Berczyński skaptowany przez Laska ;)

05.02.13, 14:44
Jak się dzisiaj dowiedzieliśmy z ust prof. Biniendy, Lasek poprosił Berczyńskiego, żeby podważył opracowanie Biniendy. Ten przejrzał, stwierdził że opracowanie jest prawidłowe i zaczął współpracować z ZP.
To już drugi renegat po Szuladzińskim skaptowanym przez Artymowicza.
I jeszcze prokuratura prosi Amerykanów o pomoc.
Co na to GW i Laska ?
    • obraza.uczuc.religijnych Re: Berczyński skaptowany przez Laska ;) 05.02.13, 14:48
      No tak, skoro Binienda to mówi to jest to prawda. Widać do rozgłaszania takich sensacji nie wystarcza już pelikanom Macierewicz.
      • ae911truthorg Re: Berczyński skaptowany przez Laska ;) 05.02.13, 14:54
        obraza.uczuc.religijnych napisał:

        > No tak, skoro Binienda to mówi to jest to prawda. Widać do rozgłaszania takich
        > sensacji nie wystarcza już pelikanom Macierewicz.

        Berczyński siedział obok i potwierdził lemingu.
        • obraza.uczuc.religijnych Re: Berczyński skaptowany przez Laska ;) 05.02.13, 15:09
          No tak, skoro przemysł smoleński mu płaci to potwierdził, zuziu.
    • zuzkazuzka111 Re: Berczyński skaptowany przez Laska ;) 05.02.13, 14:58
      > Co na to GW i Laska ?

      A Laska na to - idę na lody.


      • obraza.uczuc.religijnych Re: Berczyński skaptowany przez Laska ;) 05.02.13, 15:10
        Dobrze że przemysłowcy smoleńscy wreszcie ustalili jak ten Berczyński się nazywa. Ważne przecież żeby faktury były poprawnie wystawione.
    • ae911truthorg Wywiad czyli wykład dla absiego. 05.02.13, 15:11
      Wywiad z dr Berczyńskim

      O niesymetrycznym obciążeniu, projektowaniu dla upadku w pozycji odwróconej itp.
    • kotek.filemon Re: Berczyński skaptowany przez Laska ;) 05.02.13, 16:10
      Coraz fajniejszych pacjentów znajdują za oceanem. Potwierdza to moją hipotezę, że emigracja do Stanów/Kanady to obciążające przeżycie, mało kto zostaje przy zdrowych zmysłach.
    • ae911truthorg Tylko Laska nie czeka. 05.02.13, 16:48
      Gazeta jak to organ dla ęteligętnych, ani słowa o konferencji ekspertów ZP, ani słowa o prośbie prokuratury skierowanej do Amerykanów.
      Jest za to tekst, że prokuratura czeka na Biniendę.
      I tak Biniendę czeka na Laskę, prokuratura na Biniendę, a Laska ?
      Laska nigdy nie czeka.
      • don_eugenio Re: Tylko Laska nie czeka. 05.02.13, 17:15
        a głupawy Antek i złodziej z Torunia zwija sreberka...
    • banana_dog Re: Berczyński skaptowany przez Laska ;) 06.02.13, 01:04
      Lasek poprosił, czy sam się zgłosił?
      Czy to ten osobnik twierdzi ,że po utracie części skrzydła tupolew mógł kontynuować lot, a nawet
      bezpiecznie wylądować?
      A ile ten gość ma lat?
      Czy ktoś przyjrzał się jego sytuacji rodzinnej?
      Czy gdzieś jeszcze pracuje?
      I dla kogo?
      I gdzie ten cyrk?

      A najfajniejsze to to, że ci faceci naprawdę mają jakieś tam tytuły naukowe.
      • ae911truthorg Dać lasce banana. 06.02.13, 10:37
        W Ameryce już tak jest, że każdy głupi może projektować części do samolotów.
        Szczególnie ci co to nie wiadomo ile mają lat, ale w internecie opanowali wszystkie działy wiedzy - jak np. Artymowicz.
        Jeden z członków komisji Laska bąknął w końcu, że dokładność nawigacji jest...wicie , rozumicie - "kilkanaście metrów...hm, no tak..kilkanaście".
        To dużo lepiej niż 180 m. z uporem propagowane przez kolejnego człowieka o niewiadomej sytuacji rodzinnej, ale po elektronice.
        Co tam dokładność nawigacji, wyrysowali z dokładnością do 5 m.,a w tabelce to nawet do jednego metra, chociaż tutaj wspomogli się zdjęciami Amielina z internetu, trudno obalić tak fachowy dowód.
        Dzięki temu, że piloci lecieli zygzakiem - przy latarni byli 39m. od pasa, potem skręcili na 63 m., no bo trzeba w brzozę uderzyć, potem znowu ku pasowi ich rzuciło, 5 m w 1/2 sekundy..
        Tupolew nie może lecieć 127 km/h 7 m. nad ziemią ? Jak UFO zmienia prędkość z 270 km/h, ale tylko na 1,7 sekundy, i hop znowu 270, a na przyrządach ciągle tyle samo.
        W/g Laska może, co tam jacyś amerykańscy ludzie z tytułami i praktyką.
        To jest fachowość, potwierdzona walnięciem w latarnię przez Benedicta.
        Obalił Biniendę empirycznie.
        Binienda to pracuje, ile ma lat, a jak sytuacja rodzinna - ma żonę ?
        Pewnie brzydka.
        c.b.d.u.
        • banana_dog Każdy czas ma swoich Stanów Tymińskich. 06.02.13, 19:40
          Idole sekty sprawiają wrażenie jakby im czegoś w życiu brakowało.
          Najczęściej jest to rozum.
          Stadko bezczelnych kabotynów.
          Projektanci części do samolotów.
          Jakich?
          Którzy to?
          Ten z Akron, jak czytałem, otrzymał od NASA elementy kompozytowe, na podstawie których ma zorganizować zajęcia ze studentami.
          Drugi, jak czytałem, twierdzi, że po utracie części skrzydła tupolew był w stanie kontynuować lot, a nawet bezpiecznie wylądować.
          To są ci projektanci?
          Wszyscy sprawiają wrażenie, jakby nigdy w życiu żadnego samolotu nie widzieli.
          Wszystko ich dziwi.Wszystko jest dla nich podejrzane.O niczym nie mają bladego pojęcia.
          Z tych facetów należało by pobrać rozmaz celem ustalenia genów debilizmu.
          Cała reszta to bełkot.

          • ae911truthorg Każdy ma swoich Stanów Tymińskich i sekty. 07.02.13, 17:41
            Plucie na kogoś pewnie sprawia ci satysfakcję, nawet bez rozmazu.
            Do tego, ciebie nic nie dziwi. To podobno cecha geniuszy, gratuluję.
            Berczyński powołał się na przepisy, ty jak mniemam powołujesz się na to, że widziałeś samolot.
            Skoro zniżasz się do pisania wśród przygłupów, to chyba prościej jest podać jakieś przykłady,
            rzeczową krytykę - pracy, nie osoby.
            I nie pisz o swoich osiągnięciach, pewnie są wielkie i mogą przytłoczyć zwykłego obywatela.
            • k_dobryk Re: Każdy ma swoich Stanów Tymińskich i sekty. 07.02.13, 22:28
              ae911truthorg napisał:

              > Berczyński powołał się na przepisy, ty jak mniemam powołujesz się na to, że wid
              > ziałeś samolot.
              > Skoro zniżasz się do pisania wśród przygłupów, to chyba prościej jest podać jak
              > ieś przykłady,
              > rzeczową krytykę - pracy, nie osoby.
              Pan Berczyński wyprowadził wniosek, że to całe wydziwianie na temat niewłaściwego wyszkolenia i wystarczającego doświadczenia pilotów jest funta kłaków warte bo przecież nie znajduje odzwierciedlenia w amerykańskim prawie lotniczym(!) W drugim zaś przypadku doszedł do stwierdzeń również opartych o "prawo lotnicze", że dla samolotu i pasażerów w szczególności byłoby lepiej, gdyby samolot przyziemnił właśnie kołami do góry. Siała amortyzująca powietrza znajdującego się pomiędzy głowami pasażerów a sklepieniem samolotu zamienionym tymczasowo w podwozie uratowałaby życie przynajmniej części z nich. Aż dziwne, że w instrukcjach pilotażu do tej pory nia zalecało sie, aby w przypadku, gdy nagłe wymuszone przyziemnienie jest nieuniknione, pilot powinien dołożyć starań aby odwrócić samolot kołami do góry w celu uratowania jak największej liczby pasażerów. Oczywiście podchwycił to od razu znakomity PRZEWODNICZĄCY ZP, jako szalenie istotne dokonanie badawcze dla całej sprawy. Pozdrawiam
              • ae911truthorg Re: Każdy ma swoich Stanów Tymińskich i sekty. 09.02.13, 11:53
                k_dobryk napisał:

                > ae911truthorg napisał:
                >
                > > Berczyński powołał się na przepisy, ty jak mniemam powołujesz się na to,
                > że wid
                > > ziałeś samolot.
                > > Skoro zniżasz się do pisania wśród przygłupów, to chyba prościej jest pod
                > ać jak
                > > ieś przykłady,
                > > rzeczową krytykę - pracy, nie osoby.
                > Pan Berczyński wyprowadził wniosek, że to całe wydziwianie na temat niewłaściwe
                > go wyszkolenia i wystarczającego doświadczenia pilotów jest funta kłaków warte
                > bo przecież nie znajduje odzwierciedlenia w amerykańskim prawie lotniczym(!) W
                > drugim zaś przypadku doszedł do stwierdzeń również opartych o "prawo lotnicze",
                > że dla samolotu i pasażerów w szczególności byłoby lepiej, gdyby samolot przyz
                > iemnił właśnie kołami do góry. Siała amortyzująca powietrza znajdującego się po
                > między głowami pasażerów a sklepieniem samolotu zamienionym tymczasowo w podwoz
                > ie uratowałaby życie przynajmniej części z nich. Aż dziwne, że w instrukcjach p
                > ilotażu do tej pory nia zalecało sie, aby w przypadku, gdy nagłe wymuszone przy
                > ziemnienie jest nieuniknione, pilot powinien dołożyć starań aby odwrócić samolo
                > t kołami do góry w celu uratowania jak największej liczby pasażerów. Oczywiście
                > podchwycił to od razu znakomity PRZEWODNICZĄCY ZP, jako szalenie istotne dokon
                > anie badawcze dla całej sprawy. Pozdrawiam


                Nie wiem jakie masz wykształcenie, ale po twoim rozumieniu wypowiedzi Berczyńskiego
                wnoszę, że humanistyczne.
                Spieszę poinformować cię, że 6 jest mniejsze niż 9. A z nośnością konstrukcji jest tak,
                że im mniejsze obciążenie przenosi tym jest mniej bezpieczna. To właśnie o tym mówił
                Berczyński mówiąc, że strop samolotu "jest liczony" na 6 g.
                Resztę też średnio zrozumiałeś.
                Nie przejmuj, się super-fachowcy eksplodowali na wieść, że samolot może mieć obciążenie jednego skrzydła mniejsze o 20% niż drugiego (w/g amerykańskich przepisów).
                Ponieważ nie podali o ile może być mniejsze, należy się chyba domyślać, że wystarczy tylko mocno dmuchać i samoloty kręcą beczki bez powstrzymania.
    • k_dobryk Re: Berczyński skaptowany przez Laska ;) 06.02.13, 10:56
      ae911truthorg napisał:

      > Jak się dzisiaj dowiedzieliśmy z ust prof. Biniendy, Lasek poprosił Berczyńskie
      > go, żeby podważył opracowanie Biniendy. Ten przejrzał, stwierdził że opracowani
      > e jest prawidłowe i zaczął współpracować z ZP.
      > To już drugi renegat po Szuladzińskim skaptowanym przez Artymowicza.
      > I jeszcze prokuratura prosi Amerykanów o pomoc.
      > Co na to GW i Laska ?
      >
      >
      >
      Dla całej sprawy oczywiście lepiej, że pan Berczyński, zdecydował się współpracować z ZP a nie z oficjalnymi organami wyjaśniającymi katastrofę. Pewnie słuchałeś tej konferencji naukowej. Całej? Szczególne są fragmenty: 03.02.10 - 03.02.25 wynika stąd, że wybuch który spowodował oderwanie się w powietrzu części tylnej sprowadził go jednocześnie łagodnie na ziemię. Bo przecież gdyby ta część uderzyła o ziemię w wyniku upadku samolotu - musiałaby się odkształcić. Przekrój zachował kształt kolisty i nieodkształcony, zatem musiał odpaść w powietrzu (w wyniku wybuchu) i łagodnie wylądować nie uderzając o ziemię. Wszystko jasne? Dalej - 03.11.48 - 03.12.20 i 03.16.39 - 03.19.21. W pierwszym przypadku Pan Berczyński wyprowadził wniosek, że to całe wydziwianie na temat niewłaściwego wyszkolenia i wystarczającego doświadczenia pilotów jest funta kłaków warte bo przecież nie znajduje odzwierciedlenia w amerykańskim prawie lotniczym(!) W drugim zaś przypadku doszedł do stwierdzeń również opartych o "prawo lotnicze", że dla samolotu i pasażerów w szczególności byłoby lepiej, gdyby samolot przyziemnił właśnie kołami do góry. Siała amortyzująca powietrza znajdującego się pomiędzy głowami pasażerów a sklepieniem samolotu zamienionym tymczasowo w podwozie uratowałaby życie przynajmniej części z nich. Oczywiście podchwycił to od razu znakomity PRZEWODNICZĄCY ZP, jako szalenie istotne dokonanie badawcze dla całej sprawy. Pozdrawiam
      • ae911truthorg Re: Berczyński skaptowany przez Laska ;) 06.02.13, 12:57
        ...bo przecież ogon po upadku musiał się odkształcić .
        A czemu musiał ?
        Nie użyłem LS DYNA, ale jeżeli upadł prawie pionowo, to mógł wgnieść się tylko wylot spalin.
        Może jest gdzieś taki wgniecenie na zdjęciach ;)
        Generalnie, częśc ogonowa przenosząca ciąg 3 silników powinna posiadać przynajmniej znikomą wytrzymałość i to raczej w osi podłużnej.
        Tym bardziej, że ostatnie 2 sekundy samolot przebył około 95 m, więc leciał z prędkością względem gruntu 171 km/h, ale przyrządowa prędkość "wyliczona" Laską była 260 km/h.
        Może jaki gwałtowny podmuch ? ;)

        Dane z tab.1, strona 2/14 , strona dokumentu pdf. 70/107.
        Pozdrawiam.
        • ae911truthorg Errata. 06.02.13, 13:31
          No dobrze, jeżeli podawali odległości od czoła samolotu to prędkość wyjdzie ok. 260 km/h.
          Nie zmienia to faktu, że opracowanie wyników u Laska to po prostu burdel i rzeźba na poziomie podwórka..
          Uderzenie w ziemię to uderzenie statecznika, a dziób jeszcze nie uderzył ?
          Paranoja.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja