szall 02.11.12, 23:21 narkotykami................................ Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
sumbaba Re: Ś.P. Musia naszpikowali najpierw 03.11.12, 08:06 Kilka lat temu Tusk w najbardziej koszmarnych koszmarach sennych nie spodziewałby się, że przejdzie do historii jako premier - ludojad. Odpowiedz Link Zgłoś
zgred-zisko Re: Ś.P. Musia naszpikowali najpierw 03.11.12, 08:10 Musia był wtedy w domu z żoną. Podejrzewasz ją, że go naszpikowała. A może po prostu ćpał w piwnicy? Odpowiedz Link Zgłoś
sumbaba Re: Ś.P. Musia naszpikowali najpierw 03.11.12, 08:12 > Musia był wtedy w domu z żoną. Według dobranocki opowiedzianej grzecznym lemingom przez prokuraturę... Odpowiedz Link Zgłoś
kiemlicz88 Re: Ś.P. Musia naszpikowali najpierw 03.11.12, 08:10 Środek znieczulający podano. W tekście ”Westdeutsche Zeitung” ekspert od Europy Wschodniej Ulrich Krokel stwierdza, że Muś był odurzony jakimiś środkami. Autor nie podaje jednak źródła tej informacji. www.wprost.pl/ar/354884/Niemiecka-prasa-we-krwi-Musia-znaleziono-srodki-znieczulajace/ Odpowiedz Link Zgłoś
x2468 Re: Ś.P. Musia naszpikowali najpierw 03.11.12, 08:15 Prezes trotyl ich poinformował? Odpowiedz Link Zgłoś
sumbaba Re: Ś.P. Musia naszpikowali najpierw 03.11.12, 08:18 Wszyscy moi znajomi wierzą w te samobójstwa. Naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
dystans4 Re: Ś.P. Musia naszpikowali najpierw 03.11.12, 11:51 Wszyscy wierzą w prezesowi, że przynosi zbawienie. Naprawdę. -- buldog. Odpowiedz Link Zgłoś
simera16 Re: Ś.P. Musia naszpikowali najpierw 03.11.12, 14:58 sumbaba napisała: > Wszyscy moi znajomi wierzą w te samobójstwa. Naprawdę. > A dużo was na sali leży? Odpowiedz Link Zgłoś
grzech_o_1 Jontek Policmajster! A Binienda 03.11.12, 16:02 przywalił stempel. 'Hajgh Scool of Durnota. South Dakota'! Odpowiedz Link Zgłoś
calun_torunski o tej gazecie uslysazalem po raz pierwszy w zyciu 03.11.12, 08:19 z pewnosci tak samo jest z wiekszoscia osob - ktore nie mieszkaja w tamtej czesci Niemiec nagle lokalna gazetka stala sie cytowana przez wszystkie media w Polsce ciekawe - skad czerpala te informacje - o ktorej nie wiedzial nikt w Polsce i najwazniejszych gazetach niemieckich przypomina to sprawe kartofli - gdy na lamach nieznanej wiekszosci Polakow gazety poajwil sie "wazny" temat albo sprawe karykakatur Mahometa w nieznanej nikomu dunskiej gazecie, ktora doprrowadzial do wrzenia arabskich ulic i smierci wielu osob Odpowiedz Link Zgłoś
man_sapiens Re: Ś.P. Musia naszpikowali najpierw 03.11.12, 11:45 Mam nadzieję, że byłeś już z tą sensacyjną informacją w prokuraturze. Odpowiedz Link Zgłoś
szwampuch58 Re: dziwne,latami "pluli" 03.11.12, 12:03 Wolakom w twarz,dzieci germanizowali a teraz autorytety,jasny gwint Wolacy co jest ? Odpowiedz Link Zgłoś
x2468 Re: Ś.P. Musia naszpikowali najpierw 03.11.12, 13:00 Narkotyki idioto to "Drogen"Niemcy piszą o Betäubungsmittel" czyli środkiem znieczulającym. Odpowiedz Link Zgłoś
l_zaraza_l Re: Ś.P. Musia naszpikowali najpierw 03.11.12, 14:07 Miał powody do tego, by się znieczulać. Załoga JAKa złamała procedury lądując w Smoleńsku. Potem Muś stwierdził w rozmowie z TU154, że chociaż jest pi,zda, to im się udało więc i TUtka może próbować. Załoga TU154 także złamała procedury, co zakończyło się katastrofą. Jednak im się nie udało. Muś musiał bardzo żałować, że nie doradził TU odejścia. Załoga JAKa, chcąc zdjąć odium winy z siebie i nieżyjących kolegów, wprowadziła element 50 m, na którą to wysokość, jakoby, wieża pozwoliła zejść obu załogom. To kłamstwo musiało ciążyć. Odpowiedz Link Zgłoś
