piq
12.10.12, 14:13
Na przyzwoicie wyposażonym lotnisku w Warszawie nie lądują samoloty.
www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,mgla-uziemila-samoloty-na-okeciu,62773.html__________________________
- Widzialność nie przekracza 200 metrów, podstawa chmur sięga najwyżej 30 metrów. To są warunki, w których piloci nie decydują się na bezpieczne lądowanie - mówił ok. godz. 8 na antenie TVN24 Przemysław Przybylski, rzecznik lotniska.
___________________________
To są takie same warunki widoczności, droga biedna bando smoleńskich głąbów ogłupiona przez media i "profesorów ekspertów" Przemysłu Smolensk. W Smoleńsku była podstawa chmur "grubo poniżej 50 metrów", a Wasztyl mówił załodze tu154 na 4 minuty przed lądowaniem: "Arek, teraz widać dwieście".
Róznice są dwie:
1. Lotnisko w Warszawie jest dobrze wyposażone do sprowadzania samolotów, a lotnisko w Smoleńsku było wyposażone prowizorycznie.
2. Samoloty przylatujące do Warszawy wiozą "statystycznych" pasażerów (i nie lądują ze względów bezpieczeństwa), a samolot przylatujący do Smoleńska wiózł głowę Państwa Polskiego (i lądował bez względu na jakieś tam głupie względy bezpieczeństwa, choć procedury bezpieczeństwa wobec Prezydenta RP są znacznie ostrzejsze niż wobec pasażerów "statystycznych").
Żal mi was, naiwniacy kupujący gorączkowo kolejne numery Głupoty Prostej Codziennie i zasilający kasę hochsztaplerów swoimi ciężko i uczciwie zapracowanymi pieniędzmi. Na waszym miejscu dałbym w ryj Sakiewiczowi i jego wspólnikowi w interesach Antkowi M.