co ja tutaj się dowiaduję o rzekomym dyletancie

20.10.12, 06:36
w projektowaniu silników cudeńka Boeing 787 Dreamliner uczestniczył W. Binienda, który zdaniem rządowych ekspertów jest nieomal dyletantem w dziedzinie lotnictwa i mechaniki czy awioniki.
    • kecawa Re: co ja tutaj się dowiaduję o rzekomym dyletanc 20.10.12, 06:59
      Deprecjacja przeciwnika jest podstawową metodą stosowaną przez polityków. Lata całe koledzy z PO grają w tym. Po katastrofie smoleńskiej pamiętamy o tych SMS-ach rozsyłanych z gotową tezą kto jest winny i co w związku z tym należy przekazywać lemingom. W związku z tym przytoczony przez Ciebie przykład doskonale wpisuje się w logikę tej obecnej władzy. Władzy , która już dawno wyczerpała swoje możliwości nie rządzenia ale nawet administrowania państwem.

      kecaw
      • wiosnaludzikow Re: co ja tutaj się dowiaduję o rzekomym dyletanc 20.10.12, 07:26
        kecawa napisał:

        > Deprecjacja przeciwnika jest podstawową metodą stosowaną przez polityków. Lata
        > całe koledzy z PO grają w tym. Po katastrofie smoleńskiej pamiętamy o tych SMS-
        > ach rozsyłanych z gotową tezą kto jest winny i co w związku z tym należy przeka
        > zywać lemingom. W związku z tym przytoczony przez Ciebie przykład doskonale wpi
        > suje się w logikę tej obecnej władzy. Władzy , która już dawno wyczerpała swoje
        > możliwości nie rządzenia ale nawet administrowania państwem.
        > kecaw
        Oto przykład jrdnego z forumowych cyngli PO bez zasad, bez etyki.....
        forum.gazeta.pl/forum/w,1157,132829801,132829801,Binienda_dokonal_publicznego_samobojstwa_.html
        Odsyła Biniende do produkcji kreskówek tymczasem Ci głupi amerykanie kupują od niego wiedzę z zakresu materiałów do konstrukcji lotniczych a na końcu produkt chwali Sikorski i zresztą cały świat.
        • kecawa Re: co ja tutaj się dowiaduję o rzekomym dyletanc 20.10.12, 07:38
          wiosnaludzikow napisał:

          > kecawa napisał:
          >
          > > Deprecjacja przeciwnika jest podstawową metodą stosowaną przez polityków.
          > Lata
          > > całe koledzy z PO grają w tym. Po katastrofie smoleńskiej pamiętamy o tyc
          > h SMS-
          > > ach rozsyłanych z gotową tezą kto jest winny i co w związku z tym należy
          > przeka
          > > zywać lemingom. W związku z tym przytoczony przez Ciebie przykład doskona
          > le wpi
          > > suje się w logikę tej obecnej władzy. Władzy , która już dawno wyczerpała
          > swoje
          > > możliwości nie rządzenia ale nawet administrowania państwem.
          > > kecaw
          > Oto przykład jrdnego z forumowych cyngli PO bez zasad, bez etyki.....
          > forum.gazeta.pl/forum/w,1157,132829801,132829801,Binienda_dokonal_publicznego_samobojstwa_.html
          > Odsyła Biniende do produkcji kreskówek tymczasem Ci głupi amerykanie kupują od
          > niego wiedzę z zakresu materiałów do konstrukcji lotniczych a na końcu produkt
          > chwali Sikorski i zresztą cały świat.


          Nie wiem jak będzie z ostatecznym wynikiem śledztwa smoleńskiego- lecz jedno wiem prawda cala prawda ma ujrzeć światło dzienne. Deprecjacja postaci Biniendy na pewno nie służy dochodzenia do prawdy.

