zuzkazuzka111
31.12.12, 17:00
Co do jakości pracy jakiegokolwiek laboratorium związanego ze służbami w Polsce?
Może w każdym jest tak jak tu:
pracownicy laboratorium pobrali do badań trzy fragmenty kości: z ramienia, biodra i uda. Dwie próbki wykazały zgodność DNA z kodem genetycznym Olewnika, natomiast jedna wykazała inny od pozostałych profil. W tej sytuacji ekspertyzy powinny zostać powtórzone, czego nie zrobiono. Poza tym w wynikach badań zatajono sam fakt odmienności profilu jednej z próbek.
Oprócz sfałszowania wyników badań prokuratorzy zarzucili też pracownikom laboratorium niedopełnienie obowiązków. Zarzut ten ma związek z zaginięciem fragmentów kości badanych w 2006 roku, do czego przyczynił się niewłaściwy nadzór nad dowodami rzeczowymi.
wiadomosci.onet.pl/temat/krzysztof-olewnik/pracownicy-laboratorium-z-olsztyna-oskarzeni-ws-ol,1,5382038,wiadomosc.html
A może każde laboratorium pracujące dla rządowej komisji robi to czego ta komisja sobie życzy. W razie problemu, można przecież zgubić próbki...