Chor. Remigiusz Muś "popełnił samobójstwo".

28.10.12, 17:06
Nie żyje Remigiusz Muś, technik pokładowy z samolotu Jak-40. Chorąży zmarł w tajemniczych okolicznościach w nocy z soboty na niedzielę. Muś nasłuchiwał korespondencję z "Korsarzem" 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku.

Gen. bryg. rez. Jan Baraniecki, zastępca dowódcy Wojsk Lotniczych Obrony Powietrznej w latach 1997-2000 wątpi w prawdziwość informacji, że żołnierz targnął się na swoje życie. - Patrząc na to, co dzieje się wokół wyjaśniania katastrofy smoleńskiej, to wersja samobójstwa absolutnie do mnie nie przemawia. Nie sądzę, aby wszystkie te okoliczności, mimo swej dotkliwości, mogły tu przeważyć. Piloci, w ogóle żołnierze, nie załamują się tak łatwo. Chyba że są dodatkowo mocno szykanowani – mówi gen. Baraniecki.

Chorąży Muś prowadził nasłuch korespondencji i jeszcze na kilka minut przed katastrofą ostrzegał załogę Tu-154M o pogorszeniu widoczności do 200 metrów.
Z dotychczasowych relacji członków załogi samolotu Jak-40, która 10 kwietnia 2010 roku lądowała na Siewiernym przed katastrofą samolotu Tu-154M, wynika, że z wieży trzykrotnie padła komenda zachęcająca załogi samolotów: Jak-40, Ił-76 oraz Tu-154M, do przekroczenia wysokości minimalnej 100 metrów, zejścia do 50 metrów i odejścia w przypadku braku widoczności pasa.
    • zuzkazuzka111 Re: Chor. Remigiusz Muś "popełnił samobójstwo". 28.10.12, 17:33
      To co się dzieje w Polsce jest przerażające.
      Ile osób jeszcze musi zginąć by zamknięte ślepia uPOśledzonych się otworzyły.
      Kto teraz? Ten, co napisał w marcu 2010 notatkę o Tbilisi?
      A może ten, kto mu kazał?
      A może operator od pierwszego i jedynego filmu?

      Jedynie upublicznienie jak największej ilości informacji o tym zamachu może wyzwolić świadków od strachu i być może samobójczej śmierci.
      A rodziny od kolejnych dramatycznych upokorzeń.
      • calun_torunski katastrofa wydarzyla sie na terenie Rosji 28.10.12, 17:52
        > To co się dzieje w Polsce jest przerażające.

        gdyby nie doszo do katastrofy w Rosji - w Polsce nie dzialoby sie nic przerazajacego

        pamietam, kiedy przeczytalem rankiem 10.04.2010 roku infromacje o katastrofie - to od razu przed oczami mialem obraz pisowskiego szalenstwa jakie nas czeka przez najblizsze 50 lat

        mozna powiedziec, ze TU154 to byla polska puszka Pandorry - otwarcie jej zapewnilo komplet nieszczesc na wieki
        • rzewuski1 Re: katastrofa wydarzyla sie na terenie Rosji 28.10.12, 18:14
          > mozna powiedziec, ze TU154 to byla polska puszka Pandorry - otwarcie jej zapewn
          > ilo komplet nieszczesc na wieki


          nie przesadzaj
          "bełkot smoleński" jest bełkotem i każdy normalny człowiek to widzi
          Sakiewicz i cała ta ich propaganda zamachowa nie przekona ludzi ze białe jest czarne
      • ae911truthorg Oczywista oczywistość. 28.10.12, 19:05
        Na temat KwS można mieć różne zdania.
        Zamach, katastrofa, nie interesuje mnie to.
        Jest jednak kilka faktów, które są przerażająco nieprawdopodobne.
        Z ostatnich można wymienić zmasakrowanie głowy Anny Walentynowicz, kiedy w Moskwie
        głowa była nieuszkodzona, mylenie zwłok.
        Przy okazji śmierci chor. Musia należy przypomnieć, że załoga Jak-a stwierdziła podanie
        wysokości schodzenia 50 m. podanej przez wieże k.l. także Ił-owi.
        I nie chodzi tu o samą wartość liczbową, ale o niezgodność z zapisami CVR i zapisem
        rozmów na wieży.
        Odczytywanie zapisów z Jak-a, który miał wyłączone silniki, trwa znowu anormalnie długo.
        To prawie jak z odczytem skrzynki "najwolniejszego na świecie szybkiego dostępu" f-my ATM.
        Coraz wyraźniej widać, że prawda jest ukrywana i fałszowana, a ta katastrofa stanie w rzędzie z zamachem na JFK, 911, zamachem na Sikorskiego czy innymi.
        • zuzkazuzka111 Re: Oczywista oczywistość. 28.10.12, 23:18
          > Na temat KwS można mieć różne zdania.
          > Zamach, katastrofa, nie interesuje mnie to.

          Mnie interesuje. Bo tak zwana zwykła katastrofa jest czymś zupełnie innym niż zaplanowane i wykonane morderstwo. A zwłaszcza morderstwo tych konkretnych 96 osób.
          Mam ugruntowany pogląd na tę sprawę.

