"zjonizowane wysokoenergetyczne składniki"

02.11.12, 14:18
Niegracz i inni spiskowcy mają problem.

"Jak więc działa? Prześledźmy w wielkim uproszczeniu. Cząsteczki związków, które chcemy poddać analizie, muszą mieć ładunek elektryczny. Inaczej: muszą zostać zjonizowane (mają więc nadmiar lub brakuje im elektronów; jonów jest zresztą wokół nas pełno). Stąd wzięło się to złowieszczo brzmiące słowo "zjonizowane", które red. Gmyz najwyraźniej kojarzy z wybuchem."


wyborcza.pl/1,75248,12783204,U_Gmyza_pika__miga_i_wrzeszczy__trotyl_.html?utm_source=HP&utm_campaign=wyborcza&utm_content=cukierek1&utm_medium=AutopromoHP
    • mariner4 Przecież dopalacze są zakazane! 02.11.12, 14:47
      W samolocie może ktoś pił Red Bulla?
      M.
Pełna wersja