Nie mogło być wybuchu

16.11.12, 12:13
bo w ekshumowanych zwłokach błony bębenkowe pozostawały nieuszkodzone. Wynika to z zapisów w protokołach sekcji zwłok. Zakładając, że prokuratura nie kłamie, to praktycznie przesądza sprawę.
wyborcza.pl/1,75248,12865907,Ustalenia_bieglych_po_ekshumacjach__Ani_sladu_po_wybuchu.html
    • kotek.filemon Re: Nie mogło być wybuchu 16.11.12, 12:15
      Żeby wchłonąć taką informację potrzebne są ślady tkanki mózgowej, a z tym towarem u sekty smoleńskiej krucho.
    • obraza.uczuc.religijnych Re: Nie mogło być wybuchu 16.11.12, 12:18
      Oczywiście że prokuratura kłamie.
    • wujcio44 Re: Nie mogło być wybuchu 16.11.12, 12:19
      lokaj_wladzy napisał:

      > bo w ekshumowanych zwłokach błony bębenkowe pozostawały nieuszkodzone.

      Bo to była bomba z tłumikiem.
      • chateau Re: Nie mogło być wybuchu 16.11.12, 12:26
        Otóż to. Fala uderzeniowa wolno ominęła pasażerów, aby przed samym poszyciem przyspieszyć znienacka i rozerwać kadłub.
        Nic dziwnego, że są problemy z wykryciem śladów materiałów wybuchowych, skoro były one tak zaawansowane.
        • obraza.uczuc.religijnych Re: Nie mogło być wybuchu 16.11.12, 12:37
          To bardzo prawdopodobne że ominęła, bo inaczej polegli nie byliby pozbawieni ubrań.
    • lokaj_wladzy Re: Nie mogło być wybuchu 16.11.12, 12:20
      ""W wydanych dotąd przez biegłych opiniach po wykonaniu badań zwłok trzech ofiar katastrofy smoleńskiej biegli nie podali, aby przeprowadzone przez nich badania ujawniły ślady charakterystyczne dla wybuchu".

      Cały tekst: wyborcza.pl/1,75248,12865907,Ustalenia_bieglych_po_ekshumacjach__Ani_sladu_po_wybuchu.html#ixzz2CNohQ7Y3


      Jednak z drugiej strony ze stwierdzenia "nie podali", nie wynika, że takich śladów nie było. Mamy tu też do czynienia z wyraźną manipulacją, bo GW zestawia wypowiedź dotyczącą badania zwłok ofiar katastrofy oraz wypowiedź o tym, jakie obrażenia są charakterystyczne dla wybuchu. Można odnieść wrażenie, że tych śladów nie było, a tymczasem nigdzie nie pada stwierdzenie, że w tym konkretnym przypadku ktokolwiek sprawdził i wykluczył takie obrażenia. Zresztą zwłoki po dwóch latach od smierci sa w takim stanie, że prawdopodobnie w ogóle nie da się już tego stwierdzić.
      • chateau Re: Nie mogło być wybuchu 16.11.12, 12:23
        > biegli nie podali, aby przeprowadzone przez nic
        > h badania ujawniły ślady charakterystyczne dla wybuchu".
        Bo gdyby te ślady było to badania by to ujawniły, a biegli by to podali.
        Czego nie rozumiesz?
        • lokaj_wladzy Re: Nie mogło być wybuchu 16.11.12, 12:26
          No więc właśnie mam wątpliwości, czy to badali i w jaki sposób. Czy błona bębenkowa o grubości 0,1 mm nie ulega rozkładowi po dwóch latach od śmierci? W jaki sposób po takim okresie można stwierdzić opalenie rzęs, zwłaszcza w przypadku zwłok, które podobno miały zmasakrowane twarze?
          • wujaszek_joe Re: Nie mogło być wybuchu 16.11.12, 12:33
            kurde że też ciebie nie zapytali!
          • szwampuch58 Re: Nie mogło być wybuchu 16.11.12, 12:34
            Bingo Wolaku,znalazles "wyjscie",hehehe, wybuch byl,to pewne
          • woda_woda A po co wątpliwości? 16.11.12, 12:34
            lokaj_wladzy napisał:

            > No więc właśnie mam wątpliwości, czy to badali i w jaki sposób.

            Ustalmy, że niczego nie badali, tylko zwyczajnie nakłamali.
            • obraza.uczuc.religijnych Re: A po co wątpliwości? 16.11.12, 12:38
              Byłem pierwszy!
            • lokaj_wladzy Re: A po co wątpliwości? 16.11.12, 12:40
              "do powstania rozległych obrażeń głowy z wymóżdżeniem doszło w wyniku działania od przodu z dużą siłą narzędzia lub przedmiotu tępego o dużej powierzchni, które spowodowało zmiażdżenie głowy w wymiarze przednio-tylnym, z następowym zerwaniem powłok, rozkawałkowaniem kości i wymódżeniem".

              Na szczęście błony bębenkowe pozostały nietknięte.
              • obraza.uczuc.religijnych Re: A po co wątpliwości? 16.11.12, 12:58
                Biegli medycyny sądowej podpowiadają, o jakie jeszcze ślady chodzi: spalone włosy, opalone brwi i rzęsy, przypalona czy oparzona skóra, rozległe opalenia płuc, tlenek węgla we krwi.
              • snajper55 Re: A po co wątpliwości? 16.11.12, 14:41
                lokaj_wladzy napisał:

                > "do powstania rozległych obrażeń głowy z wymóżdżeniem doszło w wyniku działania
                > od przodu z dużą siłą narzędzia lub przedmiotu tępego o dużej powierzchni, któ
                > re spowodowało zmiażdżenie głowy w wymiarze przednio-tylnym, z następowym zerwa
                > niem powłok, rozkawałkowaniem kości i wymódżeniem".
                >
                > Na szczęście błony bębenkowe pozostały nietknięte.

                Wszyscy tak wyglądali? Czy może część miała głowy w lepszym stanie (mniejsza o resztę ciała)?

                S.
              • wujcio44 Re: A po co wątpliwości? 16.11.12, 15:10
                lokaj_wladzy napisał:

                > "do powstania rozległych obrażeń głowy z wymóżdżeniem doszło w wyniku działania
                > od przodu z dużą siłą narzędzia lub przedmiotu tępego o dużej powierzchni, któ
                > re spowodowało zmiażdżenie głowy w wymiarze przednio-tylnym, z następowym zerwa
                > niem powłok, rozkawałkowaniem kości i wymódżeniem".

                Od razu widać, że ci "biegli" są całkowicie niewiarygodni. Przecież np. Pan Gosiewski był wymóżdżony od urodzenia, a ci kretyni wmawiają nam, że to skutek "katastrofy" lotniczej.
    • snajper55 Re: Nie mogło być wybuchu 16.11.12, 16:00
      lokaj_wladzy napisał:

      > bo w ekshumowanych zwłokach błony bębenkowe pozostawały nieuszkodzone.

      Ruskie im zrekonstruowały.

      S.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja