badac potem wyrokować\
                > jezeli komuś sie wydaje że to był tylko i wyłacznie bład pilotów
                > to i tak obowiazkiem komisji było
                > udomumentować miejsce katastrofy
                > zbadac wrak
                > dokonać sekcji ( wspoluczestniczyć)

                ciekaew po co sie powolujesz na logike, jak postulujesz dzialania sprzeczne z logika

                > zebrać wszystkie mozliwe dane i dopiero potem wyrokowac

                i tak przez dwadziescia najblizszych lat
                • niegracz plany Stalina ataku na Europę 1941 rok 21.05.12, 17:14
                  całun torunski
                  na forum Kraj
                  napisałes że ZSRR w okresie 1939-1941 szykowal się do uderzenia na Europę
                  a agresja na Finlandie była klasycznym zabezpieczaniem skrzydeł i tyłow

                  zapraszam do wypowiedzenia się w wątku:
                  forum.gazeta.pl/forum/w,539,99962330,99962330,plany_sowietow_uderzenia_na_zachod_1941.html



                  • don_eugenio Re: plany Stalina ataku na Europę 1941 rok 21.05.12, 21:07
                    niegracz napisał:

                    > całun torunski
                    > na forum Kraj
                    > napisałes że ZSRR w okresie 1939-1941 szykowal się do uderzenia na Europę
                    > a agresja na Finlandie była klasycznym zabezpieczaniem skrzydeł i tyłow
                    >
                    i tak właśnie UBecja od Kaczyńskiego wyjaśnia merytorycznie przyczyny katastrofy.
                    • calun_torunski plany Stalina ataku na Europę 1941 rok 21.05.12, 21:42
                      > i tak właśnie UBecja od Kaczyńskiego wyjaśnia merytorycznie przyczyny katastrof
                      > y.

                      popelnia te same bledy analityczne w obu przypadkach - ocenia zarowno zlozony proces fizyczny jaki historyczny na podstawie skutkow prowadzac prosta kreske od konca do poczatku i krzyczy ze sie nie zgadza

                      a proces glupi nie wiedzial, ze powinien tak prosto jak po sznurku i kombinowal po swojemu - dwa w przod, dwa w bok, jeden do tylu ...
                  • calun_torunski napisalem na forum Kraj ale zniklo 21.05.12, 21:38
                    ale glownie chodzilo mi o to, ze twoje podejscie do historii zaprzecza zarowno faktom jak i zasadzie przyczynowosci

                    napisales bowiem, ze jakby Ruskie na napadali na Finow, to by im Finowie pomogli ratowac ludnosc Leningradu

                    a to by czysty absurd - bowiem to my dzis wiemy, ze Hitler napadl na Ruskich w 1941 roku - ale Stalin tego nie mial prawa wiedziec w momencie, gdy napadal na Finow dwa lata wczesniej (zasada przyczynowosci - czyl zdarzenia PO nie maja wplywu na zdarzenia PRZED - czasem bywa odwrotnie, ale nie dla kazdej relacji), po drugie mial sie za silniejszego (materialnie armia czerwona bila na glowe armie niemiecka, a przed czystkami w 1937 takze organizacyjnie - Ruskie byly np. w stanie przerzucac duze zwiazki taktyczne za linie wroga, a Niemcy jeszcze dlugo nie) i sprytniejszego, wiec byl pewein, ze to on uderzy PIERWSZY
                    po trzecie dochodzi tu jeszcze aspekt historyczno- logiczny - nawet gdyby Ruskie nie napadly na Finow i Finowie pozostaly neutralne to przeciez ani Niemcy by nie daly Finom pomagac Ruskim w jakiejkolwiek formie ani by Finowie - po swoich doswiadczeniach historycznych z Ruskimi (vide Karelia Sibeliusa) nie chcieli tego robic

                    ta twoja potrojnie bledna wypowiedz o Finlandii i Stalinie jest dokladnym odzwierciedleniem bledow jakie popelniasz w analizie katastrofy w Smolensku - zaczynasz bowiem analize od KONCA - ani samolot ani domniemani zamachowcy nie znali PRZYSZLOSCI - a w dodatku wobec silnej mgly nie znali nawet TERAZNIEJSZOSCI, wiec ich tak precyzyjne dzialanie, zeby dokonac DOMNIEMANEGO zamachu i nie dac sie zlapac w sposob jasny i oczywisty bylo niemozliwe
                    tak samo samolot nie wiedzial jak sie ma rozpasc, zeby wypelnic twoje wygorowane wymagania analityczne i po prostu rozpadl sie tak jak potrafil, mieszajac po drodze wszystkie tropy
                    • niegracz plany sowietów uderzenia na Niemcy 1941 21.05.12, 21:53
                      calun_torunski napisał:

                      > ale glownie chodzilo mi o to, ze twoje podejscie do historii zaprzecza zarowno
                      > faktom jak i zasadzie przyczynowosci
                      > napisales bowiem, ze jakby Ruskie na napadali na Finow, to by im Finowie pomogl
                      > i ratowac ludnosc Leningradu
                      > a to by czysty absurd - bowiem to my dzis wiemy, ze Hitler napadl na Ruskich w
                      > 1941 roku - ale Stalin tego nie mial prawa wiedziec w momencie, gdy napadal na
                      > Finow dwa lata wczesniej
                      .
                      nie to co piszesz to Twoje rozumowanie
                      ja napisalem:

                      że to że Stalin dokonał agresji na Finlandię w 1939 spowodowało to że ZSRR mial wrogie panstwo u granic Lenigradu w 1941 roku
                      - pisalem ze przyczyną tej wrogosci była uprzednia agresja ZSRR
                      masz kłpoty z logicznym mysleniem


