ae911truthorg
31.10.12, 14:32
No i w końcu wszystko jasne.
Pani na wał24 wyjaśniła zrozumiale nawet caluna, który z problemami obsługuje klawiaturę.
W punktach:
1. spektrometr ruchliwości jonów służy do "screaningu" (przeczesywania) terenu i pika jak znajdzie coś podejrzanego np krem Nivea, jak stwierdził jastrząb WPO, zły Szeląg.
2. w tych miejscach używa się potem spektrometru masowego, który po kilkunastu minutach daje jednoznaczne wyniki.
No i czemu musimy czekać pół roku ? Próbki muszą odleżeć zaplombowane (jak wiadomo jest
to niezawodna metoda zabezpieczenia, podobna do zaklejania koperty klejem rozpuszczalnym w parze z czajnika, ale Rosjanie takich świństw nie robią, Donald to wie doskonale i ufo im).
Czemu nie pojechali prokuratorzy ze spektrometrem masowym i na miejscu nie przeprowadzili badań, w obecności Rosjan ?
Bo nie wiedzieli, które próbki badać wyjaśniła Pani. Trzeba by czekać 1/100 sekundy aż coś piknie, a do tego jak im coś pika to dostają rozstroju nerwowego.
Jak już zaleczą mózgi po tych pikających nieznośnie jonach, no wtedy tak, wtedy się pojedzie. Się odplombuje, a tam czyściutkie próbeczki, nasmarowane kremem Nivea, nówki sztuki.
No i czego głupki się czepiają ?