Oszołomiona prawda "sił zła".

24.10.12, 11:16
Bohaterem tego wątku jest dr. Żylicz zwany profesorem (to ważne dla tropicieli stopni naukowych) .
Po okresie zamordystycznej ciszy na temat Konferencji, następuje przebudzenie.
Doktor ów wylał strumień orzeźwiającej wiedzy na oszołomione głowy.

Ja nigdy nie uważałem za możliwe i celowe powołanie komisji międzynarodowej. Byłoby to niemożliwe bez zgody Rosji, a Rosja z pewnością by się na to nie zgodziła.


Nie wiadomo skąd prześwietny specjalista to wie.
Nie miał biedak czasu rozszyfrować skrótu MAK, który stwierdza że to Komitet międzynarodowy ( międzypaństwowy dokładnie, ale pomijając Koree to to samo).
W dalszej części wywiadu można doświadczyć schizofrenii pierwszego bojownika z ustaleniami
KS.

- Tak, to moja główna teza: komisja Millera to jedyny legalny i możliwy sposób rozstrzygnięcia sprawy i wyjaśnienia nowych faktów. A za nowe fakty uznaję raport zespołu Macierewicza. Dlatego komisja Millera powinna zapoznać się z zarzutami stawianymi jej przez zespół Macierewicza oraz zaprosić ekspertów zespołu, nie polityków, ale tych polonijnych naukowców, którzy pracowali dla zespołu Macierewicza.Komisja zapoznałaby ich ze swoimi dokumentami. Jeśliby doszłoby do wyjaśnienia tych zarzutów i ich wycofania, to wszystko w porządku. Jeśli nie albo gdyby ci eksperci odmówili konfrontacji z naszą komisją, to do pomocy moglibyśmy zaprosić ekspertów zaproponowanych przez ICAO (Międzynarodowej Organizacji Lotnictwa Cywilnego) lub Unię Europejską, w której istnieje sieć organizacji badających wypadki lotnicze i która może wytypować ekspertów do pomocy. ...Więc choć ustalenia zespołu Macierewicza uważam za absurd, to należy je potraktować jako nowy fakt i go zweryfikować, by ostatecznie go obalić. Raz na zawsze. To by tylko uwiarygodniło ustalenia naszej komisji.

Może prof. Czachor pomoże, on też uważa. Podważył obliczenia Biniendy na temat lotu końcówki skrzydła," bo końcówka DC-7 przebyła drogę 130 m, widać to na filmie".

Pomijam różnice jak: masa, brak działania siły nośnej (DC-7 jechał), ale styl - jak na fizyka przystało, na filmie widział. Jakaś epidemia rodem z Kanady, może kluczykiem rzucić z samolotu w celu porównania - Artymowicza to szkoła.
    • absurdello Zapomniałeś dodać, że ... 24.10.12, 12:22
      obaj wymienieni panowie mieli większość rodzin w Wehrmachcie lub KGB i w ogóle sypiają z Anodiną na przemian i razem :( zaś jedyni prawdziwi Polacy wśród prelegentów to Binienda ze swoimi animacjami, Nowaczyk, który w poziomie rozważań (sądząc z tego co usłyszałem na konferencji) cofnął się do poziomu wiedzy z czasów tuż po katastrofie (szczególnie wiedzy o osprzęcie i jego działaniu) oraz p. Szuladziński, znachor z Australii, który stawia jednoznaczne diagnozy na podstawie zdjęć pacjenta a jeszcze może Mareczek Dąbrowski, który widzę ma w zasobach wykonany przez mnie osobiście rysunek opisujący działanie akcelerometru, który kiedyś był jeszcze z podpisem Paes64 a teraz już jest bez podpisu (z tego co widzę w linku ze strony konferencji do galerii MD (ciekawe, że jakoś go nie bolą tu prawa autorskie, w końcu to ja straciłem czas tworząc ten rysunek poglądowy a o ma tylko kopię-zrzut ekranowy rastrowy a nie oryginalny rysunek robiony wektorowo).

      Chodzi o ten rysunek (link był wzięty ze strony KonfSmol)

      plus.google.com/photos/115545907835495457471/albums/5631519111035736561/5631540405305271874?banner=pwa
      a tu jeszcze było podane jego pochodzenie

      picasaweb.google.com/lh/photo/nfdDROJkByMCzrBDYJlxiQ
      Pan KaNo dalej powtarza bzdury o zamrożeniu FMS-a na wysokości 15m chociaż w pamięci tego urządzenia można znaleźć zapis wysokości ciśnieniowej 6m i współrzędne z odbiorników GPS wskazujące miejsca ok. 50m bliżej progu niż oficjalny punkt zamrożenia, co opisywałem tu:

      technika.salon24.pl/340654,samolot-nie-stracil-zasilania-na-15-metrach
      Zarzuca błąd dodania 4h do czasu, że to błąd a po ponad 2 latach od zdarzenia nie wie, że że w lotnictwie czas się liczy wg czasu UTC, który jest cofnięty o 4h względem czasu miejscowego w Smoleńsku.

      Było mu tłumaczone, że te dodatkowe dane przy alarmie to są ostatnie stany wejść parametrów związanych z danym alarmem a nie ilość dodatkowych błędów (u niego 11 nieopisanych).

      Pozycja TAWS38 też jest źle intepretowana, bo nie uwzględnia z czego ona jest liczona, a brak jednej z danych powoduje, że ona jest liczona mniej dokładnie i przesunięta w prawo w stosunku w do rzeczywistego położenia samolotu. Do tego TAWS nie zapisuje pozycji z odbiorników GPS, bo one dają dane tylko co sekundę, a pozycję wyliczaną 10 razy częściej przez FMS-a (na zasadzie ekstrapolacji na podstawie poprzednich położeń).

      O nawet nie wie jaki jest przepływ informacji o kierunku lotu w samolocie a feruje jednoznaczne wyrok :(

      Dalej myli kąt natarcia skrzydła z kątem nachylenia samolotu. Nie uwzględnia w ogóle tego, że samolot się wznosił, a przyspieszenie, prędkość i wysokość są związane całkowo więc wartości pochodne przyspieszenia nie mogą zmieniać się skokowo przy skokowej zmianie przyspieszenia (np. na skutek skokowej zmiany siły nośnej).

      Fizyk (podobno) nie rozumie dlaczego samolot się wznosi wykonując beczkę ... zupełnie nie zauważa, że samolot przed rozpoczęciem beczki wznosi się czyli Vy>0, ma zapas siły nośnej
      (czyli ay >0 ) i nawet skokowe wyzerowanie siły nośnej nie spowoduje natychmiastowego opadania tylko najpierw trzeba wygasić prędkość wznoszenia a dopiero jak ona zmieni znak, to samolot zacznie opadać i to też nie jak kamień tylko z narastającą prędkością.

      itd ..

      Mógłbym to wszystko zrozumieć na początku badania całości gdy wielu informacji nie było ale nie ponad 2 latach od zdarzenia.

      Jeżeli tak ma wyglądać profesjonalna analiza problemu, to szkoda czasu i pieniędzy.

      PS Panowi z ITL WAT delikatnie dali do zrozumienia co sądzą o pracach naszych wielkich Polaków zza Oceanu, to mi chociaż daje nadzieję, że są jeszcze trzeźwi technicznie ludzie w Polscie :)
      • ae911truthorg Zapazdała nienawiść. 24.10.12, 13:01
        Skoro wiesz, że byli w Wehrmachcie to dzięki za podzielenie się wiedzą.
        Są zdjęcia w Bundesarchiv, tak jak tuskowego dziadzi ?
        Pisałem o wywiadzie Żylicza i wewnętrznych sprzecznościach jego wypowiedzi.
        Napomknąłem o Czachorze, bo w mojej ocenie palnął bzdurę nawet nie tak merytoryczną, co
        warsztatową.
        O Nowaczyku nie pisałem, miałem z nim "brak zrozumienia" na temat metodyki dowodzenia położenia samolotu i Czachor w tym temacie zwrócił uwagę na "nieokreśloność" położenia.
        Tutaj Go popieram.
        Pisałem o czym innym - Binienda pomijając niechęć do podania szczegółowych danych "wejściowych", jako jedyny dokonał inżynierskich analiz.
        Miał prawo pomylić się, ale szczerze wątpię patrząc na metodykę, która jest KLASYCZNIE
        INŻYNIERSKA.
        Panami z WAT średnio się zachwycam, promieniowała tam (przynajmniej u jednego) chęć do prowadzenia szerokich badań za sowitą opłatę, ale może się mylę.
        Krytykujesz Nowaczyka i pewnie słusznie, ale jednocześnie jesteś ślepy na bzdury pisane przez Artymowicza i sam uciekasz od przyznania się, że z mechaniki i wytrzymałości jesteś "słaby".
        Najciekawsze, a widoczne gołym okiem (wracając DO TEMATU WĄTKU) jest wezwanie wygłoszone przez Żylicza - obalmy raz na zawsze obliczenia Biniendy !

        Jestem jak najbardziej za !! Obalcie, ale bez udziału YKW bo to jest dziecko błądzące we mgle - gnące wsporniki i porównujące nośności przekrojów zamiast obliczania stanu naprężeń. Eksperci z ICAO ;)) (pewnie zgłoszą się do Biniendy) albo z UE, proszę bardzo.
      • banana_dog Przyganiał kocioł garnkowi. 24.10.12, 22:16
        Debeściak drużyny "Lądujdzidu" osiąga nie gorsze wyniki niż czołowi zawodnicy reprezentacji
        "Wybuchowych".
        Dzisiaj czytamy o tym, jak to FMS wylicza pozycję "na zasadzie ekstrapolacji na podstawie poprzednich położeń".
        Ponieważ, w przypadku tego autora o jakiejkolwiek znajomości urządzenia o którym pisze
        nie może być mowy, rozpatrzmy to twierdzenie tylko w oparciu o sam tzw. zdrowy rozum.
        Co by się stało gdyby np. nastąpił zanik sygnału GPS, Wuj Sam wyłączył system i zapomniał go włączyć.Kapucha!
        Samolot poleciał by po prostej w maliny?A może leciał by dalej po krzywej? Jakiej?
        Nic z tych rzeczy.
        Leciał by dalej po zaprogramowanej trasie, korygując swoje położenie przy pomocy modułu
        korekcji radiowej, odbierając sygnały radiolatarni VOR i DME. Oczywiście, jeśli były by w zasięgu.
        Rezultatem był by wskazywany wzrost aktualnego błędu pozycji.I tyle.
        Bo GPS nie jest mu niezbędny.Bo nie ekstrapoluje poprzednich pozycji, bo podstawą
        jego działania jest praca dwóch innych urządzeń.
        No właśnie jakich?I cóż to za tajemnicza metoda nawigacji, którą stosowano w czasach
        tak odległych ,że nawet starożytni nie pamiętali od kogo pochodzi?

        Że o innych osiągnięciach, tego lotnego jak ołów umysłu nie wspomnę.
        • you-know-who Re: Przyganiał kocioł garnkowi. 26.10.12, 09:00
          VOR i DME.... hahaaha
          no, zes mnie zaskoczyl tym razem... myslalem ze cos wiesz o smolensku.

          ale skoro tak, to opowiem prawdziwa rozmowe polskiego pilota z radzieckim:
          - ...a VOR u was jest'?
          - nu da, konieczno, u nas wsie wory...

          pzdr
        • absurdello Czytanie nie boli ... 26.10.12, 13:15
          Załącznik nr 4 do raportu Millera pt. "TECHNIKA LOTNICZA I JEJ EKSPLOATACJA"

          strona 495, tabela 3-10

          Table 3-10 FMS Serial Number 281 DME/VOR/TACAN Inputs

          VOR Station Identifier = VTB (Witebsk na Białorusi )
          VOR Station Position = N 55:07.534 / E 30:21.080
          VOR Bearing = 277.7°
          VOR Status Station tuned, but no bearing received
          Computed distance to VOR station = 114169 m (61.65 NM)
          VOR Frequency = 112.70 MHz
          VOR Station Declination E 8.1°

          Trzeba być "debeściakiem" by naprowadzać samolot na pas o szerokości 49m mając tylko tak daleką stację jako odniesienie.

          Ciąg dalszy
          -------------------------------------------
          TACAN Identifier = SQQ (lotnisko Šiauliai na Litwie)
          TACAN Position = N 55:53.427 / E 23:24.143
          TACAN Bearing = 119.4°
          TACAN Status = TACAN tuned, but no bearing/distance received
          Computed distance to TACAN station = 325575 m (175.8 NM)
          TACAN Frequency = 116.30
          TACAN Declination = E 4.9°

          DME Status Scanning DME functioning, but not used for navigation, no DME stations tracked

          Powyżej wyliczona odległość do nadajnika TACAN na Litwie świadczy, że samolot już bardzo dawno nie odbierał tego nadajnika, bo odległość od SQQ do lotniska Smoleńsk północny wynosi 561km (303 Mm) czyli to jest już za granicą zasięgu sytemu TACAN podawaną na 300Mm

          Z tego wniosek, że FMS musiałby dokonać cudu używając jednej stacji VOR do precyzyjnego naprowadzenia samolotu na pas.

          Tu wracamy do odbioru GPS, który jednak pozwala na dokładniejszy lot.

          Pozycja GPS jest aktualizowana co 1 sekundę, a FMS na podstawie informacji o kierunku (wyznaczonej z poprzednich pozycji GPS i kierunku żyromagnetycznego) oraz prędkości TAS
          wyznacza co 0.1 s szacowaną pozycję samolotu pomiędzy odczytami GPS

          W - pozycje wyliczane (ekstrapolacja)

          Czas
          ----------------------------------------------------
          0.0__GPS_Pozycja0 - pozycja dokładna odczytana z satelity
          0.1__W
          0.2__W
          0.3__W
          0.4__W
          0.5__W
          0.6__W
          0.7__W
          0.8__W
          0.9__W
          1.0__GPS_Pozycja1__pozycja dokładna odczytana z satelity
          1.1__W
          1.2__W Present Position
          ...

          TAWS przy alarmach zapisuje aktualną wartość Present Position, która jest pozycją w jakiej FMS myśli, że jest ale to niekoniecznie jest prawda.

          W przypadku utraty informacji o kierunku żyromagnetycznym, dokładność śledzenia kierunku spada, bo jego aktualizacja jest tylko co sekundę a w tym czasie samolot przelatuje ok. 75m.
          Pomiędzy brzozą (855m) a punktem TAWS38 (709m) jest 146m czyli ok. 2s lotu.
          Jeżeli tuż po brzozie nastąpił zanik informacji o kierunku żyromagnetycznym, to FMS odrzucił te dane licząc wg kierunku z ostatnich punktów GPS i nie zauważył, że samolot już skręca na skutek przechyłu.

          Tu154m miał na lewym skrzydle, w okolicy miejsca kolizji czujnik kierunku magnetycznego, po kolizji prawdopodobnie przełączono na czujnik na prawym skrzydle, stąd dalsza informacja o kierunku magnetycznym.

          Dlatego właśnie TAWS38 leży bardziej w prawo niż w rzeczywistości leciał samolot, w samej końcówce.
      • you-know-who brawo 26.10.12, 08:56
        swietne podsumowanie, absi!

        fajna byla konferencja, czesciowo naukowa! niedlugo studenci starszych lat inzynierii beda mogli sobie przeliczyc wydumany problem Bininedy. z wynikami duzo lepszymi niz profesor. juz sie pojawily pierwsze udane proby odtworzenia przelomu drzazgowego (ostatni referat na konf, bardzo ciekawy). ja obstawiam, ze to sie stanie zanim przyjdzie 3-cia rocznica wypadku (dla zwolennikow pis: 36. miesiecznica zamachu). oraz ze wyniki beda leosze niz brzozy zrobione z gumy, albo ze znikajacego pod uderzeniem masla.

        fala zainteresowania brzoza, popychana przez ektremalnego eksministra, zawrocila. mimo jego usilnych protestow by juz nigdy wiecej nie wspominac o brzozie (-: uderzy teraz w jego mikrokopijny ale jakze wytrawny zespol znawcow zarowno fizyki, inzynierii, jak i lotnictwa. the law of unintended consequences - zadzialo.

        pzdr
        ykw
    • maccard.3 A co cię tak oszołomiło? 24.10.12, 14:28
      • ae911truthorg Po kolei... 24.10.12, 16:31
        1. To, że opracowanie Biniendy czy inne jest faktem.
        Jak dla mnie to ekspertyza do ewentualnej weryfikacji.
        2.To, że Rosja może się nie zgodzić na komisję międzynarodową.
        A kogo to obchodzi ?
        3.To, że komisja Millera to jedyny "legalny i możliwy " sposób na wyjaśnienie.
        Wydawać może się, że sejmowa komisja śledcza ma uprawnienia do zbadania KS.
        4. Bez sensu byłoby wznawianie komisji MAK, bo nie jest bezstronna
        Szkoda, że nie powiedział tego płemiełowi, jak była na to pora.
        5. bo w szczątkach samolotu i w ciałach ofiar nie znaleziono żadnych śladów materiałów wybuchowych.
        Ktoś nie znalazł, a inni znaleźli. Pomijając, że wybuch nie wymaga materiałów wybuchowych.
        6. Czy to brzoza została złamana przez samolot, czy też samolot rozpadł się w powietrzu?
        Jedno nie wyklucza drugiego.
        7.Kiedy większość w to uwierzy i kiedy założy, że to nasz rząd ukrywa prawdę, może i gabinet Tuska w to uwierzy i uzna, że nie da się wyjaśnić tej katastrofy.
        Łaaaaa...to był by numer.
        • maccard.3 Re: Po kolei... 24.10.12, 17:37
          ae911truthorg napisał:

          > 1. To, że opracowanie Biniendy czy inne jest faktem.
          > Jak dla mnie to ekspertyza do ewentualnej weryfikacji.

          Faktem jest tylko, że istnieje. Nie jest faktem, że to ekspertyza. Przynajmniej dopóki Binienda nie pokaże kuchni. Do tego czasu jest to tylko jego niezobowiązująca opinia.

          > 2.To, że Rosja może się nie zgodzić na komisję międzynarodową.
          > A kogo to obchodzi ?

          Obchodzi to całą resztę świata.
          Ale wiem, że w starciu z opinią Prezesa Kaczyńskiego reszta świata nie ma żadnego znaczenia...

          > 3.To, że komisja Millera to jedyny "legalny i możliwy " sposób na wyjaśnienie.
          > Wydawać może się, że sejmowa komisja śledcza ma uprawnienia do zbadania KS.

          Sejmowa komisja śledcza nie występuje w traktatach o międzynarodowej pomocy prawnej. Rosjanie, zgodnie z prawem, mogliby ją olać.


          > 4. Bez sensu byłoby wznawianie komisji MAK, bo nie jest bezstronna
          > Szkoda, że nie powiedział tego płemiełowi, jak była na to pora.

          Jak napiszesz o Tusku "płemieł" to się lepiej czujesz, czy to tylko taki kibolski obyczaj?


          > 5. bo w szczątkach samolotu i w ciałach ofiar nie znaleziono żadnych śladów
          > materiałów wybuchowych.

          > Ktoś nie znalazł, a inni znaleźli. Pomijając, że wybuch nie wymaga materiałów w
          > ybuchowych.

          Wybuch wymaga materiału o właściwościach eksplozywnych i takich się poszukuje. Nikt takich nie znalazł.

          > 6. Czy to brzoza została złamana przez samolot, czy też samolot rozpadł się
          > w powietrzu?

          > Jedno nie wyklucza drugiego.

          A o jakim samolocie i o jakiej brzozie mowa? Bo jeśli tak abstrakcyjnie, to rzeczywiście uderzenie w drzewo (niekoniecznie w brzozę) wcale nie wyklucza rozpadu maszyny w powietrzu. Jeśli zaś mówimy o TYM samolocie i TYM zdarzeniu to ono miało trochę inny przebieg. I z pewnoscią p. Binienda go nie opisał.

          > 7.Kiedy większość w to uwierzy i kiedy założy, że to nasz rząd ukrywa prawdę
          > , może i gabinet Tuska w to uwierzy i uzna, że nie da się wyjaśnić tej katas
          > trofy
          .

          > Łaaaaa...to był by numer.

          Ech, marzenia...
          • ae911truthorg Re: Po kolei... 24.10.12, 18:25
            maccard.3 napisał:

            > Faktem jest tylko, że istnieje. Nie jest faktem, że to ekspertyza. Przynajmniej
            > dopóki Binienda nie pokaże kuchni. Do tego czasu jest to tylko jego niezobowią
            > zująca opinia.

            To nie jest opinia (zajrzyj do słownika), zobowiązał się podpisując swoim nazwiskiem.
            Dla niektórych to nic nie znaczy, jak dla członków komisji Millera, którzy szkolne błędy rachunkowe ? zostawili w raporcie.

            > Obchodzi to całą resztę świata.
            I ty wiesz to z.....za przeproszeniem głowy ?

            > Ale wiem, że w starciu z opinią Prezesa Kaczyńskiego reszta świata nie ma żadne
            > go znaczenia...

            To jakieś kibolskie porównanie ?
            Kaczyński jest decydentem w sprawie wyjaśniania KS ?
            To coś nowego.


            > > 3.To, że komisja Millera to jedyny "legalny i możliwy " sposób na wyjaśni
            > enie.
            > > Wydawać może się, że sejmowa komisja śledcza ma uprawnienia do zbadania K
            > S.
            >
            > Sejmowa komisja śledcza nie występuje w traktatach o międzynarodowej pomocy pra
            > wnej. Rosjanie, zgodnie z prawem, mogliby ją olać.

            Ale rząd występuje ?
            Rozumiem, że zakładasz brak współpracy ze strony rządu.
            W sumie masz rację, im nie zależy na wyjaśnieniu sprawy.

            > > 4. Bez sensu byłoby wznawianie komisji MAK, bo nie jest bezstronna
            > > Szkoda, że nie powiedział tego płemiełowi, jak była na to pora.
            >
            > Jak napiszesz o Tusku "płemieł" to się lepiej czujesz, czy to tylko taki kibols
            > ki obyczaj?
            Nie znam kibolskich obyczajów, a płemieł obrazuje ofermowaty charakter Tuska.

            >
            >
            > > 5. bo w szczątkach samolotu i w ciałach ofiar nie znaleziono żadnych ś
            > ladów
            > > materiałów wybuchowych.

            > > Ktoś nie znalazł, a inni znaleźli. Pomijając, że wybuch nie wymaga materi
            > ałów w
            > > ybuchowych.
            >
            > Wybuch wymaga materiału o właściwościach eksplozywnych i takich się poszukuje.
            > Nikt takich nie znalazł.

            Pewnie cię to zaskoczy, ale paliwo wybucha , a podobno w samolocie było paliwo i to dużo.


            >
            > > 6. Czy to brzoza została złamana przez samolot, czy też samolot rozpad
            > ł się
            > > w powietrzu?

            > > Jedno nie wyklucza drugiego.
            >
            > A o jakim samolocie i o jakiej brzozie mowa? Bo jeśli tak abstrakcyjnie, to rze
            > czywiście uderzenie w drzewo (niekoniecznie w brzozę) wcale nie wyklucza rozpad
            > u maszyny w powietrzu. Jeśli zaś mówimy o TYM samolocie i TYM zdarzeniu to ono
            > miało trochę inny przebieg. I z pewnoscią p. Binienda go nie opisał.

            Odnoszę się do sformułowania Żylicza, mam nadzieję że on mówił o TYM samolocie.
            >
            > > 7.Kiedy większość w to uwierzy i kiedy założy, że to nasz rząd ukrywa
            > prawdę
            > > , może i gabinet Tuska w to uwierzy i uzna, że nie da się wyjaśnić tej
            > katas
            > > trofy
            .

            > > Łaaaaa...to był by numer.
            >
            > Ech, marzenia...

            Nie moje.
            • jot-es49 Ae... bidulku! 24.10.12, 19:02
              ae911truthorg napisał:
              > Ale rząd występuje ?
              > Rozumiem, że zakładasz brak współpracy ze strony rządu.
              > W sumie masz rację, im nie zależy na wyjaśnieniu sprawy.

              Rząd już podjął próbę i g... z tego wyszło. Na własne tego rządu zresztą żądanie. Zachciało się bowiem sporów nt charakteru lotu - czy wojskowy (państwowy) czy cywilny. Stanęło na państwowym i o ile ICAO nie widzi zastrzeżeń co przyjęcia zał. 13 do samej procedury prowadzenia badania katastrofy o tyle nie może zajmować stanowiska i przyjąć zażalenia bowiem nie zajmuje się lotami państwowymi. Koniec i kropka. Wszelkie międzynarodowe gremia mogą się spotkać i sobie pogadać - chyba, że Rosja stwierdzi, że jest to w jej interesie i wyrazi zgodę na jakieś tam dodatkowe czynności. To jednak nie wcześniej nim ichnie śledztwo prokuratorskie nie zostanie zamknięte.