                      - Ruskie byly np. w
                      > stanie przerzucac duze zwiazki taktyczne za linie wroga, a Niemcy jeszcze dlug
                      > o nie) i sprytniejszego, wiec byl pewein, ze to on uderzy PIERWSZY
                      .
                      zwróciłem uwagę na tę Twoja wypowiedź dotyczącą zamiarów Stalina uderzenia na Niemców i to nawet nie wyprzedzajaćego - to planował od dawna

                      gdyż 99,9% internautów uważa że ZSRR był ofiarą hitlerowskiej agresji, że pakt Hitler Stalin słuzył Stalinowi do zyskania 2 lat na przygotowanie obrony etc
                      - tak uważa np don eugenio



                      > po trzecie dochodzi tu jeszcze aspekt historyczno- logiczny - nawet gdyby Ruski
                      > e nie napadly na Finow i Finowie pozostaly neutralne to przeciez ani Niemcy by
                      > nie daly Finom pomagac Ruskim w jakiejkolwiek formie ani by Finowie - po swoich
                      > doswiadczeniach historycznych z Ruskimi (vide Karelia Sibeliusa) nie chcieli t
                      > ego robic
                      .
                      i znów bledne myslenie
                      popatrz na mapę:
                      Niemcy nie byli w stanie nic zrobic Finlandii -
                      - wystarczyłoby aby ZSRR nie atakował Finlandii - a Finlandia miała b. dobre stosunki np z USA
                      wtedy po ataku Niemiec na ZSRR Finlandia mogła być wsró panstw sprzymierzonych

                      w tej wojnie i ZSRR i Wielka Brytania dokonały wolt:
                      ZSRR ze sprzymierzeńca Hitlera stal się jego pogromca

                      Wielka Brytania uważała ZSRRza panstwo zbrodnicze a ZSRR do 1941 roku uważał Wielka Brytanie za glownego wroga

                      ale Churchill blyskawicznie zmienił politykę gdy ZSRR zostal zaatakowany

                      ..
                      Fizyka wg Naciskowców z forum katastrofa: W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała-przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] Ludzie nie mający wiedzy są podatni na manipulacje mediów.
                      • don_eugenio Re: plany sowietów uderzenia na Niemcy 1941 21.05.12, 22:05
                        niegracz napisał:
                        > gdyż 99,9% internautów uważa że ZSRR był ofiarą hitlerowskiej agresji,
                        > że pakt Hitler Stalin słuzył Stalinowi do zyskania 2 lat na przygotowanie ob
                        > rony etc
                        > - tak uważa np don eugenio

                        jedyne tematy na jakie wypowiada się don_eugenio to KwS i piłka nożna,ale...
                        popluj sobie,popluj...to takie UBeckie
                      • calun_torunski niegracz wypowiada sie na temat logiki ... 22.05.12, 08:06
                        > nie to co piszesz to Twoje rozumowanie
                        > ja napisalem:
                        >
                        > że to że Stalin dokonał agresji na Finlandię w 1939 spowodowało to że Z
                        > SRR mial wrogie panstwo u granic Lenigradu w 1941 roku
                        > - pisalem ze przyczyną tej wrogosci była uprzednia agresja ZSRR
                        > masz kłpoty z logicznym mysleniem

                        widac, ze nie masz pojecia o historii - wrogosc Finow do Ruskich to skutek ruskiej okupacji (jeszcze raz przypominam Karelie Sibeliusa) , brak agresji nie dawal gwarancji, ze bedzie to panstwo przyjazne, a po drugie reakcja Niemcow w tak nieprawdopodnej sytuacji i tak bylaby wtedy bardzo silna i zdecydowana

                        > - Ruskie byly np. w
                        > > stanie przerzucac duze zwiazki taktyczne za linie wroga, a Niemcy jeszcz
                        > e dlug
                        > > o nie) i sprytniejszego, wiec byl pewein, ze to on uderzy PIERWSZY
                        > .
                        > zwróciłem uwagę na tę Twoja wypowiedź dotyczącą zamiarów Stalina uderzenia
                        > na Niemców i to nawet nie wyprzedzajaćego - to planował od dawna

                        tylko, ze w 1937 zrobil czystke w armii i armia byla w zasadzie sparalizowana i nie nadawala sie ani do ataku ani do obrony - ale z pewnoscia, ogromne straty ruskich (lotnictwo i bron pancerna) w pierwszych dniach wojny wynikalo z tego, ze raczej nie byla to formacja obronna (dobrze uformowane linie obronne, lotnictwo w bezpiecznej odleglosci na zapleczu, a nie przy samej granicy i czolgi raczej okopane, niz na platforamch kolejowych) - i ze raczej trwaly przygotowania do ataku, nie do obrony
                        tylko w historii przegrywa ten, ktory zostal zlapany na goracym uczynku - a wersja niemiecka
                        traci propaganda, tak czy owak - Ruskie byly sojusznikiem Hitlera i to zadecydowala jesli nie o samym wybuchu, to o przebiegu wojny - np. powsciagliwosc Francji i Anglii, nawet nie trzeba dodawac zarzutu o przygotowywaniu sie do marszu na Zachod

                        > gdyż 99,9% internautów uważa że ZSRR był ofiarą hitlerowskiej agresji,
                        > że pakt Hitler Stalin słuzył Stalinowi do zyskania 2 lat na przygotowanie ob
                        > rony etc
                        > - tak uważa np don eugenio

                        przede wszystkim byl wspolsprawca II wojny swiatowej i milionow ofiar
                        >
                        >
                        > > po trzecie dochodzi tu jeszcze aspekt historyczno- logiczny - nawet gdyby
                        > Ruski
                        > > e nie napadly na Finow i Finowie pozostaly neutralne to przeciez ani Niem
                        > cy by
                        > > nie daly Finom pomagac Ruskim w jakiejkolwiek formie ani by Finowie - po
                        > swoich
                        > > doswiadczeniach historycznych z Ruskimi (vide Karelia Sibeliusa) nie chc
                        > ieli t
                        > > ego robic
                        > .
                        > i znów bledne myslenie
                        > popatrz na mapę:
                        > Niemcy nie byli w stanie nic zrobic Finlandii -
                        > - wystarczyłoby aby ZSRR nie atakował Finlandii - a Finlandia miała b. dob
                        > re stosunki np z USA

                        to jakis absurd - skad ty bierzesz te bzdury ???

                        > wtedy po ataku Niemiec na ZSRR Finlandia mogła być wsró panstw sprzymier
                        > zonych

                        a co to za roznica ??? to Niemcy przegraly wojne, a potem dostaly pomoc od USA

                        > w tej wojnie i ZSRR i Wielka Brytania dokonały wolt:
                        > ZSRR ze sprzymierzeńca Hitlera stal się jego pogromca

                        raczej nastepca

                        > Wielka Brytania uważała ZSRRza panstwo zbrodnicze a ZSRR do 1941 roku uwa
                        > żał Wielka Brytanie za glownego wroga

                        a to ciekawe co mowisz - interesy ZSRR i WlkBryt nigdzie sie nie krzyzowaly ...

                        > ale Churchill blyskawicznie zmienił politykę gdy ZSRR zostal zaatakowany

                        to tez jakis absurd - Churchill to mistrz realpolitik, w koncu na tym wyroslo imperium brytyjskie, Churchill nigdy nie zmienial polityki - on zawsze stosowal polityka maksymalnej korzysci dla korony brytyjskiej - potrafil wykorzystac i Polakow i Ruskich i Hindusow i Gurkow i Arabow i Zydow
                • niegracz Re: jedna z podstaw badania katastrof 04.04.13, 21:58
                  calun_torunski napisał:

                  >
                  > > i tak np. kilklutonowy element - centropłat- połowka z podwoziem
                  > > sunie z predkoscia poczatkowo ok 200 k, na godzine po miekkim gruncie
                  > > i ... nie koziołkuje
                  > > nie ma wyrytej potęznej bruzdy
                  >
                  > widocznie wystapil taki charakter rozpadu kadluba, ktory to umozliwil,
                  .
                  nie to jest fizycznie niemozliwe
                  prawa fizyki są wszędzie takie same
                  nawet w Rosji
                  - to przyklądy podobnych katastrof w Rosji
                  przy podejsciu do lądowania\\b
                  bruzda wyryta w ziemi jest zawsze
                  ( gdy samolot upada na ziemię a nie np. na betonowy pas)

                  Тy-95РЦ 392

                  3 cентября тoгo же гoдa при зaхoде нa пocaдкy нa aэрoдрoме Кипелoвo в ycлoвиях прaктичеcки нyлевoй видимocти cтoлкнyлcя c землёй caмoлёт Тy-95РЦ 392 пи- Некoтoрые пoлaгaют, чтo кaтacтрoфa прoизoшлa из-зa переoценки им cвoих вoзмoжнocтей. Сaмoлёт yпaл, не дoлетев дo взлётнo-пocaдoчнoй пoлocы, прoделaв глyбoкyю бoрoздy.
                  samolot podchodził do ladowania przy praktycznie zerowej widocznosci
                  spadł przed pasem - wyorał gleboką bruzde w ziemi

                  Ił62
                  z powodu awarii 2 silników nie doleciał do pasa
                  spadł na las
                  skosił jak nożem wierzchołki wielu drzew\nastepnie kałub wyorał w miekkiej ziemi bruzdę6 июля 1982 бoртoвoй нoмер 86513, выпoлнявший рейc 411 Мocквa – Дaкaр (Сенегaл) – Фритayн (Сьеррa-Леoне)
                  przy czym rozpadl się na kilak częsci a silniki wraz z konsolami urwały sie i polecialy daleko w przód
                  Фюзеляж, прoпaхaв в мягкoй земле бoрoздy, рaзрyшилcя нa неcкoлькo чacтей, a двигaтели вмеcте c кoнcoлями oтoрвaлиcь и yлетели дaлекo вперед

                  Tu-104
                  К мoментy oкoнчaния зaпиcи нa МСРП-12 (зa 5-6 cекyнд дo yдaрa) прибoрнaя cкoрocть дocтиглa 620 км/ч, вертикaльнaя перегрyзкa – 2,0 ед, вертикaльнaя cкoрocть cнижения – бoлее 30 м/c. В 18:56 caмoлет c МК=258° cтoлкнyлcя c землей в леcy c нaклoнoм трaектoрии нa пикирoвaние 13-16°, yглoм тaнгaжa нa пикирoвaние 9-13°, в 9,5 км c aзимyтoм 300° oт КТА Шереметьевo (56°01’11” СШ, 37°17’30” ВД), взoрвaлcя и пoлнocтью рaзрyшилcя. Шaccи и зaкрылки были yбрaны. Первый yдaр прoизoшел нocoвoй чacтью и левoй ОЧК. Нa меcте пaдения oбрaзoвaлacь ямa длинoй 56 м, ширинoй 2-10 м и глyбинoй 3-4 м. Рaзбрoc oблoмкoв cocтaвил дo 250 м пo ocи пoлетa, дo 200 м влевo и дo 500 м впрaвo.