          > Przy okazji śmierci chor. Musia należy przypomnieć, że załoga Jak-a stwierdziła
          > podanie wysokości schodzenia 50 m. podanej przez wieże k.l. także Ił-owi.
          > I nie chodzi tu o samą wartość liczbową, ale o niezgodność z zapisami CVR i zapisem rozmów na wieży.

          Z zeznań, które w sąsiednim wątku wkleił niegracz wynika, że Muś był jedynym, który rozmawiał z kontrolerem zaraz po katastrofie.

          To co się dzieje przy okazji ekshumacji jest podłe. Nieprawdopodobne kompletnie i mam wrażenie zupełnie nie przypadkowe. Od początku.

          Tak jak opublikowanie tych strasznych zdjęć. Przyznam, że wyjątkowo to mną wstrząsnęło.
          Tym bardziej, że wiszące od 21 września, gdzieś na ruskim serwerze zdjęcia, upublicznił tak na prawdę Radosław S.. Ciągle się zastanawiam dlaczego. Dlaczego ministrowi spraw zagranicznych Polski miałoby zależeć na tym, by jak najwięcej ludzi zobaczyło Prezydenta RP w takim stanie. To mnie zastanawia najbardziej w kontekście publikacji tych zdjęć.

          • calun_torunski jesli morderstwo to sprawca jest Jarozbaw 29.10.12, 07:50
            on jest jedynym beneficjentem zametu i manipulacji na jaki skazano Polske i Polakow

            > Mnie interesuje. Bo tak zwana zwykła katastrofa jest czymś zupełnie innym niż z
            > aplanowane i wykonane morderstwo. A zwłaszcza morderstwo tych konkretnych 96 os
            > ób.
            > Mam ugruntowany pogląd na tę sprawę.

            zgodny z wytycznymi twojego szefa w FSB ???
            >
            > > Przy okazji śmierci chor. Musia należy przypomnieć, że załoga Jak-a stwie
            > rdziła
            > > podanie wysokości schodzenia 50 m. podanej przez wieże k.l. także Ił-owi.

            zaloga JAKA -40 zlamala przepisy ladujace bez widocznosci - w ich interesie jest podawanie sensacji o 50 metrach z wiezy - zalecenia, ktore mieli obowiazek zignorowac i odleciec na inne lotnisko

            > > I nie chodzi tu o samą wartość liczbową, ale o niezgodność z zapisami CVR
            > i zapisem rozmów na wieży.

            a moze rozwiklac o ci ci naprawd chodzi ??? przeciez wartosc liczbowa to przedmiot rozbieznosci - skadinad jesli wysokosc decyzyjna to zgdoneiz przepisami 100 metrow - to inna wartosc nie ma sensu

            > Z zeznań, które w sąsiednim wątku wkleił niegracz wynika, że Muś był jedynym, k
            > tóry rozmawiał z kontrolerem zaraz po katastrofie.

            ale to jest tak sama wiarygodne jak inne kkamstwa niegracza

            > To co się dzieje przy okazji ekshumacji jest podłe. Nieprawdopodobne kompletnie
            > i mam wrażenie zupełnie nie przypadkowe. Od początku.

            podle jest wyszystko od katastrofy - skutki katastrofy byly i ponad sily zespolu zajmujacego sie ropozanawaniem i zbieraniem czesci zwlok

            > Tak jak opublikowanie tych strasznych zdjęć. Przyznam, że wyjątkowo to mną wstr
            > ząsnęło.

            a co to jest opublikowanie ??? w jakiej gazecie krajowej opublikowano te zdjecia ???

            > Tym bardziej, że wiszące od 21 września, gdzieś na ruskim serwerze zdjęcia, upu
            > blicznił tak na prawdę Radosław S.. Ciągle się zastanawiam dlaczego. Dlaczego m
            > inistrowi spraw zagranicznych Polski miałoby zależeć na tym, by jak najwięcej l
            > udzi zobaczyło Prezydenta RP w takim stanie. To mnie zastanawia najbardziej w k
            > ontekście publikacji tych zdjęć.

            jak zwykle mistrzostwo manipulacji - swietna szkola FSB - zebrac pare polprawd, niedomowien, dodac jeden fakt i wysnuc karkolomne wnioski

            cala ruskazuzka

            Kreml sie cieszy a Jarozbaw zaciera rece

    • szerszen0 Re: Chor. Remigiusz Muś "popełnił samobójstwo". 28.10.12, 19:10
      coś dużo tych samobójców - wysyp jakiś czy co , naliczyłam 10
      jakby co uprzejmie informuję,że ja nic nie wiem i nie interesuję się polityką
      • rzewuski1 Re: Chor. Remigiusz Muś "popełnił samobójstwo". 28.10.12, 19:21
        szerszen0 napisała:

        > coś dużo tych samobójców - wysyp jakiś czy co , naliczyłam 10
        > jakby co uprzejmie informuję,że ja nic nie wiem i nie interesuję się polityką

        W Polsce co roku popełnia samobójstwa 4 tysiące ludzi w 2010 dokładnie 4.087
        a 2011r. 3839 samobójstw.
      • marbor1 Re: Chor. Remigiusz Muś "popełnił samobójstwo". 28.10.12, 19:28
        Ja też nie zdawałam sobie dotąd sprawy, że tak dużo samobójców każdego dnia targa się na swoje życie. Spisek czy co?
        wyborcza.pl/1,76842,12641335,11_Polakow_popelni_dzisiaj_samobojstwo.html
    • jamnik_belial Re: Chor. Remigiusz Muś "popełnił samobójstwo". 28.10.12, 21:17
      ae911truthorg napisał:

      > Chorąży Muś prowadził nasłuch korespondencji i jeszcze na kilka minut przed kat
      > astrofą ostrzegał załogę Tu-154M o pogorszeniu widoczności do 200 metrów.

