Fakty i Mity Nr 36 (653) 7–13 IX 2012 r.

07.09.12, 08:55
zapraszam do obejrzenia i ew. dyskusji.

strona 6
[url="planets.utsc.utoronto.ca/~pawel/CSTFIM0907s007.pdf] strona7 [/url]
chociaz na tym forum wszystko juz bylo...

pzdr

www.gazetagazeta.com/2012/07/katastrofa-smolenska-oczyma-naukowca-lotnika-1/
www.gazetagazeta.com/2012/08/7358/
www.gazetagazeta.com/2012/08/7358/
    • you-know-who lepsze linki 07.09.12, 08:59
      strona 6

      strona 7

      cos zle poszlo z druga strona.
      • absurdello Uuuu, aleś wybrał pismo ;)) 07.09.12, 11:56
        teraz, to dopiero druga strona będzie miała używanie :)))

        A sam artykuł ciekawy :)

        Pozdrawiam
        • jot-es49 No i co z tego? 07.09.12, 12:12
          Akurat wy obaj przejmujecie się tym jak przysłowiowe g... mrozem!
          A z głupotą walczyć rzeczowymi argumentami się ni jak nie da, co nie oznacza, że nie trzeba tego czynić.
          Jak na razie to oni sami dbają o ośmieszanie się na każdym kroku...
          I na prawdę mam nadzieję, że podobnie jak wykończył rząd Olszewskiego, rozpieprzył polski wywiad i kontrwywiad - tak obecnie ten przygłup z zespołem wykończy PiS - wcześniej czy później...
          Oby wcześniej!
          • absurdello Re: No i co z tego? 07.09.12, 13:00
            > A z głupotą walczyć rzeczowymi argumentami się ni jak nie da, co nie oznacza, ż
            > e nie trzeba tego czynić.

            Fakt, że to jest walka z wiatrakami, czego doświadczam na Salon 24, gdzie część ludzi chce się zajmować patologią nie znając fizjologii i co rusz wynajdują jakieś cuda niewidy. Rośnie też ilość "znachorów" stawiających 100% diagnozy na podstawie zdjęć czy nawet odbić w kałuży ;)))

            > I na prawdę mam nadzieję, że podobnie jak wykończył rząd Olszewskiego, rozpiepr
            > zył polski wywiad i kontrwywiad - tak obecnie ten przygłup z zespołem wykończy
            > PiS - wcześniej czy później...
            > Oby wcześniej!

            Obyśmy tylko nie polegli razem z nimi albo nie dostali odłamkami "samolotu" jak ci nieszczęśnicy na pokładzie Tu154m będący jego pasażerami :(((
            • jot-es49 Re: No i co z tego? 07.09.12, 13:29
              Pawełku!
              Oni są silni w buźce, w donosach a jak co do czego to na obiadek i choduuuuu...
              A potem im trupy podmienili... i o Wiecznym Odpoczynku zapominają!
              Katolicy zafajdani...
        • you-know-who nie zglaszaja sie do mnie GP i Nasz Dziennik... 07.09.12, 19:52
          no tak.. myslalem ze maja troche ogolniejszy profil typu myth busters, oczywiscie wiedzielem ze sa tez agnostyczno-anyklerykalni, ale uznalem ze odmowic wywiadu to pozbawic czesc czytelnikow prasy krajowej informacji o Smolensku.

          zaluje, ze nie zglaszaja sie do mnie gazeta polska i nasz dziennik, im udzielilbym wywiadu tak samo.
    • niegracz kompromitacja dra Artymowicza c.d. 07.09.12, 17:21
      you-know-who napisał:

      > zapraszam do obejrzenia i ew. dyskusji.
      >
      >.
      poziom żenujący

      szanowna publisia może tez poczytac inne zbdury jakie wypisuje dr Artymowicz na swym blogu
      na siłe tworzy mit beczki smoleńskiej
      popelniając elementarne błędy