                  samolot przy zderzeniu z ziemia a prędkoscia 620 km/h i kacie pochylenia ok 13-16 stopni wybuchł i w pelni rozpadł sie na kawałki
                  mimo to wyrył bruzdę o długosci 56m szer
              • ae911truthorg Gadanie do debili. 20.05.12, 13:08
                Odpowiedź całuna to kwintesencja propagandy, on się powołuje na logikę ;))
                Ykw nie potrafi się przyznać do błędnego rozumowania o wytrzymałości brzozy.
                To tak jakby odmówić odpowiedzi ile jest 2x2.
                To co Ty mówisz, to co ja mówię dziwnie zbiega się z zasadami stosowanymi w cywilizowanym świecie, w sprawie badania katastrof.
                Nawet temu zaprzeczają.
                To jest propaganda Goebbelsa.
                Powtarzanie do znudzenia.
                • calun_torunski nigdy bym was tak nie nazwal, ale skoro sie sam 20.05.12, 14:39
                  upierasz ...

                  > Odpowiedź całuna to kwintesencja propagandy, on się powołuje na logikę ;))

                  raczej kwintesencja logiki, przynajmniej w zakresie zastosowan analitycznych

                  propagande trutniu masz nawet w swoim nicku
                • don_eugenio Re: Gadanie do debili. 20.05.12, 16:56
                  ae911truthorg napisał:

                  > Odpowiedź całuna to kwintesencja propagandy, on się powołuje na logikę ;))
                  > To jest propaganda Goebbelsa.
                  > Powtarzanie do znudzenia.

                  zapomniałeś UBecki propagandzisto (po szkole im.Gebbelsa w Toruniu) jak broniłeś teorii: -sztucznej mgły
                  -meconingu
                  -uprowadzonego kokpitu przez helikopter
                  -bomby helowej
                  -bomby prózniowej
                  -bomby czyniącej ludzi nagimi(to za naszym dziennikiem)
                  -magnesu
                  -elektromagnesu
                  -komanda siepaczy specnazu
                  -złego naprowadzania
                  -rękawiczki w ciele Gosiewskiego
                  -odrzutowca co kosi brzózki
                  -odrzutowca co leci nad brzózkami
                  - trzech wybuchów na 26 metrach
                  - dwóch wybuchów na 15 metrach

                  to tylko część waszych UBeckich tworów propagandowych.

                  A moja wersja się nie zmienia od 10.04.2010 - było życzenia Prezydenta ,przekazane przez generała Błasika - lądujemy aż do skutku. Ale nasze ,słabo wyszkolone debeściaki ,coś źle obliczyli i wylądowali trochę wcześniej - ale skutecznie .
            • niegracz Re: jedna z podstaw fizyki 04.04.13, 22:02
              you-know-who napisał:

              >
              > fizyka moze pomoc w odpowiedzi na pytanie, czy dane zebrane w terenie sa spojne
              .
              jakbyś rozumiał cośkolwiek z fizyki
              to bys zauwazył ze dane terenowe sa niespójne

              np. brak bruzdy w miekkiej ziemi po upadku 75 tonowego samolotu


              o zasadzie akcji -reakcji ty słyszał, a ?
      • zuzkazuzka111 ojej.. taniec z gwiazdami cię ominął? 21.05.12, 07:33
        a tak na to liczyłeś.

        Szuladziński be? Bo się z twoimi wypocinami nie zgodził?
        A to feler.

        > Koncowka skrzydla spadla na ziemie BEZ SLADOW wybuchu zadnej bomby, nie byla na
        > wet osmalona ani nie rozpadla sie na drobne kawaleczki

        No i? Z materiałów wybuchowych też jesteś ekspert? :-))))))))

        Wy zakładacie jakiś przypadek w dokonaniu zamachu?

        A jeśli to było właśnie tak zaplanowane?
        Odpowiednio dobrany materiał i siła działania?

        Pisałam już dawno, że materiał wybuchowy można doskonale dobrać tak, by nie zostawił śladów, by to wyglądało "naturalnie".

        Ale snuj te swoje wypociny, może tam gdzie pracujesz tym się jeszcze pochwal. Jakąś konferencję zwołaj...
        • don_eugenio Re: ojej.. taniec z gwiazdami cię ominął? 21.05.12, 07:49
          zuzkazuzka111 napisała:

          > Szuladziński be? Bo się z twoimi wypocinami nie zgodził?
          > A to feler.

          Człowiek który na podstawie paru zdjęć "dowodzi" coś naukowo robi
          po prostu z siebie IDIOTĘ.

          A w tańcu z gwiazdami to Bininenda będzie występował,właśnie po to
          przyjechał do Polski.
          • zuzkazuzka111 YKW to ty?? o kurcze... 21.05.12, 07:58
            dongienio to Artymowicz? :-))))))))
            • don_eugenio Re: YKW to ty?? o kurcze... 21.05.12, 08:33
              zuzkazuzka111 napisała:
              > dongienio to Artymowicz? :-))))))))

              zuzia to Binienda? :)

              Twój poziom właśnie - merytoryczny ;)
              • state.of.independence Re: YKW to ty?? o kurcze... 22.05.12, 00:06
                don_eugenio napisał:

                > zuzia to Binienda? :)
                >

                Ja już dawno mówiłam, że to facet, tylko nikt mi nie chciał wierzyć...
        • hal9000 Re: ojej.. taniec z gwiazdami cię ominął? 21.05.12, 13:09
          Koncowka skrzydla spadla na ziemie BEZ SLADOW wybuchu zadnej bomby, nie byla na wet osmalona ani nie rozpadla sie na drobne kawaleczki

          > No i? Z materiałów wybuchowych też jesteś ekspert? :-))))))))


          O ile pamiętam wrak był badany i żadnych śladów materiałów wybuchowych nie stwierdzono.