          kecaw
          ps
          Ufam Rosji - te słowa zasługują na tytuł idioty roku 2010,11,12
    • kzet69 Re: co ja tutaj się dowiaduję o rzekomym dyletanc 20.10.12, 07:51
      Nie w projektowaniu a w testach bezpieczeństwa tegoż silnika.... Nie koloryzuj. To ze robisz crash-testy Porsche jeszcze nie oznacza że nazywasz się Porsche...
      • zzarda32 Re: Czy dentysta może stawiać diagnozę kardiologi- 20.10.12, 07:57
        czną ? Jest lekarzem ! Może tylko jakim błędem jest ona obarczona?
        • kecawa Re: Czy dentysta może stawiać diagnozę kardiologi 20.10.12, 08:02
          Analogia jest chybiona - sam o tym doskonale wiesz. W najbliższym tygodniu oponenci jego ,,diagnozy" mogą się do niej publicznie odnieść( konferencja smoleńska). Czy będzie tak jak z diagnozą Bolka- pojawiła się obszerna diagnoza( książka) lecz nikt w sposób naukowy się do niej nie odniósł.Jedynie media i politycy usiłowali ją zagłuszyć.

          kecaw
          • zzarda32 Re: Czy dentysta może stawiać diagnozę kardiologi 21.10.12, 08:33
            Dlaczego twierdzisz, że analogia chybiona????? Binienda nigdy nie badał katastrof lotniczych?
      • ayran ja bym tego nie deprecjonował 20.10.12, 08:16
        Kadedra Uniwersytetu Akron, którą kieruje Binienda, otrzymała w 2008 roku grant od NASA, w ramach którego, podczas zajęć z udziałem studentów, testowano wytrzymałość części silnika, które potem zostały użyte do produkcji silników Deamlinera.

        704.000 dolarów na trzy lata to może nieduża kwota (700.000 złotych rocznie), ale projekt dla prowincjonalnego uniwersytetu bardzo prestiżowy, a "Students are very excited to be a part of this project."

        Poza tym, trudno nie zauważyć nasuwającego podejrzenie bliskiego pokrewieństwa podobieństwa słów "Boeing" i "Binienda".
        • zgred-zisko Re: ja bym tego nie deprecjonował 20.10.12, 08:23
          Tylko co to ma wspólnego z katastrofą w Smoleńsku?
          • ayran Re: ja bym tego nie deprecjonował 20.10.12, 08:26
            To był wspólny projekt 3B (Boeing - Binienda - Brzoza).
      • wiosnaludzikow Re: co ja tutaj się dowiaduję o rzekomym dyletanc 20.10.12, 08:38
        Spór o slowa i czy badanie kompozytu z włókna węglowego jest współuczestnictwem w projektowaniu czy nie .....nie ma większego znaczenia. To tylko forumowa przepychanka.
        Istota sprawy jest taka, że wbrew temu co zatrudnione trolle rządowe , prosowieckie i inne tu pisały , Binienda na sukcesy i jest cenionym specjalistą ibto akurat w dziedzinie ważnej z punktu widzenia analizy zderzenia TU rządowego.
        • wiosnaludzikow pomarzyć doktorantom Jagiellonki i Warszawskiego 20.10.12, 08:45
          Doktorat zrobił w Drexel Univetsity.Drexel University został sklasyfikowany przez brytyjski magazyn Times Higher Education wśród 200 najlepszych uniwersytetów na świecie.
          To około 300 miejsc wyżej niż nasi najlepsi UW i UJ o reszcie nie wspominając.
          Tam gdzie pracuje, ta uczelnia ma niezwykle silny ośrodek polimerów a to ma kapitalny związek z badaniem wytrzymałościowym w tym zachowania materiałów w trakcie wypadku i wogóle wszelkich obciążeń.
          • calun_torunski tylko, ze jego "symulacje" dotycza przebiegu 20.10.12, 08:52
            zdarzen przed wypadkiem i w ogole zadnych obciazen

            po prostu swobodny przelot 20 metrow nad brzoza

            we mgle gestej jak mleko - w ktorej TU154 nie mila prawa sie znalezc
            • niegracz Binienda ma oczywiście rację 20.10.12, 08:56
              jest uznanym specjalistą
              w dodatku od zagadnien zderzen o dużej energii
              ma wiedzę hardware i software

              a obszczekujące i próbujace go obsikiwac pieski
              maja tylko mocny kręgosłup ideologiczno propagandowy
              wsparty niezachiwana wiarą w uczciwości transparentnośc Annodiny
              • calun_torunski jak sie kiedys dowiesz, co to sa zderzenia o duzej 20.10.12, 09:02
                energii - to napisz

                > jest uznanym specjalistą
                > w dodatku od zagadnien zderzen o dużej energii

                niestety nie ma sladu takiego uznania

                > ma wiedzę hardware i software

                o harware to moze wie Nowaczyk, on tez zna software w zakresie Windows Office

                > a obszczekujące i próbujace go obsikiwac pieski
                > maja tylko mocny kręgosłup ideologiczno propagandowy

                pieski maja slaby kregoslup - nie nadaje sie do chodzenia na tylnych lapach

                > wsparty niezachiwana wiarą w uczciwości transparentnośc Annodiny

            • wiosnaludzikow Re: tylko, ze jego "symulacje" dotycza przebiegu 20.10.12, 13:08
              calun_torunski napisał:

              > zdarzen przed wypadkiem i w ogole zadnych obciazen
              >
              > po prostu swobodny przelot 20 metrow nad brzoza
              >
              > we mgle gestej jak mleko - w ktorej TU154 nie mila prawa sie znalezc
              Po prostu nie czytałeś tych materiałów lub nie oglądałeś.
              • calun_torunski tylko, ze jego "symulacje" dotycza przebiegu 20.10.12, 19:30
                > Po prostu nie czytałeś tych materiałów lub nie oglądałeś.

                czytalem bez ogladania
        • ayran Re: co ja tutaj się dowiaduję o rzekomym dyletanc 20.10.12, 08:52
          wiosnaludzikow napisał:


          > Istota sprawy jest taka, że wbrew temu co zatrudnione trolle rządowe , prosowi
          > eckie i inne tu pisały ,

          Wygląda na to, ze tobie naprawdę się wydaje, ze jak ktoś naśmiewa się z twoich fantazji, to pisze na zlecenie rządu. I że pisząc swego czasu o jednym ze swoich wątków, że wywołał panikę w kierownictwie rządu, pisałeś to serio.
    • zgred-zisko Re: co ja tutaj się dowiaduję o rzekomym dyletanc 20.10.12, 08:03
      To jakaś nowa teoria? A więc nie mgła, nie hel, nie bomba baryczna, nie dwa wybuchy, tylko awaria silników?
    • der-chef Re: co ja tutaj się dowiaduję o rzekomym dyletanc 20.10.12, 08:53
      Prof. Wiesław Binienda zajmował się np. projektowaniem i badaniem wytrzymałości osłon kompozytowych dla silników zastosowanych w najnowszym Boeingu 787

      Takie rzeczy to w Polsce lat 60-tych uczniowie 5 klasy technikum mechanicznego robili.
      • calun_torunski oslony kompozytowe ? a skrzydel TU154 juz nie ma ? 20.10.12, 08:59
        przeciez kazde dziecko w Rzeszowie czy na Podhalu wie, ze nie ma nic mocniejszego niz skrzydla Tupolewa

        skrzydlem Tupolewa mozna kosic tatrzanskie jodly, deby i smreki jak koniczyne

        • zgred-zisko Re: oslony kompozytowe ? a skrzydel TU154 juz nie 20.10.12, 09:09
          > skrzydlem Tupolewa mozna kosic tatrzanskie jodly, deby i smreki jak koniczyne

          Oczywiście razem z Tatrami.
      • obraza.uczuc.religijnych Ja z kolei badałem odporność sedesów na kupę 22.10.12, 10:33
        potem ten typ sedesów zamontowano w boeingach więc moge powiedzieć że brałem udział w konstruowaniu boeinga.
    • szwampuch58 Re: co ja tutaj się dowiaduję o rzekomym dyletanc 20.10.12, 13:18
      jasny gwint Wolaku a te silniki to nie czasem zasluga Anglikow:
      en.wikipedia.org/wiki/Rolls-Royce_Trent
      ale daj znak jak Binieda dostanie Nobla za opowiadanie glupot,przesle mu bombonierke Wedlla
    • piq no i co z tego wynika? 20.10.12, 19:24
      Czy wynika z tego, że jest specjalistą od konstrukcji płatowców? Nie. Wynika z tego, że jest specjalistą od konstrukcji silników odrzutowych.

      Wszystko to nie ma nic wspólnego z faktem następującym: przy warunkach jak w Smoleńsku (200 m widoczności anonsowane 4 minuty przed katastrofą, podstawa chmur "grubo poniżej 50 m") nikt nawet nie podchodził do lądowania na lotnisku Okęcie (250 m widoczności, podstawa chmur ok. 30 m), a lotnisko zamknięto, choć Okęcie ma ILSa 2. generacji (w Smoleńsku ILSa nie było w ogóle). A procedury bezpieczeństwa głowy państwa są (powinny być) bardziej restrykcyjne niż pasażerów komercyjnych.

      Każda teoria zamachowa musi zakładać współudział załogi. Zamach to brednia. Przemysł Smoleńsk to jedno z najohydniejszych moralnie bagien w historii Rzeczypospolitej.
      • jot-es49 Zgoda... ale... 24.10.12, 07:37
        piq napisał:
        > ... nikt nawet nie podchodził do lądowania na lotnisku Okęci
        > e (250 m widoczności, podstawa chmur ok. 30 m), a lotnisko zamknięto, choć Okęc
        > ie ma ILSa 2. generacji (w Smoleńsku ILSa nie było w ogóle). A procedury bezpie
        > czeństwa głowy państwa są (powinny być) bardziej restrykcyjne niż pasażerów kom
        > ercyjnych.

        Całkowita zgoda z wyjątkiem wytłuszczenia.
        Otóż lotniska nie zamknięto. Załogi samolotów informowano o sytuacji pogodowej pozostawiając decyzję w rękach kapitanów.
        Podobnie jak w Smoleńsku.
        A nawet jeden z samolotów wylądował... bezpiecznie!
    • banana_dog Nie tylko dyletant, ale i mitoman. 20.10.12, 23:30
      Jeśli to prawda,to osłony te powinno się jeszcze raz starannie przebadać.
      Ciekawe którego z silników miały by dotyczyć badania imć Biniendy?
      Nie sądzę by miały znaczenie fundamentalne.Na szczęście, zajmuje się tym większe grono
      ludzi , którzy nie mają na swoim koncie zbrodni przeciwko zwykłemu rozumowi.
      • niegracz Re: Nie tylko dyletant, ale i mitoman. 21.10.12, 08:06
        banana_dog napisał:

        > Jeśli to prawda,to osłony te powinno się jeszcze raz starannie przebadać.
        > Ciekawe którego z silników miały by dotyczyć badania imć Biniendy?
        > Nie sądzę by miały znaczenie fundamentalne.Na szczęście, zajmuje się tym większ
        > e grono ludzi , którzy nie mają na swoim koncie zbrodni przeciwko zwykłemu rozumowi.
        .
        po prostu zaoferuj swoje uslugi Boeingowi
        - dyletancie i mitomanie :)))
        • jot-es49 Re: Nie tylko dyletant, ale i mitoman. 24.10.12, 07:44
          niegracz napisał:
          > po prostu zaoferuj swoje uslugi Boeingowi
          > - dyletancie i mitomanie :)))

          Rozumiem, że ty już się załapałeś na kontrakt analityka w ICAO?
          Tak wybitny umysł ścisły, takie dokładne analizy katastrof - no, no!
          Gratuluję!
      • jot-es49 Świat stanął na głowie! 24.10.12, 07:40
        I chyba po raz pierwszy jestem całkowicie z tobą zgodny.

        Tylko nie wiem czy dla ciebie to powód do chluby czy hańba?;)
    • maccard.3 Nowe odkrycie geniusza Biniendy 24.10.12, 08:39
      Lądowanie samolotu kołami do góry jest dla pasażerów bezpieczniejsze - powiedział genialny konstruktor Dreamlinera.

      Można pewnie oczekiwać, że najnowszy wyrób Boeinga nie będzie miał wcale podwozia - vbo i po co. Będzie zawsze lądował w najbezpieczniejszy sposób, czyli na plecach. Przecież to niemożliwe żeby władze firmy zignorowały opinię swojego najgenialniejszego inżyniera!
Pełna wersja