      .Artymowicz nie ma pojęcia jaka jest charakterystyka aeordynamiczna skrzydła z wysuniętymi klapami w szybkim obrocie
      ( końcówka całego skrzydła Tu-154 przy obrocie ok 40 stopni/sek miałaby predkość liniową ponad 20 m/sek )

      w zasadzie to nikt nie ma takich charakterstyk

      ale Artymowiczowi to nie przeszkadza bo i tak chodzi mu tylko o wywolanie wrażenia na odbiorcach jego sztuczek
      że on wie , że się zna , że inaczej niż Artymowicz napisze być nie może


      wiadomo jednak jaki ogólnie wpływ bedzie mial ten obrót na siły aerodynamiczne
      otóż wskutek obrotu - gdy skrzydło napiera na warstwy powietrza powstanie cisnienie dzialajace prostopadle do powierzchni skrzydła a więc zmniejszajaće a może i eliminujące
      -...podciśnienie nad skrzydłem

      to z kolei spowoduje spadek a może i zanik siły nośnej

      wskutek obrotu zmieni się charakter przepływu powietrza wokół skrzydła i nawet przy małym kącie natarcia dojdzie zapewne do odrywania strug co spowoduje też wzrost oporu w ruchu postępowym


      2. tak więc przy osiągnięciu pewnej krytycznej predkości obrotowej - trudno przy jakiej określić bez badania w tunelu
      dojdzie to d r a m a t y c z n e g o spadku siły nośnej a przez to momentu obrotowego
      a samolot po prostu zwaliłby się w dół

      3. dr Artymowicz nie zauważa tez jak damatycznie wzroslyby siły oporu powietrza przy
      obrocie Tu-154
      siła oporu rośnie do potęgi drugiej wraz ze wzrostem prędkosci\
      dodatkowo dra Artymowicz nie zauważa że wysunięte klapy lewgo skrzydła w obrocie działają jak hamulec aerodynamiczny

      wszystko to pomija
      ale i z charaktersytyczną dla niego dezynwolturą
      jak prestigitator wywija naciaganymi równaniami
      • absurdello Zamiast "mundralować" po próżnicy, weź i przedstaw 07.09.12, 22:38
        własną symulację aerodynamiczną - na konkretnych liczbach z uwzględnieniem wszytkich podnoszonych przez siebie zastrzeżeń, będzie materiał do dyskusji.

        PO PROSTU ZRÓB COŚ A NIE GLĘDŹ JAK POTŁUCZONY, że to nie tak, nie tą ręką, a w ogóle to cośtam.

        Poza tym opór powietrza przy obrocie raczej duży nie będzie, bo przecież te 20m/s to robi końcówka skrzydła a im bliżej kadłuba tym prędkość liniowa jest mniejsza, a zwiększanie powierzchni w miarę zbliżania się do kadłuba nie równoważy zmniejszania prędkości, bo jedno ma wpływ proporcjonalny a drugie kwadratowy na siłę oporu powietrza.
        • niegracz mundralujesz" po próżnicy 08.09.12, 09:09
          absurdello napisał:

          > własną symulację aerodynamiczną - na konkretnych liczbach z uwzględnieniem wszy
          > tkich podnoszonych przez siebie zastrzeżeń, będzie materiał do dyskusji.
          .
          >
          widac nic nie rozumiesz

          wyliczanki dra Artymowicza to nic nie warty humbug i hucpa

          skąd to wiadamo ?

          wustarczy zajrzeć do internetu i poczytac jak sie to robi fachowo

          zasadniczo sa dwie mozliwości
          badania zachowania lotu ( szczegolnie w bardzo nietypowej konfiguracji..)

          1. badania w tunelu aerodnamicznym
          2. symulacja komputerowa- ale aby dojsc do symulacji potrzeba pracy wielu inzynierów, progamistów, wykonanie testów na modelach dla otrzymania pewnych charakterstyk dot. zachowania modelu w locie

          Gdyby dr Artymowicz usyskał dostep do symulatora Tu-154

          nastepnie we wspołpracy z fachowcamiz branzy i programistami zmodyfikowal program
          aby uwzględnił tez zachowanie samolotu w locie po utracie kawałka skrzydła

          a takze zachowania w szybkim obrocie przy wypuszczonych klapach
          to wtedy uzyskane rezultaty byłyby sensowne

          dziwię się temu panu ze tak brnie coraz bardziej w absurd



          >
        • aw2139 Re: Zamiast "mundralować" po próżnicy, weź i prze 11.09.12, 10:53
          Pora najwyższa wpełznąć do "symulatora" tupolewa i zrobić beczkę z dokładnym odwzorowaniem zapisanych parametrów lotu, a wynik moim zdaniem, będzie jeden i niestety sprzeczny z wynikami obliczeń Y-K-W lub innych mędrów popisującymi się cyferkami.
          • maccard.3 Re: Zamiast "mundralować" po próżnicy, weź i prze 11.09.12, 11:31
            aw2139 napisał:

            > Pora najwyższa wpełznąć do "symulatora" tupolewa i zrobić beczkę z dokładnym od
            > wzorowaniem zapisanych parametrów lotu, a wynik moim zdaniem, będzie jeden i ni
            > estety sprzeczny z wynikami obliczeń Y-K-W lub innych mędrów popisującymi się c
            > yferkami.

            Jedyne symulatory Tu-154 są w Rosji, czyli w rękach siepaczy Putina. Nie uznasz wyniku za prawdziwy.

            Ale zawsze możesz zamówić odpowiednią prezentację u p. Biniendy.
          • absurdello Obawiam się, że podstawowym problemem będzie 11.09.12, 11:52
            znalezienie takiego symulatora Tu154m, który pozwoli realistycznie zasymulować zachowanie samolotu z uszkodzonym skrzydłem, a w szczególności obracanie się wokół osi podłużnej na skutek asymetrii skrzydła.
            Te symulatory (czy symulator, bo nie wiem ile ich jest) co są, to najprawdopodobniej operują na uproszczonych modelach realnego samolotu i to nieuszkodzonego. Skoro nawet nie było możliwości, dla potrzeb symulacji "wgrać" do niego lotniska w Smoleńsku (symulator ma tylko podejście na lotnisko Szeremietiewo), to to jest raczej bardzo uproszczony model.
      • don_eugenio niegracz już nie pajacuj... 08.09.12, 08:38
        jeszcze tylko Ty z tej poUBeckiej jaczejki od Marka Dąbrowskiego zostałeś.
        Profesor Artymowicz ciągle pokazuje nowe obliczenia,a takie nieuki jak Mareczek-architekt i kaczazupa tylko paluszki możecie obgryzać z bezsilności.

        A gdzie ten was profesor Binienda? Nie macie już pieniążków? Instytut im.Lecha K. już nic nie może kasy na lewo odpalić?
        Binienda za darmo już nie chce się dalej błaźnić?
    • niegracz bajdurzenia Artymowicza 08.09.12, 12:17
      www.opentown.ru/news/?n=12235
      Boeing 707
      Однa рaкетa взoрвaлacь вoзле двигaтеля Бoингa, oтoрвaв чacть крылa длинoй oкoлo 4 м.

      ten Boeing 707 dostal sowiecka rakietą i urwało mu ok 4 m skrzydła

      dodatkowo poza krawędx wystawał spory kawałek dźwigara stanowiąc hamulec aerodynamiczny

      jakby nie liczyc utracil ok15% powierzchni skrzydła

      i co ? leciał wylądował

      gdzie jest więc granica szybkiej beczki ?

      17 18 19 20% ?
      • don_eugenio Re: bajdurzenia ubeków.... 08.09.12, 12:55
        od Macierewicza

        W tym boeingu lecieli dobrze wyszkoleni piloci i nie było na pokładzie durnego sługusa generała i bezmyślnego Prezydenta o małym rozumku.
        • aw2139 Re: bajdurzenia ubeków.... 11.09.12, 11:01
          don_eugenio napisał:

          > od Macierewicza
          >
          > W tym boeingu lecieli dobrze wyszkoleni piloci i nie było na pokładzie durnego
          > sługusa generała i bezmyślnego Prezydenta o małym rozumku

          Uważasz zatem, że to generał z prezydentem doprowadzili do tej "beczki"?!
          • absurdello Nie zapobiegli zaistnieniu warunków jej powstania 11.09.12, 13:31
            choć mogli (jeden nie był w stanie podjąć decyzji a drugi wiedząc, że przepisy są łamane, bo jako czynny pilot musiał je znać, nie zakazał pilotom robienia podejścia w tym czasie), więc na jedno wychodzi :|
            • indeed4 Co, zakuty komuszy łeb dalej nie przyswoił? 11.09.12, 14:21
              forum.gazeta.pl/forum/w,1157,138434609,138443793,Pytam_kolejna_tepa_MAKowka_z_4_sekty.html
              • absurdello O co ci chodzi ? Przecież nie było nacisków 11.09.12, 15:52
                żeby piloci nie ryzykowali i nie usiłowali się wykazać ...

                Prezydent nie naciskał ich decyzją o odlocie na zapasowe.

                Generał nie naciskał by zachowali ostrożność i trzymali się rygorystycznie przepisów.

                Znów ci coś nie pasuje ???
                • indeed4 Zakuty komuszy łeb przyswoił tekst ustawy? 11.09.12, 16:45
                  wbić do sklerotycznej MAKówki, kto na pokładzie podejmuje decyzje i nie bełkotać więcej.



                  • indeed4 Wszystko na temat. B/o. 11.09.12, 16:46
                    jw.
                    • indeed4 Praca domowa: 11.09.12, 16:58
                      dlaczego przełożeni rosyjskich kontolerów nie zachęcili ich do zabronienia lądowania i zamknięcia lotniska?

                      Dlaczego mieli obowiązek to zrobić, czytać sklerotyczny zakuty komuszy łbie w tym wątku

                      forum.gazeta.pl/forum/w,1157,137227025,137227025,Dla_tych_co_wierza_w_niewinnosc_zalog_wszystkich_.html
                      • indeed4 To wszystko. B/o 11.09.12, 16:59
                      • absurdello Może zapomnieli, że na pokładzie są Polacy, którym 12.09.12, 16:01
                        trzeba wprost zakazywać:

                        - wchodzenia czy wjeżdżania na skrzyżowanie gdy jest czerwone,
                        - jazdy bez ważnych dokumentów
                        - jazdy z prędkością niedostosowaną do warunków ruchu ??

                        Nie wiedzieli, że za sterami siedzą ludzie niepoważni, którzy za nic mają:

                        - paragraf 48 Regulaminu Lotów z 2006, który mówi:

                        Zabrania się lotów w strefie niebezpiecznych zjawisk pogody, do których należy mgła, niezależnie od stopnia wyszkolenia pilota i rodzaju statku powietrznego, nawet jeżeli zjawisko tylko utrudnia start, lot lub lądowanie.

                        - paragrafu 19. p23 RL 2006, który nakazuje:

                        przerwanie zniżania na prostej do lądowania jeżeli na lotnisku nie ma warunków do BEZPIECZNEGO lądowania lub nie są spełnione Warunki Minimalne.

                        - instrukcji HEAD obowiązującej gdy na pokładzie jest: Prezydent, Premier, Marszałek Sejmu,
                        Marszałek Senatu lub osoby z zagranicy o podobnym statusie:

                        §1. Ogólne zasady organizacji lotów statków powietrznych o statusie HEAD

                        11. Lot statku powietrznego o statusie HEAD nie może być realizowany poniżej warunków minimalnych do startu i lądowania ustalonych dla pilota, statku powietrznego i lotniska.

                        - instrukcję urządzenia TAWS nakazującą natychmiastowe przejście na wznoszenie po
                        usłyszeniu PULL UP

                        - instrukcję samolotu definiującą ciąg czynności, komend i potwierdzeń pomiędzy członkami
                        załogi przy DOLATYWANIU do wysokości decyzyjnej CIŚNIENIOWEJ,

                        - własne słowa potwierdzające przyjęcie polecenia:

                        10:35:22,6__Kontroler___Polski 101 i od 100 metrów być gotowym do odejścia na drugi krąg
                        10:35:29,5 __Dowódca___Tak jest



                        A teraz WON BACHORZE do nauki i nie pętaj mi się pod nogami z twoim dziamgoleniem.

                        Gie mnie obchodzą obowiązki kontrolerów, nasz pilot miał swoje obowiązki wymienione wyżej, a podstawowym było lecieć tak by zapewnić Prezydentowi RP maksymalne bezpieczeństwo niezależnie od czynników zewnętrznych i wewnętrznych.

                        Niezależnie co mu Rosjanie, mówili, nie mówili, na co zezwalali miał zapewnić Prezydentowi pełne bezpieczeństwo - NIE ZAPEWNIŁ - stworzył sytuację, która doprowadziła do katastrofy.
                        • indeed4 Zakuty tępy komuszy łbie. 12.09.12, 23:15
                          Wbij sobie pierdołowata sieroto po PRL-u do ciężko myślącej MAKówki, że prokuratura robi i będzie robić swoje, a twój skowyt i bełkot ma dokładnie w tym miejscu, gdzie ty masz obowiązki kontrolerów.

                          Możesz sobie putinowski komuszy wyjcu wyć i jęczeć do woli - polski prezydent, premier i Sejm RP nie zmienią zdania, kontrolerzy rosyjscy mieli swoje regulaminy, swoje przepisy i poniosą odpowiedzialność za ich łamanie tak samo jak polscy.

                          Zrozumiało? Pięknie, może odmaszerować.
                          • indeed4 EOT. 12.09.12, 23:17
                            B/o.
    • aw2139 Re: Fakty i Mity Nr 36 (653) 7–13 IX 2012 r 11.09.12, 10:57
      Niestety panie doktorku, nie zna pan faktów chociażby dotyczących Casy, a wypowiada się pan jako ekspert w tej materii. Gratuluję bezkrytyczności w swoich wypowiedziach i ocenach.
      • indeed4 całe szęście, że w Polsce 11.09.12, 11:27
        do niewielu dotrze nawiedzony bełkot kolejnego emigranckiego komucha, bo ten SB-cki szmatławiec dla komuchów i potomków SB-cji mało kto czyta.


        • indeed4 Wielki pilot oblatywacz poleciał za zielonymi 11.09.12, 11:44
          aż do Kanady - taki raj na ziemi wyprodukowała w kraju cała jego wiernie służąca Moskwie komunistyczna rodzinka.

          Narobił w kraju niewyobrażalnego syfu, sam pasie tłuste dupsko w Kanadzie i zamiast siedzieć cicho na komuszym tyłku, ma jeszcze odwagę zza ocanu szczekać, że mu się w Polsce rządzonej przez prawicę nie podoba - ot, tupet komucha.
      • maccard.3 Re: Fakty i Mity Nr 36 (653) 7–13 IX 2012 r 11.09.12, 11:34
        Fakty dotyczące Casy są takie, że uznano winę pilotów. A rodziny, które próbowały to podważać były zastraszane przez gen. Błasika.
        • indeed4 Tu czytać, leśny dziadku: 11.09.12, 11:45
          wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Wiadomosci/Pilot-i-kontroler-winni-katastrofy-CASY
          • indeed4 Przyswoiło ładnie? 11.09.12, 12:25
            zrozumiało, że ze swoją "specjalistycznom fachowom wiedzom lotniczom i katastroficznom" może się wypowiadać co najwyżej w kwestii ulubionego gatunku herbatki?

            No i bardzo dobrze.
            • absurdello Dobra koleś, spotkamy się przy następnej katastro- 17.09.12, 11:22
              fie .... ciekawe kto wtedy będzie winny: Eskimosi czy Indianie z Amazonii ;)

              Nie wiem po kim ty sierotą jesteś ale, że sierotą jesteś to widać, słychać i czuć ;))
              • maccard.3 Re: Dobra koleś, spotkamy się przy następnej kata 17.09.12, 14:18
                On jest sierotą po rozumie. Opuścił go biedaka bez uprzedzenia.
                • indeed4 No, pokwękać jeszcze i postękać 17.09.12, 14:55
                  ciężko myślące ofiary losu, jakie to frustrujące, że NPW nie rozumie waszych genialnych eksperckich teorii.

                  Do dzieła, wymierające komusze relikty - śmiało!
    • indeed4 To są fakty - lektura obowiązkowa. 11.09.12, 13:41
      www.mak.ru/russian/investigations/2010/tu-154m_101/comment_polsk.pdf

      I wbić sobie raz na zawsze do ciężko myślącej MAK-ówki, że NPW ma swoich biegłych-ekspertów, robi to co do nich należy i ma gdzieś bełkot Biniend, Nowaczyków, Artymowiczów i reszty nawiedzonego emigranckiego oszolomstwa.

      Choćby włażące w tyłek Moskwie komusze tałatajstwo zrobiło i 1000 stójek na fiucie, rosyjscy kontrolerzy zostaną przez polski wymiar sprawiedliwości ukarani tak samo przykładnie, jak polscy z Mirosławca.

      Finito.
      • indeed4 To są oficjalne badania - i tylko te się liczą. 11.09.12, 14:44
        pl.wikipedia.org/wiki/Brzoza_smole%C5%84ska#Badania_zderzenia_skrzyd.C5.82a_samolotu_z_brzoz.C4.85

        Bełkot różnej maści nawiedzonych amatorów i hobbystów nikogo nie obchodzi.

        "Sprawa uderzenia skrzydłem w drzewo jest przedmiotem śledztwa Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie, która w związku z pojawieniem się wzajemnie wykluczających się badań zwróciła się o kompleksową ekspertyzę do biegłych. Obecnie badaniem przebiegu ostatnich chwil lotu Tu-154 zajmuje się zespół 17 biegłych ekspertów powołany przez prokuraturę wojskową, który ma wydać ostateczną opinię."

        wiadomosci.wp.pl/kat,1022943,title,17-ekspertow-zbada-uderzenie-w-brzoze,wid,14249624,wiadomosc.html
      • absurdello Ciekawe jak zakwalifikują ich czyny ... 11.09.12, 16:07
        szczególnie, że przecież poinformowali załogę jaka jest widoczność i, że "WARUNKÓW DO PRZYJĘCIA NIE MA" oraz nie wydali zgody na lądowanie, a tylko na PODEJŚCIE DO 100m ?

        Interesująca może być próba logicznego połączenia rozpoczęcia odejścia z 20m (niezależnie jak mierzonego) ze zgodą na podejście do 100m ;))

        Ciekawe też jak, w sposób umożliwiający przykładne ukaranie, powiąże się działania obsługi lotniska, z faktem, że komendy na pokładzie, związane z doleceniem do wysokości decyzyjnej, którą poprawnie odczytał 2 pilot. były opóźnione o 9.2 sekundy i poszły sporo poniżej
        100m ciśnieniowych ..

        10:40:41,3 ___2pilot___100 metrów
        (...)
        10:40:46,6 ___TAWS_37 Terrain Ahead, Terrain Ahead --> HBaro=59m
        (...)
        10:40:50,5___2pilot____Odchodzimy

        Może uda się oskarżycielowi znaleźć komuszego betona w dziale pomiarów wysokości barometrycznej w FMS-ach firmy Universal Avionics i wykazać, że sfałszował wysokość ;)))

        ehhh indeed4, indeed4, może i zrobisz stójkę na wiesz czym ale inteligencji to ci nie staje ;))
        • indeed4 Czytać tu zakuty komuszy łbie: 11.09.12, 16:52
          odpowiedź w tym wątku - nikt cię pierdołowata komusza ofermo nie będzie po 5 razy edukował.

          forum.gazeta.pl/forum/w,1157,137227025,137227025,Dla_tych_co_wierza_w_niewinnosc_zalog_wszystkich_.html
          • indeed4 Wszystko na temat. B/o 11.09.12, 17:03
            • don_eugenio Re: Wszystko na temat. B/o 12.09.12, 12:54
              indeed napisał:

              Najlepiej napisać B/O.
              ..oczywiście do czasu aż UBecja od Macierewicza nową agitkę propagandową wymyśli.
              Wtedy znowu przylecisz tutaj pajaca z siebie robić.

              P.S. Albo gdy jakiś staruszek zemrze. Wtedy padlinożerna hiena zuzia przypełznie.
      • obraza.uczuc.religijnych Tow. indeed, jakoś nie mieliście tutaj zastrzeżeń 21.09.12, 10:50
        do bełkotu Artymowicza:
        forum.gazeta.pl/forum/w,28,128846199,128888733,Na_forum_S24_pisowskim_ekspertom_rzucil_rekawice.html
        • maccard.3 Indeed to troll 21.09.12, 16:01
          Jemu chodzi tylko o wywołanie ruchu w sieci. Dlatego raz się opowie za jednym, a raz za drugim - bez problemu obrazi każdego.
    • zuzkazuzka111 Wkrótce notatka w "Nie" i mini komiks w "Misiu" :) 12.09.12, 14:54
      wszechstronny teoretyczny nawigator awatarów latających w polityce :-))))
      Profesor dendrochronologii i obrotów ciał astralnych :-) już ociera pot z czoła.
      • maccard.3 Re: Wkrótce notatka w "Nie" i mini komiks w "Misi 17.09.12, 09:24
        Jak będzie w "Misiu" to nareszcie przeczytasz.
    • banana_dog Re: Fakty i Mity Nr 36 (653) 7–13 IX 2012 r 16.09.12, 22:20
      Nie da się ukryć, że pomimo wysiłków Pana profesora jego miejsce nie jest wśród badaczy
      katastrof ziemskich.
      Rozmyślania na temat słupa, na który o mało co się nie wpadło to jednak zbyt mało, ażeby
      mieć cokolwiek odkrywczego do powiedzenia.Mało, ażeby mieć cokolwiek do powiedzenia.
      A już te wstręty z powodu wykorzystania dokumentacji fotograficznej amatora, to istna
      perełka nieznajomości podstaw prawnych i logicznych jakichkolwiek działań mających na celu
      ustalanie przyczyn katastrof w ruchu lotniczym.Wojskowym i cywilnym.
      Przy takich badaniach jakiekolwiek prawa autorskie nie istnieją.
      I warto to sobie wbić w łeb, nawet profesorski, raz na zawsze.

      Ale to i tak pikuś, przy "odkryciach" innych "badaczy".
      Przykładem takiego osobnika jest niejaki paes obficie produkujący się na s24.
      Do szczytowych osiągnięć tego umysłu należy zaliczyć wiekopomne odkrycie, że do startu
      używa się radiowysokościomierza, i poprawne nastawy ciśnienia nie są potrzebne.
      I wszystko to na podstawie instrukcji tutki.
      Nawet lektura czegoś tak prostego jak instrukcja tupolewa wymaga pewnego minimum
      wiedzy podstawowej.
      Z lektury fragmentu instrukcji dotyczącej teorii startu z pasa zrównoważonego ( no właśnie, wypadało by wiedzieć, mniej więcej co to takiego), gdzie wysokości przelotu nad przeszkodami, dla poszczególnych segmentów wznoszenia, podaje się jako wysokości względne, wnosić , że do ich pomiaru korzysta się z radiowysokościomierza, o, to jest
      odkrycie!
      Nikomu, do tej pory nic takiego nie wpadło do głowy, a tu bęc, geniusz, wybitny talent!
      Nikt nawet nie myślał, żeby cokolwiek mierzyć jakimkolwiek wysokościomierzem.
      Wszyscy do tej pory myśleli, iż teoria ma zastosowanie do doboru nastawy ciągu silników.
      Widać jak bardzo wszyscy się mylili.

      Wystarczy lektura jakiejkolwiek procedury odlotowej, ażeby stwierdzić, że jej autorzy
      nie mają zielonego pojęcia o jakimkolwiek lataniu.Tupolewem w szczególności.
      Wypisują jakieś wysokości, na, powyżej , poniżej na jakichś tam punktach.
      Piszą 3, 4, 5 ,6 ,9 itd. tysięcy stóp.Ludzie bez pojęcia. Przecież radiowysokościomierz
      pokazuje tylko do 2500 stóp, a do startu korzysta się z radiowysokościomierza.
      Kompletne matoły.
      Niejaki Paes sześćdziesiąt cośtam powinien ich powynauczać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja