jot-es49
29.06.12, 10:51
Cześć i chwała prokuraturze - jest pierwszy kozioł... ups... borowik ofiarny. Tak trzymać!
Najbardziej jednak podoba mi się fragment:
"Najważniejszym z prokuratorskich zarzutów jest brak wyznaczenia przez B. oficera BOR, który na płycie lotniska "Siewiernyj" czekałby na premiera 7 kwietnia, a na prezydenta trzy dni później. Gdyby taki funkcjonariusz tam był i miał łączność z bezpośrednią ochroną Tuska i Kaczyńskiego, to mógłby ich ostrzec o ewentualnym, grożącym im niebezpieczeństwie. Nie można wykluczyć, że "borowik" mógłby także zwyczajnie poinformować swoich kolegów z ochrony prezydenta o złej pogodzie na lotnisku."
No naprawdę - chylę czoła przed geniuszem prawdziwym autora tego zarzutu!!!
Dodać do niego należy jeszcze, że nie wyposażono "borowików" w magiczne różdżki - mogliby wówczas sami zawrócić tupolewa albo rozwiać mgłę na przykład.
Albo z Harrym Potterem kontrakt podpisać!
Ewidentne zaniedbania! Zdegradować i rozstrzelać za pomocą samobójstwa!