          A jeśli to było właśnie tak zaplanowane?
          Odpowiednio dobrany materiał i siła działania?

          Pisałam już dawno, że materiał wybuchowy można doskonale dobrać tak, by nie zostawił śladów, by to wyglądało "naturalnie".


          O... przepraszam, widzę że mam do czynienia z profesjonalistką. Jaki to był materiał? No i... gdzie przechodziłaś szkolenie? :)))
          • state.of.independence Re: ojej.. taniec z gwiazdami cię ominął? 22.05.12, 00:09
            Przyłączam się do prośby przedmówcy o zdradzenie sekretu, jaki to materiał, który tak wybucha, że nie ma śladu wybuchu. Wzór chemiczny, albo jakąś nazwę poproszę.
      • zuzkazuzka111 Re: komus bumerang.... 02.05.13, 11:04
        you-know-who napisał:

        > kochani zamachisci! mam juz tego troche dosyc.
        >
        > YKW

        Baletki... to jest dla ciebie alternatywa. Nogi masz chyba jeszcza sprawne.
    • calun_torunski czekamy na raporty Braci Grimm, Brzechwy 17.05.12, 18:52
      Krasickiego i Maria Konopnickiej

      przy okazji sugeruje zamachowcom odwiedzenie poligonu wojskowego i poproszenie o zaprezentowanie eksplozji i jej skutkow

      jesli nie bedzie to mozliwe to znajdzie w sieci zdjecia z miejsc wybuchow bomb pulapek w Iraku, Afganistanie czy Syrii - zobaczcie jak wygladaja zniszczenia blach, rozerwane ciala, ludzkie szczatki wbite z ogromna sila w obiekty - oczywiscie nie bedzie tam tego odoru po eksplozji

      smrod po eksplozji w wilgotnj, pelnej mgly atmosferze jest wyczuwalny przez wiele dni

      Szuladzinski bedzie sie smazyl w piekle za wprowadzanie w blad naiwnych, otumanionych ludzi
      • fury11 Re: czekamy na raporty Braci Grimm, Brzechwy 17.05.12, 19:38
        Jak rozumiem, kolejny ekspert (wystarczy mieszkać na antypodach i być b. polskim magistrem) był w Smoleńsku, mierzył, ważył, obliczał, macał zmasakrowane kawałki ciał itd.? Bo jeśli nie, to może sobie efekty kangurzych skoków mierzyć.
        W wojsku na pewno nie był. A tak w ogóle - czy któryś z forumowych speców widział eksplozję 5 kg trotylu?
        Ze Szwejka - opinia o ględzeniu oficerów rezerwy....
        I do jakiego poziomu trzeba mieć w czaszce (bo nie w mózgu przecież) taki obraz Rosjan, żeby zakładać, że zorganizują zamach na jakiegoś - z ich punktu widzenia - KOMPLETNIE NIEWAŻNEGO PREZYDENCINY - u siebie, na własnym lotnisku, przy dziennikarzach, dziesiątkach świadków, w ostrzale kamer satelitów USA, NATO i wszelkich możliwych wywiadów, tuż nad ziemią zamiast gdzieś nad Białorusią...? I wierzyć, że jeszcze dobijać rannych będą, posługując się łamaną ruszczyzną? (Granat po rosyjsku jest rodzaju żeńskiego, ETA GRANATA, a na filmikach słychać "Dawaj granatA!") Co - FSB rosyjskiego nie zna?
        PO CHOLERĘ IM BY TO BYŁO? Żeby rozpętać wojnę światową?
        Można sobie dywagować do us...nej śmierci o równo odpadłym ogonie, śrubkach itd., cytować "ekspertów", co to działają na zasadzie starego dowcipu: -" Kto był świadkiem? - Ja!!!! A co się stało?"
        Trzeba choć trochę MYŚLEĆ, a nie wrzucać linki do stron GP, co to wali teksty o Smoleńsku, żeby ludziska kupowali, bo bez tego tematu zdechłoby toto za tydzień....
        5 kg trotylu.... A plastik - poręczniejszy, lżejszy i plastyczny A rakieta ziemia-powietrze?
        Ponawiam pytanie: kto widział wybuch 5 kg trotylu? Bo przecież nie Macierewicz, Binięda i ten najnowszy "ekspert". Czekam na kolejnych- z Czadu, Zimbabwe i Nowej Gwinei.
        • calun_torunski czekamy na raporty Braci Grimm, Brzechwy 17.05.12, 20:52
          > że jeszcze dobijać rannych będą, posługując się łamaną ruszczyzną? (G
          > ranat po rosyjsku jest rodzaju żeńskiego, ETA GRANATA, a na filmikach słychać "
          > Dawaj granatA!") Co - FSB rosyjskiego nie zna?

          najfajniesze jest to, ze do dobijania rannych FSB wyslaloby super wyszkolona jednostke poslugujaca sie wylacznie gestami - komunikacja glosowa jest w akcjach jednostek specjalnych bezuzyteczna - jednym slowem nagranie akcji specnazu nie mogloby zawierac zadnych slow ...
        • state.of.independence Re: czekamy na raporty Braci Grimm, Brzechwy 17.05.12, 21:33
          fury11 napisał:

          > Jak rozumiem, kolejny ekspert (wystarczy mieszkać na antypodach i być b. polski
          > m magistrem) był w Smoleńsku, mierzył, ważył, obliczał, macał zmasakrowane kawa
          > łki ciał itd.? Bo jeśli nie, to może sobie efekty kangurzych skoków mierzyć.


          Weź poprawkę na to, że na antypodach Słońce mocno grzeje. A w szczególności jak ktoś z Polski przyjechał i mało przyzwyczajony do takich warunków - udaru może dostać od tego gorąca, albo pomieszania zmysłów (co zresztą widać).
          • fury11 Re: czekamy na raporty Braci Grimm, Brzechwy 19.05.12, 16:38
            To chyba jakaś nowa teoria jest... Im ktoś dalej mieszka od zdarzenia X i im mniej z tego zdarzenia widział, tym większym ekspertem się od tego zdarzenia staje. Zwłaszcza jeśli jest Polakiem na antypodach. Założę się o sprowadzenie wraku tupolewa na mój koszt, że za dwa-trzy dni "Gazeta Polska" obwieści, iż oto profesor Hyacent Dobor- Kwaszkowiecki z uniwersytetu Keketehururhuru na Nowej Gwinei na podstawie zdjęć z tejże GP obliczył na kalkulatorze, iż niewątpliwie był to wybuch 5 ton TNT. I w ten prosty sposób z prostego magistra od grana na muszli zostanie Ekspertem, Znawcą Lotnictwa, Genetycznym Patriotom (przepraszam, patriotą, po każdym wystąpieniu prezesa zaczynam wątpić w swojom, sorry, swoją polszczyznę z niższej półki).
            A słynne "patrz mu prosto w oczy" po polsku to było przy tym dobijaniu w czasie, kiedy 50 m dalej dziennikarka polska kłóciła się z ruskim ochroniarzem? W przeciwieństwie do ekspertów z antypodów oglądałem bowiem transmisję ze Smoleńska 10 kwietnia i widziałem, co pokazywali. Ilu tam było żurnalii, kamerzystów, dyplomatów...
            A za nimi oczywiście kacapia z nożami "w zubach" dorzynała nieszczęsne kawałki ciał (te po wybuchu 5 kg trotylu), te nieszczęsne rączki-nóżki, które same pełzły, ale już nie zdołały...
            Rozumiem, że niektórzy tutaj mają płatne zadanie - wbijać do internetu, że to był zamach. Nie rozumiem tylko, dlaczego uważają, że pier...lec jest zaraźliwy
            • state.of.independence Re: czekamy na raporty Braci Grimm, Brzechwy 20.05.12, 00:16
              fury11 napisał:

              > To chyba jakaś nowa teoria jest... Im ktoś dalej mieszka od zdarzenia X i im mniej z tego zdarzenia
              > widział, tym większym ekspertem się od tego zdarzenia staje. Zwłaszcza jeśli jest Polakiem na antypodach.

              To chyba nic nowego. Odkąd pamiętam, mieliśmy kompleksy na punkcie USA i wszystko stamtąd było lepsze. Od czasu wstąpienia Polski do NATO trochę się to USA przejadło i teraz antypody w modzie. Dla ciemnej gawiedzi ma to posmak egzotyki, a przez to staje się atrakcyjne. Nawet jeśli "ekspert" w ogóle się na temacie nie zna.


              > A słynne "patrz mu prosto w oczy" po polsku to było przy tym dobijaniu w czasie, kiedy 50 m dalej
              > dziennikarka polska kłóciła się z ruskim ochroniarzem? W przeciwieństwie do ekspertów z antypodów
              > oglądałem bowiem transmisję ze Smoleńska 10 kwietnia i widziałem, co pokazywali. Ilu tam było
              > żurnalii, kamerzystów, dyplomatów...
              > A za nimi oczywiście kacapia z nożami "w zubach" dorzynała nieszczęsne kawałki ciał (te po wybuchu
              > 5 kg trotylu), te nieszczęsne rączki-nóżki, które same pełzły, ale już nie zdołały...

              Ha, właśnie uświadomiłam sobie, kolejną sprzeczność w tezach zamachowych. Rzeczywiście, jeśli coś wybuchło na pokładzie, to po cóż by było dobijać te pełzające rączki i nóżki? Chyba ktoś się za dużo naoglądał amerykańskich filmów akcji, gdzie po wybuchu bomby, ledwie pył na ziemię zacznie opadać, wychodzi z pobojowiska główny bohater, osmalony na twarzy i w poszarpanym odzieniu, ale uśmiechnięty od ucha do ucha.



              > Rozumiem, że niektórzy tutaj mają płatne zadanie - wbijać do internetu, że to był zamach. Nie rozumiem
              > tylko, dlaczego uważają, że pier...lec jest zaraźliwy

              Może wcale tak nie uważają. Może po prostu irytują się, widząc, że zaraźliwy nie jest.
              • calun_torunski mowienie czegokolwiek do ofiar wybuchu to absurd 20.05.12, 07:47
                ofiary wybuchu slysza jednostajny szum - w zaleznosci od typu uszkodzen aparatu sluchowego (gwaltowny wzrost cisnienia powoduje nieodwracalne spustoszenie) szum ten trwa kilkanascie minut albo do konca zycia
                • state.of.independence Re: mowienie czegokolwiek do ofiar wybuchu to abs 20.05.12, 18:34
                  Toż ja to wiem, tylko jak np. takiej Zuzi wytłumaczyć, że "patrz mi/mu? w oczy" powinno być wypowiedziane w tej sytuacji w języku migowym.
            • zuzkazuzka111 No przecież już dostaliście - Miller takie baśnie 22.05.12, 18:18
              napisał, że Grimmowie to przy nim pikuś.

              I tak samo wierzycie w ruską prawdę jak w czerwonego kapturka.
              • don_eugenio Re: No przecież już dostaliście - Miller takie ba 22.05.12, 21:17
                zuzkazuzka111 napisała:

                > napisał, że Grimmowie to przy nim pikuś.

                i tak najlepsze bajki piszą UBeckie kanalie od Macierewicza z Mareczkiem Dąbrowskim i Michałkiem Jaworskim na czele.
    • widz102 Szuladziński nad kukułczym gniazdem 02.05.13, 11:35
      Lektura raportu Szuladzińskiego pisanego POD TEZĘ o wybuchu (co on sam na wstępie zaznacza, żeby już nikt nie miał wątpliwości - kretyn nieszczęsny - boszszsz co za inteligentny inaczej!) poraziła mię pięciokrotnie, a potem już nie szukałem dalej, bo mię przepona rozbolała:

      Raz, gdy już na dzień dobry napisał, iż duraluminium lotnicze się GNIE i WYGINA a nie pęka na drobne kawałki po przyłożeniu znacznej siły, co dowodzi jego zaiste WIELKIEJ (chłe,chłe!) wiedzy z materiałoznawstwa.

      Dwa, gdy na podstawie wrakowiska (40 m na 130 m) uznał, że wybuch MUSIAŁ być! - choć te rozmiary to dokładnie SZEROKOŚĆ tupolewa (rozpiętość skrzydeł nieco poniżej 40 metrów!) i jego niespełna POTRÓJNA długość. CO ZDECYDOWANIE POTWIERDZA (a nie zaprzecza - jak chce Szuladziński) tezę o katastrofie nie zaś o wybuchu w powietrzu. Potwierdza też STUPROCENTOWO - gwałtowne wytracenie prędkości poziomej (270 km/h) podczas uderzenia tupolewa w ziemię POD KĄTEM kolizyjnym.

      Trzeci raz w zw z powyższym wrakowiskiem WPROST POTWIERDZAJĄCYM katastrofę a nie wybuch (gdyby był wybuch i w efekcie rozsypanie się samolotu na drobne szczątki w powietrzu - , SZEROKOŚĆ wrakowiska MUSIAŁABY BYĆ WIELOKROTNIE większa! - Szuladziński rozśmieszył mię do rozpuku, gdy autorytatywnie stwierdził ŻE ŻADNEGO ZDERZENIA TUPOLEWA Z TWARDĄ PRZESZKODĄ NIE BYŁO! - tym samym odsyłając całą kulę ziemską do sąsiedniej galaktyki, co poniekąd w przypadku patafianów smoleńskich i sekty smoleńskiej było do przewidzenia.

      Czwarty raz - gdy świadek w raporcie Szuladzińskiego jasno i wyraźnie odesłał Antka i samego Szuladzińskiego plus Biniendę na dokładkę z ich tezą o locie tupolewa NAD brzozą - wprost na Księżyc - potwierdzając wyraźnie, iż SAMOLOT KOSIŁ DRZEWA A POTEM ZNIKNĄŁ za nimi, coś walnęło i koniec.

      Piąty raz - gdy Szuladziński napisał, że kawał kadłuba tupolewa WYLĄDOWAŁ ODWROTNIE...

      Nie, nie mogę, już mniej śmieszna byłaby jednak teoria o czarnej dziurze podłożonej przez Rosjan przed brzozą i antkowym tunelu czasoprzestrzennym...
      • zuzkazuzka111 ten sam styl 02.05.13, 12:51
        ten sam autor.
        Te same bzdury.

        > (gdyby był wybuch i w efekcie rozsypanie się samolotu na drobne szcząt
        > ki w powietrzu - , SZEROKOŚĆ wrakowiska MUSIAŁABY BYĆ WIELOKROTNIE większa! -

        Określ, podając własne wyliczenia, jak w zależności od wysokości nad ziemią na której nastąpił wybuch, zmiania się pole powierzchni rozrzutu szczątków.

        Jak według twojej wiedzy wygląda ziemia po uderzeniu w nią samolotu o wadze ok 70 ton lecącego z prędkością 280 km na godzinę.
        • widz102 Anwad, pisz sobie co tam tylko chcesz 02.05.13, 13:02
          w końcu za coś kasę bierzesz....
          Ale błagam - już NIE NUDŹ!
        • ae911truthorg Szuladziński - 99 % kozaka. 02.05.13, 14:06
          Zuzka, nie krzycz na Pawełka, bo Szuladziński też tak średnio daje radę.
          Póki co Binienda jest największym kozakiem, chociaż widać, że nie kończył naszego liceum ;)
          Wspólna szkoła zobowiązuje ;)
          Tylko Rysio Kalisz, to...że go przyjęli do tak porządnej szkoły, to wstyd.
          Mam nadzieję, że wchodzisz na mój blog i naklikujesz mi oglądalność ;),a uzupełniam i liczę,
          że trybisz minimum jak Jeremiasz ;)
          • zuzkazuzka111 Re: Szuladziński - 99 % kozaka. 02.05.13, 14:14
            A dzisiaj weszłam, bo wreszcie mam kilka dni wolnego :)
            Czytam.
            Znalazłam przy okazji jakiś wpis, gdzie ktoś sobie mną gębę wyciera.
            Zaszłam za skórę widać paru ciemnym okularnikom.
            • widz102 Re: Szuladziński - 99 % kozaka. 02.05.13, 14:20
              "Zaszłam za skórę widać paru ciemnym okularnikom."

              A czy masz również nieodparte i powracające wrażenie, że śledzą cię jacyś dziwni osobnicy, FSB podsłuchuje cię przez muszlę klozetową, a ktoś w czarnym kapeluszu codziennie o 16.00 przegląda twoje zaszyfrowane przepisy na struclę?

              Oj, Anwad, Anwad.....

          • zuzkazuzka111 Re: Szuladziński - 99 % kozaka. 02.05.13, 14:29
            > Zuzka, nie krzycz na Pawełka,

            To nie absurdello. To mendowaty troll. Ten co nie potrafi obrażać uczuć religijnych. :-)
            Taki zatwardziały, że teraz będzie się pod każdym moim postem wpisywać. :)

            > liczę, że trybisz minimum jak Jeremiasz ;)

            obym sprostała. :)
            • ae911truthorg Re: Szuladziński - 99 % kozaka. 02.05.13, 14:34
              Hehe.
              Nikt mnie nie rozumie.
              Paweł to absurdello.
              Pawełek to...astrolog.
              Przynajmniej po nickach ;)
              • zuzkazuzka111 Re: Szuladziński - 99 % kozaka. 02.05.13, 14:42
                Aaa :-)))

                On jest zły. Dał się podpuścić i brnie w te bzdury, wywiady i telewizje.
                Ale żeby aż tak idiotyczne posty pisać jak to nowe coś.. no nie wiem :)
                Jeśli aż tak zwariował, to mu chyba nawet współczuję.
                • ae911truthorg Re: Szuladziński - 99 % kozaka. 02.05.13, 14:50
                  Matkaqwa, co wykasował mój neutralny wpis na temat 911, wskazał proweniencje
                  rzekome.
                  Po czynach go poznancie.

                  PS.
                  Co sądzisz na temat spotkania blogerów.
                  Mam qwa dość tej błazenady ZP, PKBWL,superblogerów.

                  Jeżeli nie my to kto ?
                  Jeżeli nie teraz, to kiedy ?

                  Po Pearl Harbour ?

                  Całuski ;)
                  • zuzkazuzka111 Re: Szuladziński - 99 % kozaka. 02.05.13, 15:04
                    > Co sądzisz na temat spotkania blogerów.
                    > Mam qwa dość tej błazenady ZP, PKBWL,superblogerów.

                    A co chcesz osiągnąć? W jakim celu to spotkanie?

                    > Jeżeli nie my to kto ?
                    > Jeżeli nie teraz, to kiedy ?
                    >

                    > Po Pearl Harbour ?

                    Potrzebna jest koncepcja. Czym ma być dla nas symbol Pearl Harbour?

                    > Całuski ;)

                    ;)

                    To trzeba zrobić inaczej. Może jak w Islandii.
                    • ae911truthorg Re: Szuladziński - 99 % kozaka. 02.05.13, 15:13
                      No nie wiem jak było w Islandii ;)
                      osiągnąć ?
                      Może.....wypdalć cwaniaki za pieniądze z naszych podatków ?
                      Szukajcie frajerów we własnej rodzinie ?
                      Ja mam problem z etykietami. Sztyk 2 razy zawieszał mnie w prawach ucznia.
                      Mam za mały móżdżek, żeby - co chcę osiągnąć.
                      Dyskusja...może....harakiri OK ?
                      • zuzkazuzka111 Re: Szuladziński - 99 % kozaka. 02.05.13, 15:32
                        > No nie wiem jak było w Islandii ;)

                        Poczytaj, bo od tego moim skromnym zdaniem trzeba zacząć.
                        Nie wiem kto to powinien robić i jak. Podoba mi się inicjatywa Kukiza.

                        > Ja mam problem z etykietami. Sztyk 2 razy zawieszał mnie w prawach ucznia.

                        :-))),

                        W obecnym układzie nic sie nie da zrobić.
                        Musi się dokonać zmiana jakościowa. Od podstaw.

                        Czy mamy wolną prasę? Wolną tv? Czy jakaś TV puści materiał bez zezwolenia politcznego?
                        :)
                        Czy mamy prokuraturę, której można ufać? Czy sądy sądzą uczciwie i sprawiedliwie?
                        Czy mamy system edukacji, który pozwala mieć nadzieję, że dzieci i młodzież będą mogły coś osiągnąć?

                        Wszyscy politycy okopali się na swoich ciepłych stołeczkach i nie w głowie im jakieś ryzyko, wychylanie się :). Mają swoje układziki i byle do przodu.

                        Muszę się zastanowić. Bo potrzebna jest zmiana.
                        Zastanów się co chcesz osiągnąć. Bo jak piszesz o Pearl Harbour, to brzmi poważnie. ;)

                        Odpowiedź wyślij może na mojego gazetowego emaila. ;)
            • widz102 Kalego dotkła niesprawiedliwość? Biedactwo 02.05.13, 14:36
              No patrz jakaż niesprawiedliwość - jak anwadzia wyzywa zdumionych internautów od najgorszych to ok, a jak wreszcie trafiła kosa na kamień i ktoś skutecznie wytknął anwadzi nieuctwo, imbecylizm i trollizm smoleński połączony z wielonickowością, to od razu nerwy w strzępach i wpada w histeryczny ton przekupy z Różyca....
              Oj, brak chyba nie tylko rozumu, ale i klasy Anwadziu.

              ------------------
              Jarek Polskę kocha prawie jak siebie. Tylko Polaków nienawidzi.
Pełna wersja