              > Pewnie cię to zaskoczy, ale paliwo wybucha , a podobno w samolocie było paliwo
              > i to dużo.

              Wstyd panie inżynierze! Żadne paliwo nie wybucha! No może przesadziłem - gazowe może sobie wybuchnąć pod pewnymi warunkami. Przeprowadź sobie doświadczenie - w benzynie zapałka gaśnie.
              Co więc wybucha? Mieszanina pary z powietrzem w odpowiedniej koncentracji.
              A jaka była temperatura paliwa w Tutce skoro przy ziemi było około 2 st.C?
              A jaka jest temperatura parowania tego paliwa?

              Możesz zapytać wybitnych fachowców, choć uczą tego na zajęciach z chemii w szkole podstawowej.
              • banana_dog Re: Ae... bidulku! 24.10.12, 21:17
                Bidulka.Towarzysz Prokurator ma krótką pamięć.Czyż nie pisał na tym forum o mitycznym
                "międzynarodowym raporcie MAK".Sam biedaczek nie mógł pojąć, co to takiego samo przyjęcie
                procedowania wg.załącznika.I to nie Rząd się zwracał do jakichkolwiek organów międzynarodowych, a jedna ,z ogłupionych przez takich jak on, redakcji czegośtam.
                • jot-es49 Aleś mi dowalił! 25.10.12, 04:37
                  banana_dog napisał:
                  > Bidulka.Towarzysz Prokurator ma krótką pamięć.Czyż nie pisał na tym forum o mit
                  > ycznym
                  > "międzynarodowym raporcie MAK".Sam biedaczek nie mógł pojąć, co to takiego samo
                  > przyjęcie
                  > procedowania wg.załącznika. I to nie Rząd się zwracał do jakichkolwiek organów m
                  > iędzynarodowych, a jedna ,z ogłupionych przez takich jak on, redakcji czegośtam
                  > .

                  Bardzo interesuje mnie gdzieś ty w moich wątkach czy postach wyczytał o jakichkolwiek moich wątpliwościach odnośnie procedowania wg załącznika do konwencji chicagowskiej? Bowiem jak mnie pamięć nie myli to raczej od samego początku próbowałem interlokutorów przekonać, że jej zastosowanie było najlepszym i jedynym wyjściem w zaistniałej sytuacji.
                  I również ja, dzień po dniu założyłem dwa wątki:
                  "Nie zobaczymy stenogramów...
                  Autor: jot-es49 ☺ 31.05.10, 13:12

                  Przed chwilą podana została informacja, że w podpisanym w Moskwie Memorandum w sprawie przekazania zapisów i stenogramów z czarnych skrzynek, znajdzie się zapis o klauzuli niejawności tych danych.
                  Podejrzewałem, że tak być może się stanie - do czasu zakończenia prac Komisji i Prokuratury. Jest to jakby nie patrzeć podyktowane dobrem dalszego śledztwa i uniemożliwić wpływanie na jego przebieg, zarówno po stronie rosyjskiej jak i polskiej."

                  I w tymże wątku, chwilę później, po zakończonym spotkaniu:
                  "31.05.10, 13:49
                  Masz rację - jeden już się znalazł. Nazywa się Jerzy Miller - nie wiem czy
                  kojarzysz? On ma w doopie i konwencję i to co sam przed chwilą podpisał.
                  Oświadczył bowiem, że żadna zgoda Rosji nie jest potrzebna!!!
                  Kumasz?
                  To ja Ci teraz powiem co moim zdaniem dalej będzie. Jeśli to zostanie
                  upublicznione bez zgody Rosji to do samego końca śledztwa rosyjskiego - ani
                  jednej informacji, ani jednego papierka Polska już nie otrzyma! Żaden
                  przedstawiciel Polski nie będzie mógł niczego się dowiedzieć! Amen.
                  "

                  13 stycznia 2011 r. Rząd rozpatrywał możliwość interwencji w ICAO - i w efekcie na tych próbach się skończyło.
                  I w końcu 20.09.2011 tenże sam Miller z rozbrajającą szczerością oświadczył, że Polska nie ma podstaw prawnych do postępowania przed ICAO bowiem nasz komisja nie została powołana w oparciu o konwencję.
                  I być może, że wówczas, w jakimś poście napisałem o raporcie MAK jako międzynarodowym ale nie w kontekście jego sporządzenia a jego ważności (tylko on bowiem znajduje się w posiadaniu ICAO i jest dostępny dla społeczności międzynarodowej).
                  Jakże żałosne jest oświadczenie Millera w dalszym ciągu wystąpienia gdy mówi o tym, iż polski raport zostanie przetłumaczony na język angielski i rosyjski aby go umiędzynarodowić, podczas gdy polskie uwagi do raportu MAK sporządzone zostały w języku polskim jako źródłowym z jego niezbyt dokładnym tłumaczeniem na język rosyjski choć sporządzone one powinny być w jednym z oficjalnych języków ICAO (tu w angielskim i rosyjskim). MAK prosił o przesłanie tych uwag w taki właśnie sposób oraz ich uwierzytelnienie. W tej sprawie zwracał się nawet do Edmunda Klicha i... kicha.
                  W tym kontekście wszystkie wypowiedzi nawet tak szanowanego przeze mnie osobiście Żylicza stwierdzającego naruszenie przez Rosję zapisów załącznika są co najmniej bezpodstawne. Polska jako pierwsza naruszyła w sposób drastyczny te zapisy. I wielokrotnie później aby mieć podstawy do wysuwania pretensji do Rosji.

                  W jednym masz rację!
                  To dziennikarze Wyborczej rozmawiali na temat potencjalnego zajęcia się sprawą protestu w sprawie raportu MAK z rzecznikiem prasowym ICAO Denisem Chagnonem.
                  Jaka jego odpowiedź była wiemy obaj.
                  Ale też nie napisałem, że to Rząd polski zwracał się do ICAO ale że "Rząd już podjął próbę"...
                  I w tym kontekście dalsza walka o międzynarodową komisję nie ma ani szans ani sensu.

                  To tyle!
              • ae911truthorg Jak za nogawkę.... 24.10.12, 22:07
                Żyjesz w jakiejś innej rzeczywistości.
                Rosja udziela pomocy prawnej, a współpraca przebiega bezproblemowo ;)
                Ostatnio wspólnie z Polakami prześwietlali brzozę.
                Może posłuchaj kiedyś płemieła, on to wszystko wytłumaczył.

                To jest forum, a nie egzamin.
                Chcesz mi zrobić wykład co to jest spalanie ?
                Jak chcesz wkładać zapałkę do benzyny, to zrób to sam, na stacji benzynowej najlepiej.
                Głupi przykład dałeś, bo sami Sowieci udowadniali w ten sposób "niepalność" oleju napędowego, im benzyna się zapalała(tak się potocznie mówi, oczywiście zapalały się opary). Zapałka gasła w oleju napędowym.
                Niestety dla krasnoarmiejców, czołgi z silnikami diesla paliły się równie często jak te z silnikami gaźnikowymi (a niekiedy częściej).
                Nie jestem chemikiem, ale nie słyszałem o tym że w zimie samoloty czy czołgi nie zapalały się.

                Mądralo wybucha wiele rzeczy, które nie są materiałami wybuchowymi.
                Tylko jako powszechnie znany przykład.

                Wybuchy pyłów należą do częstych przyczyn awarii, a nawet katastrof silosów żelbetowych i stalowych. Czynnikiem inicjującym to zjawisko jest unosząca się wewnątrz komory mieszanina pyłu i powietrza oraz jej kontakt ze źródłem ciepła w postaci gorących powierzchni lub iskier z instalacji elektrycznej. Przyczyną wybuchu może być też znaczna ilość ciepła wydzielającego się z żarówek oświetleniowych.


                Na temat tego co mogło wybuchnąć w Tupolewie bez pozostawienia śladów, powinni
                wypowiedzieć się eksperci.


                Pomijając fakt odnalezienia cyrkonu w szczątkach Tupolewa.
                Ta informacja pojawiła się niedawno.
                • jot-es49 Re: Jak za nogawkę.... 25.10.12, 04:51
                  Ależ nie mam najmniejszego zamiaru ani za nogawkę ani też gdzie indziej.
                  Zwracam ci jedynie uwagę jak przeinaczasz fakty i mieszasz ze sobą pojęcia.
                  Choćby w sprawie pomocy prawnej - ta dotyczy postępowania prokuratorskiego a ty ją przywołujesz w kontekście badania przyczyn.

                  Czasem może lepiej postaraj się tak bardziej od siebie coś napisać a nie tylko cytować jakieś bzdurne wypowiedzi pismaków, którym palce szybciej biegają po klawiaturze niż myśli w głowie...

                  Co do wybuchu - tiaaaa - nawet pył węglowy czy pył w silosach zbożowych potrafi eksplodować. Fakt!
                  Ale tak czy inaczej pozostawia po sobie bardzo czytelne ślady.
                  I błagam nie pisz o cemencie i cyrkonie...
                  Bo już był nawet hel...
                  • ae911truthorg Prokuratura znalazła 4 nity w ciele ofiary. 25.10.12, 09:30
                    jot-es49 napisał:

                    > Ależ nie mam najmniejszego zamiaru ani za nogawkę ani też gdzie indziej.
                    > Zwracam ci jedynie uwagę jak przeinaczasz fakty i mieszasz ze sobą pojęcia.
                    > Choćby w sprawie pomocy prawnej - ta dotyczy postępowania prokuratorskiego a ty
                    > ją przywołujesz w kontekście badania przyczyn.

                    Od mieszkania w Rosji to już zupełnie ci się......
                    Wekslujesz dyskusję na boczne tory, ale skoro nie umiesz inaczej.
                    Wątek jest "o prawdzie" i oddziaływaniu na społeczeństwo przez, jak to napisałeś - mieszanie pojęć i przeinaczanie faktów.
                    Piszę w sposób potoczny, zgodny z powszechnym rozumieniem spraw.
                    Prokuratura jest organem Państwa i powinna działać w jego interesie (innych organów także).
                    Nie musi być tak, że wszystko zostanie utajnione, łącznie z datą wylotu.
                    Sejmowa komisja śledcza też jest organem Państwa, tak sobie naiwnie wyobrażam, że to to samo Państwo, co prokuratury.
                    Nie popisuj się, że ble,ble,ble. Wystarczy chcieć.




                    > Czasem może lepiej postaraj się tak bardziej od siebie coś napisać a nie tylko
                    > cytować jakieś bzdurne wypowiedzi pismaków, którym palce szybciej biegają po kl
                    > awiaturze niż myśli w głowie...

                    Cytowałem dr lub jak kto woli profesora lansowanego przez główne media.
                    Od siebie nie napisałem ?
                    No tak, do Komsomolskiej Prawdy wypowiedź za mało propagandowa.
                    Pozostawiam myślenie tobie, już ci wolno...teoretycznie.

                    > Co do wybuchu - tiaaaa - nawet pył węglowy czy pył w silosach zbożowych potrafi
                    > eksplodować. Fakt!
                    > Ale tak czy inaczej pozostawia po sobie bardzo czytelne ślady.
                    > I błagam nie pisz o cemencie i cyrkonie...
                    > Bo już był nawet hel...


                    O zamianie zwłok też nie pisać i o oświadczeniu prokuratury z wczoraj o 4 znalezionych nitach w ciele ekshumowanej ofiary też nie, o zmianie koloru kości właściwym dla ogromnego skoku ciśnienia też nie ?
                    Może uzasadnij to jakoś, albo po prostu powiedz, że - nie lzia !

                    Badający pobrane na miejscu katastrofy próbki materiałowe prof. Wojciech Fabianowski z Politechniki Warszawskiej stwierdził natomiast, że bez zbadania większej ich liczby i wiedzy o właściwym składzie badanych materiałów, nawet metodami mikroskopii elektronowej i mikroanalizy rentgenowskiej nie sposób jednoznacznie orzec, czy na pokładzie nie doszło do wybuchu, np. bomby paliwowo-powietrznej.

                    Wybacz, że nie od siebie ;)
                    • obraza.uczuc.religijnych Jakie 4 nity, kłamco? 25.10.12, 09:48
                      4 twarde elementy o wymiarach od 0,2 do 1,2 cm. Twierdzisz że nity mają różne wymiary?

                      ]Badający pobrane na miejscu katastrofy próbki materiałowe prof. 
                      > Wojciech Fabianowski z Politechniki Warszawskiej stwierdził natomiast, że
                      >  bez zbadania większej ich liczby i wiedzy o właściwym skł
                      > adzie badanych materiałów, nawet metodami mikroskopii elektronowej i m
                      > ikroanalizy rentgenowskiej
                      nie sposób jednoznacznie orzec
                      , czy na 
                      > ;pokładzie nie doszło do wybuchu, np. bomby paliwowo-powietrznej.


                      A jak będzie więcej tych elementów to i tak będzie ich za mało bo trzeba gonić króliczka a leningi mają się na to łapać.

                      Sejmowa komisja śledcza nie jest organem państwa.
                      • ae911truthorg Nie wybuchnij, obrazo rozumu. 25.10.12, 10:09
                        4 twarde elementy o wymiarach od 0,2 do 1,2 cm. W trakcie opisywania jednego z nich przez technika kryminalistyki z ŻW, bezpośrednio po wyjęciu z ciała przez lekarza, ppłk Robert Pyra powiedział do tegoż funkcjonariusza, że jest to prawdopodobnie nit z poszycia samolotu..."

                        Czy sejm jest organem, czy nie nie ma znaczenia.
                        Sczeknąłeś i...?
                        Co z tego wynika, nie może badać KS, nie może korzystać z dostarczonych dowodów (np. przez prokuraturę) ?

                        I trochę wiedzy z Wikipedii:

                        Prawne kryteria państwowości, przyjęte na mocy konwencji w Montevideo z 1933, określane są następująco: (artykuł 1.) "Państwo jako podmiot prawa międzynarodowego powinno posiadać następujące elementy:
                        stałą ludność,
                        suwerenną władzę,
                        Sejm – od 1505 roku najwyższy organ władzy ustawodawczej w Polsce.
                        Państwo – trwały związek ludzi stale zamieszkujących określone terytorium, podlegających władzy zwierzchniej
                        • obraza.uczuc.religijnych Re: Nie wybuchnij, obrazo rozumu. 25.10.12, 10:16
                          ae911truthorg napisał:

                          > 4 twarde elementy o wymiarach od 0,2 do 1,2 cm. W trakcie opisywania jednego
                          > z nich przez technika kryminalistyki z ŻW, bezpośrednio po wyjęciu z ciała prz
                          > ez lekarza, ppłk Robert Pyra powiedział do tegoż funkcjonariusza, że jest to
                          > prawdopodobnie nit z poszycia samolotu...
                          "


                          Czyli czemu kłamiesz o 4 nitach, leningu?

                          > Czy sejm jest organem, czy nie nie ma znaczenia.
                          > Sczeknąłeś i...?
                          > Co z tego wynika, nie może badać KS, nie może korzystać z dostarczonych dowodów
                          > (np. przez prokuraturę) ?

                          Możesz bardziej po polsku? Bo tu widać że twój oficer prowadzący słabo cię nauczył.

                          > I trochę wiedzy z Wikipedii:
                          >
                          > Prawne kryteria państwowości, przyjęte na mocy konwencji w Montevideo z 1933
                          > , określane są następująco: (artykuł 1.) "Państwo jako podmiot prawa międzynaro
                          > dowego powinno posiadać następujące elementy:
                          > stałą ludność,
                          > suwerenną władzę,
                          > Sejm – od 1505 roku najwyższy organ władzy ustawodawczej w Polsce.
                          > Państwo – trwały związek ludzi stale zamieszkujących określone ter
                          > ytorium, podlegających władzy zwierzchniej


                          Świetnie, wkleiłeś, i co z tego?
                        • maccard.3 Re: Nie wybuchnij, obrazo rozumu. 25.10.12, 11:59
                          ae911truthorg napisał:

                          > Sejm – od 1505 roku najwyższy organ władzy ustawodawczej w Polsce.

                          Przeczytaj jeszcze raz to co sam podkreśliłeś. A potem jeszcze raz, i jeszcze... aż zrozumiesz co to jest władza ustawodawcza.
                          Chociaż wątpię by to zrozumienie kiedykolwiek przyszło.
                          • ae911truthorg Propagandowa biegunka antykomisyjna. 25.10.12, 13:01
                            maccard.3 napisał:

                            > ae911truthorg napisał:
                            >
                            > > Sejm – od 1505 roku najwyższy organ władzy ustawodawczej w P
                            > olsce.
                            >
                            > Przeczytaj jeszcze raz to co sam podkreśliłeś. A potem jeszcze raz, i jeszcze..
                            > . aż zrozumiesz co to jest władza ustawodawcza.
                            > Chociaż wątpię by to zrozumienie kiedykolwiek przyszło.

