IES,częstotliwość prądu i ukrywanie dowodu.

29.03.13, 11:07
Nie jestem elektrykiem, ale tyle co wiem to częstotliwość prądu w sieci jest ogólnie znana i w Rosji wynosi 50 Hz (tak jak w Polsce).
Oczywiście zmienia się ona w sposób nieoczekiwany dla odbiorcy końcowego.
Włączenie, wyłączenie jakiegoś urządzenia, aktualne zapotrzebowanie na moc w całej sieci itp.
Jak to wygląda w praktyce zbadała niezależna grupa z portalu brainstorm.


Wahania częstotliwości prądu

Tak więc co da częstotliwość prądu IES-owi ?
W budzie na Siewiernym zdecydowanie nie prowadzono pomiaru chwilowej częstotliwości prądu.

Najwyższe czynniki polityczne w państwie określają KwS jako wielką narodową tragedię,
deklarują jawność i informowanie społeczeństwa.

Czemu na stronach jakiejkolwiek instytucji nie jest zamieszczony plik audio, tak aby każdy mógł sprawdzić czy słychać 50 , czy 100 ?

Nawet nie znając częstotliwości prądu na Kamczatce.
Minęły już 3 lata i nie sprawdzono tak łatwo dostępnej informacji.
To kolejna sprawa, podobna do najdłuższego odczytywania rejestratora szybkiego dostępu
firmy ATM. Zakończona przedstawieniem odczytów, które pasują do tych sfałszowanych przez MAK.
    • aspirex Re: IES,częstotliwość prądu i ukrywanie dowodu. 29.03.13, 13:30
      O co ci właściwie chodzi? Pytam, bo nie śledzę najnowszych informacji o postępach śledztwa.

      1. Portal brainstorm.pl to uczniowski (liceum) projekt wykonany miernikiem, którzy można kupić w każdym sklepie z miernikami elektrycznymi. Nie jesteś elektrykiem, więc nie wiesz,
      że Polskie Sieci Energetyczne od kilkudziesięciu lat mierzą wiele różnych parametrów napięcia, w tym odchyłki od częstotliwości nominalnej. To jest system obejmujący całą Polskę. Każde rozwinięte państwo ma taki system.

      Zegary elektroniczne synchronizowane częstotliwością sieci, o których piszą na brainstorm, to stary wynalazek, chyba z początku 20 wieku.

      Po wynalezieniu rezonatorów kwarcowych w latach 60 wyszły z użycia właśnie dlatego, że były zależne od częstotliwości sieci, więc za mało dokładne. Jeżeli ktoś jeszcze używa zegarów synchronizowanych częstotliwością sieci elektrycznej, to chyba tylko w laboratorium pomiarów elektrycznych dla studentów.

      2. Nie wiem, o co ci chodzi w pytaniu: "Tak więc co da częstotliwość prądu IES-owi ?". Możesz wyjaśnić?

      3. O co ci chodzi w pytaniu "Czemu na stronach jakiejkolwiek instytucji nie jest zamieszczony plik audio, tak aby każdy mógł sprawdzić czy słychać 50 , czy 100 ?" 50 czy 100 - czego? I w jakim celu miałby być zamieszczony taki plik? Jeżeli chodzi ci o herce, to odróżnisz słuchem 50,03 od 49,97 Hz? Na pewno nie. I w jakim celu miałby być zamieszczony taki plik?

      5. Co wspólnego z tym wszystkim ma częstotliwość napięcia na Kamczatce?

      Poza tym Siewiernyj to lotnisko wojskowe, więc możliwe, że mieli własne generatory niezależne od sieci elektrycznej. Częstotliwość napięcia z generatorów może być zupełnie inna niż z sieci elektrycznej, np. 400 Hz.
      Może odpocznij przez chwilę, napij się herbaty i pomyśl, zanim napiszesz kolejny tekst z oskarżeniami nie wiadomo, kogo i nie wiadomo, za co.

      • obraza.uczuc.religijnych Re: IES,częstotliwość prądu i ukrywanie dowodu. 29.03.13, 13:35
        Poczytał chłopak niezależną i się podniecił, uspokoi się i przejdzie mu, spoko.
        • ae911truthorg Re: IES,częstotliwość prądu i ukrywanie dowodu. 29.03.13, 14:00
          obraza.uczuc.religijnych napisał:

          > Poczytał chłopak niezależną i się podniecił, uspokoi się i przejdzie mu, spoko.

          Zajmij się Głodziem dzieciaku i nie podniecaj się.
          • obraza.uczuc.religijnych Re: IES,częstotliwość prądu i ukrywanie dowodu. 29.03.13, 14:04
            Co tam actimelku Głodzia? Podpisałeś już apel w jego obronie?
            • ae911truthorg Re: IES,częstotliwość prądu i ukrywanie dowodu. 29.03.13, 14:49
              obraza.uczuc.religijnych napisał:

              > Co tam actimelku Głodzia? Podpisałeś już apel w jego obronie?

              Blow me.
              • obraza.uczuc.religijnych Re: IES,częstotliwość prądu i ukrywanie dowodu. 29.03.13, 14:59
                Actimelku?
                • ae911truthorg Re: IES,częstotliwość prądu i ukrywanie dowodu. 29.03.13, 17:56
                  obraza.uczuc.religijnych napisał:

                  > Actimelku?


                  Napij się, smakuje ?
                  • obraza.uczuc.religijnych Re: IES,częstotliwość prądu i ukrywanie dowodu. 02.04.13, 08:26
                    Actimelka?
      • ae911truthorg Re: IES,częstotliwość prądu i ukrywanie dowodu. 29.03.13, 13:58
        Nie wiem czego nie rozumiesz ?

        - Zaprzeczasz, że częstotliwość prądu w sieci (czyli w gniazdku) jest zmienna ?

        - zaprzeczasz, że nominalna częstotliwość prądu jest znana każdemu, kto chce ją znać
        a nawet ci którzy nie chcę też niekiedy ją znają ?
        - twierdzisz, że lotnisko działa na generatorach ? Podaj jakieś przykłady lotnisk w
        kilkusettysięcznym mieście, które działają na generatorach.

        Nie wiem, o co ci chodzi w pytaniu: "Tak więc co da częstotliwość prądu IES-
        > owi ?". Możesz wyjaśnić?


        Czego nie rozumiesz - skrótu IES, słowa częstotliwość ?
        IES ma sprawdzić - czy kontrolerzy podali wysokość decyzji jako 50 m. jak twierdzi załoga JAK-a , czy 100m jak jest w stenogramach.

        Wygląda na to, że NPW tak sformułowała zlecenie, że IES potrzebuje po coś częstotliwość prądu w Smoleńsku, chociaż JAK był zasilany z własnych akumulatorów.
        Prokuratura niby chce sprawdzić wiarygodność stenogramów, ale rozpaczliwie szuka
        wymówki związanej z Rosjanami.
        Fałszerstwo zapisów można udowodnić o wiele prościej.
        Nagranie z JAK-a jest zdecydowanie krótsze niż stenogram opracowany przez MAK, to czemu tak długo trzeba "odczytywać" zapis.

        Częstotliwość jest już znana od lutego,to czemu trzeba czekać 9 miesięcy w sprawie narodowej wagi.

        Jak IES "nie potrafi" odczytać pliku to niech da szanse konkurencji, wiele osób zrobi to za darmo.


        TO PRZECIEŻ ZWYKŁA KATASTROFA BYŁA.
        • aspirex Re: IES,częstotliwość prądu i ukrywanie dowodu. 29.03.13, 15:55
          Napij się herbaty, ochłoń i przeczytaj jeszcze raz, o co pytam.
          Bo wychodzi mi, że nie potrafisz czytać czytać ze zrozumieniem, a tylko widzisz to, co chcesz zobaczyć.
          • snajper55 Re: IES,częstotliwość prądu i ukrywanie dowodu. 29.03.13, 17:05
            aspirex napisał:

            > Napij się herbaty, ochłoń i przeczytaj jeszcze raz, o co pytam.
            > Bo wychodzi mi, że nie potrafisz czytać czytać ze zrozumieniem, a tylko widzisz
            > to, co chcesz zobaczyć.

            On pisać ze zrozumieniem też nie potrafi. Wszystko, co jest związane z rozumieniem jest dla niego zagadką.

            S.
          • ae911truthorg aspirex - wzorzec głupka. 29.03.13, 17:56
            aspirex napisał:

            > Napij się herbaty, ochłoń i przeczytaj jeszcze raz, o co pytam.
            > Bo wychodzi mi, że nie potrafisz czytać czytać ze zrozumieniem, a tylko widzisz
            > to, co chcesz zobaczyć.

            Napisz jak ukończysz szkołe podstawową.
            • aspirex Re: aspirex - wzorzec głupka. 29.03.13, 21:42
              A film "Lot" już widziałeś? Tam jest taka piękna scena, jak Denzel Washington ścina końcówką skrzydła wieżę kościoła. Wieża w drzazgi, a skrzydło całe. Trailer tego filmu możesz oglądać na youtube jako dobranockę.
          • 1normalnyczlo.w.i.e.k Przecież ty sam nie wiesz o o pytasz! Kazali ci, 29.03.13, 22:39
            aspirex napisał: Napij się herbaty, ochłoń i przeczytaj jeszcze raz, o co pytam.

            ---> ... to przepisałeś pytania!

            > Bo wychodzi mi, że nie potrafisz czytać czytać ze zrozumieniem, a tylko widzisz to, co chcesz zobaczyć.

            ---> Tobie wychodzi ... nie tylko słoma z butów, ale skrajne upośledzenie umysłowe. Żaden normalny człowiek nie ośmieszałby się, stawiając pytania w dziedzinie, o której nie ma zielonego pojęcia a do tego jeszcze zarzucając innym brak zrozumienia!

            "2. Nie wiem, o co ci chodzi w pytaniu: "Tak więc co da częstotliwość prądu IES-owi ?". Możesz wyjaśnić? "

            ---> Są dwa aspekty tej sprawy. Z jednej strony Jerzy Miller i reszta jego oszustów kłamliwie twierdziła, że informacja o częstotliwości potrzebna im jest do usunięcia tzw. przydźwięku z nagranego materiału.
            Jest i druga strona medalu:
            Bez dokładnej znajomości zmian częstotliwości nie jest możliwa manipulacja nagraniami z Tupolewa, Jaka-40 i wieży, tak aby utrudnić wykrycie fałszerstw.
            Jeśli prokuratura nie opublikuje natychmiast nagrań z Jaka-40, to pokaże, że bierze aktywny udział - razem z prokuraturą rosyjska - w przestępczym fałszowaniu dowodów!
            • ae911truthorg Częstotliwość prądu jest zbędna. 30.03.13, 10:40
              1normalnyczlo.w.i.e.k napisał:

              > "2. Nie wiem, o co ci chodzi w pytaniu: "Tak więc co da częstotliwość prądu IES
              > -owi ?". Możesz wyjaśnić? "
              >
              > ---> Są dwa aspekty tej sprawy. Z jednej strony Jerzy Miller i reszta jego
              > oszustów kłamliwie twierdziła, że informacja o częstotliwości potrzebna im jest
              > do usunięcia tzw. przydźwięku z nagranego materiału.
              > Jest i druga strona medalu:
              > Bez dokładnej znajomości zmian częstotliwości nie jest możliwa manipulacja nagr
              > aniami z Tupolewa, Jaka-40 i wieży, tak aby utrudnić wykrycie fałszerstw.
              > Jeśli prokuratura nie opublikuje natychmiast nagrań z Jaka-40, to pokaże, że bi
              > erze aktywny udział - razem z prokuraturą rosyjska - w przestępczym fałszowaniu
              > dowodów!
              >

