Czy nikogo nie zastanawia?

09.11.12, 18:05
Że przez 30 miesięcy wszyscy zgodnie (oprócz udającego czubka naszego Antka, oczywiście) twierdzili, że nie ma żadnych najmniejszych podejrzeń odnośnie innych, niż komunikacyjne przyczyny katastrofy. Badano ten wrak kilkukrotnie. Na nagraniach ani śladu czegokolwiek. Tylko "qrwa!" po brzozie, pięć sekund przed śmiercią.

Ale zbiera się tajna polska ekipa i leci do Smoleńska. Znajdują jakieś podejrzane elementarne cząstki, które na tym terenie są wszędzie po wielkich bitwach wojennych. Poza tym teren wojskowy, poligon prawie.

Po czym panowie prokuratorzy podtykają te wyniki pod nos najgłupszemu z głupich pismaków z odpowiednią interpretacją i barwnymi opisami o przerażonej ruskiej pirotechniczce.

Wierzycie w te cudowne i nagłe odkrycia bez najmniejszego powodu do badań? Ja już dawno w takie zbiegi okoliczności przestałem wierzyć.

Możecie sobie platfusom wierzyć, ale beze mnie.

    • indeed4 No to zaplusowałeś dziś u mnie Haen. 09.11.12, 18:15
      > oprócz udającego czubka naszego Antka

      Napisz jeszcze, że podobnie jest z radośnie rżnącym głupa ku zachwycie twardego antykaczystowskiego elektoratu Kaczyńskim, a zacznę wierzyć, że nie jest z FK jeszcze tak źle :-)
      • haen2010 Co mam plusować? 09.11.12, 18:50
        Przyczyny były jasne od razu. Gdy Tusk wyrwał podstępem od Anodiny stenogramy tylko zostały potwierdzone.

        Od tej pory nikt niczego co by podważyło rosyjski raport nie przedstawił. Tylko Kaczor Donald zaczął świrować jak ostatni Chochoł z "Wesela". Spleceni w jedność.
Pełna wersja