x2468 Re: Ś.P. Musia naszpikowali najpierw 03.11.12, 14:21 Dodam ze 50 m nie potwierdzają żadne zapisy "czarnych skrzynek" mowa jest o 100m. Dodatkowo Mus nie znal Rosyjskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Skąd wiesz? 03.11.12, 14:37 x2468 napisał: > Dodam ze 50 m nie potwierdzają żadne zapisy "czarnych skrzynek" mowa jest o 100 > m. Skąd wiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
x2468 Re: Skąd wiesz? 03.11.12, 14:43 Wiedza tzw powszechna. "Świadek ostrzegał pilotów przed złymi warunkami pogodowymi" Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Pytam o czarne skrzynki 03.11.12, 14:51 x2468 napisał: > Wiedza tzw powszechna. > "Świadek ostrzegał pilotów przed złymi warunkami pogodowymi" Nie o to pytałem. Pytałem skąd wiesz, ze w czarnych skrzynkach nie ma nic o 50 m ? Odpowiedz Link Zgłoś
bardzolysapala Re: Pytam o czarne skrzynki 03.11.12, 14:56 Bezrobotny Muś, dom z pokażna hipotek\ą Jeżeli latał do Afganistanu to pewnie polubił liczne tam maki i z nich przetwory. Np makowiec. Na glowie PiS a prawda. Jakieś to wyjscie bylo. Głupie ale z hukiem . Odpowiedz Link Zgłoś
szwampuch58 Re: Pytam o czarne skrzynki 03.11.12, 15:33 Wolaku a one ci nie czarne nie biale a ....zgadnij jakie? Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Remiku, nawet gdyby wieża 04.11.12, 15:07 wspomniała coś o 50 metrach, w co bardzo, ale to bardzo wątpię (nie z intuicji, ale z wiedzy), to ani załoga Jaka 40., ani Tupolewa NIE MIAŁA PRAWA zejść poniżej wysokości minimum - zrozum to! Wieża NIE MOŻE zadnym załogom wydawać żadnych poleceń, wieza ma podać parametry i wskazać pas - tyle. Sama myśl, że wieza SUGEROWAŁABY załogom złamanie podstawowej procedury, jest daruj, ale debilna. Ale nawet, gdyby tak teoretycznie było, to tego rodzaju pomysły wieży powinny zostać skwitowane śmiechem załog - rozumiesz? Wysokość tzw. decyzyjna, albo nazywana też minimalną to jest AKSJOMAT dla danego lotniska! Jest zapisana w AIP i dowódca statku powietrznego NIE MA PRAWA nie widząc na niej ziemi kontynuować zniżania. I nie ma tu znaczenia, czy go o to prosi, albo tak mu radzi wieża (której tego robić nie wolno!), czy własna żona, czy prezydent jego kraju, czy Matka Boska - rozumiesz? Jeżeli załoga Jaka 40. twierdziłaby, że wieża im "poleciła" zniżyć się do 50 metrów bez widzenia pasa i oni to zrobili, to dowódca statku i drugi pilot powinni zostać postawieni w stan oskarżenia, jako ze swoim działąniem zagrozili poważnie zdrowiu i życiu SWOICH pasażerów. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Skąd wiesz? 03.11.12, 18:37 remik.bz napisał: > x2468 napisał: > > > Dodam ze 50 m nie potwierdzają żadne zapisy "czarnych skrzynek" mowa jest > o 100 > > m. > > Skąd wiesz? "Poza zeznaniami Musia i pierwszego pilota por. Artura Wosztyla nie ma żadnego dowodu, że załoga jaka dostała komendę o zejściu na 50 m? - Nie ma. A przesłuchaliśmy całą załogę Jaka. Nie będę mówił, co zeznała, to jest objęte tajemnicą. Nie ma też dowodu na manipulację danymi, bo trzy magnetofony - z jaka, z tupolewa i z wieży - potwierdzają to samo." wyborcza.pl/1,75478,12788658,Ekspert_o_katastrofie_smolenskiej___Polecicie__Tak_.html?as=4 S. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Coś mi tu nie gra Zarazo 04.11.12, 16:09 Nie, żeby Twoje tłumaczenie nie było logiczne, bo jest i większosc tego co napisałaś to prawda. Załodze Jaka nie zdołano udowodnić, że złamała procedurę wysokości decyzyjnej po prostu. Ale mnie zastanawia dlaczego dowódca Jaka 40. i chor. Muś opowiadali te głupoty o tym, że wieza kazała im zejsc na 50 m. Twoja koincepcja w tym zakresie byłaby ok, gdyby nie to, że oni przecież nie mówili tego laikom, tylko lydziom znającym procedury, którzy wiedzieli, że to nieprwdopodobne, a nawet gdyby - to w niczym nie usprawiedliwiałoby takiego zejscia. Odpowiedz Link Zgłoś
calun_torunski wyjasnienie jest arcybolesnie proste ... 04.11.12, 17:10 zaloga Jak - 40 uslyszala: 1. zgode na ladowanie - jak wiemy takiej nie bylo 2. zejscie do 50 metrow - jak wiemy tego nie bylo (zreszta zeszli ponizej ...) 3. zjazd na prawo - mimo ze polecenie bylo do jazdy na wprost dlaczego mamy taka rozbieznosc - wyjasnieniem jest slaba znajomosc korespondencji lotniczej w jezyku rosyjskim, sami przyznaja sie nie rozumieli wymiany pomiedzy wieza i zaloga IL76 - ale jednak tam tez uslyszeli 50 metrow widac jakas grupa glosek wydala im sie zblizona do "50" i tak im sie utrwalilo Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 No to tak proste jednak nie jest 04.11.12, 18:22 W AIP dla każdego lotniska jest wyraźnie napisane w jakim jezyku porozumiewa się wieża. Nie znam naturalnie AIP dla lotniska w Smoleńsku, ale z tego, że kontrolerzy mając swiadomośc, ze załoga Jaka 40. ich nie rozumie nie przeszli na angielski wnoszę, że rozsyjski jest jedynym jezykiem porozumiewania się z wieża na tym lotnisku. Jak zatem mogło dośc do sytuacji, że posłano na nie załogę nieznającą tego jezyka? Założmy, że załoga Jaka 40. naprawdę usłyszała "50 metrów" w gadce wieży z nimi i w nasłuchu rozmowy wieza- załoga IŁ-a. Skoro nie znała jezyka na tyle, by się porozumieć, to skąd "wiedziała" , że wieża zachęca ich do zejścia na ten pułap? Przecież owo nawet wypowiedziane 50 metrów mogło oznaczać realną widocznośc pionową - o połowę mniejszą niż wymagane minimum, albo realną widocznośc poziomą na pasie - mgła przecież była. Ten drugi parametr, choć wydaje się to niektórym dziwne podaje się standardowo każdej załodze, która ma zamiar lądować. No i najwazniejsze - nawet gdyby znali jezyk, a wieża naprawdę co jest nieprawdopodobne zachecała ich do niezgodnego z procedurami zejścia na 50 metrów to i tak nie mieli prawa tego robić i wiedzieli o tym. Wiedzieli też o tym, że tłumaczenie się "nakazami" z wiezy dot. zejscia nie przejdzie w rozmowie z kims, kto zna się na procedurach. Taki kit, że to wieza "kzaała" zesjć, a oni schodzili, bo skoro wieza "kazała" to mogą wcisną laikom, ale to nie laicy ich przesłuchiwali i nie laicy analizowali ich zeznania. Odpowiedz Link Zgłoś
calun_torunski niepotrzebnie komplikujesz ... 04.11.12, 21:35 > W AIP dla każdego lotniska jest wyraźnie napisane w jakim jezyku porozumiewa si > ę wieża. Nie znam naturalnie AIP dla lotniska w Smoleńsku, ale z tego, że kontr > olerzy mając swiadomośc, ze załoga Jaka 40. ich nie rozumie nie przeszli na ang > ielski nie przeszli z jedenastu powodow - po pierwsze na wiezy nie znali angielskiego > wnoszę, że rozsyjski jest jedynym jezykiem porozumiewania się z wieża na > tym lotnisku. Jak zatem mogło dośc do sytuacji, że posłano na nie załogę niezn > ającą tego jezyka? i to nie pierwszy raz ... zdaje sie ze nie za bardzo bylo inne wyjscie, po drugie oni tam kilka razy latali - dzieki temu, ze mieli wiecej szczescia co do pogody oraz ze zwykle tam wielkiego ruchu lotniczego nie ma to bledy, ktore popelniali z powodu niezrozumienia komend nie prowadzily do zadnych problemow, po trzecie - zdaje sie, ze nie bardzo kto mogl stwierdzic jaki poziom znajomosci rosyjskiego ta zaloga miala w Tu154M nawigator tez nie znal rosyjskiego i korespondencje prowadzil kapitan - co tez mialo spory wplyw na popelniane przez zaloge bledy i oczywiscie - niezaleznie od tego czy uzlyszeli poprawna komende czy tylko i m sie tak wydawalo nie mieli prawa zejsc ponizej 100 metrow - zreszta poniej 50 tez zeszli bez spelnienia warunkow ... szkoda tylko, ze Mus nie wytrzymal presji Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: niepotrzebnie komplikujesz ... 05.11.12, 00:11 calun_torunski napisał: > > nie przeszli z jedenastu powodow - po pierwsze na wiezy nie znali angielskiego Powtarzasz po pierwsze to co ja pisze tonem polemiki:) Po drugie - nie musisz wcale miec racji. Mogło byc tak, ze nie tyle nie znali, ci nie mieli uprawnień na używanie. Już spieszę wyjaśnić o co chodzi. W AIP jest podany jezyk porozumiewania się z wieża. Może być ich wiecej niż 1 ale w każdym przypadku kontrolerzy musza zdać specjalne egzaminy, by "dopisać" wiezy jezyk porozumiewania. jesli był wpisany rosyjski, to załoga miała się dostosować a wiezy nie wolno było przejśc na inny jezyk, nawet jesli kontrolerzy by go znali,ale nie mieli uprawnień do jego uzywania na wiezy. > > w Tu154M nawigator tez nie znal rosyjskiego i korespondencje prowadzil kapitan > - co tez mialo spory wplyw na popelniane przez zaloge bledy Nie zgadzam się - parametry podaje się przy pojawieniu się maszyny na lotnisku, jest dosć czasu na podanie ich nawigarorowi przez kapitana nawet jesli nawi nie zna jezyka. One się nie zmieniają co 5 sekund:) > > i oczywiscie - niezaleznie od tego czy uzlyszeli poprawna komende czy tylko i m > sie tak wydawalo nie mieli prawa zejsc ponizej 100 metrow - zreszta poniej 50 > tez zeszli bez spelnienia warunkow ... ponizej minimum mozna sejsc tylko widzac pas, jest to normalna kontynuacja lądowana. Wieza nie wydaje komendy do zejścia. Pilot nie miał prawa zejść poniżej 100 metrów nie widząc pasa. > > szkoda tylko, ze Mus nie wytrzymal presji Pytanie dlaczego kłamał i nie wycofał się z tego? Odpowiedz Link Zgłoś
calun_torunski niepotrzebnie komplikujesz ... 05.11.12, 07:57 > > szkoda tylko, ze Mus nie wytrzymal presji [/i] > Pytanie dlaczego kłamał i nie wycofał się z tego? on nie musial klamac - przy jego poziomie znajomosci rosyjskiego - nie rozumial wymiany pomiedzy pilotem IL76 i wieza - mogl odebrac jakas fraze, grupe zglosek jako "50" - jemu sie moglo wydawac, ze slyszy polecenie, tam gdzie kontroler mowil co innego czestym bledem osob slabo znajacych jakis jezyk jest np. potraktowanie zdania w formie przeczacej jako zdania twierdzacego gorzej nalezy ocenic zachowanie Wosztyla, ktory nagle sobie przypomnial o tych 50 metrach - i to w chwili, gdy wedlug zeznan Musia nie bylo go w kabinie Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Ok, ale 05.11.12, 14:28 nawet jesli Muś (który jako mechanik poniekąd nie był zobowiązany do znajomości jezyka obowiazującego jako ten do porozumiewania się z wieża) miał PODEJRZENI, że wieza jakiejkolwiek załodze sugeruje zesj ponizej minimów, to powinien to zgłosić dowódcy, a ten swemu przełożonemu! Tego rodzaju zachowanie kontrolerów byłoby razacym przekroczeniem procedur i kompetencji, wiec powinno zostać zgłoszone. Tymczasem o 50 metrach "przypominają " sobie obaj poi pewnym czasie Odpowiedz Link Zgłoś
simera16 Re: Ś.P. Musia naszpikowali najpierw 03.11.12, 14:57 szall napisała: > narkotykami................................ > ty je dostarczyłeś? Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 I dlatego składał fałszywe zeznania? 04.11.12, 14:55 No, jesli bardzo naszpikowali, to faktycznie mógł mieć nomen omen odlot, ale dlaczego nie sprostował tych głupot co gadał potem? Cały czas był na dragach? Odpowiedz Link Zgłoś
a74-7 Re: Ś.P. Musia naszpikowali najpierw 04.11.12, 19:33 czy wy naprawde chcecie udowodnic ze piloci w Poolandii to niewyksztalcone glupki - (zwlaszcza byly 36 pulk lotniczy ) bo do tego zmierzaja gazetowe pisarczyki . Wsadzic wyksztalciuchy -pisarczyki do pozostalego tupka , niech sobie radza :-) Odpowiedz Link Zgłoś
calun_torunski Mus nie byl pilotem ... 04.11.12, 21:38 > czy wy naprawde chcecie udowodnic ze piloci w Poolandii to niewyksztalcone gl > upki - akurat tak sie sklada, ze pilloci Tu154M formalnie nie posiadali wyksztacenia - mieli niewazne certyfikaty lotnicze > (zwlaszcza byly 36 pulk lotniczy ) bo do tego zmierzaja gazetowe pisarczyki . > Wsadzic wyksztalciuchy -pisarczyki do pozostalego tupka , niech sobie radza :- > ) powiedz - po co tak bezmyslnie klepiesz ??? przebijasz nawet niegracza-wiosneludzikow i ruskazuzke !!! Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Calunie - certyfikaty to nie wyksztalcenie 05.11.12, 00:20 gwoli scisłości :) To UPRAWNIENIA. W wielu zawodach w tym u pilotow nie sa dane raz na zawsze, a wymagaja "odnawiania" poprzez KTP, licznę wylatanych godzin, godziun na symulatorze itp. Obrazowo: inzynier elekktryk nie przestaje byc nim tracąc uprawnienia na 10 tys. KV, ale nie moze już na tym naoięciu pracować, nadzorować, zatrwierdzać. Analogicznie - pilot utraciwszy wnosc uypraqnień nada jest pilotem,ale nie moze latac na statku na jaki jego uprawnienia straciły waznośc Odpowiedz Link Zgłoś
calun_torunski i tak i nie ... 05.11.12, 07:50 wyobraz sobie sytuacje, w ktorej pilot nie podchodzi do certyfikacji poniewaz wie, ze by oblal w kazdym zawodzie, w ktorym obowiazuje koniecznosc odnawiania certyfikacji nalezy uznac, ze brak odnowienia oznacza brak kwalifikacji - bowiem osoba nie uzupelenila wiedzy jedynym dowodem wyksztalcenia jest certyfikat, a certyfikat swiadczy o uzupelnieniu wiedzy do poziomu wymaganego obecnie osoba, ktory miala uprawnienia, ale stracily waznosc nie moze pracowac jako pilot, a wiec nie jest pilotem Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Ale to wszystko prawda:) poza tym, że 05.11.12, 14:36 ktoś przestaje być pilotem, gdy jego uprawnienia tracą waznośc. Jeśli np. pilot złamie nogę i z racji tego nie "wylata" wymaganej do przedłużenia licencji w danym okresie liczby godzin, nie stawi się z tej oczywistej przyczyny na KTP w terminie, nie odbędzie obozu kondycyjnego to nie traci przecież etatu pilota, jesli na takim jest zatrudniony:) Wypełniając dowolne dokumety urzedowe w rubryce "zawód" wpisuje "pilot". Po chorobie i ewentualnej rehabilitacji oczywiscie jest zobowiazany do uzupełnienia braków, które wskutek niezdolności do pracy powstały, ale NIM to pouzupełnia wraca do pracy na etat pilota, tyle, ze nie może w zwiazku z brakami tymi latac. Odpowiedz Link Zgłoś
x2468 Re: Ś.P. Musia naszpikowali najpierw 25.11.12, 17:49 Dworski diler był ułaskawiony. Odpowiedz Link Zgłoś
aw2139 Re: Ś.P. Musia naszpikowali najpierw 26.11.12, 09:47 Czy prokuratura coś podała do publicznej wiadomości? Odpowiedz Link Zgłoś