              Sprawa jest bardziej skomplikowana :
              - Jak się wydaje NPW tak sformułowała zlecenie, że nie powstanie ekspertyza bez porównania
              jej z nagraniem z wieży.
              - Skoro IES mógł wydać ekspertyzę nagrania z CVR, to nie ma obiektywnych powodów do
              niewydania ekspertyzy nagrań z Jak-a, także bez nagrań z wieży.

              - Nagrania z wieży funkcjonują jako dowody w : stenogramie MAK i załączniku do raportu KBWL.
              Przydźwięk nie przeszkadzał. Jeżeli IES dostał inne nagrania do analizy i NPW nie umiała
              zdobyć nagrań bez przydźwięku,
              to jest to przynajmniej brak kompetencji.
              - Nagranie z Jak-a jest dobrej jakości, bo odsłuchiwał je Muś w czasie przesłuchania,
              jeszcze w 2010 r.


              PS
              Znamienny jest brak komentarza absurdello na ten temat. Ani tu, ani na swoim blogu.
              • 1normalnyczlo.w.i.e.k Dodam tylko,że przydźwięk pojawił się w kopiach 30.03.13, 18:12
                ae911truthorg napisał: Przydźwięk nie przeszkadzał. Jeżeli IES dostał inne nagrania do analizy i NPW nie umiała zdobyć nagrań bez przydźwięku, to jest to przynajmniej brak kompetencji.

                ---> ... dopiero! A to dowodzi, że nie o kompetencje chodzi, lecz o wspólne, obu prokuratur: rosyjskiej i polskiej, mataczenie w śledztwie.
              • jamnik_belial Re: Częstotliwość prądu jest zbędna. 31.03.13, 22:09
                ae911truthorg napisał:

                > PS
                > Znamienny jest brak komentarza absurdello na ten temat. Ani tu, ani na swoim bl
                > ogu.

                No, to jest faktycznie znamienne że w Wielkanoc, kiedy ma się kupę innych rzeczy do roboty, ktoś może nie siedzieć przy forum i nie odpowiadać na bełkot :-)
              • absurdello Znamienny jest brak komentarza absurdello ... ;))) 02.04.13, 15:39
                Miałem Święta bez Internetu:

                Co do tych 50Hz, to wg mnie bardziej chodziło o stwierdzenie czy taśmy nie były przegrywane na urządzeniach stacjonarnych zasilanych z sieci oświetleniowej 50 Hz a nie o ogólną zmienność częstotliwości na nagraniu. Samej zmienności częstotliwości 50Hz raczej się nie da obserwować na magnetofonie gdzie jest zmienna prędkość przesuwu taśmy i nie ma rolek stabilizujących prędkość przesuwu taśmy po głowicy. Przy takim systemie zapisu rozdzielenie zmian częstotliwości sieci (tych naturalnych) od tego co wprowadziły zmiany prędkości taśmy po głowicy (nieznane) jest niemożliwe, szczególnie, że jeszcze nagranie było na jednym urządzeniu a odtwarzanie na innym.

                Jeżeli taśma była by oryginalna, to teoretycznie nie powinno być na niej śladów 50Hz, 100Hz, 150Hz, bo w samolocie urządzenia są zasilane z 400Hz (+/-5Hz). Przy przegrywaniu jej w laboratorium może (ALE NIE MUSI) pojawić się tam 50H i jego wielokrotności.

                Napisałem teoretycznie, bo przecież taśma z rejestratora CVR jest przeważnie odtwarzana na magnetofonie stacjonarnym w laboratorium a tam już częściej jest zasilanie z sieci 50Hz, więc te 50Hz lub 100Hz (produkt prostowników) może wleźć przez wzmacniacze odczytu lub przez sprzężenia elektromagnetyczne np. źle ekranowane kable połączeniowe aparatury.

                Jeżeli w miejscu gdzie przygrywano taśmy było oświetlenie jarzeniowe, to jeszcze zakłócenia od tego oświetlenia mogą być obecne na kopii (ale nie na taśmie).

                Problem jeszcze czy te 50Hz w ogóle by weszło na taśmy skoro sam MARS BM nagrywa z pasmem telefonicznym 300Hz do 3400 Hz więc zawiera filtry wytłumiające (oczywiście nieidealnie) częstotliwości spoza tego zakresu.
                • ae911truthorg Absi, ale plama.... 02.04.13, 19:13
                  Chodzi o magnetofon z wieży, a tam nie mieli CVR ;)
                  O zmienności częstotliwości prądu w sieci energetycznej pisałem, bo o taką chodzi IES.
                  Jeżeli częstotliwość zmian prądu ma się "nagrać na taśmie w postaci dźwięku",
                  to wiedząc o jej zmienności i znanej wartości średniej, jak IES chce uzyskać dokładną wartość.Miałem nadzieję że to wyjaśnisz.


                  PS.
                  Ty jak ykw piszesz o wszystkim, tylko nie o tym na czym powinieneś się znać.
                  Twoja odpowiedź to jakby humanista pisał ;)
        • jamnik_belial Re: IES,częstotliwość prądu i ukrywanie dowodu. 31.03.13, 22:11
          ae911truthorg napisał:

          > Nie wiem czego nie rozumiesz ?

          Jakim cudem ty w ogóle jesteś w stanie oddychać. Niekoherentny bełkot i te bańki werbalne które produkujesz wydawałyby się świadczyć iż jesteś za tępy nawet na zrozumienie jak się wdycha i wydycha powietrze.
          • ae911truthorg Re: IES,częstotliwość prądu i ukrywanie dowodu. 02.04.13, 14:20
            jamnik_belial napisała:

            > ae911truthorg napisał:
            >
            > > Nie wiem czego nie rozumiesz ?
            >
            > Jakim cudem ty w ogóle jesteś w stanie oddychać. Niekoherentny bełkot i te bańk
            > i werbalne które produkujesz wydawałyby się świadczyć iż jesteś za tępy nawet n
            > a zrozumienie jak się wdycha i wydycha powietrze.

            Jesteś mądry i dobrzy wychowany.
            Przeczytaj jeszcze raz temat notki, potem jeszcze raz i jeszcze raz.......
            A potem nie pisz już niczego w tym wątku, skoro nie rozumiesz...oddychaj.
          • maccard.3 Re: IES,częstotliwość prądu i ukrywanie dowodu. 03.04.13, 08:27
            jamnik_belial napisała:

            > Jakim cudem ty w ogóle jesteś w stanie oddychać. Niekoherentny bełkot i te bańk
            > i werbalne które produkujesz wydawałyby się świadczyć iż jesteś za tępy nawet n
            > a zrozumienie jak się wdycha i wydycha powietrze.

            To działanie kompulsywne. On po prostu musi pisać. Co rano budzi się z myślą, że świat czeka na jego opinie.
        • hal9000 Czy ktos wie o co temu gosciowi chodzi? 02.04.13, 10:03
          Czy on bredzi czy może ja nie znam jakiś powszechnie znanych faktów?
        • absurdello Swoją drogą, to dziwna sprawa z tym 50m 17.04.13, 13:37
          bo przecież Muś w wywiadzie dla TVN24 stwierdził, że TYLKO ON słyszał te polecenia, a reszta załogi nie

          Dostaliśmy zgodę do 50m i IŁ też

          I jedyną osobą, poza kontrolerem i dowódcą TU-154, który ją słyszał był właśnie Pan?

          Tak. Artur i Robert mogli tylko potwierdzić moją wersję. Jeśli kontroler wszystkich traktował równo, to logiczne, że im też wydał komendę z wysokością 50 metrów.


          Z powyższego wynika, że te 50 metrów, to wersja Musia, którą, NIE SŁYSZĄC JEJ, "mogli" potwierdzić tylko piloci Jaka ?? A znów z Tu154m to "logiczny" wniosek Musia, że jak im, to tupolewowi też, a ze zdania nie wynika, że on to słyszał a tylko, że wnioskował.


          Czy wy uzyskaliście zgodę na lądowanie?

          Tak. Kiedy wyszliśmy z czwartego zakrętu i zameldowaliśmy, że jesteśmy na prostej.


          Tyle, że oni mieli zgodę na podejście (zachod) a nie lądowanie (posadka), co dowodzi, że Muś miał problem z rosyjskim.

          Poza tym jedyny "nakaz" co do zniżania wysłany załodze Jaka dotyczył wysokości kręgu:

          5:06:56 P Пo дaвлению, ы, cемь - coрoк пять, seven - four - five, cнижение five - zero - zero.

          "Według ciśnienia, y, siedem - czterdzieści pięć, siedem - cztery - pięć, zniżanie pięć - zero - zero."

          Możliwe, że Muś przegapił jedno zero i stąd się wzięła teoria o nakazie zniżania do 50m, szczególnie, że Wosztyl w dwóch zeznaniach nie powiedział nic, że takie polecenie dostali
          (patrz zeznania na stronie Rebelya)

          Nam również kontroler powiedział, że mamy zejść do wysokości 50 metrów.

          Tu154m dostał identyczne polecenie zniżania do 500m (wysokości kręgu)

          6:30:15 P А, пoльcкий oдин нoль oдин, пo дaвлению cемь
          четыре пять cнижение пятьcoт.
          (Y, polski jeden zero jeden, według ciśnienia siedem cztery pięć zniżanie pięćset.)

          A w tych zeznaniach już było tylko:

          Zeznania R. Musia ...

          "Wydaje mi się, że kontroler powiedział TU-154M, że mają być gotowi do odejścia na drugi krąg z wysokości nie mniejszej niż 50 metrów"
          • ae911truthorg Muś leciał sam ? 17.04.13, 14:59
            absurdello napisał:
            > Z powyższego wynika, że te 50 metrów, to wersja Musia, którą, NIE SŁYSZĄC JEJ,
            > "mogli" potwierdzić tylko piloci Jaka ??

            Chcesz powiedzieć, że w czasie lądowania Jak-a w kabinie był tylko Muś,
            a reszta załogi czekała na lotnisku i nie słyszała komendy "50 m."?
            Ciekawa koncepcja.

            Z myśleniem logicznym to ty 500 lat za....Afroamerykanami.
            Wystarczy stwierdzenie komendy "50 m." dla Jak-a i będzie jeszcze jeden dowód na sfałszowanie zapisów CVR.
            • absurdello Re: Muś leciał sam ? 17.04.13, 19:25
              > Chcesz powiedzieć, że w czasie lądowania Jak-a w kabinie był tylko Muś,
              > a reszta załogi czekała na lotnisku i nie słyszała komendy "50 m."?

              A nie zastanawia cię, że por. Wosztyl w dwóch zeznaniach z 10 kwietnia i 21 kwietnia ANI RAZU NIE WSPOMNIAŁ O TAK DZIWNEJ Z PUNKTU WIDZENIA WARUNKÓW I PRZEPISÓW, wypowiedzi kontrolera ?

              Przecież dla naszej strony to by był genialna karta przetargowa mówiąca wprost, że kontroler usiłował sprowadzić niebezpieczeństwo na nasze samoloty ???

              Zeznania por. Wosztyla

              A w obu zeznaniach PILOTA nie ma ANI ŚLADU:

              - polecenia zejścia do 50 metrów,
              - faktu niepewnego czy błędnego działania bliższej radiolatarni,
              - faktu sprzecznych wskazań kierunku przez urządzenia GPS i radiokompasy.

              Tak samo por. Wosztyl indagowany przed kamerą TVN24 czy były jakieś problemy
              na podejściu, odpowiada (ok. 2:30 drugiego filmu na stronie)

              "Nie, nie, nie było" - 3 x NIE jak w Samych swoich ;))

              Wywiad z por. Wosztylem - 21 maja 2010

              a dodatkowo mówi, że poniżej 400m lecieli w GĘSTEJ MGLE, a to znów narusza paragraf 48 RL2006 i paragraf 19 p. 23 nakazujący przerwanie podejścia.

              A co jeszcze jest ciekawe w zeznaniach por. Wosztyla (zeznanie z 21 kwietnia 2010)

              "Ponadto powiedziałem mjr. Grzywnie, że jeżeli zdecydują się podejść raz czy dwa razy to powiedziałem żeby nie schodzili poniżej 50 m i odeszli na zapasowe."

              Z zapisów rozmowy z 2 pilotem:

              10:24:49,7__Jak40

              "No witamy Ciebie serdecznie. Wiesz co, ogólnie rzecz biorąc, to 3.14zda tutaj jest. Widać jakieś 400 metrów około i na nasz gust podstawy są poniżej 50 metrów grubo.

              10:25:04,3__2pilot___A wyście wylądowali już?

              10:25:05,8 __Jak40
              "No, nam się udało tak w ostatniej chwili wylądować. No, natomiast powiem szczerze, że możecie spróbować, jak najbardziej. Dwa APM-y są, bramkę zrobili, tak że możecie spróbować, ale.... Jeżeli wam się nie uda za drugim razem, to proponuję wam lecieć na przykład do Moskwy albo gdzieś."

              Jedyne 50 jakie pada w tej rozmowie, to podstawy chmur, a nic o nieschodzeniu poniżej 50m (z resztą jak mogli by schodzić skoro wysokość decyzyjna wynosiła 100m ???)

              Powiedz mi więc, jak to jest, że pilot ANI RAZU nie wspomina, że dostali takie dziwne polecenie (dziwne jak na warunki pogodowe i dziwne jak na polecenie, bo przecież kontroler nie może zlecać pilotowi zniżania na wysokości niebezpieczne czy niezgodne z zapisami w karcie podejścia).

              Wosztyl mówi w wywiadzie, że jego obowiązywało minimum 1500x100, a więc musiałby wyłapać, że kontroler mu jakieś dziwności wciska na manowce zwodząc. Minimum 1500x100 wg instrukcji Jaka40 dotyczy podejścia na dwie radiolatarnie i nawet w zeznaniach mówi on (zeznanie z 10 kwietnia 2010):

              "Zeznaję, iż na lotnisku w Smoleńsku nie ma żadnych urządzeń do precyzyjnego podejścia do lądowania. Lądowanie JAK – 40 i TU- 154M odbywa się na zasadzie podejścia 2 NDB. To wszystko co mam do zeznania w tej sprawie. "

              Dla Tu154m (ogólne ograniczenia eksploatacyjne) to minimum podejścia na dwie radiolatarnie jest jeszcze ostrzejsze:

              - 1800 widoczności na pasie,
              - 120m wysokość decyzyjna

              czyli zachęcając załogę Tu154m do podejścia w warunkach:

              - 400m widoczności,
              - podstawy PONIŻEJ 50m GRUBO

              chyba on robił jakąś krecią robotę, szczególnie, że nie było żadnych oznak poprawy pogody a nawet 12 minut później R. MUś podał, że widoczność siadła do 200m (z 400m 12min wcześniej)

              I zauważ jeszcze, że w tym samym wywiadzie Wosztyl mówi jak to załoga co przyleciała wcześniej ostrzega nadlatujące następne załogi o zauważonych anomaliach, a jedyne co przekazano do Tu154m to informacje o widoczności i podstawach chmur.

              Nie dziwi cię, że nie podano, w końcu bardzo ważnych w możliwym locie bez widoczności, informacji o anomaliach w działaniu urządzeń nawigacji kierunkowej przy lotnisku czy idiotyzmach wygadywanych przez kontrolera ?

              Przecież to tak jakby kogoś zachęcać do chodzenia w mgle koło przepaści zapomniawszy mu powiedzieć, że chyba ktoś drogowskazy z nudów poprzekręcał a ten gostek co podaje minimalną odległość od przepaści to chyba jest pijany, bo podaje 2x mniej niż normalne ? ;)))))))

              Dlatego twierdzę, że te "50m" to jest dupochron wymyślony potem dla odwrócenia uwagi i nic takiego nie padło (albo też za sterami Jaka siedział Muś, a Wosztyl robił za mechanika ;))

              I sądzę z powyższego, że nie było żadnego fałszowania CVR a tylko próba wybielenia się przez pewne osoby, które z rozmysłem albo przez bezmyślność podawały załodze Tu154m informacje niepełne albo zniekształcone (pomijając zniekształcenia wprowadzone przez drugiego pilota przy ich odbiorze.

              Sam przeczytaj i posłuchaj tego co jest w tych linkach, przecież to nie moje wymysły tylko sam pilot to mówi czy zeznaje, a dodatkowo por. Wosztyl nie podważył słów opublikowanych w transkrypcjach rozmów z CVR Tu154m ani pod kątem, że coś tam pominięto czy zmieniono.
              • ae911truthorg Re: Muś leciał sam ? 17.04.13, 20:11
                Chłopek roztropek.
                Co tu filozofować - gdzie ekspertyza ?

                To już 3 lata minęły ! ! !

                Zapisu nie mogą odczytać ?
                Patrz, a ruskim zajęło to kilka miesięcy.
                To mnie bardziej dziwi niż zeznania.
                Ja nie mam pewności, że Muś mówił prawdę.
                Mam pewność, że zapisy CVR są sfałszowane.
                Zapisy z Jak-a miały szansę być przekonującym dowodem.
                Teraz coraz mniej.
                Po odsłuchaniu zapisów z Jak-a "zaprezentowano"
                co myśli załoga.
                Brzmiało to jakoś tak "przyjęli do wiadomości.
                Zmienili zeznania ?
                Bo nie słyszałem o tym.
    • ludwik_7125 Re: IES,częstotliwość prądu i ukrywanie dowodu. 29.03.13, 21:03
      Nastawiłem budzik w Polsce. Obudził mnie na Alasce, ale tak w ogóle to zorientowałem się,
      że wypiłem lufę we Francji. To koronny dowód na zamach!
      • 1normalnyczlo.w.i.e.k Popatrz!Identycznie argumentuje Maciej Lasek ... 29.03.13, 23:28
        ludwik_7125 napisał: Nastawiłem budzik w Polsce. Obudził mnie na Alasce, ale tak w ogóle to zorientowałem się, że wypiłem lufę we Francji. To koronny dowód na zamach!

        ---> ... Michał Setlak i who'y-know-who yeszcze. Możesz być z tego faktu dumny!
        • obraza.uczuc.religijnych Re: Popatrz!Identycznie argumentuje Maciej Lasek 02.04.13, 10:20
          Udowodnij, kagiebowcu, że Lasek, Setlak i you-know-who argumentują podobnie.
    • kotek.filemon Re: IES,częstotliwość prądu i ukrywanie dowodu. 03.04.13, 12:27
      ae911truthorg napisał:

      > Czemu na stronach jakiejkolwiek instytucji nie jest zamieszczony plik audio,
      > tak aby każdy mógł sprawdzić czy słychać 50 , czy 100 ?


      Niech "zespół Macierewicza" jakiego audiofila za eksperta najmie. Od razu im wysłucha, czy 50 czy 49,5 oraz ile razy taśma kopiowana była.
Pełna wersja