tezmamnick
02.11.12, 00:50
Od dłuższego czasu zadaję sobie pytanie. Zadam je tutaj spodziewając się poważnych jak również głupich i małostkowych odpowiedzi. Zdam się jednak na inteligencję i odsieję ziarno od plew, wiec generalnie każda odpowiedż jest wskazana.
Otóż gdyby...
Gdyby się okazało, że to naprawdę był zamach, co czeka Polskę? Wojna polsko-ruska, wojna domowa? Rozpierpapier ojczyzny, brat brata w łeb i w zaświaty? Pytam poważnie, gdyby oficjalnie dowiedziono zamach i odpowiedzialni za niego byliby Rosjanie, którzy działali sami i Tusk starał się kłamstwami omotać i zamieść pod dywan problem, bo wiedział że to wywoła wojnę, co by było?
Co by było gdyby okazało się, że polski rząd działał w porozumieniu z Rosjanami tudzież na odwrót, co wtedy, jakie konsekwencje?
Dlaczego mam wrażenie, że udowodnienie zamachu jeśli takowy miałby miejsce w każdym przypadku = wojna.
Pytam gdyby, bo dla mnie opcja zamachu to tylko luźne założenie, ale ta opcja jak każda inna miałaby w ostateczności jakiś skutek. Zarówno zwolennicy jak i przeciwnicy teorii zamachowej mają swoją wyobraźnię niezależnie od tego, które ugrupowanie polityczne jest im blizsze.
Więc poruszcie tę zdolnosć jaką jest wyobraźnia i odpowiedzcie co jeśli gdyby.