      No tak. I za to go zaszczuli węszący spisek faceci z zespołami. Facet miał pecha powiedzieć coś, co podważa wszelkie teorie o "zamachach", więc "musiał" popełnić "samobójstwo".
      • absurdello Nasuwa się ciekawe pytanie, skoro ostrzegał o 200m 29.10.12, 04:02
        które oznaczały, że warunki widoczności na lotnisku na CZTERY MINUTY przed lądowaniem były SZEŚĆ RAZY PONIŻEJ warunków minimalnych potrzebnych dla samolotu Tu154m do lądowania, to dlaczego dowódca samolotu rozpoczął w ogóle podejście skoro już przy 400m widoczności mówił, że nie da rady posadzić maszyny ... A JAKBY NIE PATRZEĆ TO 200 JEST MNIEJSZE OD 400.

        Z ciekawych wypowiedzi ś.p. Musia:

        Wywiad z mechanikiem z Jaka 40

        "W wywiadzie Muś potwierdza, że polskie załogi wiedziały, iż na lotnisku w Smoleńsku obowiązuje 100 m jako minimalna wysokość do podjęcia decyzji o lądowaniu (tzw. wysokość decyzji). "

        Z tego się nasuwa pytanie dlaczego załoga Tu154m mimo tej wiedzy nie wykonała prawidłowych procedur opisanych w Instrukcji Użytkowania Lotniczego Tu154m ?

        Porucznik Wosztyl rozejrzał się i powiedział: „Nie, teraz to już w ogóle nic nie widać. W tych warunkach to się chyba nie da wylądować. Może lepiej żeby nie lądowali?”. Mgła wchodziła na lotnisko takimi pasami. Wtedy to był moment, że nie było widać już drzew, które stały obok nas. Ja na to: „Dobra, to wrócę”. Wróciłem i powiedziałem o tych 200 metrach. Odpowiedzieli: „Dzięki”.

        Jakie właściwie obowiązywały pilotów minima, skoro przy 200m widoczności pilot mówi, że "CHYBA SIĘ NIE DA WYLĄDOWAĆ" (sam zaś w wywiadzie 20 maja 2010 roku powiedział, że minimum dla lotniska wynosiło 1500m widoczności i 100m podstaw chmur (a do Tu154m przekazał: 3.14zda tu jest, 400m widoczności i 50m podstawy chmur ale, mówiąc szczerze możecie spróbować, JAK NAJBARDZIEJ ?

        Tym razem jednak Rosjanie zupełnie nie trafili w pas.
        My staliśmy na drodze kołowania oddalonej od niego o ok. 70 metrów


        Jest to o tyle dziwne, że najbliższa droga kołowania znajduje się ... prawie 190m od krawędzi głównego pasa ...

        10:29:17,5 ___Jak40

        "A... jeszcze jedno... APM-y są oddalone od progu pasa jakieś 200 metrów"

        A wg dokumentacji lotniska są ustawiane ok. 43m za progiem pasa i nawet pilot Jaka, w wywiadach nie mówi nic o tym, że stały one jakoś nietypowo.

        W przypadku tego lotniska, zgodnie z procedurą, można zniżyć się do wysokości 100 metrów. Dalej lot poziomy i ani metra niżej. My zrobiliśmy dokładnie tak – jakiś czas lecieliśmy poziomo na wysokości 100 metrów. Do momentu, kiedy zobaczyliśmy bramkę z APM-ów.

        Tymczasem pilot Jaka twierdził, że zobaczyli APM-y ze 130m ...

        Tyle tylko, że JAK-40 dopuszczał przy 2,5 km długości pasa smoleńskiego lotniska możliwość, żebyśmy nad jego progiem mieli sporą wysokość a i tak wylądowali. Gdyby Tupolew był 80 metrów nad początkiem pasa, to prawdopodobnie na tych 2,5 km załoga by nie przyziemiła. Musieli być niżej.

        Dlaczego Jak40 przekroczył próg pasa na wysokości 80m choć powinien to zrobić w okolicach 15m (jak podaje instrukcja tego samolotu) czyżby nie widzieli pasa ?



        • ae911truthorg Azjatycka moralność 29.10.12, 07:18
          bezmózgów lub opłacanych sprzedawczyków zmusza do obwiniania Polaków.
          Nie jest istotne, że władzy przeszkadzają zeznania Musia, że "przypadki" mnożą się , trzeba pluć...nawet w środku nocy.
          Dla takich ludzi spadkobierczyni sowieckiej Rosji jest wzorem, spadkobierczyni państwa które wymordowało 10 000 000 własnych obywateli. Państwa, w który zmienia się zaprotokołowane zeznania kontrolerów, którzy ze strachu odmawiają odpowiedzi .
          • calun_torunski Azjatycka moralność kaze obwiniac Tuska ... 29.10.12, 09:09
            > bezmózgów lub opłacanych sprzedawczyków zmusza do obwiniania Polaków.

            Tusk, Arabski, Komorowski ...

            > Nie jest istotne, że władzy przeszkadzają zeznania Musia,

            w czym ??? ze potwierdza, ze nie bylo warunkow do ladowania ??? ze piloci obu samolotow zlamali przepisy ???

            > że "przypadki" mnożą się , trzeba pluć...nawet w środku nocy.
            > Dla takich ludzi spadkobierczyni sowieckiej Rosji jest wzorem, spadkobierczyni
            > państwa które wymordowało 10 000 000 własnych obywateli. Państwa, w który zmien
            > ia się zaprotokołowane zeznania kontrolerów, którzy ze strachu odmawiają odpowi
            > edzi .

            ale ci sie Polska z Rosja myla - przy okazji zanizyles i to znacznie liczbe ofiar czystek komunistycznych, w samej tylko wojnie domowej 1917-19 zginelo znacznie wiecej niz 10 milionow obywateli Rosji (carskiego imperium), a przeciez byl jeszcze glod na Ukainie, rozkulaczanie, dziesieciolecia lagrow itp

            • ae911truthorg Ciemny jak piernik. 29.10.12, 09:29
              Do przedszkola, naucz się czytać ze zrozumieniem - było napisane.
              Komunikat kontrolerów - 50 m, świadczy o sfałszowaniu zapisów rozmów.

              Mylisz mordowanie ze śmiercią w walce.
              Polska z Rosją nikomu się nie myli, przynajmniej w Polsce.
              • calun_torunski jasny jak ruski agent 29.10.12, 11:33
                > Do przedszkola, naucz się czytać ze zrozumieniem - było napisane.

                co bylo napisane ???

                > Komunikat kontrolerów - 50 m, świadczy o sfałszowaniu zapisów rozmów.

                albo slabym sluchu mowiacego - ktory mylil sie tez w wielu innych szacunkach

                >
                > Mylisz mordowanie ze śmiercią w walce.

                to juz popis nieuctwa !!! masz teraz bratobojcza wojne w Syrii - ponad polowa ofiar to starcy, kobiety i dzieci - wedlug ciebie to oni gina w walce ??? krasnoarmiejcy i bialogwardzisci w latach 1917-19 dokonywali krwawych pacyfikacji, mordujace bez pardonu ludnosc cywilna

                > Polska z Rosją nikomu się nie myli, przynajmniej w Polsce.

                i ty i inni ruscy agenci zrecznie poslugujecie sie taka podmiana - tak, zeby Polska pod rzadami Tuska kojaczyla sie wylacznie z Rosja Putina
                • ae911truthorg Zapisy rozmów sfałszowano - to udowodnione. 29.10.12, 11:53
                  Udowodnione dzięki zeznaniom chor. Musia.

                  calun_torunski napisał:

                  w samej tylko wojnie domowej 1917-19 zginelo znacznie wiecej niz 10 milionow obywateli Rosji (carskiego imperium), a przeciez byl jeszcze glod na Ukainie, rozkulaczanie, dziesieciolecia lagrow itp ........ ponad polowa o
                  > fiar to starcy, kobiety i dzieci - wedlug ciebie to oni gina w walce ???

                  Tobie wojna kojarzy się z zabijaniem dzieci - jak pisałem, azjatycka moralność.
                  Rozumek masz jak u mrówki, zero myślenia.
                  Sam napisałeś o połowie i do tego w Syrii, ogarnij się.
                  Tak czy inaczej dążysz do stwierdzenia, że w Rosji sowieckiej zginęło więcej niż 10 mln ludzi z rąk władzy. Dzięki za pomoc w udowodnieniu, że nie jest to państwo (nawet jako spadkobierca) godne zaufania, czy stawiania za wzór praworządności.
                  I to plucie na zmarłego, fuj azjato dziki.

                  Muś niczego nie szacował bystrzaku, przekazał słowa kontrolera. Słowa które usunięto z nagrań - SFAŁSZOWANO ZAPISY ROZMÓW. To wiemy na pewno.

                  • absurdello Rozumiem, że brałeś udział w fałszowaniu ... 29.10.12, 15:34
                    Muś niczego nie szacował bystrzaku, przekazał słowa kontrolera. Słowa
                    które usunięto z nagrań - SFAŁSZOWANO ZAPISY ROZMÓW. To wiemy na pewno.


                    bo tylko wtedy mógłbyś to wiedzieć NA PEWNO ;))

                    A propos, tu jest wywiad z Musiem, dwa miesiące po katastrofie ...

                    Wywiad z mechanikiem z Jaka 40 - 6 lipca 2010

                    i on tu mówi:

                    Porucznik Wosztyl rozejrzał się i powiedział: „Nie, teraz to już w ogóle nic nie widać. W tych warunkach to się chyba nie da wylądować. Może lepiej żeby nie lądowali?”. Mgła wchodziła na lotnisko takimi pasami. Wtedy to był moment, że nie było widać już drzew, które stały obok nas. Ja na to: „Dobra, to wrócę”. Wróciłem i powiedziałem o tych 200 metrach. Odpowiedzieli: „Dzięki”.

                    Czy widzisz gdzieś w tej wypowiedzi jakiekolwiek odniesienie, że powtarzano po kontrolerze ?

                    Ten komunikat poszedł do Tu154m na CZTERY MINUTY przed katastrofą i DWIE MINUTY przed rozpoczęciem zniżania.

                    Zwracam też uwagę na "CHYBA SIĘ NIE DA WYLĄDOWAĆ" wskazujące, że piloci już wcześniej mogli łamać przepisy skoro warunki SZEŚĆ RAZY PONIŻEJ MINIMÓW DLA TU154 i SIEDEM I PÓŁ RAZA PONIŻEJ MINIMÓW DLA JAKA-40 CHYBA SIĘ NIE NADAJĄ DO LĄDOWANIA.

                    Swoją drogą te załogi są strasznie lakoniczne ... zamiast powiedzieć "Chłopaki nie podchodźcie teraz, bo tu nic nie widać, nie ma co ryzykować to podają tylko jakieś liczby ..."
                  • zuzkazuzka111 Re: Zapisy rozmów sfałszowano - to udowodnione. 31.10.12, 06:44
                    Słowa Musia potwierdził Wosztyl.
                    • calun_torunski raczej im zaprzeczyl - Mus bowiem stwierdzil 31.10.12, 07:33
                      1. kontroler mial pozwolic JAK-owi na zejscie do 50 metrow - tego Wosztyl nie slyszal, jak stwierdzil wczoraj

                      2. kontroler mial pozwolic TU154 na zejscie do 50 metrow - to mial slyszec Wosztyl, tylko ze wedlug Musia mial byc w tym czasie poza samolotem

                      jednym slowem zaprzeczyl - ale wedlug ruskiej agentki potwierdzil - wez sie nie osmieszaj do reszty
              • absurdello Dziwne, że nikt oprócz Musia nie słyszał o tych 50 29.10.12, 12:34
                metrach, a sam Muś się przyznał, że rosyjski zna słabo I AKURAT ZROZUMIAŁ TĘ FRAZĘ z 50 metrami ... zupełnie cię to nie dziwi ...

                Nie żyje ....

                "Chorąży Muś nadal jednak twierdził, że taką komendę usłyszał, choć podkreślał, że nie zna biegle rosyjskiego."

                Nie dziwi cię też, że mimo posiadanej jakoby wiedzy, o błędnym lub co najmniej dziwnym działaniu systemów nawigacji na podejściu (GPS zwodził w lewo a radiolatarnie w prawo)
                co przy koniecznym locie bez widoczności, tylko na przyrządy, jest wręcz zabójcze, to jakoś załoga Jaka nie przekazała tej informacji do nadlatującego Tu154m, za to zachęcała jego załogę do wykonania podejścia, jednocześnie podając parametry widoczności uniemożliwiające lądowanie:

                10:24:49,7___Jak40___

                No witamy Ciebie serdecznie. Wiesz co, ogólnie rzecz biorąc, to 3.14zda tutaj jest. Widać jakieś 400 metrów około i na nasz gust podstawy są poniżej 50 metrów grubo.


                i w następnym zdaniu:

                10:25:05,8 __Jak40

                No, nam się udało tak w ostatniej chwili wylądować. No, natomiast powiem szczerze, że możecie spróbować, jak najbardziej. Dwa APM-y są, bramkę zrobili, tak że możecie spróbować, ale.... Jeżeli wam się nie uda za drugim razem, to proponuję wam lecieć na przykład do Moskwy albo gdzieś.


                Posłuchaj tego nagrania z 20 maja 2010 (jakieś 12 dni przed publikacją pierwszej transkrypcji rozmów z kokpitu, gdzie była jego wypowiedź, drugi film na stronie), co opowiadał Wosztyl o tym co jakoby przekazywał do Tu154m (dziwne, że po 40 dniach od katastrofy, zupełnie nie pamięta, o wadliwie działającej nawigacji czy dziwnej jak na warunki atmosferyczne wysokości decyzyjnej 50m).

                Wywiad w dowódcą Jaka - 20 maja 2010


                Przekazaliśmy kolegom informację o pogarszającej się pogodzie – mówi pilot. - Zasugerowaliśmy, żeby nie zniżali się poniżej jakiejś tam wysokości i ewentualnie, jeżeli zdecydują się podejść do lotniska, żeby uważali strasznie – kontynuuje.

                A nic o tym, że jakoby korzystając z nawigacji można nie trafić w lotnisko !!!

                Jakoś też zapomniano przekazać do samolotu z Prezydentem, że IŁ z miejscowym pilotem, podchodząc po Jaku 40 dwa razy mało się nie rozwalił, a w końcu to samolot z tej samej grupy rozmiarowej co Tu154m.

                Posłuchaj też ścieżki dźwiękowej do prezentacji MAK, usłyszysz tam jego ulubione "powiem szczerze."

                Jedyne anomalie jakie zauważyła załoga Jaka, to była pogarszająca się widoczność ... a już 2 miesiące po opublikowaniu zapisu rozmów, z której wynikało, że mówili do Tu154m co innego niż to wynikało z wywiadu pilota, pan mechanik sobie "przypomniał" różne dziwne rzeczy, o których pilot "na świeżo" nie pamiętał ...


