gambit_smolenski
28.10.12, 22:29
Minely ponad dwa lata, a Polska ani nie odzyskala wraku Tupolewa (regularnie pucowanego, wrecz "karczerowanego" przez Rosjan, hehe), ani oryginalow czarnych skrzynek... Minely ponad dwa lata, a prokuratura wojskowa, chyba przerazona powrotem PiSu do wladzy i wygrana Romney'a w USA, dopiero podjela radio-chemiczne badania "brzozy"... Minely ponad dwa lata, a ja dopiero przy sprawie odwiedzin "seryjnego samobojcy" u technika pokladowego Musia dowiaduje sie, iz CIAGLE TRWAJA badania czarnych skrzynek/nagran z Jak'a-40; tych nagran, ktore sa materialnym dowodem na zeznania wlasnie Musia, Wosztyla i innych... Czy ja dobrze to zrozumialem, tzn. czy to oznacza, ze tych nagran nie ujeto w pseudo-sledztwach MAKMillera...?!
Minely ponad dwa lata, a ja sie upewniam, ze zyje w europejskiej republice bananowej... Natomiast watki pewnego forumowicza, "kolegi" Indeed'a, zwazywszy na powyzsze, sa coraz bardziej absurdalne... ;-)
Wiele miesiecy temu zalozylem sie z pewnym znajomym, wyborca PO, o to, ze NIGDY nie odzyskamy wraku i skrzynek. Nabijal sie z przykladu tej mojej "pisowatosci", argumentujac, ze to przeciez niemozliwe, ze UE, ze NATO, ze XXI wiek, ble ble, bla bla, etc., etc. Przekonywalem go, ze ni ...uja! I zalozylismy sie o butelke Jamesona. Najpierw byla mowa o 2 latach, czyli az nadto na sledztwo "w XXI wieku"... Ale po pierwszych kilku miesiacach, dajac mu fory, dodalem rok. Czyli stoja trzy lata. No i git. Jamesonie, przybywaj (do moich trzewi, hehe)!