                            Władza jest elementem Państwa (nie rządu), poczytaj inne cytaty które podałem.
                            Nawet jeżeli sejm jest z kosmosu to nie ma to wpływu na zdolność przeprowadzenia dochodzenia. W sprawie Olewnika jakoś się to udało,
                            Podobnie komisja międzynarodowa, nie musi być umocowana prawnie, każdy ma prawo powołać dowolną komisję i ogłosić wyniki jej prac.
                            Jak np zrobili Niemcy:

                            Wobec tego władze niemieckie utworzyły Międzynarodową Komisję Lekarską (MKL) złożoną z 12 ekspertów z krajów zależnych od III Rzeszy i 1 eksperta ze Szwajcarii. Komisja przebywała w Katyniu od 28 do 30 kwietnia; wyniki jej badań opublikowano we wrześniu 1943 roku w Berlinie w sprawozdaniu pt. Amtliches Material zum Massenmord von Katyn wraz z innymi materiałami dotyczącymi Katynia (m.in. spis zidentyfikowanych zwłok)


                            A tu nieuku masz kolejny przykład z życia:

                            [i]W latach 1951–1952 raport Komisji Burdenki został przeanalizowany przez Specjalną Komisję Śledczą Kongresu Stanów Zjednoczonych do Zbadania Zbrodni Katyńskiej, tak zwaną Komisję Maddena, która orzekła, że jest on pełen niepotwierdzonych domysłów, fałszywych danych i sprzecznych ze sobą informacji[15]. W 1952 roku Komisja Maddena wydała raport końcowy, w którym uznała władze radzieckie za winne zbrodni katyńskiej i wezwała do powołania międzynarodowego trybunału dla osądzenia tej zbrodni[/i]
                            • obraza.uczuc.religijnych Re: Propagandowa biegunka antykomisyjna. 25.10.12, 13:15
                              ae911truthorg napisał:

                              > Władza jest elementem Państwa (nie rządu), poczytaj inne cytaty które podałem.
                              > Nawet jeżeli sejm jest z kosmosu to nie ma to wpływu na zdolność przeprowadzeni
                              > a dochodzenia. W sprawie Olewnika jakoś się to udało,
                              > Podobnie komisja międzynarodowa, nie musi być umocowana prawnie, każdy ma prawo
                              > powołać dowolną komisję i ogłosić wyniki jej prac.
                              > Jak np zrobili Niemcy:
                              >
                              > Wobec tego władze niemieckie utworzyły Międzynarodową Komisję Lekarską (MKL)
                              > złożoną z 12 ekspertów z krajów zależnych od III Rzeszy i 1 eksperta ze Szwajc
                              > arii. Komisja przebywała w Katyniu od 28 do 30 kwietnia;
                              wyniki jej badań o
                              > publikowano we wrześniu 1943 roku w Berlinie w sprawozdaniu pt. Amtliches Mater
                              > ial zum Massenmord von Katyn wraz z innymi materiałami dotyczącymi Katynia (m.i
                              > n. spis zidentyfikowanych zwłok)


                              Ten hitlerowski pomysł jest idealnym odzwierciedleniem zespołu Macierewicza, składającego się z przedstawicieli PiSu i jego satelitów.


                              > A tu nieuku masz kolejny przykład z życia:
                              >
                              > [i]W latach 1951–1952 raport Komisji Burdenki został przeanalizowany prze
                              > z Specjalną Komisję Śledczą Kongresu Stanów Zjednoczonych do Zbadania Zbrodn
                              > i Katyńskiej, tak zwaną Komisję Maddena
                              , która orzekła, że jest on pełen ni
                              > epotwierdzonych domysłów, fałszywych danych i sprzecznych ze sobą informacji[15
                              > ]. W 1952 roku Komisja Maddena wydała raport końcowy, w którym uznała władze
                              > radzieckie za winne zbrodni katyńskiej i wezwała do powołania międzynarodow
                              > ego trybunału dla osądzenia tej zbrodni
                              [
                              /i]

                              I jaki był efekt prac tego trybunału, kłamco?
                            • maccard.3 Re: Propagandowa biegunka antykomisyjna. 25.10.12, 13:37
                              Słyszałeś może kiedyś o Monteskiuszu i jego zasadzie podziału władz?

                              Twoje powoływanie się na przykłady "komisji" powołanych przez dyktatury to już wybitna hucpa, albo zidiocenie.
                              Na temat komisji Maddena już ci odpowiedział poprzednik, nie będę powtarzał.
                              • ae911truthorg Dzieci Goebbelsa. 25.10.12, 13:58
                                maccard.3 napisał:

                                > Słyszałeś może kiedyś o Monteskiuszu i jego zasadzie podziału władz?
                                >
                                > Twoje powoływanie się na przykłady "komisji" powołanych przez dyktatury to już
                                > wybitna hucpa, albo zidiocenie.
                                > Na temat komisji Maddena już ci odpowiedział poprzednik, nie będę powtarzał.

                                Jaka szkoda, że w USA nie słyszeli o Monteskiuszu barany, maccard z 3 głowami wie lepiej
                                jak powinno być
                                Komisja powstała w USA, owszem można uważać je ze dyktaturę jak ktoś się uprze.
                                Komisja powstała i wezwała do.., doszła do prawdy, a o to chodzi.

                                .W zacietrzewieniu zapomniałeś o czym jest wątek i działasz jak spieniony propagandysta, taki "obraza" mini. Wróć do wypowiedzi Żylicza i jego wezwań o wznowieniu prac komisji.
                                "Obraza" jest umysłowo handicaped, jak się z nim zgadzasz to gratuluję.
                                Pomóż koledze - obetrzyj mu buzię, bo obślinił się z wściekłości.
                                • obraza.uczuc.religijnych rzeczywiście masz problem z językiem polskim 25.10.12, 14:04
                                  twój oficer prowadzący z Lubianki istotnie słabo cię wyszkolił, skoro w poście maccarda dojrzałeś określenie USA mianem dyktatury.
                                  W Polsce komisja Rywina też doszła do prawdy (a nawet ze trzech) i co?
                                • maccard.3 Re: Dzieci Goebbelsa. 25.10.12, 14:24
                                  No właśnie to miałem na myśli, że podajesz przykłady bez sensu bo nie rozumiesz zagadnienia, o którym perorujesz. Nie rozumiesz nawet prostych tekstów. Pisałeś kiedyś, że znasz się na drzewach - trzymaj się tego.

                                  O czym jest wątek? O tym, że cię oszołomiło wiele rzeczy, których nie pojąłeś. Starałem się tłumaczyć, ale trafiłem na smoleński zmrożony cement twojego umysłu.

                                  Rozumiem, że czepianie się nicka ma dowodzić twojego pragnienia by dyskusja była rzeczowa... W takim razie gratuluję posiadania aż 911 szarych komórek.
                                  • ae911truthorg Re: Dzieci Goebbelsa. 25.10.12, 16:48
                                    maccard.3 napisał:
                                    > No właśnie to miałem na myśli, że podajesz przykłady bez sensu bo nie rozumiesz
                                    > zagadnienia, o którym perorujesz. Nie rozumiesz nawet prostych tekstów. Pisałe
                                    > ś kiedyś, że znasz się na drzewach - trzymaj się tego.
                                    > O czym jest wątek? O tym, że cię oszołomiło wiele rzeczy, których nie pojąłeś.
                                    > Starałem się tłumaczyć, ale trafiłem na smoleński zmrożony cement twojego umysł
                                    > u.
                                    > Rozumiem, że czepianie się nicka ma dowodzić twojego pragnienia by dyskusja był
                                    > a rzeczowa... W takim razie gratuluję posiadania aż 911 szarych komórek.

                                    Cytuję ciebie kafarze umysłu:

                                    W traktatach o międzynarodowej pomocy prawnej występują instytucje zajmujące się ściganiem i wymiarem sprawiedliwości. Czyli sądy i prokuratury oraz w jakims zakresie (ograniczonym) policje krajów sygnatariuszy.

                                    Polecam rysunek Mleczki z hipopotamem i żyrafą.
                                    Nie rozumiesz, że :
                                    - Polskie organy jak np. sejm mogą powołać komisję (tak jak zrobił to senat USA)
                                    - Jak napisałeś wyżej Polska może uzyskać pomoc prawną, bo ma sądy i prokuraturę.
                                    Nie wiem co ci się w główce kłębi, ale póki co polska prokuratura ma prawo przekazać
                                    informacje sejmowi.
                                    - Podałem przykład co mogło wybuchnąć, ale ty jak przekupka - nie benzyna, opary benzyny.
                                    Wodór, mąka, pył węglowy, nie ma śladów....- galopada myśli. Napij się wody, albo idź do
                                    szkoły.
                                    - ekspert określił stopień trudności wykrycia materiałów "eksplozywnych", brawo nie
                                    spodziewałem się, że znasz takie rzadko używane słowo.
                                    Mam nadzieję, że słyszałeś także o dekompresji eksplozywnej.
                                    - czym innym jest ustąpienie przed wpływami Rosji w świecie, a czym innym lizanie jej tyłka
                                    i brak rzetelnego dochodzenia.
                                    - państwo to nie rząd, tak jak kościół to też wspólnota ludzi jednego wyznania.

                                    itd., itp.


                                    Dzisiaj dowiadujemy się o kolejnej zamianie ciał w trumnach.
                                    Tak wygląda rządzenie Tuska.
                                    Tak potrzebna jest zmiana sposobu prowadzenia dochodzenia w sprawie KwS.
                                    • maccard.3 Czyim ty jesteś dzieckiem? 25.10.12, 17:47
                                      Z pewnością wielkim uczuciem darzy cię Nadzieja.

                                      Wściekasz się o te opary paliwa? Napisałeś głupotę, chociaż tak się wychwalałeś swoim inżynierskim wykształceniem i doświadczeniem. Mądry człowiek umie się przyznać do błędu, ty umiesz tylko opluć - dlatego właśnie Nadzieja cię usynowiła...

                                      Gdy kiedyś wyjdziesz z piaskownicy, w której tak lubo się bawisz opluwaniem i przezywaniem to się dowiesz, że w ramach międzynarodowej pomocy prawnej można zastrzec wykorzystanie materiałów wyłącznie dla celów ścigania karnego (KARNEGO!). Co więcej, zwykle się tak zastrzega - co piszę byś nie myślał, że byłaby to tylko rosyjska fanaberia. Oznacza to, że materiały nie mogłyby zostać udostępnione żadnej komisji parlamentarnej. Komisje takie nie prowadzą bowiem postępowania karnego. Tylko dzieci i idioci myślą, że tak jest.
                                      Nawet gdyby, siłą woli politycznej, takie materiały zostałyby przekazane komisji parlamentarnej to żadne wnioski komisji uzyskane na tej podstawie nie zostałyby uznane przez żadną instytucję ponadnarodową, w szczególności przez Międzynarodowy Trybunał Karny. Czyli pozostałyby jedynie na użytek wewnętrzny. Dokładnie tak samo jak ewentualne wnioski zespołu Macierewicza. Czyli nico, panie błyskotliwy.

                                      Takie zastrzeżenie jest potrzebne dlatego, że demokratyczne państwa prawne przestrzegają zasady trójpodziału władz i nie dopuszczają by którakolwiek z tych władz mogła zdominować pozostałe. I dlatego możemy odmawiać pomocy prawnej takiej np. Białorusi, gdy istnieje uzasadniona podstawa by sądzić, że materiały będą służyły prześladowaniom z przyczyn politycznych. A tych kilka wpadek kiedy jednak materiały do Białorusi poszły dlatego są wytykane jako błędy, że można było ich nie udostępniać.

                • jamnik_belial Re: Jak za nogawkę.... 25.10.12, 06:26
                  ae911truthorg napisał:

                  > Nie jestem chemikiem, ale nie słyszałem o tym że w zimie samoloty czy czołgi ni
                  > e zapalały się.

                  Bo w ogóle mało słyszałeś. Oczywiście że podpalenie czegoś zimą jest trudniejsze niż latem.

                  > Mądralo wybucha wiele rzeczy, które nie są materiałami wybuchowymi.
                  > Tylko jako powszechnie znany przykład.
                  > [i]
                  > Wybuchy pyłów należą do częstych przyczyn awarii, a nawet katastrof silosów żel

                  Ach, wybuchy pyłów? To on miał w zbiornikach pył paliwowy?
            • maccard.3 Z tobą nie da się poważnie... 24.10.12, 19:07
              Mniej więcej takiej odpowiedzi się spodziewałem więc to palenie głupa mnie nie zaskoczyło. Dewoluujesz się intelektualnie.

              Ekspertyza jest opinią eksperta w danej dziedzinie. By była ekspertyzą musi być jednak weryfikowalna. By była weryfikowala ekspert musi ujawnić wszystkie okoliczności i wszystkie dane jakie doprowadziły go do takich wyników. Jak Binienda to zrobi i wynik zostanie potwierdzony, wtedy będziemy mówić o ekspertyzie. Na razie więc to nawet nie jest opinia uczonego, a najwyżej jego luźne przemyślenia. Nikogo nie zobowiązujące poza ludźmi bardzo chcącymi mu uwierzyć.

              Tak, stanowisko Rosji jako państwa jest ważne dla reszty świata. Wiem to z głowy, a ty swoje argumenty czerpiesz... za przeproszeniem, z miejsca na którym inni siadają - bo na pewno nie z głowy.

              Kaczyński jest takim samym decydentem w tej sprawie jak i Macierewicz. Jeśli uważasz ich za nieznaczące persony to nie powołuj się więcej na nich.

              W traktatach o międzynarodowej pomocy prawnej występują instytucje zajmujące się ściganiem i wymiarem sprawiedliwości. Czyli sądy i prokuratury oraz w jakims zakresie (ograniczonym) policje krajów sygnatariuszy.
              Ja chyba piszę do idioty, jeżeli takie rzeczy trzeba mu objaśniać...

              Rozumiem, że pojęcie "właściwości eksplozywnych" było zbyt abstrakcyjne i przerosło twoją kognicję...
              Napiszę teraz powoli:
              Nie wybucha paliwo jakie takie, ale jego mieszanina z powietrzem (utleniaczem). Podobno każdy samolot zabiera paliwo i to dużo, słyszałeś coś o tym?

              Zdradzę ci jeszcze w tajemnicy, że spośród rzeczy konwencjonalnych (nie "atomowych") najbardziej wybuchowa jest mieszanina wodoru i tlenu. I w tym samolocie, z absolutną pewnością można znaleźć ślady obu gazów. Tak oto całą tajemnicę można rozwiązać w sposób jeszcze bardziej "rozrywkowy" od twojego banalnego "wybuchu paliwa".

              To Żylicz powiedział, że uderzenie w brzozę nie wyklucza rozpadu maszyny w powietrzu?
              Chyba rzeczywiście piszę do idioty...


              > Nie znam kibolskich obyczajów, a płemieł obrazuje ofermowaty charakter Tuska.

              I kogo jeszcze w tym przedszkolu przezywacie?
              • ae911truthorg Spróbuj mądrze... 24.10.12, 22:35
                maccard.3 napisał:

                > Mniej więcej takiej odpowiedzi się spodziewałem więc to palenie głupa mnie nie
                > zaskoczyło. Dewoluujesz się intelektualnie.

                To jest opinia eksperta ?

                >
                > Ekspertyza jest opinią eksperta w danej dziedzinie. By była ekspertyzą musi być
                > jednak weryfikowalna.

                Jest weryfikowalna Watsonie - brzoza, skrzydło Tu-154, parametry ruchu w raporcie.
                Możesz użyć LS Dyna ;)


                By była weryfikowala ekspert musi ujawnić wszystkie okol
                > iczności i wszystkie dane jakie doprowadziły go do takich wyników. Jak Binienda
                > to zrobi i wynik zostanie potwierdzony, wtedy będziemy mówić o ekspertyzie.

                Się ześmiałem ze śmiechu. Bo TY tak mówisz ???

                ekspertyza «specjalistyczne badanie przeprowadzane przez ekspertów; też: wynik tego badania»




                Na
                > razie więc to nawet nie jest opinia uczonego, a najwyżej jego luźne przemyślen
                > ia. Nikogo nie zobowiązujące poza ludźmi bardzo chcącymi mu uwierzyć.
                >
                > Tak, stanowisko Rosji jako państwa jest ważne dla reszty świata. Wiem to z głow
                > y, a ty swoje argumenty czerpiesz... za przeproszeniem, z miejsca na którym inn
                > i siadają - bo na pewno nie z głowy.
                >
                > Kaczyński jest takim samym decydentem w tej sprawie jak i Macierewicz. Jeśli uw
                > ażasz ich za nieznaczące persony to nie powołuj się więcej na nich.

                Kup sobie jakąś gazetę, może będziesz miał szczęście i napiszą kto jest pierwszym ministrem w Polsce, Prokuratorem Generalnym, czy prowadzącym dochodzenie.


                > W traktatach o międzynarodowej pomocy prawnej występują instytucje zajmujące si
                > ę ściganiem i wymiarem sprawiedliwości. Czyli sądy i prokuratury oraz w jakims
                > zakresie (ograniczonym) policje krajów sygnatariuszy.
                > Ja chyba piszę do idioty, jeżeli takie rzeczy trzeba mu objaśniać...
                >
                > Rozumiem, że pojęcie "właściwości eksplozywnych" było zbyt abstrakcyjne i przer
                > osło twoją kognicję...
                > Napiszę teraz powoli:
                > Nie wybucha paliwo jakie takie, ale jego mieszanina z powietrzem (utleniaczem).
                > Podobno każdy samolot zabiera paliwo i to dużo, słyszałeś coś o tym?
                >
                > Zdradzę ci jeszcze w tajemnicy, że spośród rzeczy konwencjonalnych (nie "atomow
                > ych") najbardziej wybuchowa jest mieszanina wodoru i tlenu. I w tym samolocie,
                > z absolutną pewnością można znaleźć ślady obu gazów. Tak oto całą tajemnicę moż
                > na rozwiązać w sposób jeszcze bardziej "rozrywkowy" od twojego banalnego "wybuc
                > hu paliwa".

                Odpisałem n/t jak wyżej jotesowi.
                Podobni jesteście z tym szarpaniem za nogawkę.
                Zwróciłem uwagę na hipotezę wybuchu "czegoś" co nie zostawia podejrzanych śladów.
                Myślałem, że nie piszę do idioty...

                > To Żylicz powiedział, że uderzenie w brzozę nie wyklucza rozpadu maszyny w powi
                > etrzu?

                Przeczytaj jeszcze raz wywiad, albo lepiej dwa razy.
                • maccard.3 Re: Spróbuj mądrze... 25.10.12, 00:13
                  Pekińczyk zarzuca mi szarpanie za nogawkę... paradne.

                  Biniendzie wyszło w LS-Dyna, że odłamane skrzydło musiało upaść na 12 metrze za brzozą. To nazywasz wynikiem naukowo weryfikowalnym? Nie wstawaj z kolan, może będzie jeszcze Macierewicz przechodził.
                  • ae911truthorg Re: Spróbuj mądrze... 25.10.12, 09:58
                    maccard.3 napisał:

                    > Pekińczyk zarzuca mi szarpanie za nogawkę... paradne.
                    >
                    > Biniendzie wyszło w LS-Dyna, że odłamane skrzydło musiało upaść na 12 metrze za
                    > brzozą. To nazywasz wynikiem naukowo weryfikowalnym? Nie wstawaj z kolan, może
                    > będzie jeszcze Macierewicz przechodził.

                    Tak Watsonie, lot końcówki skrzydła jest weryfikowalny.
                    Binienda podał wzory z których korzystał i nazwisko konsultanta, " nie z PiS-u".
                    Nie należy weryfikacji robić jak Artymowicz, który potraktował lot skrzydła praktycznie jak rzut ukośny.
                    To troszkę wykracza poza program szkoły średniej.
                    Przed Macierewiczem trzeba klękać ? Jak uważasz, ja nie mam w zwyczaju .
    • zaplutykarzelupa nekrofile smoleńscy 25.10.12, 05:02
      absurdello wspomniał o sypianiu z generalissimą anodiną.
      Czyżby po stronie rządowych i ruskich doopowłazów była banda nekrofili?
    • ae911truthorg Nie powinienem komentować determinacji niektórych 25.10.12, 17:46
      Żałosne przypomnienie słów wypowiedzianych przez ludzi ?:

      Donald Tusk (16 marca 2012 r.)
      Nie powinienem komentować determinacji niektórych rodzin na rzecz ekshumacji zwłok, nawet jeśli nie rozumiem tej determinacji, bo nie rozumiem. Ale widocznie jest jakaś potrzeba, która tkwi w zranionych uczuciach rodzin ofiar .

      Stefan Niesiołowski (22 marca 2012 r.)
      Jeżeli ktoś chce dalej to podejmować, to wyłącznie w jednym celu – dorwać się do władzy, wykorzystać politycznie. Nie ma podstaw, żeby robić jakieś ekshumacje.

      Janusz Palikot (lipiec 2010 r.)
      Trzeba ekshumacji wszystkich zwłok, bo być może Rosjanie je porwali i dziś przetrzymują na granicach dawnego imperium. Tak, jesteśmy szaleni. Jesteśmy wariatami - to Nasze Życie.

      Teresa Torańska (18 września 2012 r.)
      To jest nasza specjalność. Lubimy wykopki.

      Wojciech Czuchnowski ("Gazeta Wyborcza" 20 grudnia 2010 r.)
      Słucham zapowiedzi ekshumacji tych i innych zwłok, wygłaszanych przez pogrążone w bólu rodziny, którym ktoś musi chyba podsuwać tą straszną myśl o zamienionych ciałach i pomylonych szczątkach. Słucham i czuję bezsilność. Spierajmy się o przyczyny tej katastrofy. Szukajmy winnych. Ale zostawmy w spokoju ciała tych, których połączyła ta śmierć. Obojętnie, gdzie spoczywają: na Wawelu, na warszawskich Powązkach, na cmentarzach zasłużonych w polskich miastach. Śmierć ich zrównała. I niech tak zostanie.

      Piotr Śmiłowicz ("Newsweek" 20 grudnia 2010 r.)
      Postulat ekshumacji pary prezydenckiej i innych ofiar katastrofy smoleńskiej pokazuje, że PiS nie będzie się wahać, by użyć ofiar do gry politycznej.

      ks. Henryk Błaszczyk (RMF FM, 22 kwietnia 2011 r.)
      Ważne, żeby ci ludzie mieli światło, żeby wyszli z mroków. Nie wolno ich wpędzać w mrok wątpliwościami, posądzeniami, czymś takim, co powoduje, że rodzi się w nich usprawiedliwiony lęk o to, czy w tej trumnie jest ktoś bliski. Zrobiliśmy wiele - wszystko, co mogliśmy. Nie na wszystko mieliśmy wpływ. Ale zakładam z całą uczciwością, że w tych trumnach są bliscy. A te trumny już są w ziemi, w poświęconej ziemi, na cmentarzach. I z tych cmentarzy trzeba wyjść.

      Jan Kołodziej, pracownik Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie ("Gazeta Wyborcza", 17 listopada 2010 r.)
      Nie rozumiem, dlaczego rodziny domagają się ekshumacji. Zwłaszcza jeżeli to podnoszą prawnicy, którzy mieli zajęcia w Zakładzie Medycyny Sądowej i zdają sobie sprawę, jaka była przyczyna katastrofy i jak się ją opisuje.

      Krystyna Naszkowska ("Gazeta Wyborcza", 17 kwietnia 2011 r.)
      Zadajmy sobie pytanie, czy wykopalibyśmy swoich bliskich z grobu, by upewnić się, że przypadkiem razem z naszym ojcem, bratem, mężem czy synem leży jeszcze ktoś inny, kto razem z nim zginął? Czy na pewno chodzi tu o szacunek dla ofiar? Czy może o nieustające podgrzewanie emocji wokół katastrofy smoleńskiej, które mają służyć celom politycznym? I z szacunkiem dla zmarłych i cierpienia bliskich nie ma to nic wspólnego. Wszak już raz powiedzieliśmy nad tymi grobami: Niech spoczywają w spokoju.
    • maccard.3 Re: Oszołomiona prawda "sił zła". 25.10.12, 17:49
      No to odkryłeś wreszcie tajemnicę. To był zamach w celu zamiany zwłok.
      • ae911truthorg Re: Oszołomiona prawda "sił zła". 25.10.12, 18:47
        maccard.3 napisał:

        > No to odkryłeś wreszcie tajemnicę. To był zamach w celu zamiany zwłok.


        Lecz sobie nogi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja