norek.pl
08.11.12, 12:11
skoro trotyl, to wybuch, a wybuch to zamach i niewyobrażalna zbrodnia, tylko dlaczego nikt ze zwolenników tej teorii (nawet największych internetowych fantastów) twórczo i komplementarnie jej nie rozwinie, oczywiście czysto hipoteetyyycznie: jak to po kolei było (mogło być), kto, gdzie i kiedy podłożył ładunek, jak go detonował, co konkretnie zamieszał potem na miejscu katastrofy i w zapisach lotu, jak potem wpłynął na opinie polskich biegłych itp. – no i wreszcie dlaczego zrobił to wszystko na swoim terenie, wobec samolotu lecącego bez widoczności, tuż nad ziemią, przez las?