niegracz
19.03.13, 21:39
miałem wątpliwosci
gdyż intuicyjnie koncówka winna poleciec dalej
choc oceniałem ze symulacja BIniendy jest znacznie bli zsza prawdy niz
obliczenia Artymowicza
ale fizyka to zdarenia realne
-czy nam sie to podoba czy nie\
przebiegają jak przebiegają
choc na papierze wydawałoby się że powinny inaczej....
linkowany juz przypadek
www.myfoxmemphis.com/story/21297888/5-killed-in-plane-crash-worked-for-augusta-medical-company
katastrofy samolotu Beechcraft
na video mozna zobaczyć
że ucięta w zderzeniu ze słupem końcówka skrzydła
lezy niedaleko słupa
niewiele dalej niz jego wysokośc
intuicyjnie tłumaczyłęm drwoi Artymowiczowi jaki bład popełnia
w swych obliczeniach lotu koncówki
otóż załozył on ze skrzydło po zderzeniu leci
jak .. skrzydlo
a więc przepływy powietrza sa identyczne jak chwile przed zderzeniem gdy
skrydzło stanopwiło całośc
napisałem wtedy
że wg m,nie
po urwaniu końcówka skrzydła bedzie sie raczej zachowywac
jak urwana płaska płyta
momentalanie strugi powietrza oderwa sie
płyta przekreci sie wystapi ruch w 3 osiach
powstaną siły hamujące
któreb.szybko sprawadza podłuzna płytę na ziemie
to wydarzenie potwierdza ten scenariusz
i ocywiscie prawidlowośc symulacji wykonanej przez dra Biniendę
ale