                Wywiad z mechanikiem Jaka - 6 lipca 2010


                Ciekawe też, że mechanik twierdził, że lecieli jakiś czas na 100m i dopiero zobaczyli APM-y, a znów pilot twierdził, że zobaczyli ze 130m, nawet na podstawie tego go uwolniono od dyscyplinarki ...

                Sam prawda dookoła tylko liczby się mijają ....


                Masz wybiórczą pamięć ;))



                • ae911truthorg Źle usłyszał i dlatego nie żyje. 29.10.12, 15:23
                  Źle też słyszą eksperci od fonoskopii - 2 lata słuchają dowodu przedstawionego Musiowi do zweryfikowania (on musiał słyszeć, bo mu kazali ?), źle słyszą i widzą ruscy lekarze - mylą im się ciała i narządy których nie ma.
                  Jednego dnia popsuło się kilka rejestratorów, w tym 2 na wieży.
                  I kto winien - Polacy, i tak propagandowi debeściacy klepią bzdury już ponad 2 lata.
                  • absurdello Tak, winni są piloci, że nie dostosowali 29.10.12, 16:19
                    sposobu pilotowania do warunków ruchu.

                    Możesz sobie klepać co chcesz ale jeżeli były ustalone minima i te minima nie pozwalały wylądować, to się po prostu nie podchodzi w danym czasie, bo szanse, że warunki widoczności przy słabiuchnym wietrze (2m/s na kierunku lądowania) się zmienią na choć pobliskie np. minimom lotniska są ŻADNE.

                    Poza tym obowiązywały ich przepisy Regulaminu Lotów i instrukcji HEAD a one wprost zabraniają takich zabaw jak oni uskutecznili (i ci z Jaka, mając więcej szczęścia i ci z Tu154m, mając wyczerpany limit szczęścia na ten dzień :(

                    Nawet dowódca Jaka, będąc na lotnisku stwierdził, że

                    „Nie, teraz to już w ogóle nic nie widać. W tych warunkach to się chyba nie da wylądować. Może lepiej żeby nie lądowali?”. Mgła wchodziła na lotnisko takimi pasami. Wtedy to był moment, że nie było widać już drzew, które stały obok nas. Ja na to: „Dobra, to wrócę”. Wróciłem i powiedziałem o tych 200 metrach. Odpowiedzieli: „Dzięki”.

                    No i miał rację niestety ...

                    Rozumiem, że stoisz na stanowisku, że jakby Rosjanie dali naszemu samolotowi zgodę wprost na rozbicie się, to z automatu by to anulowało wszelkie polskie przepisy bezpieczeństwa, piloci byli by w prawie się rozbić, a wina była by po stronie kontrolerów ?

                    RL 2006

                    § 12 Personel lotniczy

                    10. Dowódca statku powietrznego jest obowiązany wykonywać lot zgodnie z przepisami, ponosi on odpowiedzialność za wykonanie postawionego zadania, z zastrzeżeniem ust. 10a,
                    a także za bezpieczeństwo statku powietrznego oraz znajdujących się na jego pokładzie osób i rzeczy.

                    10a W zależności od charakteru lotu, organizator lotów może wyznaczyć dowódcę zadania, który podlega dowódcy statku powietrznego i jest odpowiedzialny za wykonanie
                    postawionego mu zadania (jego elementu).


                    14. Wszystkie osoby obecne na pokładzie statku powietrznego są obowiązane wypełniać polecenia dowódcy statku powietrznego niezależnie od ich stopnia wojskowego oraz
                    statusu.

                    30. Dowódca statku powietrznego obowiązany jest:

                    1) znać możliwości lotno-techniczne pilotowanego statku powietrznego wraz z jego wyposażeniem i uzbrojeniem;

                    2) użytkować i pilotować statek powietrzny zgodnie z instrukcja jego eksploatowania (z
                    wyjątkiem lotów próbnych i specjalnych);
                    (...)

                    4) mieć niezbędne dane dotyczące użytkowania lotniska własnego, lotniska lądowania i lotnisk zapasowych;

                    5) mieć wymagane dokumenty i wyposażenie do lotu, określone przez organizatora lotów;

                    6) dopilnować, aby członkowie załogi wykonywali czynności na pokładzie statku powietrznego zgodnie z zakresem ich obowiązków;

                    7) zapoznać się z sytuacją powietrzną w zakresie wykorzystania przestrzeni powietrznej oraz urządzeniami i pomocami nawigacyjnymi w rejonie wykonywanego lotu;

                    8) utrzymywać orientacje geograficzna;

                    9) zapoznać sie z Warunkami Atmosferycznymi i lotnicza prognozą pogody;

                    10) podejmować decyzje wynikające z oceny warunków atmosferycznych mających wpływ na wykonanie lotu, umieć rozpoznawać niebezpieczne zjawiska pogody i znać zasady
                    postępowania w przypadku ich napotkania w locie;

                    (...)

                    § 48 Loty w strefie niebezpiecznych zjawisk pogody

                    1. Niebezpieczne zjawiska pogody (NZP) to zjawiska, które utrudniają lub uniemożliwiają start, lot i lądowanie statku powietrznego, niezależnie od poziomu wyszkolenia pilota i rodzaju statku powietrznego lub takie, które mogą spowodować zniszczenie (uszkodzenie) statku powietrznego oraz sprzętu znajdującego sie na lotnisku.

                    2. Do NZP zalicza się, miedzy innymi:

                    1) burze (w tym burze pyłowa lub piaskowa);
                    2) mgłę;
                    3) intensywne oblodzenie;
                    4) silna turbulencje;
                    5) szkwał;
                    6) uskok wiatru;
                    7) trąbę powietrzna;
                    8) grad;
                    9) opady zmniejszające widzialność poniżej warunków minimalnych;

                    10) uniesiony pył lub piasek oraz wichurę pyłowa lub piaskowa zmniejszające widzialność poniżej warunków minimalnych;

                    3. Zabrania się wykonywania lotów w strefie NZP. Gdy w czasie lotu statek powietrzny znajdzie się w strefie niebezpiecznych zjawisk pogody, w których warunki atmosferyczne są na tyle trudne, że dalszy lot w nich ze względu na bezpieczeństwo jest niemożliwy, należy przerwać wykonywanie zadania i w zależności od sytuacji wyjść ze strefy zagrożenia lub lądować na lotnisku własnym albo zapasowym (na śmigłowcach w terenie). O każdej z tych decyzji dowódca załogi zobowiązany jest meldować organowi, z którym utrzymuje aktualnie łączność.

                    I co tu mają eksperci do fonoskopii ? Rosjanie mogli nawet pozwolić na lot 100 metrów pod gruntem ale to w żaden sposób nie zwalniało naszych załóg z przestrzegania Regulaminu Lotów
                    • ae911truthorg Rosjanie opóźniają odczyt zapisu 29.10.12, 21:34
                      służący płemieła nadal obwiniają pilotów.

                      Polska prokuratura tłumaczy, że winni opóźnień są Rosjanie, bo - mimo wniosków z Polski - do tej pory nie przysłali materiałów z lotniska w Smoleńsku. Biegli twierdzą, że bez tej dokumentacji - a chodzi o kopię zapisu rozmów z wieży kontroli lotów na Siewiernym - nie jest możliwe wydanie pełnej opinii dotyczącej nagrań z Jaka-40.
                      Zaznaczają jednocześnie, że we wrześniu nadeszła kolejna partia akt z Rosji, jednak wciąż jest w tłumaczeniu. Nie wiadomo więc, czy są tam materiały, o które prosiliśmy. Komentując śmierć ważnego świadka, jakim był Remigiusz M. prokuratura przekonuje, że jego zeznania będą mogły być odczytane w sądzie, jeśli dojdzie do procesu. Nie ma jednak wątpliwości - po tej śmierci wyjaśnienie kontrowersji dotyczących komend wydawanych przez rosyjskich kontrolerów może być niemożliwe


                      Nic dodać. Muś słyszał, eksperci mogą tylko "popełnić samobójstwo".
                      • calun_torunski z twojego opisu nie wynika, zeby ktos cos 29.10.12, 22:05
                        opoznial - sam nie czytasz swoich postow - za to pamietasz histerycznym naglowku

                        tak was ucza w FSB ????
                        • ae911truthorg Re: z twojego opisu nie wynika, zeby ktos cos 29.10.12, 22:36
                          calun_torunski napisał:

                          > opoznial - sam nie czytasz swoich postow - za to pamietasz histerycznym naglowk
                          > u
                          >
                          > tak was ucza w FSB ????

                          Dzidzi o histerycznym nicku nie umi cytać ?
                          Poproś mamusię, wytłumaczy ci co znaczy pierwsze zdanie cytatu:

                          Polska prokuratura tłumaczy, że winni opóźnień są Rosjanie,

                          To, że jesteś z FSB nie oznacza, że każdy człowiek jest z FSB.
                          Niech żyje wolna Rosja, wolna od bandytów przy władzy.
                          • calun_torunski z twojego opisu nie wynika, zeby ktos cos 30.10.12, 07:37
                            attention span of 20 secs ???

                            "Zaznaczają jednocześnie, że we wrześniu nadeszła kolejna partia akt z Rosji, jednak wciąż jest w tłumaczeniu. Nie wiadomo więc, czy są tam materiały, o które prosiliśmy."

                            przeczytale jedno zdanie - a trzeba bylo czytac do konca ...


                            > To, że jesteś z FSB nie oznacza, że każdy człowiek jest z FSB.

                            wlasnie - wiec czemu podejrzewasz innych o sowje wlasne cnoty ???

                            > Niech żyje wolna Rosja, wolna od bandytów przy władzy.

                            a ty jestes taki Konrad Wallenrod ???
                      • zuzkazuzka111 Re: Rosjanie opóźniają odczyt zapisu 29.10.12, 22:08
                        Czy prokuratura zwróciła się do kontrwywiadu wojskowego o udostępnienie nagrań?
                        Tam to wszystko jest, nie potrzeba zdaje się prosić Rosjan...
                        Kontrwywiad (według informacji, które pojawiły się zaraz po katastrofie) monitorował lot.
                        Czy w posiadaniu prokuratury są nagrania wszystkich samolotów występujących w scenopisie z maku?
                        I czy ktoś stworzył analizę porównawczą głosów z filmu 1.24 z głosami załogi i pasażerów tego lotu?
                        Prokuratura szuka w taki sposób, by niczego nie znaleźć.
                        • ae911truthorg Wyniki sekcji już są, prokuratura jak światło . 29.10.12, 22:46
                          Sekcję zwłok przeprowadzono w poniedziałek w warszawskim zakładzie medycyny sądowej. Jak powiedział PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Dariusz Ślepokura, która prowadzi śledztwo w tej sprawie, wstępne wyniki sekcji wskazują, że śmierć nastąpiła na skutek ucisku pętli na szyję. Dodał, że nie ma obrażeń wskazujących na udział osób trzecich.
                          Rzecznik poinformował, że zlecono także badania toksykologiczne. - Mają one odpowiedzieć na pytanie, czy w chwili czynu Remigiusz M. był pod wpływem alkoholu czy środków odurzających. Na wyniki tych badań będziemy oczekiwać 3-4 tygodnie - powiedział. Dodał, że przeprowadzono oględziny piwnicy, w której znaleziono ciało mężczyzny.


                          Oględziny...niesamowicie profesjonalne, jakieś ślady zabezpieczono ? Zbadano już ?
                          Sekcja niektórych tylko ofiar zajęła im 2 lata, a tutaj szał profesjonalizmu.
                          • calun_torunski znowu macisz ruski agencie ??? 30.10.12, 07:40
                            Oględziny...niesamowicie profesjonalne, jakieś ślady zabezpieczono ?

                            tak twoje krawe odciski oraz slady szminki ruskiejzuzki

                            "Zbadano już ?
                            Sekcja niektórych tylko ofiar zajęła im 2 lata, a tutaj szał profesjonalizmu. "

                            a mozesz podac, kto wykonywal sekcje dwa lata ??? wymyslasz jakies glupstwa, absurdalne skojarzenia - za to ci placa w FSB ???
                  • snajper55 Re: Źle usłyszał i dlatego nie żyje. 30.10.12, 00:26
                    ae911truthorg napisał:

                    > Źle też słyszą eksperci od fonoskopii - 2 lata słuchają dowodu przedstawionego
                    > Musiowi do zweryfikowania (on musiał słyszeć, bo mu kazali ?), źle słyszą i wid
                    > zą ruscy lekarze - mylą im się ciała i narządy których nie ma.

                    Coś ci się pomyliło. To syn Walentynowicz rozpoznał ciało matki, które nie miało głowy, po nosie i podbródku.

                    S.
        • madameblanka Re: Nasuwa się ciekawe pytanie, skoro ostrzegał o 29.10.12, 11:45

          No cóż, wychodzi na to, że gnębiło go to "możecie lądować jak najbardziej...", potem przekłamane zeznania i wywiady. Choć równie dobrze mogły to być sprawy rodzinne.
          • ae911truthorg Umówił się na niedzielę, a w sobotę 29.10.12, 12:27
            popełnił samobójstwo ?
            • karkowiak2plus Re: Umówił się na niedzielę, a w sobotę 29.10.12, 12:33
              Dla niepoznaki to uczynił.
            • absurdello No tak, bo normalnie to osoby planujące 29.10.12, 16:22
              samobójstwo uwzględniają to w planach wizyt: "Wiesz Karol, nie umówię się z tobą na niedzielę, bo w sobotę mam w planie samobójstwo, więc co ci będę wiązał czas czekaniem na mnie" ?
            • maccard.3 Re: Umówił się na niedzielę, a w sobotę 29.10.12, 17:21
              Hermann Göring też miał zaplanowane spotkanie, a jednak wcześniej się otruł.
          • absurdello Re: Nasuwa się ciekawe pytanie, skoro ostrzegał o 29.10.12, 16:24
            >
            > No cóż, wychodzi na to, że gnębiło go to "możecie lądować jak najbardziej...",

            To akurat nie on tylko dowódca (por. Wosztyl) mówił. Muś mówił o tym gdzie byli nad chmurami, gdzie stoją APM-y i potem, ze "Arek, teraz widać 200"
    • don_eugenio Re: Chor. Remigiusz Muś "popełnił samobójstwo". 29.10.12, 08:31
      ilu jeszcze musi "zginąć" przez przez głupotę i wzdęte ego tych dwóch niedojdów z Żoliborza.

      P.S.Mareczku,miałeś już nie wklejać tutaj tych Twoich UBeckich wypocin.Jak długo jeszcze będziesz się szmacił?
    • karkowiak2plus Re: Chor. Remigiusz Muś "popełnił samobójstwo". 29.10.12, 11:04
      Nawet gdyby komendy zezwalające zniżanie do 50 m padły to nie stanowią one klucza do rozwikłania przyczyn katastrofy. Piloci mieli swoje minima do lądowania i tych minimalnych warunków nie mogli przekroczyć.
      Taka zgoda na zniżanie informuje pilota tylko o tym,że kontroler nie będzie robił dymu po szczęśliwym lądowaniu.
    • snajper55 Obawiam się, że w ciągu najbliższych 100 lat 30.10.12, 00:23
      wszyscy świadkowie stracą życie w tajemniczych okolicznościach. I będzie to ewidentny dowód na to, że to był zamach.

      S.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja