Prokuratura sie wychyla czy tylko gra?

18.02.13, 20:34
- Chcemy uzyskać odpowiedzi na kilka pytań. Pierwsze - to określenie, jakie siły działały na to drzewo, które zostało zabezpieczone. Drugie - określenie, czy elementy, które znajdują się w zabezpieczonych kawałkach drzewa, pochodzą z samolotu TU-154M nr boczny 101. Trzecie - określenie, w jaki sposób, w wyniku działania jakich sił te fragmenty metalowe znalazły się w drzewie - oświadczył prokurator.

Kopczyk wyjaśnił także, iż celem wyjazdu biegłych do Smoleńska będzie pobranie próbek referencyjnych. - Czyli próbek, na podstawie których eksperci z zakresu mechanoskopii i metaloznawstwa określą następnie, czy elementy tkwiące w zabezpieczonym drzewie pochodzą z tego samolotu, czy też nie pochodzą z niego -

mnie ciekawi
jak sklasyfikują ów zawias taśmowy tkwiący
w brzozie
wetkniety w szparę
nie widac po nim aby działały na niego jakies wieksze siły niz sila rąk
niepoprawni.pl/content/ogledziny-smolenskiej-brzozy
    • pies_na_czarnych Re: Prokuratura sie wychyla czy tylko gra? 18.02.13, 20:40
      Niech nie zapomna sprawdzic probek na obecnosc helu.
    • szwampuch58 Re: z tymi"prawdomownymi" mediami 18.02.13, 20:41
      gostek skocz do szamba i to migusiem...sio sio:
      forum.gazeta.pl/forum/w,28,142608455,142609695,Re_teee_brzozo_666.html
      • niegracz Re: z tymi"prawdomownymi" mediami 18.02.13, 20:44
        18.02. Moskwa (PAP) - Celem rozpoczętej w poniedziałek misji polskich biegłych oraz prokuratora wojskowego w Moskwie i Smoleńsku jest ustalenie, czy doszło do kontaktu skrzydła Tu-154M z brzozą rosnącą na miejscu katastrofy.

        Poinformował o tym polskich dziennikarzy w Moskwie podpułkownik Karol Kopczyk, przedstawiciel Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie, która prowadzi śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej.

        czy PAP to prawdomówne media ?
    • simera16 Re: Prokuratura sie wychyla czy tylko gra? 18.02.13, 20:47
      niegracz napisał:

      >
      >
      > mnie ciekawi
      > jak sklasyfikują ów zawias taśmowy tkwiący
      > w brzozie

      > wetkniety w szparę
      > nie widac po nim aby działały na niego jakies wieksze siły niz sila rąk
      >
      Pewnie brzoza była z gatunku tych kieszonkowych, składanych, wielokrotnego użytku...
    • losiu4 Re: Prokuratura sie wychyla czy tylko gra? 18.02.13, 21:19
      no, pożyjemy - zobaczymy. Ja tak prawdę mówiąc przestałem wierzyć prokuraturze... Tak jak wcześniej laskopodobnym

      Pozdrawiam

      Losiu
      • simera16 Re: Prokuratura sie wychyla czy tylko gra? 18.02.13, 21:24
        losiu4 napisał:

        > no, pożyjemy - zobaczymy. Ja tak prawdę mówiąc przestałem wierzyć prokuraturze.
        > .. Tak jak wcześniej laskopodobnym
        >
        No, jeszcze ze dwa miesiące i przestaniesz wierzyć sobie samemu...
        • losiu4 Re: Prokuratura sie wychyla czy tylko gra? 18.02.13, 22:11
          dlaczegóż niby? Jak na razie nie mam podstaw by sobie nie wierzyć :) Za to mam podstawy by nie ufać laskopodobnym. I prokuraturze. I uwaznie jej na łapki patrzeć.

          Pozdrawiam

          losiu
          • fiu-bzdziu2010 Re: Prokuratura sie wychyla czy tylko gra? 19.02.13, 00:14
            Antoś Smoleński nie wystarczy, wzrok mu słabnie???
            • losiu4 Re: Prokuratura sie wychyla czy tylko gra? 19.02.13, 07:41
              nie rozumiem o co Ci biega. Ja tylko chcę by w końcu ktoś wział sie za porzadne śledztwo. A nie kłamstwa rozsiewał jak nie przymierzając kopaczka.

              Pozdrawiam

              Losiu
              • obraza.uczuc.religijnych Re: Prokuratura sie wychyla czy tylko gra? 19.02.13, 08:13
                A jakie kłamstwa w trakcie śledztwa stwierdziłeś? I na jakiej podstawie stwierdziłeś że to kłamstwa?
            • niegracz Lasek zaprotestuje ? 19.02.13, 08:51
              powinien
              przecież komisja Millera/Laska ustaliła przebieg katastrofy:
              samolot uderzył w brzoze

              Pokuratura zabierajac sie znów za ustalanie tego podstawowego faktu
              podważa ustalenia Laska
              i w ogóle raport komisji
              • obraza.uczuc.religijnych Re: Lasek zaprotestuje ? 19.02.13, 09:02
                Ciekawe czemu prokuratura nie protestowała gdy Miller przedstawiał raport.
                • niegracz Re: Lasek zaprotestuje ? 19.02.13, 20:00
                  obraza.uczuc.religijnych napisał:

                  > Ciekawe czemu prokuratura nie protestowała gdy Miller przedstawiał raport.
                  .
                  ponieważ ich sledztwo było w powijakach
                  • obraza.uczuc.religijnych Re: Lasek zaprotestuje ? 20.02.13, 08:15
                    Przecież śledztwo zostało oddane ruskim.
    • niegracz katastrofa przy 480 km/h 19.02.13, 09:56
      to warto wiedzieć

      babol.pl/kat,1025465,title,Straszliwy-wypadek-jechal-480-kmh,wid,15344165,wiadomosc.html?ticaid=51017a
      zderzenie z bariera przy ponad 400 km/h
      i kierowca wychodzi bez szwanku

      nie trzeba wielkiej strefy zgniotu aby pasazer wyszedł żywy
      a nawet tylko z niewielkimi obrazeniami
      • obraza.uczuc.religijnych Re: katastrofa przy 480 km/h 19.02.13, 09:59
        No widzisz, to niezwykłe. Zwyczajne jest to, że giną ludzie przy uderzeniu samolotu lecącego z prędkością 270 km/h.
      • zgred-zisko Re: katastrofa przy 480 km/h 19.02.13, 15:55
        Pies Huckelbury nie takie katastrofy przeżywał bez szwanku.
        A co z tymi, którzy walnęli w słup przy prędkości 60 km/godz i zostali już dawno pochowani?
      • don_eugenio Re: katastrofa przy 480 km/h 19.02.13, 16:20
        niegracz napisał:

        > zderzenie z bariera przy ponad 400 km/h
        > i kierowca wychodzi bez szwanku
        > nie trzeba wielkiej strefy zgniotu aby pasazer wyszedł żywy
        > a nawet tylko z niewielkimi obrazeniami

        Skoro to takie normalne to weź rozpędź się do 200 km/h samochodem i przy...ol w barierkę... a potem przyjdź tu na forum za głupka robić(jako duch).
        • niegracz Re: katastrofa przy 480 km/h 19.02.13, 19:59
          don_eugenio napisał:

          >
          > Skoro to takie normalne to weź rozpędź się do 200 km/h samochodem i przy...ol
          > w barierkę... a potem przyjdź tu na forum za głupka robić(jako duch).
          >
          .
          sam robisz za głupka

          mowa tu o klatce bezpieczenstwa
          oraz kontrolowanych strefach zgniotu
          i o niewielkich wymiarach takiej klatki
          w formule 1 wykorzystuje się do tego nowoczesne
          materiały kompozytowe
          lekkie i wytrzymałe
          oraz struktury typu plastry miodu

          w przypadku katastrofy lotniczej naturalnymi kieszeniami ( o podwyższonej szansie przeżycia)
          z ang. pockets
          sa np. zabudowane kabiny VIPów

          a nawet .... WC
          z kolei juz w trakcie katastrofy
          pasażerów moga ratowac
          fotele przed nimi
          wraz z ciałami tych którzy zgineli

          chodzi o to że
          jak wynika ze statystyki wypadków
          przy upadku przy podchodzeniu do ladowania z predkoscia poniżej 300 km h
          z reguły ktos przezywa

          Dlaczego nie dopuszczono do miejsca katastrofy lekarzy z pogotowia ratunkowego ?

          Do dzis nie wiadomo

          Czy dlatego że jakis Wania krzyknąl

          Wsie pagibli ?

          P.S.II

          zamiast remontu w Samarze mozna było
          zabudować w Tu-154
          klatki bezpieczeństwa
          oraz zamontowac fotele
          typu Formuła I
          które np, chronią cześć szyjna kręgosłupa

          na wszelki wypadek
          • aspirex Re: katastrofa przy 480 km/h 19.02.13, 21:10
            niegracz napisał:
            > zamiast remontu w Samarze mozna było
            > zabudować w Tu-154
            > klatki bezpieczeństwa
            > oraz zamontowac fotele
            > typu Formuła I
            > które np, chronią cześć szyjna kręgosłupa
            >
            > na wszelki wypadek

            Niegracz, ty znowu jak dziecko.
            Ile klatek bezpieczeństwa chciałbyś zamontować w Tu-154: dla każdego pasażera po jednej? No to wyobraź sobie Pana Prezydenta, Jego Małżonkę i wszystkich pozostałych gości, jak przebierają się w kombinezony i kaski z Formuły 1 i przypinają do foteli, które nie pozwalają ruszyć głową ani w lewo, ani w prawo. I oczywiście Pan Prezydent z Małżonką siedzieliby na samym końcu samolotu, aby w przypadku zderzenia mieć większą szansę na przeżycie, bo fotele i ciała pasażerów przed nimi tworzyłyby coś w rodzaju amortyzatora.

            A kontrolowana strefa zgniotu to stal, nie aluminium. Samolot byłby za ciężki, miałby mniejszą ładowność i większe zużycie paliwa. Przy tym na jakie przeciążenie przy zderzeniu liczyłbyś taki samolot?
            • niegracz Re: katastrofa przy 480 km/h 19.02.13, 21:50
              aspirex napisał:


              > A kontrolowana strefa zgniotu to stal, nie aluminium. Samolot byłby za ciężki,
              > miałby mniejszą ładowność i większe zużycie paliwa. Przy tym na jakie przeciąże
              > nie przy zderzeniu liczyłbyś taki samolot?
              .
              Jak nie masz pojecia o czyms to lepiej siedź cicho

              www.f1-forecast.com/evolution/pdf/F1-Files/Crash%20Simulation%20of%20an%20F1%20Racing%20Car%20Front%20Impact%20Structure.pdf
              nos bolidu F1
              i przykład badania materiałow wykorzystywanych w jego konstrukcji
              nie uzywa sie tu stali
              jest aluminium, włokno weglowe, tworzywa sztuczne



              > Ile klatek bezpieczeństwa chciałbyś zamontować w Tu-154: dla każdego pasażera p
              > o jednej? No to wyobraź sobie Pana Prezydenta, Jego Małżonkę i wszystkich pozos
              > tałych gości, jak przebierają się w kombinezony i kaski z Formuły 1 i przypinaj
              > ą do foteli, które nie pozwalają ruszyć głową ani w lewo, ani w prawo.
              >
              .
              to twoje zupełnie błedne wyobrażenia - masz jedna wizje w głowie - obłedną

              wskazałem na istniejące w tym zakresie mozliwosci

              reszta nalezy do konstruktorów i decydentów
            • niegracz nawet prosta klatka bezp, pozwala przezyć 01.05.13, 12:48
              aspirex napisał:

              >
              > Ile klatek bezpieczeństwa chciałbyś zamontować w Tu-154: dla każdego pasażera p
              > o jednej? No to wyobraź sobie wszystkich pozos tałych gości, jak przebierają się w kombinezony i kaski z Formuły 1 i przypinaj
              > ą do foteli, które nie pozwalają ruszyć głową ani w lewo, ani w prawo.
              > A kontrolowana strefa zgniotu to stal, nie aluminium. Samolot byłby za ciężki,
              > miałby mniejszą ładowność i większe zużycie paliwa. Przy tym na jakie przeciąże
              > nie przy zderzeniu liczyłbyś taki samolot?
              .
              Date of Crash: January 19, 2006
              Aircraft type: Antonov An-24
              Operator: Slovak Air Force
              Crash Site: Hejce, Hungary
              Passengers & Crew: 43
              Fatalities : 42
              uratowała sie jedna osoba bo siedziała w toalecie
              nie miała kasku, kombinezonu, nieprojektowano siedziska pod jej wymiary, nie przypiela pasów bezp.
              wystarczyla klatka- dodatkowe usztywnienie
              - po katastrofie zadzwonił z komórki do zony
              wszyscy pozostali zgineli
              \
              -Aż tak wiele trzeba dla zdecydowanej poprawy bezpieczenstwa ?


              This airplane was carrying Slovak peacekeepers. The aircraft crashed in snowy and forested terrain, on Borsó Hill, at an elevation of 700 meters (2,300 feet), near the Hungarian village of Hejce and the town of Telkibánya. The plane hit the tops of trees, before catching fire and crashing. The bodies and wreckage were scattered over a large area. Michaela Farkasova, the wife of the only survivor, reported that she received a cellular telephone call from her husband, who told her that his plane had crashed in a forest. He asked her to alert rescue services. Shortly after the phone call, Farkas was found. According to rescuers, his survival was pure luck as he was found in the aircraft’s lavatory, which received little damage. Farkaš suffered minor brain swelling and lung injuries after the crash. He was put into a medically induced coma, and was soon reported to be in stable condition
              • kotek.filemon Re: nawet prosta klatka bezp, pozwala przezyć 02.05.13, 13:44
                niegracz napisał:

                > Date of Crash: January 19, 2006
                > Aircraft type: Antonov An-24
                > Operator: Slovak Air Force
                > Crash Site: Hejce, Hungary
                > Passengers & Crew: 43
                > Fatalities : 42
                > uratowała sie jedna osoba bo siedziała w toalecie

                Czyli gdyby P.rezydent miał znów dyspepsję, przeżyłby...
          • don_eugenio Re: katastrofa przy 480 km/h 20.02.13, 00:16
            niegracz napisał:
            > sam robisz za głupka
            > zamiast remontu w Samarze mozna było
            > zabudować w Tu-154
            > klatki bezpieczeństwa
            > oraz zamontowac fotele
            > typu Formuła I
            > które np, chronią cześć szyjna kręgosłupa
            >
            > na wszelki wypadek

            a nie prościej by było ( I MNIEJ KOSZTOWNIE!!!) przestrzegać przepisów i nie "wybierać durnia na Prezydenta "(by:L.W) więcej?
      • aspirex Re: katastrofa przy 480 km/h 19.02.13, 20:48
        niegracz,
        jak zwykle, masz selektywne spojrzenie i nie potrafisz albo nie chcesz zrozumieć tego, co czytasz.

        W artykule o tym dragsterze jest taki fragment: " dzięki bardzo rygorystycznym normom bezpieczeństwa jakie stosują konstruktorzy takich pojazdów, udało się wyjść z tego bez szwanku."

        Samochody wyścigowe mają klatki bezpieczeństwa. Dodaj do tego specjalne kaski i kombinezony oraz fotele kubełkowe i czteropunktowe pasy bezpieczeństwa. Kask ogranicza ruchy głowy, aby przeciążenie przy zderzeniu nie złamało karku karku. Jest tak przypięty, że może ruszać tylko rękami i nogami. Ale wyścig dragsterów trwa kilkanaście sekund, a kierowca jest sportowcem, który chce pobić rekord.

        Samoloty nie mają klatek bezpieczeństwa, bo, gdyby miały, to byłyby takie ciężkie, że ledwo mogłyby same siebie udźwignąć i lotniczy transport pasażerski byłby albo nieopłacalny, albo w ogóle niemożliwy. Jakbyś miał lecieć samolotem jako pasażer, to chciałbyś siedzieć przez kilka godzin w ognioodpornym kombinezonie i kasku uniemożliwiającym ruchy głowy?

        Zdaje się, że już jesteś po maturze, wiec zacznij myśleć jak dorosły, a nie kilkuletnie dziecko.
        • aspirex Re: katastrofa przy 480 km/h 19.02.13, 20:50
          Uzupełnienie:
          ... Kask ogranicza ruchy głowy, aby przeciążenie przy zderzeniu nie złamało karku. Kierowca jest tak przypięty, że może ruszać tylko rękami i nogami....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja