tw_wielgus
22.02.13, 11:16
nudne.
Otóż zespół kierowany przez Antoniego Maciarewicza (65 litrów) doszedł do wniosku, że to nie zamach a awaria była przyczyną katastrofy prezydenckiego TU pod Smoleńskiem. Szczerze powiedziawszy zaraz po tej z dwoma wybuchami, bardziej mi się podobała teoria z helem, ale dobrze...
"Nowe ustalenia w sprawie przyczyn katastrofy smoleńskiej. Zanim rządowy tupolew doleciał do brzozy, była awaria w silnikach. Najpierw w trzecim, a później w pierwszym i drugim. Takie wnioski wysnuli eksperci parlamentarnego zespołu ds. wyjaśnienia przyczyn smoleńskiej tragedii po analizie zapisów polskiej czarnej skrzynki. – Doszło do zatrzymania pracy silników w czasie lotu – twierdzi szef komisji Antoni Macierewicz (65 l.) z PiS. "
Twórczo należy rozwinąć tą teorię o możliwość sabotażu podczas remontu jaki samolot przechodził w Samarkandzie w zakładzie kierowanym przez przyjaciółkę( lub przyjaciela, nie chce mi się sprawdzać) Putina. No to do dzieła. PISarze do piór, kobiety na traktory.
całość:
wiadomosci.wp.pl/kat,18011,title,To-byla-awaria-w-prezydenckim-TU-154,wid,15355139,wiadomosc.html