life.form
19.10.12, 14:12
Publika kocha krew bardziej niż keczup na filmach. Dosyć specyficzna publika. To ci, przez których zginęła księżna Diana, bo bez nich paparazzi by jej nie gonili. Teraz ta publika przyznaje oscary za widok pośmiertny i stadium rozkawałkowania ciał. Moim zdaniem ci ludzie powinni się leczyć na nekrofilię, ale niestety nie mam na to żadnego wpływu. Popieram rząd za to, że zareagował stanowczo. Popieram również mecenasa Rogalskiego. Walnąć nekrofili po kieszeni...
Rafał Rogalski twierdzi, że upublicznienie drastycznych zdjęć ofiar katastrofy lotniczej to ewidentne naruszeniem dóbr osobistych. - Chciałbym wyraźnie podkreślić: jeżeli jakikolwiek bloger polski, czy też jakikolwiek polski portal internetowy będzie ujawniał tego typu zdjęcia, to z pewnością moi mocodawcy rozważą wystąpienie z pozwem - powiedział dziennikarzowi Radia RMF FM.
Czy tego typu roszczenia są uzasadnione? Zdaniem Michała Jaskólskiego, prawnika z kancelarii "Świeca i Wspólnicy", zdecydowanie tak. Chodzi o przepisy o ochronie dóbr osobistych. - Za takie dobro uważa się również pamięć o zmarłych bliskich. Upublicznianie materiałów fotograficznych, na których zobaczyć można drastyczne obrazy osób zmarłych, bez wątpienia pamięć taką naruszają - twierdzi Jaskólski.
- Sprawa staje się tym poważniejsza, iż podmioty umieszczające takie materiały na swoich stronach internetowych uzyskują zwykle w ten sposób korzyść majątkową, w postaci wpływów od reklamodawców umieszczających swoje materiały na stronie takiego podmiotu - podkreśla prawnik.
www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,12702127,Pelnomocnik_rodzin_ofiar_katastrofy_smolenskiej__Beda.html