Prawidłowe parametry podejścia do lotniska ...

18.07.12, 22:37
Parametry do obliczeń:

m - masa do lądowania = 78 ton

kierunek, z którego wieje wiatr = 120°
prędkość wiatru = 3m/s (w porywach)

Długość ścieżki podejścia L=10400m do progu
FMS w momencie wejścia na ścieżkę pokaże: (10400m+1250m)/1852m= 6.3 mili morskiej

Minimalna (prędkość podejścia na klapach 36 stopni:

Vpod = 30 *√(m) = 30 * √(78)= 265km/h
lub
Vpod = 16.2*√(m) =16.2*√(78) = 143 węzły

bez liczenia te prędkości można odczytać z wykresów w instrukcji pilotażu tego samolotu

Obliczona (odczytana) prędkość dotyczy sytuacji gdy jest brak wiatru i zapewnia 30% zapas prędkości względem prędkości przeciągnięcia dla przyjętej masy do lądowania.

W przypadku przewidywanego wiatru wiejącego w kierunku lądowania obliczoną prędkość należy zwiększyć o 10-15km/h. Wiatr wiejący w kierunku lotu powoduje zmniejszenie wypadkowej prędkości względem powietrza (Vias) co ogranicza zapas dostępnej siły nośnej.

Zwiększenie zapasu prędkości pozwala także podchodzić na mniejszym kącie natarcia czyli na bardziej poziomo ustawionym samolocie co daje większą widoczność w przód przy bardziej stromych ścieżkach,

Po powyższym mamy ustaloną prędkość podejścia (względem powietrza):

Vpod = 265 km/h + 15 km/h = 280 km/h = 77.8 m/s

Teraz obliczamy kąt pod jakim wieje wiatr w stosunku do kierunku lądowania. Podawany kierunek wiatry mówi SKĄD wieje wiatr, czyli trzeba go przeliczyć na kierunek DOKĄD wieje:

βs = 120° (kierunek magnetyczny)

βd = βs + 180° = 120°+180° = 300°

Teraz obliczamy kąt pomiędzy kierunkiem wiatru i kierunkiem lądowania:

βk = 259° (kierunek magnetyczny)

βw = βk - βd = 259° - 300° = -41°

Składowa wiatru po kursie lądowania:

Vwind259 = Vmax * cos(βw) = 3m/s * cos(-41°) = 2,3 m/s

Składowa poprzeczna wiatru (spychająca samolot z kursu):

Vwind_x = Vmax * sin(βw) = 3m/s * sin(-41°) = -1,97 m/s ~ -2m/s

(minus oznacza, że będzie nas znosić w lewo)

Teraz obliczamy sobie prędkość z jaką samolot będzie się poruszał względem terenu:

Vgs = Vpod + Vwind259 = 77.8m/s + 2.3m/s = 80.1 m/s ~ 80m/s = 288 km/h ~ 156 węzłów

Jeżeli poprawnie na początku ścieżki będziemy na osi pasa, to przy braku korekcji toru lotu wiatr zniesie nas na odcinku 10400m (zakładamy niezmienny wiatr):

Xtk = (L/Vgs)*Vwind_x = (10400m/80m/s) * (-2m/s) = -260m czyli jakieś 5 szerokości pasa

(minus oznacza, że w lewo od osi pasa)

Z powyższego wynika, że należy lekko skorygować kurs lotu w prawo od osi o jakiś 1 stopień (dokładniej by było o 1.4 stopnia ale trudno to będzie odczytać) co da nam już mniejsze odchylenie po tych 10.4 km, bo ok. 78m w lewo na progu pasa (oczywiście przy dobrej widoczności pilot już wcześniej to skoryguje dociągając samolot do osi pasa.

Mając prędkość Vgs i kąt nachylenia ścieżki możemy wyliczyć wymaganą prędkość zniżania:

Vy = Vgs * tg (α)=80m/s * tg(-2.67°) = -3,73 m/s ~ -3.7m/s

ten sam wynik można uzyskać bez użycia funkcji trygonometrycznych:

Ścieżka podejścia ma długość L=10400m (10410m jeżeli uwzględnić wysokość 500m na wejściu), więc czas lotu od wejścia na nią do progu pasa wyniesie:

t = L/Vgs = 10400m/80m/s = 130s

w tym czasie musimy zniżyć się z wysokości kręgu do wysokości 15m na jakiej należy przelecieć nad progiem pasa czyli wymagana prędkość opadania wyniesie:

Vy = (Hnad_progiem-Hkręgu)/t = (15m-500m)/130s= - 3.73m/s

Przy dobrej widoczności zachowując powyższe parametry ruchu oraz uwzględniwszy znoszenie nas przez wiatr z kursu, dolecimy płynnie nad próg pasa.

Przy złej widoczności do wysokości początku oceny wizualnej 130m dolecimy po czasie t130:

t100=(500m-130m)/3.73m/s ~ 99s

a miejsce to będzie się znajdowało w odległości:

L130 = 10400m - 99s * 80m/s = 2480m od progu

lub 3730 m od punktu XUBS leżącego w połowie pasa startowego

FMS pokaże wtedy 2.0 mil morskich od XUBS

Nota bene, wyliczona odległość wysokości 130m gdzie nawigator powinien powiedzieć "Decyzja" dziwnie pasuje do rzeczywistej odległości w jakiej samolot był gdy przyszedł komunikat

"2 na kursie i ścieżce"

chwilę później samolot wleciał nad opadające zbocze jaru, które rozpoczyna opadać ok. 2250m od progu

Wysokość decyzyjną osiąga się (lecąc ścieżką z karty) po czasie:

t100 = (500m-100m)/3.73m/s = 107,2 s ~ 107s

w odległości

L100 = 10400m - 107.2s * 80m/s = 1824m czyli jakieś 124m przed najgłębszym miejscem jaru.

Powyższe wysokości są wysokościami ciśnieniowymi odniesionymi do wysokości progu pasa czyli

w momencie osiągnięcia wysokości decyzyjnej radiowysokościomierz w tamtym terenie powinien pokazać wysokość ok. 150m (nie liczę dokładnie, bo skala RW ma dla wysokości ponad 100m kreski co 50m, więc i tak wartości pośrednie trzeba by czytać na oko)

Przy złej widoczności pilot powinien od 130m zacząć wyrównywać lot docelowo na 100m i wypatrywać ziemi lub innych punktów orientacyjnych, zgłosić najdalej do 1km od progu (1.2 mili od XUBS), że widzi ziemię i prosić o zgodę na lądowanie ...

Oczywiście powyższe parametry podejścia są dla nudnych pilotów cywilnych bez nabiału trzymających się kurczowo jakichś kart podejścia ... :|
    • you-know-who Re: Prawidłowe parametry podejścia do lotniska .. 19.07.12, 07:31
      tak,


      + to jak kiedys juz chyba mowiles, zejsc do 199m BW i do widzenia. Dalej nieprzypisowo, zgodnie z podrecznikiem. chodzi oczywiscie o nieprawidlowa konfiguraje samolotu do dalszego znizania.

      ykw
      • indeed4 Oooo - wybitne autorytety lotnicze 19.07.12, 09:12
        pracują nad swoimi cennymi opiniami dla NPW.

        Trzeba to jak najszybciej wysłać - prokuratorzy wstrzymali wszelkie czynności śledcze i czekają już tylko na podsumowujące kluczowe ekspertyzy wybitnych ekspertów lotnictwa zawodowego z forum KwS.
        • indeed4 Szczególnie cenna jest ekspertyza 19.07.12, 10:09
          o zawodowych polskich pilotach asa przestworzy z Kanady, z amatorską licencją na awionetki, którą sobie wyrobił za parę dolców na wieczorowych kursach latania.

          Nalęzy dodać, że ów as cieszy się w Polsce ogromnym podziwem i uznaniem, a jego niezwykłe umiejętności lotnicze są szeroko znane i komentowane.


          twitter.com/RafalStec/statuses/222662392457338880
          • absurdello Powiem wprost 20.07.12, 00:16
            Sr.. wydalam na takich "zawodowców" co nie potrafią dowieźć własnego Prezydenta w jednym kawałku do miejsca docelowego, niezależnie od przeszkód rzeczywistych i wydumanych, mgły, betonu zastygniętego w powietrzu, Anodiny gotującej herbatę w jarze czy nawet Putina tańczącego z brzozami.

            Jak nie potrafili ochronić Prezydenta w czasie pokoju, to sorki ale takim "fachowcom" to ja dziękuję, wolę by moje podatki szły na jakieś bardziej warte tego cele.

            Strach pomyśleć co by było gdyby była, nie daj Boże wojna, pewnie by się zabili już o drzwi do hangaru, oczywiście z winy całego Świata, który pomalował drzwi farbą niewidką o mglistym odcieniu w brzozowe łaty.

            Możesz sobie ględzić, a ja wiem swoje i przy tym pozostanę.

            Idź leczyć swoje frustracje gdzie indziej, bo tu pomocy nie uzyskasz i ci się tylko pogorszy, a i tak już ględzisz jak potłuczony zapychając serwery NICZYM.
            • state.of.independence Re: Powiem wprost 20.07.12, 00:28
              absurdello napisał:

              > Strach pomyśleć co by było gdyby była, nie daj Boże wojna, pewnie by się zabili
              > już o drzwi do hangaru

              W zamieszaniu i pośpiechu każdemu się to może przytrafić (zabicie się o drzwi). Nie bądź taki surowy ;-)
              • absurdello Przepraszam, wkurzyło mnie to "indydolenie" 20.07.12, 02:31
                i ogólnie całokształt, but sobie rozwaliłem wracając do domu, bo w XXI wieku gmina nam zafundowała utwardzenie ulicy przez wysypanie zmielonego materiału porozbiórkowego: cegły, tynk i luksfery potłuczone, ka ich mać !!!
                • indeed4 Stoperan. 20.07.12, 02:54
                  I zakuty komuszy łeb pod prysznic - uczulenie na indydolenie załącznika do raportu KBWL i biegunka na sam dźwięk słowa "kontrolerzy" szybko przejdzie.

                  • absurdello Mnie gie obchodzą kontrolerzy czy kierownicy lotów 20.07.12, 11:52
                    Mogli nawet stać na rękach i klaskać uszami, ale to nie zwalniało naszych pilotów od przestrzegania przepisów, ostrożności i MYŚLENIE.

                    MYŚLENIE - czynność wykonywana organem mieszczącym się między uszami (służącymi do klaskania) a polegająca na:

                    - nie wykonywaniu podejścia we mgle jeżeli wiadomo, że na na dole nie ma warunków do BEZPIECZNEGO lądowania,

                    - lataniu zgodnie z zaleceniami: przepisów (w tym z aktualnymi dokumentami), instrukcji samolotu instrukcjami urządzeń dodatkowych

                    - nie przekraczaniu prędkości zalecanych do podejścia w warunkach utrudnionej lub
                    uniemożliwionej oceny wzrokowej położenia samolotu względem ziemi, jeżeli już się
                    zdecydowało na podejście odradzane przez lotnisko ("warunków do przyjęcia nie ma")

                    - reagowaniu na zalecone w instrukcji obsługi komunikaty systemu TAWS niezależnie od tego co
                    nam się wydaje na temat tych komunikatów w danej chwili, szczególnie w sytuacji, gdy z
                    powodu braku widoczności nie można sprawdzić czy WYDAJE NAM SIĘ DOBRZE.

                    - myśleniu za innych, których "myślenie" lub zwłoka w myśleniu lub myślenie przy niepełnych danych może spowodować nieszczęście (niezależnie od skali)

                    A do raportu mnie nie odsyłaj, bo po przeczytaniu zdania:

                    O godz. 6:40:45 nawigator zgłosił „sto”. Sześć sekund później ponownie
                    powiedział „sto”. Informacja o braku zmiany wysokości w tak długim czasie musiała
                    stanowić problem dla pilota lecącego, co spowodowało podjęcie decyzji o zwiększeniu
                    prędkości zniżania
                    .


                    jeszcze mnie brzuch ze śmiechu boli i muszę mu dać odpocząć ...

                    • indeed4 Ooo... nie pomogło - podwójna dawka! 20.07.12, 12:14
                      plus godzinny, lodowaty prysznic na zakuty łeb putinowskiego pachoła.
                      • indeed4 I lekturka: 20.07.12, 12:26
                        Natychmiastowe tak ale wykonanie ręczne procedury odejścia i to ze sporym przeciążeniem by uciec przed podnoszącym się terenem.

                        A poza tym odejście powinni rozpocząć przy odczycie 100 metrów (BW) lub poierwszysm odczycie 100 (RW) a nie czekać na koniec zbocza, śledząc go na RW.
                        Wg mnie oni zrobili coś takiego:

                        1. Dolecieli na 100m ciśnieniowe przed rozpoczęciem jaru, chwilę potem był pierwszy odczyt 100 z RW na szczycie zbocza (okolice 2200-2300m od progu)

                        2. Potem lecieli nad zboczem opadającym utrzymując odległość od ziemi 100m czekając aż się zbocze skończy co miało się objawić ponownym ruszeniem wskazówki RW w dół.

                        3. Gdy wskazówka drgnęła, drugi pilot powiedział "W normie". Tu już mijali dno jaru i wlatywali nad to zbocze co się podnosi w kierunku lotniska.

                        4. Tu nastąpiła krótka ocena sytuacji, że nie ma możliwości lądowania.

                        5. Padła komenda "Odchodzimy" i pilot zaczął ciągnąć wolant na siebie ale za słabo by wyłączyć autopilota. Do tego miejsca ze względu na zwiększenie się prędkości zbliżania do ziemi wywołanej podnoszeniem się zbocza, już stracili 20m do ziemi (czas trwania wymawiania słów plus ocena sytuacji razy suma prędkości opadania samolotu i prędkości podnoszenia się zbocza - tyle, że pilot na wariometrze widział tylko prędkość opadania samolotu względem powietrza).

                        6. Niewyłączony autopilot powrócił ster do pozycji stabilizacji toru, bo pilot nie poruszał kolumną steru (utrzymywał ją w pozycji odchylonej ale bez ruchu). Samolot opadał więc praktycznie bez hamowania w pionie. Prędkość podnoszenia się zbocza zwiększała prędkość zbliżania się do ziemi o ok. 5-6m/s.

                        7. Pilot zorientował się dopiero po ok. 4 sekundach, że coś jest nie tak i samolot nie hamuje w pionie, wtedy nastąpiło gwałtowne szarpnięcie sterami i wyłączenie stabilizacji w autopilocie ... tyle, że już byli zbyt nisko, a do tego jeszcze z boku osi pasa.


                        Wybitny ekspert z sekty MAK już sobie przypomniał co robił pilot Tu-154? To pięknie.
                        • indeed4 ... i utrwalenie wiedzy. 20.07.12, 13:00
                          "Przypuszczam, że było tak, że z rozmów z załogą wynikało, że zrobią podejście do 100m i odlecą, bo nie ma warunków do lądowania (czyli zejścia z decyzyjnej na pas), załoga potwierdziła gotowość do odejścia ze 100 metrów. Ze sposobu odpowiedzi dowódcy samolotu obsługa naziemna mogła zrozumieć, że pilotowi z jakichś powodów wygodniej jest zrobić to podejście (w gruncie rzeczy bezsensowne i marnujące paliwo) a nie tylko powiedzieć decydentom, że na lotnisku nie ma warunków do lądowania i po prostu odlecieć na zapasowe (przyczyny mogły być różne, niekoniecznie nawet nacisk bezpośredni, wystarczy odpowiednia atmosfera, presja czasu, wspomnienie z lotu z Gruzji gdzie obaj piloci byli świadkami co się robi z podwładnymi działającymi nie po myśli"

                          "Mogli też nie ustawiać zbyt precyzyjnie skoro nie planowali lądowania, a tylko niekorzystny układ terenu złożył się z tym błędem, może też te kilka sekund opóźnienia rozpoczęcia odejścia wynikło z zastanawiania się dlaczego przy stałej prędkości opadania najdokładniejszy wysokościomierz na pokładzie nagle zaczął pokazywać wariackie zniżanie, hmmm tego się chyba do końca nie dowiemy"


                          Polsko - kanadyjski dreamteam wybitnych ekspertów zawodowego latania zrozumiał, czy trzeba wbić to do komuszych MAK-ówek cepem.
                          • absurdello I co z powyższego ma wynikać (powyższego pisanego 20.07.12, 13:53
                            po publikacji pierwszej transkrypcji sądząc z użycia "W normie", które było w pierwszej transkrypcji ?
                            • indeed4 To co wynika. 20.07.12, 14:52
                              każdy widzi co - tłumaczyć tego nie ma potrzeby.


                • aw2139 Re: Przepraszam, wkurzyło mnie to "indydolenie" 20.07.12, 10:56
                  absurdello napisał:

                  > i ogólnie całokształt, but sobie rozwaliłem wracając do domu, bo w XXI wieku gm
                  > ina nam zafundowała utwardzenie ulicy przez wysypanie zmielonego materiału poro
                  > zbiórkowego: cegły, tynk i luksfery potłuczone, ka ich mać !!!

                  Mówiłem o koszu na śmieci na mapie do domu i z, a tutaj zaskoczenie, nawierzchnię na drodze podstępnie zmienili. Jak to uwzględnić na mapie:)
                  • absurdello "Nawierzchnię", to podstępnie poprawiły ostatnie 20.07.12, 13:55
                    deszcze, wymywając co cieńsze i zostawiając co grubsze ... syf totalny
                    • aw2139 Re: "Nawierzchnię", to podstępnie poprawiły ostat 24.07.12, 11:44
                      absurdello napisał:

                      > deszcze, wymywając co cieńsze i zostawiając co grubsze ... syf totalny

                      Niekorzystne warunki meteorologiczne, może trzeba było zadzwonić i powiedzieć, że do pracy nie pójdziesz?! No chyba, że poddałeś się naciskom:) A może po prostu szedłeś nie po tej ścieżce co należało?! Czyżby zawiódł rysunek i nie wykonałeś obliczeń:)
                      • absurdello Wracałem do domu ... 24.07.12, 12:28
                        Niestety nie udało się drogą lotniczą, bo na podejściu mam liczne drzewa, a naprawa skrzydeł kosztuje :))
                • state.of.independence Re: Przepraszam, wkurzyło mnie to "indydolenie" 20.07.12, 19:35
                  absurdello napisał:

                  > i ogólnie całokształt,

                  Na całokształt indydolenia to już jakiś tydzień temu znalazłam metodę. Teraz mi się jego wpisy nie wyświetlają i jest święty spokój :-)


                  > but sobie rozwaliłem wracając do domu, bo w XXI wieku gmina nam zafundowała
                  > utwardzenie ulicy przez wysypanie zmielonego materiału porozbiórkowego: cegły, tynk i luksfery
                  > potłuczone,

                  Kurna chata, w którym miejscu Polski się tak ulice utwardza?


                  > ka ich mać !!!

                  I to mi się podoba. Trzeba pokazać twardą ręką, kto tu rządzi :-D
            • indeed4 Łeee... 20.07.12, 02:14
              > Sr.. wydalam

              Żadna nowość, o tym wie każdy, kto choć raz miał wątpliwą przyjemność zetknąć się z twoimi eksperckimi wypocinami tu i na s24.




            • aw2139 Re: Powiem wprost 20.07.12, 11:18
              Nie ładnie z Twojej strony. Uważaj, aby ktoś tego nie zrobił wobec Twojej osoby. Czyżby zabrakło Tobie argumentów, bo nieładnie wyrażasz się o ludziach, którzy zginęli.
              A tak przy okazji, te wszystkie Twoje wyliczenia które w tym wątku umieściłeś, możesz wsadzić sobie w buty, ponieważ nie masz bladego pojęcia jak wykonuje się zajście według NDB, jak wyglądają i jaką dokłądność wskazań mają przyrządy pilotażowo-nawigacyjne i jak pilot określa swoje położenie względem drogi startowej. Jeżeli zna się własności pilotażowe samlotu, ten jest w pełni sprawny i zachowuje się podstawowe zasady odnośnie wykonywania takiego lotu, to wiedziałbyś, że to co piszesz nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.
              • absurdello Re: Powiem wprost 20.07.12, 14:15
                > Nie ładnie z Twojej strony. Uważaj, aby ktoś tego nie zrobił wobec Twojej osoby

                Nie piszę od wczoraj, jakoś druga strona nie miała oporów przed obrzucaniem mnie błotem, a wcale jeszcze wtedy nie miałem tak radykalnego zdania na temat pilotów jak teraz po przepuszczeniu przez siebie wszystkich dostępnych dokumentów i instrukcji.

                > . Czyżby zabrakło Tobie argumentów, bo nieładnie wyrażasz się o ludziach, którzy zginęli.

                Nieładnie to się wyrażam o "zawodowcach" co zabijają własnego Prezydenta przez bezmyślność, której nie cierpię, bo na co dzień, zawodowo muszę prostować jej skutki choć na szczęście w przypadku mniej zabójczych od samolotu urządzeń.

                > A tak przy okazji, te wszystkie Twoje wyliczenia które w tym wątku umieściłeś,
                > możesz wsadzić sobie w buty, ponieważ nie masz bladego pojęcia jak wykonuje się
                > zajście według NDB, jak wyglądają i jaką dokłądność wskazań mają przyrządy pil
                > otażowo-nawigacyjne i jak pilot określa swoje położenie względem drogi startowe
                > j. Jeżeli zna się własności pilotażowe samlotu, ten jest w pełni sprawny i zach
                > owuje się podstawowe zasady odnośnie wykonywania takiego lotu, to wiedziałbyś,
                > że to co piszesz nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

                Oni widać mieli jeszcze bledsze pojęcie niż ja, bo zaczęli kosić drzewa kilometr przed lotniskiem (o ile pamiętam pierwsze przycięte drzewo było 1100m przed progiem pasa, coś 10m nad i tak zaklęśniętym w tym miejscu, w stosunku do wysokości progu pasa, gruntem.

                Instrukcja Jaka podaje metodologię podejścia na dwie NDB ale tej też nie zastosowali.
                Tam jest opisane, żeby od wejścia na ścieżkę zniżać się z prędkością o 1m/s większą od wyliczonej dla poprawnej ścieżki, do osiągnięcia wysokości przelotu nad DRL (300m) i potem lecieć poziomo do DRL, a od DRL zniżać się z prędkością wyliczoną, do wysokości decyzyjnej.

                Co do dokładności obliczeń, to chyba mi nie będziesz wmawiał, że Vy=-7.7m/s, to wynik zaokrągleń wyliczonej poprawnie średniej prędkości -3.7m/s. ?


                A samolot był sprawny skoro przeszli na wznoszenie nie wbijając się w ziemię tuż za BRL, tyle, ża jakby to zrobili przy odczycie 50, przy którym padło "Horyzont 101", to by się nie zbliżyli nadmiernie do terenu i jego podnoszenie by im nie zagroziło.
                • indeed4 Zawodowi kontrolerzy rosyjscy zamordowali 20.07.12, 15:54
                  polskiego prezydenta z małżonką - a nie własnego.


                  Tyle tytułem sprostowania.


                  • absurdello A co w czasie tego działania kontrolerów ? 20.07.12, 16:55
                    Robili dwaj piloci i nawigator na Tu154m ?

                    Rżnęli w karty zamiast kontrolować parametry lotu ?

                    Co oni zrobili, żeby uratować Prezydenta ?
                    • indeed4 A co - coś niejasne w raporcie KBWL? 20.07.12, 17:07
                      Mam brata elektronika po PG - durne to i ograniczone, jak każdy ściślak, ale gdyby był tak ciężko myślącym, pierdołowatym starym kretynem jak ty, to chyba bym się pociął.
                      • absurdello Pozdrów brata i wyraź mu moje współczucie 20.07.12, 18:38
                        z powodu posiadania takiego rodzeństwa jak ty, niestety rodziny się nie wybiera :(

                        A teraz idź wymyślać nowe inwektywy na mój temat, bo klawiatura stygnie, tylko zachowaj podstawowe środki bezpieczeństwa by się nie zatruć własnym jadem :))

                        Pozdrawiam.

                        Ciężko myślący pierdołowaty stary kretyn jak ja.

                        PS I nie tnij się, bo co ci ten nóż zawinił, że go chcesz tak doświadczyć kontaktem z ośrodkiem żrącym ;)))
            • madameblanka Re: Powiem wprost 26.07.12, 21:12

              > Sr.. wydalam na takich "zawodowców" co nie potrafią dowieźć własnego Prezydenta
              > w jednym kawałku

              jakbyś miał "przyjemność" wozić takiego prezydenta jak ten mały z tekstami typu "wiecie panowie kto jest zwierzchnikiem Sił Zbrojnych?" i z mentalnością niszczenia ludzi, to też nie chciałbyś dowieść go w jednym kawałku, hehe
              • maccard.3 Re: Powiem wprost 26.07.12, 22:58
                madameblanka napisała:

                > jakbyś miał "przyjemność" wozić takiego prezydenta jak ten mały [...] z mentalnością niszc
                > zenia ludzi,

                Apologeci udają, że nie pamiętają jak Jego Wielkoduszność potraktował Andrzeja Krawczyka, pracownika swojej kancelarii oskarżonego w sposób oczywiście niesłuszny o współpracę z SB.
    • banana_dog Dżizus! 20.07.12, 19:30
      Oczom nie wierzę.

      "Wiatr wiejący w kierunku lotu powoduje zmniejszenie wypadkowej prędkości względem
      powietrza (Vias) co ogranicza zapas dostępnej siły nośnej."
      !!!!!!!

      Wiatr z kierunku 120 stopni przy kierunku podejścia 259 znosi samolot w lewo, i żeby temu
      przeciwdziałać należy skorygować kurs w prawo.
      !!!!!!!!

      Itd.,itp..
      Naprawdę nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać.
      • aw2139 Re: Dżizus! 25.07.12, 09:15
        A najciekawsze jest to, że jego kumpel serdeczny (as przestworzy) w pełni podziela tą teorię:) Ale był czas przyzwyczaić się do takiego poziomu "ekspertów", którzy w dodatku uważają , że są nieomylni:)
        • absurdello Wolę być omylnym na forum ... 25.07.12, 10:55
          niż nieomylnym na tamtym świecie mając na sumieniu niewinnych pasażerów .. :(((
          • aw2139 Re: Wolę być omylnym na forum ... 25.07.12, 12:08
            Pozostaje jedynie życzyć Tobie, abyś bardziej uważał na drodze (z i do domu)!!!!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja